Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Tuzin złotych za godzinę

Posted by Marucha w dniu 2016-11-17 (czwartek)

We współczesnym świecie możemy mówić o trzech źródłach dochodów. Pierwszym źródłem są wyniki badań naukowych i związane z tym patenty, wynalazki bądź po prostu pomysły i talent. To one przynoszą największe dochody, są najwyżej cenione, dają to, co ekonomiści nazywają zyskiem nadzwyczajnym.

Drugim źródłem dochodów jest własność kapitału. Mam tu na myśli nieruchomości, przedsiębiorstwa, akcje i udziały, zgromadzone na lokatach pieniądze. Ekonomiści mówią tu o należnym zysku z kapitału.

Trzecim źródłem dochodów są dochody z pracy, tej fizycznej i tej umysłowej. One też są podstawą późniejszych wypłat rent i emerytur.

Dramat Polski dziś polega na tym, że za bezcen wyprzedaliśmy fabryki, banki, handel, a często nieruchomości czyli kapitał. Nabyły go zagraniczne firmy, przedsiębiorcy i to w ich ręce, do ich kieszeni trafia zysk z kapitału. Co gorsza, zagraniczni właściciele fabryk zlikwidowali działające przy przedsiębiorstwach ośrodki naukowo-badawcze, instytuty, zespoły ludzi, których zadaniem było opracowywanie wynalazków, nowych technologii, po prostu wymyślanie.

Dziś jesteśmy państwem – kuriozum w Europie, o najmniejszej liczbie zgłaszanych patentów. Zatem zysk nadzwyczajny, ten najbardziej wydajny ekonomicznie nam się nie należy.

Staliśmy się przede wszystkim najemnymi pracownikami, często w zagranicznych firmach, często produkujących wyroby lub komponenty, które wymagają dużo nisko kwalifikowanej robocizny, co gorsza, nisko opłacanej. Efektem jest, że połowa pracujących Polaków, czyli około 8 milionów nie zarabia 2400 złotych miesięcznie, a około 1,5 miliona zarabia mniej, niż 1400 złotych miesięcznie.

Czy zatem ustawowe podniesienie stawki godzinowej płacy do 12 złotych brutto za godzinę to dobre rozwiązanie?

Odpowiedź tych, którzy bezpośrednio skorzystają z podwyżki będzie prosta – dlaczego tak mała podwyżka? Dlaczego nie więcej? I możemy powiedzieć, że będą mieli rację.

Z drugiej strony odpowiedź tych, którzy wypłacą podwyżkę – przedsiębiorców, najczęściej polskich małych i średnich będzie – a skąd mam na to wziąć pieniądze? To, co państwo daje pracownikowi idzie z mojej kieszeni. Podwyżka dla pracownika to dla mnie podatek.

A często przedsiębiorca doda – jedynie państwo na tym zarobi, bo do płacy 12 złotych za godzinę brutto ja będę musiał jako przedsiębiorca dorzucić 2 złote narzutów z tytułu podatków i składek. Co gorsza, z ustawy wynika, że będę musiał prowadzić biurokratyczną dokumentację: ile, kiedy, gdzie, kto przepracował, bo jeśli nie dopilnuję dokumentacji, to kontrola Państwowej Inspekcji Pracy nałoży na mnie wysoką grzywnę.

A zatem, tym kto najwięcej na podwyżce stawki godzinowej zyska będzie urząd skarbowy.

I pracownik i pracodawca adresując pretensje do rządu mają rację. Dlaczego? Bo rząd swym działaniem zachowuje się jak lekarz, który nie leczy przyczyny choroby, a jej objawy. Bo przyczyną niskich dochodów Polaków jest złamanie świętej zasady własności mówiącej, że majątek narodowy powinien być w dominującym stopniu w polskich rękach, a nie tak jak ma to miejsce obecnie – jest własnością kapitału zagranicznego.

Błąd rządu polega też na tym, że arbitralnie ingeruje w stosunki między pracownikiem a pracodawcą – wchodzi „między wódkę a zakąskę” ustalając wysokość płac. Tymczasem jego rolą jest skupić się na tworzeniu takich mechanizmów i reguł, by popyt na pracę rósł i wymuszał na pracodawcy wzrost płac, tak jak się to dzieje na przykład w informatyce.

Ustawa o „tuzinie złotych za godzinę” pewnie uspokoi sumienia rządzących, będą mogli powiedzieć – „troszczymy się o najuboższych”. Ale my powinniśmy dopowiedzieć, że uspokajanie sumienia kosztem małego i średniego polskiego przedsiębiorcy to błąd. Co gorsza, narzucanie wyższej stawki godzinowej bezpośrednio zachęca i prowadzi do rozszerzenia sfery pracy niedeklarowanej, na szaro bądź czarno.

