Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Wytłumaczyć współczesnym doktrynę o Chrystusie Królu

Posted by Marucha w dniu 2016-11-07 (poniedziałek)

Gdy kilka lat temu 46-osobowa grupa posłów poparła w sejmie starania Artura Górskiego o ogłoszenie Chrystusa „Królem Polski”, pomysł ten spotkał się z lewicowymi szykanami, ale też z niezrozumieniem ze strony przeciętnego Polaka.

Jednak wytrwałość i upór tzw. środowisk intronizacyjnych, pewne otwarcie się episkopatu, a przede wszystkim Opatrzność Boża sprawiły, że 19 listopada br. polscy biskupi dokonają Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana.

We wstępie aktu stwierdza się: „my, Polacy, stajemy przed Tobą (wraz ze swymi władzami duchownymi i świeckimi) [1], by uznać Twoje Panowanie, poddać się Twemu Prawu, zawierzyć i poświęcić Tobie naszą Ojczyznę i cały Naród”.

W komentarzach autorzy aktu odwołują się m.in. do nauczania głoszącej społeczne panowanie Chrystusa Króla encykliki Piusa XI Quas primas, aktu poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Jezusowemu oraz orędzia Rozalii Celakówny [2]. W dobie posoborowej detronizacji Chrystusa Króla w społeczeństwach akt cechuje się pobożnością oraz zaskakującą ortodoksją treści. Deo gratias!

Szkoda tylko, że w pewnym sensie episkopat pomniejsza tradycyjne brzmienie tego aktu, zaznaczając, że chodzi o indywidualny i społeczny wymiar panowania Chrystusa, nie zaś o akt o znaczeniu politycznym, w myśl zgubnego nauczania Dignitatis humanæ, które wyparło się możliwości istnienia państw katolickich [3].

Takie stwierdzenie jest kuriozalne i wręcz bezsensowne, gdyż polityka jest nauką praktyczną o organizacji i zarządzaniu społeczeństwem. Co więcej, jak słusznie wykazał Arystoteles, polityka jest również zwieńczeniem etyki, czyli określeniem cnotliwego działania w życiu wspólnotowym. Pod tym względem wrogowie religii objawionej okazują więcej spójności niż biskupi, domagając się wykorzenienia katolicyzmu z życiu publicznego, zdjęcia krzyży ze szkół i ze szpitali itd., gdyż przecież wszystko to ma wymiar polityczny.

Sam zresztą wspomniany akt na szczęście wyraźnie wskazuje na polityczne konsekwencje panowania Chrystusa nad narodem polskim, określając Pana Jezusa jako „jedynego Władcę państw, narodów i całego stworzenia, Króla królów i Pana panujących”, prosząc o królowanie Chrystusa w urzędach oraz w państwie polskim, czy też poddając „życie narodowe” Chrystusowi.

Tak więc soborowa kwadratura koła, głosząca i jednocześnie negująca tradycyjną naukę Kościoła, bezmyślne lewicowe drwiny z doktryny o Chrystusie Królu Polski, a zwłaszcza nierozumienie tej nauki przez wielu Polaków, skłaniają do bardziej jasnego przedstawienia prawdy o społecznym panowaniu Pana Jezusa, z nadzieją, że z tego zarysu skorzystają również wierni Tradycji katolickiej.

Trudności językowe

Konieczność wytłumaczenia na nowo tej nauki wynika po pierwsze z okoliczności historycznych. Samo pojęcie „Chrystus Król” trafnie określa godność Pana Jezusa oraz zgrabnie podsumowuje naukę o Jego panowaniu nad państwami i narodami, jednakże jest wyrażone pojęciem nie w pełni zrozumiałym dla współczesnych. Nie wynika to z błędu samego wyrażenia, ale raczej z naszych możliwości doświadczalnego poznania ustrojów politycznych innych niż republika, bowiem nikt z nas, nawet licznie zamieszkujący Koronę Brytyjską rodacy, nie zaznał nigdy rządów prawdziwego króla.

Poza pewnymi przypadkami bardziej przypominającymi osobistą tyranię, współczesne królestwa są zaprzeczeniem rządów jednoosobowych, czyli monarchii [4]. Niezależnie od królewskich wizerunków znaczących pieniądze i znaczki pocztowe, mimo osobistej godności, zaszczytnej patriotycznej roli reprezentacyjnej czy wręcz wzruszającej zdolności zogniskowania ducha narodu w jednej osobie, współczesne dynastie nie stanowią prawa, nie rządzą i nie osądzają, co jest przecież istotą panowania.

Kiedy więc mówimy „Chrystus Król”, trzeba nam powrócić do pierwotnego, historycznego znaczenia tego określenia, co w przypadku Polski spotyka się jeszcze z inną komplikacją, albowiem przed-rozbiorowi królowie polscy nie byli w pełnym znaczeniu „królami”. Ich ograniczana przez magnaterię i szlachtę władza była czasem odbierana jako przejaw niemocy, do tego stopnia, że w XVIII wieku z zagranicy postrzegano naszą Ojczyznę jako kraj anarchii, a nie prawa, każda zaś anarchia jest w praktyce bezkrólewiem.

Dodatkowo zrozumiały opór wobec władz zaborczych, okupacyjnych czy komunistycznych nie przyczynił się do wykorzenienia w naszym narodzie nawyków nieładu czy braku poszanowania dla władzy królewskiej, co jest przecież wymogiem stawianym chrześcijanom przez Księcia Apostołów: „Boga się bójcie, czcijcie króla!” [5]. Dlatego też skądinąd słuszne i teologicznie trafne określenie Chrystusa „Królem” pozostaje dla współczesnych Polaków abstrakcją wymagającą uzmysławiającej to pojęcie refleksji [6].

Istota królowania

W myśl zasady, że działanie wynika z istoty rzeczy (agere sequitur esse), zastanawiając się, na czym polega autentyczne „panowanie” jakiejś władzy, zrozumiemy kim, jest król w pełnym tego słowa znaczeniu. Pełnia władzy przejawia się w stanowieniu prawa, rządzeniu i sądzeniu, co obecnie uwidacznia się w tzw. trójpodziale władzy na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą.

Przy czym trzeba zauważyć, że władza ludzka może jedynie określić pewne prawidła organizacji i funkcjonowania społeczeństwa, nie może jednak zmienić ani fundamentów, ani celu państwa, które mają ontyczne podwaliny w specyficznej, społecznej naturze człowieka [7]. Władza ludzka może – i powinna – jedynie określać środki w dojściu do tego niezmiennego celu społeczeństwa w kontekście zmiennych uwarunkowań historycznych, geopolitycznych, kulturalnych czy nawet klimatycznych [8].

Najwyższa władza należy do Boga, który stworzył taką, a nie inną naturę człowieka i społeczeństwa, i z tego również powodu każda władza ludzka pochodzi od Boga. Tak więc autentyczna pełnia władzy ludzkiej, którą słusznie określa się władzą królewską, pozwala nam zrozumieć pojęcie władzy Chrystusa Króla nad narodami. Zanim jednak określimy szerzej zakres tej władzy, zacznijmy od miejsca Boga i religii w państwie.

Lekcja historii

W encyklice Quas primas Pius XI w bardzo przejrzysty sposób tłumaczy powody, dla których Chrystus Król ma prawo do panowania nad społeczeństwami, co wynika zarówno z Jego Bożej Osoby, jak i z osobistych zasług Słowa Wcielonego.

Zauważmy przy tym, że już dla pogan panowanie bóstwa nad społeczeństwem było czymś oczywistym, nawet jeśli w praktyce kult czy cześć oddawana bóstwu mogła być groteskowo zniekształcona przez mitologię czy wręcz ludzkie zboczenie [9]. Jednak poganie instynktownie odczuwali, wraz z pierwotną tradycją, zależność naszego świata od sił wyższych, od Stwórcy, któremu konsekwentnie winna jest cześć i okazywanie swej zależności, składanie błagań i dziękczynienia w postaci „ofiary”. Pod tym względem współcześni neopoganie są bezbożni, a nazywanie ich poganami jest wręcz ujmą dla prawdziwych pogan.

Przed zapanowaniem chrześcijaństwa pojęcie „ofiary”, składanej nie tylko prywatnie, ale również w imieniu państwa czy najwyższej władzy, było czymś powszechnym. Powszechna była też przelewana na ołtarzach krew zwierząt, a w niektórych demonicznych przypadkach również i krew ludzka, jak to miało miejsce w przypadku Kartaginy czy Azteków. I chociaż niezmierzona ilość przelewanej krwi okazywała bezsilność zwierzęcych ofiar, wołającą o przyjście prawdziwej Ofiary Chrystusowej, ludzkość w tamtych czasach jakby instynktownie rozumiała znaczenie ofiary.

Ludzi negujących zależność człowieka od bóstwa zazwyczaj dosłownie tępiono, a dla większości starożytnych filozofów pojęcie państwa wyznaniowego było czymś oczywistym. Twierdzenie, że władza nie może zająć stanowiska w domenie religii, słusznie uważano by za niedorzeczność – jednak nawet żadnemu bezbożnikowi nie przyszło to wówczas do głowy.

To, czego pogaństwo nie przewidziało i czego nie dało się przewidzieć, bo wynika to z Objawienia i z wolnej woli Bożej, to wyodrębnienie religii spod obszaru wpływu władzy państwowej w postaci społeczeństwa doskonałego, jakim jest założony przez Pana Jezusa Kościół [10]. Można więc powiedzieć, że dla nawracających się na katolicyzm pogan panowanie Chrystusa nad społeczeństwami było czymś jak najbardziej naturalnym [11]. Było to wciąż naturalne i oczywiste dla naszych przodków w I Rzeczypospolitej, gdzie prawo było stanowione w imię Boże, zgorszenia publiczne mniej lub bardziej gorliwie piętnowano, a przede wszystkim władza oraz lud wyznawali publicznie swoją zależność od Boga Stwórcy i Zbawiciela. Jeśli specjalne święto liturgiczne Chrystusa Króla ustanowiono dopiero w XX w., to wynikało to przede wszystkim z potrzeby przypomnienia tych podstawowych prawd naszym współczesnym, co w dobie posoborowych spustoszeń jest tym bardziej konieczne.

