Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Co się dzieje w Polsce – 29.10.2016.

Posted by Marucha w dniu 2016-10-29 (sobota)

Tiamat: „Wierzyć mi się nie chce, że robotnicy – działacze Solidarności tak podle postąpili z hutą – żywicielką. Dobrze im tak! Niech teraz siedzą na umowach śmieciowych! Narobili sobie w gacie”.

Wczoraj tak się zdenerwowałam, że nie mogłam spać w nocy – pisze pani Tiamat. – Naoglądałam się głupot z Polski. Jakieś mikrocefale z IPN zrobiły film dokumentalny o Nowej Hucie, zatytułowany „Nowa Huta Walczy”, część I:

Takiego oszustwa i łobuzerii nie pokazały najgorsze hollywoodzkie kicze o drugiej wojnie światowej. Potomkowie budowniczych Nowej Huty i kombinatu metalurgicznego powinni pozwać tę łobuzerię do sądu i oskarżyć o zniesławienie. I polakożerstwo. I mowę nienawiści. O szkalowanie Polaków, którzy Polakom budowali mieszkania po wojnie i zapewniali warunki pracy.

Jak można Polaków, którzy wręcz gołymi często rękami odgruzowywali i odbudowywali kraj i budowali polski przemysł po tragedii wojennej, wyzywać od komunistów?! Czy te małpoludy z IPN, z doktoratami z historii, zdają sobie sprawę z tych idiotycznych komentarzy nad archiwalnymi zdjęciami? – Przecież gołym okiem widać, że żaden z tych nieuków nie był na miejscu, gdy się Nowa Huta budowała. Jakiś lektor wyczytuje goebbelsowskie kłamstwa. Jak im nie wstyd!

Po pierwsze, pomysł zbudowania miasta i kombinatu metalurgicznego był najlepszym rozwiązaniem dla powojennej Polski, polskiej wsi i Krakowa. Lektor wyczytuje, że jakiś komunista zadzwonił z Warszawy i kazał budować hutę i miasto proletariackie, żeby rozbić krakowską arystokrację. Pan Binek, architekt Krakowa, który występuje w tym filmie, opowiada, że lokalizacja była bardzo dobra, bo przecież Kraków był jednym z miast niezniszczonych wojną, więc zaplecze miejskie było bardzo potrzebne. Gdzie mieli budować hutę? – W Gdańsku, Warszawie, czy zburzonym Wrocławiu? – O tym skromny pan Binek nie wspomniał (a pewnie i tak by mu wycięła ubecka cenzura).

 

Rok 1954 - budowa Nowej Huty

Rok 1954 – budowa Nowej Huty

Kraków bardzo skorzystał na budowie Nowej Huty. Huta Lenina była kuźnią kadry technicznej na całą Polskę. Trzeba było sprowadzić profesorów i akademików na krakowskie uczelnie. Bez Nowej Huty byłby Kraków tylko ‚zapazdałym’ miastem.

Bardzo wielu mieszkańców Krakowa dostało mieszkanie w Nowej Hucie. Pamiętam mieszkanie przy ul. Długiej. Dwa pokoje, bez kuchni, kuchnia w niszy, dwa palniki. Bez łazienki. Kibel był jeden na dwa piętra, i w nocy strach było chodzić po ciemnych schodach bez światła, a przybytek śmierdział z daleka. Naturalnie na Alejach Trzech Wieszczów domy budowane w okresie międzywojennym były bardzo luksusowe. Ale stare śródmieście: ul. Długa, Kleparz, Podgórze miały kamienice ponad stuletnie już wtedy.

Dzięki Nowej Hucie odnowiono Stary Rynek i zmodernizowano wiele starych kamienic. Wybudowano Collegium Paderevianum i „Wysrol” (WSR – Wyższą Szkołę Rolniczą) przy Alejach. Odnowiono całą ulicę Kanoniczą i Podwale. Ale to już później. I tylko dzięki Hucie Kraków nie padł.

