Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Co gdyby Polska Caracale kupowała od Kanadyjczyków na podstawie przepisów CETA?

Posted by Marucha w dniu 2016-10-26 (środa)

Głośno dziś o nieudanej transakcji związanej z dostarczeniem polskiej armii śmigłowców typu Caracal przez francusko-niemiecką firmę Airbus.

Z drugiej strony, media trzeszczą w szwach (z wyjątkiem tych, które głośno milczą) od doniesień o intencji akceptacji przez polski parlament międzynarodowej umowy handlowej pomiędzy UE a Kanadą znaną pod akronimem CETA (Comprehensive Economic and Trade Agreement).

Poniższy artykuł będzie mieć wymiar praktyczny. Zastanowię się w nim, jak wyglądałaby sytuacja Polski, gdyby polski rząd helikoptery kupował nie od Europejczyków, a od Kanadyjczyków, a kontrakt zrywał nie dziś, tylko po skutecznym wejściu w życie przepisów umowy CETA.

Zgodnie z obecnym stanem prawnym, sposób rozstrzygnięcia sporu na linii Airbus-rząd polski zależeć będzie od konstrukcji przepisów umowy zawartej pomiędzy stronami. Jeśli strony nie stwierdziły inaczej, to spory rozstrzygane są przed sądem kraju strony pozwanej, czyli przed polskim sądem.

Art. 35 prawa prywatnego międzynarodowego stanowi, że „odpowiedzialność cywilna za działania i zaniechania organów wykonujących w danym państwie władzę publiczną podlega prawu tego państwa”. Z reguły jednak umowa przewiduje zapis o możliwości wskazania trybu polubownego zamknięcia sporu, którym jest rozstrzygnięcie go np. przed międzynarodowym sądem arbitrażowym w miejscu wskazanym w umowie (np. Paryż, Londyn, Wiedeń). W takim przypadku strony mają możliwość ustalenia państwa, którego przepisy prawa będą brane pod uwagę przy rozstrzyganiu sporów, czy przyjęcia odpowiednich procedur w rozstrzyganiu sporu, powołują także swoich przedstawicieli. Ponadto, polskie prawo przewiduje środki odwoławcze od wyroków sądów arbitrażowych przed polskimi sądami powszechnymi (np. sądowa odmowa wykonalności wyroku w przypadku możliwości naruszenia ważnego interesu społecznego, czy też możliwość złożenia przed sądem powszechnym skargi o uchylenie wyroku sądu polubownego). W związku z powyższym, transakcje zawierane na dostawę sprzętu do Polski na koniec dnia trafią do rozpatrzenia przed polski sąd, a przynajmniej istnieje taka teoretyczna możliwość.

Postawmy kluczowe tu pytanie raz jeszcze. Jak wyglądałaby sytuacja Polski, gdyby polski rząd helikoptery kupował nie od Francuzów, a od Kanadyjczyków, a kontrakt zrywał nie dziś, tylko po skutecznym wejściu w życie przepisów umowy CETA? Odpowiedź brzmi: zupełnie inaczej.

Kwestie takie jak miejsce rozstrzygania sporu, jurysdykcja prawna, czy skład osobowy sądu, zgodnie z przepisami umowy CETA rozstrzygane będą poza Polską. Spór rozstrzygany będzie przed tzw. Trybunałem [Arbitrażowym]. Trybunał ów składać się będzie z 15 członków, po pięciu z powoływanych przez UE i Kanadę oraz 5 powoływanych przez państwa trzecie (nr przepisu CETA: 8.27.5.). Owa piętnastka powołana ma być przez instytucję zwaną Komitetem Wspólnym CETA (8.27.2.), w której decydujący głos będą mieli Minister Handlu Kanady i jego odpowiednik po stronie UE (a więc przedstawiciel Komisji Europejskiej) (26.1.1.). Państwom narodowym i ich rządom nie będzie przysługiwać żaden tryb wpłynięcia na decyzję w zakresie powołania tej, czy innej osoby na stanowisko arbitra, a tym bardziej na wyznaczenie tego, czy innego arbitra do reprezentowania UE, czy państwa członkowskiego w danym sporze.