Panowanie Chrystusa Króla nad państwem w praktyce

Poruszając zagadnienia opisane w poprzednich paragrafach, poniekąd zaczęliśmy również nakreślać zakres panowania Chrystusa Króla nad państwem. Oczywiście, z racji swej Bożej godności Jego panowanie nad społeczeństwami jest tak samo pełne i powszechne, jak nad jednostkami, przy czym stwierdzenie to wymaga praktycznego przedstawienia. Ostudzi to również lęki przed teokracją, wyrażone, co ciekawe, m.in. w komentarzach do Jubileuszowego Aktu [12].

Po pierwsze, powszechne panowanie Chrystusa nad społeczeństwami nie oznacza zdominowania państwa przez założony przez Chrystusa Kościół [13]. Pan Jezus pragnie, aby każdy oddał Bogu co boskie, a cezarowi co cesarskie (Mt 22, 21). Każdy, czyli z cezarem oddającym Bogu, co boskie, włącznie! Konkretnie społeczeństwa, tak samo, jak jednostki zależne od swego Stwórcy, winny oddawać cześć Panu Bogu i uznawać swą wobec niego zależność. W przypadku państwa winno przejawiać się to zarówno w stanowionym prawie, jak i w uroczystościach religijnych, w których biorą czynnie udział przedstawiciele władz.

Ponadto poszanowanie dla religii objawionej wymaga również zwalczania rozpowszechniania błędów fałszywych religii (wedle okoliczności i roztropności politycznej, czasem bowiem trzeba tolerować zło, którego wykorzenienie powoduje jeszcze więcej zła) oraz napiętnowania tzw. grzechów publicznych.

Wynika to m.in. z tego, że państwo winno chronić swych obywateli przed publicznym zgorszeniem, czyli okazją do upadku na płaszczyźnie intelektu (wiary) czy obyczajów. Z tego też powodu nie można pogodzić panowania Chrystusa Króla z możliwością rozwodów, z prawnie usankcjonowanym niedzielnym handlem (jeszcze bardziej rozpowszechnionym w ponoć katolickiej Polsce niż w bezbożnej Europie Zachodniej!) czy z dopuszczaniem do praktyk wyznaniowych najróżniejszych sekt, nie podlegających pod zrozumiałą tolerancję z powodów okoliczności historyczno-kulturowych.

Sprecyzujmy również a contrario, że panowanie Chrystusa Króla nie polega na narzucaniu przez państwo obywatelom praktyk religijnych, władza jest jednak odpowiedzialna za to, aby ułatwić duszom możliwość zbawienia, odsuwając publiczne zgorszenia.

Złożoność tematu

Pełne objaśnienie zagadnienia panowania Chrystusa Króla wymagałoby m.in. poruszenia tematu poprawnych relacji między państwem a Kościołem, sprecyzowania, kiedy możliwe jest katolickie państwo wyznaniowe, oraz – wobec upośledzonego, pysznego i hedonistycznego kultu człowieka – rozpatrzenia prawdziwej godności osoby ludzkiej.

W niniejszym artykule nie ma na to miejsca, dostrzeżmy jednak piękno katolickiej wiary, w której wszystko jest ze sobą powiązane w największej harmonii między dogmatami, jak i w stosunku do zasad zdrowej filozofii. Należy bowiem zaznaczyć, że doktryna o Chrystusie Królu jest spójna z resztą dogmatów katolickich, ale także prawidłami zdrowej filozofii politycznej do zadań państwa względem dobra wspólnego.

Nikogo, kto myśli logicznie, nie powinno więc dziwić, że w państwie, gdzie większość obywateli uważa się za katolików, pojawiają się słuszne dążenia, aby słodkie prawo Chrystusowe, zapewniające również ład i obfitość doczesną, panowało także nad społeczeństwem. Przeciwnie, powinno zdumiewać, że tak wielu „wierzących” i duchownych, z papieżem Franciszkiem na czele, nie chce wyciągnąć wszystkich konsekwencji ze swojej wiary, zaprzeczając w praktyce temu, co wyznają w swym Credo [14].

W ostateczności bowiem kwestia, czy Chrystus powinien panować nad narodami, sprowadza się do pytania, czy Bóg ma prawo wymagać czegokolwiek od kogokolwiek. Jeśli nie chcemy panowania Chrystusa w narodzie, prędzej czy później wiele jednostek przestanie uznawać swą zależność od Pana Boga – jak to się stało w przypadku byłych państw katolickich. Wiedzieli o tym doskonale masoni, wiedzą o tym również obecni wrogowie Bożego porządku na ziemi.

Ostateczna alternatywa dla rządów Chrystusa Króla to mozolnie, ale konsekwentnie budowany od kilku wieków masoński novus ordo sæculorum, czyli nowy światowy porządek. Na czym będzie polegać zwieńczenie świata zaprzeczającego panowaniu Pana Boga na ziemi? „Nie można dwóm panom służyć!”. Jeśli nie będziemy jako jednostki i narody czcić Chrystusa, prędzej czy później, przez etap zobojętnienia religijnego i fałszywego kultu człowieka, dojdziemy do kultu księcia tego świata. Widać to coraz bardziej w tzw. świecie kultury: w teatrze, w malarstwie, w filmach czy w literaturze, które coraz śmielej i otwarciej sięgają po akcenty okultystyczne. Na dłuższą metę alternatywą dla Chrystusa Króla jest satanizm, który, jak wiemy z Księgi Apokalipsy, przybierze łatwo akceptowalną dla większości formę kultu Antychrysta.

Módlmy się więc, aby Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana nie pozostał tylko pobożnie odczytanymi słowami, ale by przyczynił się do odnowy naszego narodu i państwa w Chrystusie, w myśl hasła św. Piusa X Omnia instaurare in Christo!

Módlmy się przede wszystkim za naszych biskupów, aby w swej codziennej posłudze pasterskiej nie niweczyli treści tego aktu. Sprzeczną jest bowiem rzeczą prosić o panowanie Chrystusa Króla nad narodem polskim przy jednoczesnym obchodzeniu pięćsetlecia reformacji, organizowaniu nabożeństw ekumenicznych czy milczeniu wobec zalewu najróżniejszych błędów w naszym państwie.

„Serce Boże, przyjdź Królestwo Twoje!”.

Przypisy:

  1. W zależności od uczestnictwa władz państwowych w uroczystościach.
  2. Zob. Intronizacja Jezusa Chrystusa – rozmowa z bp. Andrzejem Czają, KAI, 28 stycznia 2016.
  3. Ibid.
  4. Z greckiego monos archos ‘jedyny władca’.
  5. 1 P 2, 17. Dlatego też, mimo uroku literackiego czy patriotycznego, nie sposób zaakceptować anarchistycznych akcentów Pieśni konfederatów barskich pióra Słowackiego: „Nigdy z królami nie będziem w aliansach, /Nigdy przed mocą nie ugniemy szyi…/Nie uklękniemy przed mocarzy władzą”.
  6. Tę trudność językową można dodatkowo zilustrować następującym paradoksem: głoszący w Rosji naukę o Chrystusie Królu teolog mógłby użyć pokrewnego dla „króla” słowa „car”. Co z kolei na gruncie polskim, w myśl Dziadów Mickiewicza, byłoby diabelskim bluźnierstwem: „Krzyknę, żeś Ty nie ojcem świata, ale… (głos diabła) Carem!”.
  7. Hierarchia celów społeczeństwa – a więc państwa – sprowadza się do celu podstawowego, zapewnienia „dobra wspólnego”, oraz do celu nadrzędnego – zapewnienia warunków ułatwiających zbawienie duszy ludzkiej. Rzeczywiste panowanie Pana Jezusa w społeczeństwie zachodzi, gdy państwo realizuje swój cel nadrzędny.
  8. Prawo winno być dostosowane m.in. do mentalności danego narodu, stąd siłą rzeczy inaczej funkcjonują np. kraje łacińskie, a inaczej ludy Północy.
  9. Czego przejawem były m.in. kult seksualności, świątynna prostytucja, ofiary składane z ludzi itd. Zauważmy jednak, że przy całym zboczeniu mogącym towarzyszyć pogańskim religiom, w przeciwieństwie do współczesnego Zachodu, ludzie starożytni wychwalali płodność.
  10. Społeczeństwem doskonałym określa się w filozofii wspólnotę, która posiada wszystkie środki potrzebne do osiągnięcia swego własnego celu. Dla przykładu: Kościół i państwo są wspólnotami doskonałymi, natomiast rodzina jest wspólnotą niedoskonałą, gdyż potrzebuje właśnie Kościoła i państwa do osiągnięcia swego celu.
  11. Zauważmy również, że pojawienie się w danym miejscu dobrej nowiny o spełnionej przez Chrystusa ofierze kładzie stopniowo kres ofiarom pogańskim, dając miejsce jedynie ponawianiu ofiary Panu Jezusa na ołtarzach. Zastanówmy się więc, jak wyglądałby nasz świat, gdyby nie dotarła do nas Ewangelia!
  12. Teokracja, czyli bezpośrednie rządzenie społeczeństwem przez Boga, choć jest bardzo świątobliwą i doskonałą formą rządów, z woli Bożej była stosowana w pewnym okresie historii jedynie w przypadku Żydów Starego Testamentu. Zauważmy jednak, że nawet teokracja wymaga pewnych pośrednich środków, jak prawo Boże, kapłani, prorocy czy sędziowie.
  13. Choć klerykalizm jest pewną rzeczywistą tendencją wśród ludzi Kościoła, należy zaznaczyć, że na przestrzeni wieków to jednak Kościół był najczęściej ofiarą zdominowania przez państwo w postaci najróżniejszych odmian cezaropapizmu.
  14. W wywiadzie dla francuskiego dziennika „La Croix” z 9 maja br. Franciszek stwierdził, że państwa wyznaniowe powinny pozostać reliktem przeszłości.

