Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wrogowie Naszej Władzy

Posted by Marucha w dniu 2016-10-30 (niedziela)

… czyli satyra na amerykańskie wybory

W dzisiejszych czasach wrogiem numer jeden dla stabilności naszego kraju są ludzie w podeszłym wieku, którzy zamiast starczej sklerozy maja dobrą pamięć. Tacy ludzie są dla panującej elity bardzo niebezpieczni, gdyż pamiętają, co politycy powiedzieli kilka lat temu, albo jak przeszli metamorfozę z pacyfistów lub komunistów na żądnych krwi i władzy militarystów, lub oligarchów, jak to miało miejsce w Rosji.

Jak na razie nie stanowią oni wielkiego zagrożenia dla centrum władzy, ktokolwiek tym centrum jest.

Wrogami dla panującej władzy są z jednej strony starzy wywrotowcy, którzy przed śmiercią wymieniają wywrotowe opinie na Internecie, a z drugiej strony naukowcy, którzy pracują nad tym jak by takim starym wywrotowcom przedłużyć życie.

Na szczęście, jak na razie naukowcy nie rokują szybkiego sukcesu w niebezpiecznym dla władzy przedłużeniu życia i pamięci ludzi starych, a dostęp do notatek zrobionych przed śmiercią na Internecie może być ustawowo ograniczony, jak wskazują posunięcia władzy w stosunku do tych co dmuchali w gwizdek, takich jak Snowden i Assange . Dla tych co już zapomnieli kto to oni, pozwalam sobie przypomnieć, że jeden z nich biwakuje w Moskwie, a drugi ukrywa się od czterech lat w ambasadzie Ekwadoru w Londynie.

Od dłuższego czasu trapi mnie pytanie, kto tu w Ameryce rządzi i jak ja mam się ustawić, aby płynąć z wiatrem, a nie pod wiatr, jak to miało miejsce w ciągu uprzednich 50 lat.

Jak sobie przypominam kiedy miałem lat czternaście, mój ojciec wziął mnie na poważną rozmowę i mi dał wskazówkę, że moje dotychczasowe zachowanie przysporzy mi wiele kłopotów w dorosłym życiu. Synu mój, powiedział, „słuchaj przełożonych i się z nich nie naśmiewaj”. A miał do tego powody, jako że w Częstochowie gdzie mieszkałem wyrzucano mnie ze wszystkich możliwych szkół.

Niestety mój krnąbrny charakter uniemożliwił mi postępować zgodnie z mądrością mego ojca i skazał mnie na wiecznego tułacza zmieniającego kraje i kontynenty, aż na starość osiadłem w Ameryce, jak wiadomo kraju Pepsi i Coca Colą płynących .

Tu właśnie wybiło mi lat wiele i zrozumiałem, że już najwyższy czas na zmianę swego zachowania i stosunku do władzy, szczególnie teraz z okazji wyborów prezydenckich. Po wskazówki jak poprawnie winem się zachowywać włączyłem telewizor i wybrałem kanał Fox News, szanowany wśród braci konserwatystów, jako kanał konserwatywną prawdą wiodący.

Ku własnemu zdumieniu ujrzałem na nim kilkanaście fotografii młodych kobiet, które były obiektem zniewagi seksualnej zwanej, jako „niewłaściwie dotykanie “przez Donalda Trumpa. Panie te miały teraz skomplikowane życie i nocne mary z powodu tego „niewłaściwego” dotykania. Fox News zaprezentował nawet znanego prawnika, profesora, który „pro bono”, czyli po polsku „za frajer”, będzie reprezentował te panie, jeśli Donald Trump poda je do sądu, chyba z powodu prawdy przejaskrawienia.

Zmieniłem więc kanał telewizyjny na rządową publiczną telewizję, PBS i tam także usłyszałem o skandalicznych dotykaniach Donalda Trumpa. Podobnie było z innymi kanałami TV o skłonnościach zwanych tu liberalnymi takich jak CBS, NBC , CNN. Na kanał Disney’a dla dzieci i Playboy ‘a z postępową pornografią, już nie patrzyłem, jako, że spodziewałem się tego samego. To samo w prasie, tak zwanej opinio- twórczej, a jest jej zaledwie trzy, czy cztery gazety z wiodącym New York Times, Washington Post , The Wall Street Journal i The Financial Times.