Huta potrzebowała nauczycieli, lekarzy, prawników, inżynierów, techników, chemików; a polska wieś otrzymała wykwalifikowanych agronomów z WSR. Tymczasem zatłoczoną Hutę trzeba było rozładować i pobudować szkoły. I tu jest moja wielka pretensja do księdza Palmowskiego, który na filmie opowiada smalone duby.

Walka pod krzyżem – Ja tę walkę pamiętam. I nigdy nie zapomnę. Przypominała majdan kijowski bez petard i snajperów. Wtedy w Polsce nie było opon w nadmiarze i dlatego ich nie palono. Zacietrzewienie było okrutne. Pobożne dewotki rzucały kamieniami w milicję; powybijane witryny sklepów; milicja odwoziła dzieci ze szkoły do domów. Trzeba było przerwać naukę. Nie chodziliśmy do szkoły przez kilka dni. Mamusie z dziećmi w wózkach z cegłami w ręce i obrazkami Matki Boskiej w drugiej, śpiewały nabożne pieśni (sic!). Gdzie był wtedy ksiądz z tego filmu?

Podstawowym obowiązkiem Kościoła katolickiego od czasów średniowiecznych było bezpłatne nauczanie (i bezpłatne lecznictwo). Kościoły były trzy w Nowej Hucie. Plus klasztor. I kiedy władze doszły do wniosku, że kościół może stanąć dosłownie o kilometr dalej niż zaplanowano – w Nowej Hucie, zdewociałe debile dostały amoku. To nie było naturalne i to nie było spontaniczne. Baby, które przecież miały dzieci ochrzczone w Nowej Hucie, brały ślub w Nowej Hucie, posyłały dzieci na religię w Nowej Hucie – nagle przy pomocy sprzedajnych księży porobiły z siebie ofiary komunizmu. Ładni wierzący! W co? W ubecję? W ubecką propagandę?

W Nowej Hucie wybudowano za czasów ‚komunistów’ 3 (a podobno 4) kościoły. Ja wiem o trzech. I wszystkie są do kitu, bo zabrali liturgię. Więc co z tego, że było wtedy 5 kościołów i klasztor? – Przyszedł Sobór i ‚pozamiatał’. II Sobór był nielegalnie zwołany i nigdy nie powinien się odbyć. Postanowienia tego Soboru właściwie wykończyły Kościół katolicki.

Zamachu na Kościół nie przygotowali komuniści. Przygotowała wierchuszka światowa, która niszczy chrześcijaństwo. II Sobór Watykański poderżnął katolikom gardło i zniszczył cały dorobek kultury chrześcijańskiej. Ten cały kościół Przy Arce czy Arka Pana – to jest jedno wielkie udawanie.

 

Opactwo Cystersów w Mogile

Opactwo Cystersów w Mogile

Kiedy odwiedził nas wujek z Londynu, chcieliśmy mu pokazać ten kościół, bo się o niego dopytywał: sławny kościół Arka Pana, choć głupia architektura. I jeszcze głupsza nazwa. No to poszliśmy pokazać wujowi kościół. Jakaś bardzo zawzięta i agresywna zakonnica kazała nam płacić wstęp za obejrzenie kościoła. Więcej tam nie poszłam… i nie pójdę. Wzięliśmy wuja do klasztoru oo. Cystersów; tam, gdzie braliśmy ślub w czasach ‚komuny’ i gdzie chrzciliśmy dzieci – w czasach komuny. I gdzie chodziłam na lekcje religii – w czasach komuny.

W Hucie Lenina, przed przehandlowaniem go Hindusom, w kombinacie zatrudnionych było prawie 40 tysięcy ludzi. Polsce bardzo potrzebna była stal na odbudowę Polski: mostów, domów, mieszkań, lotnisk, stoczni, zakładów pracy itp. Jakimś zupełnie kretyńskim argumentem był zarzut, że chłopom z podkrakowskich wsi odbierano ziemie, płacono liche pieniądze i przekupywano tym, że tzw. chłoporobotnicy dostawali nowe mieszkania. Tylko głupek albo oszust może opowiadać takie bzdury, że chłopi podkrakowscy ucierpieli i że ich ‚komuna’ okradła i prześladowała.