Franciszek Małkiewicz
http://www.piusx.org.pl

Odpowiedzi: 57 to “Wytłumaczyć współczesnym doktrynę o Chrystusie Królu”

  1. ddd said

    zeby zrozumiec boga stworce rzeczywistosci nalezy zrozumiec prawa ktorymi rzadzi – czyli wiedze a czym jest wiedza?
    poznawaniem Boga🙂 zadne tutuly nie tworza boga ni czlowieka tylko podazanie ku Prawdzie
    a Prawda objawi sie tym, ktorzy wiedza Boga🙂 w sobie samym i innym stworzeniu a moze i wszystkiemu stworzeniu

    dobre to dociekanie tysiace lat i wciaz niewiadoma a moze i czasu nie ma🙂

    lari laro

  2. ORG said

    „Bez Boga nie dojdziesz do niczego i nigdzie”

    „Bez Boga ani do proga„

    Z Bogiem, z Bogiem każda sprawa
    Tak mawiali starzy,
    Kiedy wezwiesz tej pomocy,
    Wszystko ci się zdarzy.

    Idziesz w drogę, chociaż blisko,
    z Bogiem wychodŸ z progu!
    A gdy wrócisz z niej szczęœliwie,
    to podziękuj Bogu.

    Szukasz pracy, szukasz szczęœcia,
    Westchnij przy robocie !
    Bóg przeżegna, że poczciwie
    Dokończysz i w cnocie.

    Pax et Bonum! tis.

    http://www.apokalipsa.info.pl/top/chrystus_krol.htm

  3. VA said

    Trudno mi uwierzyc, ze żydomasonscy biskupi 19 listopada dokonają Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana. To sa ludzie z synagogi szatana.
    Intronizacja Jezusa Chrystusa oznacz koniec ich panowania. Tu musi byc jakis podstep, a żydzi znani sa z przewrotnosci.
    Nie wiem czy wiekszosc Polakow zdaje sobie sprawe jak wazny jest ten Akt. Najpierw to zadziala na planie duchowym, a nastpnie materialnym. Pod warunkiem że zostanie prawidlowo dokonany.
    żydomasoneria wie o tym, wiec dlaczego na to pozwala?

  4. Greg said

    http://www.pch24.pl/kataklizmy-i-znaki,47160,i.html

  5. ? said

    Re 3:
    Najpierw odpowiedzmy na pytanie – czy to będzie intronizacja Jezusa Chrystusa, czy Chrystusa? Jeśli to drugie, to jesteśmy w domu.

    Czy może Pan wyjaśnić, co to za różnica?
    Admin

  6. witek said

    Byłem na spotkaniu z bp Czają, który tłumaczył ideę Poświęcenia .
    Biskupi odrzucili słowo Intronizacja, gdyż lud w większości nie wie(?) co to słowo oznacza.
    A od czego wielebni macie (puste) ambony?
    Zamiast tańcować w rytm gitarrry, to powiedzcie żesz jakieś mądre słowa.
    Nie będzie przywoływana myśl sł b. Rozalii Celakówny.
    Nie będzie obwoływania Chrystusa Królem Polski. Z kilku względów.
    Po pierwsze byłby to akt polityczny.
    Po drugie Polacy nie mają w sobie ani kropelki krwi królewskiej z Rodu Dawida.
    Paszportowo, się nie da 🙂
    A tak poza tym pomniejszałoby to samego Chrystusa, wszak On jest Królem Wszechświata, a my zawracamy Mu Głowę jakąś Polską….
    Jakby przewielebny nie chciał pamiętać o słowach z uznanych wizji św Faustyny Kowalskiej, w której jednak Chrystus wypowiedział słowo Polska?
    ” Polską szczególnie umiłowałem. Z niej wyjdzie iskra…”

    Jakoś nie wierzę biskupowi, który w sposób prawie pogardliwy odnosi się do kapłana Kościoła Katolickiego, ustawia Go w jednym szeregu z pogubionym ks Lemańskim.
    Chodzi mi o ocenę którą wystawił ks Natankowi, tłumacząc się” przecież biskupi nie będą współpracować z księdzem w stanie ekskomuniki”
    Jakoś nie uwierzę by biskup KK nie słyszał o zdjęciu tej ekskomuniki….
    I to biskup, który o Lutrze potrafi wypowiedzieć się w samych superlatywach, jako o ” wielkim reformatorze i poboznym człowieku”
    A katolicki ksiądz to łobuz?!?
    Poza tym mierzi mnie podejście biskupa do posła PIS, organizatora spotkania, który zaledwie miesiąc wcześniej wyprosił Boga i Jego Prawa z polskiego ustawodawstwa.
    To obrzydliwe picie sobie z dziubków!
    Na zapytanie jakiejś niewiasty
    – jak będzie wyglądała ta przysięga wierności Bogu ( słowa biskupa) w wydaniu tegoż i innych posłów, biskup oburzony odparł, że czego pani ode mnie oczekuje!?
    Ja myślę, że może
    – nauczania!?
    Posłowie publicznie powiedzieli Bogu NIE, a biskup jakby tego nie zauważał lub obawia się publicznie skarcić ich za brak posłuszeństwa w sprawach elementarnych?
    To przykazania są tylko dla maluczkich?!

    Wyszedłem z tego spotkania ” ubogacony”
    Można ubogacać się w kontaktach z kacerzami i można ubogacić się słuchając swoich biskupów.
    Nie jadę do Łagiewnik ze względów zdrowotnych
    Ale mam prośbę do moich Rodaków
    Zróbcie plakaty z wielkimi napisami:

    ” Chrystus Królem Polski”
    Może dotrze, bo to na pewno nie będzie Akt Intronizacji Króla…..

  7. witek said

    Ad6
    Oczywiście chodziło mi o suspensę. Przepraszam.

  8. błysk said

    Czy aby przyjęcie Chrystusa za Króla Wszechświata już nie było? w tym również w Polsce. Nie widzę powodu do radości bowiem najważniejsze jest by „Polska była Mi wierna” wypowiedziąne przez Chrystusa do s. Faustyny. Tutaj zaś nie widzę postępów ani w duchowieństwie ,ani wśród wiernych. Dodajmy do tego CETA ,ludobójczy program masoński, który kompletnie nie zainteresował ani księży ,ani świeckich. Widzę naiwne przeświadczenie,że przyjęcie aktu uzdrowi Polskę czyli inaczej mówiąc księża jak zwykle nic nie będą robili i świeccy także ,bo Pan Bóg będzie się za nich trudził.

  9. ? said

    Re 5:
    Gra słów> Chrystus – to Mesjasz. Mesjasz ma wiele znaczeń. Także to ukochane przez frankistów i im podobnych.
    Jezus Chrystus – to Bóg.

    Dlatego teraz klepie się masę katolicznickich książek, jak np. ta: Z Jezusem do Boga Ojca. http://www.ceneo.pl/1563145, albo ta: Z Jezusem idziemy do Boga http://www.ceneo.pl/344415 To kto to jest ten Jezus, chciałoby się zapytać? Kolega z podwórka? Czy jednak Syn Boży?

    Jeśli piszę głupoty, proszę Gajówkowiczów o sprostowanie i wybaczenie.

  10. Marucha said

    Re 9:
    To jest chyba rozszczepianie włosa na czworo.
    Jezus to imię Syna Bożego,
    „Chrystus” oznacza „Namaszczony”, inaczej „Mesjasz”. Zaszczytny tytuł, jaki pojawia się już w Ewangeliach.
    I to by było na tyle.
    Oczywiście tytuły typu „Z Jezusem do Boga” to heretyckie brednie.

  11. Dziadzius said

    Without prejudice–
    Ciekawe czy Polska i Narod to dobry i warty fundament na intronizacje Chrystusa Krola?
    Kiedys jakis zboczony wariat podal jako dzielo artystyczne ‚krucyfiks w sloiku moczu” – bez obrazy— ale czy obecna Polska zakazona podloscia i bluznierstwem UE to nie to samo co ten sloik z moczem???

  12. VA said

    re: 6
    A co sie Pan spodziewal po tym przebierancu? Twarz parchata.
    Robi Pan blad jak wiekszosc Katolikow, bo patrzy Pan na Czaje poprzez pryzmat jego ubrania, a przebral sie za biskupa. Nastepnym razem prosze podejsc do niego i spojrzec mu w oczy i obserwowac swoje odczucia na poziomie duchowym. Prosze zaufac swojej intuicji, a nie slowom czy szacie tego wilka w owczej skorze.
    re: 8
    Przeciwnicy Intronizacji Jezusa Chrystusa na krola Polski twierdza ze Polacy nie sa gotowi do takiego aktu, ze najpierw musza sie zmienic na lepsze itd.
    S. Faustyna nie wspomina o takim warunku. Mowi tylko ze Jezus Chrystus chce aby Polacy obwolali go swoim Krolem i Panem.
    Czy Matka Boska w Fatimie kiedy prosila papieza o poswiecenie jej Rosji stawiala warunek, ze ateistyczni Rosjanie musza sie najpierw nawrocic?
    Zrobmy to co Pan Jezus prosi i nie kombinujmy jak Zydzi.

  13. Adam Ryglowski said

    Ad 11) Kol. Dziadziuś , – I W TYM MOMENCIE MOGĄ NAM …
    TYLKO NAUBLIŻAĆ .
    a prawda jest taka , jaką jest …
    tylko nie słoik , ano NOCNIK .*
    ….
    *
    NOCNIK – naczynie używane przez naszych rodziców , dziadków do oddawania fekalii , bez potrzeby wychodzenia z sypialni w nocy
    ….
    A o Intronizacji – nie teraz , i nie tu .
    .

  14. Bronisław said

    Re: 3 & 12. Szanowny(a) Pan(i) VA!