Nie pozostało mi więc nic innego niż sięgnąć do moich wspomnień i rozważyć czy ja sam jestem bez winy i czy moje dotyki w stosunku do płci odmiennej w ciągu kilku uprzednich dekad były „właściwe”, czy skandalicznie „niewłaściwe”. O ocenę mego zachowania poprosiłem moją małżonkę, która stwierdziła, że może zaświadczyć, że poziom mych „dotyków niewłaściwych” był bliski zeru, a „dotyków właściwych” rażąco niewystarczający. Żona mi zagroziła, że jeśli nie poprawię częstotliwości „właściwego dotykania” to będzie rozważać możliwość rozwodu.

Kiedy już się uspokoiłem, że przynajmniej żona moja nie poda mnie do sądu i nie puści mnie gołego w skarpetkach, nagle inny problem zaczął zakłócać mój sen, a mianowicie podejrzenie, że jakaś niewidzialna ręka skasowała różnice między Partią Demokratyczną i Republikańska i obydwie partie się „zlały” w jedną Zjednoczoną Partię Republikańsko-Demokratyczną zwaną od dzisiaj jako ZPDR.

Proszę nie mylić z inną podobną partią zwaną ZSSR. Zjawisko to jest podobne do zlania się Polskiej Partii Robotniczej i Polskiej Partii Socjalistycznej w partie PZPR, w tak zwanej Polsce Ludowej. Jak tu mam głosować na Zjednoczoną Partię (ZPDR), która oficjalnie nie istnieje, ale jej niewidzialna ręka dyktuje, co mają mówić spikerzy w TV i co pisać dziennikarze w „wiodących” gazetach?
Może ta partia objawi się na dzień przed wyborami albo pozostanie w cieniu. Może wybory to tylko gra cieni, a ktoś inny rozdaje karty.

Stalin kiedyś miał powiedzieć, że nie jest ważne, kto jak głosuje, najważniejszym jest, kto liczy głosy. Kiedyś głosowałem na Obamę licząc, że on coś zmieni w ekonomii opartej na długach i zaprzestanie idiotycznych wojen z zamiarem wprowadzenia demokracji na Bliskim Wschodzie. Niestety w miesiąc po wyborach Obama otoczył się tymi samymi ludźmi, którzy byli odpowiedzialni za kryzys z roku 2008, z którego do dzisiaj nie możemy się podnieść i wysłał kolejnych 30 tysięcy naszych żołnierzy z Iraku do Afganistanu, aby wprowadzić tam demokrację, której się nie udało jego poprzednikowi G. W. Bushowi. Jak jednak wiadomo po 15 latach wojny w Afganistanie ciągle tam z Talibami w sandałach przegrywamy.

Powracając do mej starczej pamięci. Mimo, że staram się pewnych faktów zapomnieć, powracają one do mnie, jak zły szeląg, szczególnie nocą. Otóż trapią mnie zjawy w których pojawia się Hillary Clinton w czasie przemówienia do Kongresu przez Prezydenta G. W. Busha, który oznajmił, że wydał wojnę Saddamowi Husseinowi, który w Iraku zagraża nam „Bronią Masowej Zagłady”. Otóż w czasie tego przemówienia nasza droga Pani Hillary razem z Senatorem Liebermanem z Connecticut, zaczęli bić niemilknące oklaski, popierające wiekopomną decyzję Prezydenta G.W. Busha.

Jak się później okazało, Saddam tej broni nie posiadał i to, że nie posiadał było powszechnie wiadome. Tak, jak już dzisiaj wiadomo, że wojna w Iraku była początkiem wielu innych przegranych wojen na Bliskim Wschodzie, których wynikiem jest dzisiejsza wojna z Islamskimi terrorystami. A jaki z tego wniosek?

