Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Zaczną się pielgrzymki i suszenie zębów do nowego Pana i Władcy

Posted by Marucha w dniu 2016-11-10 (czwartek)

Zadziwiające, że w Europie Zachodniej, jak i Środkowej nie ma chyba żadnej obiektywnej i pragmatycznej oceny wyniku wyborów w USA. Już jest mowa o listach gratulacyjnych, politycy wyrażają nadzieję na głębsze relacje i ich pełniejsze zrozumienie, wielu mędrców chcą być bliżej nowego Pana i Władcy prawie całego Zachodniego świata.

Szok był duży, zwłaszcza że zwycięstwo jest spore. Już w komentarzach mędrców, tych z późniejszych godzin, jak byliśmy głębiej w głosowaniu, zaczęły się pojawiać informacje obiektywizujące, czy też przynajmniej próbujące obiektywizować dotychczasowy jadowity przekaz.

Wiele mediów na całym świecie, w tym w USA ma teraz ten sam problem – kłamało i szczuło, powielało, lansowało i kreowało nieprawdziwy obraz pana Trumpa, czym pomogli mu w zwycięstwie, ponieważ ludzie z zasady wiedzą swoje.

Szkoda, niestety, że politycy nie wiedzą, ponieważ odpowiednie ustawienie się „przed” mogło nas nic nie kosztować, tymczasem opozycja bardzo liczyła na zwycięstwo tej przegranej pani. Natomiast rządzący czekali w napięciu i rozpoczęli od szukania kwestii które łączą i które można uznać za pozytywne. Nie inaczej jest na Zachodzie Europy, nawet Niemcy – sądząc po reakcjach polityków są dość wiernopoddańczy, po prostu nie ma żartów.

Nie minie dużo czasu, a zaczną się pielgrzymki, zabieganie o możliwość wizyty i wielkie suszenie zębów do nowego Pana i Władcy. Wszyscy trumpo-sceptycy będą się zastanawiać, w jaki sposób zbliżyć się do człowieka, który niczego nie musi, ale wszystko może, a jest na tyle w komfortowej sytuacji, że nawet nie musi negocjować.

W przypadku znacznej części polityków w krajach hołdujących amerykańskiej potędze, a zwłaszcza w tych, które bezgranicznie zawierzyły i oparły swoje „być lub nie być” na wirtualnych relacjach z USA – zapanował popłoch.

Kraje najsłabsze, wszystko co mogą, to próbować wykreować sytuację nieistniejącą, albowiem stawka jest następująca – bycie zauważonym, przez nowego Imperatora! Prawda, że śmieszne? Jednak to do tego sprowadzać się będą odtwarzane na nowo relacje wielu słabych krajów, w tym możecie się państwo sami domyśleć, o które kraje np. w Europie Środkowej może chodzić.

Będzie bardzo ciekawie, ponieważ wizerunkowo pan Trump może okazać się bardzo trudny. Z tego w jaki sposób zaprezentował swoją osobę w dotychczasowych wypowiedziach – wynika, że to jest człowiek bezkompromisowy w sprawach zasadniczych. Samo to już powoduje, że jak chce się mieć „sprawę” lub po prostu „interes” do Imperatora, to trzeba będzie się postarać, żeby był on odpowiedniej rangi i ważył na tyle, że nawiązanie relacji (na dowolnym poziomie), w ogóle będzie opłacalne. Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, że dla niektórych krajów będących dotychczas „na smyczy”, kreowanie fikcji o np. specjalnych relacjach itp., będzie bardzo trudne.

Wystarczy, że pan Trump nakaże swoim generałom powiedzieć prawdę – ile tysięcy amerykańskich i natowskich żołnierzy byłoby potrzebne do zapewnienia fikcji obrony krajów bałtyckich! Na pewno wizja hołubienia SS-manów i innych członków formacji zbrojnych z tych krajów, a w szczególności z Łotwy będzie czynnikiem, który urealni amerykańską chęć do umierania za Rygę, czy Tallin.

Podobnie może być, jeżeli chodzi o Polskę, tutaj czas najwyższy jest powiedzieć prawdę. Istotą doktryny obronnej NATO, było, jest i będzie użycie taktycznej broni jądrowej. Wizerunkowym warunkiem jej użycia w celach obronnych, jest jej użycie na terytorium krajów NATO. Proszę zgadnąć, jakie kraje są graniczne i dlaczego pan Trump ma zdecydować o tym, że jakiś fragment np. Warmii i Mazur zamieni się w jądrową pustynię?

Jednak nic bardziej, niż urealnienie relacji i stosunków się nie liczy. Sytuacja jest naprawdę trudna i warto, żebyśmy wszyscy wiedzieli jakie mamy karty i jakie są zasady gry, w której inni grają nami jako pionkami. Bo przecież pan Trump nie musi niczego, proszę zwrócić uwagę, że w kontekście globalnym nie złożył nikomu żadnej pozytywnej obietnicy, natomiast zapowiedzi działań negatywnych było bardzo wiele. Czy będzie to oznaczało nowy wymiar amerykańskiego izolacjonizmu?