    Rozpoczyna Pan(i) stwierdzeniem: „Trudno mi uwierzyc, ze żydomasonscy biskupi 19 listopada dokonają Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana. To sa ludzie z synagogi szatana.”!!!
    Zgadzam się, że „żydomasońscy biskupi” zrobią wszystko co w ich mocy, aby nie dokonał się Akt Intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski, bowiem Intronizacja Jezusa Chrystusa na Króla Polski oznaczać będzie koniec (ich) okupacji Naszej Ojczyzny!! Są gotowi owszem przyjąć różnorodne odmienne warianty, aby tylko Jezus Chrystus nie został obrany Królem Polski?!!! W XVI wieku było podobnie, kiedy niemal pół wieku ociągano się z Intronizacją Bogurodzicy Maryi na Królową Polski, aż dopiero, kiedy Nasze Polskie Królestwo przestało praktycznie istnieć, król Jan Kazimierz – na wyraźne polecenie papieża – zdecydował się tego Aktu, wraz z Hierarchami Kościoła, dokonać!!! Jestem przekonany i głęboko w to wierzę, że także z obraniem Jezusa Chrystusa na Króla Polski, będzie podobnie?!!! Łączę gorące pozdrowienia!

    Króluj Nam Chryste!!!

  15. Dziadzius said

    @13, Adam Ryglowski,
    Dzieki za uwage o nocniku, ale ja pisalem o prawdziwej, tak prawdziwej, pracy pseudo artysty gdzie krucyfiks byl wstawiony do sloika ( takiego jak kupujesz kiszone ogoreczki) bo mysle ze ten ‚artysta’ nie mial i nie uzywal nocnika chyba na kwiaty.
    I ma pan racje. Temat Intronizacji Chrystusa Krola nie jest tematem witrynowym– Mea Culpa.

  16. Adam Ryglowski said

    Ad 15 P. Dziadziuś – Żadnej Pańskiej Winy / Błędu nie widzę .
    O Intronizacji , być może pogadamy 🙂
    🙂
    🙂
    za tydzień .
    ….
    A może tego „ZABYTKU RODZINNEGO ” było mu szkoda , bo używa ,jako „PIWNY KUFEL ” ( PORCELANA , FIGURKI, POJEMNOŚĆ – czysty S N O B I Z M )🙂

  17. Lovshak = ruskij agient said

    Dziś Słowa Jezus Chrystus są i powinny być nierozłączne jak Imię i Nazwisko. Jezus Chrystus Syn Boży Zbawiciel to najstarsze wyznanie wiary. Rzeczywiście dzisiejsze bajecki dla Dzieci typu z Jezusem do Boga mają cOś prtestanckiego by nie powiedzieć prostackiego, Jezus to kumpel,jak mi się znudzi to sobie wezmę innego, bo jak mówią wszyscy bracia papieża Franciszka czy to talmudyści czy muslimy czy Jehowce, to był tylko zwykły człowiek.

    Obłuda biskupów aż razi po oczach…. jeszcze tak niedawno pisali po tym kiedy zebrali się w swoim knesecie…. nie potrzebujemy wybierać go na Króla….bo Jezus to dla nich zwykły Jezus, jak dodali, kóry służy, Jezus dla pasibrzuchów to ten co im tłuste stopy myje i tyle…

    Najlepiej jakby ktoś wziął potężny plakat z napisem JESUS NAZARENUS REX IUDEORUM…..

    krew by khazarów ponownie zalała i podnióśłby się gewał o antysemityzm🙂

    KRÓLUJ NAM CHRYSTE !!!

  18. Lovshak = ruskij agient said

    Wklejam podając zródło, dobry myślę przykład jak laiwrują biskupi

    W przyjętym obecnie przez biskupów akcie nie ma słów „obieramy za Króla Polski”, ani „Jezu Chryste Królu Polski”. Pada całe mnóstwo zamienników, zdań, które bardzo zbliżają się do przytoczonych wyżej zwrotów jednak nimi nie są. Oto kilka przykładów:
    ​”zawierzyć i poświęcić Tobie naszą Ojczyznę i cały Naród”,
    „​uznajemy Twe Panowanie nad Polską i całym naszym Narodem, żyjącym w Ojczyźnie i w świecie”,
    „Króluj nam Chryste!”,
    ​​”Pokornie poddajemy się Twemu Panowaniu i Twemu Prawu.”,
    „Dlatego z pokorą chyląc swe czoła przed Tobą, Królem Wszechświata,”,
    „​Chryste Królu, z ufnością zawierzamy Twemu Miłosierdziu wszystko, co Polskę stanowi,”,
    „​Panie Jezu Chryste, Królu naszych serc,”
    Proszę przeczytać ze zrozumieniem- to tylko zamienniki brakuje nazwania sprawy wprost. Czemu biskupi używają sformułowań „Królem Wszechświata”, „Królu naszych serc” zamiast jasno sformułowanego tytułu „Jezus Chrystus Król Polski”? Proszę pamiętać, że akt PRAWIE INTRONIZACJI, nie jest aktem INTRONIZACJI.

    Można powiedzieć, że się czepiam, że mamy do czynienia z pewnym kompromisem, z wyciągnięciem ręki przez biskupów, do niedawna wrogich samemu słowu „intronizacja”, w stronę środowisk intronizacyjnych. Powstaje jednak pytanie, czy Panu Jezusowi chodzi o zamiennik, akt kompromisu, taki erzac, czy prawdziwe przyjęcie Jego Osoby na Króla Polski poprzez wskazanie tytułu i wezwanie Jego Królewskiej opieki?

    Pan Jezus w czasie swojej męki został prawdziwie publicznie upokorzony, żąda więc prawdziwego publicznego aktu wywyższenia Go na Króla, a nie zamienników. Zatwierdzona przez biskupów podróbka to piana, to bańki mydlane wypuszczone w oczy domagającej się Intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski gawiedzi, piana- nic więcej. Chodzi o to żebyśmy myśleli, że dokonano aktu Intronizacji i przestali się go domagać, tymczasem faktycznie nic takiego nie będzie miało miejsca.

    Króluj nam Chryste
    Andrzej

    http://nachwaletrojcyswietej.pl/dzienniczek/2016-04-kwiecien.html

  19. Lovshak = ruskij agient said

    Jak wytłumaczyć obłudę biskupów…

    Jednoznaczny list Episkopatu Polski „O królowaniu Jezusa Chrystusa”. „Nie trzeba więc ogłaszać Go królem, wprowadzać na tron”

    Nie trzeba więc Chrystusa ogłaszać królem, wprowadzać Go na tron – piszą biskupi. Trzeba natomiast uznać i przyjąć Jego królowanie, poddać się Jego władzy, która oznacza moc obdarowywania nowym życiem, z perspektywą życia na wieki” – czytamy w liście. Biskupi zachęcają wierzących, aby „umiłowali Jezusa do końca” i zawierzyli Mu swe rodziny. Apelują także o „podjęcie posługi miłości miłosiernej i posłuszeństwo tym, których ustanowił pasterzami.

    Żadnego ogłaszani go Królem,, tylko w serduszku i wrodzinach….. tak się pasibrzuchy bały jeszcze niedawno

  20. Lovshak = ruskij agient said

    Jeszcze w 2012 roku…….

    Biskupi przeciwko idei intronizacji Chrystusa na Króla Polski

    Biskupi absolutnie nie zgadzają się z ideą intronizacji Chrystusa na Króla Polski – przypomniał dziś w rozmowie z KAI bp Andrzej Czaja. Podczas trwającego w Warszawie zebrania plenarnego Episkopatu przewodniczący Komisji Nauki Wiary zapowiedział dokładną ewidencję grup, które w Polsce i w środowiskach Polonii, odwołują się do idei intronizacyjnych.

    „Dotychczasowe rozpoznanie pokazuje, że oprócz nurtów, z którymi nie można prowadzić dialogu ze względu na uporczywość trwania przy swoim – chodzi tu o ks. Kiersztyna i ks. Natanka – mamy trzy, które wymagają otwarcia się na nie i podjęcia duszpasterskiej troski” – powiedział KAI bp Czaja.

    Wśród środowisk, z którymi dialog jest możliwy, biskup wymienił Ruch Intronizacji Serca Jezusowego prowadzony przez redemptorystę, o. Jana Mikruta, Rycerstwo Jezusa Chrystusa Króla i krąg będący dziedzictwem działania księży Natanka i Kiersztyna w środowiskach polonijnych. Bp Czaja zaznaczył jednocześnie, że w tych ostatnich środowiskach nie wszyscy są skłonni do współpracy z Episkopatem.

    „Pierwsza sprawa to ewidencja tych środowisk zarówno w poszczególnych diecezjach w Polsce, jak i za granicą” – powiedział przewodniczący Komisji Nauki Wiary KEP. Dlatego poprosił biskupów, żeby zbadali sprawę w swoich diecezjach i dostarczyli stosowne dossier na ten temat.

    Biskup zapowiedział, iż zwróci się do konkretnych osób działających w ruchach intronizacyjnych o dane dotyczące lokalizacji ich wspólnot na terenie Polski. „To jest punkt wyjścia do podjęcia bardzo konkretnego dzieła formacji – zaznaczył bp Czaja. – Na pewno więc do tych grup zostaną powołani kapelani, będziemy starali się towarzyszyć w kształtowaniu życia tych wspólnot” – dodał.

    Bp Czaja przypomniał też, że Episkopat absolutnie nie zgadza się ideą intronizacji Chrystusa na Króla Polski. „To jest absolutnie poza teologią. Biskupi podtrzymali zdecydowanie negatywny stosunek do takiej idei. Jest otwarcie tylko na te wspólnoty, które nie mają takiego właśnie, politycznego wymiaru” – podkreślił hierarcha.

    Warto przypomnieć, że intronizacja Najświętszego Serca Pana Jezusa i Intronizacja Jezusa na Króla Polski – to dwie odrębne inicjatywy (choć mają wspólną inspirację), które rozwijają się w Polsce w ostatnich kilkunastu latach.

