Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Grecja: Atak na migrantów bombami zapalającymi

Posted by Marucha w dniu 2016-11-18 (piątek)

Nieznani sprawcy podłożyli w piątek rano bomby zapalające w obozie dla migrantów na greckiej wyspie Chios – informuje AFP. Jak podała Athens News Agency, na wyspie pobito też dwóch wolontariuszy.

Do ataku z użyciem bomb zapalających doszło w obozie dla migrantów o nazwie Souda.

Jak poinformowała Athens News Agency, dwa namioty zostały całkowicie zniszczone. 150 mieszkańców obozu, w tym kobiety i dzieci, wpadło w panikę i zaczęło uciekać. Grupa 30 napastników pobiła następnie dwóch wolontariuszy pomagających w obozie.

Policja nie od razu poinformowała o incydencie. O zdarzeniu doniósł lokalny urzędnik zastrzegając swoją tożsamość.

Jak informuje agencja AFP, dzień wcześniej doszło na wyspie do włamania do sklepu alkoholowego. Grupa migrantów ukradła z niego fajerwerki. Rzucali nimi w samochody i domy mieszkańców wyspy. Policja aresztowała trzech Algierczyków i jednego Irakijczyka [… czyli uchodźców „syryjskich” – admin].

Według greckich mediów, piątkowy atak był odwetem. Napastnicy wspięli się też na szczyt średniowiecznej twierdzy, z której rozciąga się widok na obóz i rzucili ciężkie skały na namioty uchodźców – pisze AFP.

W drugiej połowie września informowaliśmy o pożarze ośrodka dla migrantów na wyspie Lesbos.

Sytuacja na Chios jest trudna. Łącznie na greckich wyspach we wschodniej części Morza Egejskiego przebywa około 16 tys. migrantów.

kresy.pl interia.pl
http://www.kresy.pl/

Proszę czytelników gajówki o pochylenie się nad tragedią imigrantów. Bandytyzmem jest bowiem odpłacanie im pięknym za nadobne.
Admin

Odpowiedzi: 11 to “Grecja: Atak na migrantów bombami zapalającymi”

  1. NICK said

    Kto sieje wiatr…
    http://www.polskirap.net/donguralesko__kto_sieje_wiatr,62896.html

  2. AlexSailor said

    Coś słabe te ataki.
    Nikt nie zginął.

    A co do „woluntariuszy”.
    Cała impreza pod hasłem „uchodźcy” jest możliwa, gdyż zarabia się na tym GIGANTYCZNE pieniądze.
    Gdyby nie profity ciągnięte przez cwaniaków, to w Grecji „trzech algierczyków i irakijczyk” zostałoby skatowane przez policję, a następnie kopem w tyłek wysłane za morze.
    Po prostu wyrzucone w z łodzi marynarki wojennej w pobliżu afrykańskiego brzegu.

  3. revers said

    Szkoda ze wczesniej nie bylo relacji z powitania Obamy w Grecji, a bylo to gorace powitanie z demonstracjami, walkami ulicznymi i kotajlami samozapalajacymi wylacznie.

  4. VA said

    Anty-Obama protest w Atenach, 15 listopada 2016

  5. semperparatus said

    Grecy nienawidzą USA i amerykańsko-syjonistycznych porządków…i m.in za to kocham ten piękny i przyjazny kraj…PAME ELLADA!

  6. VA said

    GRECJA w płomieniach: Zamieszki w Atenach podczas wizyty Obamy. Grecy nie chca Obamy.

  7. Peryskop said

    A może migranci mają zadanie przykryfkować ?

    Mnich Arsenios oraz Ephraim – opat monastyru Vatopedi na świentej górze Athos, przed sądem.

    http://www.ekathimerini.com/213822/article/ekathimerini/news/vatopedi-land-swap-trial-in-last-stretch

    http://greece.greekreporter.com/2016/11/17/vatopedi-monastery-trial-continues-abbott-ephraim-says-he-acted-on-legal-counsel/

    Kolejna rozprawa 15 grudnia.

    O podejrzanych przekształceniach pomiędzy rządem i zakonem pisał Vanity Fair już 6 lat temu :

    http://www.vanityfair.com/news/2010/10/greeks-bearing-bonds-201010

    Akropolis, adieu !

  8. Nic tak nie komentuje rzeczywistości jak trafna piosenka. Posłuchajcie!
    https://stonkaziemniaczana.wordpress.com/2016/11/19/piosenka-przybysze/

  9. jazmig said

    To są wojny gangów muzułmańskich, a nie agresja na obóz imigrancki.

