Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Zacharowa: Rosja nigdy nie ukrywała wraku Tu-154

Posted by Marucha w dniu 2016-11-19 (sobota)

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa skomentowała wypowiedź szefa polskiej dyplomacji Witolda Waszczykowskiego, który zażądał od Moskwy zwrotu wraku prezydenckiego Tu-154.

Według jej słów polscy śledczy i specjaliści mają zawsze dostęp do wrak samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem.

— Nawiasem mówiąc, dlaczego polskie władze domagają się wraku samolotu? W jakim celu? Jest on jeden, a może kilka? Zgodzicie się, że pytanie jest logiczne, jeśli weźmiemy pod uwagę, że w Polsce śledztwo raz dobiega końca, a innym razem jest wznawiane w zależności od koniunktury politycznej.

Nie należy skrywać przed polską opinią publiczną tego, że polscy śledczy, prokuratorzy itp. zawsze mieli i mają dostęp do wraku. Proszę bardzo, jeśli czujecie taką potrzebę, informujcie, pracujcie, przecież nikt nie przeszkadza (wcześniej było tak nie raz) – napisała rzeczniczka w Facebooku.

https://pl.sputniknews.com

Smoleńsk to taka niekończąca się historia, podobna do Katynia.

Dla tumanów jest bez znaczenia, że Rosjanie już CZTERY RAZY przepraszali za zbrodnię katyńską (nb. dokonaną przez Żydów), że wyjaśniali, że przekazali dokumenty…  Nie! Tę sprawę trzeba ciągnąć bez końca, judzić, jątrzyć, kłamać… I nie mówię tu o jakichś „polskojęzycznych”, lecz o genetycznych Polakach.

To samo ze Smoleńskiem. Byle kretyn lepiej zorganizowałby tę wizytę, niż „specjaliści”. Ale po co się przyznać do niekompetencji i zaniedbań? Lepiej zwalić wszystko na Rosję. Jak Antek Macierewicz, który stwierdził, że Rosjanie ZMUSILI polski samolot do lądowania. I jak takiemu nie przypierdolić łopatą?

Admin

Odpowiedzi: 53 to “Zacharowa: Rosja nigdy nie ukrywała wraku Tu-154”

  1. Putinistka said

    Bo żadne państwo nie może egzystować bez religii i żaden naród zjednoczyć się nie może bez wspolnego symbolu. Taką nową religią jest Smoleńsk. Jest narzędziem manipulacji i zastępuje normalną wiarę w Boga. Nic nowego. Historia zna sporo takich zabiegów. Wszak w historii nie dzieje się nic nowego.

  2. Tomek said

    Wszyscy znamy prawdę o Smoleńsku. Pan Antoni ją odkrył, nic już się nie ukryje. Jarosław zaś mówi że teraz czas na pomniki: .https://www.youtube.com/watch?v=uYLQFzMVCCU

  3. Wełna said

    Pani Putinistko, myślę że przyczyny tej paranoi są bardziej przyziemne.
    Ktoś skrzywdził Macierewicza w dzieciństwie, a inny zrzucił winę na Rosjan. I ten biedny człowiek nie może się wyzwolić z nienawiści do tego państwa. A, że Jarkowi to odpowiada ze względów politycznych, to ten cyrk będzie trwał do końca jednego albo drugiego.

  4. AniaK said

    Na miejscu pani Marii ja panu Waszczykowskiemu odpowiedziałabym tak:

    Szanowny Panie, nasze śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej zostało zakończone w 2011 roku, i z ogromną ciekawością czekamy na zakończenie Waszego śledztwa. Wrak pozostaje do państwa dyspozycji 24h/dobę, ale jego zwrot nie zależy od nas tylko od Was.

  5. Listwa said

  6. A na cholerę nam ten wrak? Większość osób, która zginęła w tej katastrofie czy zamachu, była tego winna. Polegli polskojęzyczni Chazarowie, którzy zniewalali i rozkradali Polskę. Mówił o tym już Pan Zakrzewski. Szkoda tylko obsługi samolotu, którzy byli bodajże jedynymi etnicznymi Polakami na pokładzie.

  7. Marta1973 said

    @ 5

    Zgroza! I jak tu się nie będzie cieszyć, kiedy w końcu wykopią Bieruta i innych „zasłużonych” z Powązek?
    Prezydent Kaczorowski, znany mi osobiście Krzysztof Putra i wielu, wielu innych, to „polskojęzyczni Chazarowie”!

  8. Marta1973 said

    Mo przyjaciel Darek Bąkowski, mąż Ewy Bąkowskiej, wnuczki generała Mieczysława Smorawińskiego, prosił przekazać, że w KAŻDEJ CHWILI może się spotkać z indywiduum zwącym się „Premizlaus Crucis” i DOBITNIE wyjaśnić mu, jak dba o pamięć swojej Żony. O ile to indywiduum, zwące się „Premizlaus Crucis” ma w sobie chociaż odrobinę odwagi i honoru, aby się przedstawić. Czekamy!

  9. Marta1973 said

    To było @ 6!

  10. watazka said

    Tu nie chodzi o byle jaki wrak.
    Tu chodzi o ten prawdziwy.
    I zdaje sie, ze go nie ma.
    Chodza sluchy, ze nie wszyscy w polskich wladzach upieraja sie przy przywleczeniu tego wraku. Za takie podejrzenia „polecial’ Szpineta.
    Ja to rozumiem, ze sprawa „posunelaby sie do przodu” gdyby polskie wladze udostepnily dokumentacje samolotu od momentu przygotowania do podrozy i wylotu z Warszawy.
    Bo na przyklad, do tej pory nie wiemy, czy ten samolot mial zezwolenie na przylot do Rosji i na jakich warunkach w ogole wylecial z Warszawy.
    Rosjanie domagali sie tej dokumentacji ale do dzis zachodze w glowe po co im to potrzebne.

  11. Wlad said

    Jesli macierewicz, minister MON, stwierdzil ze: „Rosjanie sa winni, bo nie odpedzili samolotu” (uzyl slowa odpedzili) to Polacy sa winni zbrodniom podczas IIWS na terenach obozow koncentracyjnych, bo nie odpedzili Niemcow kiedy ci budowali obozy. Ta sama logika.
    Czy to zyd-idiota, czy perfidna antypolska robota?

  12. NICK said

    „Katastrofa smoleńska”; 10.04.2010.
    A jakże… .

    Zacharowa musiała się odezwać. Odnieść się do szczekania Macierewicza na równi z ujadaniem JK.

    Dlaczego traktują tu, co niektórzy, tą wypowiedź, jako dowód w „sprawie smoleńskiej”?
    Nie ma sprawy.

    Dlaczego hucpa wawelska stanowi następny „dowód” na „smoleńsk”?

    Na jednym kłamstwie zbudowano już milion kłamstw.

    Niektórzy przerośli już i Goebbelsa i urbanoida.

  13. AlexSailor said

    Ciekawe myślenie: „Nawiasem mówiąc, dlaczego polskie władze domagają się wraku samolotu? W jakim celu?”.

    Bezczelność, bo przecież nie głupota.
    Samolot jest polską własnością i g**no do tego szczekaczce rządu Rosji, po co on polskim władzom jest.
    Jak się nie podało do publicznej wiadomości, co się w Smoleńsku rzeczywiście stało, to trzeba teraz się liczyć, że po oddaniu wraku, kiedy dowody będą w rękach polskich, wszystko można będzie Rosji zarzucić, również niestworzone rzeczy.
    Nie można zjeść ciasteczka i je mieć.

