Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Październikowe wspominki

Posted by Marucha w dniu 2016-10-20 (czwartek)

Szanowni Państwo!

„O czym tu dumać na warszawskim bruku, jak żuk po uszy siedząc w muchotłuku…” – pytał poeta – a pytanie nabiera palącej aktualności szczególnie teraz, gdy pani prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz nadal upiera się przy sprawowaniu swego urzędu.

Z tego powodu, jeśli nawet nie wszyscy, to znaczna część warszawiaków, może znaleźć się na bruku w następstwie przechwytywania warszawskich kamienic przez mafię, której ośrodek kierowniczy– jak podejrzewam – tworzy oczywiście bezpieka ze swoim najtwardszym jądrem, czyli Wojskowymi Służbami Informacyjnymi.

Czyż bez przyzwolenia bezpieczniaków, bez dzielenia się z nimi forsą, możliwe byłoby uprawianie tego procederu całymi latami? Któż, jeśli nie bezpieka, mógłby zagwarantować cichym mecenasom ślepotę prokuratury i pobłażliwość niezawisłych sądów, gdzie konfident siedzi na konfidencie i konfidentem pogania?

Zawirowania wokół Trybunału Konstytucyjnego to przecież zaledwie wierzchołek góry lodowej, bo przecież na Trybunale świat się nie kończy, jako że są jeszcze przecież niezawisłe sądy karne, cywilne, administracyjne, żeby nie wspomnieć o słynnym „sądzie morskim”, którym gminny pisarz, pan Zołzikiewicz z upodobaniem straszył chłopów jeszcze w czasach Henryka Sienkiewicza.

Nawiasem mówiąc, Trybunał Konstytucyjny właśnie popił sobie i zakąsił na koszt niemieckiej Fundacji Adenauera, która 95 procent środków, którymi dysponuje, czerpie z subwencji niemieckiego rządu. Krótko mówiąc – niemiecki rząd za pośrednictwem tej Fundacji karmi i poi niezawisłych sędziów Trybunału, którzy już nawet nie starają się zachowywać pozorów.

Kiedy tak poskładać wszystkie elementy tej mozaiki, to wyłania się z niej obraz III Rzeczypospolitej, jako organizacji przestępczej o charakterze zbrojnym. Oczywiście to tylko takie wrażenie, ale cóż zrobić, skoro pogląd na temat otaczającej nas coraz ciaśniej rzeczywistości, wyrabiamy sobie również na podstawie wrażeń?

Jakież wrażenie możemy odnieść na przykład na podstawie awantury w związku z odstąpieniem rządu od kontraktu z francuskim Airbusem na zakup śmigłowców „Caracal”? Dwukrotna różnica w cenie, jaką za te śmigłowce miała zapłacić Polska w porównaniu z tym, co płaciły za nie inne państwa, nasuwa podejrzenia, że pod stołem musiały przejść jakieś gigantyczne pieniądze, które teraz trzeba by oddać – ale jak tu oddać, skoro już zostały wzięte, a pewnie i wydane?

Na razie Francuzi zacisnęli zęby i nie puszczają farby, ale kto wie, na jak długo? Nic więc dziwnego, że do niedawna administrująca naszą niezwyciężoną armią grupa bezbronnych cywilów uwija się jak w ukropie, bo seryjny samobójca może przecież w każdej chwili zmartwychwstać.

Mamy zatem o czym dumać na warszawskim bruku, zwłaszcza, że możemy jeszcze „sławny wspominać Październik, gdy nas skołował chytry stary piernik.” Akurat 21 października minie 60 lat od przywrócenia do władzy Władysława Gomułki, „starego piernika” z którym Polacy wiązali nadzieje co najmniej takie, jak później z Lechem Wałęsą. Ale zarówno w pierwszym, jak i w drugim przypadku, srodze się zawiedli, bo myśleli, że to wszystko naprawdę, podczas gdy chodziło o to, by wiele zmienić, żeby wszystko zostało po staremu.

Przede wszystkim – punkt ciężkości władzy pozostał tam, gdzie przesunął się w roku 1980 – to znaczy – ze struktur oficjalnych do bezpieczniackich watah, które – jak nie z ramienia jednego Naszego Sojusznika, to z ramienia Naszego Drugiego Sojusznika – okupują nasz nieszczęśliwy kraj, wysuwając na fasadę swoje polityczne ekspozytury.

Ciekawe, że jak przed Październikiem wykształcił się u nas system dwupartyjny, to przetrwał do dnia dzisiejszego z tym, że ugrupowania te w zależności od etapu, zmieniają sobie nazwy. W 1956 roku w partii wykształciły się dwie frakcje: „Chamy” i „Żydy”. Wtedy chodziło o to, na kogo zwalić odpowiedzialność za zbrodnie tak zwanego „okresu minionego”. Stalin już nie żył, a poza tym przecież wszystkich osobiście nie zamordował; musiał mieć pomocników, na których mógł wskazać nieubłagany palec.