  10. Rezystencjusz_WlkPL said

    Grecy mają płonne serce do walki oraz JAJA ZE STALI, co wiadomo w sumie już nie od dziś. Do tego stanowią naród mądry, gdzie nie zeszmaciło ich nawet pedalstwo – powszechnie tam akceptowane i praktykowane, jako tzw. „miłość grecka”. Z osiągnięć pozytywnych poza mecenatem sztuki i wiedzy, starczy wymienić tylko:

    1) 300 Spartiatów odpierających perską inwazję – fenomen wytrwałości obrońców, gdzie średnio jeden hoplita zabił kilkudziesięciu najeźdźców, zanim wszyscy polegli i to NIE pokonani w uczciwej walce, a zdradzeni przez Efialtesa!;
    2) krwawe i zawzięte powstania, wzniecane przeciwko wielokrotnie liczniejszym i lepiej uzbrojonym Turkom, gdzie w Grecji też był zalążek wyzwolenia Bałkan od tej zarazy – oryginalnie przez żydów sprowadzonej z Turkiestanu do Anatolii – ziemi aryjskich Hetytów, stanowiącej strategiczny obszar BAZY WYPADOWEJ – IDEALNEJ dla perspektywicznego nękania Białych Ludzi w Europie!!!***;
    3) tęgi łomot spuszczony wojskom najezdniczym Mussoliniego, który w nimbie wstydu musiał ustąpić, zdany na łaskę interwencyjną Hitlera;
    4) legendarny mega kozak „Agent nr 1”, czyli podziwiany przez Niemców, psioczący im jako „człowiek-armia” Jerzy Szanowicz-Iwanow – z rodu Greko-Polako-Rusin, którego potem w filmie zagrał żyd Strasburger;
    5) wyjątkowo sprawny terroryzm grecki doby obecnej (Giantopoulos, 17 listopada, Czerwone Brygady – lewactwo), jak też bułgarski i macedoński – po sąsiedzku, gdzie geny potomków Heraklesa – praojca Spartiatów, mogły się w skupieniu w miarę jednolitym ostać również.

    Tradycja zobowiązuje! Pytanie zaś kieruję teraz dla genetyków i biologów: które dokładnie geny za te predyspozycje odpowiadają??? Następnie wysoce ambitne ZADANIE DLA WAS: aby owe sekwencje skutecznie zewidencjonować i powielić/wzmocnić dla ogółu przyszłych pokoleń Białej Rasy; byle tylko w sposób całkowicie dla nas bezpieczny. Tj. nie jako syntetyczna mutacja typu GMO, ale jako naturalna ewolucja charakteru naszych dzieci i wnuków… która zwłaszcza wobec naszego bardzo mniejszościowego odsetka na tle ogółu populacji ludzkiej – ze względów perspektywicznych i zdroworozsądkowych, dla utrzymania naszej supremacji i w ogóle przetrwania – byłaby teraz SZCZEGÓLNIE WYSOCE POŻĄDANA, o ile wręcz nie nawet niezbędna! Zwłaszcza około roku 2050, jeśli obecny trend samobójczego syfiarstwa polit-poprawności, do tego czasu utrzyma się nadal.

    *** Obszar Azji Mniejszej został przez Turków trwale zdobyty drogą masowych mordów, gwałtów, plugawienia rasy autochtonów, terroru i zniszczenia oraz kolonizacji masowej, gdzie w spadku do czasów obecnych pozostał nam ROZPOREK – wynalazek turecki! Opracowany dla jeszcze łatwiejszego gwałcenia kobiet, gdziekolwiek na zajmowanych przez Turków obszarach. Iskrą permanentnego konfliktu był tutaj mesjanistyczny pretekst obu wielkich systemów wyznaniowych, gdzie jednak przy pozornej równowadze, obszary czystego i wysoce wartościowego osadnictwa Aryjczyków, kurczyły się PLANOWO z każdym pokoleniem… podczas gdy kolektor śmietniskowej zarazy się rozpleniał po świecie coraz bardziej. Pierwszy sobie zdał z tego sprawę biskup i władca czarnogórski, Petar II Niegosz [= „nie jestem gościnny”, nomen omen], jeszcze przed powstaniem Rzeszy nawet drugiej, lansując koncepcję ISTRAGA POTURICA gdzie, mówiąc najogólniej: g*wna się nie asymiluje, tylko albo wydala, albo od razu użyźnia nim glebę! Bilansem po wiekach okupacji tureckiej, we współczesnej Albanii przykładowo, statystyczna średnia inteligencji jest zatrważająco niska jak na Europę, zaś ilość naturalnych blondynek w tym kraju katastrofalnie znikoma. Zaraz… czy widzi tu ktoś-gdzieś-jakieś analogie do politycznych trendów współczesnej Europy Zachodniej (tzn. tego, co z niej jeszcze na chwilę obecną zostało), czy też może aby ja na pewne sprawy zbyt przewrażliwiony jestem???