To od ustaleń arbitrów zależeć będzie miejsce, w którym odbędzie się arbitraż. Przewidziano w tym celu trzy możliwości – Ottawę lub Brukselę, w zależności od lokalizacji pozwanego rządu, względnie stolicę któregoś z państw członkowskich UE, o ile to jego dotyczył będzie spór (załącznik do umowy CETA nr 29A.27). Za sekretariat Trybunału służyć będzie sekretariat ICSID (International Centre for Settlement of Investment Disputes 8.27.16.), międzynarodowego sądu arbitrażowego będącego agendą Banku Światowego. Procedury tej instytucji mają być wiążące dla uczestników postępowania arbitrażowego odbywającego się w ramach CETA, jeśli strony nie postanowią inaczej (8.23.2.).

Postępowanie w ramach CETA będzie mieć charakter dwuinstancyjny (8.28.). W każdym przypadku dążyć się będzie do maksymalnego skrócenia trwania arbitrażu, docelowo z chęcią rozstrzygnięcia sporu na jednym posiedzeniu, a w przypadku spraw o wyjątkowej komplikacji, w trakcie dwóch posiedzeń (załącznik 29A.28), w każdym razie w okresie nieprzekraczającym 24 miesięcy od daty wniesienia skargi (8.39.7.).

W razie zaistnienia ważnych przesłanek, stronom przysługuje możliwość odwołania się do Trybunału Apelacyjnego, którego członkowie powoływani są bezpośrednio przez Komitet Wspólny CETA (8.28.3), a więc to samo ciało, które powołuje sędziów pierwszej instancji. Orzeczenia Trybunału Apelacyjnego uznaje się za ostateczne, o ile sprawa nie została odesłana do ponownego rozpatrzenia przez Trybunał (8.28.9.). Rozprawy zarówno przed trybunałem pierwszej, jak i drugiej instancji są jawne, otwarte dla opinii publicznej (8.36.5.).

Kim będą arbitrzy powołani do trybunałów arbitrażowych CETA? W samej umowie wielokrotnie podkreśla się wagę doświadczenia zawodowego i wysokich kwalifikacji kandydatów do objęcia stanowiska arbitra. Nie może to dziwić. Obydwie strony umowy zainteresowane będą w tym, by zatrudnić jako swoich reprezentantów prawników zwiększających dzięki swemu doświadczeniu i kompetencjom szanse na wygraną w kolejnych posiedzeniach Trybunału arbitrażowego.

Tak się jednak składa, że najbardziej doświadczonymi i uznawanymi za najbardziej biegłych w sztuce rozstrzygania sporów międzynarodowych specjalistami są prawnicy zatrudnieni w kilkunastu, najwyżej kilkudziesięciu międzynarodowych korporacjach prawniczych specjalizujących się w prawie międzynarodowym. Korporacje te koncentrują się w kilku krajach Europy Zachodniej i Ameryki Północnej. Żadnej tego typu liczącej się organizacji nie ma w Europie Środkowej. Każda z owych korporacji posiada od jednego do kilku specjalistów delegowanych do reprezentowania klientów przed trybunałami arbitrażowymi.

Oznacza to, że większa część procesów arbitrażowych, dotyczących z osobna często dziesiątek, jeśli nie setek milionów dolarów, a rocznie miliardów dolarów, rozstrzyganych jest przy udziale wąskiej grupy liczącej nie więcej niż kilkudziesięciu prawników.

Jaka jest skala dominacji największych graczy na rynku przeciwrządowych pozwów? Z raportu Profiting from Injustice wydanego przez Corporate Europe Observatory and the Transnational Institute (Bruksela/Amsterdam 2012 – https://corporateeurope.org/sites/default/files/publications/profiting-from-injustice.pdf) wynika, że do 2011r. na 450 spraw tego typu zarejestrowanych przez ICSID 130 spraw rozpatrywanych było przez jedną z trzech wiodących korporacji prawniczych (Freshfields Bruckhaus Deringer (UK), White & Case (US) oraz King & Spalding (US)), łącznie w samym tylko 2011r. dotyczących kwoty ok. 4 mld USD. Ponadto, do 2012r. spośród wszystkich znanych autorom sporów arbitrażowych na linii inwestor-rząd, 55% rozstrzyganych było przy udziale grupy 15 arbitrów (powtórzę: piętnastu ludzi) reprezentujących największe korporacje prawnicze.

