Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Leon Degrelle: O islamie i rodzinie

Posted by Marucha w dniu 2016-10-15 (sobota)

Degrelle: To straszne, jak mało osób wie, że byli wśród nas również muzułmanie, że 60 000 naszych towarzyszy było muzułmanami! Hitler był naprawdę bardzo zainteresowany islamem. Dostrzegał też olbrzymi potencjał, jaki islam przedstawiał dla zjednoczonej Europy.

Dziennikarz: Z jakiego punktu widzenia był zainteresowany? Z religijnego?

Degrelle: Tak, z religijnego. Zainteresowanie Hitlera islamem miało charakter religijny; on był naprawdę religijnym człowiekiem [sic! – admin], był ochrzczonym katolikiem. Zarazem, Hitler był antyklerykalny ale to już inna kwestia.

Generalnie, Hitler nie przejmował się specjalnie Kościołem; kler początkowo silnie sprzeciwiał się narodowemu socjalizmowi, następnie zmienił swoje zdanie, by – jak zawsze – rzucić się do stóp zwycięzcy, jak zwykle jednak, za późno [jak zawsze??? – admin]. Na tym właśnie polegał problem.

Zatem Hitler przyjął muzułmanów, otworzył dla muzułmanów szeregi swojej armii, gdyż, prędzej czy później, Europa potrzebowałaby tego olbrzymiego świata islamskiego, ze względu na jego ropę. Musieliśmy zatem pozostawać z islamem w przyjaznych stosunkach.

Tym, czego chciał Hitler, było stworzenie dywizji SS złożonych z młodych muzułmanów, które po przybyciu do swoich macierzystych krajów, stałyby się tam zarzewiem rewolucji narodowosocjalistycznej. Muzułmanie powinni walczyć wspólnie i być przyjaciółmi, nie zaś walczyć ze sobą nawzajem, jak Europejczycy dzisiaj.

Tak więc w styczniu 1945 r. widziałem 60 000 młodych muzułmanów w szeregach Waffen-SS, którzy na szyi nosili podarowane im przez Hitlera w dzień Nowego Roku maleńkie łańcuszki z Koranem. Każdy z nich miał swój malutki Koran jako memento.

To dowód, że w hitlerowskim rasizmie nie chodziło o zniszczenie innych ras. Rasizm, wedle Hitlera, miał na celu uczynienie każdej rasy silną i by żyła ona w swym macierzystym kraju. Również wychowanie młodzieży na sposób narodowosocjalistyczny; by jako inteligentni i dojrzali młodzi mężczyźni i kobiety założyli rodziny i mieli liczne potomstwo. Nie zapominajmy, że Hitler chciał, by rocznie rodziło się 1 100 000 dzieci.

Gdy jednak ludzie nie są szczęśliwi, to nie mają dzieci. Gdy masz dzieci, znaczy to, że wszystko u ciebie dobrze. Gdy są pieniądze, jest też pokój. Najlepszym dowodem, że w Niemczech rodziło się wtedy trzy razy więcej dzieci, niż wcześniej. Dzięki rewolucji socjalnej, robotnicy zarabiali dwa razy więcej, gospodarka rozwijała się dobrze, wyraźnie zmniejszono bezrobocie, było mnóstwo miejsc pracy.

Źródło: https://youtu.be/b49JeY9HGOM
Tłumaczenie z języka francuskiego: Ronald Lasecki
http://xportal.pl

Komentarzy 14 to “Leon Degrelle: O islamie i rodzinie”

  1. Adam Ryglowski said

    NOWOŚĆ dla mnie – 60 000 muzułmańskich żołnierzy w Armii III Rzeszy .
    Stary temat , to 200 000 żołnierzy, oficerów , generalicji i Marszałków wyznania WIADOMEGO w tej samej armii.

    Każdy wódz (!!!) , który zapewni KAŻDEJ RODZINIE UTRZYMANIE , mieszkanie /dom , każdemu dziecku pokój, a KAŻDEMU MĘŻCZYŻNIE PRACĘ (na utrzymanie rodziny) I TO SPEŁNI wolę każdego z tych co , głosowali na niego ma zwycięstwo ‚w kieszeni’:
    „(„100 milionów dla każdego”) – GDZIE TO BYŁO .
    CHIBA U P. TWARDOWSKIEGO , ABO NA FLORYDZIE

    bo chiba nie w ……
    G(D)…..ku(g)
    jak UE, to ue.

  2. Boydar said

    „… generalnie, Hitler nie przejmował się specjalnie Kościołem …”

    Hitler, a właściwie jego mocodawcy i sponsorzy, „przejmowali” się Kościołem (rzymskokatolickim) bardzo. Tylko nie mówili tego zbyt głośno. Głośno mówiły za to ich karabiny; głównie dlatego, że tłumiki na wojnie nie były w modzie, zwłaszcza podczas egzekucji.