Galicyjska wieś podkrakowska nie miała takich gospodarstw jak na Pomorzu czy na Ziemiach Zachodnich. Nie było światła, kanalizacji i gliniane chałupy waliły się pod strzechą. Gospodarstwa były bardzo małe i bardzo nędzne. Pamiętam, jeszcze w latach 50-tych na wsiach nie było dróg. Błoto po kolana i mordowane batem konie wyciągały wóz z sianem z błota. Robotnicy, którzy budowali Nową Hutę, dostawali mieszkania i po raz pierwszy widzieli wannę i ubikację ze spłuczką. Bieżąca woda i centralne ogrzewanie były szczytem cywilizacji. Ciepło w kaloryferach w całym mieście dostarczała skroplona para z kombinatu.

Druga wojna światowa cofnęła rozwój Polski, a zwłaszcza galicyjskiej wsi, o kilkadziesiąt lat. Chłopi bardzo małorolni i bardzo wojną schorowani i w starszym wieku chętnie oddawali ziemię za cywilizowane mieszkanie i pieniądze na zagospodarowanie. Naturalnie, że były wyjątki, i naturalnie, że byli oporni. Ale jeszcze za moich czasów chłopskie chałupy pod Nową Hutą były nie tylko, że nietknięte, ale odbudowane i odpucowane, bo było za co je wyremontować. I miały już światło elektryczne i kanalizację.

Lektor na tym filmie opowiada o tym, że budowa Nowej Huty doprowadziła masy chłopo-robotnicze do pijaństwa i prostytucji. Alleluja! – W po-solidarnościowej Polsce wreszcie się wszystko zmieniło: nie ma pijaństwa i nie ma prostytucji?! (mimo, że niczego się nie buduje).

Jak świat światem, każda wielka budowa przyciąga ludzi z różnych stron i różnych ‚zainteresowań’. Huty nie budowali Chińczycy XXI wieku. Budowali gołymi rękami Polacy w powojennej Polsce. I było bardzo dużo różnych problemów, przede wszystkim z infrastrukturą i brakiem nowoczesnych urządzeń budowlanych. Było trudno. Ale nie wyobrażam sobie, że można w obecnej Polsce postawić 200-tysięczne miasto.

 

Huta im. Lenina w Nowej Hucie

Huta im. Lenina w Nowej Hucie

Pokazane są zdjęcia murarzy, którzy gołymi rękami układają cegły i wyrabiają normy. A to wszystko przez tych przebrzydłych komunistów, którzy z polskiego robotnika zrobili komunistę, który miał wygodne, ciasne, ale własne mieszkanie (teraz śpi na ulicy albo za granicami kraju). Burżuje komuniści! Świnie. I wszystko to robili przy pomocy ‚towarzyszy radzieckich’. Zupełna perwersja i faszyzm!

I kiedy się okazało, że wygodne mieszkania, opieka społeczna, opieka lekarska i stabilizacja rodzinna doprowadziły do niebywałego przyrostu naturalnego – Nowa Huta kwitła i musiała zadbać o budowę żłobków, przedszkoli, szkół,… jak również szkół zawodowych dla pracowników kombinatu. I tak też powstał szpital im. Żeromskiego. Ogromnie dużo dzieci urodziło się w nowohuckim szpitalu.

Był okres, że w Nowej Hucie dzieci w szkole podstawowej chodziły na trzy zmiany, bo nie było wystarczająco budynków szkolnych. W każdej klasie było ponad 40-u uczniów. Przychodzi rozkaz z Warszawy: budować szkoły! – Powołano zespół budowniczych i architektów, i przesłano fundusze. Złożyło się tak, że nadchodziła rocznica 1000-lecia państwa polskiego. Co mogło być lepszym i piękniejszym pomnikiem niż 1000 szkół na 1000-lecie?

