Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Oligarchowie nie obalą Putina – Marek Koprowski o ignorancji zachodnich publicystów

Posted by Marucha w dniu 2016-10-31 (poniedziałek)

Brytyjski Financial Times opublikowała tekst, radzący rosyjskim oligarchom usunąć ze stanowiska prezydenta Rosji Władymira Putina. Artykuł został wyśmiany przez rosyjskich analityków i trudno się dziwić. Jego autor swoimi propozycjami unaocznił czytelnikom, że ma jedynie mgliste pojęcie o współczesnej Rosji i mechanizmach jej funkcjonowania.

Czasy, w których oligarchowie rządzili Rosją minęły już bezpowrotnie. Ci, którzy mieli na to apetyt, musieli ją opuścić, tracąc na jej terytorium wszelkie możliwości działania. Putin, podejmując akcję przeciwko oligarchom i odsuwając ich od bezpośredniego wpływu na politykę miał za sobą poparcie społeczeństwa – pisze Marek Koprowski.

To, co dla autora Financial Times jest uratowaniem Rosji przez oligarchów w 1996 r. od komunizmu, czyli doprowadzenie do ponownego wyboru na prezydenta Borysa Jelcyna, dla Rosjan żadnym zbawieniem nie jest. „Zbawiciele” z tzw. „siemibankirszczyny” ściągnęli na Rosję katastrofę finansową i załamanie gospodarcze poważniejsze niż w Stanach Zjednoczonych w latach trzydziestych. Kurs rubla spadł czterokrotnie, a ceny towarów wzrosły o 80 proc. Firmy bankrutowały jedna za drugą. Miliony Rosjan stały się nędzarzami. Rodząca się klasa średnia została zrujnowana.

Kryzys ten sprawił, że oligarchowie większości Rosjan kojarzą się ze słowem „złodziej”. Poparli oni rozprawę Putina z oligarchami, widząc w tym przywracanie sprawiedliwości społecznej.

Na cele społeczne

Oligarchowie po tej lekcji uznali, że warunkiem ich istnienia i zachowania majątku (zdaniem opinii publicznej zagrabionego bezprawnie) jest ścisła współpraca z władzami, a zwłaszcza z prezydentem. Rada angielskiej gazety, by oligarchowie doprowadzili do powstania w Rosji systemu prawnego, gwarantującego ich własność, by władze nie były w stanie niczym im zagrozić są niedorzeczne. Tym bardziej, że w latach dziewięćdziesiątych to właśnie oligarchowie nagminnie łamali prawo, nie płacąc należnych podatków. Ultimatum Putina sprawiło, że zaczęli je płacić regularnie. Przestali też unikać poczynań na rzecz „odpowiedzialności społecznej”, czyli przeznaczać część swych zysków na cele społeczne wskazywane przez prezydenta głównie związane z rosyjską kulturą i jej ratowaniem przed degradacją.

W 2003 r. oligarchowie zebrali 300 mln USD na rewaloryzację Pałacu Konstantynowskiego w Sankt Petersburgu. 30 oligarchów „wykupiło” cegiełki po 10 mln USD. W 2004 r. Wiktor Wekselberg kupił za ponad 70 mln USD dziewięć jaj Faberge i oczywiście podarował je państwu. W 2007 r. Aliszer Usmanow odkupił też od amerykańskiej firmy kilkaset radzieckich filmów animowanych. Nabył również kolekcję sztuki rosyjskiego muzyka Mścisława Rostropowicza złożoną z 450 eksponatów, za którą zapłacił 40 mln USD. Obie te kolekcje Usmanow przekazał oczywiście państwu.

Nie jest też tajemnicą, że to jego pieniądze stoją za sukcesami rosyjskiej gimnastyki artystycznej. Jego żona Irina Viner-Usmanowa jest trenerem jej kadry, dla której Usmanow stworzył ośrodek-miasteczko, który finansuje i w którym mają unikatowe możliwości treningu. „Olimpijska wioska Nowogorsk”, bo tak nazywa się ośrodek, jest pierwszym tego typu obiektem zbudowanym w Rosji za prywatne pieniądze. Jego wychowankowie nie mają sobie równych w świecie i to od wielu lat.