Ta sama piętnastka rozstrzygała 12 z 16 międzynarodowych sporów dotyczących pozwów na kwoty wyższe niż 4 mld USD. To prawdopodobnie prawnicy z jej grona w pierwszej kolejności otrzymają propozycję współtworzenia Trybunału [Arbitrażowego] CETA.

Korporacje prawnicze specjalizujące się w tematyce międzynarodowej przeżywają w ostatnich latach rozkwit. Ilość procesów wytaczanych przez firmy rządom państw rośnie z roku na rok (od 1972r. do 1996r. – 40 spraw zarejestrowanych w ICSID, w samym tylko 2015r. – 53 sprawy), a sprzyjają temu zjawisku wszelkie kryzysy o charakterze gospodarczym, czy politycznym. Aby takie zjawiska dały się eksploatować, potrzebna jest podstawa prawna w postaci właśnie umowy handlowej zawierającej odpowiednik klauzuli ISDS (czyli Investor-state dispute settlement/ Rozstrzydanie sporów na linii inwestor-państwo).

Z chwilą podpisania międzypaństwowej umowy handlowej zawierającej podobną klauzulę, pozywanie rządu przez korporacje i rozstrzyganie sporu ponad lokalną jurysdykcją sądową staje się możliwe. Rząd pozwać można w zasadzie o wszystko, co w opinii „inwestora” może mieć negatywny wpływ na oczekiwane w przyszłości zyski. Rząd można pozwać o podniesienie płacy minimalnej. O ograniczenie stosowania GMO. O zaostrzenie norm emisyjnych w zakresie emisji spalin samochodowych czy pyłów przemysłowych. O uchwalenie nowej ordynacji podatkowej. O zakaz stosowania pigułek wczesnoporonnych przez nastolatki, etc. Ba, można pozwać państwo za zyski niezrealizowane w wyniku wybuchu wojny domowej, na co zdecydowała się austriacka firma Strabag pozywając w 2015 r. Libię (nr sprawy ARB(AF)/15/1).

Z czasem ryzyko wniesienia pozwu potrafi sparaliżować prace legislacyjne. Jak stwierdził były kanadyjski urzędnik rządowy w kontekście umowy NAFTA (https://www.thenation.com/article/right-and-us-trade-law-invalidating-20th-century/): “widziałem listy z nowojorskich i waszyngtońskich firm prawniczych przychodzące do kanadyjskiego rządu, w kwestiach dotyczących praktycznie każdej regulacji środowiskowej w okresie ostatnich pięciu lat. Dotyczyły chemikaliów czyszczących, farmaceutyków, pestycydów, prawa patentowego. Praktycznie każda nowa inicjatywa była [ich] celem i większość z nich nigdy nie ujrzała światła dziennego”.

Wróćmy do helikopterów. CETA dałaby prawny oręż korporacji Airbus do pozwania polskiego rządu z pominięciem jurysdykcji polskiego sądu (swoją drogą, Polska nie miałaby możliwości pozwania Airbusa). Sprawa warta kilkanaście miliardów zł byłaby wysłuchana w trakcie jednej sesji, bez udziału przedstawicieli powołanych przez polskie władze, bez wpływu polskich władz na miejsce rozpoznania sprawy, a także bez wpływu na procedurę jej rozpoznania. Polskę w tym sporze reprezentowałby jednoosobowo, powołany (przez przedstawiciela Komisji Europejskiej) w tym celu obcokrajowiec (najprawdopodobniej) żyjący na co dzień z pracy w korporacji, źródło prestiżu i sukcesu której wypływa i wypływać będzie w przyszłości przede wszystkim z kontaktów z międzynarodowymi korporacjami. Podobnie z instancją apelacyjną, której arbitrzy powoływani są w podobny sposób i rekrutować się będą z tych samych gremiów, co arbitrzy instancji niższej. Do zadań polskiego rządu należeć będzie co najwyżej trzymanie kciuków i, kiedy to konieczne, wypłacenie odszkodowania z odsetkami oraz opłacenie kosztów procesu.

Czy wszystko to zmniejszyłoby nasze szanse na korzystny wynik arbitrażu w sporze z dostawcą helikopterów? Logika nakazuje stwierdzić, że nie ma przesłanek, by stwierdzić to jednoznacznie. Praktyka jednak zdaje się podpowiadać co innego. Rzecz w tym, że inwestorzy z Kanady i Meksyku pozywali rząd amerykański 18 razy w trybie przepisów umowy NAFTA i, jak dotąd, nie wygrali ani jednego procesu (dane Departamentu Stanu USA – http://www.state.gov/s/l/c3741.htm).