Sprytniejsze „Żydy” wcześniej skapowały, o co chodzi i przepoczwarzyły się w liberałów: „Zgoda, ja mogę być leberał, tylko wy o tem mnie powiedzcie!” – wołał Towarzysz Szmaciak. Przepoczwarzone w „leberałów” „Żydy” nieubłaganym palcem wskazały na „Chamów”, które nie posiadały się z oburzenia. – Owszem – mordowaliśmy – mówiły „Chamy” – ale to przecież „Żydy” wydawały nam rozkazy!

Wtedy „Żydy” oskarżyły „Chamów” o „antysemityzm” – no i ta przepychanka ciągnie się już ponad 60 lat, jako, że na widownię dziejową zdążyło wejść już trzecie pokolenie „Chamów” i „Żydów”, które jednak – kiedy tylko zabrzmi sygnał znajomej trąbki – posłusznie rusza do walki z trzecim pokoleniem Armii Krajowej.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Odpowiedzi: 18 to “Październikowe wspominki”

  1. NICK said

    Pan Michałkiewicz dostał pozwolenie na pisanie „większej” prawdy. Dobrze. Bo jest poczytny. Tu i tam.

  2. guła said

    We Frondzie o tem nie rozmawiają. Czy rozmawiają? A pan Stanisław Michalkiewicz o niniejszym pisze już dla trzeciego pokolenia mieszkańców naszego nieszczęśliwego kraju.

  3. wanderer said

    „..gdy pani prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz nadal upiera się przy sprawowaniu swego urzędu.”

    Te babsko nie ma za grosz honoru. Za grosz. Napluja a powie ze to deszcz a wogole to na nia nie pada.

  4. ANTYŻYD said

    A skąd żydo-chazarka Hajka Grudbaum ma mieć honor? Najwyżej wśród swoich żydowskich złodziei. Goje to bydło i jak gdera ich curevskie pismo talmud (kodeks kryminalno-mafijny) goje – bydło, nic swojego nie mają. A to co mają należy do żydów i goje tylko chwilowo to posiadają.
    Jak się tego gówna żydowskiego nie zlikwiduje to po Nas.

  5. Jerzy said

    Panie Michałkiewicz! Niech Pan skończy wreszcie z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi (i Razwieduprem). Rzygać się już chce. Może znajdzie sobie Pan w końcu innego kozła ofiarnego. I może mi Pan wytłumaczy skąd się wzięła u Pana ta obsesja.

  6. Miet said

    Re.4.
    Panie Jerzy, niech się Pan nauczy czytać i rozumieć Stanisława Michałkiewicza.

  7. z prowincji said

    #4 Jerzy ;tez mam podobne odczucia i kiedyś o tym Tu napisałem ,ze to takie odwracenie uwagi od prawdziwych sprawców przemian i prawdziwych depozytariuszy przywilejów i zasług za obalenie PRL-u .
    Może mało wiem ale ten cały razwiedupr to jednoznacznie kojarzy mi się z Rosją i chyba o to cały czas chodzi Michalkiewiczowi ,
    Aby to całe nieszczęście przypisać również Rosji i jej agenturze ,bo w ten sposób Pan M. może bezkarnie chodzić po salonach i prawić swoje ,a prawdziwi sprawcy całego złodziejstwa i nowej okupacji kręcić swoje lody .
    Bo nikt mi nie powie że np.bufetowa jest ze służb .

  8. Miet said

    Re.3.
    Panie Wanderer, mine się zdaje, że to babsko dobrze wie, że gdy odstąpi od władzy, to jej doopsko będzie w wielkim niebezpieczenstwie.
    Tak, że tu nie o honor chodzi, bo takowego u tych ludzi nie uświadczysz.

  9. Miet said

    Re.6.
    Ojjj…, wydaje mi się, że Pan też Michałkiewicza nie kuma.
    Żyjemy w czasach, że tak jak kiedyś prawdę trzeab przemycać między wierszami – no chyba, że ktoś uparcie by zapraszał do siebie seryjnego samobójcę.
    Myślę, że Michałkiewicz do takowych nie należy – i dobrze.

