Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Filipiny osłabiają więzy ze Stanami Zjednoczonymi

Posted by Marucha w dniu 2016-10-26 (środa)

Prezydent Filipin Rodrigo Duterte (na zdjęciu) zapowiedział podczas wizyty w Chinach, że jego kraj w kwestiach wojskowych zamierza odseparować się od Stanów Zjednoczonych.

Duterte jednocześnie uważa, iż Ameryka w sferze gospodarczej nie jest już światową potęgą, ponieważ jest mocno zadłużona u Chińczyków.

W ubiegły czwartek filipiński prezydent spotkał się ze swoim chińskim odpowiednikiem, Xi Jinpingiem. W trakcie rozmów Duterte zapowiedział odseparowanie się jego kraju od Stanów Zjednoczonych w kwestiach militarnych, aby bardziej zbliżyć się do Chin.

Z tego powodu Filipiny i Chiny mają na drodze rozmów wyjaśniać swoje rozbieżności związane z Morzem Południowochińskim, które dotyczą prawa do wysp i akwenów. Filipiński prezydent dodał, iż Stany Zjednoczone dużo straciły w gospodarce i nie są już najsilniejszym państwem świata, ponieważ są winne Chinom duże ilości pieniędzy.

Przy okazji wizyty Duterte w Chinach podpisano kilkanaście umów, dotyczących przede wszystkim gospodarki, finansów, energetyki, rolnictwa czy walki z przestępczością i handlem narkotykami. Łącznie porozumienia są warte blisko 13,5 mld dolarów.

Stany Zjednoczone po deklaracjach przywódcy Filipin podkreśliły, że opowiadają się za dalszą współpracą [he he… współpracą… – admin] z tym azjatyckim krajem i popierają dobre stosunki Filipin z Chinami.

Na podstawie: wp.pl, gazetaprawna.pl.
http://autonom.pl

Odpowiedzi: 3 to “Filipiny osłabiają więzy ze Stanami Zjednoczonymi”

  1. wiec nie chcemy CETA i TTIP , nie chcemy USA i Kanady , wiec rezygnujemy z Europy na korzysc Azji i muzulmanow? Na krotko moze to byc nawet gospodarczo korzystne. Ale mam wrazenie , ze tylko na krotko. Mam tez wrazenie , ze to jak z deszczu pod rynne.Czy ta cala globalizacja i jej negatywne skutki na gospodarke europejskai amerykanska to nie bylo przeniesienie produkcji do tanich ( sila robocza) krajow azjatyckich ? Wiem , wiem, pytanie retoryczne.
    Ja to tak jestem sklonna widziec po bozemu , bez zaklepywania miejsca w raju . I plemiennie . jesli plemie nie moze plemienia ubrac, dac mu dachu nad glowa , wlasnego lachu na grzbiet i
    buta , plemiennego chleba , mleka i miodu – to , czy to jest po bozemu i moze miec widoki na przyszlosc? oczywiscie , ze siermieznie , ale czy na pewno nieszczesliwie?

  2. NICK said

    Jako żywo.
    To co Pan Juliusz zapodaje.

  3. lala said

    1
    Gazety tutejsze podaja codzienne sprawozdania z wizyt prezydenta Duterte w roznych krajach.
    Ostatnia wizyta w Japonii przyniosla duzo intratnych umow. Ciekawe, ze kazda taka umowa przynosi Filipinczykom 200 tysiecy miejsc pracy, bo umowy sa dosc istotne: budowa okretow z Japonia, nowe rozwiazania transportowe; na Luzon rozpoczynaja budowe autostrady szybkiego ruchu, ulice sa rozwalone bo kopia doly i zakladaja rury i kable.
    Amerykanie sa mocno zaniepokojeni bo oto Japonia i Chiny przylaczyly sie do Filipin w walce z handlem narkotykami. Japonia przyslala juz takie supernowoczesne lodzie patrolowe, Chiny tez pomagaja lapac handlarzy i piratow na morzach wokol archipelagu, Indonezja sie przylacza.

    Zdaje sie, ze Chiny, Rosja, Indonezja a teraz i Filipiny robia wszystko, zeby zapobiec konfliktowi na Morzu Poludniowo Chinskim.
    Duterte dogadal sie z Chinami w sprawie wysp. Nie ruszaja tematu wlasnosci i przynaleznosci ( o co najbardziej Amerykanom chodzilo) – Filipiny moga spokojnie lowic ryby po calym morzu. Widac, ze blok azjatycki chce troche Amerykanom zapaly wojenne ochlodzic.

    Pani Andreas Lemke bylaby zdziwiona ta rzekoma tania sila robocza!!!
    Najtansza sila robocza jest obecnie w Polsce – a Polska z tego nic nie ma.

    Czasami sie zastanawiam, dlaczego tylu Polakow jezdzi na wakacje do muzulmanskich krajow: Turcja, Maroko, Tunezja, Egipt.
    Moze jakby tak sprobowali wakacji na bardzo katolickich Filipinach – toby sie nauczyli nie tylko religii ale i stosowania religii na codzien.
    I jeszcze dowiedzieliby sie przy okazji, ze to nie drukowany pieniadz tworzy gospodarke – tylko wspolnie wypracowane dobro narodowe.

    I podstawa powodzenia kraju jest odwazny, rozsadny i uczciwy przywodca panstwa a nie obce oligarchie.

    Filipiny nie chca Amerykanw bo im oligarchy niszcza srodowisko naturalne i wywoza skarby ziemi.

    Azjatycki mit o slabych zarobkach jest wielce nieaktualny. Inzynier w Korei Pld. zarabia 3 razy tyle, co w Europie.
    Zarobki nie tylko oblicza sie w cyfrach ale i w potencjale gospodarczym.
    Indie maja najwiecej milionerow per capita, a w Chinach milionerzy rosna jak grzyby po deszczu.

    Dlaczego Polacy sie zgodzil, zeby placic za uzywalnosc drog?
    Przeciez to normalne przestepstwo gospodarcze.
    Po cholere zbiera rzad podatki?
    Zeby ratowac Ameryke?
    A kiedy Polske?
    Moze jednak zamiast Ukraina, Rosja, elekcja kowbojska w USA, biednymi Azjatami itp, zajmiemy sie wlasnym podworkiem?

    Pozdrawiam

Sorry, the comment form is closed at this time.