Ustawa „tuzin złotych za godzinę” ma także dodatkowe skutki ekonomiczne i społeczne. Po pierwsze – wzrost płacy minimalnej podnosi koszty produkcji najczęściej w polskich małych i średnich przedsiębiorstwach pogarszając ich konkurencyjność na rynku wewnętrznym i w eksporcie. Po drugie – wzrost kosztów produkcji w dobie deflacji czyli spadku cen własnych wyrobów – czego doświadcza wielu polskich przedsiębiorców – pogarsza rentowność przedsiębiorstw, obniża zyski, zdolność do inwestowania i rozwoju, a także prowadzi do spadku podatku dochodowego płaconego budżetowi.

A po trzecie – to uważam za szczególnie ważne – ustawa o „tuzinie złotych za godzinę” wrzuca do jednego worka pracodawców polskich i zagranicznych przeciwstawiając ich polskim pracownikom. I tym oto sposobem polski mały i średni przedsiębiorca jest konfliktowany z polskim robotnikiem i pracownikiem, jakby to on był głównym winowajcą niskiego poziomu płac i dochodów, a nie dominujący u nas kapitał zagraniczny.

Sumując uważam ustawę „tuzin złotych za godzinę” za bardzo ułomną, odwracającą uwagę od istoty problemu, sprzyjającą wzrostowi antagonizmów społecznych i działań nielegalnych. Nie tędy droga do naprawy Rzeczypospolitej.

Dariusz Grabowski
Doktor Dariusz Maciej Grabowski jest Prezesem Zarządu Stowarzyszenia Klub Inteligencji Polskiej
http://www.klubinteligencjipolskiej.pl

http://prawica.net

Odpowiedzi: 39 to “Tuzin złotych za godzinę”

  1. Adam Ryglowski said

    To i dobrze , a nawet WSPANIALE , że autor NIE ZOSTAŁ
    „PREZIEM”. w III (?) R.P.


    a że jest Prezesem KIK-u – to WSZYSTKO JASNE .😦

    DNO

  2. rafal z said

    Czy szanowny Dariusz Grabowski zapier…… kiedykolwiek za 12 złotych/1godz(nie euro, ani funty)…. BRUTTO ?!?

    Na huj mi taki doktor/prezes, którego główną receptą na poprawę konkurencyjności polskich firm jest… obniżenie… głodowych wynagrodzeń!

    1 miesiąc = 160 godz
    160x 12 zł brutto = 1920 zł brutto

    Brutto ZUS Składka na ub. zdrow. Zaliczka na podatek Netto
    1920 263.23 149.11 104 1403.66

    wynagrodzenie netto 1403,66 zł PREZESIE !!! doKTOrze!

    W mojej miejscowości koszt wynajmu normalnego mieszkania to wydatek rzędu 1200 zł be mediów !!!

    Nie wspomnę o innych luksusach typu… żywność etc

    ——
    Pan chyba nie zrozumiał wymowy artykułu.
    Admin

  3. rafal z said

    „Po pierwsze – wzrost płacy minimalnej podnosi koszty produkcji najczęściej w polskich małych i średnich przedsiębiorstwach pogarszając ich konkurencyjność na rynku wewnętrznym i w eksporcie. Po drugie – wzrost kosztów produkcji w dobie deflacji czyli spadku cen własnych wyrobów – czego doświadcza wielu polskich przedsiębiorców – pogarsza rentowność przedsiębiorstw, obniża zyski, zdolność do inwestowania i rozwoju, a także prowadzi do spadku podatku dochodowego płaconego budżetowi.”

    Panie Gajowy… wszystko pięknie w artykule ale szkopuł jak zawsze w… detalach. Problem w tym, że ten „detal” decyduje dosłownie o życiu bądź śmierci. Dlatego żadnemu szanującemu się doktorowi taka myśl o obniżaniu głodowych wynagrodzeń nawet w głowie nie powinna się pojawić. Zwłaszcza obecnie, w tak bardzo trudnych warunkach