  10. Joe said

    Drodzy Przyjaciele z Gajowki…nie ludzcie sie ze pasozydy POzwola odsunac kogos kto im znosi zlote jaja.Macie wladce „sadu najsmieszniejszego w PRL-bis.”tak zwanego RZEPINSKIEGO,ktory pewnie jakos tam inaczej POwinien sie pisac…I co? I nic…

  11. AmaDor said

    #5, wiele osob podziela Pana opinie o czym pisalo wielokrotnie. Niestety, SM ma tu chody i stad jego nudziarstwa o niczym ukazuja sie w regularnie. Przypominaja stary kawal o “Izwestii i Prawdzie: “W Prawdzie niet izwiestii, a w Izwiestii niet Prawdy”. Niemniej, jak widac, sa tacy ktorym wydaje sie ze posiedli tajemna sztuke “kumania” i “czytanie ze zrozumieniem”. Szkoda ze napisza co “wykumali”, bo to mogloby byc zabawne.

  12. NICK said

    Jerzy, Z Prowincji, AmaDor.
    Też tak myślałem.

    Podajcie kilku ‚michalkiewiczów’, podobnie poczytnych a lepszych od niego w powszechnym i ciągłym (!) uprawdzaniu. Krok po kroku.
    Mogę zrozumieć, że przeszliście ten etap. Chwała.
    Michalkiewicz pisze dla szerszego gremium, uświadamiając.

    A teraz Pan Boydar mnie zyebie.
    Za odstępstwo i zmianę poglądów.

    Ale gajowy poprze…🙂
    Michalkiewicz robi dużo dobrego. Niekoniecznie pisze dokładnie to, co chcieli by inni.
    Admin

  13. Joe said

    A ja bym S.M. zostawil w spokoju.Pisze niech pisze.Kto Go rozumie ten ma POzytku troche.Ale glowna uwage bym skierowal na PASOZYDOW, ktorzy caly Narod w hooooja robia i obciaja kupony.

  14. Boydar said

    Panie NICK’u, oczywiście, że Pana zyebię, ale nie za to co Pan by chciał. Bo to nie jest tak, że Michalkiewicz z wczoraj jest Michalkiewiczem z dzisiaj. Zwracałem uwagę na zmienności podskórnego poziomu felietonów naszego drogiego Stanisława wielokrotnie. Nie rozwijałem tematu bo i potrzeby takiej nie było. Michalkiewicz teoretycznie pisze dla wszystkich. Tyle że jedna warstwa jest dla jednych a inna dla drugich. Przy czym nie twierdzę, że są tylko dwie. Poza tym; tylko krowa nie zmienia poglądów. Pan popatrzy w lustro; jest Pan NICK podobny do krowy ? Oprócz tego że głośno ryczy, to raczej nie. Pan Stasiu niby już bardziej, ale mimo wszystko pomylić trudno.

  15. leśnik said

    Oczywiście nie rozumiem jak należy. Już słyszałem w dobitny sposób nie raz. Ale odezwę się bo myślę że wiem na czym to rozumienie polega. Rozumieć – czyli wierzyć. W dobre intencje i mądrość. Jak ma się tą wiarę to wtedy całą treść można według niej poukładać, czyli właściwie zrozumieć. Taką wiarą można nawet czarne zamienić na białe. Nigdy nic dobrego z takiej wiary nie wynikło ale odwrotnie owszem.
    Wolę fakty od interpretacji. Bez wzglądu na osobę. Nieraz się na tej wierze sam przejechałem gdy okazało się że to co sobie przez nią myślałem nie odpowiadało rzeczywistości.

  16. e tam,dziadek Stasiu zawsze gryzmoli to samo. Ja juz go chyba czytac nie bede.

  17. NICK said

    Krowie na miedzy – dedykacja:
    .https://www.youtube.com/watch?v=x7f6bwVr4-0
    Pasi?
    RYK. Miast HUKa

  18. AmaDor said

    # 15 Dobrze lesny czlek to podpatrzyl, lecz to bardziej kwestia nadziei niz wiary. Chyba ze pana Stasiu nasz pan Papiez Bergolino beatyfikowal cichcem na Jezus. Nadzieja jak wiadomo matka glupich i dla nich glownie szrajbuje pan Stasiu. Wciaz czekam wyjasnienia rewelacji od tych kumatych z wiekszymi „musgami”, ale widze ze sie nie doczekam i smichu nie bedzie, a szkoda.

    Nick’u, poczytnosc i popularniosc o niczym nie swiadczy gdy biega o jakosc zawartosci.
    Pierwszy „przyklad z brzega”: Doda-elektroda. „Dama” z dlugim stazem, wciaz rozchwytywana, uswiadamiania nie potrzebuje i jakosc zawartosci mialka. Ditto co do wiekszosci belkoczacych glow w pejsatej Telavizji i roznej masci cwelebrytanow. No i tyla tego „bybylo” przy Sobocie po robocie.

Sorry, the comment form is closed at this time.