    A okoliczności mogą się zmienić na dużo gorsze.
    Nie wiadomo co Trupowi do głowy przyjdzie, przy czym zabagniona sprawa smoleńska jest idealna do
    psucia stosunków nie tylko polsko-rosyjskich.

    Już samo to, że tyle lat ten złom do Polski nie przyjechał, jest skandalicznym działaniem władz rosyjskich.
    Powinni zaraz po ogłoszeniu wyników dochodzenia zapakować, przywieźć do Brześcia i wykiprować na przejściu granicznym, gdyby ich be chcieli wpuścić.
    No, ale wówczas musiałoby być porządne dochodzenie, a nie jaja odstawione przez Anodinę.

    „Rosjanie już CZTERY RAZY przepraszali za zbrodnię katyńską (nb. dokonaną przez Żydów), że wyjaśniali, że przekazali dokumenty…”
    No nie wiem, czy nie więcej niż cztery razy.
    Cztery razy, to kompleksowo.
    Na dodatek ich parlament oficjalnie przyznał się do Katynia i przeprosił, podobnie (o ile pamiętam) Putin.

    To jednak nie ma nic do wraku, który co najwyżej po dwóch latach powinien znaleźć się w Polsce.
    Niewiarygodne są też twierdzenia, że polscy dochodzeniowcy mają swobodny dostęp do wraku.
    Ci, co go chcieli zbadać, twierdzili, że nie za bardzo tak jest.

    A poza tym.
    Gdy rozbił się brytyjski samolot, to przeszukano dokładnie każdy metr ziemi zbierając najmniejsze części.
    Tego rosyjska komisja nie zrobiła, i jeszcze długo po zdarzeniu walały się części samolotu i różnych rzeczy,
    które ludzie prywatnie zbierali i przywozili do Polski.

  14. Wełna said

    Panie AleksieS,

    po co te pańskie niezdrowe emocje, tak po chłopsku; pomyśli Pan – jak Pan spowoduje katastrofę np. drogową to dopóki policja nie ustali przyczyn, to pomimo, że wrak jest Pana własnością nie zwróci go.
    Tak samo Rosjanie – dopóki nie będzie ustalona, przez obie strony, przyczyna katastrofy, mają prawo obawiać się, że ze strony rusofobicznych władz RP będą ciągle stawiane nowe zarzuty i może dojść do manipulacji.

    A to przykład Pańskiej logiki:
    „Niewiarygodne są też twierdzenia, że polscy dochodzeniowcy mają swobodny dostęp do wraku.
    Ci, co go chcieli zbadać, twierdzili, że nie za bardzo tak jest.” i to „…długo po zdarzeniu walały się części samolotu i różnych rzeczy,
    które ludzie prywatnie zbierali i przywozili do Polski.”

  15. Antares said

    Ładna babka z tej Zacharowej😊

    Więcej. Ona ma prawdziwą charyzmę i ludzie po prostu lgną do niej.
    Admin

  16. WI42 said

    @13AS, 14W
    „Samolot jest polską własnością i g**no do tego szczekaczce rządu Rosji, po co on polskim władzom jest.”
    Emocje pana A.S. (i milionów innych) wynikają z ignorancji. Dokumenty formalne i procedury które należy wykonać gdy nastąpi awaria samolotu (i nie tylko) są m. in.
    1. Raport techniczny
    2. Sledztwo ustalające winnych i ew. proces sądowy
    Raport techniczny sporządza kraj (jeżeli potrafi) na terenie którego nastąpiła katastrofa. Koniec kropka!!! Rosja wykonała raport MAK w ekspresowym tempie (ok. 6 miesięcy). Nikt tego raportu nie obalił, ale rząd polski oficjalnie podważa. Zatem zanim nie będzie jasności co do raportu, Rosja nie MOZE wydać wraku! Ta „własność” nie ma wartości materialnej, i tak jak pan Wełna dobrze to wyjaśnił dla ludzi ogarniętych emocjami „jak Pan spowoduje katastrofę np. drogową to dopóki policja nie ustali przyczyn, to pomimo, że wrak jest Pana własnością nie zwróci go” – myślę, że to przemówi nawet do pana AS.

  17. WI42 said

    Admin.
    „Smoleńsk to taka niekończąca się historia, podobna do Katynia.”
    Racja i nawet więcej. Smoleńsk jest przykładem (nie jedynym), że mając 1% (no niech 5%) argumentów, a w istocie fikcję, można przekonać 30% a w porywach 60% społeczeństwa do „wielkiej idei”.

  18. NICK said

    Antares. (15).
    Zapodaj swoją facjatę.
    Zobaczymy. Ocenimy.

    Po facjacie.
    (no ja cię…)

  19. Putinistka said

    ad. 3

    Jedno nie wyklucza drugiego, gdyż autorem tej religii jest Kaczyński. Macierewicz jej kapłanem.

  20. Bodzio said

    Smoleńsk to tylko kolejny motyw do medialnego zaistnienia p. Macierewicza i zasłona dymna do prowadzonych bez rozgłosu, ale za to bardzo intratnych działań jak np. wydzielenie Naftobazy Sp. z o. o. z majątku PKN Orlen i obsadzenie ich swoimi ludźmi.
    Antek robił wielki szum tropiąc współpracowników SB w teczkach SB a to znów szukając ruskich szpionów w WSI i nie znajdując. Teraz jeszcze ciągnie temat Smoleńska ale już rozpoczął kolejny: tworzenie podlegającego tylko jemu folksszturmu za 500 PLN na łebka miesięcznie. Do mediów natomiast plecie o rosyjskim zagrożeniu, które to zagrożenie polega zapewne na groźbie oderwania Antkowego ryja od państwowego koryta.

  21. watazka said

    Prawda jest taka, ze dochodzenia w sprawie katastrofy ani sledztwa do tej pory nie bylo.
    Debilne raporty napisane przez amatorow modeli samolotowych jeszcze z czasow dziecinstwa, oraz rozne domniemania generowane po blogach fruwaja od 16 lat ku uciesze zadnej kolejnych „sensacj’ gawiedzi.
    Mysmy nawet nie powolali ekipy ekspertow od katastrof lotniczych! Przywlokl ktos nauczyciela od prac recznych z USA., ktory nie mial nawet czasu na badania: przylecial-odlecial, wzial pewnie kase i sluch o nim zaginal.
    Trzeba miec zdrowy tupet, zeby wymagac od innych , to czego nie mozemy wymagac od siebie.
    Dlaczego zginal Szpineta, ktory by najlepszym ekspertem od samolotow?.
    Trzeba byc oslem do potegi, zeby uwierzyc, ze Macierewicz zrobi fachowe ogledziny wraku. Zrobil: gledziny.
    A mogl to zrobic do tej pory, bo Rosjanie nie zabraniaja wjazdu na miejsce katastrofy.
    Ale polskim ‚fachowcom’ od czegokolwiek w tym katastrof nie mozna powierzyc ani kasy budzetowej ani zaufac polskiej mysli technicznej ani rzetelnej oceny politycznej.
    Tym zlodziejom ktos powierzyl losy Polski i polskich dzieci!

  22. Peryskop said

    Re 15
    Admin : Więcej. Ona ma prawdziwą charyzmę i ludzie po prostu lgną do niej.

