Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Kosmiczne roszczenia Beaty Gosiewskiej. Chce ponad 4 mln zł za śmierć męża

Posted by Marucha w dniu 2016-10-28 (piątek)

Hiena cmentarna

O tych wydatkach z budżetu MON się nie mówi: ruszyła kolejna fala wniosków o odszkodowania w związku z katastrofą smoleńską. Do tej pory MON podpisało ugody z 26 rodzinami. Wypłaciło im 5,2 mln zł. Ale prawie tyle domaga się sama Beata Gosiewska.

Przed katastrofą była z mężem w separacji, teraz udowadnia, że katastrofa pokrzyżowała ich wspólne życiowe plany. Pokazuje, w którym miejscu kariery zawodowej byłby teraz jej mąż. Dowodzi, że jego uposażenie wzrosłoby dwukrotnie. Wylicza, że gdyby Przemysław Gosiewski nie zginął w katastrofie, „budżet rodzinny zmarłego zostałby przez niego zasilony kwotą ponad 3,5 mln zł”.

Tymczasem portal Oko.press informuje o aktualnym majątku Beaty Gosiewskiej: „posłanka zarobiła w ubiegłym roku niemal 400 tys. zł i zadeklarowała, że ma na koncie 1,4 mln zł i 107 tys. euro oraz papiery wartościowe o wartości blisko 290 tys. zł. Gosiewska jest właścicielką samochodu Toyota i nie posiada mieszkania ani domu”. Ma dwoje niepełnoletnich dzieci.

W imieniu swoim oraz każdego z nich zawnioskowała do Ministerstwa Obrony Narodowej o: przyznanie każdemu z dzieci oraz sobie samej po 1,25 mln zł + 400 tys. zł w ramach odszkodowania (co razem daje prawie 5 mln zł), a także 2 tys. zł renty rodzinnej miesięcznie oraz 72 tys. wyrównania renty.

Gosiewska uważa, że to, co do tej pory dostała od państwa w ramach zadośćuczynienia, nie wystarczy. Według ustaleń Oko.press posłanka otrzymała 750 tys. zł ze Skarbu Państwa, 40 tys. zł jednorazowej pomocy od rządu, 100 tys. zł odszkodowania z Kancelarii Sejmu. Ponadto: Donald Tusk przyznał dzieciom Przemysława Gosiewskiego 2 tys. zł miesięcznej renty, a związana ze SKOKami Fundacja na rzecz Polskich Związków Kredytowych przyznała im również stypendium w wysokości 2,5 tys. zł miesięcznie. Jednak renta została po jakimś czasie obniżona do 1846 zł brutto.

Beata Gosiewska pisze we wniosku, że ta suma „nie pozwala na kontynuowanie zajęć terapii sensorycznej” córki, która jest dyslektyczką. Do tej pory MON podpisało ugody z 26 członkami rodzin smoleńskich. Jednak suma pojedynczego przyznanego odszkodowania nie przekroczyła 250 tys. zł.

Antonina Świst, publicystka polska, Warszawa
Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

https://pl.sputniknews.com

Odpowiedzi: 34 to “Kosmiczne roszczenia Beaty Gosiewskiej. Chce ponad 4 mln zł za śmierć męża”

  1. ojojoj said

    Klasyczny przyklad czlowieka, ktory zyl z podatkow narodu. Czlowieka, ktory nic nie wyprodukowal i nie ma pojecia co to uczciwa praca.

  2. Boydar said

    Jeżeli ma coś sensownie z tego mieć, to musi wnioskować o taką sumę. Siedemdziesiąt pięć procent z tej kwoty należy się kahałowi. Netto. W związku zez tym, po odliczeniu kosztów różnych i zapewne opłaceniu podatków (nie wiem), to jej ledwie na waciki zostanie. Nie ma co specjalnie zazdrościć.

  3. NICK said

    Temat ‚smoleński’, autentycznie, zaczyna mnie wqrviać.
    Toż wiadomo, że Przemuś… .

  4. RomanK said

    Pani Gosiewska ma sluszne roszczenia i robi doskonala patriotyczna robote ujawniajac wazne informqacje.