Ano taki, że Donald Trumpowi można zarzucić, że poklepywał tyłki młodych kobiet, natomiast odnoszę wrażenie, że Hillary Clinton chce być Żelazną Damą, coś jak Bismarck w Spódnicy, która się nie zawaha ich wysłać w mundurach na morderczą wojnę w jakimś kraju, którego większość nie potrafi znaleźć na mapie. Jeśli Hilary zostanie Prezydentem, młodzi Amerykanie, jeśli żywi, po powrocie z wojennej służby nie będą pytani czy wolą klepanie po tyłku, czy życie na wózku inwalidzkim.

Wedle mnie to jest podstawowe kryterium w wyborze prezydenta dla tak wielkiego kraju dysponującego arsenałem 4500 głowic atomowych. Wszystko inne, łącznie z ekonomią jest drugorzędne.

Do wyborów pozostaje mi jeszcze dwa tygodnie. W między czasie będę pracować nad sobą, aby wypaść jako człowiek „progresywny”, globalistyczny, popierający wszytko co jest politycznie poprawne, oczywiście na dzień dzisiejszy, anty-populistyczny i gotowy do samokrytyki jeśli się okaże, że mam jakieś atawistyczne uprzedzenia co do rodzin męsko-męskich czy żeńsko-żeńskich. Jak nam przyjdzie stawić czoło rosyjskiej agresji, to nie zawaham się potępić Putina i zagrozić mu bombą atomową, jedna z 4500 jakie mamy w zapasie.

Jeśli jednak nasza, Zjednoczona Partia (ZPDR) przegra i Donald Trump zostanie Prezydentem, będę musiał wszystko odkręcić i stać się takim jakim jestem, czyli człowiekiem, który chce mieć prawo do własnego wyboru bez mydlenia mych oczu przez „wiodące”, partyjne media. Nie będzie to łatwa transformacja, ale jak wiele podobnych, możliwa.

Jan Czekajewski
Dr. inż. wynalazca, konstruktor, inżynier i przedsiębiorca. Autor książek, publicysta, komentator.
Columbus, Ohio, USA
publikacje na prawicy.net 2004 – 14
JanCzek@aol.com

http://prawica.net

Odpowiedzi: 11 to “Wrogowie Naszej Władzy”

  1. Donald Trump mówi o tym kto rządzi w Usa i nie tylko… https://tomekbieniek.wordpress.com/2016/10/29/donald-trump-o-banksterach-i-nwo/

  2. revers said

    .sa tez DJ -owskie wstawki muzyczne pt. Business as Usual
    .https://www.youtube.com/watch?v=G82t-eTwR-Y

  3. Jerzy said

    Genialny artykuł. Podpisuję się pod nim obiema rękami. Mieszkając w Kanadzie mam te same obserwacje i odczucia. Nic dodać, nic ująć.

  4. adsenior said

    Dlatego, że sam zaliczam się do tej grupy, idzie mi już ósmy krzyżyk, często za moje poglądy, byłem atakowany w czasach PRL-u i jestem atakowany obecnie. Kochani, ja okres, gdy propagandowo 99% Polaków „było z partia”, przeżyłem, nie wymagajcie, bym teraz przyłączał się do jedynie słusznych poglądów, lub poglądów większości. Uważacie, że mam błędny pogląd? Co stoi na przeszkodzie, byście ogłaszali własny, ale nic wam do moich poglądów.

  5. Plausi said

    Kult młodzieży

    jest najważniejszą broniią estabishmentu (MWF), bowiem „W dzisiejszych czasach wrogiem numer jeden dla stabilności naszego kraju są ludzie w podeszłym wieku, którzy zamiast starczej sklerozy maja dobrą pamięć. ” co więcej młodzież, uzbroona w iPody i Smarfony, ma jedynię tę widzę, którą te dwa urządzenia jej dostarczą, tzn. tę, którą w dawnych czasach nazwano by „linią partii”.