I tu wkraczają księża – przebierańcy, farbowane lisy, które rozwalają Kościół katolicki. Zaczyna się nieprawdopodobna nagonka na budownictwo oświatowe. Nowa Huta nie potrzebuje szkół – potrzebuje kościołów. Bo – jak pierniczy lektor – mieszkańcy Nowej Huty o niczym innym nie marzyli, jak tylko o tym, by się pomodlić, a kościoła w komunistycznym mieście nie było.

Chryste Panie!

Mieliśmy religię w szkołach, a gdy przyszedł czas, że nie było religii w szkołach, chodziliśmy na religię do klasztoru oo. Cystersów w Nowej Hucie-Mogile. Klasztor był z XI wieku. Komuniści go nie zburzyli. Wybudowali przyzwoitą drogę do klasztoru. Dzieci chodziły tam na religię, odbywały się normalne msze, śluby, chrzciny. Chodziliśmy do klasztoru na pasterkę. Oprócz tego był kościół i w Czyżynach, i w Bieńczycach. No i klasztor.

Mój dziadek był rodem z samiutkiego Krakowa, ale babcia urodziła się w podkrakowskiej wsi, gdzie jeździłam na wakacje. Młodzi chłoporobotnicy zatrudnieni przy budowie Nowej Huty i kombinatu mieszkali w hotelach robotniczych (najpierw pod namiotami), ale na niedzielę i święta wracali do domu i do kościoła chodzili na wsi. Kiedy wybudowali linie tramwajową z Krakowa do Nowej Huty, cala elita katolicka jeździła do kościołów w Krakowie – pół godziny jazdy tramwajem. To bajdurzenie o religii i komunistach jest tak podłe i świńskie, że dech zapiera.

Duża część filmu poświęcona jest rozruchom w czasie i po stanie wojennym. Wierzyć mi się nie chce, że robotnicy – działacze Solidarności tak podle postąpili z hutą – żywicielką. Dobrze im tak! Niech teraz siedzą na umowach śmieciowych! Narobili sobie w gacie, a KOR – Komitet Obrony Robotników załatwił im bezrobocie i umowy śmieciowe.

Dlaczego robotnicy wyrywali kamienie z chodników i obrzucali nimi milicję? – Niechby spróbowali tego samego w USA! Z filmu wyraźnie wynika i to już na początku, że chodziło o to, by zrobić na złość Jaruzelskiemu (?). Nagle jakaś swołocz, posprowadzana nie wiadomo skąd, sabotowała hutę, która Polacy własnymi rękami budowali. Gdzie ci ludzie tak biegają i po co?

Huta Lenina była nie tylko ‚żywicielką’ i dawała mieszkania. Wielu chłoporobotników i innych pracowników pobudowało sobie domy i odremontowało stare z… materiałów budowlanych, wywiezionych z kombinatu. Jakoś władze nie bardzo ścigały winnych. Wsie dookoła Huty nagle zrobiły się nowoczesne, odbudowane i przynosiły właścicielom drobnych gospodarstw (tzw. badylarzy) niemałe zyski; całe gospodarstwa były pod szklarnią. Wielu nauczycieli, lekarzy, inżynierów, wykształconych na Akademii Górniczo – Hutniczej, UJ, WSR, WSP, Akademii Medycznej – pochodziło z podkrakowskich wsi.

