Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Sensacja! Polska kilka razy odrzucała zwrot naszych Kresów

Posted by Marucha w dniu 2016-10-28 (piątek)

[Sensacja – jak dla kogo. Nie dla tych, którzy sięgają poza media głównego ścieku. – admin]

Oto największa tajemnica III RP – Wilno, Lwów, Stanisławów, Krzemieniec, Grodno i Tarnopol mogły od przeszło 20 lat być znów w granicach Polski. W 1989 roku było to możliwe!

Należące do Polski przed II wojną światową wschodnie tereny, te same, które zabrał nam Józef Stalin w ramach porozumień jałtańskich, chciał nam oddać Michaił Gorbaczow tuż przed upadkiem Związku Radzieckiego. Nie mamy ich tylko dlatego, że Solidarność ich nie przyjęła. [Nie. Nie przyjęli ich działacze żydowskiego KOR, prawem kaduka występujący w imieniu Polaków – admin]

Rok 1989 r. był u nas gorący. Także w polityce. Dużo się wtedy działo. Wtedy właśnie Michaił Gorbaczow (na zdjęciu), ówczesny Przewodniczący Prezydium Rady Najwyższej ZSRR, zaproponował ówczesnemu prezydentowi Polski Wojciechowi Jaruzelskiemu zwrot naszych Kresów.

Przedstawił dwie możliwości. Jedna była taka: ZSRR oddaje nam Wilno, Lwów i Krzemieniec z przyległymi ziemiami. W ramach drugiej wersji miały do nas wrócić: okręg grodzieński z Puszczą Białowieską (całą) i okręg lwowski z zagłębiem naftowym. Generał Jaruzelski przyjął tę propozycję w imieniu Polski, ale, niestety, została ona zablokowana przez polityków solidarnościowych.

Nie wiadomo, czy to tylko plotka czy też prawda, ale w różnych internetowych komentarzach powtarza się wiadomość, że wtedy właśnie Bronisław Geremek, Adam Michnik, Jacek Kuroń i Tadeusz Mazowiecki [sam kwiat Solidarności… – admin] nie zgodzili się na to i pojechali do Moskwy, by odmówić Gorbaczowowi.

Tak właśnie ta sprawa została opisana w prasie polonijnej. Do dzisiaj kwestia powrotu Kresów wschodnich jest wciąż zmiatana pod dywan przez nasze władze. A przecież politycy ze wschodu już kilka razy ponawiali swoje propozycje oddania nam naszych wschodnich ziem.

Dowody?
A proszę bardzo

– Skoro koalicja kilkunastu państw się rozpada, to włączone do niej siłą tereny mogą powrócić do stanu poprzedniego. Jest to zgodne z prawem – powiedział na początku lat 90. w radiu Anatolij Sobczak, nieżyjący już mer Petersburga.

– Niepodległa Litwa będzie musiała obejść się bez Wilna – ogłosił w telewizji Vytautas Landsbergis (były prezydent Litwy), w czasie kiedy był przewodniczącym Sajudisu (Litewskiego Ruchu na Rzecz Przebudowy).

– Na początku pieriestrojki odzyskanie Kresów Wschodnich było w zasięgu ręki. W momencie rozpadu Związku Radzieckiego Polska miała szansę odzyskać Lwów, Grodno, Stanisławów i Tarnopol. Przed ogłoszeniem niepodległości Ukraińcy byli gotowi iść na bardzo dalekie ustępstwa. Gdyby Moskwa obiecała im samodzielność w zamian za oddanie Lwowa, z pewnością by się zgodzili. Gdyby teraz kwestia granicy była otwarta, żaden ukraiński polityk nie zgodziłby się na promowanie banderyzmu. Gorbaczow chciał Polsce oddać Lwów, Wilno, Stanisławów, Grodno, Tarnopol, ale już wówczas polscy [„polscy” – admin] politycy na sposób lokajski podlizywali się Litwinom i Ukraincom – twierdziła nieżyjąca już dr hab. Dora Kancleson, polska Żydówka, która większość życia spędziła w ZSRR.