    Po pierwsze ujawnia ile kosztuje Polakow utrzymanie pasozytniczej kasty zyjacej z wladzy i wlasnosci,na ktora pracuja ludzie pracujacy!
    Niech kady ciezko pracujacy wlasciciel malej firmy ma satysfakcje tge te podatki jakie z niego dra…czyni z urzedola milionera,,jesli tylko lojalnie odsluzy swoja kadencje.

    Po drugie jesli sie nalezy to dlaczego nie w takiej samej wysokosci jak corce panstwa Kaczynskich?

    PO trzecie co za roznica placic na trupa, ktory wiadomo juz nic zlego nei zrobi..zamiast na zywego srula, ktory nei wiadomo co jeszcze wymysli????

  5. NICK said

    Pan to poważnie? Romaniek, Panie? Sorki. RomanieK?

  6. Boydar said

    Ależ Panie NICK’u, niestety Pan Roman ma rację. Nigdzie przecież nie napisał, ani jak sądzę nie miał na względzie, że p. Gosiewska robi to w intencji zbożnej. Jednak patrzmy na owoce; owoce są właśnie takie jak Pan Mecenas raczył zauważyć.

  7. NICK said

    Nie.

  8. NICK said

    P. Roman wybaczy.
    To napisane jest poglądowo.

  9. Minus said

    ,,gdyby Przemysław Gosiewski nie zginął w katastrofie, „budżet rodzinny zmarłego zostałby przez niego zasilony kwotą ponad 3,5 mln zł”,,- jak to liczyć, żeby wyszło na miesiąc?

  10. Halszka said

    A to dla porównania co dziś pisze o planowanych ekshumacjach ofiar katastrofy smoleńskiej Krystyna Łuczak-Surówka, wdowa po funkcjonariuszu BOR Jacku Surówce, który zginął w tej katastrofie. Ona nie dostała renty, ale nie domaga się żadnych pieniędzy. Prosi tylko, aby nie naruszać spokoju grobu, w którym spoczywa ciało jej męża. (wpis z Facebooka, za Onetem).

    „Skoro czeka mnie przymusowa ekshumacja i ponowny pogrzeb męża po niemal 7 latach… pozwolę sobie na kilka pytań” – zaczyna swój post Krystyna Łuczak-Surówka. „Nikogo nie dziwi, że rozmowa przez telefon satelitarny braci Kaczyńskich nie zostanie upubliczniona?”, ani że „o milionowe odszkodowania pozwy do sądów składają tylko bliscy z obozu obecnej władzy rządzącej? sądzicie, że nikt im nie zasugerował, by teraz złożyć?” – pyta wdowa po oficerze BOR.

    Dalej wyznaje, że nie ma renty po mężu, choć zginął na służbie. „Renty odmówiono mi, bo »miałam tylko 36 lat«, a kiedy koledzy męża dopominali się i mnie popchnęli by złożyć dokumenty to unurzano mnie w błocie biurokracji i tylko upokorzono po nic”. Kobieta zapewnia, że nie oczekuje łaski, „tylko szacunku”.(…) I po raz kolejny zaznacza, że bliscy ofiar nie zgadzają się na ekshumacje, nie mają na nie siły, ponieważ będą dla nich „kolejną osobistą tragedią”.
    „Tylko kogo to interesuje? Po kilku latach odbudowywania życia funduje się nam teraz kolejną traumę (…) Czy śmierć to za mało?” – pyta Krystyna Łuczak-Surówka.

  11. gosc said

    pani maz uczestniczyl w intrydze medialnej/wyprawa do Rzymu/ -Abp Stanislaw Wielgus-zostal pozbawiony przyznanego przez Papieza Benedykta XVI-tytulu METROPOLITY WARSZAWY/Ingres/ you-tube; – Tobie Panie Zaufalem,Nie Zawstydze Sie Na Wieki-zapraszam do lektury!

  12. NC said

    Posłanka G. zarabia 400 tys. z rocznie?
    Dobrze sobie posły płacą.

  13. RomanK said

    Panie NC ..niech pan zostanie poslem…da sie pan wybrac…i miodek:-)))po co zazdroscic???