    Nie będę domagał się uznania praw autorskich określenia „prawdziwa charyzma Zacharowej”🙂

    Bo niech więcej osób to dostrzeże i propaguje !

    Wg mnie na charyzmę MZ składają się jej atuty, w większości działające w sferze podprogowej :

    1 jest kobietą, ale zachowuje się po męsku;

    2 w przekazywanej informacji pilnuje konkretu;

    3 nie ma urody porażającej, ale jest sympatyczna,
    dzięki czemu nie jest celebrycą, ale „kimś z nas”;

    4 stosuje wyważony, elegancki makijaż i strój;

    5 nie podpiera się nadużywaną w tv „mową ciała”;

    6 błyszczy na tle raszplowatych politykierek;

    7 nerwusów poraża swym anielskim spokojem;

    8 jej wydatna broda znamionuje asertywność;

    9 odsłonięte czoło wzbudza zaufanie;

    10 wyraziste oczy potęgują moc perswazji;

    11 rozpuszczone włosy podkreślają te cechy;

    12 z jej twarzy emanuje spokój wewnętrzny.

    Kto da więcej ?

    Zacharowa jest moim zdaniem najbardziej skuteczną z arsenału super-broni Putina🙂

    Ogólnie – Rosjanie demonstrują, że opanowali do perfekcji naszą polską zasadę „Never give up!”

  23. Peryskop said

    Re 21
    watazka : Prawda jest taka, ze dochodzenia w sprawie katastrofy ani sledztwa do tej pory nie bylo…

    Zgoda.

    Tak się składa, że w ramach indywidualnego programu studiów na polibudzie zaliczyłem m.in. kilka przedmiotów w łódzkiej filmówce i wiem dobrze jak się robi na filmach rozmaite „cuda”.
    Dlatego dla mnie żaden film ani żadna fotografia nie jest dowodem.

    Natomiast yutubiarnia jest polem totalnej zmyły !

    W tych warunkach BRAK filmu czy fotografii może być DOWODEM – np na nieodlot
    okęcki 10.04.2010, czy na niepowrót LKacza z Wilna 8.04.2010

    Prawdopodobni nie było zestrzelenia, bo to jest zbyt nieprzewidywalny proces. Ani brzozy, i prawdopodobnie trotylu/dynamitu też nie.

    Ale był ogłoszony alert, aby uśpić czujność i usprawiedliwić odstępstwa od planów. Więc w porobili co czeba hangarze, który potem w trybie nagłym Donek kazał zlikwidować, razem ze spec-pułkiem lotnictwa.

    Cui bono ?

    Dla zachowania regulaminów obowiązujących po Mirosławcu – generałów rozsadzono na 2-3 Yaki. W tym układzie nikt się nie dziwił na brak LK, no bo … alert i zmiana miejsc.

    Tu-154 wystartował albo nie. Prawdopodobnie szczątki pod plandeką to nie jego, dlatego tam zalegają. I dlatego dr Eugeniusz Wróbel musiał zostać pocięty, bo się znał i miał wątpliwości.

    Nie wykluczam, że rękopisarze z Saragossy przedstawili m.in. także scenariusz ze zrobieniem LKaczowi tylko kawału za Tbilisi i rozpylono mgłę dla usprawiedliwienia przekierowania go na zapasowe w Witebsku lub Briańsku – co by rozwaliło program uroczystości i ośmieszyło „kurdupla”.

    Który po powrocie podobno w ramach nadganiania kampanii wyborczej planował ujawnienie szemranych POwiązań …

    Także „rozmowa bliźniaków” nie jest dowodem, bo JarKacz jest i w tej kwestii mało wiarygodnym świadkiem – m.in. z uwagi na dostępne syntetyzatory mowy on-line.

    W Wilnie 8.04.2010 LKacz zapewne próbował sklecić harcówkową wycieczkę podobną do gruzińskiej, ale musiał od Dalii G. dostać kosza, a potem olał – lub ktoś zrobił już za niego – umówione spotkanie z Polonią litewską, a wieczorem 8.04. miał niedolot do Pragi na roboczą kolację w ambasadzie USA z Obamą, Miedviedievem, Donkiem i innymi szefami państw Europy Śr-Wsch, gdzie miała być omawiana zmiana w strategii wobec naszego regionu.

    Czy wyobraża ktoś sobie, żeby LKacz dał się komukolwiek namówić do nieuczestniczenia w tak ważnym wydarzeniu ?

    Wiszenie na klamce w Pradze było mało realne, bo LKacz miał formalne umocowanie do udziału w spotkaniu praskim 8.04.2010, gdyż na mocy Konstytucji to Prezydent reprezentuje RP zagranicą !

    Enigmatyczny był expressowy przylot spec grupy z Samary w celu „naprawy” na Okęciu „pogniecionego przez ptaki” dzioba Tu154, którym Donek wrócił z Pragi 8.04.2010.

    Podobnie oblot „naprawionego” samolotu 9.04.2010 do Smoleńska – rzekomo dla spełnienia instrukcji HEAD, a według innych informacji – dla skompletowania zapisów awioniki i czarcich skrzynek, których odpowiednie fragmenty miano podłożyć jako zapisy lotu 10.04 – którego nie było.

    Ci co wiedzieli za dużo o okolicznościach i parametrach (nie?)lotu Tu154 10.04.2010 – zostali wygaszeni.

    Wciąż nie wyjaśniono naprędce i niezgodnie z procedurami dobudowanej w Tu154 salonki.

    Naoczni świadkowie mogli pomylić we mgle Tu154 z IŁ-76
    http://niepoprawni.pl/blog/2960/il-76-nad-smolenskiem

    Zatem WŁAŚCIWE śledztwo jeszcze się nie zaczęło !

    AntMacier stara się zaciemniać.

    Ale nie bądźmy zaskoczeni, jeśli któregoś dnia sprawa „katastrofy smoleńskiej” wysypie się.

  24. Peryskop said

    Re 18

    Zgodnie z przypowieścią o małpach wiszących na konarach : „Każda się puści, wystarczy poczekać” – NICKowi cudexowi teraz Zacharowa nie pasuje.

    https://marucha.wordpress.com/2016/11/18/trump-uderza-w-klimatyczne-imperium/#comment-630541

  25. MatkaPolka said

    Kłamstwo smoleńskie a Macierewicz – czyli teoria chaosu i kabały

    http://gazetawarszawska.com/zamach/zamach-warszawski/4739-klamstwo-smolenskie-a-macierewicz-czyli-teoria-chaosu-i-kabaly

    RÓWNIEŻ TAG – ZAMACH WARSZAWSKI

    Dlaczego kłamcy smoleńscy mają takie żydowskie aparycje?

    Były szef BOR gen. Marian Janicki: nie było żadnej bomby, nie było żadnego wybuchu

    Prokuratorzy złamali prawo, nie zlecając sekcji zwłok ofiar tragedii smoleńskiej?

    Żydzi przeciwni exhumacjom – Smoleńsk

    (***)
    Wartość obecnego odkrycia smoleńskiego, jakiego w ostatnich dniach dokonał Antoni Macierewicz, jest trudna do przecenienia.

    Ale rewelacje te dotyczące oświadczenia premiera Putina w Smoleńsku, w klika godzin po ogłoszeniu faktu o katastrofie Tupolewa – co miało miejsce podczas roboczej rozmowy z premierem Tuskiem – należy widzieć w pewnym ustrukturyzowaniu.