Nie jest to rzecz jasna jakakolwiek przesłanka, która mogłaby definitywnie dowodzić uprzedzenia sądów arbitrażowych względem tej, czy innej strony. Nie może być natomiast wątpliwości, co do tego, że tryb postępowania wskazany przez umowę CETA odebrałby Polsce jako stronie możliwość realnego wpływu na toczące się postępowanie i uczyniłoby z naszego państwa petenta czekającego przed drzwiami gabinetu jednego z zachodnich speców od międzynarodowego prawa. Co więcej, Polska prawdopodobnie musiałaby to czynić znacznie częściej, niż jej partnerzy. Jak wynika ze statystyk ICSID, od momentu wprowadzenia w życie umowy NAFTA, rząd USA pozwany był przed ten sąd arbitrażowy 6 razy, rząd Kanady 9 razy, a rząd Meksyku 18 razy (choć nie wszystkie pozwy wynikały z NAFTA).

W związku z powyższym niezrozumiałe są enuncjacje kolejnych członków rządu z P. Premier na czele, z których wynika, że CETA nie będzie stanowić ograniczenia polskiej suwerenności. Jeśli bowiem marginalizacja polskiego sądownictwa, a z nim prokuratury i de facto parlamentu nie jest ograniczeniem suwerenności, to co nim jest?

Jako bezpodstawne należy także uznać twierdzenia, że rząd „będzie negocjować” „korzystne dla Polski zapisy” w CETA, albo „udział Polaka” w Trybunale Arbitrażowym, względnie „tymczasowe” obowiązywanie przepisów umowy. Na żadną z tych kwestii rząd w Warszawie nie ma najmniejszego wpływu i nie miał go mieć. Nie w tym celu przez kilka lat bez udziału polskiego rządu negocjowano w ukryciu warunki umowy, a następnie z sukcesem zakończono negocjacje, żeby teraz polska premier miała „wyrażać swoją opinię”. Warto pamiętać, że dopiero decyzją Komisji Europejskiej ostatnich tygodni, zdecydowano się udzielić parlamentom krajów członkowskich głosu w sprawie CETA. Pierwotnie zatwierdzenie umowy miało mieć miejsce na poziomie Parlamentu Europejskiego.

Ta sytuacja to chichot losu, bo PiS, konsekwentnie prowadząc swoją politykę uległości względem USA, musi dokument podpisać. Tym samym jednak pogrzebie w głębokim dole wiarygodność głoszonych przez siebie haseł o państwie prawa, budowie silnych instytucji demokratycznych i, a jakże, o suwerenności. Straci polityczną wiarygodność, a dla partii lansującej się na ideowość to droga do politycznego grobu. [A kogo to obchodzi? – admin]

Politycy PiS z jakiegoś powodu wierzą chyba, że takie działanie zjedna im przychylność nowej administracji Białego Domu i zaimpregnuje ją na myśl o kolejnym resecie w stosunkach z Rosją, względnie zmniejszy jej presję na realizację żydowskich roszczeń majątkowych. Nie wiem, skąd miałoby wypływać źródło takiej wiary. Ja w każdym razie jej nie podzielam.

Wstyd to powiedzieć, ale dziś nadzieję na utrzymanie resztek polskiej autonomii gospodarczej nie w polskim patriotycznym rządzie należy pokładać (swoją drogą, czy mamy jeszcze Prezydenta?), nawet nie w Orbanie, tylko w maleńkiej i tak żałośnie nic nieznaczącej belgijskiej Walonii.

Link do umowy:
(http://trade.ec.europa.eu/doclib/docs/2014/september/tradoc_152806.pdf)
(http://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/?uri=CELEX:52016PC0444 )

Ksawery Jankowski
http://www.pch24.pl

Odpowiedzi: 17 to “Co gdyby Polska Caracale kupowała od Kanadyjczyków na podstawie przepisów CETA?”

  1. Lekcja z Kanady https://tomekbieniek.wordpress.com/2016/10/17/stopceta-2/

  2. Marcin said

    Walończyków też przekupią. Kwestia czasu i odpowiedniej gaży.