  4. Adam Ryglowski said

    W. Sz.Panie /-i Admin
    Pan Rafał zapodał swój byznes plan – i wygląda , że nie kochane dzieciaki „styropianowców ” wylądowały w czymś takim , co za niemieckiej okupacji nazywało się K L .
    ……
    Wracając do tematu :
    Żródła dochodów :
    1)- Wyniki badań naukowych …., itd . WYNALAZKI , pomysły
    i talent ( tu uważam , że nie chodzi O TO . O CO CHODZI)
    2) – wŁASNOŚĆ KAPITAŁU – po PRL-u , własność nśw.p.
    PZPR , Episkopo i … mniejszości , będącymi WIĘKSZOŚCIAMI – WSZĘDZIE ( urząd , prawo ,władza itp )
    3) – DOCHODY Z PRACY MRÓWEK
    ….
    I TU DRAKA – K T O Z H A N D L O W A Ł . Z A
    SZ Ó W S K I E .Ł A J N O – MIEJSCA PRACY – A PRZY
    OKAZJI – KLEJNOTY POLSKIEGO PRZEMYSŁU , PRZETWÓRSTWA ROLNICZEGO , CHEMIĘ I F A R M A C J Ę też POLSKĄ ???
    ….
    odpowiedż w teście :
    1) …
    2)….!
    3) nie wiem ( odpowiedż owieczki , idącej do rzeżni )

  5. jazmig said

    Dramat polega na tym, że pieniądze, za sprzedane fabryki, zostały przejedzone, zamiast ulokować je na procent w banku.

  6. Isia said

    … (1) Panie Adamie …

    … autor artykułu jest prezesem (…) Klubu Inteligencji Polskiej … oczywiście, może on (ten klub) zrzeszać katolików, to nie jest wykluczone …

    … (2). Panie Rafale …

    … jeśli dobrze zrozumiałam treść zapodanej publikacji to … jej autor nie sprzeciwia się, ogólnie rzecz biorąc, podwyżce płacy minimalnej, jedynie wskazuje, że, w naszych warunkach (gdy, m.in., majątek, właściwie prawie wszystko, jest w obcych rękach, i to wielkich firm, unikających, jak wiemy, płacenia podatków w Polsce, korzystających ze zwolnień podatkowych etc.) ta podwyżka głównie „uderzy” w tych małych pracodawców, czyli polskich pracodawców … działających przecież w trudniejszych, mówiąc w skrócie, warunkach ekonomicznych (bez ulg podatkowych etc.) … w efekcie doprowadzając polskie firmy nawet do upadku …

  7. Marucha said

    Re 3:
    Panie Rafale. oczywiście autor jest ZA podnoszeniem wynagrodzenia.
    Tłumaczy jedynie, dlaczego w warunkach niemal totalnej wyprzedaży bądź dewastacji polskich przedsiębiorstw jest to w zasadzie niemożliwe.

  8. Adam Ryglowski said

    Ad 5) – Jazmig – A PRZEZ KOGO ZOSTAŁY ZEŻARTE ?

    A w jakim „banku’ miały być „ULOKOWANE ” ?

    poczytaj , człowieku , coś NABAZGRAŁ – a potem …

    może będzie ci wstyd

    Dla ,mnie „ludzie robiący byznesy bankowe ” , a nie
    społeczność /NARÓD , KTÓRY NORMALNIE PRACUJE/
    to jest …

    (a socjalistą/ a przenigdy komunistą – nie byłem )

  9. rafal z said

    Jestem przeciwny jakimkolwiek regulacjom. W normalnych warunkach i nie mówię nawet o super pięknym kraju… takie rzeczy same by się ułożyły. W sytuacji gdy zarówno pracodawca i pracownik ma wybór.

    Niestety mamy do czynienia z gospodarką o strukturze kolonialnej… i nie można w nieskończoność obniżać wynagrodzenia, które NAWET NIE POZWALA NA ZAPEWNIENIE PODSTAWOWYCH POTRZEB EGZYSTENCJALNYCH!!!

    PS Konsekwencją ustalenia kwoty minimalnej będzie to, że większe firmy taniej sile roboczej zwiększą miskę ryżu a małe firmy pójdą w szarą strefę

  10. NICK said

    „Jestem przeciwny jakimkolwiek regulacjom”

    Błąd.
    Wiel-błąd.

  11. Greg said

    To co nam zrabowali do tej pory jest NICZYM! (od 89r)
    Jesteśmy jednym z najbogatszych krajów świata! Une o tym wiedzą!
    Nie możemy tylko pozwolić sobie na odebranie bogactw naturalnych. (Tytan, węgiel, geotermia, lasy)
    Wtedy będzie posprzątane.
    Byłem na wykładzie Pr. Kozłowskiego i wiem co piszę.