    To arcyważne, że fakt ten (plotka) dość dobrze rozpowszechniony od samego początku, został obecnie, sześć lat po zamachu, udokumentowany odczytem z zapisów video i podkreślony, jako ten który pochodził od samego Putina.

    • Ta rewelacja o prawidłowym spadnięciu Tupolewa na cztery łapy odbiciu się i dopiero później zrobieniu przewrotu na grzbiet jest najlepszym ciosem poniżej pasa, jaki Wielki Mag mógł wymierzyć tym oszustom i nieukom z Komisji smoleńskiej, którzy wałkowali tę beczkę w powietrzu. ht zamach.eu przez tyle lat zwalczał i beczkę, i mafię Nowaczyka – bezskutecznie, a tu Antoni jednym słowem przeciął ten swoisty Węzeł gordyjski. Dziękujemy!

    • Rewelacja ta, oprócz oczywistej potrzeby przeciągania tematu w nieskończoność, może być widziana jako robota na zlecenie określonych służb, bo trudno nie zauważyć zbieżności z wybuchem dziwnie wielkiego pożaru w niemieckiej fabryce chemicznej.
    (***)

    Można by tu dołożyć jeszcze kilka innych wątków, ale pozostańmy tylko przy tych trzech.

    Ad1.
    Putin przybył do Smoleńska dość wcześnie i razem z Szojgu dokonał obejścia pobojowiska w lasku smoleńskim.

    A jednym z najważniejszych i prostych dowodów na zamach w Smoleńsku lub inscenizację było właśnie położenie centralnego punktu rozbicia lub zalegania wraku, a to w relacji topograficznej do progu pasa lotniska i jego osi podłużnej.

    Już sama ta informacja – tak umiejscawiająca położenie wraku – podana w pierwszych minutach doniesień o katastrofie wskazywała prosto – dla kogoś, kto rozumie zasady „mechaniki lotu” – że nie był to zwykły wypadek.

    Fakt ten ukazujący Putina wyjaśniającego, że samolot leciał (rozbił się) wg. kursu odchodzącego na ok. 25-35 stopni od osi pasa lotniska bardzo blisko jego progu jest fundamentalnym dowodem na to, że i wersja Anodiny jest fałszywa, i względem pierwszego również fałszerstwa, którą zapodał Putin – na gorąco i obiektywnie. Bo te dwie oczywiste sprzeczności należy rozpatrywać jako jedno fałszerstwo, jedną całość.

    Sam Putin nie jest ani pilotem, ani inżynierem i chodząc po grzęzawisku nie musiał mieć geometrycznego pojęcia o absurdalności kursu lotu Tupolewa, który tak bardzo odbiegał od kursu zgodnego z osią pasa lotniska. Przypuszczalnie dopiero później ludzie fachowi wytknęli ten błąd i dlatego pojawiły się inne okoliczności, które „usprawiedliwiały” to błędne położenie wraku (punktu uderzenia i jego trajektorii przed uderzeniem).

    Widać to na zdjęciu satelitarnym dwie doby po zdarzeniu, gdzie trajektoria jest gwałtownie zmieniona oraz podzielona i składa się z dwóch kursów K1 i K2

    Kurs K2, to ten kurs, przy którym nieświadomie trzymał się Putin wyjaśniający Tuskowi sytuację przed rozbiciem.

    Potem jednak Anodina to wszystko wyprostowała i podrzucono do raportu (wg zasady księgowości kreatywnej) części wraku wg. kursu K1, który „koryguje” kurs lotu Tupolewa na chwilę przed uderzeniem w ziemię.

    Kurs K1 to kurs poprawkowy przyjęty do weryfikacji zdarzeń wyłożonych w inscenizacji. Kurs K1 jest korektą kłamstwa o kursie K2.

    Bowiem gdyby wydłużyć linię kursu K2 na długość paru kilometrów, to stałoby się oczywiste dla każdego, że taki samolot idąc takim kursem nie schodził nigdzie do lądowania na pas lotniska – bo do lądowania schodzi się zgodnie z osią lotniska, a nie pod kątem do niego (Smoleńsk, Mirosławiec mają podobne niedorzeczności). I nie chodzi tu o żaden „błąd” pilota czy wieży, gdyż błąd kursu – w takim rażącym stopniu- jest praktycznie niemożliwy do wydarzenia się w nowoczesnym samolocie.

    Rozważając przyczyny tego niedorzecznego położenia wraku, zauważmy istnienie np. dwóch ewentualnych przypadków sytuacji organizacyjnych podrzucania wraku, jakie mogły się wydarzyć w Smoleńsku. To dwa przypadki będące ze sobą we wzajemnej sprzeczności:

    Totalnego chaosu i zamieszania lub przeciwnie – ścisłego (ślepego) wykonania planu.

    Tam zaistniał totalny chaos lub ślepe posłuszeństwo wśród inscenizatorów, którzy pracując wg. fragmentarycznych nakazów wykonywali rozkazy, których nie rozumieli, a których istoty nie rozumiał i komandir, a nawet może i komandir komandira. (A pośpiech i sztuczna mgła też były istotnymi czynnikami, o których należy pamiętać).

    Warianty:

    W1.

    Części wraku były rozkładane pospieszenie grupami podzielonymi wzdłuż drogi samochodowej ruchu lokalnego, jedna grupa układała wrak na wschód od drogi i ułożyła części wg trajektorii K1,

    a druga grupa układała części tego wraku na zachód od drogi samochodowej i ułożyła trajektorię K2.

    Te obie grupy źle się dopasowały i z tego powodu – naturalnie poniekąd – mamy taki „zakręt samolotu”, który wg. Szuladzińskiego jeszcze przed zakrętem uległ rozerwaniu (stał się luźnym wrakiem), a mimo to wciąż był sterowny: leciał, no i zakręcał!

    W2.
    Części wraku zostały tak podrzucone, bo nakazywał to plan katastrofy w Mirosławcu (prototyp). Przebieg opisu katastrofy w Mirosławcu jest szokująco podobny do opisu Anodiny i przypuszczalnie powstał na długo przez zamachem w Mirosławcu, który był zaplanowany jako ewentualny wstęp do zamachu na TU-154M. Opisaliśmy to dość dobrze w:

    Oszustwo Katastrofy Smoleńskiej – Dwa samoloty jeden zamach

    Ale jest i jeszcze trzecia podwersja: W3, którą napomknęliśmy skromnie już zaraz po 10 kwietnia 2010 roku, a która została odłożona do lamusa z powodu małego strumienia informacji od osób trzecich na ten temat.

    Otóż chodzi o to, że można się dopatrzyć poszlak – konfiguracja wraku na polanie – mówiących o tym, że Tupolew miał „podchodzić do lądowania” nie od wschodu, ale od zachodu (trajektoria zachodnia). O tej hipotezie bardzo poważnie może świadczyć położenie wraku względem tej trajektorii zachodniej:

    – końcówka skrzydła lewego spoczywa po lewej stronie trajektorii – prawidłowo.
    – końcówka skrzydła lewego (współrzędne) – spoczywa dużo bardziej wiarygodne niż wg. trajektorii wschodniej.
    – skrzydło prawe spoczywa po prawej stronie trajektorii – prawidłowo
    – skrzydło prawe (współrzędne) spoczywa dużo bardziej wiarygodnie niż wg. trajektorii wschodniej.
    – skrzydło prawe – kierunek – spoczywa przodem do przodu, logicznie wg. uproszonej intuicji układacza.
    – Ogon samolotu – kierunek – spoczywa przodem do przodu, logicznie wg. uproszczonej intuicji układacza.
    – czarna skrzynka – (współrzędne) – spoczywa dużo bardziej wiarygodne niż wg. trajektorii wschodniej.

