Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Kiedy kolejne rządy mówią „Nic to…”

Posted by Marucha w dniu 2016-11-11 (piątek)

Rok temu wybuchła afera Volkswagena. Na czym polegała? Wielki koncern walczący o prymat w produkcji samochodów na świecie, nie potrafiąc wyprodukować katalizatora spalin spełniającego wyśrubowane normy ochrony środowiska tak zaprogramował komputery w samochodach, że gdy wjeżdżały na przegląd na stację diagnostyczną przez niezbędny do badania czas 1370 sekund katalizator działał na poziomie przestrzegania norm, by później emisja spalin rosła nawet 40-krotnie.

Wybuchł skandal, koncern chciał bowiem podbić amerykański rynek samochodów z silnikiem diesla, reklamując się jako dowód „niemieckiej solidności”.

Klienci, dilerzy, urzędy stanowe, Amerykański Urząd ds. Konkurencji wnieśli pozwy do sądu – o fałszerstwo, o naprawy, o odszkodowania, o wymiany podzespołów, o zadośćuczynienie za zanieczyszczenie środowiska. Koszt pozwów i napraw tylko w USA szacuje się na od 45 do 90 miliardów dolarów. Tyle będzie musiał zapłacić Volkswagen.

W obronę niemieckich koncernów samochodowych zaangażowali się czołowi politycy, z panią kanclerz Angelą Merkel na czele. To oni zabiegają i dopilnowują korzystnych dla firm samochodowych norm zużycia spalin oraz metod ich sprawdzania uchwalanych przez instytucje europejskie i publikowanych w dyrektywach. Właśnie z tego powodu do dziś normy emisji spalin są w Europie dwukrotnie łagodniejsze niż w Stanach Zjednoczonych. Postawę niemieckich polityków zdecydowanie broniących własnego przemysłu można zrozumieć i zaakceptować.

Ale przejdźmy na rodzime podwórko. Skoro Niemcy bronią swego przemysłu, co robimy my w Polsce?

Po drogach polskich jeździ szacunkowo ponad 170 tysięcy samochodów z fałszującymi dane komputerami trujących nas i nasze środowisko naturalne. Od bez mała roku apeluję o reakcję do:

  • Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który przecież powinien walczyć z oszustwami, tym bardziej na wielką skalę
  • Ministerstwa Środowiska, któremu podległe instytucje odpowiadają za przeciwdziałanie naruszaniu norm zanieczyszczenia powietrza
  • Inspekcji Transportu Drogowego

Mówiąc krótko, pytam urzędy, instytucje, ministerstwa specjalnie powołane i opłacane z naszych podatków do interweniowania w sprawach dotyczących ochrony środowiska. Zatrudniają one przecież tysiące pracowników, jako cel mają wyznaczoną obronę polskiego konsumenta, polskiego państwa, naszej przyrody. Dla przykładu podam, że UOKiK zatrudnia około 500 osób i ma budżet przekraczający 66 milionów złotych.

Otóż od bez mała roku wszystkie wyżej wymienione instytucje milczą i nie podjęły żadnych skutecznych działań w sprawie afery VW. Oto fakt mówiący jednoznacznie, jak rozumieją one obronę polskiego interesu na wszystkich płaszczyznach.

Czego to dowodzi? Po pierwsze skali infiltracji najważniejszych urzędów, instytucji, ministerstw przez lobby firm zagranicznych. Dodajmy – zmieniają się rządy, ale nie polityka wobec kapitału zagranicznego. Po drugie dowodzi to strachu urzędników przed podjęciem działań naruszających interesy „możnych” oraz ich poczucia bezsilności. A na koniec potwierdza to, że przeświadczenie o bezkarności i dominacji zagranicznych firm, instytucji, lobby w Polsce, które uznają, że „tu mogą wszystko” jest słuszne. Można nas traktować jako sługę i podnóżek.

