Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wielomski: Roma locuta, causa finita est. Rzecz o polityce historycznej Polski i Izraela.

Posted by Marucha w dniu 2016-11-02 (środa)

Przetaczająca się przez polskojęzyczne media i polską klasę polityczną fala bezrefleksyjnej ukrainofilii wydaje się wprost nie do utemperowania i zatrzymania.

W medialnych relacjach konflikt rosyjsko-ukraiński przedstawiany jest jednostronnie, gdzie z jednej strony mamy ukraińskie „gołąbki”, a z drugiej strony rosyjskie „jastrzębie”.

Na ołtarzu walki z Władimirem Putinem i wzmacniania Ukrainy, nawet tej rządzonej przez ugrupowania polityczne przyznające się do banderowskiej tradycji, polska klasa polityczna gotowa poświęcić jest wszystko, być może nawet wciągnąć nas w jakąś awanturę z Rosją, która przekroczy ramy sporu politycznego i wejdzie na tory militarne.

Pierwszą ofiarą polityki zwykle jest prawda. Tak też jest i tym razem. Rządzący nami politycy i dziennikarze chcą wymazać z naszej narodowej pamięci ok. 200 tysięcy Polaków wymordowanych na Wołyniu przez ukraińskich banderowców w czasie II Wojny Światowej. Zaczyna się, w ramach „polityki historycznej”, narzucać nam poprawioną wersję dziejów, gdzie jakoby to Stalin odpowiadał za śmierć 200 tysięcy naszych rodaków.

Stalin ma na sumieniu kilkadziesiąt milionów ludzi i kolejne 0,2 miliona nie poprawi, ani nie pogorszy jego miejsca w rankingu największych ludobójców w historii. Rzecz tylko w tym, że Wołynian nie wymordowali sowieci, lecz Ukraińcy. Radziecka partyzantka czynnie broniła Polaków przed banderowcami kolaborującymi z III Rzeszą.

Przypomnijmy w tym miejscu starą definicję prawdy, autorstwa Arystotelesa: „prawda to zgodność twierdzenia z rzeczą”. Na ołtarzu walki z wielką Rosją budowaną przez Władimira Putina polskojęzyczne gazety postsolidarnościowe – od „Gazety Polskiej” po „Gazetę Wyborczą” – wydają mi się być gotowe zrelatywizować i zminimalizować kwestię Wołynia, aby tylko stworzyć sojusz antyrosyjski oparty na osi Warszawa-Kijów. Dodajmy, że sojusz pod patronatem Waszyngtonu, neokonserwatystów i George’a Sorosa.

Na tle polityki historycznej obozu postsolidarnościowego, który w kwestii ukraińskiej i antyrosyjskiej zachowuje pełną jedność, pozytywnie wyróżniają się środowiska kresowe, portale konserwatyzm.pl czy kresy.pl. Na kwestie te publikować jeszcze można i dyskutować w „Najwyższym Czasie!” i w „Myśli Polskiej”. Reszta mediów jest na tę sprawę zamknięta. Temat ten nie może istnieć, gdyż stanowi przeszkodę dla budowy antyrosyjskiego sojuszu zaplanowanego w Waszyngtonie.

W tej sytuacji wchodzący akurat na ekrany film „Wołyń” należy postrzegać jako radykalny film nie tylko antyrządowy, lecz wręcz antysystemowy, smagający solidarnościowe elity władzy batogiem prawdy historycznej. Ofiary ukraińskiego ludobójstwa stają się w III/IV Rzeczpospolitej swojego rodzaju „ofiarami wyklętymi”, gdyż pochodzącymi z równie „wyklętej” historii. Prawda o Wołyniu, w III i IV Rzeczpospolitej, staje się tym, czym był Katyń dla Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej – prawdą „godzącą w ustrój i w sojusze”.