Warto obserwować postępowanie naszych władz i wypowiedzi naszych polityków, albowiem chociaż niewiele znaczą, to jednak przez stosowne czynniki Imperium, są one rejestrowane w sposób nadzwyczajnie szczegółowy i dokładny.

Samo zachowanie się amerykańskich dyplomatów, których niektóre media próbowały wciągnąć do polskiej nagonki i poniżania pana Trumpa było super profesjonalne, nawet bardziej niż profesjonalne – na przykładzie ich zachowań można pisać podręczniki.

Jakże to inne zachowania, od zachowań niektórych polskojęzycznych dyplomatów, którzy przyczynili się personalnie do poniżenia naszego kraju przez krytykę osobistą i inne zachowania, nie licujące z samą istotą reprezentowania państwa. Po prostu dyplomaci mają reprezentować kraj, a nie siebie.

Po czynach jednak poznamy – a, że prestiż naszego kraju, jeżeli jeszcze można w ogóle mówić tutaj w kategoriach pozytywnych – będzie dalej obniżany, to jest oczywiste. Jednak nie jest prawdą, że skończyła się koniunktura dla naszego kraju na Zachodzie, po prostu relacje będą bardziej realne z mniejszą ilością iluzji. Dla krajowej sceny politycznej to oznacza bardzo wiele, będzie po prostu inaczej.

Krakauer
https://obserwatorpolityczny.pl/

Odpowiedzi: 15 to “Zaczną się pielgrzymki i suszenie zębów do nowego Pana i Władcy”

  1. mgrabas said

    http://pracownia4.wordpress.com/2016/11/09/glos-przeciwko-korupcji-i-podzeganiu-do-wojny-pierwsze-mysli-na-temat-wyniku-wyborow-w-usa/

  2. RomanK said

    To dopiero pierwszy szok:-))))))

    Moze i dobrze…trenerka pudelkow..tez przezywa szok- jak ja wsadza do watachy wilkow:-)))))
    W USA tez szok..demokratyczne watachy liberalnych pudelkow z obcietymi ogonkami maszeruja wrzeszczac ,ze nie o taka demokracje im chodzi:-))))
    Jak mozna doic krowe..odebrana zlodziejom:-))))

  3. JO said

    Panie Gajowy, jak Pan mysli, co oznacza ten Kogut na wierzywieży kosciola…?
    Jaki to symbol? Co lub kogo reprezentuje?

    Kurka na kościele.
    Admin

  4. Boydar said

    «Powiadam ci, Piotrze, nie zapieje dziś kogut, a ty trzy razy wyprzesz się tego, że Mnie znasz». (Łk 22, 34)[16]
    Piotr zaś rzekł: «Człowieku, nie wiem, co mówisz». I w tej chwili, gdy on jeszcze mówił, kogut zapiał. A Pan obrócił się i spojrzał na Piotra. Wspomniał Piotr na słowo Pana, jak mu powiedział: «Dziś, zanim kogut zapieje, trzy razy się Mnie wyprzesz». Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał. (Łk 22, 60-62)[17]

    Co Pan JO się ptaszydła czepia; jest symbolem kolejnych punktów upływającego czasu. Robi za zegarek. Zegarków na wieżach kościołów Pan JO nie kwestionuje, a kiedyś zegarki nie były tak popularne jak dzisiaj.

  5. JO said

    Tak, to symbol Sw Piotra…, przynajmniej tak mowia Anglikanie.

    „Kurek na kościele” tradycyjnie oznacza w języku polskim osobę mającą chwiejne, zmienne poglądy, łatwo ulegającą wpływom; koniunkturalistę, oportunistę.
    I w tym sensie go użyłem.
    Admin

  6. adsenior said

    W tym roku to nie zdążą, ale w przyszłym roku, Trump dostanie „POKOJOWEGO NOBLA!!!!

  7. snag said

    Panika w jew media ,…
    ==================

    Triumf Trump’a to największe zwycięstwo antysemityzmu od 1941 (tu nawiązują do amerykańskiej odmowy azylu uciekającym z Europy żydom) – Jew hejters celebrują a żydzi jak Jared Kushner (zięć Trumpa) czy Sheldon Adelson (kasyno magnat), pomogli.
    ———————————————–
    Trump’s Win, the Greatest Victory for anti-Semitism in America Since 1941 – The Jew haters are celebrating. And Jews – from Jared Kushner to Sheldon Adelson – helped it happen.

    read more: http://www.haaretz.com/world-news/u-s-election-2016/1.752064

    President-elect Trump — a tsunami and its consequences ,…
    ————————————————
    Prezydent elekt Trump (wybór) – Konsekwencje jak po tsunami …

    Candidate Trump incited against nations and faiths. His campaign veered close to anti-Semitism.
    ————————————————
    Judzil przeciwko nacjom i religiom, jego kampania była okraszona antysemityzmem ,…

    How Far Will Trump’s Unpredictability Disrupt American Policy on Israel?
    ————————————————
    Jak daleko nieobliczalność Trump’a wpłynie na stosunki Ameryki z Izraelem?