  12. Adam Ryglowski said

    Ad 6 ) Wielce Szanowna Dobrodziejko . – P. ISIU .
    Jest Pani (.) NIEZWYKLE PRZENIKLIWĄ OSOBĄ .
    ….
    Chociaż raz , – podparła mnie Niewiasta/ Panna/… (normalna , b. inteligentna Dama )

    a tekst mam w pamięci

    ….”oczywiście, może on (ten klub) zrzeszać katolików, to nie jest wykluczone … ”🙂🙂🙂🙂🙂

  13. rafal z said

    NICK said
    2016-11-17 (czwartek) @ 20:47:21

    „Jestem przeciwny jakimkolwiek regulacjom”….
    … ” W sytuacji gdy zarówno pracodawca i pracownik ma wybór.”

  14. rafal z said

    TEST: co jest bardziej niemożliwe?

    a) przeżyć pojedynczej osobie za 1400 zł (zakładając, że dana osoba nie ma mieszkania ani pomocy od rodziny)?
    b) ustalić kwotę minimalną na 12 brutto?

  15. Adam Ryglowski said

    Ad YX – greg – NIE PIERDOL , BO TAKICH WPISACH
    NIGDY DROBNE PO KIESZENIACH MI SIĘ NIE ZGADZAJĄ😦

  16. Greg said

    Adam Ryglowski.
    To ty nie PIERDOL!
    Grube Ci się zgadzają?

  17. Isia said

    … (12) Wielce Szanowny Panie Adamie …

    … zapomniałam dodać do tego zdania …🙂 … co niniejszym czynię … z całą życzliwością dla Pana …

  18. NICK said

    Upominam Pana, Adamie, po raz n-ty. (15).
    Drobne się nie zgadzają? Naturalnie.
    Nie wiem kto i z czyjej parafii pochodzi ale P. Greg jest mi zdecydowanie bliżej.
    Niż Pan.

    A Isia? Kobietą, jesteś?
    Tak tylko pytam. Bo tu dziwne nick’i bywają.
    Żeńskie, męskie, obojnacze.
    I, rozumne inaczej.

  19. Adam Ryglowski said

    Ad 16 ) P. Isiu – a ja przepraszam , że bezwiednie rzucił się do oka Pani , mój tekst spod 15 ).
    Od TAKICH RZEC(Z)Y Panie powinny być daleko
    ( ale słowo WULGARNE – CZASAMI POMAGA , ALBO CHOCIAŻ WSTRZĄŚNIE )😦🙂

  20. Adam Ryglowski said

    NO DOBRA – PP. Greg # NICK ‚u .
    Takie cudeńka , Eldorado , Teksas , a przy okazji skarby
    Montezumy i …. jeszcze nie wiadomo co ” nasze „.
    ….
    Na razie buli się ” podatek od deszczu ” , podatek od żywności ….
    23 % podatku VAT płaci od dziesięcioleci KAŻDY WIELMOŻNY – kupując
    NIE PRZETWORZONY SUROWIEC – W Ę G I E L !!!
    … a to nigdy nie miało prawa być opodatkowane .
    ….
    Dobranoc G#N .🙂

  21. AlexSailor said

    Już wielokrotnie pisałem – mamy pozamiatane.
    Ja w to nie wierzę, chociaż wiem i większość tak ma.
    Ci, którzy w końcu uwierzyli, już wygrali.

    Zastanawiałem się, jak to możliwe, że mamy jak mamy, to jest
    stoimy na palcach w szambie po usta.

    I doszedłem do wniosku, że przyczyną jest brak sprawiedliwości.
    A sprawiedliwości nie ma w Polsce przez powszechnie występująca mentalność.

    Weźmy płacę minimalną.
    Była 8 zł/godz. ma być 12 zł/godz.
    Rząd wymyślił, i już.
    Równie dobrze mógł wymyślić 120 zł/godz. – ciekawe dlaczego takiej nie ustalili.

    A sprawa wygląda tak, że kupa ludzi zostanie bez pracy, bo nie będzie im się płacić 12 zł.
    Będzie praca, będą chętni do jej wykonania, ale nie będą pracowali, bo 12 zł im nie
    zapłacą.
    A w firmach, gdzie zapłacą, może się okazać, że to ostatnie podwyżka przed ich zamknięciem.

    Efektem będzie płaca średnia po 2 zł za godzinę za 5-8 lat.
    Już zresztą widzimy, jak miedzy innymi przekłada się to na kurs walut.
    Na dochody budżetowe, na zamykanie firm, na wzrost cen.

    Powodem podniesienia płacy minimalnej w systemie pieniądza fiducjarnego jest tylko i wyłącznie
    podniesienie obciążeń podatkowych oraz wywołanie inflacji będącej szczególnym podatkiem ukrytym.