Jest jednak jeden drobiazg o którym zapomnieli konstruktorzy solidarnościowej „polityki historycznej”. Ukraińscy banderowcy mają na sumieniu nie tylko Polaków. Owładnięci nazistowskim fanatyzmem uczniowie Bandery mordowali nie tylko „Lachów” („bo Lachy to Pany”). Mordowali wszystkich „obcych”, nie należących do ukraińskiego plemienia, którzy znaleźli się w zasięgu ich karabinów, siekier, wideł i łopat. Równie bestialsko jak Polaków mordowali także Rosjan, Węgrów, a także Żydów.

Polska klasa polityczna nie jest mentalnie zdolna upomnieć się o swoje ofiary, skoro z Waszyngtonu przychodzą inne polecenia. Jest jednak naród, który nie ugina się przez Waszyngtonem i nie zamierza tolerować cudzej polityki historycznej, która zaprzecza jego własnej historii. Narodem tym są Żydzi. Prezydent Izraela nie omieszkał ostatnio przypomnieć ukraińskim parlamentarzystom jaki charakter miał nacjonalizm ukraiński i kogo próbują czcić jako narodowych bohaterów.

„Około 1,5 mln Żydów zginęło na terytorium Ukrainy w czasie II wojny światowej w Babim Jarze i wielu innych miejscach. Byli rozstrzeliwani w lasach w pobliżu wąwozów i rowów, spychani do masowych grobów. Wielu wspólników zbrodni było Ukraińcami. A wśród nich przede wszystkim wyróżniali się bojownicy OUN, którzy znęcali się nad Żydami, mordowali ich i w wielu przypadkach wydawali w ręce Niemców. Prawdą jest także to, że było ponad 2,5 tys. sprawiedliwych wśród Narodów Świata – tych nielicznych iskierek, które płonęły jaskrawo podczas mrocznego zmierzchu ludzkości. Ale większość milczała. Stosunki między ukraińskim i żydowskim narodami są dziś skierowane w przyszłość, ale nie możemy pozwolić, aby historia z jej i strasznymi, i z pięknymi wydarzeniami zostały zapomniane. (…) „Nie wolno rehabilitować i czcić antysemitów. (…) Antysemityzm należy przyznawać takim, jakim był w przeszłości, i w jego obecnej formie. I nie wolno rehabilitować i wychwalać antysemitów. Żadne interesy polityczne nie usprawiedliwiają obojętnego milczenia lub niezrozumiałego mamrotania, jeśli chodzi o struktury antysemickie. Przywódcy państw, którzy podzielają antysemickie, rasistowskie lub neonazistowskie poglądy, nie będą mile widzianymi i pełnoprawnymi członkami rodziny narodów świata”.

Oto słowa wypowiedziane przez Prezydenta Izraela Reuwena Riwlina w Radzie Najwyższej Ukrainy, w czasie uroczystości poświęconych 75 rocznicy wielkiej masakry Żydów w Babim Jarze, dokonanej przez hitlerowców (cyt. za: Prezydent Izraela potępił OUN, na stronie internetowej mysl-polska.pl).

Tako rzecze Prezydent Izraela. Któż „w świecie po Holocauście”, ośmieli się polemizować z Prezydentem Izraela na temat Holocaustu? Jak mówi stara rzymska formuła, przypisywana św. Augustynowi z Hippony, Roma locuta, causa finita est.

Tak się akurat składa, że słowa wygłoszone przez Riwlina nie są tylko „prawdą polityczną” w znaczeniu Thomasa Hobbesa – wedle jego klasycznej maksymy auctoritas, non veritas facit legem – ale prawdą samą w sobie. Banderowcy mają ludzką krew na rękach.

Adam Wielomski
http://konserwatyzm.pl

O ile polscy autorzy przypominają, iż również Żydzi byli mordowani przez banderowców, o tyle nie są mi znane żadne żydowskie wypowiedzi na temat losu Polaków na Kresach.
Admin

Odpowiedzi: 23 to “Wielomski: Roma locuta, causa finita est. Rzecz o polityce historycznej Polski i Izraela.”