Huta Lenina bardzo przeszkadzała zachodnim oligarchom, którzy rozbudowywali przemysł hutniczy w Korei Południowej i nie życzyli sobie konkurencji w Europie. Nasza stocznia była bardzo nie na rękę Francuzom, którzy budowali stocznie i nie życzyli sobie polskiej konkurencji. Stocznie po prostu zamknięto. Kto dał komu takie prawo? –

‚Vistula’ padła, bo firma żydowska rozpoczęła produkcję szajsowatych koszul syntetycznych w Chinach. Vistula sprzedawała polskie koszule do 11 krajów. Trzeba było Polakom odebrać rynek zachodni. Nie tylko koszulowy. Polski przemysł i polską produkcję zamordowano rękami polskiego robotnika, któremu marzyły się kokosy Zachodu (nie słyszeli o Churchillu?).

Huta Lenina zatrudniała około 40 tysięcy pracowników, produkowała ok. 8 tysięcy ton stali rocznie i produkowaliśmy też blachę karoseryjną i inne asortymenty (blachę ocynkowaną, blachę ocynowaną, pręty zbrojeniowe, elementy konstrukcyjne itp. Było kilka walcowni). Nowo skreowana obywatelka Polski, pani Applebaum, żona polskiego ministra, zaproponowała, by zburzyć Pałac Kultury i Nauki, bo to relikt z czasów stalinowskich. Były polski minister spraw zagranicznych, mąż nowo upieczonej obywatelki Polski, R. Sikorski zgodził się z pomysłem żony i planował zburzyć Pałac Kultury, a na tym miejscu posiać trawę.

No więc teraz, skoro wreszcie znaleziono Sikorskiemu kolejną pracę, do której też się nie nadaje, ale może się przydać (wywiad USA), gdy będą zrównywać z ziemią kombinat i miasto Nową Hutę, to na ich miejscu Sikorski i -ska zasieją trawę. Z ostatnich wieści wynika, że nie ma pieniędzy na remonty osiedli mieszkaniowych w Hucie.

Ze wszystkich Słowian zażydzeni Polacy i ci, zaczadzeni kiczem Zachodu, debile – są najgłupsi.

Napisała: Tiamat, 04.10.2016.
http://zygumntbalas.neon24.pl

Odpowiedzi: 18 to “Co się dzieje w Polsce – 29.10.2016.”

  1. jazmig said

    Huta Lenina nie miała żadnego ekonomicznego sensu. Huty buduje się w pobliżu kopalń węgla, bo potrzeba go w produkcji żelaza 5 razy więcej, niż rudy.W Krakowie nie było i nadal nie ma ani kopalń węgla, ani kopalń rudy żelaza. Dlatego z ekonomicznego punktu widzenia budowa ta nie miała sensu.

    Jeżeli była potrzebna nowa huta, to należało ją budować albo na Śląsku, albo w Wałbrzychu, a nie w Krakowie.

  2. Bodzio said

    ad 1
    Nopaczpan, a ci durni Niemcy wybudowali sobie hutę w Stettin. Durni komuniści też jej przez ponad 40 lat nie zamknęli i dopiero geniusz liberalnego neofity Balcerowicza położył jej kres.

  3. Siggi said

    lp.1 Jazmig said
    Tym bardziej w Warszawie ,czy Szczecinie(chyba).
    Kiedy decydowano o lokalizacji tych hut(koło Krakowa i w Warszawie)kierowano się dogmatem polit.ideologicznym,który nakazywał tworzenie większych skupisk proletariatu w miastach o dużym udziale inteligencji,mieszczaństwa,kupców.Tak dla równowagi? To był błąd niewybaczalny,który dodatkowo zemścił się w Sierpniu’80,kiedy różne „steropianowe ludziki”wiadomo przez kogo finasowane łatwo szerzyli propagandę antysocjalistyczną niż w jakim miasteczku słabo rozwiniętym..Co niektórzy towarzysze w Biurze Politycznym KC Naszej Partii przestrzegali przed zbytnią koncentracją klasy robotniczej w wielkich zakładach pracy.Ten sam zakład jest dziś podzielony na kilka spółek kooperujących I po problemie.
    Inny przykład to rozwój miasta Łodzi w XIXw. w wyniku polityki gosp.Jaśnie nam panującemu Gasudara z Petrsburga.Postawiono na przemysł włókienniczy jako czynnik rozwoju tych terenów I w tym celu transportowano z odległych terenów Imperium bawełnę do Łodzi,zaktywizowano chów owiec pod kontem przerobu wełny w Łódzi.
    Huta „Katowice”ma nawet specjalną linię kolejową o 9cm szerszą,aby bez potrzeby wymiany podwozi wagonów PKP ruda żelaza z Krzywego Rogu jak najszybciej została dowieziona do huty.
    To tak mnie się przedstawia…