– Gdy w latach 1989-1990 odgórnie i z premedytacją Związek Radziecki był demontowany przez ekipę Gorbaczowa i KBG, wiele rzeczy było możliwych i wiele się wydarzyło. Nie tylko szereg narodów odzyskało niepodległość, ale też powstały liczne drobne republiki autonomiczne, jak żydowska w składzie Federacji Rosyjskiej (chodzi o Birobidżan) czy Gaugazja w składzie Mołdawii. (…) Moim zdaniem, Gorbaczow popierał wówczas wszystko, co było antyimperialne i w jakiejś części antyrosyjskie.

W tamtych latach w Radzie Najwyższej rozmawiałem też z wieloma wpływowymi rosyjskimi politykami i wiem, że ich reakcja na pomysł zwrotu Kresów nie była wroga. Wielu było jednak zaskoczonych, że na tych ziemiach żyją jeszcze Polacy. Podczas swojego wystąpienia na Kremlu mówiłem, że Związek Radziecki powinien uznać za nieważny pakt Ribbentrop-Mołotow oraz wypłacić państwu polskiemu 500 miliardów dolarów za Katyń, zagarnięte ziemie i inne zbrodnie. Postulowałem także inne rozwiązanie. Stworzenie z terenów zabranych Polsce w 1939 r. Republiki Wschodniej Polski, do której ściągnięto by Polaków z całej Federacji (przede wszystkim z Kazachstanu). Myślę, że gdyby wówczas władze Polski wystąpiły z takim żądaniem, to była szansa na odzyskanie chociaż części utraconych ziem. Było to jednak możliwe do momentu powstania niepodległej Białorusi, Litwy i Ukrainy. (…)

Okręg autonomiczny, zwany Krajem Polskim, istniał w granicach Litwy ponad rok. Na jego terytorium powiewały flagi Polski i Litwy. Ta autonomia została zniesiona przez Litwinów przy czynnym udziale rządu polskiego i polskiej dyplomacji – mówił w wywiadzie udzielonym Krzysztofowi Różyckiemu doktor Jan Ciechanowicz (naukowiec, Polak, obywatel Litwy, w latach 1988-1990 członek Rady Najwyższej ZSRR, współzałożyciel Związku Polaków na Litwie).

Nigdy nie mówi się nigdy. Historia pokazuje, że granice państw są zmienne. Polska nie wykorzystała szansy z 1989 r., jaką dawał rozpad Związku Radzieckiego, kiedy to na jego terytorium tworzyły się nowe państwa. Przed ich powstaniem był doskonały moment, by przejąć z powrotem te tereny, które zostały nam zabrane przez Stalina. Natomiast świetnie tamtą chwilę wykorzystały Niemcy, by wchłonąć w siebie NRD.

Mimo to, szanse na powrót Kresów wschodnich pojawiają się co jakiś czas. Wiosną tego roku Władymir Żyrynowski, lider Demokratyczno-Liberalnej Partii Rosji, zaproponował Polakom, że mogą odzyskać to, co zagrabił Stalin. Takie same propozycje złożył Rumunii i Węgrom, bo także ich ziemie zostały po II wojnie światowej okrojone i kawałkami włączone do ZSRR, a potem weszły w skład obecnego terytorium Ukrainy.

– Nadszedł czas, by nie tylko rosyjskie ziemie wróciły pod rosyjską flagę – mówił Władymir Żyrynowski tuż po przyłączeniu Krymu do Rosji. – Ziemie zachodniej Ukrainy w czasach reżimu stalinowskiego słusznie zostały przyłączone do Związku Radzieckiego. Chodziło o to, aby powstrzymać niemieckie armie jak najdalej (od granic ZSRR).

Ale to nie były rosyjskie ziemie; to nie były ukraińskie ziemie. To były polskie ziemie wschodnie – Łuck, Lwów, Tarnopol, Iwano-Frankowsk (Stanisławów) i Równe. Obwód zakarpacki – to Węgry. W Użhorodzie wszyscy mówią po węgiersku. Albo po rosyjsku. Nie ma tu żadnego związku z Ukrainą. I Czerniowce – w tym wypadku żadnego porozumienia nie było. Stalin zabrał Czerniowce dla zaspokojenia apetytu; porozumienia z Hitlerem nie było.