  3. Antysemita said

    Niestety. Świat się scurvia i idzie na dno. Pieniądze i dobrobyt psychopatycznych „jelit” przewyższają etykę i moralność. Bardziej ceniona jest bogata curva niż biedny/skromny przyzwoity człowiek.

    Krótko: Pieniądz i władza moralność rozsadza. Żydochazar w tym wiedzie prym. Dla tego musi zginąć zanim zdąży zniszczyć świat.

    Pozdrawiam wszystkich „antysemitów”. To słowo wymyślone przez tuftę Abrafiuta Foxmana zaczyna dumnie brzmieć.

  4. Mira said

    Zawsze uwazalam ze nazwanie kogos anysemita to najwiekszy komplement.

  5. Plausi said

    Czego chCETA ?

    http://miarka.neon24pl.neon24.pl/post/134519,oszustwo-ceta#comment_1339871

    A stado „wybrańców” jednogłośnie zawyło:

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/polacy-bojkotuja-wybory/

    „Chcemy CETA !”, patriotyczni przebierańcy też:

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/hala-po/#_K

    jak karanawał demokracji to karnawał.

  6. Dictum said

    Może to nie najbardziej tu pasuje, ale przyszło mi na myśl po wypowiedzi Antysemity (3)
    jak splugawiono język, słowa i ich znaczenie

    SŁOWNICZEK OKRESLEŃ CODZIENNYCH
    W NOWOCZESNYM ,OTWARTYM SPOŁECZEŃSTWIE

    wychowywanie —> przemoc
    deprawacja —> wychowanie
    ogłupianie —> edukacja
    kształcenie się —> snobizm
    rozpusta —> miłość
    przyjemność —> szczęście
    samowola —> wolność
    niszczenie —> postępowość
    obrażanie innych —> wyrażanie swych uczuć
    nazywanie rzeczy po imieniu —> obrażanie
    akceptowanie zła —> otwartość
    propagowanie zła —> tolerancja
    nieakceptowanie zła —> ksenofobia
    nietolerowanie zła —> dyskryminacja
    zwalczanie zła —> faszyzm
    zwalczanie dobra —> troska o równouprawnienie
    manipulowanie —> kreowanie
    zniesienie praw rodziców, nauczycieli i wychowawców —> prawa dziecka
    zabójstwo człowieka nienarodzonego —> skorzystanie z prawa do decydowania o sobie
    zabójstwo człowieka chorego lub starego —> zastosowanie prawa do godnej śmierci
    pobożność —> bigoteria
    chrześcijanin —> wróg
    sakramentalny związek małżeński —> para
    jakikolwiek związek niesakramentalny —> małżeństwo
    rodzina —> siedlisko przemocy
    współmałżonek —> partner
    zniesienie zasad moralnych —> prawa człowieka

    bezpodstawne zwolnienie pracownika —> reorganizacja
    likwidacja —> restrukturyzacja
    grabież —> prywatyzacja
    grabież na szeroką skalę —> kryzys gospodarczy
    zakaz działań na rzecz poprawy życia ludności —> ekologia
    odebranie dzieci przykładnym rodzicom —> działanie profilaktyczne
    aresztowanie przykładnych obywateli —> działanie profilaktyczne
    nieingerowanie w środowiska przestępcze —> dawanie szansy osobom zagubionym
    szukanie pretekstu do wypowiedzenia wojny —> działania na rzecz pokoju
    obrona własna —> agresja
    patriota —> nazista
    donosiciel —> świadek
    świadek —> podejrzany
    przestępca —> obywatel poszkodowany przez społeczeństwo
    dziecko —> młody obywatel

    matka —> pojęcie nieznane
    ojciec —> pojęcie nieznane
    rodzice —> pojęcie nieznane
    babcia —> pojęcie nieznane
    dziadek —> pojęcie nieznane
    kobieta —> pojęcie nieznane
    mężczyzna —> pojęcie nieznane
    dziewczyna —> pojęcie nieznane
    chłopak —> pojęcie nieznane

  7. błysk said

    Dotychczas brak na stronie artykułu o CETA.Niniejszy artykuł niepotrzebnie nawiązuje tylko do kwestii arbitrażu.Tymczasem pomija sprawy kluczowe : trucie narodu żywnością GMO oraz nasycona herbicydami i pestycydami ,zalew „żywnością” kanadyjską i likwidacja resztek polskiego rolnictwa. Zadziwiające jest tu stanowisko PIS-u i rządu,które nawet nie czytały liczącej 300 stron umowy CETA i ponad tysiąca stron odnośników ,a już to akceptują.Zastanawia także milczenie Radia Maryja. Walczą tylko narodowcy /radzę otworzyć w internecie „sumienie narodu” i zapoznać się z audycjami ,liczącymi tysiące odbiorców/ i trochę rolnicy. Brawo Walijczycy ,którzy na razie wstrzymali przyjęcie CETA przez UE.

