Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Dźgnąć reżym w chore z nienawiści oczy

Posted by Marucha w dniu 2016-10-15 (sobota)

Ach, co to był za protest! Cała Polska stanęła, niczym penis na weselu, bo od zajęć domowych oraz rutynowych stosunków płciowych z przygodnymi partnerami powstrzymały się nie tylko telewizyjne gwiazdy, nie tylko celebrytki, co to co noc kogoś kochają, nie tylko pracownice spółki „Agora”, które podobno będą musiały jednak odpracować zwolnienie w dzień 1 listopada, kiedy to reakcyjny kler proklamował dzień Wszystkich Świętych, jakby mu było mało dodatkowego święta w dzień Sześciu Króli – co nieubłaganym palcem wytknął niedawno sam pan Ryszard Petru – nie tylko damski personel Żywej Cerkwi, czyli środowiska farbowanych lisów z „Tygodnika Powszechnego”, „Znaku” i „Więzi”, które już nawet nie ukrywa, któremu panu się wysługuje – ale również personel agencji towarzyskich, a nawet tirówki, które na ten dzień otrzymały dyspensę od swoich alfonsów.

Takie przecieki docierają w każdym razie z Sekcji Alfonsów przy Klubie Parlamentarnym Platformy Obywatelskiej, która w ten sposób, po niedawnym kongresie, próbuje ofensywnie penetrować coraz to nowe środowiska społeczne, zwłaszcza „elementy socjalnie bliskie”, czyli właśnie alfonsów, prostytutki i złodziei, spośród których, jak wiadomo, zarówno bezpieka, jak i policja rekrutują swoich konfidentów.

Trzon środowiska stanowią oczywiście ubeckie dynastie z protoplastami, co to jeszcze samego znali Stalina, aż po późnych wnuków, co to już noszą garnitury i mówią językami, niczym pan wojewodzic Paweł Olszewski, którego proroczą intuicją przewidział poeta jeszcze przed wojną, pisząc w natchnieniu: „I ty, co mieszkasz dziś w pałacu, a srać chodziłeś za chałupę…” – dzięki czemu Wojskowe Służby Informacyjne, wykonujące na rzecz niemieckiej BND i Mosadu zadanie destabilizacji naszego nieszczęśliwego kraju, mogą w każdej chwili nie tylko zmobilizować agenturę, jak nie pod pretekstem obrony demokracji, to pod pretekstem ochrony „wagin” oraz „macic” przed penetracją ze strony nieubłaganego palca reżymu.

Oczywiście Wojskowych Służb Informacyjnych oficjalnie „nie ma”, ale co to znaczy: „nie ma”, kiedy agentura przecież pozostała i nie tylko zajmuje miejsca w kluczowych punktach życia publicznego, w których została pieczołowicie uplasowana w czasach dobrego fartu, ale również korzysta z nieograniczonych możliwości maczania pyska w melasie, kosztem Rzeczypospolitej?

Toteż nic dziwnego, że podczas ostatniego swego kongresu Platforma Obywatelska dała wyraz dwojgu swoim największym zgryzotom: Instytutowi Pamięci Narodowej i Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu. Instytut – wiadomo; znajdujące się tam dokumenty wywracają jedna po drugiej pieczołowicie spreparowane „legendy”, wskutek czego zarówno Kukuniek, czyli były prezydent naszego nieszczęśliwego kraju Lech Wałęsa, jak i „legendarna” pani Henryka Krzywonos, nie posiadają się z irytacji.

Nawiasem mówiąc Kukuniek obchodził niedawno swoje 73 urodziny. Za komuny przy takich okazjach zaraz wygrywał w totolotka, ale teraz jest kapitalizm i na powszedni jurgielt trzeba zapracować nie tylko donosami, ale solidniej, toteż bez zaskoczenia można było podziwiać wśród zgromadzonych na urodzinach konfidentów również pana Fransa Timmermansa z Komisji Europejskiej.

Już tam pan Timmermans, z ramienia Naszej Złotej Pani koordynujący ostateczne rozwiązanie die polnische Frage, odpowiednio Kukuńka podkręcił: jak ma nawijać, co i kiedy robić, żeby – jak nadejdzie czas rozstrzygnięć – scenariusz rozbiorowy został zrealizowany bez komplikacji. Co tam Kukuniek będzie z tego miał – tego oczywiście nie wiemy, ale nie jest wykluczone, że jemu też obiecali pochówek na Wawelu, w dodatku przy akompaniamencie zespołu „Behemot”, kierowanego przez pana Adama Darskiego „Nergala”, uważanego powszechnie za delegata Belzebuba na województwo pomorskie.

Wracając zaś do kongresu PO, no to wiadomo, że CBA stanowi otwartą, niezagojoną ranę. Korupcji oczywiście Biuro nie wypleni; co to, to nie – ale potrafi zatruć przyjemność z każdego łyka szampana i każdej łyżeczki kawioru – no a cóż komu po szampanie i kawiorze, jeśli nie ma przyjemności?