    Inicjatorką Intronizacji była francuska zakonnica św. Małgorzata Maria Alacoque (1647-1690). Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa rozpowszechnił się bardzo w całym Kościele, zaś oddawanie się jego Sercu – osób indywidualnych, całych rodzin, czy społeczności, jest jedną z najbardziej rozpowszechnionych form pobożności w Kościele.

    W Kościele w Polsce działają akceptowane przez Episkopat grupy wiernych, pragnących uroczystej intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa. Kładzie się tu nacisk na potrzebę głębokiej wewnętrznej przemiany, która jest efektem uznania Chrystusa za Króla i Pana całego życia. Jednym z takich środowisk są Wspólnoty Intronizacyjne – oddolny ruch świeckich, który bardzo troszczy się o działanie w ramach Kościoła instytucjonalnego.

    Wspólnoty dla Intronizacji czerpią inspirację m.in. z życia polskiej mistyczki Sługi Bożej Rozalii Celakówny (1901-1944), której proces informacyjny jest w toku. Była zwykłą świecką kobietą, która całe życie przepracowała jako pielęgniarka na oddziale skórno-wenerycznym szpitala św. Łazarza w Krakowie. Była też wizjonerką.

    Inny nurt intronizacyjny także łączy swą działalność z objawieniami Sługi Bożej Rozalii Celakówny. Na stronach redemptorystów (www. redemptor.pl) o. Jan Mikrut omawiając te nurty przestrzega: „Rozalia apostołka Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa nigdzie nie pisze o intronizacji Chrystusa Króla. Słowo intronizacja jest ściśle związane z pojęciem Serce; Serce która oznacza Osobę Jezusa spostrzeganą przez Miłość, przez Serce”.

  21. Lovshak = ruskij agient said

    Biskupi przeciwko idei intronizacji Chrystusa na Króla Polski

    Biskupi absolutnie nie zgadzają się z ideą intronizacji Chrystusa na Króla Polski – przypomniał dziś w rozmowie z KAI bp Andrzej Czaja. Podczas trwającego w Warszawie zebrania plenarnego Episkopatu przewodniczący Komisji Nauki Wiary zapowiedział dokładną ewidencję grup, które w Polsce i w środowiskach Polonii, odwołują się do idei intronizacyjnych.

    „Dotychczasowe rozpoznanie pokazuje, że oprócz nurtów, z którymi nie można prowadzić dialogu ze względu na uporczywość trwania przy swoim – chodzi tu o ks. Kiersztyna i ks. Natanka – mamy trzy, które wymagają otwarcia się na nie i podjęcia duszpasterskiej troski” – powiedział KAI bp Czaja.

    Wśród środowisk, z którymi dialog jest możliwy, biskup wymienił Ruch Intronizacji Serca Jezusowego prowadzony przez redemptorystę, o. Jana Mikruta, Rycerstwo Jezusa Chrystusa Króla i krąg będący dziedzictwem działania księży Natanka i Kiersztyna w środowiskach polonijnych. Bp Czaja zaznaczył jednocześnie, że w tych ostatnich środowiskach nie wszyscy są skłonni do współpracy z Episkopatem.

    „Pierwsza sprawa to ewidencja tych środowisk zarówno w poszczególnych diecezjach w Polsce, jak i za granicą” – powiedział przewodniczący Komisji Nauki Wiary KEP. Dlatego poprosił biskupów, żeby zbadali sprawę w swoich diecezjach i dostarczyli stosowne dossier na ten temat.

    Biskup zapowiedział, iż zwróci się do konkretnych osób działających w ruchach intronizacyjnych o dane dotyczące lokalizacji ich wspólnot na terenie Polski. „To jest punkt wyjścia do podjęcia bardzo konkretnego dzieła formacji – zaznaczył bp Czaja. – Na pewno więc do tych grup zostaną powołani kapelani, będziemy starali się towarzyszyć w kształtowaniu życia tych wspólnot” – dodał.

    Bp Czaja przypomniał też, że Episkopat absolutnie nie zgadza się ideą intronizacji Chrystusa na Króla Polski. „To jest absolutnie poza teologią. Biskupi podtrzymali zdecydowanie negatywny stosunek do takiej idei. Jest otwarcie tylko na te wspólnoty, które nie mają takiego właśnie, politycznego wymiaru” – podkreślił hierarcha.

    Warto przypomnieć, że intronizacja Najświętszego Serca Pana Jezusa i Intronizacja Jezusa na Króla Polski – to dwie odrębne inicjatywy (choć mają wspólną inspirację), które rozwijają się w Polsce w ostatnich kilkunastu latach.

    Inicjatorką Intronizacji była francuska zakonnica św. Małgorzata Maria Alacoque (1647-1690). Kult Najświętszego Serca Pana Jezusa rozpowszechnił się bardzo w całym Kościele, zaś oddawanie się jego Sercu – osób indywidualnych, całych rodzin, czy społeczności, jest jedną z najbardziej rozpowszechnionych form pobożności w Kościele.

    W Kościele w Polsce działają akceptowane przez Episkopat grupy wiernych, pragnących uroczystej intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa. Kładzie się tu nacisk na potrzebę głębokiej wewnętrznej przemiany, która jest efektem uznania Chrystusa za Króla i Pana całego życia. Jednym z takich środowisk są Wspólnoty Intronizacyjne – oddolny ruch świeckich, który bardzo troszczy się o działanie w ramach Kościoła instytucjonalnego.

    Wspólnoty dla Intronizacji czerpią inspirację m.in. z życia polskiej mistyczki Sługi Bożej Rozalii Celakówny (1901-1944), której proces informacyjny jest w toku. Była zwykłą świecką kobietą, która całe życie przepracowała jako pielęgniarka na oddziale skórno-wenerycznym szpitala św. Łazarza w Krakowie. Była też wizjonerką.

    Inny nurt intronizacyjny także łączy swą działalność z objawieniami Sługi Bożej Rozalii Celakówny. Na stronach redemptorystów (www. redemptor.pl) o. Jan Mikrut omawiając te nurty przestrzega: „Rozalia apostołka Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa nigdzie nie pisze o intronizacji Chrystusa Króla. Słowo intronizacja jest ściśle związane z pojęciem Serce; Serce która oznacza Osobę Jezusa spostrzeganą przez Miłość, przez Serce”.

    tk, aw / Warszawa
    Katolicka Agencja Informacyjna

  22. Greg said

    Mikrut….koń trojański w mieście Boga!

  23. Lovshak = ruskij agient said

    Ś.p. skromny kapłan, zbity za życia, wyjaśnia misję Rozalii Celak, misję intronizacjiJezusa Chrystusa na Króla Polski

  24. jowram said

    Przyjmę intronizację od waszego Narodu, którą zaproponowali wasi biskupi. Jest wielu ludzi nieuznających tej przygotowanej formy, Ja jednak zapewniam was, że forma tego Aktu jest przeze Mnie akceptowana. Gdy nastąpią w swoim czasie, w Narodzie i hierarchii stosowne zmiany, których oczekuję, wówczas powtórzycie Intronizację, ulepszając Ją o brakujące szczegóły.

    Ucieszyła Moje Serce, oraz Serce całej Trójcy Świętej odbyta Wielka Narodowa Pokuta. Chciałbym, aby takie nabożeństwa były organizowane o wiele częściej, najlepiej raz w miesiącu, najrzadziej raz na kwartał. Jeżeli posłuchacie to ujrzycie wiele wielkich cudów, wiele spektakularnych nawróceń. Możecie także organizować takie Akty pokuty na szczeblu parafialnym, dekanalnym i diecezjalnym.

    Pragnę ożywienia wiary w Narodzie, ale zbyt wielu kapłanów, biskupów i kardynałów stawia czynny opór. Ci od dawna służą nie Mnie, ale Mojemu odwiecznemu przeciwnikowi, dowodem są liczne ich wykroczenia przeciwko Woli i Myśli Bożej. Demony owładnęły ich dusze, skutkiem czego jest utrata wiary w realną Moją Obecność w Najświętszym Sakramencie. Następnym krokiem, który oni już realizują, jest zniesienie potrzeby Spowiedzi Świętej.

    Niebawem ujawni się syn zatracenia, Antychryst. Wyłączy on słowa konsekracji ze Mszy Świętej. Nikt wierny Bogu nie powinien uczestniczyć w takich nabożeństwach. Prawowierni kapłani i biskupi działać powinni bardzo skrycie. W tym czasie Mój Kościół przejdzie mistyczną Golgotę. Będzie wiele, wiele ofiar pośród prawdziwie wierzących. Dla tych letnich będzie to obojętne, służyć będą Antychrystowi i przyjmą znamię bestii. Po tym fakcie działać będą bezwolnie. Pokusie tej ulegnie bardzo wielu kapłanów i biskupów. W tym czasie działajcie w głębokiej konspiracji, ci nieostrożni padną ofiarą ludzi Antychrysta.

    W tym czasie słuchajcie wiernie wszelkich natchnień, których wam udzielę. Polskę ochronię, lecz ci co nie będą chcieli się nawrócić, będą spośród tego Narodu usunięci przez wydarzenia, które niebawem nastąpią. Rozpala się Boży gniew na tych, co czynią wszelką nieprawość. Nie pozwoli Boża Sprawiedliwość na swobodne, bezkarne, nieustające działanie złych ludzi.

    Warszawa Jelonki, 25 październik 2016r. godz. 20:07 Przekaz nr 729

    http://viviflaminis-deogracias.pl.tl/2016.htm

  25. witek said

    Ojciec Mikrut odebrał już swoją nagrodę, nie mścijmy na niego. To mało katolickie. Jak uporczywe powtarzanie przez o Rydzyka przemyśleń w/s Intronizacji Chrystusa Króla Polski, któremu bardzo się o. Mikrut sprzeciwiał.