    Co ci człowieku z podniesienia płacy minimalnej o 50% skoro np ceny ubezpieczeń za samochód wzrosły o 120%.
    Z tych 4 zł dorzuconych do każdej godziny, rząd weźmie 88-95% w podatkach.
    A składa się na to VAT, dochodowy, akcyza, inne podatki, zus, itp.
    Resztę zeżre inflacja, gdyż przedsiębiorstwa albo podniosą ceny albo się zamkną.

    Polak w masie swojej nie rozumie, że wysokie czasem zyski przedsiębiorców, takie też są, nie biorą się z
    nikąd.
    Jest to premia za ryzyko prowadzenia działalności w warunkach okupacji.
    Jeśli ta premia będzie zbyt mała, to firmy będą się zamykać, albo wegetować.
    A i tak oceniam, że większość małych firm ma zyski nie tylko nie pokrywające, ale
    w ogóle pomijające premię za ryzyko.

    Bardzo ładnie widać to na GPW, gdzie każdy Polak mający np. 100 zł, może stać się przedsiębiorcą.
    I mamy szok, nikt nie chce kupić spółki giełdowej płacącej np. 10% dywidendy, mimo, że lokata w banku daje 1%, a kredyt można sprytnie zdobyć na 5-7% nawet.
    No jak to.
    Wystarczy kupić akcje firmy, która płaciła przez lata 10% dywidendy i siedzieć na dupie licząc zyski.
    I nikt nie chce???
    Ano nie chce, bo te 10% nie pokrywa ryzyka.

    Podobnie w firmach.
    Niektóre przynoszą i 100% zysku rocznie od zainwestowanego kapitału.
    Np. 2-3 milionów złotych.
    No i jak to, właściciel świnia nie chce płacić ludziom 12 zł tylko 8 zł – krwiopijca???
    A zmusić go ustawą.
    Takie jest myślenie Polaków.
    Sam zarabia 2 miliony rocznie, a robotnikom płaci 20 tys., za co nie mogą przeżyć.
    Tylko jakoś nikt nie myśli, jakie jest i było ryzyko utraty tych 2-3 milionów.
    Chcą rozporządzać cudzym mieniem łamiąc przykazanie „nie kradnij”.

    A przecież nie ma obowiązku pracy za 8 zł na godzinę.
    I nawet jest alternatywa – podjęcie ryzyka pracy za granicą za 45 zł na godzinę za granicą.
    Dlaczego więc z uporem maniaka Polacy, zwłaszcza młodzi, bez mieszkania, rodziny, nie pracują
    za 45 zł za granicą, tylko a 8, teraz 12 zł w Polsce.
    Ano ze względu na RYZYKO.

    Rząd podnosząc płacę minimalną pokazuje swoją prawdziwą twarz zbója i oszusta.
    Gdyby chodziło o polepszenie zarobków najniższych i w ogóle, po prostu podniósłby
    kwotę wolną od podatku do 8 tys. zł, co dałoby 900 zł podwyżki każdemu rocznie,
    a jeszcze lepiej do realnej i uzasadnionej kwoty 24 tys. na pracującego lub już zupełnie dobrze 12 tys. na członka rodziny.
    Wówczas rodzina z dwójką dzieci otrzymałaby podwyżkę 8.640 zł rocznie.

    Ponadto rząd obniżyłby a nie podwyższył podatek VAT do 20% np., przez co rodzina, jak wyżej, dostałaby jeszcze 1.440 zł rocznie.

    Gdyby jeszcze rząd obniżył haracze ZUS, z 1200 zł miesięcznie do 300 zł miesięcznie, to taka rodzina prowadząc działalność gospodarczą, dostałaby do rąk swoje 21.600 zł rocznie.
    A to spowodowałoby wzrost płac, przez odpływ pracowników zakładających swoje interesiki.
    Rodzina pracująca na swoim, np. mama sprzątająca, tata malujący, dzieci dorywczo zrywające truskawki lub koszące trawniki, miałaby 8.640 zł + 1.440 zł + 21.600 zł rocznie więcej w kieszeni, to jest 31.380 zł.
    A to jest wzrost płacy minimalnej 7-8zł na godzinę (do 15-16 zł).
    Czy wiecie państwo, że dziecko 12 letnie, które np. zarobi 500 zł za zrywanie truskawek powinno zapłacić podatek z kieszeni rodziców????

    Dlaczegóż więc rząd tego nie zrobi??
    Bo potrzebuje pieniędzy na swoich przydupasów, na rozdętą poza granicę zdrowego rozsądku biurokrację, na przekręty, na mundurówkę i budżetówkę, a w tej ostatniej można utopić 10 budżetów Stanów Zjednoczonych i braknie.

    A jak jest to rozdęte pokażę na przykładzie policji, bo akurat tu są wstrząsające dane.