  11. z głową w chmurach said

    – Knossos, jak wiemy, był najstarszą siedzibą greckiej cywilizacji – (…………) – To starożytne miasto nie stało na lądzie Grecji, ale tu, na Krecie, największej z greckich wysp. W Knossos już dwa i pół tysiąca lat temu znajdowało się centrum kulturalne. Jeszcze wcześniej żyły tutaj pokolenia powoli rozwijające się przez wiele stuleci. Dziesięć tysięcy lat wstecz, tam, gdzie teraz jest miasto Knossos, mieszkały plemiona rybaków, które nie przybyli znikąd, ale urodziła ich ziemia tej wyspy. Ta ludzka rasa rozprzestrzeniła się na cały egejski obszar. Byli to osobnicy niewysocy, dość ciemnoskórzy, którzy po wymieszaniu się z okolicznymi ludami stworzyli typowego Greka czasów historycznych. Kreteńska cywilizacja rozwijała się szybciej niż w innych regionach, z pewnością z tego powodu, że morze chroniło ich kraj przed obcymi ze wszystkich stron. Wiedli więc pokojowe życie przez całe tysiąclecia, a około dwóch i pół tysiąca lat temu nauczyli się żeglować i wyruszyli na morze. Nawiązali handel z ówczesnymi dynastiami egipskimi i wkrótce stali się potężnym narodem pod panowaniem króla znanego nam, jako Minos.
    Minos – król Krety, jest najwcześniejszym Grekiem, o którego życiu, randze i osobowości piszą kronikarze. Wielkość i wspaniałość jego pałacu w Knossos świadczy o tym, że nie był to jakiś regionalny królik jednego miasta, ale władał całą wyspą, którą poeci nazywali i po dziś dzień (4 rok AD) nazywają „wyspą tysiąca miast”. Uważał się on nie tylko za króla, ale i za najwyższego kapłana. Czczono tu boginię zwaną Wielką Matką, którą utożsamiano z twórczą siłą Natury, a której symbolem był obosieczny topór, jakiego wizerunek widnieje na ornamentach i budynkach. Był to kult okrutny, wymagający ofiar z ludzi zabijanych przez dzikie byki na oczach tłumu. Być może poświęcano owe ofiary bożkowi z byczą głową imieniem Baal, jakie nosił fenicki moloch.
    Minos, jako pierwszy król Krety ustalił kodeks praw. Również pobudował flotę okrętów, na których podbił okoliczne wyspy, utwierdzając morskie imperium. Zginął w Sycylii podczas jednej ze swych zdobywczych wypraw.
    Kultura kreteńska była kolebką cywilizacji całej starożytnej Grecji. Tu powstało pismo, w którym początkowo każdy znak oznaczał sylabę. Wprawdzie nie znano jeszcze stali ani żelaza, ale wiedziano, jak utwardzić miedź dodatkiem cyny, otrzymując w efekcie brąz.
    Kreteńska cywilizacja rozeszła się na kontynent, począwszy od greckiego miasta Argos. Tam utożsamiono Wielką Matkę z boginią Herą, żoną Zeusa.
    Tysiąc lat później, Greków podbili półdzicy Achajowie, którzy przybyli z Północy. Byli to ludzie wysocy, z jasnymi włosami, różni od ludności tutejszej. Zniszczyli w znacznym stopniu kreteńską kulturę, którą zastąpiła kultura ateńska. Achajczycy wymieszali się z Grekami, czego efektem jest typ Greka uwieczniany na malowidłach i rzeźbach dawnych mistrzów. Niestety, najeźdźcy zburzyli wspaniały zamek…. itd.

    I teraz pytanie za sto punktów. Kto to mogli być ci Achaje? Historycy, gdy tylko nie chce im przejść przez klawiaturę miano pewnego narodu północnego, wypychają sie uniwersalnymi Celtami, którzy według nich wszędzie byli, gdziekolwiek sytuacja historyczna jest niewytłumaczalna albo niewygodna. Ale kto, pytam się kto raczej niż ciemiężyć podbite narody asymilował sie z nimi i mieszał genetycznie?
    Albo nie, to pytanie warte jest tylko pięćdziesiąt punktów.

Sorry, the comment form is closed at this time.