    Szczątki kabiny pilotowa leżały mocno na wschód, ale nie musi to wykluczać koncepcji układania części wraku wg trajektorii zachodniej
    .
    Wykładamy tu ten wariant W3, a to za przyczyną rewelacji ogłoszonych przez zmarłego niedawno świadka smoleńskiego Jerzego Bahr`a:
    .gazetawarszawska.com/zamach/zamach-warszawski/4725-swiadek-smolenski-bahr-nie-zyje

    Bahr powiedział:

    „Bahr relacjonował, co widzi na miejscu katastrofy. „Samolot jest całkowicie rozbity, stoimy w odległości 150 metrów, nie ma żadnego śladu życia, ugasili pożar, który był w przedniej części i to jest wszystko. Otoczone to jest już przez straż pożarną (…) Myśmy słyszeli tylko jak (samolot) przelatywał nad lotniskiem nisko, potem wszystkie samochody zaczęły jechać w tamtym kierunku” – powiedział”

    Słowa wypowiedziane przez Bahr´a mogą dobrze pasować do hipotezy o trajektorii zachodniej lądowania, bo opisywany samolot musiał przelecieć z zachodu na wschód.

    Ad.2.

    Gwałtowna wolta przewodniczącego komisji A. Macierewicza – mająca przypuszczalnie wielorakie tło – jest pierwszym i nieodwracalnym krokiem do likwidacji prac „Komisji Smoleńskiej”.

    Skutkiem tych rewelacji, Komisja t.j Nowaczyk, Binienda, Szuladziński, a i Berczyński (podkomisja – szef), musi dokonać dramatycznej sanacji intelektualnej swoich poprzednich wypocin! Żenujących wypocin, które trwały sześć lat.

    W ramach tamtych rewelacji zmieniano kilkakrotnie wysokość lotu nad brzozą czy zmieniano kilkakrotnie liczbę wybuchów (które zostały skradzione z zamach.eu). Nowaczyk za pomocą szkła powiększającego odczytywał coraz to nowe wartości papierowych wydruków zapisów, które wcześniej zostały przez niego zadeklarowane jako fałszywe. Ale on odczytywał dobrze, bo dopasowywał do potrzeb Biniendy, który czytając zamach.eu zrozumiał to, że położenie końcówki skrzydła lewego jest żenująco fałszywe.

    Cóż to za specjaliści? Chyba tylko od bezczelności lub bezwstydu!

    W sieci można znaleźć wiele wypowiedzi Biniendy nt. tego, jak dokładnie wyliczono przebieg lotu, o tym jak to naukowiec Joergensen jest w swych badaniach weryfikowany badaniami naukowca Biniendy, a to pod skwapliwym nadzorem naukowca Nowaczyka, który mądrze wodzi wzrokiem i przy tym pięknie peroruje swoim fonogenicznym głosem. A nikomu nie przeszkadza to, że dr inż. Berczyński nie rozpoznaje różnicy kursu od „ścieżki”.

    Oczywiście to obecnie odświeżone w mediach – wyłożone formalnie – wystąpienie Putina opisującego przebieg „katastrofy” nie ma nic wspólnego z prawdą o jej zaistnieniu lub fizycznym przebiegu – a to ze względu na niedorzeczność kursu K2.
    (Tam Putin powiedział o tym wyraźnie, a rozumiejąc jego wyjaśnienia na opak, że: „katastrofa nie miała miejsca” – my to rozumiemy literalnie).

    Putin powiedział wyraźnie (tak faktycznie, że katastrofa nie miała miejsca), szczególnie, że swoje wywody poparł wyjaśnieniem: iż Tupolew spadł na podwozie, a potem odbił się i upadł na grzbiet, bo „ odbicie” jest fizycznie możliwe.
    Ten swoisty teatr absurdu został podbudowany tym, że zaraz potem Anodina ogłosiła wersję całkowicie z sprzeczną z wersją Putina, a i też nacechowaną własnymi grubymi błędami, że z tego powodu napisaliśmy:

    Cześć Trzecia- Raport MAK: sekundy, których nie ma.
    (kontynuacja; Oszustwo Katastrofy Smoleńskiej 100821)

    MAK przyznał, że katastrofy smoleńskiej TU-154M 101 nie było.
    Uczynił to raportem opublikowanym dniu 10 stycznia 2011 roku w Moskwie

    W dokumencie tym nie ma zapisu w CVR (Cockpit Voice Recorder) i FDR (Flight Data Recorder) z okresu od uderzenia skrzydłem w brzozę do momentu rozbicia się po drugiej strony drogi asfaltowej – tzn. odbycia lotu na dalsze 300-400m.
    A to właśnie jest katastrofą, a nie dialogi pilotów.

    W raporcie, zapis czarnych skrzynek kończy się właśnie w chwili uderzenia w brzozę, a to dopiero początek katastrofy, a nie jej koniec. A przecież, po tym momencie, Tupolew leci jeszcze 3-6 sekund, skrzynki pozostają nienaruszone i muszą pracować normalnie, ale zapisu tej pracy nie ma.

    Brak zapisu przebiegu katastrofy oznacza BRAK DOWODÓW na to, że ona miała miejsce.

    Skorupy poszarpanego wraku samolotu nie są dowodem katastrofy.

    Plac ich zalegania nie jest automatycznym miejscem wypadku.

    Podobnie, znalezienie ciał zabitych w Smoleńsku (lub w prosektorium w Moskwie) nie oznacza tego, że osoby te utraciły życie w Rosji.

    Brak zapisu wynika z prostego faktu: sfałszowanie zapisu FDR przy tej dokumentacji fotograficznej rzekomego miejsca katastrofy– jaką niefrasobliwie wypuszczono w świat – nie jest możliwe dla nikogo.

    Tu nawet geniusz kłamstwa oszustów Apokalipsy nie pomoże.
    Najsprytniejszym chwytem jest udawać, że początek katastrofy jest jej końcem, bo to zalewie parę słabo uchwytnych sekund, które się zręcznie pomija.

    Wersja Putina – nierealistyczna – wespół z wersją Andiny – równie nierealistyczną – daje logiczny konglomerat nieprawdy, wykluczający zasadność badania czegokolwiek w tych smoleńskich materiałach. Jeżeli Putin podaje jeden absurd do wierzenia, a potem Anodina drugi, to jest oczywiste, że tam nie ma prawdy.

    Nie można wykluczyć, że taka deklaratywność nieprawdy ze strony Rosji jest celowa i prowokacyjna wobec autentycznych sprawców.

    Gdyby tak było, to na wydarzenie smoleńskie należałoby patrzeć jako na „podrzutkę”. W takim wypadku sama Rosja musiałaby mieć trochę czasu na to, aby fakty „katastrofy smoleńskiej” uporządkować i zrozumieć, no i nabajdurzyć w raporcie Anodiny.