    A co Hitler (rzekomo) myślał o katolicyzmie, to napisane jest wyraźnie w Main Kampf. Piszę „rzekomo”, gdyż uważam, że Hitler MK nie napisał; napisało mu to MI6 albo jakaś inna agenda City.

  3. Piskorz said

    re art. ” że Hitler chciał, by rocznie rodziło się 1 100 000 dzieci.” I DLATEGO WŁAŚNIE „URUCHOMIONO” AKCJĘ LEBENSBORN /źródło życia/..Nie pamiętam tylko kiedy..Gotowe Niemki do zapłodnienia przez tzw. rasę panów /ha ha /
    miały swoje ośrodki, gdzie się to- odbywało..Za babci-komuny w tzw. Magazynie Polskim był b. ciekawy artykuł na ten temat ze zdjęciem panienek w strojach „gimnastycznych”..ha ha ha.

  4. Boydar said

    Kościół Katolicki jako jedyna publiczna siła przeciwstawiał się nazizmowi. W owym czasie główne ostrze hitleryzmu skierowane było w żydów, stąd też, jak sądzę, wiele odniesień w wystąpieniach.

    http://www.analizy.biz/marek1962/piusxii.htm

    Szczególnie interesująco wypowiedział się Einstein.

  5. Piskorz said

    re art. To co jest w art. to małe piwo, bo- czytam teraz jego książkę „Wiek Hitlera’ /t 1/, na razie tylko- około 70 stron..Ale początek jest b. ciekawy /jak opisuje np. politykę Francji wobec Niemiec/…oj dostaję się żabojadom! Cały nakład książki w Belgii..został zniszczony /!!!/ Autora książki po wojnie próbowano 7-krotnie porwać/zamordować /w Hiszpanii/. To trzeba przeczytać..PS Jest tam wyjaśnienie dlaczego walczył po stronie Niemiec..bo mu coś obiecano..

  6. GRYF said

    Belg Degrelle był fanatycznym nazistą i służył w jednostce Waffen SS.
    Przeszedł cała drogę kariery wojskowej i doszedł do wysokiego stopnia wojskowego i do dowództwa jednostki. Jego jednostka walczyła na froncie wschodnim. Po wojnie uniknął odpowiedzialności i dożył w spokoju sędziwego wieku. Napisał sporo wspomnień i w formie beletrystycznej przedstawił walki na wschodzie, oczywiście ze swojego punktu widzenia. Sporo jego książek przeczytałem.
    Jaki jest sens podpierania się słowami nazisty i tworzenie jakiś historii według jego słów ? Jednostki Wafen SS były tworzone i w gestii Himlera a nie Hitlera.
    Poza tym nikt w późniejszym okresie nie patrzył skąd są najemnicy. Potrzebni byli po prostu fanatyczni żołnierze.
    Przypomnę, że prawie cała Europa kolaborowała z Nazistami. Wyjatkiem były tylko DWA KRAJE. POLSKA I GRECJA. Podobno jeszcze SERBIA, ale to nie jest takie oczywiste, biorąc pod uwagę Chorwatów i Bośniaków.
    Miejmy trochę rozumu w cytowaniu „autorytetów i znawców tematu”.

  7. anonim said

    Panie Gryf
    Osobiście mniemam że to tylko tak ku pamięci czytelnikom do czego jest „Niemcom” potrzebna na nowa fala młodych islamskich „uchodźców”.

    W Syrii jak widzimy kto może to idzie tam gdzie lepiej płacą aktualnie lepiej płaci rząd Turcji więc wielu „islamistów” z „Wolnej Armii Syrii” i nie tylko odnalazło się w „Tarczy Eufratu” tworzącej „strefę buforową” w miejscu potencjalnego Kraju Kurdów „wszelakich”.
    Tak więc nie zdziwmy się gdy np w 2017 roku rząd RFN przedstawi „zasymilowanym” uchodźcom propozycję dobrze płatnej służby w Werma…Bundeswehrze
    I nie będą mieli oporów w pacyfikowaniu Polskich goim gdzie już nawet niemiecki bauer mógłby się skrzywić…w końcu dobrze u niego pracowali więc po co zabijać?

  8. Piskorz said

    re 6 L. Degrelle był najpierw patriotą /sic!!/. Poszedł za Hitlerem, bo mu obiecali, że nie rozwalą Belgii na kawałki!! Polecam choć 100 stron tej jego książki..ot choćby jak rodziła się 1 Światowa.!! Jaką politykę prowadzili Francuzi w stosunku do Niemców!! 7 razy chcieli go załatwić /tak spokojnie sobie żył /. Dlaczego zniszczyli cały nakład w Belgii?!
    Bo bajki pisał..?! Ha ha ha..W USA było tylko 1 wydanie !! Poszedł na Wschód…bo widział WIDMO KOMUNIZMU..Ta pozycja to żadna tam beletrystyka..CZY MAM PODPOWIADAĆ…kto chciał go załatwić..?! Dlaczego dostał w Belgii kaesa? Tak szybko chcieli go załatwić jak tego w Rumunii wraz z żoną /w 1989/…COŚ B. SZYBKO ICH POSTAWILI POD ŚCIANĄ..Nie daje to nić do myślenia..?! PS A na deser polecam jego apel do młodych ludzi w Europie.!! Taki to straszny nazista..