Potwierdzeniem tej tezy niech będą fakty związane z działalnością Volkswagena w Polsce. Firma za poprzednich rządów zawarła bardzo korzystną umowę na budowę zakładu we Wrześni koło Poznania. Otrzymała wieloletnie zwolnienie podatkowe (czy ktoś z polskich przedsiębiorców może o czymś takim marzyć?). Dodatkowym „smaczkiem” jest fakt, o którym ani poprzedni, ani obecny rząd wolą milczeć, że państwo polskie zobowiązało się wydatkować dodatkową kwotę, wielu milionów złotych (nikt nie chce ujawnić ile) na edukację miejscowej ludności w zakresie kultury niemieckiej, naukę języka, poznanie osobowości i tożsamości niemieckiej. [sic! – admin]

Mnie pozostaje tylko dodać, że wszystko to dzieje się we Wrześni, która w historii Polski zapisała się jako miasto, gdzie dzieci polskie odmówiły nauki religii z niemieckiego katechizmu i zażądały polskiego. Oto jak my potrafimy wykpić bohaterów własnej historii, sami mając gębę pełną bogoojczyźnianych frazesów.

Ale to nie koniec zawirowań wokół koncernu VW w Polsce. Dowodem, że czuje się on u nas jak u siebie, a ja śmiem twierdzić, że nawet lepiej, bo całkowicie bezkarnie, jest fakt zamiaru budowy koło Wrześni hotelu. Zgadnijcie Państwo dla kogo? Otóż dla sprowadzanych według zamierzeń do Polski robotników-imigrantów. Mają być oni tańsi od Polaków, których i tak koncern nie zatrudnia a zlecił to firmie pośredniczącej, bo nie chce mieć kłopotów z personelem i związkami zawodowymi.

Jak widać, tu gdzie konkrety, pieniądze, interesy nasi urzędnicy i politycy z bożej łaski, tchórzem i korupcją podszyci nawet „walecznego słowa” nie potrafią wypowiedzieć, a co dopiero konsekwentnie bronić naszego interesu.

I dlatego cieszę się, że w Poznaniu organizuje się środowisko właścicieli samochodów z wadliwym katalizatorem firmy VW. Niech wystąpią z roszczeniami prywatnymi przeciw VW, bo ich skala może sięgnąć 10 miliardów złotych. Dlatego proszę rządzących – jeśli nie potraficie pomóc, to chociaż nie przeszkadzajcie. Inicjatorom zaś życzę – zorganizujcie się po poznańsku, uczciwie i sprawnie, nie dajcie się rozbić „od środka” przez „życzliwych”, bo takie próby Was spotkają. A ja ściskam Wam prawicę i trzymam za Was kciuki.

Dariusz Grabowski
Doktor Dariusz Maciej Grabowski jest Prezesem Zarządu Stowarzyszenia Klub Inteligencji Polskiej
http://www.klubinteligencjipolskiej.pl

http://prawica.net

Odpowiedzi: 10 to “Kiedy kolejne rządy mówią „Nic to…””

  1. Wyczuwa się jakąś taką „murzyńskość” w działaniach polskich urzędników.

  2. revers said

    Co na to V.W. Polska? skladaki vw z Polski tez dobrze sprzedaja sie, z tym ze to nie ameryka i trudno bedzie wydebic te1000 $ odszkdowan. po za tym nowym szefem VW zostal byly szef Porsche , tory chce odzyskac dobra marke VW, AUDI a nawet Lamborghini ktora nalezy do VW.