  1. Isia said

    … Panie Wielomski … doskonale Pan o tym wie, że nie ma cyt. „polskiej klasy politycznej” … wszak rządzą żydzi (nie etniczni Polacy), którzy realizują własne (szkodliwe i zabójcze dla Polski) żydowskie, syjonistyczne interesy i, w związku z tym … nie reprezentują ani polskiej (racji stanu) … ani (z uwagi na, ogólnie, żałosny poziom tychże osobników sceny politycznej w Polsce) tym bardziej klasy politycznej …

    … nie dziwią (mnie) w treści artykułu, hymny pochwalne na temat żydów cyt. „Jest jednak naród, który nie ugina się przed Waszyngtonem (…) narodem tym są Żydzi” … skoro autor sam jest, a wiele na to wskazuje, pochodzenia żydowskiego … w dodatku prof. Wielomski liczy, być może, na mało rozgarniętych (w szeroko rozumianej polityce) a przy tym naiwnych odbiorców swojej publikacji (bo nie wierzę, by sam był głupi i naiwny) … wiadomo przecież, że Waszyngton, czyli rząd amerykański, to mafia żydowska …

    a tak na marginesie … prof. Shlomo Sand, w swojej głośnej książce zatytułowanej „Kiedy i jak wynaleziono naród żydowski”, uważa, że … naród żydowski został wymyślony. A zatem problematyczne jest posługiwanie się tym pojęciem (tj. naród) w odniesieniu do żydów. Zaś słowo … żydów … jako wyznawców, w tym przypadku judaizmu, piszemy z małej litery, zgodnie z poprawną polszczyzną … więcej na te temat m.in. w : https://konwentnarodowypolski.wordpress.com/2015/03/31/narod-zydowski-zostal-wymyslony/

  2. Bronisław said

    Bardzo trafny i jakże rzetelny komentarz Pani, Pani Isiu utwierdził mnie w przekonaniu o niepolskich korzeniach pana Adama Wielomskiego, a którego o to dawno podejrzewałem?!!!
    Ja niewzruszenie wierze, iż z Bożą pomocą damy radę wyrwać się z niewoli „Synagogi Szatana”, ale obecnie konieczna jest do tego też – zgodnie z przesłaniem Jezusa Chrystusa danym Rozalii Celakównie – prawidłowa Jego Intronizacja na Króla Polski!!! Stąd taka zażarta walka zjudaizowanego Episkopatu, aby do tej Intronizacji nie dopuścić, a planowana na 19 listopada br. tak zwana „intronizacja bez intronizacji” ma „chyba” ten właśnie cel?!!! To zamierzenie wrogich Narodowi Polskiemu sił i tak ulegnie porażce i do Intronizacji Chrystusa Pana na Króla Polski dojdzie, kiedy to sytuacja Naszego Narodu będzie skrajnie krytyczna!!!
    Pozdrawiam Panie bardzo serdecznie oraz życzę dobrego zdrowia!

    Króluj Nam Chryste!!!

  3. Isia said

    … zastanawiający jest życiorys, ur. w 1972 roku, prof. nauk społecznych A. Wielomskiego …

    … doktorat w wieku 26 lat … w Instytucie Studiów Politycznych PAN (AN, ale czy polska ?) … nominacja na profesora tytularnego (podpisana jeszcze przez prezydenta B. Komorowskiego) w wieku 43 lat … przynależność partyjna m.in. do ZCHN (z żydem Chrzanowskim) i do Unii Polityki Realnej ( długoletnia znajomość z żydem Goldbergiem czyli JKM) …

    … bez powodzenia startował (z listy PIS) w wyborach do Sejmu w 2001 roku a także … (z listy UPR) do Parlamentu Europejskiego w 2005 roku … obecnie chce uchodzić za konserwatystę – monarchistę … jak niektórzy twierdzą, ośmieszając swoim działaniem ten (zdawałoby się niszowy, ale jednak do zagospodarowania i obstawienia przez żydów) kierunek myśli politycznej … oczywiście, w wikipedii o rodzicach profesora ani słowa …