    Dziwne zachowanie Tuska i określona forma kłótliwej retoryki rosyjskiej w sprawie prowadzenia prac na wyjaśnieniem katastrofy mogą świadczyć o tym, że faktycznie chyba była jakaś umowa, coś postanowiono, ale ktoś kogoś albo oszukał lub zostawił na lodzie, bo np. możliwe, że nagle z cienia wyszedł wielki brat, który wszystko widział, wszystko słyszał i wszytko zmienił, a potem ukrył się ponownie pozostawiając i Rosję, i Polskę z tym bałaganem. Czyli byłaby to klasyczna prowokacja.

  26. MatkaPolka said

    Kłamstwo smoleńskie a Macierewicz – czyli teoria chaosu i kabały

    http://gazetawarszawska.com/zamach/zamach-warszawski/4739-klamstwo-smolenskie-a-macierewicz-czyli-teoria-chaosu-i-kabaly

    RÓWNIEŻ TAG – ZAMACH WARSZAWSKI

    Dlaczego kłamcy smoleńscy mają takie żydowskie aparycje?

    Były szef BOR gen. Marian Janicki: nie było żadnej bomby, nie było żadnego wybuchu

    Prokuratorzy złamali prawo, nie zlecając sekcji zwłok ofiar tragedii smoleńskiej?

    Żydzi przeciwni exhumacjom – Smoleńsk

    (***)
    Wartość obecnego odkrycia smoleńskiego, jakiego w ostatnich dniach dokonał Antoni Macierewicz, jest trudna do przecenienia.

    Ale rewelacje te dotyczące oświadczenia premiera Putina w Smoleńsku, w klika godzin po ogłoszeniu faktu o katastrofie Tupolewa – co miało miejsce podczas roboczej rozmowy z premierem Tuskiem – należy widzieć w pewnym ustrukturyzowaniu.

    To arcyważne, że fakt ten (plotka) dość dobrze rozpowszechniony od samego początku, został obecnie, sześć lat po zamachu, udokumentowany odczytem z zapisów video i podkreślony, jako ten który pochodził od samego Putina.

    • Ta rewelacja o prawidłowym spadnięciu Tupolewa na cztery łapy odbiciu się i dopiero później zrobieniu przewrotu na grzbiet jest najlepszym ciosem poniżej pasa, jaki Wielki Mag mógł wymierzyć tym oszustom i nieukom z Komisji smoleńskiej, którzy wałkowali tę beczkę w powietrzu. ht zamach.eu przez tyle lat zwalczał i beczkę, i mafię Nowaczyka – bezskutecznie, a tu Antoni jednym słowem przeciął ten swoisty Węzeł gordyjski. Dziękujemy!

    • Rewelacja ta, oprócz oczywistej potrzeby przeciągania tematu w nieskończoność, może być widziana jako robota na zlecenie określonych służb, bo trudno nie zauważyć zbieżności z wybuchem dziwnie wielkiego pożaru w niemieckiej fabryce chemicznej.
    (***)

  27. MatkaPolka said

    ZAMACH WARSZAWSKI – w Smoleńsku

    Nie ma dowodów na katastrofę – wszystko to hipotezy

    Nie ma dokumentacji odlotu z Warszawy
    Nie ma ciał na lotnisku w Smoleńsku –
    Nie ma dowodów – nie ma kokpitu z unikalna awioniką

    Jest wcześniejsza wiedza o katastrofie

    Komorowskiego Orędzie do narodu 3 godziny przed katastrofą , wywiad radiowy – „prezydent gdzieś poleci a wtedy wszystko będzie inaczej”
    Jest wcześniejsza wiedza kancelarii Tuska – rozdzielenie wizyt

    Mataczenie śledztwa przez ekipę Tusk/Komorowski

    Dokonały służby polskie specjalne przy współpracy CIA, Mossadu i BND , GRU

    Cześć Siódma

    Porwania i likwidacje Członków Delegacji,
    sygnał akcji w Polsce godz. 22.00, piątek 9 kwietnia 2010

    http://zamach.eu/120308/Untitled_1.html

    (***)

    Wstrząsające słowa E.Kochanowskiej na podkomisji smoleńskiej
    .https://www.youtube.com/watch?v=sQCCAyeFjzw

  28. MatkaPolka said

    Katastrofa smoleńska służy do ogłupiania społeczeństwa i odciągania uwagi opinii publicznej od najistotniejszych spraw dla Polski

    Depopulacja
    Masowa emigracja
    Bezrobocie
    Dług publiczny i dług indywidualny
    Wprowadzenie od Kuchni CETA
    Obecność obcych wojsk w Polsce
    Współpraca z banderowska Ukrainą – bonderyzacja Polski
    Nachdźcy

    I wiele, wiele innych

    Tym nie mniej zamachowców smoleńskich trzeba rozliczyć – dokonano zamachu na instytucje Państwa.

    Zamachowcy warszawscy są znani – nie trudni do wykrycia.
    Kierowanie uwagi na opinii publicznej z Warszawy na Moskwę to trick.

    Komu zależy na złych stosunkach Polski z Rosją ?

  29. VA said

    Smolensk byl potrzebny Zydom, aby odciagnac uwage Polakow od Katynia. Teraz nikt nie mowi o Katyniu gdzie Zydzi z NKWD mordowali Polakow, tylko mowi sie o chazarach i szabasgojach poleglych pod Smolenskiem.
    Sekta smolenska podobna jest do sekty wojtylian. Bija piane i zajmuja czas ktory Polacy moga przeznaczyc na pozyteczniejsze zajecia.

  30. Minus said

    @13 Pan AlexSailor

    Moim zdaniem potrzeba takich trzeźwych głosów odrębnych w dyskusjach u Pana Gajowego. Czym innym jest wykorzystywanie katastrofy przez polskich urzędników w polityce krajowej i zagranicznej, czym innym bezczelność rzecznika MSZ Rosji. Po uderzeniu w łeb taką retoryką: „Nawiasem mówiąc, dlaczego polskie władze domagają się wraku samolotu? W jakim celu?” jak rozumieć głosy w dyskusji broniące Pani rzecznik MSZ Rosji?

    Internetowa informacja to rzecz nie do przecenienia, jeżeli komuś zależy na wiedzy co jest grane, pod warunkiem, że potwierdzamy informacje docierając do źródeł w miarę możliwości i rzetelne oddzielamy prawdę od blagi tudzież nie dodajemy jabłek do gwoździ.

    Przez takie dodawanie jabłek do gwoździ / tu: chodzi o wypowiedź rzecznika MSZ Rosji, a wpisy jadą po katastrofie smoleńskiej…, i to wszytko jest spójne, i tylko Pan Alex Saylor zauważa, że jednak niekoniecznie/ kolega, któremu polecałem gajówkę / Polak urodzony na pd od Lwowa, po studiach w Polsce, żyjący, pracujący w Polsce, ale od urodzenia do 20 paru lat żyjący w realiach CCCP ze służbą wojskową w Afganistanie włącznie/ uznał, że taki rodzaj sympatii prorosyjskiej to nie spontan, że tak ubiorę w literki, to co mi powiedział krócej i dosadniej. A żal…

  31. Marucha said

    Re 22:
    Nie będę domagał się uznania praw autorskich określenia „prawdziwa charyzma Zacharowej”

    Ależ domagaj się Pan, domagaj…
    Monsanto chciało opatentować świnię.
    A Microsoft chciał zastrzec słowo „Windows”, okna.

  32. Peryskop said

    Re 30

    Znacznie dłuższa i starsza jest lista uzurpatorów, którzy sobie pozastrzegali rozmaite prawa kaduka – m.in. na „świentą nieomylność”.