  8. Marucha said

    Re 7:
    Było KILKA artykułów o CETA. Zob. wyszukiwarka.

  9. Boydar said

    Panie Błysku, wszystko co trzeba wiedzieć o CETA w tym artykule akurat jest. Można to sprowadzić do lapidarnego „une w przeciwieństwie do ciebie mogą wszystko a ty możesz im skoczyć”.

  10. Boydar said

    Tak sobie przy okazji myślę, że „incydent” z belgijskimi F-16 nie był podniesiony przez Rosję przypadkowo. Niestety, nic dobrego dla nas z tego nie wynika. A może i wynika ale bynajmniej nie szybko. Bo gdyby pewne kwestie zasadnicze miały się rozwiązać już wkrótce, nie byłoby konieczności ingerencji w naturalny bieg rzeczy. I myślę, że nikt, nawet Putin, pewnych spraw za nas nie załatwi.

  11. Ten faktyczny rząd ekonomiczny według CETA, to już musi być bank centralny NAFTA-UE. Gigant nad giganty. Goliat nad Goliaty

    ……!!!NAGA PRAWDA!! ale ….!!!glowna przyczyna nienawisci i wrogosci do Rosjan ,Syrji i Iranu i Korei polnocnej jest fakt… ze te kraje

    produkuja ..ekologicznie czyste!!!! i nie zatrute PRZEZ GMO!! A WLSCICIELE! TYCHZE GIGA KORPORACJI MAJA PLAN ….zredukowania

    o 80% ziemskiej medialnie obrzezanej🙂 populacji ” nieczystych zwierzat”:).A Rosja szczegolnie …!!juz kilka lat temu wyprzedzila

    najwiekszego producenta wszelkiej odmiany zborz .KANADE !. Obecnie wiele farmerow z calego swiata zaczyna sprowadzac te czyste

    i niezatrute zborza do swoich farm aby odbudowac zgliszcza w swoich inwentarzach jakich sami sie dopuscili omamieni propaganda

    ze GMO powiekszy ich plody:):) aby plany (redukcyjne medialnie obrzezanego🙂 poglowia ludzkiego) tychze prywatnych producentow

    zatrutej zywnosci mogly byc zrealizowane ? Rosja,Chiny,Iran,Korea i Syrja ,musza zostac „sprywatyzowane” przez te „megagiganty

    globalnej trucizny!

  12. Listwa said

    @ 7 Błysk

    Te cudo ma podobno wiecej niż 1400 stron nie liczac załączników.

    Ci co zachwalają, czyli PIS , bo inni siedzą cicho z tych co popierają, mówią: no mamy świadomość że sa tam kontrowersyjne rzeczy (ale przechodzą nad tym do porządku dziennego) i jako jedyny argument za przyjeciem CETA podają mgliste wielkie korzyści i wzrost PKB.

    A PKB to jest taki wskaźnik ekonomiczny (i nic więcej) który mówi o wielkości transakcji gospodarczych w danym obszarze administracyjnym.

    Czyli jeśli ja, pan Boydar i pan Nick załozymy trzy firmy i następnie ja sprzedam panu Boydarowi 50 ton ziemniaków , potem pan Boyrad sprzeda te ziemniaki panu Nick, a pan Nick sprzeda je mi, i dokonamy takiego obrotu, to ziemniaki z magazynu sie nawet nie ruszą, przychody naszych firm osiągną wymiar kosztów, nikt nic nie zyska, nikt nie osiągnie zysków, niczego nie przybędzie, nic nie wyprodukujemy .
    Poza jednym : PKB wzrośnie.

    Czyli ja pan Boydar i pan Nick możemy robić im PKB cały rok bez CETA.