  14. Lily said

    Niejaki P.Gosiewski byl studentem u L.Kaczynskiego na U,Gdanskim(wykladal prawo
    pracy),a rok pozniej juz byl poslem w Pisie.
    Swoj,ciagnie do swojego,”lepszy sort”.
    A,trzeba nam wiedziec,ze w pewnej grupy etnicznej,pazernosc nie ma granic.
    Edgard,zawsze byl bardzo blisko
    blizniakow,i mial wysokie stanowiska.

  15. Marucha said

    Re 13:
    To by przedtem trzeba było Pana NC obrzezać.

  16. NyndrO said

    Podążając za tysiącami przykładów sprawdzania się w życiu starych,ugruntowanych zasad, jako pierwszą podejrzaną o dokonanie tego straszliwego zamachu, uważam tą kobietę. Cui bono?

  17. re1truth2 said

    Było na wolnych wprost ze źródła wyrzutków z wyborczej [W tym tygodniu poznaliśmy wnioski dziesięciu kolejnych osób- z rodzin trzech ofiar katastrofy: Przemysława Gosiewskiego, gen. Tadeusza Buka i gen. Andrzeja Błasika. Domagają się one łącznie ponad 16 mln zł rekompensat. W sumie krewni ofiar, których akta czytaliśmy, złożyli już więc wnioski o wypłatę ponad 56 mln zł. Ministerstwo Obrony Narodowej podpisało ugody z 26 osobami.] – https://oko.press/beata-gosiewska-chce-5-mln-zl-smierc-meza/

  18. re1truth2 said

    Plus minus ze źródła [Gosiewska oblicza, że gdyby nie katastrofa TU-154, jej mąż miałby przed sobą 21 lat aktywności zawodowej. W chwili śmierci zarabiał 14 tys. zł brutto.] * bez komentarza.

  19. Rob said

    Gosiewska „pokazuje, w którym miejscu kariery zawodowej byłby teraz jej mąż.”
    A może nie dostałby się do Sejmu?
    A może popełniłby przestępstwo i odsiadywałby wyrok?
    A może by zachorował i leczenie zrujnowałoby jego rodzinę?
    A może…

  20. Janosik said

    A co z konkubiną / żoną I Małgorzatą Banderówą Gosiewską? Też powinna dostać 4 mln złotych bo w pewnym sensie była w separacji z Edgarem;)
    Tak samo w „separacji” była Gójska-Hejke z Kurtyką

  21. maniek said

    …ha!…ha!…ha!…

    ps….na_której_plazy_opala-sie_p.rezydent_”Kaczyński”?…

    ona_tez_tak_chce…

  22. Bronisław said

    Re: 20. Szanowny Panie Janosik!

    Czy nie dostrzega Pan podobieństwa, w niemoralnym postępowaniu, tak zwanych „piłsudczyków” w czasie sanacji, z obecnie rządzącymi „kaczystami”?!!! Edgar Gosiewski, jak wiemy, był i dalej jest „pupilem” dyr. O. Rydzyka, który tak bardzo hadko usprawiedliwia(ł), umiłowanego przez siebie, rozwodnika i jednocześnie konkubenta i nie pozwala(ł) nic negatywnego o nim powiedzieć?!!! Podczas powrotu z jego uroczystości pogrzebowych nawet dopuścił się, w mim przekonaniu, bluźnierstwa stwierdzając na swojej antenie, że tenże Edgar podczas śmierci cierpiał podobnie, jak Jezus Chrystus na Swoim Krzyżu???!!! Zresztą to nie jeden „dogmat” Przewielebnego Ojca Dyrektora?!!!
    Przed II wojną Ks. Kardynał Hlond nie podjął się z władzami państwowymi Intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski, tłumacząc to niemoralnym prowadzeniem się tychże władz. Obecnie Władze Kościelne mówią Nam, że chcą dokonać „Intronizacji”, ale bez Intronizacji?!!! Czy to nie kolejny szwindel, głęboko się nad tym zastanawiam, ale czy wcześniej nie należy rechrystianizować Naszego Narodu?!!! gorąco Pana pozdrawiam!

    Króluj Nam Chryste!!!