    … obecnie pracuje w Instytucie Nauk Społecznych i Bezpieczeństwa – Zakład Historii Bezpieczeństwa – Pracownia Historii Bezpieczeństwa Narodowego (Uniwersytet Przyrodniczo – Humanistyczny w Siedlcach) … bez komentarza … więcej na ten temat w:

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Wielomski
    http://www.insib.uph.edu.pl/o-nas/struktura-instytutu
    http://www.niepoprawni.pl/blog/47/adam-wielomski-wysiada-z-tramwaju

  4. SHREK said

    Tu wpisze bo gdzieś artykuł na temat Ukrainy wsiąkł a trafione i oby nie zatopione;

    Jeśli mowa o żydostwie zwanym ostatnio `czaharami` tu i tam to fakt-dwie ojczyzny jednego plemienia o swobodnym przepływie ustanowione na odwrót Polski Rzeczypospolitej Obojga Narodów , ale z Polakami to ma się nijak a z Kresów cywilizacji pozostały jeno wspomnienia.

    Słuszna uwaga Panie gajowy ale lepiej się czyta Panią Isie.

    `Banderowcy` – zawsze `panowie` używają słowa wytrych-zamiennik byle nie po imieniu !

    To czarta pajęczyna z nami w środku stad te dylematy ale dobre i to jeszcze żyjemy !

  5. Ja tam osobiście do p. Wielomskiego specjalnie nic nie mam (choć nie mam także i nie miałem już od dłuższego czasu większych złudzeń co do, że tak się wyrażę, profilu polityczno-nacyjnego tejże persony), jednakże w pełni przyłączam się do powyższych bardzo celnych uwag i zastrzeżeń przedmówców (pp. Isi i Bronisława).
    Nie widzę sensu raz jeszcze tu ich powtarzać poza stanowczą konkluzją, że nie ma w „wolnej” Polsce wprost fizycznej możliwości, aby etniczny Polak, nie powiązany w taki czy inny sposób z uprzywilejowaną nacją, mógł został profesorem w wieku niespełna 45 lat, a przywołany doktorat w wieku 26 lat (!!!) jeszcze lepiej świadczy o skróconej ścieżce do naukowej kariery, i to niezależnie od niekwestionowanej inteligencji p. Wielomskiego.
    Od dawien dawna podchodzę z dużą nieufnością do szeroko pojętego dworu i wszelakiej maści wychowanków JKM, także tych przemalowanych oficjalnie na „narodowców”, a przeczytana kilka lat temu opinia p. Wielomskiego, iż negatywnie ocenia członkostwo Polski w eurokołchozie, jednakże absolutnie wcale nie z powodów „nacjonalistycznych”, a wyłącznie „ideologiczno-kulturowych” (kwestia skądinąd bardzo ważka i znamienna sama w sobie, ale przecież w realnym życiu jedno wiąże się i nakłada na drugie), pozbawiła mnie wszelkich złudzeń co do jego osoby. Zresztą p. Wielomski wielokrotnie stanowczo odżegnywał się od jakichkolwiek związków i powinowactwa z obozem narodowym i w ogóle polską ideą narodową – więc sprawa jest nadzwyczaj jasna.
    Także i firmowany jego autorytetem portal KONSERWATYZM. PL zamieszcza ostatnio pomiędzy treściami ze wszech wartościowymi i pożytecznymi także i np. takie oto „kwiatki”: (…)Dla mnie Włodzimierz Putin po pierwsze nie jest przyjacielem Polski i nawet dobrze nam nie życzy…” – jest to cytat z tekstu autorstwa p. Andrzeja Ślęzaka – b. prezydenta S. Woli i tym razem ostentacyjnego, etatowego narodowca, napisanego na okoliczność urodzin rosyjskiego prezydenta.
    Ciekawe skąd p. Ślęzak wnosi, że Putin nie tylko nie jest przyjacielem Polski, ale „nawet dobrze nam nie życzy”, zresztą w ogóle trzeba by tu zadać pytanie: komu „dobrze nie życzy” – czy polskojęzycznej kaście uprzywilejowanej czy narodowi polskiemu jako takiemu?
    Albo czy przedmiotem tego „dobrze nie życzenia” jest np. niedawna jego wypowiedź dla niemieckiej prasy (poczyniona w trakcie ostatniej wizyty w Berlinie), przestrzegająca przed wszelkimi próbami rewizji porządku poczdamskiego.
    Trudno mieć większe złudzenia co do tego, że Putin (o ile w ogóle można odgadnąć jego strategiczne myśli) jest zdeklarowanym zwolennikiem współpracy z Niemcami (co da się logicznie wytłumaczyć nie tylko bieżącymi rosyjskimi potrzebami, ale także jego przeszłością, a także tym zasadniczym faktem, że to ścisła współpraca z G. Schroederem pozwoliła w dużej mierze Rosji stanąć na nogi) – ale niekoniecznie musi się to odbywać kosztem Polski.
    Oczywiście powie ktoś, że tego rodzaju opinie pochodzą przecież spod pióra innej osoby. W jakim jednak celu p. Wielomski je zamieszcza i w pewnym sensie firmuje?