    Przed II WŚ było w Polsce 28-30 tys. policjantów, którzy nie mieli samochodów, helikopterów, podsłuchów, elektroniki, maili, komputerów, baz danych, kamer, telefonów, itp.
    Za to były olbrzymie mniejszości narodowe, komuna w ZSRR i Hitler w Niemczech.

    Dziś mamy 128-130 tys., a na dodatek 17 innych służb, które robią to, co policja przed wojną.

    W innych miejscach budżetówki jest jeszcze gorzej.
    Np. w szkolnictwie mieliśmy jeszcze pod koniec XX wieku „program nauczania”, a obecnie mamy
    „podstawę programową nauczania” – brzmi poważniej, ale czym się różni??
    Przed 1989r. mieliśmy procenty, a teraz mamy „punkty procentowe” – czym się różni???

  22. rafal z said

    P. Alex

    Bez względu czym jest PIS. Kto za tym stoi. Co proponuje. Czemu nie oferuje skutecznych i prostych rozwiązań

    Bez względu również ile takich nowoczesnych słówek się użyje typu premia, ryzyko, giełda… to na samym dole drabiny granicą, której NIE MOŻNA przekroczyć JEST biologiczne przetrwanie. Później to już tylko… śmierć.

    Tu i teraz oświadczam p. że nie można przetrwać ani za 8 ani 12zł!
    Np mnie nie stać na to. Nie mogę sobie pozwolić żeby pójść do takiej pracy. Nie stać mnie na to. Tak po prostu. Musiałbym trawę wpieprzać na śniadanie, obiad i kolację

    Więc czemu niektórzy pracują za tak niegodne człowieka stawki? Po pierwsze są zmuszeni. Po drugie wartość, której mi brakuje żeby przetrwać za taką kwotę jest dostarczana im przez rodzinę w postaci drugiego wynagrodzenia lub mieszkania gdzie odchodzi koszt czynszu lub hipoteki.

  23. Aguirre said

    ad 21) Całe sedno sprawy Pan wyłożył ale to zbyt skomplikowane dla przeciętnego Polaka, dlatego cieszy się z 500+ i z podwyższenia płacy minimalnej.

  24. Isia said

    … (18) Pan Nick …

    … proszę wybaczyć, ale … forma per Pani jest najodpowiedniejsza … i to powinno rozwiać pańskie wątpliwości … pozdrawiam … z Panem Bogiem …

  25. awkzim said

    Będę wredny, no bo jestem wredny i proponuję link
    pl.wikipedia.org/wiki/Dariusz_Grabowski
    Proszę zwrócić uwagę na notatkę z prawej strony. Jest tam zapis: Partie.

  26. AlexSailor said

    Ad 23 @Aquirre

    Dlatego napisałem na początku: „P O Z A M I A T A N E”.

    Mentalność.
    Ma być i już.
    I dlatego stado da się prowadzić na rzeź (całkiem możliwe, że ta się skończy – już nie wiele brakowało), a po drodze jest strzyżone i dojone.
    Po rzezi zaś zostanie sprzedane na mięso do przerobienia na konserwy dla psów.

  27. human said

    Witam. Myślę, że powinno się zacząć od leczenia przyczyn, a nie skutków. Przedsiębiorcy oszukują jak mogą, by związać koniec z końcem. Przecież każdy z nich finansuje swoich odbiorców wyrobów oraz usług na co najmniej 3 miesiące. A gdyby tak niezapłacona w terminie faktura stała się środkiem płatniczym w US i ZUS?
    Pracodawcy też oszukują . Rżną pracowników na na wynagrodzeniach, na środkach BHP, na czasie pracy, na urlopach, na dniach wolnych za święta.Dużo by gadać.

  28. mistrzYoda said

    Dodam, że za podobną stawkę (13,5 zł netto) pracują obecnie lekarze-rezydenci. Natomiast na pensje urzędników w NFZ zawsze znajdą się pieniądze. A skoro obecny rząd nie kwapi się do jakiejkolwiek podwyżki dla najmłodszych lekarzy, to skąd poprawa jakości w służbie zdrowia?

  29. Maćko said

    Polska to biedny kraj a ludziom sie marzy dawno juz przeszly i odeszly i zapomniany tam „zachodni raj”.

    Tak wiec maja zachete do zarabiania per fas et nefas i jesli sa lekko socjopatami to wykorzystuja kazda mozliwosc aby polepszyc swój byt kosztem innych ludzi.

    Ryba psuje sie od glowy – przyklad klas „jelytowych” jest zenujacy i demoralizujacy – czyli kolejny czynnik obnizajacy typowy dla Polaków wysoki poziom etyczny w realcjach z innymi.