  23. Boydar said

    Tak sobie od niechcenia obejrzałem tego jutubka, Panie Mańku. I zdałem sobie sprawę, że to kolejny element układanki pt. „Żeby wygrać trzeba grać”. Cała „smoleńska” została zrobiona dla jakiejś korzyści zwyczajnie rozumianej w drugiej kolejności. Zaś w pierwszej, miała za zadanie zbudowanie kapitału EMOCJI. I ten kapitał dopiero zostanie wykorzystany. Rozpatrując sprawę pod takim jak przedstawiłem kątem, nie ma żadnego znaczenia co w przedstawieniu było rekwizytem naturalnym a co z pracowni za sceną.

    Ktoś powie „na ch.uj takie gierki”. Ja też tak kiedyś mówiłem a co gorsza myślałem. Ale dzisiaj wiem, że inaczej się nie da. Wiekopomne słowa tow. Wiesława „tak krawiec krai jak mu stai” przesądzają uzasadnienie. Po prostu inaczej się nie da. Powiem więcej – aż się prosi żeby tak właśnie to się działo. Ileż qurwów, dotychczas cichodajek, objawiło się nam przy okazji w pełnej krasie.

  24. Dictum said

    Bardzo mnie ciekawi, bo tego nie wiem, czy zawsze wszystkie rodziny ofiar innych katastrof lotniczych dostają tak olbrzymie odszkodowania?

  25. NICK said

    MatkoPolko. Choć milczysz.
    Widzisz… .

    Wreszcie są owoce.

  26. Przemysław Gosiewski był Żydem. Miał taki sam chwiejny chód, jak Kaczor Kalkstein.

  27. panMarek said

    Czyli opieka społeczna którą „uchwalił” jej mąż nie wystarcza?
    Ta „opieka” jest dla plebsu a dla wybrańców są miliony.
    Ot i całe żydowskie państewko na niemieckim pograniczu.
    W całej okazałości III RP.

  28. NICK said

    Z tym ‚chodem’ to Pan przegina, Przemysławie. (26). Chory był fizycznie. Ta choroba nie wpływała na rozum.
    Zatem nie chód chwiejny tylko czyny, owoce.

  29. revers said

    Jeszcze dojda niemale dodatki za ponowny pochowek po przymusowej eskumacji dla wszystkich bez wyjatku, czy rodzina zgadza sie, czy nie, w przeciwienstwie do ofiar Jedwabnego.

    A kraj trzeba doic do konca dopoki nie padnie jak Grecja lub nie zamieni sie w Palestyne o nazwie Polin bez autochtonicznych tubylcow.

  30. NC said

    Re 15: Ma Pan rację. Nieprzyjemna perspektywa. Zauważę, że każda mafia ma swoje rytuały inicjacyjne.

  31. Poziomka said

    Schemat jest prosty. Pobrano ze ściągi: „6 mln zamordowano i ilu z tego powodu się nie narodziło?”
    Genialne!

  32. Lily said

    Re 26.
    Potocznie mowi sie,chodzi jak kaczka.

  33. Maha said

    Ad.22 Bardzo słuszny komentarz p. Bronisława.”Nasie koorestffo to dobre koorestffo”

    Ad.28, Panie Nick, owszem nie należy ułomności fiz. wyśmiewać, jednakże Gosiewskiego o inteligencję i rozum oskarżyć jest niezwykle trudno, niezaleznie od wszystkiego. Orłem nie był ale buty miał na tony. Magisterkę to mu po polit-koneksjach dali bo by studiował chyba w nieskończoność. Poza tym „wsławił się” oskarżeniami wobec pilota z tej słynnej „akcji gruzińskiej”-zaiste musiał mieć dużo do powiedzenia w tej sprawie, „człowiek renesansu” ….

    Ad artykuł, Pazerna koorwa i prymitywnie bezczelna.

  34. Zdziwiony said

    To nie towar.

    Litwoka zapytano, co to jest honor?
    — Ny—odrzekł on na to—kakoj eto towar?… Czy
    go gdzie sprzedają?… Czy można za niego co dostacz?…
    A kak eto towar bez wartości, to ja nie potrzebuję
    nawet o nim gadacz…

Sorry, the comment form is closed at this time.