Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Lusia Ogińska – Przyjaciel

Posted by Marucha w dniu 2016-10-30 (niedziela)

lusia-oginska-pies

Odpowiedzi: 25 to “Lusia Ogińska – Przyjaciel”

  1. Kar said

    ..to nie byl zwykly pies..to byl dobry pies, pani Lusiu

  2. Wlodzimierz said

    Tak, umarł ! Wielka pustkę pozostawiają odchodząc ….. której nijak nie można wypełnić !

  3. bardzo said

    Współczuję Pani, pani Lusiu.

    https://kulinarnefantazje.wordpress.com/2016/06/30/pies/

  4. Małgorzata said

    Psy , a uważam że koty również , mają jedna , niewybaczalną wadę – zbyt krótko są na tym świecie razem z nami.

    😦
    Admin

  5. Vis said

    Współczuję Pani,ja w swoim życiu pochowałem wielu takich przyjaciół,nie wymagających zbyt wiele,nie zadających głupich pytań i zawsze wiernych.
    Ci co uważają że zwierzęta zdychją nie są warci funta kłaków.

  6. Ość said

    Psia dusza

    To tylko pies, tak mówisz, tylko pies…
    Aj ja ci powiem, że pies
    to czasem więcej niż człowiek.
    On nie ma duszy, mówisz…
    Popatrz jeszcze raz –
    psia dusza większa jest od psa.
    My mamy dusze kieszonkowe –
    maleńka dusza, wielki człowiek.
    Psia dusza się nie mieści w psie.
    I kiedy się uśmiechasz do niej
    ona się huśta na ogonie.
    A kiedy się pożegnać trzeba
    i psu czas iść do psiego nieba,
    to niedaleko pies wyrusza.
    Przecież przy tobie jest psie niebo,
    z tobą zostaje jego dusza.

    Basia Borzymowska, Wrocław, 6.10.2013 r.

  7. Piękna fraza…

  8. Piękny bernardyn.

  9. Isia said

    … to piękny i prawdziwy wiersz … rozumiem Panią Lusię, bo sama także straciłam kilku psich przyjaciół … pozostają wzruszające wspomnienia … a z rzeczy … zdjęcia … obróżka … psia miska i … psia książeczka zdrowia … prowadzona przez lekarzy weterynarii … nie trzeba wstydzić się łez …

  10. Jaro said

    16 czerwca 2014 odszedł mój ukochany kot …Lucjan…kot syberyjski. Niezrównany charakter. Odszedł do krainy wiecznych łowów. Tęsknie za nim …i myślę ,…że też TAM na mnie czeka.

  11. Gość said

    Mój Pies też już tam na mnie czeka. Wystarczy że gwizdnę i zaraz przybiegnie merdając ogonem… Zawsze przybiegał…

  12. Piskorz said

    re 6. Piekne, b.dziekuje..Drukuje, aby sobie zachowac..

  13. gandalf13 said

    Sen psa
    Na polu kalafiory,
    na całe życie dość,
    każdy kalafior spory,
    i w każdym rośnie kość,
    więc podjem znakomicie,
    aż po żołądka kres.
    Och, piękne, piękne życie.
    Och piękny jestem pies.

    Przechodzę do alkowy,
    w alkowie stoi stół,
    ma czworo nóg wołowych,
    wędzonych w dymie z ziół,
    pożeram wszystkie nogi,
    zostaje tylko blat.
    Ach! mój żywocie błogi.
    Ach! piękny, piękny świat.

    Po łączce chodzą krówki,
    słownie sześćdziesiąt sześć,
    podchodzę, to parówki,
    gorące, tylko jeść,
    parówki autentyczne,
    kilometrowy zwój,
    Ach! chwile niebotyczne.
    Och! piękny świecie mój.

    Na wzgórku stoi lasek,
    a w lasku pachnie wrzos,
    ten lasek też z kiełbasek,
    i widzę, wrzos to sos,
    więc cały lasek wcinam,
    rozlewam wrzos do waz,
    Ach! cudna to godzina.
    Och! niebywały czas.

    Już jesień jest niestety,
    deszcz chlupie chlup, chlup, chlup,
    spadają z drzew kotlety,
    a wszystkie do mych stóp,
    tłuszcz pryska mi na rzęsy,
    sztukamięs pędzi wiatr,
    wieprzowy wschodzi księżyc,
    Zbaraniał cały świat.
    Zbaraniał cały świat.

    autor: Konstanty Ildefons Gałczyński

  14. poszłaaa said

    Psy „umierają” lewakom. Normalnym ludziom zdychają. Normalni ludzie maja przyjaciół wśród ludzi a psy wśród psów. Jak ktoś łyka lewacką ściemę o „braciach mniejszych” to musi się liczyć z tym że będzie musiał respektować „prawa zwierząt” na równi z prawami ludzi. Prędzej czy później zwróci uwagę że za zgwałcenie kobiety można dostać trzy lata i za kopnięcie psa też. Już ponad trzy pokolenia lewactwo równa prawa ludzi i zwierząt. Lewackiemu animalizmowi stop !