Eksperyment czukocki

To dzięki pomocy rosyjskich oligarchów zostały wzniesione obiekty olimpijskie w Soczi. Najwięcej w to przedsięwzięcie włożyli Oleg Deripaska, Władymir Potanin i Roman Abramowicz. Obecnie uczestniczą oni w budowie obiektów związanych z mistrzostwami świata w piłce nożnej.

Oligarchowie uczestniczyli tylko w przedsięwzięciach związanych z kulturą, czy sportem, na które państwo rosyjskie nie miało pieniędzy. Roman Abramowicz zrealizował tzw. „eksperyment czukocki”. Zdaniem obserwatorów chciał nim wkupić się ostatecznie w łaski Kremla, potwierdzając swoją lojalność. Miał w ten sposób odkupić swoje winy. Wcześniej bowiem współpracował z Bieriezowskim głównym wrogiem Putina, który po ucieczce do Anglii nie zaprzestał działań mających doprowadzić do obalenia „moskiewskiego reżimu”.

Realizując „eksperyment czukocki”, Abramowicz został gubernatorem Czukotki. Dalej prowadził naftowe interesy, ale jednocześnie pełnił państwową funkcję. W ciągu ośmiu lat doprowadził, co przyznają nawet zachodni obserwatorzy, do poprawy życia na Czukotce, która po rozpadzie ZSRR cofnęła się w rozwoju i zaczęła ulegać degradacji.

W wyniku różnych działań Abramowicza poziom płac przekroczył średnią moskiewską, a odsetek ludzi ubogich spadł z ponad 50 do niespełna 20 proc. Abramowicz bardzo wiele zainwestował na Czukotce własnych pieniędzy, a także płacąc na miejscu podatki mocno zasilił jej kasę. Dzięki „eksperymentowi czukockiemu” wszyscy zapomnieli, że Abramowicz był kiedyś związany z Bieriezowskim. Wszyscy uznali, że jest człowiekiem Putina.

Bardzo mocno we wszystkie programy Kremla zaangażował się także Wiktor Wekselberg. Jego kulturalno-historyczna fundacja „Swiaź wremion”, wydała setki milionów dolarów na ratowanie i sprowadzenie do Rosji jej spuścizny kulturalnej, będącej za granicą.

Prochorow był ostatni

Na prośbę Putina stanął on na czele budowy innowacyjnego centrum „Skołkowo” jako koordynator tego przedsięwzięcia. Centrum to ma być czymś w rodzaju amerykańskiej „Krzemowej doliny” i powstać przy pomocy pieniędzy wyasygnowanych z budżetu i rosyjskich miliarderów. Sam Wekselberg, jak to podkreśla, bardzo mocno zaangażował się w ten projekt , bo jego zdaniem może przyczynić się do modernizacji rosyjskiej gospodarki.

Ostatnim oligarchą, który chciał grać w rosyjskiej polityce był Michaił Prochorow, posiadacz fortuny wynoszącej 12 mld USD. W 2011 r. stanął do wyborów prezydenckich jako niezależny kandydat. Chciał ponoć oczyścić się z oligarchicznej przeszłości. Oznajmił bez ogródek: Słowo „oligarcha” od dawna nie ma już sensu. Tamte dni minęły”.

Po wyborach Prochorow założył własną partię „Platforma Obywatelska”. Liczył, że dzięki niej znajdzie się w Dumie. Nie mógł jednak wystawić swojej kandydatury, bo zgodnie z nowym ustawodawstwem , może ją zgłosić tylko osoba nie posiadająca kont za granicą. Prochorow wycofał się z działalności politycznej. Chciał rozwiązać partię, ale ta odcięła się od niego. Czas oligarchów w Rosji już minął.

Marek A. Koprowski
http://www.kresy.pl

Odpowiedzi: 18 to “Oligarchowie nie obalą Putina – Marek Koprowski o ignorancji zachodnich publicystów”

  1. Ola said

    I to się nazywa mądrą polityką dla dobra kraju. Szczęść im Boże.