  6. P. Bronisławie: Nie omieszkam podziękować za ten zastrzyk optymizmu w dobie tak rozpanoszonego jałowego biadania na tragicznym polskim losem.
    Nawiasem mówiąc, w ostatnim numerze „Zawsze Wierni” (nr 5 2016) znalazłem dwa, jak mi się przynajmniej wydaje, bardzo treściwe i merytoryczne artykuły nt. Intronizacji i ogólnie misji S. Bożej Rozalii Celakówny autorstwa x. R. Naujokaitisa (FSPX) pt. „Panowanie Chrystusa Króla a wolność religijna” oraz „Intronizacja Chrystusa na Króla Polski”, których lekturę ośmielam się polecić wszystkim PT. czytelnikom Gajówki.
    Tamże w artykule pt. „Duchowa konstytucja Polaków” p. P. Siergiejczyk pisze m.in., co następuje:
    <<Według oficjalnej wersji episkopatu, listopadowa uroczystość w Łagiewnikach ma być odpowiedzią na "oddolne inicjatywy", w których domagano się od wielu lat intronizacji Jezusa na Króla Polski. Są jednak tacy, którzy uważają to za próbę "pacyfikacji" owych ruchów i środowisk, zazwyczaj mocno skonfliktowanych z hierarchią kościelną. Potwierdzeniem tego miałaby być rezygnacja ze słowa "intronizacja", które – zdaniem episkopatu – "nie dla wszystkich jest zrozumiałe, choćby dlatego, że w odniesieniu do Jezusa możemy mówić jedynie o uznaniu, a nie ustanowieniu Go królem". Jakiekolwiek byłyby jednak intencje pomysłodawców "Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana", to trudno uznać ten dokument za nową konstytucję duchową Polaków. Tym bardziej to smutne, że żyjemy w czasie, gdy cała władza państwowa w Rzeczypospolitej znajduje się w rękach ugrupowania, które otwarcie deklaruje swoje przywiązanie do Kościoła i cieszy się poparciem dużej części duchowieństwa oraz środowisk katolickich. Mogło by się więc wydawać, że to najlepszy moment na wysunięcie przez hierarchię polskiego Kościoła jasnych postulatów prawno-ustrojowych: począwszy od bezwzględnego zabijania dzieci nienarodzonych, przez zniesienie, a przynajmniej znaczne ograniczenie dostępności rozwodów, po realną walkę z lichwą i innymi przejawami niemoralności w życiu gospodarczym.
    Nic takiego jednak nie pojawia się w dokumencie, który ma zostać publicznie odczytany w Łagiewnikach…" (s. 66).

  7. .dudicz P said

    https://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/06/25/jak-dziala-mosad-w-polsce-leszek-bubel/

  8. http://www.jimstonefreelance.com/medical_bioweapons.html

  9. peacelover said

    …duzo madrych slow, ale jak na razie, to duzo zrobic sie nie da !!
    a dlaczego ??