Zatem, żeby władza, zwłaszcza z nadania Naszej Złotej Pani, odzyskała cały niegdysiejszy powab, to IPN i CBA muszą zostać zlikwidowane. Podobnie uważał Katon Starszy, który każde swoje przemówienie w Senacie kończył słowami: „ceterum censeo Carthaginem delendam esse” – co się wykłada, że poza tym sądzę, że Kartaginę należy zniszczyć.

Ale mniejsza już o ten cały kongres; niech się tam Platforma Obywatelska kongresuje ile wlezie, bo przecież ważniejszy jest „czarny protest”. Otóż według informacji uzyskanych od moich honorables correspondants, którzy, przebrawszy się w czarne pulowery i bereciki a la Juliette Greco, to i owo podczas protestu podsłuchali, z inspiracji Judenratu „Gazety Wyborczej”, a może nawet samego Sanhedrynu, uczestniczki protestu podjęły zobowiązanie, że jak tylko skończy się zarządzona przez pana prof. Jana Hartmana alkowiana kwarantanna, zaraz postarają się zajść w niepożądaną ciążę, najlepiej oczywiście przy pomocy zapłodnienia w szklance, za którym z zagadkowych powodów strasznie stęsknił się zwłaszcza pan Jarosław Kalinowski z Polskiego Stronnictwa Ludowego – a jak już zajdą w ciążę, to zaraz ostentacyjnie zażądają, by je wyskrobano – oczywiście na koszt Rzeczypospolitej – żeby również w ten sposób dźgnąć znienawidzony faszystowski reżym w chore z nienawiści oczy.

Ale nie tylko o sprowokowanie znienawidzonego reżymu tu chodzi, bo reżym – swoją drogą, a długofalowa strategia Sanhedrynu, by dokonać depopulacji mniej wartościowego narodu tubylczego i w ten sposób zrobić miejsce dla Judeopolonii, na wypadek, gdyby na Bliskim Wschodzie coś poszło nie tak – swoją drogą.

Są to oczywiście tylko pogłoski, ale jeśli się okaże, że wyskrobywane jest tylko potomstwo głupich gojów, podczas gdy embriony wyznania mojżeszowego są oszczędzane, to będzie to nieomylny znak, że coś jest na rzeczy.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Odpowiedzi: 8 to “Dźgnąć reżym w chore z nienawiści oczy”

  1. adsenior said

    Lubię czytać opowieści pana Stanisława.

  2. nasza Zlota Pani na wyrazne zyczenie Obamy wlasnie podniosla roczne wydatki na zbrojenia z 34, 3 mld o 20 mld €. Skorzysta na tym glownie, jesli nie wylacznie przemysl zbrojeniowy USA .
    I z Caracale tez juz sprawa jasna – nie bedzie zadnych francuskich , beda amerykanskie smiglowce zakupione u US- Lockheed.Co bylo zreszta z gory jasne.

  3. toidi said

    Za ile?

    Za kukaracze żabojady ryczeli sobie cene dwa razy wyższą niż dostali od innych.

  4. wiktor said

    Ach,cóż za gratka trafiła się zacnemu felietoniście!Dotychczas objaw y choroby,na którą zapadł zręcznie utykał pośród swych tekstów ,których myśl główna nie tyczyła w najmniejszym stopniu tematyki z zakresu seksualności.A tu trafił się temat,który nie dość,że jak najbardziej odpowiada temu wewnętrznzemu zapotrzebowaniu,to jeszcze,jak powiadaja wymowni Francuzi,stanowi prawdziwy
    „l excse de ricechesse”,co się wykłada – „kłopot z nadmiaru”
    I gdy nieubłagany palec naszego felietonisty penetrował temat niczym rozwartą waginę,ja pozwoliłem sobie,excusez le mot,na szukanie dziury w całym.

  5. Boydar said

    A Pan NICK wręcz przeciwnie

    https://marucha.wordpress.com/2016/10/13/wolne-tematy-89-2016/#comment-621554

  6. NICK said

    Tamże zapomniałem.
    Copyright.

  7. Dictum said

    ad. 4
    Panie Wiktorze, znakomicie Pan ujął problem, który dotyczy tekstów Pana Michalkiewicza.
    Przymus używania obrzydliwych porównań i skojarzeń u tego (b. dobrego skądinąd) felietonisty jest tak silny, że teksty jego przetykane są nimi przeważnie bez żadnej potrzeby. Tu faktycznie można uznać – pasują. No to i radośnie pisarz rozhulał się na całego.
    Jednakże zawsze mam przekonanie, że dobre pióro powinno umieć sobie poradzić z nazywaniem rzeczy po imieniu bez używania skrajnie świńskich zwrotów.
    Ale jak Pan słusznie zauważył, u tego autora takie skojarzenia są już objawami – moim zdaniem, nasilającymi się – pewnego schorowania.

    ——
    Gajowy bywa gorszy.
    Admin

  8. Dictum said

    ad. Admin
    Nie mnie rozsądzać, co gorsze, a co lepsze. Ale świadomość dobrze rokuje.
    Nie chcę też wyjść na wychowawcę-pedagoga.
    Po prostu chodzi mi o to, żebyśmy świat czynili piękniejszym tam, gdzie to od nas zależy.
    Bo już tak niewiele od nas zależy.

Sorry, the comment form is closed at this time.