  26. Lovshak = ruskij agient said

    Ks. Piotr Natanek, kazanie z niedawnej uroczystości…polecam

  27. milton said

    Jezus Chrystus jest Królem Polski z racji tej, że jest Synem Królowej Polski Najświętszej Maryi Panny od czasów Ślubów złożonych w Katedrze Lwowskiej przez Króla Jana Kazimierza.
    Jak rozumieć kwestię Intronizacji – czyli aktu uroczystego wprowadzenia króla na tron w przypadku Polski ?
    [ W swojej wypowiedzi używam skrótów myślowych np. Królestwo Polski, bo prawdziwa terminologia jest bardziej skomplikowana ]

    Intronizacja ma sens wtedy, gdy ISTNIEJE Królestwo, gdy istnieje Korona. Zastanówmy się zatem nad tą kwestią, rozpisaną na 12 kluczowych pytań:
    1. Czy obecnie istnieje Katolickie Królestwo Polski ? TAK
    2. Czy fakt upływu czasu od śmierci ostatniego Króla Polski do chwili obecnej ma jakieś znaczenie ? NIE
    3. Czy mamy tu do czynienia z sytuacją określaną w prawie kanonicznym Sede vacante (od łac. – „nieobsadzoną stolicą” lub „pustym tronem”) ? TAK
    4. Czy zamach stanu na Króla uwieńczony uchwaleniem nielegalnego masońskiego dokumentu tzw. konstytucji zwanej Konstytucją 3 maja: ustanawiającą dziedziczność tronu polskiego dla saskiej dynastii Wettynów wrogów katolickiej Polski był aktem legalnym ? NIE
    5. Czy zamach na Królestwo pod kierownictwem masonów Kołłątaja, Kościuszki et. consortes był większą zbrodnią niż Konfederacja Targowicka ? TAK
    6. Czy quasi państwowe twory typu Księstwo Warszawskie, czy Królestwo Polskie (Kongresowe) były legalnymi spadkobiercami Katolickiego Królestwa Polski ? NIE
    7. Czy system prawny stworzony na Kongresie Wiedeńskim, którego spoiwem był „trup Katolickiego Królestwa Polski” był legalny ? NIE
    8. Czy system prawny stworzony przez Wlk Brytanię, Stany Zjednoczone i Francję, który pod koniec XIX w. zastąpił Kongres Wiedeński ma jakieś prawa do Katolickiego Królestwa Polski ? NIE
    9. Czy masońska republika Piłsudskiego jest legalnym następcą Katolickiego Królestwa Polski ? NIE
    10. Czy komunistyczna Polska Rzeczpospolita Ludowa jest legalnym następcą Katolickiego Królestwa Polski ? NIE
    11. Czy antykatolickie okultystyczne organizacje jak Liga Narodów, czy Organizacja Narodów Zjednoczonych mają jakieś prawa do Katolickiego Królestwa Polski ? NIE
    12. Czy Polacy maja prawo do powrotu Katolickiego Królestwa Polski ? TAK, nawet wtedy gdy niektórzy hierarchowie kościelni robią wszystko, żeby przybrało to formę karykatury.
    Taka jest WOLA NASZEGO KRÓLA I PANA JEZUSA CHRYSTUSA !, i jego Wielki Dar dla Polaków

    Narody które uczestniczyły w zbrodni w zamachu na Katolickie Królestwo Polski doznały wielkich upadków i upokorzeń, świadczy o tym historia Europy. Upadły monarchie, które były zamieszane w rozbiory Polski.
    Upadła potęga Europy, a inspiratorka tej zbrodni antykatolicka monarchia brytyjska dogorywa na naszych oczach w pohańbieniu.
    Sprawy zawarte ww. punktach są dobrze znane władcom Europy, i ich polskiej agenturze, to dlatego oni tak bardzo atakują Polaków, dlatego „piszą swoją zakłamaną historię dla Polaków, z nadzieją, że ukryją Prawdę”

  28. VA said

    Polecam biuletyny „Samorzadna Polska” Wydawca: Ruch Obrony Rzeczypospolitej „Samorzadna Polska” oraz Stowarzyszenie „Roza”. Tam jest cala korespondencja z polskojezycznymi herarchami koscielnymi. Jest to lektura porazajaca. Zydomasonscy herarchowie to demony na uslugach Szatana. Oni nienawidza Jezusa Chrystusa. Dlatego podejrzewam podstep z ich strony jesli chodzi o Intronizacje 19 listopada. Idea Intronizacji spowodowala ze te demony musialy sie ujawnic. Pokazala nam kto jest sluga zydomasonerii w Episkopacie Polski. Dla nich bylo to bardzo niewygodne. Teraz montuja zydomasonska Inronizace aby zamknac temat. Powtarzam jeszcze raz: Intronizacja Jezusa Chrystusa na Krola Polski oznacza koniec ich panowania. To jest dla nich samobojstwo. Dlatego nie wierze w ich dobre dla Polakow intencje. Uroczysta proklamacja odbędzie się w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach 19 listopada br. Pamietam jak Jan Pawl II byl na poswieceniu tego sanktuarium i jak masoni niesli mu na poduszce zlota kielnie i inne insygnia masonskie. Figura sw. Faustyny wyglada tam jak wiedzma, rodem z piekla. Tam rzadzi masoneria.
    Zamordowali ks. Tadeusza Kiersztyna ktory propagowal ide Intronizaci.
    Teraz nagle chca dokonac Intronizaci. Bardzo to podejrzane. Nie sadze aby sie nawrocili, a poza tym sa pod kontrola zydomasonerii. Dziwne ze Szatan chce Intronizowac Jezusa Chrystusa na Krola Polski i przyjac Jego prawa, zamiast Szatana.

  29. RomanK said

    Coz zaoferujesz Stworcy Wszechrzeczy…Nieba i Ziemi – widzialnych i Niewidzialnych..?????
    CO mu ofiarujesz, gdy wszystko jest Jego???

    Ciemna Heretycka Masso?????

    Zapomnialas- ze byl juz taki ,ktory oferowal Mu wszystkie krolestwa Ziemi….

    TAK WŁAŚNIE! – admin

  30. Re: 29 RomanK.
    Panie Romku, do kogo konkretnie panski wpis sie odnosi?
    (bo nie bardzo rozumiem o czym Pan pisze???).

    Jesli chodzi o mnie, to mam cos konkretnego do zaoferowania Bogu…
    (pomijam tych, ktorzy nie maja co (bo sprzedali) lub nie wiedza co Bog I po co ich stworzyl)

    Glownie chodzi mi o to, do jakiego wpisu lub komentarza sie Pan odnosi???…
    ====================
    jasiek z Toronto

    htt://polskawalczaca.com

  31. Dictum said

    ad. 29.
    Panie Romanie, wie Pan, że jeśli np. poszedł Pan do spowiedzi, a w konfesjonale siedział oszust – spowiedź jest ważna. Bo zawsze liczy się NASZA intencja, NASZA wiara i NASZA ufność.
    Jeśli stawia Pan lud Boży w roli szatana, który kusił Chrystusa, to proszę mi wytłumaczyć, po co Syn Boży uczył nas modlitwy Ojcze Nasz?
    – Bądź wola Twoja – przecież każdy wie, że bez Jego woli nic. Czy codzienne wypowiadanie tego jest zbędne?
    W akcie intronizacji Chrystusa nie powodujemy, że raptem Chrystus od nas otrzymuje królestwo. My Chrystusowi mówimy, że uznajemy Jego panowanie, że jesteśmy Jego poddanymi.
    A jakie zabiegi i majstrowania przy naszym zbiorowym i szczerym oddaniu się pod rozkazy Króla chcą robić jacykolwiek dywersanci, nie powinno nas obchodzić.
    Wystarczy dwóch czy trzech, co zbiorą się w imię Jezusa, a On będzie wśród nich.
    A tu będzie nas znacznie więcej – Amen.

  32. witek said

    Ad RomanK

    „Coz zaoferujesz Stworcy Wszechrzeczy…Nieba i Ziemi – widzialnych i Niewidzialnych..?????
    CO mu ofiarujesz, gdy wszystko jest Jego???

    Ciemna Heretycka Masso?????”

    …siebie mądralo.

    Panie Witek, co to niby by oznaczało?
    Admin

  33. human said

    Oto treść Aktu:

    Nieśmiertelny Królu Wieków, Panie Jezu Chryste, nasz Boże i Zbawicielu! W Roku Jubileuszowym 1050-lecia Chrztu Polski, w roku Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, oto my, Polacy, stajemy przed Tobą [wraz ze swymi władzami duchownymi i świeckimi], by uznać Twoje Panowanie, poddać się Twemu Prawu, zawierzyć i poświęcić Tobie naszą Ojczyznę i cały Naród.

    Wyznajemy wobec nieba i ziemi, że Twego królowania nam potrzeba. Wyznajemy, że Ty jeden masz do nas święte i nigdy nie wygasłe prawa. Dlatego z pokorą chyląc swe czoła przed Tobą, Królem Wszechświata, uznajemy Twe Panowanie nad Polską i całym naszym Narodem, żyjącym w Ojczyźnie i w świecie.

    Pragnąc uwielbić majestat Twej potęgi i chwały, z wielką wiarą i miłością wołamy: Króluj nam Chryste!
    – W naszych sercach – Króluj nam Chryste!
    – W naszych rodzinach – Króluj nam Chryste!
    – W naszych parafiach – Króluj nam Chryste!
    – W naszych szkołach i uczelniach – Króluj nam Chryste!
    – W środkach społecznej komunikacji – Króluj nam Chryste!
    – W naszych urzędach, miejscach pracy, służby i odpoczynku – Króluj nam Chryste!
    – W naszych miastach i wioskach – Króluj nam Chryste!
    – W całym Narodzie i Państwie Polskim – Króluj nam Chryste!

    Błogosławimy Cię i dziękujemy Ci Panie Jezu Chryste:
    – Za niezgłębioną Miłość Twojego Najświętszego Serca ­– Chryste nasz Królu, dziękujemy!
    – Za łaskę chrztu świętego i przymierze z naszym Narodem zawarte przed wiekami – Chryste nasz Królu, dziękujemy!
    – Za macierzyńską i królewską obecność Maryi w naszych dziejach – Chryste nasz Królu, dziękujemy!
    – Za Twoje wielkie Miłosierdzie okazywane nam stale – Chryste nasz Królu, dziękujemy!
    – Za Twą wierność mimo naszych zdrad i słabości – Chryste nasz Królu, dziękujemy!