    P.S. Mam psa który jest dla mnie znakomitym towarzyszem , dbam o niego bo ma dla mnie ogromną wartość użytkową ale do głowy mi nie przyszło nazwać go przyjacielem czy go pokochać, mimo że narażałem dla niego życie. Podobnie jemu. Kiedy poczuje sukę ma mnie i moje potrzeby głęboko w nosie. Ogarnijcie się ludzie i przestańcie błaznować z tym „przyjacielem”. Jest XXI wiek a wy ciągle bredzicie bo wychowaliście się na „O psie który jeździł koleją” i „Czterech pancernych”

    ——
    Św. Franciszek czy św. Gertruda to oczywiście „lewacy”.
    Admin

  15. głos z nikąd said

    Trudniej jest znaleźć przyjaciela wśród ludzi niż wśród Psów.

  16. Trak said

    „Wiersz o suce”

    Rankiem pod żytnim brogiem
    Gdzie się złocą rogoże w rząd,
    Oszczeniła się suka siedmiorgiem
    Siedmiorgiem rudych psiąt.

    Do wieczora czule je pieściła,
    Przygładzała językiem sierść,
    I spod brzucha ciepłego spływał
    Podtajały, ogrzany śnieg.

    Wieczorem zaś, kiedy kury
    Siadają na grzędę w sznur,
    Wyszedł gospodarz ponury,
    Wszystkie siedem powsadzał w wór

    Po zaspach suka biegała
    I śpieszyła tuż za nim w ślad,
    I tak długo, tak długo drżała
    Wody niezmarzłej gładź.

    A gdy ledwo wlokła się z powrotem,
    Zlizując z boków swych pot,
    Wydał jej się miesiąc za płotem
    Jednym z siedmiorga psiąt.

    Dźwięcznie niebiosom sinym
    Skowycząc zwierzała ból,
    A księżyc-młodzik płynął,
    Skrył się za pagór śród pól.

    I głucho, jak w datku żebraczym,
    Gdy rzucą jej kamień na śmiech
    Potoczyły się oczy sobacze
    Złocistymi gwiazdami w śnieg

    Sergiusz Jesienin

  17. Zakos said

    #4 Malgorzata. Niestety prawda. Kondolencje dla Pani Lusi po stracie przyjaciela.
    Moj nieodzalowany kot odszedl po 17 latch, co jest powodem niekonczacej sie tarumy.

  18. Marucha said

    Komu jego zwierzęta zdychają, to niech zdychają.
    Moi czworołapi futrzaści przyjaciele umierają. Odchodzą.

  19. NICK said

    Pies ‚umiera’… .
    Ludzie zaś?
    „Odchodzą” ?
    Brak. Nawiązki.
    Do Chrystusa.
    Skoro zwierzęciem.
    Żeście zaślepli.
    UŻYTKOWYM.

    Po co, Panie NICK, takie kontrastowanie?
    Ludzie umierają, odchodzą, oddają ducha Bogu…
    Zwierzęta zdychają. Dla niektórych jednak umierają lub odchodzą.
    Nie widzę w tym ani obrazy Boga, ani umniejszania człowieka.
    Admin

  20. NICK said

    A pies?
    Przestańcie się wygłupiać.
    Chyba, że. Poza PSEM. Nic Wam nie zostało.
    Kotem. Takowoż.

  21. NICK said

    NIEEE!
    Adminie.

  22. NICK said

    Psy to psy.
    Koty? To koty.

    Człowiek, na podobieństwo.
    Rządzi.
    Nie ma, że się zmiłuj.
    Nie ma, że będziemy równi z resztą Stworzeń.
    Nie.
    Zauważcie, że tak Was można odebrać.

  23. Ad. 14

    Popieram.

  24. Dziadzius said

    Ja mialem psa i po 17 latach on umarl!. A jak mialem tylko 2+ latek i bylem z ojcem wsrod naszych uli ( musialem miec suche pieluszki jak do uli sie szlo) i zobaczylem na ziemi nie zywa pszczole. Wiec szybko do taty ze tam lezy zdechla pszczola – Ojciec mi powiedzial ze w Polsce mowi sie ze kon zdechl ze pies zdychl ale czlowiek umiera i UMIERA tez i pszczola i 80 lat potem dalej mowie ze pszczola umiera. Tato wzial ta umarla pszczole do takiego woreczka, co przy sobie zawsze mial jak chodzil wsrod uli, i kiedy wrocilismy do chaty wrzucil ta umarla pszczole do pieca i spalil. Babka mi powiedziala ze spalil dlatego ze nie wiemy czemu pszczola umarla moze byla chora.

  25. towarzysz0 said

    Ad 22
    Panie Nicku!

    A co by na to prawdziwi chłopi z Pana wsi?

Sorry, the comment form is closed at this time.