  9. GRYF said

    Książki pisane przez kolaboranta niekoniecznie są kompendium wiedzy.
    Wiadomo, że każdy zdrajca chce się wybielić.
    Parę zdań z wiki:
    ,, Obrońcy Legionu Walońskiego twierdzą, że nie jest on odpowiedzialny za popełnienie żadnych zbrodni wojennych. Twierdzą też, że Walonowie nie wiedzieli o zbrodniach popełnianych przez Niemców i uważali swoją walkę w Legionie za antykomunistyczną krucjatę przeciwko bolszewizmowi, nie zaś za szerzenie ideologii nazistowskiej. Zważywszy udział Legionu Walońskiego, działającego jeszcze w ramach Wehrmachtu, między sierpniem i grudniem 1941 w akcjach przeciwpartyzanckich na terenie Generalnego Gubernatorstwa i w 1942 na okupowanych terenach ZSRR niewiedza o niemieckich zbrodniach wojennych i ludobójstwie wydaje się mało prawdopodobna. Przemilczają fakt, że w tym samym czasie na terenie okupowanej Belgii – w tym Walonii – działała konspiracja antyhitlerowska, walcząca z Niemcami.”
    Sama Belgia jest zlepkiem trzech narodów. Sporo jest tam niemców. Kraj dysponujący 600 tysięczną armią i w marę silnym lotnictwem poddał się prawie bez walki.
    Wracając do belgijskich patriotów. Niejaki król tego państewka Leopold II był sobie został właścicielem kawałka Afryki, a właściwie Konga Belgijskiego.
    Po publikacjach na temat jego poczynań, wspaniałomyślnie przekazał te swoje prywatne włości na skarb państwa, którego defacto był władcą.
    W trosce o rozwój swojej ojczyzny i pozyskiwanie surowców z koloni ( głownie kauczuku ), ten miłosierny władca wymordował 15 milionów tubylców. Ponieważ nie dowierzał wykonawcom ,, poleceń” kazał sobie przynosić dłonie ofiar. Belgia więc słynie z patriotów, a obecnie jest nawet stolicą nowej Europy.
    Degrelle był nazistą i mordercą i żadne jego tłumaczenia tego nie zmienią.
    To, że był katolikiem niczego nie zmienia. W naszej historii też mieliśmy sporo katolików, którzy utopili naród w krwii.

  10. Marta1973 said

    „Książki pisane przez kolaboranta niekoniecznie są kompendium wiedzy.”.

    Bardzo słuszna uwaga. Co w takim razie począć ze wspomnieniami „generała” Zygmunta Berlinga i innych „Paliaków”?

  11. Boydar said

    Jak to co, Pani Marto; zajrzeć do żydopedii i uważnie przeczytać wyjaśnienie słowa ‚kolaborant’.

  12. Piskorz said

    re 10..iążki pisane przez kolaboranta niekoniecznie są kompendium wiedzy.”. I CZY TO ZNACZY, ŻE NIE MA TAM ANI KRZTY PRAWDY..?!

  13. Piskorz said

    re 9 Polecam czytać x jeszcze post 8…i książkę polecaną!! PS A co ma piernik do wiatraka tzn Leopold II do L. Degrelle? Polityka tego króla /ha ha / jest mi znana/..Poza tym bywałem i mieszkałem w Belgii. TO DLACZEGO.KUŹWA, CAŁY NAKŁAD W B. ZNISZCZYLI..?! BO CO ? BAJKI PISAŁ..?!

  14. RSA said

    Degrell pierdzieli o islamskiej ropie. Do końca wojny, czyli do 1945 roku największe znaczenie miały złoża ropy, w okolicach Ploeszti, Baku, w Zatoce Meksykańskiej i Kalifornii, oraz Irakijskie (Mosul) i Wenezuelskie. III Rzesza podpisywała umowy o wykorzystanie pól naftowych z Meksykiem. Japonia korzystała z pewnych złóż ropy w Indonezji. Nie odkryto jeszcze wtedy złóż pod Morzem Północnym, Syberyjskich, ani w Zatoce Perskiej. Odkrycie złóż w Arabii Saudyjskiej i zatoce miało miejsce już po II wojnie światowej.

Sorry, the comment form is closed at this time.