W marcu 2014 r. do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych wpłynęło oficjalne pismo od Żyrynowskiego w sprawie przekazania nam Kresów wschodnich. Zostało zignorowane. Tyle tylko, że tym razem wiadomość o nim podano do publicznej wiadomości.

Ostatnio wynikła nowa afera, że jakoby Władymir Putin już w 2008 r. składał Donaldowi Tuskowi propozycję wzięcia tego, co nasze.

Cóż? Może nadszedł czas, by skorzystać z tych ofert? W końcu to Federacja Rosyjska jest prawnym spadkobiercą Związku Radzieckiego – tak kilkakrotnie orzekły międzynarodowe sądy. Mało kto wie o tym, że – jak ogłosił 7 kwietnia tego roku na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych sekretarz generalny ONZ Ban Ki -Moon – Ukraina jako państwo nie została nigdy uznana przez ONZ, gdyż w ramach prawa międzynarodowego kraj ten nie ma oficjalnie zatwierdzonej granicy. [Jest to, niestety, informacja niezbyt pewna – admin]

A więc?

Jak widać, sprawa odzyskania naszych Kresów wschodnich jest wciąż otwarta. Do odważnych świat należy. Stare polskie przysłowie mów: „jak dają – to brać, a jak biją – to uciekać!”

Korzystałam m. in. z następujących źródeł:

1. „Oficjalne pismo z Rosji z propozycją rozbioru Ukrainy”, „Zmiany na Ziemi”, 24.03.2014,
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/oficjalne-pismo-rosji-propozycja-rozbioru-ukrainy (dostęp 23.10.2014)
2. „Oświadczenie ONZ – państwa Ukraina nie ma i nigdy nie było”, „Fronda”,
http://www.fronda.pl/blogi/nie-jestesmy-z-tego-swiata/oswiadczenie-onz-panstwa-ukraina-nie-ma-i-nigdy-nie-bylo,39591.html (dostęp 23.10.2014)
3. „Oświadczenie ONZ – państwa Ukraina nie ma i nigdy nie było”, Wolna Polska, 30.06.2014, http://wolna-polska.pl/wiadomosci/oswiadczenie-onz-panstwa-ukraina-bylo-2014-06 (dostęp 23.10.2014)
4. „Przed dwudziestu laty Polska miała szansę odzyskać Kresy. Rozmowa z dr. Janem Ciechanowiczem”. Rozmawiał Krzysztof Różycki.
http://www.trybunalscy.pl/node/2272 (dostęp 23.10.2014)
5. „Rosja: Władymir Żyrynowski proponuje Polsce udział w rozbiorze Ukrainy”, PAP 18.03.2014
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Rosja-Wladimir-Zyrinowski-proponuje-Polsce-udzial-w-rozbiorze-Ukrainy,wid,16479489,wiadomosc.html?ticaid=117fcc&_ticrsn=3

6. „Republika Wschodniej Polski” w byłym ZSRR
http://www.ahistoria.pl/index.php/…/republika-wschodniej-polski-w-1989-rok (dostęp 23.10.2014) [Link nie odnaleziony – admin]

Ilustracje: Internet
Autor: Maria Orzeszkowa

Za: http://radio.radiopomost.com/z-polski/5202-sensacja-polska-kilka-razy-odrzucala-zwrot-naszych-kresow

OD REDAKCJI: Tytuł artykułu nie do końca zgodny z prawdą. Nie Polska odrzucała zwrot Kresów a rządzący nią okupanci.

http://kin-rchristusrex.blogspot.se

Odpowiedzi: 26 to “Sensacja! Polska kilka razy odrzucała zwrot naszych Kresów”

  1. Dziadzius said

    Jak mi sie tak cos w glowie kreci to niejaki bierut odmowil „wlasnosc Lwowa” w rozmowie z Churchilem ktoren byl az tak bardzo tym zdziwiony [ ze prawdopodobnie powtorzyl oferte dla zrozumienia] – no l ale bierut nie byl Polakiem??