    Świadomi naszych win i zniewag zadanych Twemu Sercu przepraszamy za wszelkie nasze grzechy, a zwłaszcza za odwracanie się od wiary świętej, za brak miłości względem Ciebie i bliźnich. Przepraszamy Cię za narodowe grzechy społeczne, za wszelkie wady, nałogi i zniewolenia. Wyrzekamy się złego ducha i wszystkich jego spraw.

    Pokornie poddajemy się Twemu Panowaniu i Twemu Prawu. Zobowiązujemy się porządkować całe nasze życie osobiste, rodzinne i narodowe według Twego prawa:
    – Przyrzekamy bronić Twej świętej czci, głosić Twą królewską chwałę – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
    – Przyrzekamy pełnić Twoją wolę i strzec prawości naszych sumień – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
    – Przyrzekamy troszczyć się o świętość naszych rodzin i chrześcijańskie wychowanie dzieci – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
    – Przyrzekamy budować Twoje królestwo i bronić go w naszym narodzie – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!
    – Przyrzekamy czynnie angażować się w życie Kościoła i strzec jego praw – Chryste nasz Królu, przyrzekamy!

    Jedyny Władco państw, narodów i całego stworzenia, Królu królów i Panie panujących! Zawierzamy Ci Państwo Polskie i rządzących Polską. Spraw, aby wszystkie podmioty władzy sprawowały rządy sprawiedliwie i stanowiły prawa zgodne z Prawami Twoimi.

    Chryste Królu, z ufnością zawierzamy Twemu Miłosierdziu wszystko, co Polskę stanowi, a zwłaszcza tych członków Narodu, którzy nie podążają Twymi drogami. Obdarz ich swą łaską, oświeć mocą Ducha Świętego i wszystkich nas doprowadź do wiecznej jedności z Ojcem.

    W imię miłości bratniej zawierzamy Tobie wszystkie narody świata, a zwłaszcza te, które stały się sprawcami naszego polskiego krzyża. Spraw, by rozpoznały w Tobie swego prawowitego Pana i Króla i wykorzystały czas dany im przez Ojca na dobrowolne poddanie się Twojemu panowaniu.

    Panie Jezu Chryste, Królu naszych serc, racz uczynić serca nasze na wzór Najświętszego Serca Twego.

    Niech Twój Święty Duch zstąpi i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi. Niech wspiera nas w realizacji zobowiązań płynących z tego narodowego aktu, chroni od zła i dokonuje naszego uświęcenia.

    W Niepokalanym Sercu Maryi składamy nasze postanowienia i zobowiązania. Matczynej opiece Królowej Polski i wstawiennictwu świętych Patronów naszej Ojczyzny wszyscy się powierzamy.

    Króluj nam Chryste! Króluj w naszej Ojczyźnie, króluj w każdym narodzie – na większą chwałę Przenajświętszej Trójcy i dla zbawienia ludzi. Spraw, aby naszą Ojczyznę i świat cały objęło Twe Królestwo: królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju.

    Oto Polska w 1050. rocznicę swego Chrztu
    uroczyście uznała królowanie Jezusa Chrystusa.

    Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

  34. Yah said

    Kombinują jak mogą, ale i tak jak to zwykle bywało z Panem Bogiem …… przegrają. Sami sobie kręcą powróz na szyję. Czy Pan Bóg nie wiedział, że tak będzie – mówiąc Celakownie o intronizacji.? Wiedział o jest wszechwiedzący.

    Przeczytajmy parę zdań, ze zrozumieniem,.

    „(…) my, Polacy, stajemy przed Tobą [wraz ze swymi władzami duchownymi i świeckimi], by uznać Twoje Panowanie, poddać się Twemu Prawu, zawierzyć i poświęcić Tobie naszą Ojczyznę i cały Naród.”

    „My Polacy” – Pan Bóg wie, kto Polak, a kto obcy, kto nim jest prawdziwie, a kto tylko udaje. Tak jak 2000 lat temu mysla, że przez sofistyczne sztuczki Boga przechytrzą.

    „(…)
    – W naszych sercach – Króluj nam Chryste!
    – W naszych rodzinach – Króluj nam Chryste!
    – W naszych parafiach – Króluj nam Chryste!
    – W naszych szkołach i uczelniach – Króluj nam Chryste!
    – W środkach społecznej komunikacji – Króluj nam Chryste!
    – W naszych urzędach, miejscach pracy, służby i odpoczynku – Króluj nam Chryste! (…)

    A co jesli one nie są polskie, nie sa nasze bo my tylko Polaków i wierzacych udajemy ? Jestes Polakiem śpij spokojnie – nie jesteś, kpisz z Boga udajac polaka – nie chciałbybm być w twojej skórze.

    „Świadomi naszych win i zniewag zadanych Twemu Sercu przepraszamy za wszelkie nasze grzechy, a zwłaszcza za odwracanie się od wiary świętej, za brak miłości względem Ciebie i bliźnich. Przepraszamy Cię za narodowe grzechy społeczne, za wszelkie wady, nałogi i zniewolenia. Wyrzekamy się złego ducha i wszystkich jego spraw.”

    Biskupi przepraszaja za to za co robia, ale nie zamierzaja zmienić swojego postepowania – czy to nie kolejna kpina?

    „Króluj nam Chryste! Króluj w naszej Ojczyźnie, króluj w każdym narodzie – na większą chwałę Przenajświętszej Trójcy i dla zbawienia ludzi. Spraw, aby naszą Ojczyznę i świat cały objęło Twe Królestwo: królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju.”

    To prośba o Boski sprawiedliwy wyrok, na autorow tego tekstu bo kłamią, nie bronią życia, świętości liturgii, nie dopominają się sprawiedliwości dla maluczkich. No bo gdy „naszą Ojczyznę i świat cały objęło Twe Królestwo: królestwo prawdy i życia …” to bedzie tam miejsce dla nich i im podobnych ?

    Tylko narzędzia w rekach pana Boga ……..

  35. Dictum said

    ad. 32. Admin – Panie Gajowy, Pan nie wie? Pan?
    No to Panu powiem. To by oznaczało, że Bóg jest właścicielem wszystkiego oprócz naszej wolnej woli, jedynej rzeczy, którą nam w swojej łaskawości dał na własność. Więc akt ustanowienia Chrystusa Królem jest aktem ofiarowania Bogu tylko tego, co jest nasze – SIEBIE.

  36. Dictum said

    Jeszcze jedno. Co by Pan Roman nie nabazgrał, Pan Gajowy zawsze mu przytakuje.
    Wydawało mi się, że gołym okiem Sz. Pan Marucha uwidzi, że Pan Roman jest w błędzie.

    Nie co by i nie zawsze.
    Admin

  37. Dictum said

    ad. 28 Va –
    To straszne, co Sz. P. przytacza, ale jakie by nie były zamysły żydomasonerii, wiedzmy, że liczyć się będą intencje w duszy każdego Polaka katolika i już tam Pan Bóg się rozezna, oceni i wspomoże. I to będzie nasza moc.

  38. NICK said

    Wieeelu próbowało. Panie Dictum.
    Wielu próbowało TU ‚pouczać’.
    A kumpel i odznaczany przez Michalkiewicza; w szczególności.

  39. JerzyS said

    Jaka jest różnica między
    Magią, a Wiarą?

    Taka sama jak między
    Wiarą, a Wiedzą!

    Panie Jerzy, na miłość boską…
    Admin

  40. Boydar said

    Panie Jerzy, nic mi do tego, ale dam sobie paznokcie obciąć że taki sam z Pana magik jak i wierzący, stąd złudzenie znajomości tematu.

    Pańskie porównania nie mają najmniejszego uzasadnienia. Ponadto obrażają katolików, zupełnie niepotrzebnie.

  41. Dictum said

    ad. 38.
    Panie Nick – ja czegoś nie wiem, kto jest odznaczany przez Michalkiewicza?

  42. RomanK said

    Panie Dictum//pokaze pan paluszkiem w ktorym miejscu..bladze… bo pokazujac panu AKt Oddania zamaluje go caly….
    Spowiedz…pamieta pan akt spowiedzi???

    Confiteor Dei Omnipotente et Vobis Fratres…..qui pectavi nimis cogitatione….
    Pana Mruche pan nie uwaza za kretyna…bo udowodnil od wielu lat ze nim nie tylko nie jest…ale i nawrocil wielu kretynow za co mu bedzie policzone.

    Panie Jasku..pomysl pan…co pan ma do zaoferowania BOgu….????
    Oprocz – Panei Zmiluj sie Nami…ale to tez prosba….i tylko prosba…

    Panowie jak doktryna Ksiebi Balamutynej zapuscila w korzeniwe w Kosciele „polskim”….najlepiej widac po takich doktrynach….
    antynomizm polegha na tym ….ze to grzesznicy stwarzajha sobie boga…na wzor i podfobienstwo sowje:-))))
    Bogu dzieki Episkapus nie w calosci zglupial do reszty….

  43. RomanK said

    A i panie Dictum….wolna wola..i rozum to dary Boga….potrafi pan odroznic sie od bydlecia???? BO bardzo wielu na z tym wielki problem:-))))

  44. Dictum said

    Panie Romanie, zadaje Pan pytania ni z gruchy ni z pietruchy i w dodatku głupie – co znaczy, czy umiem odróżnić się od bydlęcia?
    Umiem odróżnić nie tylko to, umiem odróżnić, jak ktoś głupio gada, choć sądzi, że pozjadał wszystkie rozumy i innych traktuje jak ciemną masę.
    Otóż powtarzam, skoro Pan nie zrozumiał, że nie mamy tylko „Panie, zmiłuj się”, ale Bóg dał nam poprzez wolną wolę dysponowanie samym sobą. I mamy Mu do zaoferowania SIEBIE, co bardzo przytomnie zauważył Pan Witek, a Sz.Pan i Pan Gajowy nie chcecie tego pojąć.
    Nota bene „Panie, zmiłuj się”, to też jest akt naszej wolnej woli oddania się Bogu, czyli ofiarowanie czegoś z siebie.
    I niech Pan nie wyjeżdża z argumentami, że wszystko jest własnością Stwórcy i my nie mamy Mu nic do zaoferowania, bo MAMY!!! On nas stworzył i chce, żebyśmy to uznali, czyli zawsze byli JEGO.

