Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Szcze ne wmerła Ukraina… póki my żyjemy

Posted by Marucha w dniu 2016-11-20 (niedziela)

Polska od blisko ćwierćwiecza kreowana jest przez rządzące nią elity na opiekuna i ambasadora Ukrainy.

Podobna postawa stanowi konsekwencję tkwienia postsolidarnościowych elit w anachronicznych koncepcjach programu prometejskiego, który w polityce polskiej odgrywał niebagatelną rolę jeszcze w okresie dwudziestolecia międzywojennego.

Władze polskie popierają Ukrainę we wszystkim i bez żadnych warunków wstępnych. Ukraina zyskuje na tym, poza zewnętrzną promocją wizerunkową, także ogromne wsparcie finansowe.

Co tymczasem zyskuje na tym Polska? Przede wszystkim wpisanie w oficjalną doktrynę państwa po 1989 r. strukturalnego konfliktu z Rosją ze wszystkimi tego konsekwencjami.

O ile jednak skutki tego ostatniego odczuwalne są przede wszystkim w wymiarze zewnętrznym, o tyle ostatnio wpływy ukraińskie zaczynają kształtować również i stosunki wewnętrzne w Polsce. Oto ambasador Ukrainy w Polsce wzywa „na dywanik” szefa polskiego MSZ w związku z „haniebnym incydentem”, jaki miał rzekomo miejsce na ostatnim Marszu Niepodległości.

Spłonąć miała wówczas przy niewybrednych okrzykach pod adresem epigonów UPA i Stepana Bandery ukraińska flaga. Polskie władze od razu po tym fakcie pośpieszyły z wyjaśnieniami i wylewnymi przeprosinami. Wszak chodzi o ukraińską flagę, a nie jakąś tam budkę strażniczą na terenie ambasady rosyjskiej…

Jak wiadomo nacjonalizm polski tolerowany jest przez rządzących tylko wówczas, gdy stanowi jedną z odmian rusofobii, w żadnym wypadku nie może być antyukraiński.

Jakiś czas temu na żądanie ukraińskich władz odwołano pokaz filmu „Wołyń” w Instytucie Polskim w Kijowie, sam film objęty jest zaś całkowitym zakazem rozpowszechniania na Ukrainie, a jego reżyser ma zakaz wjazdu do tego państwa. Wstępu tam nie mają zresztą także inne polskie inicjatywy kulturalne, o czym mogli przekonać się aktorzy wystawiający monodram „Mam na imię Psyche”.

Tymczasem ukraiński parlament debatuje właśnie nad projektem ustawy wysuwającej roszczenia terytorialne wobec Polski… Rządzący Polską zachowują się wobec powyższego całkowicie biernie. Być może nadal nie mogą wyjść z szoku po przegranej Hillary Clinton w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych?

Jednak na innych polach rewolucyjny zapał PiS-u jakoś nie słabnie, „dekomunizacja” na przykład idzie w najlepsze. Pod topór idą nazwy placów i ulic, od Dąbrowszczaków po radzieckie (od rady). Ostatnio nawet pojawił się pomysł degradacji gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Zapewne jednak i przy podejmowaniu tej decyzji przeważył fakt walki byłej głowy państwa po zakończeniu wojny z bandami UPA…

Maciej Motas
http://mysl-polska.pl

Odpowiedzi: 8 to “Szcze ne wmerła Ukraina… póki my żyjemy”

  1. Salina said

    Szcze ne wmerła Ukraina?! A szczoby wmerła!

  2. Jabo said

    Kurka wodna! Jakie elity? Jaki prometeizm? To tylko klika agentów i zawszonych kundli spłacających swoje zobowiązania wobec amerykańskiego mocodawcy, który w rozróbie na Ukrainie oparł się na pogrobowcach Bandery. Wybór ten podyktowany był tym, że banderowcy dawali pewność, iż nie dojdą do porozumienia się z Rosjanami.