  2. Lovshak-Rusofil said

    Dokładnie, nie piszcie Polska odrzucia, tylko żydobolszewicka władza , ten khazarski desant z KOR pokroju kuroniów geremków i maciorewiczów…. kótrzy przejęłi władzę po 89… Dziś dzień bez rewelacji psychopaty maciorewicza, dniem straconym….

  3. NICK said

    NIE!
    TU!
    Żeśmy się nie okopali i daleko Nam do tego.

    Stalin był mądrzejszy. Od Was.
    A Gorbaczow we wuja Was robił.
    Nie ten etap.
    Jeśli w ogóle.

  4. Wimar said

    Na razie, należy dążyć do tego aby przywrócić granice wschodnie na pierwotnej linii Curzona w województwem lwowskim i królewieckim. To z czym mamy obecnie do czynienia- linia Curzona A to żydowski falsyfikat dokonany przez syjonistycznego suflera brytyjskiej dyplomacji Foregin Office niejakiego Luisa Bernsteina- Namierowicza znanego również pod nazwiskiem Namier. Aby było śmieszniej urodził się w Woli Okrzejskiej (woj.lubelskie ) prawdopodobnie w tym samym łóżku, w którym przyszedł na świat Henryk Sienkiewicz.
    Trzeba tez uważać aby Niemcy nie próbowały przesunąć nas na wschód sami sięgając przy okazji po Śląsk i Pomorze wraz z bogatymi złożami Cu, Ag i Au.
    W sytuacji obecnej i przyjaźni PIS-owsko – bandrowskiej nie tylko nie ma szans na powrót do linii Curzona-Kerra , ale środowiska neo-banderowskie upominają się o tzw. Zakerzonie czyli 14 powiatów leżących w obecnych granicach Rzeczypospolitej co by świadczyło, że koncepcja Judeopolonii jest wciąż żywa.

  5. RomanK said

    Wszystkim zwolennikom powrotu Kresow:
    Uwazajcie, czego pragniecie…marzenia czasami spelniaja sie jako,,,koszmar.
    Jak narazie Akcja Wisla zostala „naprawiona” powrotem 2.5 mln Ukraincow….ktorzy zastapili swoich dziadkow Rusinow…
    Teraz tylko z braku ludzi nie ma komu wracac na Ziemie Zachodnie…narazie robia to korporacje ,ktore sie nei rozmnazaja….ale to moze sie zmienic.
    Ubytek 8mln Polakow nie moze pozostac bezkarny.

  6. Boydar said

    Szewczyk Dratewka się śmieje.

  7. jamek said

    Stalin zabrał, żeby oddać. He he koń by się uśmiał.

    No chyba Pan nie umie czytać. Stalin zabrał, a oddać miał kto inny. Stalin już wtedy raczej nie żył.
    Admin

  8. jamek said

  9. jamek said

    Stalin dał Krym Ukraińcom, a nam zabrał kresy, … bo to miał być wstęp do kolejnej wojny kalkulowany dla jakiejś konkretnej sytuacji przez Stalina. (czytałem o tym ale teraz dokładnie nie pamiętam) Teraz też by się skończyło wojną w Polsce lub nawet III WŚ. KGB-ista Putin jeszcze gorszy od lucyfero-afroamerykanina!

    Lekarstwo: CHRYSTUS KRÓL POLSKI!

    Krym dal Ukraińcom Chruszczow. A Pan jesteś głupi.
    Admin

  10. Swarożyc said

    „Misje Cywilizacyjna” Polski na Wschodzie uwazam za zakonczona.
    Nie mamy idei, nie mamy srodkow, nie mamy ludzi.
    Najwazniejsze aby byla woda ciepla w kranie i wodka w sklepie bez fuzli.

  11. Wimar said

    .http://www.techpedia.pl/wiedza/1422,1945-rok-jak-powinna-wygladac-ii-rp-wg-linii-curzona

    To by były całkiem dobre granice…
    Admin

  12. jamek said

    Ciąg się marucha ruski agencie!