    …bo to jest sprawa zmiany wladzy – rewolucji !!
    zydostwo rozplenilo sie wszedzie ! czy tego chcemy , czy nie !
    Bo zeby tych wyroslych jeszcze z lat 50/60 pejsatych hierarchow wyrzucic na zbity pysk,
    to trzeba zmienic wladze !!! a ta ma plecy w USraelu !!

    Jedynie wlasnie Rosja przeciwstawia sie judo-zachodniej hegemonii i… to jej sie udaje !
    …ale Rosja ma SILE !!!

    Dlatego trzeba wspierac Rosje i Putina, by ocalic nasz wlasny zadek !!!
    To jest nasza prawdziwa racja stanu !!!

  10. proto said

    PiSiory niczym się nie różni od afrykańskich kacyków, którzy w interesie swoich mocodawców z Waszyngtonu, Londynu i Tel Avwwu są w stanie wyrżnąć własny naród.

  11. Bronisław said

    Re: 6. Szanowny Panie Komentatorze!

    Fraza wyjęta z Pana komentarza brzmi: „…słowa „intronizacja”, które – zdaniem episkopatu – „nie dla wszystkich jest zrozumiałe, choćby dlatego, że w odniesieniu do Jezusa możemy mówić jedynie o uznaniu, a nie ustanowieniu Go królem”. Jakiekolwiek byłyby jednak intencje pomysłodawców „Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana”, to trudno uznać ten dokument za nową konstytucję duchową Polaków.”

    Wczytując się w Przesłanie dane przez Naszego Mistrza Jezusa Chrystusa Rozalii Celakównie, bez większego wysiłku zrozumieć
    można, iż oczekuje On od Nas Polaków, Wybranego przez Siebie Narodu, Uroczystego oraz Honorowego obrania Jego Boskiej Osoby za Króla Naszego Narodu, co równocześnie łączy się z bezwzględnym poddaniem życia tak społecznego, jak również gospodarczego Naszego Państwa Bożemu Prawu!!!
    Trzeba tutaj głęboko zadumać się, co jest przyczyną, iż Hierarchowie Naszego Polskiego Kościoła, tak bardzo zdecydowanie, nie chcą wiernie wypełnić Przesłania danego Rozalii Celakównie przez Naszego Zbawiciela już około 80 lat temu. Podobnie było również w XVII wieku, kiedy Bogurodzica Dziewica Maryja, niemal pół wieku czekała na Obranie Jej Osoby na Królową Polski!!!
    W Fatimie Matka Boża – jak wiemy – prosiła usilnie o Poświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu przez Papieża w łączności z Biskupami świata, ale niestety, jak dotąd nie wypełniono i nie dokonano wiernie tego Uroczystego Aktu!!!
    Końcowa i bardzo ważna część komentarza brzmi: „…to najlepszy moment na wysunięcie przez hierarchię polskiego Kościoła jasnych postulatów prawno-ustrojowych: począwszy od bezwzględnego (zakazu – mój dopis) zabijania dzieci nienarodzonych, przez zniesienie, a przynajmniej znaczne ograniczenie dostępności rozwodów, po realną walkę z lichwą i innymi przejawami niemoralności w życiu (społecznym i) gospodarczym.
    Nic takiego jednak nie pojawia się w dokumencie, który ma zostać publicznie odczytany w Łagiewnikach…” .

    Nie traćmy.jednak Nadzieji, bo z Bożą pomocą, „Polska, jak Feniks z popiołów wytryśnie” Łączę dla Pana gorące pozdrowienia!

    Króluj Nam Chryste!!!