  3. MatkaPolka said

    Scandalous Poll: 84% of Ukrainians want Putin as their president

    Skandaliczne wyniki sondażu na Ukrainie – 84% Ukraińców chce Putina na prezydenta Ukrainy

    http://www.fort-russ.com/2016/11/scandalous-poll-84-of-ukrainians-want.html

    Ukraińska publikacja Nedelya.ua przeprowadził ankietę wśród swoich czytelników, zadając następujące pytanie:

    „Któremu politykowi chcesz powierzyć zarządzanie swoim kraju”

    Badanie zostało udział wzięło 41.600 czytelników i wykazało następujące liczby:

    84% (34900) ukraińskich respondentów chcą zobaczyć Władimira Putina na prezydenta Ukrainy.
    Na drugim miejscu z 5% (2,000) był prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko.
    Trzecie miejsce z 2% (820) Twierdzono przez Xi Jinping i
    czwarty, a także z 2% (708) był lider Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji Władimira Żyrinowskiego,.
    Obecny prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, zajęło 5. miejsce z tylko 1% (538 głosów).

    Dalej na liście byli kanclerz Niemiec Angela Merkel (1%, 430 głosów),
    przewodnicząca francuskiego Frontu Narodowego Marine Le Pen (1%, 426 głosów),
    prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew (1%, 318),
    a prezydent USA Barack Obama (1%, 244 głosów).

    Wystarczy zauważyć, były prezydent gruziński i do niedawna szef regionu Odessa Michaiła Saakaszwilego, nie został uwzględniony na liście
    (***)
    Najpewniej nowa administracja w Waszyngtonie zmieni Politykę w stosunku do Ukrainy i do Rosji

    Zapewne Poroszenko zostanie usunięty i zastąpi go Saakaszwili

    Trump dąży do unormowania stosunków z Rosją zniesienia sankcji i współpracy gospodarczej – co akcentował w swojej kampanii wyborczej. Rosja jest wartościowym partnerem gospodarczym
    Trump po wyborze na prezydenta dwa razy rozmawiał z Putinem ( Z Poroszenko odmawiał konsekwentnie rozmowy)
    (***)
    Bloomberg: Ukrainie będzie ciężko bez wujka Sama i „wujka Joe” Bidena

    Po zwycięstwie Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych przed Ukrainą, położoną na linii przecięcia rosyjskiej potęgi i zachodnich wpływów, kłębią się ponure perspektywy, pisze Bloomberg

    Kijów może stracić nie tylko protekcję Ameryki, ale także stracić „wujka Joe” — wiceprezydenta USA Joe Bidena. Przekonywał on lokalne władze do przestrzegania swoich obietnic dotyczących reform gospodarczych i antykorupcyjnych w zamian za co Międzynarodowy Fundusz Walutowy zapewnia Ukrainie niezbędne wsparcie finansowe.

    Po inauguracji Trumpa Waszyngton najprawdopodobniej będzie znacznie mniej ochoczo wspierać Kijów, czytamy w artykule. W celu zbliżenia z Moskwą, o którym amerykański prezydent elekt już rozmawiał przez telefon z Władimirem Putinem, USA będą musiały poświęcić wcześniej wybraną przez administrację Obamy politykę integracji Ukrainy i jej gospodarki z zachodnim społeczeństwem, czytamy w artykule.

    Wynik wyborów prezydenckich w USA był dla Kijowa szokiem, a to było szczególnie zauważalne, gdy ukraińscy urzędnicy, w tym minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow, zaczęli pospiesznie usuwać ze swoich profili w sieciach społecznościowych komentarze z krytyką pod adresem Trumpa. Według anonimowego źródła gazety z kijowskiego establishmentu władze kraju stawiają teraz na przedstawicieli Republikanów w Kongresie, którzy mogą mieć wpływ na stosunek prezydenta elekta do Ukrainy.