  2. Re: Artykul…
    „Oligarchowie” zydowscy moga sobie „obalac” flaszke…w brukselskim „garazu” (przechowalni zlodzieji I oszustow)…
    ========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Dlaczego wciaz sluszna czesc Polakow sra na Rosjan???.
    P.S. 2 Rosjanie stracili ponad 60 milionow pod zydowskimi rzadami, a my stracilismy 2.2 miliona.
    Wyglada na to, ze za malo dostalismy w d..pe od zydowskiego establiszmentu. Koniecznie musza nam „dolozyc”…
    bysmy wreszcie zmadrzeli…(przez du…pe do glowy)…

  3. Adeodatus said

    „Czasy, w których oligarchowie rządzili Rosją minęły już bezpowrotnie.”

    Można by zapytać autora, któż w takim razie, jego zdaniem, rządzi Rosją. Czy jest to, osławiony „demos”, jego Ekscelencja Prezydent, potwór spagetti, czy może rozwnuczni generałowie ze „starych rodzin” o korzeniach sięgających „rewolucji lutowej”, których spokojnie można by nazwać „oligarchią rosyjską”, atoli jest to ktoś jeszcze inny? Pan Marek (autor) nadaje się, być może, do tarcia chrzanu, czy tam prostych wysług chałupniczych, ale na pewno nie do pisania analitycznych podsumowań, więc warto by go pominąć publikując na tej stronie.

    A jak Pan uważa, kto rządzi Rosją?
    Admin

  4. Miet said

    Ojjj… chubs Pan Admin zadał za trudne pytanie Panu Adeatusowi.
    Ciekaw jestem odpowiedzi.

  5. ORG said

    Bicie kapusty, jak nie ubijusz i tak skisnie – to o artykule,

    @2 skad ta cyferka ? pomijając `odstrzelony intel polski`, co trudno przeliczyc na jednostki mięsne,
    jest ona duuuuuzo wieksza.. ?!

    Mowa o Słowianach w 6….zerowych cyfrach talmudycznej cyrografi, jak tak..to zapodam linkus taki mniej rozwojowy na ten temat, ktory jest znacznie głębszy ale na początek prósze..

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/01/17/holokaust-slowian/

  6. Siggi said

    Boże! Chroń Rosję i Prezydenta Putina !

  7. NICK said

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,8311,title,Chodorkowski-do-Zachodu-przygotujcie-sie-na-odejscie-Putina,wid,18557350,wiadomosc.html

  8. revers said

    Ale na wszelki wypadek skladuja duze ilosci broni, z nie tego rozdzielnika, a z rozdzelnika NGO.

    http://tvzvezda.ru/news/vstrane_i_mire/content/201610311553-gatr.htm

  9. Rrr said

    zgadzam sie z Adeodatus.
    Tymczasem ze źródeł rosyjskich słyszymy zarzut, że Putin jest managerem rosyjskich oligarchów. Fakt zatrudnienia Putina przez wpływowych oligarchów jest szeroko komentowany. Dla rosyjskiej opinii publicznej nie jest tajemnicą, że kandydatura Putin była najlepsza z możliwych, gdyż potrzebne było „zrobienie porządku” w państwie. Nawet oligarchowie potrzebują państwa. Dzięki umiejętnościom politycznym Putina udało się wypracować consensus (podobny do consensusu „wasz prezydent, nasz premier” w Polsce po 1989 roku). Władza ekonomiczna w całości znalazła się w rękach oligarchów i związanych z nimi tzw. liberalnych reformatorów. Znaczna część władzy politycznej trafiła do administracji prezydenckiej oraz do… drugiej generacji oligarchów.

    Jeden ze znanych intelektualistów rosyjskich wybór Putina na prezydenta scharakteryzował żartobliwie za pomocą następującej anegdoty: mający IQ 120 Borys Bieriezowski wybrał Władimira Putina na prezydenta myśląc, że ten ma IQ 90; popełnił błąd, ponieważ Władimir Putin też miał IQ 120.

    Nic nie zdoła podważyć faktu, że również w Rosji funkcjonuje system oligarchiczny. Popularne w Polsce przekonanie, iż w Rosji panuje twarda „dyktatura Putina” jest równie naiwne i bezmyślne, jak przekonanie jakoby Polska leżała na księżycu.