    Polska jest praktycznie „republika bananowa” z nalozonym przez Niemcy systemem kompradorskim, wiec sterujacy krajem byli dotychczas wybierani przez kolejnych zaborców pod katem ich spolegliwosci czyli przydatnosci dla inetersów sterujacych Polska, czy to byli Sowieci, czy Niemcy czy Amerykanie.

    Rzady tych krajów, a takze tych 2 zapadnich Korporatokracja, wychowywaly kaste uzytecznych ignorantów i jest ona teraz przy wladzy. I bedzie jeszcze dlugo… niestety.

    Niskie pensje za wynikiem tych dzialan zewnetrznych i nalezy wymagac aby zarobki Polaków rosly, nalezy sie bronic przed zalewem taniej sily roboczej z zewnatrz, gdyz ona tylko pauperyzuje tubylców. Jak wszedzie to mozna zaobserwowac.

  30. AlexSailor said

    @Maćko

    I tak i nie.

    Można pisać całe elaboraty o korzeniach tego szamba.
    Można zacząć od napaści ZSRR w 1939r., od puczu Piłsudy w 1926r., od Powstania Listopadowego w 1830r., od Konstytucji 3 Majowej, od Potopu i rebelii Chmielnickiego, a nawet wcześniej.

    I to prawda, ale nie całą.
    Bo to od nas Polaków wszystko zależy, a jedyna trudność, to poczekać, bo koniunktury są różne.

    Tylko problemem jest, co teraz i co robić.
    Na pewno nie dawać 500+ z kredytu.

    W sumie sprawa jest prosta.
    Ramowy program zmieści się na kartce A4 i OD JUTRA BĘDZIE lepiej przy jego realizacji, bez zaciskania pasa.
    Problemem jest tylko, żeby nas nie napadli.
    Ale po 5 latach nie będzie w Europie państwa, które mogłoby nam zagrozić, z wyjątkiem Rosji.
    Po następnych 5 latach, jedynie Stany (nas sojusznik) i Chiny (po co im to) mogłyby nam zagrozić.
    A po 15 latach, nie byłoby żadnych realnych zagrożeń.

    Plan jest prost – zaprowadzenie w Polsce sprawiedliwości.

    Zacząć należy od likwidacji WSZELKICH PODATKÓW od osób fizycznych posiadających obywatelstwo polskie.
    Wszelkich.
    Państwo ma się utrzymywać z własnego majątku, a nie z grabienia swoich poddanych.
    Trzeba oddać rodzicom ich dzieci, właścicielom ich pola, działki, domy, mieszkania, itd.

    Inaczej się nie da nic zrobić, bo państwo rządzący wydadzą każde pieniądze, które trafią do budżetu.
    Zawsze będzie brakowało i zawsze będzie deficyt i pożyczki.
    Od 25 lat pożyczamy pieniądze, żeby kolejne rządy związały koniec z końcem, a i tak nie wiążą.

    KTO TO SPŁACI????!!!!

  31. NICK said

    Wojenka.
    Spłaci wszystko.

  32. Adam Ryglowski said

    Resu’me – artykulik NIE Z TEJ ZIEMI – autor 🙂😦

    I o czym była „dyskusja / MAGIEL ” ?

    Dla mnie smutne .

    Widzi mi się , że poza kilkunastoma oszołomami -np. takimi jak ja nikt tu nie zagląda

    ???

  33. Marucha said

    Re 32:
    Źle się Panu widzi. Ale nie namawiam do zaglądania tutaj. Przeciwnie.

  34. głos z nikąd said

    Niskie pensje za wynikiem tych dzialan zewnetrznych…

    Niskie pensje są środkiem bardziej niz wynikiem. Wszystko dokładnie zaplanowane. Łącznie z zalewem jeszcze tańszą siłą roboczą.
    Urabiali ludność przez trzy pokolenia, a w demagogii i propagandzie to oni maja doktoraty.
    Exitus acta probat.

  35. Adam Ryglowski said

    Ad 35 ) Szanowny Panie Marucha .
    Przepraszam Pana !!!
    Wczora z wieczora , po 22.00 powinienem spać ( od 6.00 rano do południa robiłem ALIBI /udokumentowany pobyt w fabryce ) .
    Nie wiem , co mi do tego DURNEGO ŁBA STRZELIŁO 😦 ,
    Z TYM ULTRADEBILNYM wpisem (ostatnie zdanie ).
    Jeszcze raz PRZEPRASZAM .