    Czytaj więcej: https://pl.sputniknews.com/swiatowa_prasa/201611174251145-trump-ukraina-rosja/

    CZEGO NAJWIĘCEJ BOI SIE JUNTA NA UKRAINIE

    Bynajmniej nie rosyjskich czołgów i rosyjskiej agresji

    ww..w.fort-russ.com/2016/11/forget-russian-tanks-kiev-has-different

    Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy – ZPRE (ang. Parliamentary Assembly of the Council of Europe – PACE) – jeden z dwóch głównych organów statutowych Rady Europy. Zasiada w nim 636 członków – 318 przedstawicieli parlamentów krajowych i 318 zastępców. Złożone jest z przedstawicieli parlamentów krajowych a ich liczba zależna jest od liczby mieszkańców państw. Zasiadają oni na sali według przynależności partyjnej.

    Pamiętaj ZPRE – to grono europejskich biurokratów, którzy potępili Rosję za agresję przeciwko Ukrainie i pozbawionych rosyjską delegację prawa głosu?

    No to teraz Ukraińscy deputowani mówią, że ZPRE przygotowuje destrukcyjny dla Ukrainy raport o łamaniu praw człowieka na Ukrainie.

    Przewodniczący ZPRE nawet stwierdził, że jest to konieczne, aby przywrócić rosyjską delegację do pracy w PACE, a nawet napisał list do Wiaczesława Volodin z propozycją, aby osobiście spotkać się w celu omówienia tej kwestii. Członkowie delegacji ukraińskiej do ZPRE piszą artykuły o potężnej rosyjskiej lobby który może ukraść ZPRE dla Rosji i zmusić go do „zdrady Ukrainy”.

    Pamiętajmy również, że Martin Schulz ma de facto oskarżył Kijów do zakłócania Umów Mińsku i ukarał stronię ukraińskiej przez pozbawienie jej wizowego żądane wolnego reżimu. Pośród tego wszystkiego, ukraińskiej propagandy, że cały świat popiera Poroszenko wygląda bardzo przekonujące.

    Wczoraj spytałem, czy Trumpa wystawił by Ukrainę na sprzedaży – w całości lub w części. Dziś mogę przedstawić fińską wersję odpowiedź na to palące pytanie. Były fiński dowódca armii Ogólne Gustav Hagglund powiedział lokalnym mediom, że „podział Ukrainy na dwie części położy kres konfliktowi w kraju” i powiedział, że Trump będzie dążył do osiągnięcie porozumienia z Putinem o zakończenie konfliktu. Rok temu, wyobrażając sobie, że przedstawiciel armii europejskiej wyrazi taką pozycję w mediach było nie do pomyślenia, ale teraz to jest normalne.

    W rzeczywistości, nie jestem przekonany, że Trump będzie zdecyduje się na ten wariant, ale nie można tego wykluczyć. Najważniejszym punktem jest to, że nikt nie będzie prosić ukraińskich polityków o ich opinie na temat przyszłości ich kraju.

    Jest to największy strach Kijowa.

    Dnia pewnego pięknego dnia, władze w Kijowie obudzą się w kraju, który został po prostu podarowany Putinowi.

  4. Czesław z prowincji said

    #3 ; raczej ,zwrócony Rosji .

  5. Boryna said

    Kaczor i żydło niech pakują swoje manele: dobrą zmiane, damy radę,kolejki do lekarzy, kwotę wolną od podatku ( na Ukraine) in, duperele.

  6. Marcin said

    Walcman nie jest zaproszony na zaprzysiężenie Trumpa. Polacy pilnujcie swoich portfeli.

  7. Moher49 said

    45-milionowa Ukraina, prędzej czy później będzie podzielona pomiędzy sąsiadów. Tam mieszka tylko ~9 mln Ukraińców, reszta to ludy sąsiednie. Polska już dawno mogła odzyskać zachodnią część ze Lwowem i Stanisławowem. Niestety polskie rządy nie wiadomo komu służą.

  8. SHREK said

    Wykasuja ?

Sorry, the comment form is closed at this time.