  12. Isia said

    … Szanowny Panie Bronisławie …

    … dodaje Pan otuchy i wsparcia, w tych trudnych, dla nas, Polaków, czasach … dziękuję za pełne życzliwości słowa … wzajemnie pozdrawiam Pana bardzo serdecznie, życzę zdrowia i wszystkiego dobrego … niechaj Pan Bóg czuwa nad nami, Polakami, i nie opuszcza w potrzebie ,,, o to musimy się usilnie modlić i … jak Pan pisze, nie tracić nadziei …

  13. Isia said

    … (6) Pan Krytyczny Komentator …

    … dziękuję za polecona lekturę na temat Intronizacji Chrystusa na Króla Polski … istotnie interesujące, warte zapoznania, zwłaszcza z uwagi na zbliżające się uroczystości w Łagiewnikach … serdecznie Pana pozdrawiam …

  14. jan said

    ad 1 i 3
    Szanowna P.Isiu, Pani uwaga dot. Wiesława Chrzanowskiego „szlachetnego, wielkiego patrioty” i „niebywale prześladowanego” w PRL, którego autorytet był tak wielki, że porównać go można tylko do autorytetu profesora Bartoszewskiego. Wszak tylko KUL potrafił docenić jego wielkość oraz przyjąć go pod swoje skrzydła i wynagrodzić profesurą od prawa spółdzielczego (widać, że dla KUL spółdzielczość też może być drogą zbawienia). Podejrzewam, że Pani ‚odkrywanie prawdy’ jest dla większości czytelników niemal nie do uwierzenia. Skądinąd ciekawe jaka była droga kariery pana Jana Engelgarda, dziś tak wybitnej osoby dla polskiej myśli politycznej, podobno inspirowanej wyłącznie myślą Romana Dmowskiego. Stąd, mnie osobiście dziwi fascynacja pana Engelgarda twórczością pani prof.Marią Janion wielce zasłużoną w dziele niszczenia polskości…

  15. Isia said

    … (14) Panie Janie …

    … nie postrzegam p. J. Engelgarda w sposób przez Pana przedstawiony, nie podzielam również opinii szanownego Pana Gajowego odnośnie i samego redaktora naczelnego „Myśli Polskiej”, jak i czasopisma, którym kieruje (o czym pisałam już wcześniej na tym Forum) … toteż, w zasadzie, nie dziwi mnie ta fascynacja, o której Pan pisze, dot. twórczości prof. M. Janion … której życiorys jest wielce wymowny … rzec by można, nawet „karierowiczowski” …

    … błyskawiczna kariera naukowa … ur. w 1926 roku … studia polonistyczne rozpoczęła w 1945 roku na Uniwersytecie Łódzkim … jako 21 studentka już zaczęła publikować artykuły i recenzje w lewicującym tygodniku „Kużnica” … mając 22 lata opublikowała w 2 numerze „Twórczości” pierwszą większą rozprawę naukową (napisaną wspólnie z Tadeuszem Drewnowskim) i w tym samym czasie została zatrudniona w Instytucie Badań Literackich PAN na stanowisku asystenta (choć magisterium uzyskała dopiero trzy lata póżniej w 1951 roku w Warszawie) … w wieku 28 lat zajęła stanowisko zastępczyni profesora … w wieku 31 lat objęła stanowisko docenta … a już w wieku 37 lat otrzymała tytuł profesora nauk humanistycznych …

    … zaangażowana politycznie … miała 21 lat, kiedy wstąpiła do akademickiego ZWM „Życie … a w wieku 22 lat, „zafascynowana” marksizmem, zapisała się do PZPR … a to zaangażowanie niewątpliwie „opłaciło się” w rozwijaniu dalszej kariery … na co wskazują fakty …

    … okazuje się, że prof. M. Janion to … patronka polskich feministek, lesbijka … (co sama publicznie ujawniła w rozmowie z żydówką Kazimierą Szczuką, swoją uczennicą i znaną feministką) … która protestowała przeciwko określeniu aborcji, jako „zabijaniu życia” … atakowała prawicowych polityków za gloryfikowanie męskiego, heteroseksualnego i aryjskiego polskiego mitu narodowego … doszukała się w „Nie – Boskiej komedii” Zygmunta Krasińskiego „mitu założycielskiego polskiego antysemityzmu”… poświęciła grupę tekstów problematyce żydowskiej i judaistycznej … przez wiele lat uczestniczyła w pracach jury żydowskiej Nagrody Literackiej Nike (jak wiadomo ufundowanej przez żydów z GW i Fundacji wydawcy tej gazety) …

    … na koniec … prof M. Janion świętowała jubileuszowe 80 urodziny, nie gdzie indziej, a właśnie w … siedzibie żydowskiej gadzinówki dla Polaków w Warszawie … więcej w:

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Janion
    http://www.culture.pl/pl/tworca/maria-janion

  16. Isia said

    … (15) c.d.