  3. Adam Ryglowski said

    No to teraz uważajcie „pyrusy”.
    Zawsze SZANOWAŁEM W A S .
    WYGRALIŚCIE – I TO SKUTECZNIE JEDYNE POWSTANIE .
    W NARODZIE – BYLIŚCIE ZWARCI (nieliczni volksdeutsche
    „znikli w Vaterlandzie „)
    Komuna Bieruta na Was się wywróciła .
    Gomułka ,jak Wam nie pomógł ,- to nie przeszkadzał .
    Gierek uruchomił Wam CACUCHO – przemysłowe przetwarzanie Waszych produktów rolnych .
    O TECHNICE WASZEJ NIE WSPOMNĘ – bo od czasów Bismarcka – POZNAŃSKI WYRÓB , TO NIE BYŁO barachło szwabskie . I to też nie było zniszczone ( przemysł metalowy ).
    ….
    ….
    ….
    Czterdzieści lat „WOLNOŚCI ” , i co ?
    Chałupy ogrodzone , psy spuszczone na podwórkach .
    każdy siedzi ” u siebie i na swoim ” , tylko NIKT NIE WIDZI,
    jak za chwilę Będziecie mieli Paryż 2015 , czy powtórkę z Wołynia .
    Póki co -Jesteście jeszcze w miarę UMOCOWANI – I W KOŃCU ZACZNIJCIE M Y Ś L E Ć .

    GNIEZNO I POZNAŃ

    JAK MASZ LICZYĆ – TO LICZ NA SIEBIE – NA RODZINĘ,
    BLISKICH , SĄSIADÓW .

    (a cała reszta

    niech ZACZNIE UCZYĆ SIĘ OD WAS )

    p.s.
    no panic – oni sobie poradzą ,(VW) -Brazylia , Chiny , Ukraina
    ( tylko tam byznesplany SIĘ NIE DOMYKAJĄ ).

  4. Jacek2 said

    Silnik spalinowy ma swoje ograniczenia i jak wymyśla się „normy” które nijak ich nie uwzględniają to nie dziw że wychodzą takie kwiatki. Chciałbym wiedzieć jak pod tym względem wyglądają inni producenci. Mam podejrzenie graniczące z pewnością że wcale nie lepiej. Chodzi tylko o pieniążki, jak najwięcej pieniążków wyciągniętych z naszych kieszeni. VW już tak zgłupiał przez tą, miej nas Panie w opiece, „Unię” że pakuje żałosne trzycylindrowe silniczki 1000ccm do Skody Octavii. Toż to nawet dla niektórych motocykli wręcz obraza.

  5. maasteer said

    Ad 4 Jacek2

    „że pakuje żałosne trzycylindrowe silniczki 1000ccm do Skody Octavii.”

    Te silniczki to tylko do kosiarek!
    A słyszał Pan, że te silniki są jednak bardzo nowoczesne? A dlaczego? Bo to są silniki hybrydowe. Hybrydowe bo są zasilane dwoma rodzajami paliwa – 2 litry benzyny i litr oleju silnikowego – ot technika …

  6. Jacek2 said

    100/100
    Też się zastanawiam co tak naprawdę te silniki napędza. Moźe już, jak się rozsypie na amen, przechodzi cudowną metamorfozę i staje się dieslem? Tylko wlew paliwa jakiś taki nietypowy.

  7. maasteer said

    „Moźe już, jak się rozsypie” – rozsypią się tuż po gwarancji – wszystko zostało starannie zaprojektowane! Plastikowo-elektroniczne buble – jednorazówki! Gdzież im do starych dobrych, ocynkowanych audi 80?

  8. snag said

    Polsko-jezyczni dostali w kieszen i po klopocie 😉 ,…

    W Ameryce lapowa nie przejdzie wobec czego VW zabuli mucho, mucho dinero rządowi, dilerom i właścicielom ,…

    As part of the unprecedented $14.7 billion settlement released earlier today, Volkswagen will offer substantial cash payments to owners of the 482,000 diesel four-cylinder cars affected by the emissions cheating scandal. If you own one of Volkswagen’s NOx-spewing machines, here are step-by-step instructions on how you can calculate how much money you’re owed.
    ———————————————————————————–
    http://jalopnik.com/heres-exactly-how-much-volkswagen-will-pay-you-for-your-1782745097

  9. Marcin said

    Czy wiecie ze w wielkich koncernach sa działy projektowe…usterek? Nie zastanawialiście dlaczego obecne diesle z trudem dostukają do 400 tys km? Zresztą o czym tu mowa? Państwo polskie istnieje teoretycznie tylko inwentarz jeszcze o tym nie wie.

  10. Ola z Podola said

Sorry, the comment form is closed at this time.