    ——
    Nie ma mowy o żadnej „dyktaturze”, wszystko jest rozgrywane zgodnie z prawem. Putin nie jest wszechwładny.
    Jeśli Rosja byłaby taka, jak niektórzy wierzą, to skąd się biorą furiackie ataki na nią?
    Admin

  10. Siggi said

    Od conajmniej czasów Iwana IV Groznego Rosja ukształtowała się jako państwo typu imperialnego.Mimo kilku niebezpiecznych kryzysów historycznych tzw.smut przetrwała w ogólnym kształcie i w zasadzie nie nadaje się do okupacji przez zew.agresora.Świadomość ludu ,związek z ziemią ojczystą,przede wszystkim interes pństwa a nie jednostki różni Rosję od Zachodu.Wszelkie próby ustawienia wszystkiego w Rosji na modłę anglosasów nie ma szans.
    Od czasu smuty tego pijaka na stolcu prezydenckim I z chwilą obięcia funkcji premiera a potem prezydenta przez W.Putina zwiększa się rola służb chroniących państwo przed destrukcją.To jest włąściwy kierunek I to widać mimo,że co raz państwem wstrząsają potężne afery korupcyjne, jak choćby ta w Federalnym Komitecie Śledczym,dot.nie tylko tego pułkownika Zacharczenki ale innych też,co potwierdzają liczne dymisje i sprawy karne.
    Władze RF mają spore możliwości aby elity gospodarcze rozumiały wobec kogo mają być lojalne.Nawet ucieczka na Zachód nie gwarantuje im osobistego bezpieczeństwa.Przypadek komsomolca-miliardera Chodorkowskiego,Bierezowskiego i paru innych oddziałowuje pedagogicznie na wyobrażnię rosyjskich przemysłowców wystarczająco skutecznie.

    http://www.rp.pl/Sylwetki/311019959-Aleksiej-Mordaszow—najbogatszy-Rosjanin.html#ap-1

  11. proto said

    anglosyjon może Pana Prezydenta Władimira Władimirowicza Putina co najwyżej w tylną część ciała pocałować.

  12. oligarchy go nie obala , Putin tez oligarch . Podobno jest straszliwie bogaty . Ale niech ma , wcale mu nie zazdroszcze . Ile w koncu mozna zjesc kawiora ?200 par butow czyni czleka szczesliwszym niz 2 pary? A spi sie na ogol i tak w jednym lozku.
    I po co Putinowi bylaby wojna , majac tyle do stracenia? ze zapytam lapidarnie.

    ——
    Nie wiem, skąd biorą się bajki o straszliwym bogactwie Putina – admin

  13. Poziomka said

    No, widzę, że tamat rzucono tzw. „białogwardzistom”. Będzie się działo…

  14. Poziomka said

    Miało być – temat, of course.

  15. Marucha said

    Re 13:
    Czy może Pan wyjaśnić, o co chodzi i kto to są białogwardziści?

  16. Poziomka said

    Mógłbym, szanowny Panie, ale ze względu na zbyt krótki staż na forum, wstrzymam się jeszcze. Powiem tak, badam teren.
    Pozdrawiam serdecznie.

  17. watazka said

    Prawde mowiac, to bardziej mnie obchodzi majatek senatora McCaina, i senatorow i kongresmenow USA, ktorzy slyna z tego, ze handluja narkotykami na skale miedzynarodowa.
    Ciekawe, dlaczego ich sie nikt nie czepia.
    A niewtajemniczonym i oczadzonym zachodnimi idiotyzmami rodakom pragne przypomniec, ze w Dumie, w miejscu bardzo publicznym jest caly czas wykaz wszystkich dochodow i majatku kazdego czlonka Dumy, w tym Putina. I co roku wywiesza sie aktualna liste.

    Polacy, przestancie grac naiwnych ‚miernych ale wiernych” lojalnych sprzymierzencow swoich wrogow!
    Czas wlaczyc analizatory.

  18. NICK said

    Adeodatus i postronkowi.
    Demokracja jaka jest każdy kuń widzi.
    Ale.
    Jeżeli już przyjąć, że istnieje takie cuś jak wybory wolne i t.d., to gdzie, pytam, są one najbardziej demokratyczne?

    Bo mnie się wydaje, że Rosja należy do tych zdecydowanie bardziej demokratycznych.
    Bo wzorcu (hi,hi) usraelu lepiej nie wspominać.

    Nawiasem.
    Wolałbym aby Putin był twardym i bogatym CAREM.
    Pansłowiańskim.

Sorry, the comment form is closed at this time.