    A tu liczyłem na uzupełnienie charyzmatów MZ.

    Przepraszam za niezamierzony bold w #22.

    Chociaż … dodał nieco expressji🙂

  33. Isia said

    … moim zdaniem … słowa Pani Zacharowej, rzeczniczki rosyjskiego MSZ, w sprawie zwrotu wraku samolotu, mogą wydawać się, mówiąc oględnie, co najmniej, zastanawiające, wręcz zaskakujące i niezrozumiałe… a według Pana AlexaS. … nawet bezczelne …

    … prawdą jest, że wrak samolotu jest własnością Polski … prawdą jest też, że … zarówno Polska jak i Rosja prowadzą własne, odrębne postępowania w sprawie tzw. katastrofy smoleńskiej … trwające od około 6 lat i wciąż nieukończone … ponadto … wrak „tutki”, będący cały czas w posiadaniu Rosji, stanowi, bezspornie, ważny dowód w sprawie, którego nie można pominąć … w związku z powyższym, Polska ma pełne prawo domagać się jego zwrotu …

    ——
    I co ten zwrot miałby dać?
    Admin

  34. Wełna said

    Isiu, idź pobaw się w piasku, jak nie dorosłaś, by zrozumieć proste zależności. (14)

  35. Wełna said

    Minus, ten pseudonim, to pewnie z powodu ujemnej liczby szarych komórek.
    Wyrwiesz (…)*, kilka słów z kontekstu i próbujesz budować na nich oskarżenia.

    * – wstawić dowolny, odpowiednio mocny epitet.

  36. revers said

    re32

    Wrak Boeninga MH17 rowniez wrocil do wlasciciela, nawet go zlozono, i co ze tego wyszlo? kolejny skandal miedzynarodowy, tajne raporty i wyniki sledztw, kapturowe sady. Nizaleznym dzienikarzom sledczym zagrozono grozbami karalnymi i to najwyzszych sadow.

  37. Isia said

    … Panie Wełna …

    … jeśli już, to proszę … Pani Isiu … poza tym … Pan chyba nie bardzo zrozumiał treść mojego wpisu … zwłaszcza tej jego części dot. wraku, jako, zgodnie z prawem, niezbędnego i ważnego dowodu w sprawie, którego nie można pominąć i który powinien być w dyspozycji organu prowadzącego postępowanie (tak, jak w tej chwili ten dowód ma w swojej dyspozycji organ prowadzący postępowanie w Rosji) … bo z niego jednoznacznie wynika, że, mówiąc w wielkim skrócie, to nie prawo, a raczej polityka ma wpływ na takie a nie inne zachowania zainteresowanych stron … zaś co do wcześniejszego pańskiego komentarza (14), do którego mnie Pan odsyła … powiem tylko, że zamknięte postępowanie można wznowić (oczywiście, pod pewnymi warunkami), więc pańskie wywody, m.in. dot. wspólnego uzgodnienia wyników przedmiotowego postepowania (o ile takie w ogóle jest przewidziane) tracą sens … pańska uwaga chyba nie do końca była przemyślana i taktowna … pozdrawiam …

  38. Re 22:
    Co do rozpuszczonych włosów, to akurat byłbym za ich spięciem.

  39. Peryskop said

    Re 38
    Spięta :

    W ikonografii tradycyjnie stosuje się długie włosy, rozpuszczone, bo wtedy twarz i głowa robią wrażenie większych niż są – a to powszechnie kojarzy się z większą wiedzą, inteligencją, mocą.

    Współcześnie są jeszcze wersje z nakręconymi lokami, z ondulacją trwałą, z tapirowaniem, z lakierem, z tzw „afro” … A cel wciąż ten sam.

    Szopa zaczesowa Trumpa daje podobny efekt.

    Spryciarz jednak oddał teraz ugodowo $25 mln „studentom” naciągniętym na Trump University, ale zostało mu jeszcze z ok. $15 mln minus koszty szkoleń „jak zawierać wystrzałowe umowy” minus adwokaci. Na czysto ok $10 mln.

    Właśnie tak zawierać !

  40. provincjal said

    pani sacharowa, tak samo jak Polscy śledczy mają dostęp do wraku, tak i rosyjscy śledczy mieliby taki sam dostęp do wraku będącego w Polsce i będącego Polską własnością, chyba, że faktycznie ani wam ani tym tutaj na tym nie zależy, więc sacharowa podaj powody dla których nie chcielibyście latać do Polski i „badać” ten wrak, hę ?

    Ale o co chodzi?
    Admin

  41. Isia said

    … (33) Panie Adminie …

    … organ prowadzący postępowanie jest prawnie zobligowany do wszechstronnego zbadania tak kluczowego dowodu w tej sprawie, jakim jest wrak samolotu, w związku z czym dowód ten powinien być w jego dyspozycji … a wszystko po to, by nie narazić się, m.in., na zarzut nieprawidłowego (sprzecznego z prawem) prowadzenia postępowania … zarzut taki, jak Pan pamięta, padł w odniesieniu do zaniechania (obowiązku) przeprowadzenia sekcji zwłok w kraju (po przylocie zalutowanych trumien) … tak to wygląda, mnie więcej, od strony prawnej …

    … natomiast pańskie pytanie sugeruje, że wrak „tutki” nie może dostarczyć już żadnych dowodów w postępowaniu prowadzonym w Polsce ( to i w postępowaniu prowadzonym w Rosji pewnie też) i bezcelowe jest jego sprowadzanie … w takim razie … niezrozumiałe jest przetrzymywanie tego (niepotrzebnego) wraku przez Rosję … tym bardziej, że to własność Polski … chyba, że w grę wchodzą inne sprawy, zapewne z zakresu, szeroko rozumianej, polityki …

    Mają swobodny dostęp do wraku.
    I raczej zero możliwości manipulowania tym wrakiem.
    O nic innego nie chodzi.
    Admin

  42. Kasprowy said

    @33: Nie wiem jak można napisać „co miałby ten zwrot dać”. Uważam, że należy wrak zwrócić i akurat tutaj, jeżeli Prezydent Putin powiedział rzeczywiście, że zrobi „wszystko”, żeby poprawić relacje z Polską, to ten krok by znacząco pomógł. Nie ważne czy coś miałby „dać”, czy nie (ale oczywiście da, bo wtedy jednoznacznie się stwierdzi co to było, a teraz tylko kupa domysłów jest). Promocje w Lidlu coś dają alo nie dają, a w międzynarodowych stosunkach uciekanie się do błyskotliwej retoryki to jakiś dziwny „wypad do przodu”. Dla mnie jest proste: Rosjanie wrak zwracają, Polskie zespoły badawcze sobie go badają. Tyle w temacie.

    ——
    Nie zgadzam się. Dopóki śledztwo nie zostanie definitywnie zakończone (a znając polskich mikrocefali nigdy się nie zakończy), Rosjanie robią sensownie, trzymając wrak u siebie.
    Nikomu badań nie utrudniają.
    Admin

  43. AniaK said

    Re42:
    Panie Kasprowy, gdyby na Pana podwórku niechcący rozbił się helikopter, a Pan byłby podejrzany o różne dziwne rzeczy. Czy do zakończenia śledztwa wolałby Pan szkielet helikoptera mieć na oku czy się go pozbyć?