    A poważniej patrząc to Canada ma nie wiecej niz 50 mln ludnoścu, Europa ponoć 700 ml. ta unijna z 500 mln. Wiec kto zyska na obrotach i dostepu do rynków? Kto zyska na zniesieniu ceł? I kto będzie miał zyski pokazane zwiększajcym sie PKB?

    Już te arbitraże i GMO to szkoda słów. A POPIS popiera.

    ” IV. Co więcej, istnieje statystycznie istotna (na poziomie istotności < 0,0001) korelacja udziału procentowego upraw genetycznie modyfikowanej kukurydzy i soji w USA z (6):

    a) nadciśnieniem (hypertension) (R = 0.961),

    b) udarem mózgu (stroke) (R = 0.983),

    c) częstością występowania cukrzycy w populacji (diabetes prevalence) (R = 0.983),

    d) zachorowalnością na cukrzycę (diabetes incidence) (R = 0.955),

    e) otyłością (obesity) (R = 0.962),

    f) zaburzeniami metabolizmu lipoprotein (lipoprotein metabolism disorder) (R = 0.955),

    g) chorobą Alzheimera (Alzheimer’s) (R = 0.937),

    h) chorobą Parkinsona (Parkinson's) (R = 0.952),

    i) stwardnieniem rozsianym (multiple sclerosis) (R = 0.876),

    j) zapaleniem wątroby typu C (hepatitis C) (R = 0.946),

    k) końcowym stadium niewydolności nerek lub schyłkową przewlekłą chorobą nerek (end stage renal disease) (R = 0.958),

    l) ostrą niewydolnością nerek (acute kidney failure) (R = 0.967),

    m) rakiem tarczycy (cancers of the thyroid) (R = 0.938),

    n) rakiem wątroby (liver) (R = 0.911),

    o) rakiem pęcherza moczowego (bladder) (R = 0.945),

    p) rakiem trzustki (pancreas) (R = 0.841),

    q) rakiem nerek (kidney) (R = 0.940)

    r) białaczką szpikową (myeloid leukaemia) (R = 0.889)"

    Reszta tu:
    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=18987&Itemid=55

    Bo pierwszy problem z produktami GMO wiąze sie z koniczniścią uzycia randapu i wszelkich jego odmian.

    Przypomne bo moze nie kazdy wie.
    Manipukacja genami w roślinach uprawianych wzięła sie stąd, ze producencji chcieli uzyskac substancję przeciw chwastom. I dostali Randap, ale Randap uszkadzał też rosliny , więc je zmodyfikowali genetycznie rosliny i odtąd Randap zwalcza chwasty, ale nie narusza roślin zmodyfikowanych.

    A Randap i jego odmiany to niestety trucizny , szkodliwy wpływ struktur GMO na czowieka nie został jescze udowodniomy (jest też pytanie czy jest wola udwodnienia naukowego i oficjalnego), ale sam wpływ randapu i innych trucizn jest już dyskwalifikujący dl GMO. Az Canady bedzie to jechało,
    podwyższając wskaźnik PKB. Tansakcje między kontynentalne będa opłacalne tylko dla duzych firm. Ile Polacy takich mają? cienko mają już teraz

  13. Boydar said

    Panie Listwa, ja się przy Panu zaczynam uczyć kreatywnej księgowości. Coś takiego … nawet nie wiedziałem, że takie rzeczy …

  14. Listwa said

    @ 13 Boydar

    Jakbyśmy sie wzięli, to zrobilibyśmy taki PKB, że gumofilce by im pospadały. To na ziemniakach. Po kiego nam jakieś umowy po murzyńsku.

  15. Boydar said

    Polak potrafi … 🙂

  16. Dictum said

    ad. 15.
    W skrócie Pol Pot.

  17. KOR said

    @9 Boydar said: …Panie Błysku, wszystko co trzeba wiedzieć o CETA w tym artykule akurat jest.

    Myślę, że warto rozszerzyć ten artykuł o unijne dokumenty:
    http://eur-lex.europa.eu/resource.html?uri=cellar:e2e0caa3-4356-11e6-9c64-01aa75ed71a1.0009.02/DOC_1&format=PDF
    http://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/PDF/?uri=CELEX:52016PC0444&from=PL – linki – kilkanaście załączników do umowy
    Pozdrawiam

Sorry, the comment form is closed at this time.