  4. ? said

    Re 1:
    No to po ch budowano przed wojną Hutę Stalowa Wola? Gdzie tam masz Pan kopalnie? Najbliżej Bogdanka. Kolejny pejsaty spec od wszystkiego.

    Celnie – admin

  5. revers said

    Stocznie zamkniete a nowoczesne korwety rosyjskie plywaja pod nosem Bolka i Tuska.
    http://reporters.pl/3049/nato-przerzuca-czolgi-do-estonii-rosja-wysyla-na-baltyk-korwety-rakietowe/

  6. jasna said

    1@neolibearalny troll jazming

    ~ikulalibal
    Hutę trzeba było zbudować tam gdzie psy dupami szczekały,zapałkę dzielono na cztery a wręcz przysłowiowa (galicyjska) bieda piszczała w każdej chałupie, czyli w Małopolsce.
    Przypominam że graf Reden https://pl.wikipedia.org/wiki/Friedrich_Wilhelm_von_Reden już na przełomie XVIII i XIX w wdrożył plan przeobrazowania Śląska z regionu rolniczego w przemysłowy.
    Dzięki super „mądrej” gospodarce Polaków ten sam proces w innej części Galicji przeprowadzono całe 200 lat później. https://pl.wikipedia.org/wiki/Lwowsko-Wo%C5%82y%C5%84skie_Zag%C5%82%C4%99bie_W%C4%99glowe

    http://zygumntbalas.neon24.pl/post/134672,co-sie-dzieje-w-polsce-29-10-2016#comment_134107

  7. Zbyszko said

    Jazmig@1 a nie pomyślałeś czasami, że być może była w tym jakaś logika, że wybudowano huty m.in w Krakowie, Warszawie i Szczecinie? Nie pomyślałeś że Twoje pole widzenia jest cieńkie w porównaniu z wielobranżowym zespołem, który pracował nad tzw założeniami techniczno-ekonomicznymi każdej inwestycji? Ja to tam wstrzymałbym się z takimi wyjazdami, żeby się nie skompromitować. Może podpowiem:
    A czy czasami nie było to tak, że może huty te zlokalizowano w tych miastach by odwrócić sytuację, czyli by wyroby gotowe tych hut, były blisko zakładów które je przetwarzały? a surowce (zresztą z różnych kierunków) opłacało się dowieźć do tych hut?
    Nie ma się co dziwić więc, że Polska wygląda tak jak wygląda, gdy każdy gada co mu głupota przyniesie na koniec języka….
    Solidarność sprzedała Polski Potencjał Gospodarczy, tak, tak Panie Gajowy, to nie kto inny jak głupawa klasa robotnicza chciała kapitalizmu, więc go dostała. Bez tej głupawej klasy robotniczej wichrzyciele niczego by nie zrobili.

  8. chlorophylos said

    Solidarność nie chciała kapitalizmu, tylko chciała naprawy socjalizmu.
    Przynajmniej na początku.

  9. Zerohero said

    Huty są też w Japonii. W Japonii nie ma węgla. Dziękuję za uwagę.

  10. chlorophylos said

    Panie ZH. By taki film japoński „Rodan ptak śmierci”. Późne lata sześćdziesiąte. Jedna z pierwszych scen rozgrywała się w kopalni węgla, gdzie te gigantyczne dźdźownice obcinały górnikom głowy, a potem je zjadł Rodan. Znaczy się, gąsiennice, a nie głowy on zjadł. Mniejsza o glizdy i ptaka, ale znaczy się, że pewna liczba kopalń węgla jednak była w Japonii.