  36. gnago said

    propaganda was odmóżdża . I patrzycie od doopy strony. Zasadnicze pytanie… ile za swą pensję przeciętny rodak może kupić towarów i usług. A tu wychodzi że prawie nic oprócz żywności z kropiastego owada i ciuchów przechodzonych po bogatszych od siebie to nic. Zwyczajnie starcza na mieszkanie , media i transport do roboty. A ogłupiali z chciwości lewiataniści onanizują się myślą o spadających dochodach ,bo popyt spada.

    Pan myśli, że rewelacje nam Pan zapodał…
    Admin

  37. Zgorzkniały said

    Nie ujmując prawdziwości ogólnym stwierdzeniom P. Grabowskiego, po własnych doświadczeniach z jednym „szmolbyznesmenem” który ludzi zatrudnia na czarno albo płaci minimalną, a sam „wozi się”, mam parę pytań:

    – jakaż magiczna siła po obniżeniu podatków spowoduje, że kapitaliści nagle zaczną swoim pracownikom płacić więcej? Z tych podatków są utrzymywane służba zdrowia, drogi, policja itd.

    – jaka jest gwarancja że polskie firmy zaoszczędzone pieniądze zainwestują w rozwój i badania, a nie w kolejny dom szefa?

    – dlaczego ingerencja państwa w stosunki szef-pracownik jest czymś nagannym? Bez tej ingerencji prywaciarze mogliby wyczyniać co im się żywnie podoba z pracownikami. Hulaj dusza, diabła nie ma.

    – Jeżeli kapitalistów nie stać na zapłacenie pensji pozwalającej na minimalną wegetację (bo ciężko to nazwać życiem), to co to mówi o ich biznesach? Czy w takim wypadku nie powinni zamknąć swoich firm, a lukę na rynku przejmie ktoś kto będzie potrafił zapłacić więcej? Tak to szło w tej ich ubóstwianej teorii, no nie?

    – Mamy już 30 lat „wolności”, i za cały ten czas polscy przedsiębiorcy nie mogli jakoś sensownie się zorganizować żeby mieć choć odrobinę lepszą pozycję w konkurencji na własnym podwórku z kapitałem zagranicznym?

    Cytując Konrada Rękasa, „tu jest Polska, co może pójść źle to pójdzie.”

  38. Maćko said

    37. Panie Zgorzknialy – jedno doswiadczenie nie robi reguly. Sa inne, pozytywniejsze.

    Jesli podatki sa wzglednie niskie, to nie oplaca sie oszukiwac na podatkach
    Jesli podatki sa niskie, to wiecej pieniedzy kracy w gospodarce „normalych ludzi” zamiast zasilac kase polityków
    Jesli koszt zatrudnienia jest niski to sie oplaca wziac nowa osobe, jesli jest wysoki to sie oplaca kupic nowa maszyne czy zatrudnic bez kontraktu. Ukra na czarno.

    Dajmy ludziom wolnosci troche to sami sie postaraja, aby bylo lepiej. Przedsiebiorca zainwestuje, pracownik zastrajkuje czy pójdzie do innej pracy, panstwo zarobi bo zwiekszy sie predkosc obiegu pieniadza.

    Bezrobocie jest 8.2% – jak jeszcze spadnie to pójda zarobki do góry.

    http://forsal.pl/artykuly/993690,wojsko-kupuje-kraby-najwiekszy-kontrakt-zbrojeniowy-w-tym-roku.html

    9 pierwszych armatohaubic Krab trafiło już do wojska. Kontrakt na 96 Krabów wart jest 4 mld zł

  39. ad 37 Zgorzknialy: „– dlaczego ingerencja państwa w stosunki szef-pracownik jest czymś nagannym? Bez tej ingerencji prywaciarze mogliby wyczyniać co im się żywnie podoba z pracownikami. Hulaj dusza, diabła nie ma.”

    o tak, tu posluze sie znowu banalnym przykladem ze Szkoplandii: u nas w firmie czesto do poludnia jest mniej ruchu , bo to klienci w pracy . Wiec cwany kapitalista wysylal polowe ludzi do domow i kazal pojawic sie im dopiero po przerwie obiadowej . A to przedpoludnie zaliczal im jako urlop. W koncu jeden z roboli sie zbuntowal , a to glownie dlatego , ze urodzony jeszcze w NRD . Sam z niego nic tam nie pamieta , ale wychowanie w duchu i, he he, wolnosci NRD zrobilo swoje – odwazyl sie i zadzwonil gdzie trzeba. Nawet z roboty go nie wywali.

    Jakie to szczescie , ze te Niemcy sa jeszcze socjaldemokratyczne i panstwo ma troche kontroli nad tym calym wyzyskiem.

Sorry, the comment form is closed at this time.