  45. JerzyS said

    Boydar said
    2016-11-08 (wtorek) @ 13:10:59 napisał:

    „Pańskie porównania nie mają najmniejszego uzasadnienia. Ponadto obrażają katolików, zupełnie niepotrzebnie.”

    Czy to Pańska
    Wiara, Wiedza, czy Domniemanie?
    Jeśli pisze Pan „obrażają katolików”, – to których?
    Wszystkich?
    Niektórych?
    czy Wybranych?

    Tych którzy Wierzą,że jest Bóg
    Tych którzy Wiedzą , że jest Bóg?
    Czy też tych którzy Przypuszczają?

  46. Bartłomiej said

    W cytowanym Akcie nie ma ani słowa o:
    – Kościele Katolickim,
    – świętych patronach Polski św. Stanisławie, św. Wojciechu etc.
    – majestacie Królowej Polski Maryi,
    – Polakach jako narodzie katolickim
    – polskiej kulturze katolickiej
    – antermurale christianitatis – przedmurze chrześcijaństwa
    – królestwie jako ustroju, gdzie król jest ojcem swoich poddanych,
    Cała rzecz nie opiera się na filozofii św. Tomasza, lecz na fenomenologii wywodzącej się z kantyzmu, a prowadzącej do herezji głoszonych po Vaticanum Secundum.
    Mamy do czynienia z psychologizmem, czyli przekazem rozmazanym, niejasnym – czyli poprawnym politycznym.

  47. NICK said

    P. Dictum.
    Lub odwrotnie. Było we Gajówce; nie chce mi się szperać gdyż sprawa ta była potwierdzeniem mych dawniejszych oglądów.
    O spotkaniu StanaT, StanisławaM, RomanaK (…).
    Nie wiem czy p.JKM tam był.

    P.S. Dobrze, że Pana Gajowego tam nie było.
    Tyle.

  48. Miet said

    Jakie jest moje zdanie w sprawie Intronizacji, to już się parokrotnie wypowiadałem.
    Dla mnie Jezus Chrystus jest Królem Nieba i Ziemi od zawsze. Jest Królem wszystkich narodów i wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych.

    Żadne ziemskie gremium nie ma prawa „nadawania” mu jakichś ziemskich przywilejów – bo wszystko od Niego pochodzi i każda ziemska władza też od niego pochodzi.

    Przyłączam się do wypowiedzi p. Romana – jest ona słuszna.

    Autor artykułu popełnia fatalny błąd sugerując, że Polacy, którzy są przeciwni Intronizacji nie chcą przyjąć panowania Pana Boga nad nimi.
    To jest nieprawda!!!

  49. Yah said

    Czego mi brakuje w tekście Aktu oddania? Pokory i wyznania win, które są w ślubach Jana Kazimierza:

    „(…)Ponieważ zaś z wielką boleścią mego serca widzę, że wszystkie klęski, jakie w ostatnich siedmiu latach na moje Królestwo spadły, jako to: zaraza, wojny i inne nieszczęścia, zesłane zostały przez Najwyższego Sędziego jako chłosta za jęki i uciemiężenie chłopów, przyrzekam wiec ślubuję, że po odzyskaniu pokoju użyję ze wszystkimi Stanami wszelkich sposobów, ażeby lud mego Królestwa od wszelkich niesprawiedliwych ciężarów i uciśnienia uwolnionym został.(…)

  50. VA said

    Modlitwa przed jedzeniem.

    Przed odmówieniem modlitwy pożywienie jest tylko zwykłą żywnością, lecz w chwili ofiarowania jej Bogu staje się pokarmem uświęconym. Modlitwa usuwa nie tylko zanieczyszczenia naczyń i szkodliwych składników pokarmowych, ale i wszelkie negatywne wpływy, jakie mogły oddziaływać na posiłek w czasie gotowania. Spożywanie uświęconego pożywienia, jak również spożywanie go w ograniczonych ilościach, jest sprawą pierwszorzędnej wagi.

  51. Ad 29 RomanK i Admin
    Ad 48 Miet

    Panowie, moje uznanie.

    Co do mnie, to ja nawet nie wiem, co mogłoby znaczyć pojęcie „król” w odniesieniu do Jezusa Chrystusa.
    Mogę zrozumieć starożytnych z ich wizją porządku świata i koniecznością sadowienia na szczycie społecznej piramidy króla, czyli osobnika, który siedzi na tronie, ma insygnia, został jakoś tam namaszczony, ma pełną władzę, jest zobowiązany do podtrzymania dynastii i pozostanie na stanowisku aż do śmierci naturalnej bądź do przegranej wojny lub udanego zamachu pałacowego.

    I tak pojęty termin „król” miałby dzisiaj pasować do Stwórcy Wszechświata, konceptora DNA (podwójnej helisy Watsona i Cricka), etc. etc. Już widzę złoty tron, u jego stóp 12 plemion Izraela, a niżej „niezliczone rzesze”, w białych giezłach, z gałązkami oliwnymi, śpiewające na stojąco hymny…

    Czyż nie powiedział Chrystus, że najmniejszy w niebie jest większy od największego na Ziemi?!
    A tu my, robaczki grzeszne, niestałe i średnio wierne (coś, jak sławne jajeczko ) pozwalamy sobie na zarządzanie Niebem.
    Ni mniej, ni więcej, tylko albo my sami mamy zamiar „mianować” Drugą Osobę Trójcy Świętej naszym królem, albo – w wersji ostrożniejszej – nasi biskupi są zdecydowani dokonać „Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana.”

    Modlimy się „przyjdź Królestwo Twoje” i czynimy to w modlitwie danej nam przez Chrystusa.
    „Przyjdź Królestwo Twoje” nie jest jednak „właśnie ustanawiamy Twoje Królestwo”. Tym bardziej, że nasz kraj jest chwilowo w stanie awaryjnym. Bezkarnie uwijają się po nim stada proaborcyjnych czarnych megier, a wielki procent społeczeństwa osiągnął już taki stopień wyzwolenia od chrześcijańskich wartości, że roztropnie i pokornie byłoby pozostawić Panu Bogu wybór daty nadejścia Jego Królestwa.

  52. RomanK said

    Panie Rozpuszczalnik .Yah..pan Gajowy , Miet , Jerzy i wszycy myslacy….
    To wyjasnienie doktryny intronizacyjnej…wyglada mi coraz wyrazniej na neotowianizm….

  53. Shrek said

    Wpływ secula secularum semper in gratia bardzo jest widoczny. Nie bez powodu moi drodzy czytamy i modlimy się do Wszystkich Świętych. Czym oni się odznaczyli na ziemskim padole, jaka cnota ich tak wysoko wzniosła w oczach wiernych i Bożych. Co takiego ofiarowali `dali` Panu swemu Bogu ?

    CIERPIENIE ! [ często służba bliźniemu, co oby np. Mr. Gajowy w tej oto formie czyni ]

    Poza tym wiele innych powszednich cnót Bogu Panu swemu dać możesz, choćby uśmiech
    ale walka z wrogiem Boga cnota najwyższą, z czego Polacy swego czasu słynęli.

    Cnota to włączenie się w realizację powołania człowieka do wyższych celów, inaczej mówiąc do świętości.

  54. RomanK said

    Panie Shrek…przeciez Jezus Chrystus dal jasne i proste wskazania jak i co nalezy czynic… Dal Nowe Przykazanie…Byscie sie wzjemnie MIlowali….nie nie zadne Mniosci..ale Agape , Caritas,,,,i Wylozyl doktryne Chrzescijanstwa w Kazaniu na Gorze…. Tam dokladnie powiedzial , BOG oczekuje od Czlowieka tylko MIlosci..bedziesz milowal BOGa swego z calego serca swego..z calej duszy swoje….a Blizniego swego////// jak siebie samego….
    Nie rob sie dobrodziejem BOGA.,.obronca BOGA…gdyz tego BOG nie potrzebuje….Od Swego Stworzenia oczekuje natomiast milosci,,,,pod postacia MIlosci Blizniego Swego..jako Stworzenia BOGA ,tore on umilowal….tak..ze Syna Swego Poslal….
    Nie buyduj palacow swemu BOGU… w majestacie Cosmosu kazdy bedzie wygladal- jak marny chlew…ale posluchaj JEGO slow i wspomoz ..najmniejszego z maluczkich JEGO….COkolwiek takiemu bowiem uczynisz…JEMU Uczynisz!

  55. Listwa said

    @ 51 Rozpuszczalnik

    Protestancki Rozpuszczalnik znowu przyszedł i puścił faryzejski tekst.

  56. Listwa said

    @ 54 RomanK

    „BOG oczekuje od Czlowieka tylko MIlosc”i

    – na pierwszym miejscu Pan Bóg oczekuje od człowieka wiary. Jasno jest powiedziane „Bez wiary Bogu podobać się nie można”. .

  57. SHREK said

    @54
    Panie RomanK;

    Pan Na mnicha buddyjskiego by się nadawał komplementując miłość oraz wznosząc się do nirwany !

    Niemniej Dziękuje za morał nauki Pana Jezusa w `miłosnym uścisku żydowskim` i wyczuwam jakieś takie `dziwne wierzganie`, co to już tam, a tym czasem tu na ziemi.

    Pan Bóg jest faktycznie miłością a my możemy się tylko od niego tego uczyć, o czem Pan sumuje wnosisz.

    Poza tym przeczytaj Pan @53 za jakieś 10 lat a może i więcej, jak siwizna poprószy.

    Z Panem Bogiem

Sorry, the comment form is closed at this time.