    Huty są w Japonii i produkują stal po kosztach kilkakrotnie niższych niż huty w USA.

  11. Plausi said

    „działacze Solidarności

    tak podle postąpili z hutą – żywicielką.”

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/06/kolonia-usa/

    A ja wierzę, że „tak kpodle postąpili”, w końcu byli na zleceniu AFL CIO .

    Prawie połowa ludności w Polsce daje się nadal nabierać na te same plewy.

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/polacy-bojkotuja-wybory/

    Skończmy z tym bajdurzeniem o jakimś NSZZ, organizacja była instalacją agenturalną tak jak i rządy zaisntalowane w Warszawie. Spojrzenie do książki o szachach naszego „rodaka” Brzezińskiego wyjaśni wystarczająco każdemu, może największym młotom nie, co się wydarzyło i o co chodzi na Ukrainie, BW i innych regionach, gdzie wysyła się polskich najemników.

    Nas niepokoi, jak wielkie rzesze rodaków są dokumentnie ogłupiałe przez media.

  12. osoba prywatna said

    Film dokumentalny nakręcony przez Telewizję Kraków w 1974.
    Scenariusz i reżyseria – Bronisław Cieślak.

  13. rejan said

    Re chlorophylos

    Zgadza sie. Japonia zakonczyla wydobycie swojego wegla w 2010.

  14. Ad 24, SAP (komentarz do artykułu „W próżni doskonałej”)

    Pan SAP napisał:
    Proszę nie martwić się o techno, panie Rozpuszczalnik. Teraz w Polsce to nisza. Martw się pan o te 11.5 milionów wyświetleń i 100 tys. łapek tego „kawałka” (panie nie słuchają):
    .https://www.youtube.com/watch?v=Jgw5mmqGtFg

    Panie SAP, tak jak pan byłeś kazałeś (plusquamperfectum !), o te „11.5 milionów wyświetleń i 100 tys. łapek” się zmartwiłem, a nawet zachciało mi się rzy_gać.

    Odpowiadam tutaj, bo mogło się zdarzyć, że komuś szczęśliwie przyszło do głowy obejrzeć polecany przez Osobę Prywatną film z 1974 r. „Jeden dzień w Nowej Hucie”, a zwłaszcza jego drugą połowę. Gdyby z kolei kliknął on w pański wartościowy link .https://www.youtube.com/watch?v=Jgw5mmqGtFg (dziękuję SAP, 😉 ), miałby szansę porównać poziomy kulturalne, ten dawny i ten aktualny.

    I pomyśleć, że w swoim czasie zwalczałem komunę jak mogłem, z nadzieją na wolność, rozum i piękno.
    Co się stało? – oto temat!

  15. NICK said

    Pluskwę się stosuje w nieco innych sytuacjach. „Panie SAP, tak jak pan byłeś kazałeś (plusquamperfectum !)”

  16. Maha said

    Może niech za komentarz do tego artukułu i innych poruszających temat PRL jako zła absolutnego, niech posłuży wizja jasnowidza inż. Ossowieckiego, wypowiedziana tuż przed wybuchem II wojny, dotycząca tego co po niej będzie:
    „A co z Polską? – Będzie i Polska! Ale za jaką cenę… Najpierw będą nią władali komuniści, a później szubrawcy i świnie…”
    http://niezlomni.com/stefan-ossowiecki-najslynniejszy-polski-jasnowidz-razy-rozmawial-jozefem-pilsudskim/

  17. Re 15

    A jużci !

  18. watazka said

    W tekscie jest pomylka.
    Huta im. Lenina produkowala rocznie 8 milionow ton stali a nie osiem tysiecy!

Sorry, the comment form is closed at this time.