    Zawziętym specjalistom, którzy potrafią dotrzeć do tajemnicy różnicy między kapitalizmem i marksizmem, przypominamy ten fakt:

    http://pppolsku.blogspot.com/2011/10/marx-w-suzbie-kapitau.html#w_sluzbie

    „jakaś niewidzialna ręka skasowała różnice między Partią Demokratyczną i Republikańska” co żywo przypomina PO.PiS demokracji w Polsce, wspierany przez SLD, PSL, SP, … a nawet instalcjami happeningu w rodzaju Palikokootek, Kukizków czy wreszcie wyczarowanych z cylindra Nowoczesnych Petrusa, czy jak się ten „słup” nazywa ?

    Zgrożenie ze strony „kraju dysponującego arsenałem 4500 głowic atomowych” jest niewątpliwe, można jedynie mieć cichą nadzieję, że także tym razem MWF wykaże się zręcznością jak w przypadku Ukrainy:

    https://marucha.wordpress.com/2016/10/21/cena-powsciagliwosci/#comment-623547

    „MWF wykazało w procesie przebudowy ZSRR, że potrafi zręcznie zadbać o regularny przebieg przebudowy nawet kraju o atrybutach imperialnych, rozborjenie atomowe Ukrainy było przejawem tej zręczności”

    Odnożnie samego tematu, to jest zupełnie objętne, kogo MWF wyposaży w tych wyborach „zewnętrznymi oznakami władzy” (termin zapożyczony od Michalkiewicza ale bardzo trafny), prezydenci, którzy usiłowali ignorować swą rolę „słupa”, zostali szybko skarceni, że przytoczym imiona A. Lincolna i J.F. Kennedeyego, o których końcu gadzinówki napisały bzdur, których na „wołowej skórze” by nie zmieścił.

    Uwagi n.t. „MWF” patz cytowane blogi „Słownik demokracji”
    O USA i Polsce patrz w tymże blogu „Globalizacja – nowe imperium światowe”, na marginesie, ta ucieszna „globalizacja” jest zawsze atrybutem imperium i to od tysiącleci. Bloger zdaje się reprezentować pogląd, że przekonanie wielu, że „globalizacja” jest zjawiskiem nowym, oznacza, że albo nie mają należnej znajomości historii, albo wykazują wyraźne deficyty umysłowe.

    Używany przez nas symbol dolara przekreślonego polską flagą zapożyczyliśmy od w/w blogera za jego zgodą, wyraża on też dobrze naszą postawę wobec sił okupujących Polskę w imieniu MWF

  6. Minima said

    Pan Jan to moja bratnia dusza. Pisze dowcipnie o faktach, a satyra zawsze prawde mowi.
    Przeczytalem z wielka przyjemnoscia i nadzieja na dalsze pubilkacje. Wielkie dzieki.

  7. Dziadzius said

    zalaczam wideo ktore bolesnie pokazuje poziom inteligencji – wiadomosci- wyksztalcenia Mlodej uniwersyteckiej Ameryki — i to wlasnie te poglupki beda rzadzic nami i tym juz gnijacym swiatem — >. http://www.youtube.com/watch?v=Gc4Mi4ocyDw-

  8. chlorophylos said

    W weekend będe w Columbus, ale nie sądzę, żeby dr. Czekajewski dał się zaprosić na piwo z lokalnego mikrobrowaru.

  9. BORU said

    Tym swiatem beda rzadzic ;;;bogate pojeby z swych podziemnych bunkrow.A my zwykli ludzie bedziemy ginac w imie lepszego swiata?Ktorego nigdy nie bedzie do tad .Az ludzkosc nie zrozumie ze problem lezy w NAS SAMYCH.W naszym wnetrzu ;SERCU.

  10. TomUSAA+ said

    ad#5/Plausi
    Dzś rano w wiadomościach usłyszałem, że w USA jest 69 milionów obywateli w wieku 18 do 29 lat. Jest sie więc po co schylić

  11. Dziadzius said

    @10, TomUSAA+,
    Nie wszystko co na ziemi jest wart podniesc –Zobacz moje #7 ( powyzej) – i pomysl czy warto smiecie podnosic czy tylko wymiesc.

Sorry, the comment form is closed at this time.