  13. Wimar said

    Na mocy postanowień konferencji jałtańskiej, władze sowieckie zobowiązały się do zwrotu Polsce terytoriów na zachód od linii Curzona. Linia w pobliżu Grodna przebiegała po rzece Niemen, pozostawiając po stronie polskiej lewobrzeżną część miasta. W rzeczywistości jednak granicę na tym odcinku wytyczono średnio o 15–22 km na zachód od linii Curzona, w związku z czym całe Grodno znalazło się na terytorium Białoruskiej SRR. W lipcu 1944 roku mieszkańcy miasta utworzyli komitet, który kierował listy od mieszkańców do różnych instytucji polskich z prośbą o pozostawienie Grodna w składzie Polski. Apele jednak pozostały bezskuteczne. Miasto stało się w lipcu 1944 ponownie częścią ZSRR i pozostało nią aż do jego rozwiązania w 1991.
    Źródlo: . https://pl.wikipedia.org/wiki/Grodno
    Jak wiemy taki stan utrzymuje się do chwili obecnej. Po ociepleniu dyplomatycznym na linii W-wa-Mińsk w najbliższym czasie ma być otwarty ruch bezwizowy w strefie przygranicznej co ożywi ruch turystyczny i zbliży oba narody.

  14. Wimar said

    Panie Jamek,
    Wystarczy,ze Pan Gajowy uda się na poobiednią drzemkę a pan już harcuje ??!

  15. NICK said

    A ja Cię miałem za porządnego. Jamek. (12).

    Wylazło mu z rozporka.
    Admin

  16. NICK said

    Swoją drogą to nieco się dziwię. P. Jamka czytam od dawna. Czy to ten? Jamek co zawsze?

    On ci.
    Admin

  17. jamek said

  18. Jamek wypowiada się także na żydowskim portalu Gloria.tv.

  19. NICK said

    Zatem x. Natanek to żyd?

  20. er said

    Polacy powinni najpierw odzyskać POLSKĘ, a potem ewentualnie polskie ziemie wschodnie. Jakaś kolejność jednak być powinna. Tak uważam. Do odzyskania ziem utraconych w 1939 roku droga jeszcze daleka. Żeby chociaż obecne ziemie polskie odzyskały niepodległość.

  21. MG-42 said

    er Ja tez tak uwazam.Najpierw musimy odzyskac POLSKE z lap syjonistow czy tam zydowskich niemcow.A potem reszta.TYLKO POLACY WIERZCIE W TO A TO SIE STANIE.WIARY NAM TRZEBA W SIEBIE WIARY WIARY WIARY.

  22. chlorofil said

    Najwazniejsze aby byla woda ciepla w kranie i wodka w sklepie bez fuzli.

    Proszę pana. W sklepie nie ma wódki bez fuzli. Wódkę bez fuzli można zakupić u pana Bolka w Puszczy Białowieskiej. Niedrogo. Siedemdziesiąt panabolkowych woltów smakuje jak sklepowe czterdzieści. Aromat bukwicy z własnego ogródka (miodownik melisowaty).

    Sporządzanie bezfuzlowej wódki to sztuka przekazywana z pokolenia na pokolenie.

  23. Dziadzius said

    @22- Chlorofil,
    Przepraszam ale dla nieobciesanych [ takich jak ja] w walorach wodek – Co to znaczy „” wodka w sklepie bez fuzli” co to sa fuzle? czy maja jakis inny smak czy % alkocholowy?

  24. er said

    Dlaczego polskie rządy nie chciały brać polskich ziem wschodnich, kiedy Soviet Union chciał je zwrócić? Bo to niepolacy byli.

  25. Maryś said

    Niemcy tylko na to czekali.Po trzech dniach byliby we Wocławiu i w Szczecinie.

  26. Joe said

    Fuzle Dziadziusiu to zwiazki chemiczne ktore przenosza sie z alkoholem na wyzsze polki w czasie rektyfikacji i stanowia spory % zanieczyszczenia.W najczysciejszym, zwanym spirytusem medycznym jest ich malo .Dlatego z niego robiona gozala moze nosic ta nazwe(bez fuzli) najczesciej aldehydow od ktorych na drugi dzien leb rozsadza.

Sorry, the comment form is closed at this time.