    … w uzupełnieniu dodam, że prof. M. Janion była także sygnatariuszką listu przeciwko wzniesieniu pomnika Romana Dmowskiego w Warszawie … widać ten a także inne fakty bynajmniej nie przeszkodziły p. Engelgardowi (podobno zainspirowanemu myślą polityczną naszego wybitnego polityka, współzałożyciela Narodowej Demokracji) fascynować się jej twórczością …

  17. Ad 15, 16 Isia

    Popełniłem parę lat temu ten oto collage, złożony z gęb czołowych genderystek (ogólniej genderactwa, jak to nazywa Michalkiewicz):

    Obrazek jest wyjęty z mojego artykułu Świat w 3De: Demoralizacja, Dezintegracja, Dekompozycja (2) , dającego wyczerpujący i przygnębiający obraz gender studies (przygnębiający w tym sensie, że sparszywiały dzisiejszy świat nie jest w stanie dać wielkiego kopa lesbijskiej i feministycznej międzynarodówce).

    Ilustrowana całość tutaj: .http://rozpuszczalnik.blogspot.fr/2011/09/swiat-w-3de-demoralizacja-dezintegracja.html

  18. Boydar said

    My dalej się łudzimy, że jakakolwiek formacja atakująca żydowską mafię to są Polacy z krwi i kości że o uczuciach nie wspomnę. Tymczasem to naturalnie gówno prawda. Żrą się jedynie frakcje tej mafii, nie do końca wiadomo na serio czy tylko dla stworzenia pozorów. Oczywiście stawiam na to drugie – może przy okazji da się wyłowić z tłumu naiwnego goja, który w patriotycznym uniesieniu pomyśli, że to tak naprawdę.

  19. NICK said

    Przychylam się do opinii Lubelaka.
    Dodam, że tu też są frakcje.

  20. NICK said

    Jedna, może wbrew pozorom, jest szczególnie groźna.

    Nie napiszę kto.
    Azaliż pan „kto”?

  21. Boydar said

    Pewnie, że są. Ale tak jak w uczciwym sądzie prawda jest w stanie się obronić, tak i tu, w Gajówce. Bo na straży praworządności stoi Gajowy Marucha. Natomiast czy prawda znajdzie adwokatów to już tylko zależy od nas. Pan Gajowy zobligował się jedynie do pilnowania wyłącznie spraw kardynalnych. I słusznie. Jeżeli sami nie chcemy walczyć o prawdę, to znaczy że nam nie potrzebna do szczęścia. A uszczęśliwiać nikogo na siłę nie należy.

  22. Isia said

    … (17) Pan Rozpuszczalnik …

    … z chęcią przeczytałam zapodany przez Pana artykuł … pisze Pan z ogromną swadą … ciekawie i kompetentnie … zgadzam się z pańskimi uwagami w tym temacie … okazuje się, niestety, że te (pseudo)studia gender „rozpanoszyły się” już po wielu naszych polskich uniwersytetach … z przykrością muszę stwierdzić, że nie ominęły nawet mojej Uczelni we Wrocławiu … dziękuję za tę interesującą publikację … pozdrawiam Pana z Polski …

  23. @ Isia, 22

    A ja pozdrawiam Panią z Francji, dziwnego kraju – Francuzi, podobnie jak Polacy, jeszcze nie dali za wygraną, a poprawność polityczna chwieje się tu na wątłych nogach. 🙂

Sorry, the comment form is closed at this time.