    Trump is a wild card on Middle East issues.
    ————————————————
    Trump dziką/niewiadomą kartą w kwestiach bliskowschodnich ,…

    Wiecej Aj waj ,…

    „Donald Trump shocks the world, elected 45th president of the United States”
    „Shock and horror in Tel Aviv as Trump takes White House”

  8. Miet said

    Wczoraj do późnej nocy – a naewt do rana – TV głównego nurtu pokazywała jak amerykański KOD „walczy” o demokrację.
    Jak powszechnie wiadomo wszelkiej maści KODy uważają, że demokracja jest wtedy, kiedy w demokraycznych wyborach, demokratycznie wygrywają nasi. Kiedy przegrywają to już oczywiście demokracji nie ma i trzeba na nowo o nią walczyć.

    Z tego powodu tutejsi KODowcy zorganizowali demonstracje w wielkich aglomeracjach takich jak LA, NY i paru innych.
    W LA „obrońcy ” demokracji zablokowali jedną z autostrad, tak że tysiące samochodów utknęło w korku na wiele godzin.
    Przyglądałem się temu przedstawieniu dość długo i nawet próbowałem policzyć demonstrantów – TV pokazywała ich zawsze z dość dużej odległości, tak że demonstranci zlewali się z policją.
    Wyglądało mi na to, ze policji mniej, więcej było tyle samo co demonstrantów. Nawet licząc tak bardzo pobieżnie nie mogłem się dopatrzeć więcej niż kilkadziesiąt.
    Pokazywano ich ciągle i na okrągło aby się zdawało, że to były wielkie tłumy.

    W Nowym Jorku było tych „walczących” o demokrację trochę więcej – wiadomo, że tam ciaśniej i dewiantów różnej maści więcej, to i łatwiej zorganizować jakąś zadymę.

    Ciekawe jak to dalej się potoczy – pożywiom, uwidim.

  9. Adam Ryglowski said

    PO mojemu Waszyngton , to nie Kijów …
    ( To nie jakieś „GÓWNIANE” 5 miliardów X . )
    To jest normalna reakcja , widywana często w chlewach .
    Najgłośniej drą się te osobniki , które NA KOPACH ODPĘDZANE SĄ OD KORYTA

    Azaliż nie przerabiamy tego samego od pół roku ???🙂🙂🙂

  10. , said

    http://www.forexfactory.com/showthread.php?t=307052&page=115

  11. snag said

    Miet @ 8 ,…

    Niech mi ktoś jeszcze raz powie że jew-media i ich sondaże nie mają agendy – Pozatym, jeszcze ballots nie ostygły a establishment z lewa* i prawa urabia Trump’a żeby dał doopy nawołując do pojednania i współpracy jakby to to było możliwe ,…

    * Lewakom trudno się dziwić bo przegrali, ale prawicy? Amerykanie jak wygrali wojnę z Japonią ‚zaprosili’ ich naczalstwo na lotniskowiec Missouri żeby dyktować warunki kapitulacji a nie żeby szukać kompromisu ,…

    It’s a war a wczorajsze demonstracje są dowodem że establishment nie śpi ,…

  12. snag said

    Miet @ 8 ,…

    Jeszcze jedno p. Mieciu, słyszałem dzisiaj na jednym z renomowanych talk shows że kilku wpływowych republikanów w Kongresie i Senacie domaga się żeby Trump zamknął dochodzenie w sprawie zniszczenia e-mails i olania zamachu na amerykanska Ambasade w Bengazi przez madam secretary i niedoszła madam president, zapomniał że miało miejsce i udzielił jej pardon ,…

  13. Wuka said

    Szkoda ze na wiezy jest “kurek na wietrze”, a nie kaczor.
    Zobaczymy jak PiS-dzielce beda starli sie robic laske Trumpowi. Na pocztek kaczor musi spalic na oltarzu ofiarnym kukly Macierewicza (czy jak on sie tam nazywa) i debila Waszczu, a samemu wdziac wlosiennice, posypac leb popiolem i udac sie w dorge do Canossy w USA.

    Panie Krakauer prosze pisac prawde i nie mylic dyplomacji z dyplomatolkami w niepolskim rzadzie PiS.

  14. NC said

    Krakauer: „… i suszenie zębów”
    Co by to miało oznaczać po przełożeniu na polski?

  15. Isia said

    … (14) Pan NC …

    … „suszyć zęby” (szczerzyć zęby) czyli … uśmiechać się …

Sorry, the comment form is closed at this time.