    No, Pani Aniu… całkiem sensowne porownanie.
    Admin

  44. Peryskop said

    Re 41 i wyżej

    Czy panna Isia ogarnie, że herr Tusk łamiąc prawo międzynarodowe i godząc się na tzw „konwencję chicagowską”, której podlegają jedynie samoloty CYWILNE – oddał wrak do depozytu Anodinie & Co ?

    A ten „wrak” to prawdopodobnie jest kupa złomu z różnych egzemplarzy modelu Tu154M i bez kokpitu, bo ten jest w każdym egzemplarzu nieco inny.

    I jeśli te szczątki zostałyby skrupulatnie zbadane, to uczciwa ocena wywołałaby polityczne tsunami o zasięgu światowym, bo projekt był między-służbowy.

    A na takie tsunami świat nie jest jeszcze gotowy !

    I dlatego „Polska” chce odzyskać „wrak”, ale tylko pod warunkiem, że go nie odzyska. Logiczne ?

    Bowiem Rosja zyskałaby na prestiżu tak wiele, jak straciłyby wywiady i rządy strony przeciwnej. Czyli nasze i niby naszych sojuszników.

    Rosja też się nie spieszy, bo doskonale wie, że na Siewiernym ma atut, który rozkłada NATOI, i który może bardzo przydać się jej w rozgrywce finalnej.

    Posiada też alibi, bo MAK to niezalieżnyj instytut.

    Zatem „wrak” to jest narzędzie obustronnego szantażu.

    Ale wbrew pozorom i propagandzie to Rosja jest na wygranej pozycji, bo nie powiodło się wykorzystanie „katastrofy” do wywołania antyrosyjskiej gorączki w Polsce, a następnie do wojny o … bogactwa Ukrainy i Syberii.

    Antoni M. próbuje przejść od „katastrofy” do „zamachu”, lecz znając prawdę, porusza się niepewnie.

    Bo jednak niezalieżnoje GRU (Главное Разведывательное Управление) to jeszcze nie Rosja. A i GRU też ma jakieś alibi, bo to nie jest wrak polskiej rządowej tutki, ale złom rozsypany w ramach ćwiczeń anty-terrorystycznych, które rankiem 10.04.2010 przeprowadzono właśnie na Siewiernym.

    Natomiast gdy tylko pojawi się widmo resetu, to sprawy potoczą się migiem…

    Re 42

    Czy pan Kasprowy grywał w szachy ?

  45. Isia said

    … (44) Pan Peryskop …

    … Pani Isia ogarnia … ale pozwolę sobie zauważyć, że nie zwrócił Pan uwagi na następujący fragment mojego wpisu (41), cyt. … „chyba, że w grę wchodzą inne sprawy, zapewne z zakresu, szeroko rozumianej, polityki” … które to sprawy był Pan uprzejmy szerzej przedstawić w swoim komentarzu, tym samym rozwijając temat przeze mnie jedynie zasygnalizowany w tym i we wcześniejszym wpisie (37) … załączam pozdrowienia …

  46. Wełna said

    Panie Peryskopie, wynurz się Pan bardziej – może uda się zobaczyć coś realnego, nie tylko mgiełkę.
    Swoimi wywodami potwierdzasz Pan tylko, że Polska megalomania, w tym wypadku, ociera się o granice absurdu.
    Cały świat, całymi latami pracował nad sposobem unicestwienia naszego WIELKIEGO PREZYDENTA . Wszystkie wywiady zbierały po złomowiskach elementu T 154 i układały je na miejscu katastrofy, a prawdziwy przenieśli w piąty wymiar.
    No i jeszcze musimy ustalić które elementy „rozsypane” w Smoleńsku należały do egzemplarzy wojskowych maszyn a które nie, wówczas będziemy mieć pewność, że konwencja chicagowska była zastosowana błędnie.

  47. Peryskop said

    Re 45
    Panno Isiu, ten wytrych zauważyłem.

    Ale czyż jest cokolwiek dziś, co jeszcze nie ma aspektu POLITYCZNEGO ? A skoro ma …

    Przecież załatwianie wszelkich spraw to polityka !

    Nawet rodzina, wiedza, sex, sztuka, zdrowie, religia…

    Do której panna Isia zdała ?

    Za pozdrowienia dzięki, i wzajemnie🙂

    Re 46

    Nie chodziło o LKacza ale o PRETEKST do wojny.

    Nie trzeba sprawdzać wszystkiego.

    Wystarczy poszukać te kilka sekund zabrakniętej rejestracji od uderzenia o grunt do zatrzymania zapisu czarciej krzynki, na co zwrócił uwagę inż. K. Cierpisz, a Matka Polka zacytowała w #25 Ad 2.

    Albo poszukać „na metr wgłąb” kokpitu, bo to jednak jest głównie metal i nie mógł wyparować.

    Jeśli nie ma szczątków kokpitu, to znaczyłoby, że zamach był przeprowadzony na raty gdzie indziej i żadnej „katastrofy” nie było, bo dolecieć z Okęcia na wrotach stodoły można – ale bez kokpitu ?

    Wełna na OTO (Oddział Trollski Obserwacyjny) – instytucja jak się okazało bardzo przydatna do oczyszczania blogosfery z brzdękaczy.

  48. Joe said

    Pani Zacharowa jest tylko rzecznikiem rzadu FR i mowi to co moze mowic.Ale prawda lezy w innej przstrzeni.Rzady w RP od upadku ZSRR sa w lapskach sluzb specjalnych ktore przeszly na sluzbe do t.z. zachodu,a konkretnie miedzynarodowego zyda.Rosjanie to dobrzy szachisci i wiedzieli co sie moga spodziewc od „zachodu” i sie nie POmylili…Dlatego wrak jako material do manipulacji lezy tam gdzie jego miejsce….I tam POzostanie czy Pani Zacharowa ma duzo haryzmy czy jeszcze wiecej .

  49. Isia said

    … (47) Pan Peryskop …

    … mówiąc krótko … moje słowa wypowiedziane były w kontekście tzw. katastrofy smoleńskiej …

  50. Wełna said

    „Nie chodziło o LKacza ale o PRETEKST do wojny”.

    Czy mógłby mi Pan wyjaśnić, kto miałby wywołać wojnę, z kim i o co? Co z tej katastrofy mogłoby dać się wykorzystać jako PRETEKST?

    Czy ktokolwiek pytał o brakujące fragmenty zapisu czarnych skrzynek, kogo i jakie były odpowiedzi na te pytania?.

    Czym wg Pana jest kokpit, czy jest to jakiś pancerz czy bardzo delikatna konstrukcja podtrzymująca jeszcze delikatniejsze urządzenia, która natychmiast podczas katastrofy, takiej jak ta, rozpada się na drobniutkie kawałki?.

  51. Peryskop said

    #50
    Nie mógłbym jeszcze jaśniej ponownie wyjaśniać.

  52. Wełna said

    Bo jesteś za głupi – potrafisz tylko p…ć bez sensu.

  53. Boydar said

    Pan Bóg ostrzega, karze, a na końcu … spełnia życzenie. I teraz też tak będzie. Aczkolwiek Pana Boga do tego nie mieszajmy …

    A Pani Marta (7) najwyraźniej nie rozumie po polsku; „większość” to znaczy większość, nie „wszyscy”. Tak zupełnie bez przyczyny przypomniało mi się przysłowie (też polskie, więc nie wiem jak Pani Marcie wytłumaczyć) – „uderz w stół …”.

Sorry, the comment form is closed at this time.