Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

List apostolski Misericordia et misera i spowiedź u kapłanów Bractwa

Posted by Marucha w dniu 2016-11-21 (poniedziałek)

Dzisiaj, tj. w poniedziałek 21 listopada ogłoszono podpisany już wcześniej list apostolski papieża Franciszka Misericoria et Misera na zakończenie Jubileuszu Miłosierdzia. W paragrafie 12 znalazł się m.in. następujący fragment:

W Roku Jubileuszu zgodziłem się, aby wierni z różnych powodów uczęszczający do kościołów, w których odprawiają kapłani Bractwa Świętego Piusa X, mogli ważnie i zgodnie z prawem otrzymać sakramentalne odpuszczenie grzechów (por. List, na mocy którego udziela się odpustu z okazji Jubileuszu Miłosierdzia, 1 września 2015).

Dla duszpasterskiego dobra tych wiernych i ufając w dobrą wolę ich kapłanów, aby można było odzyskać, z Bożą pomocą, pełną jedność w Kościele katolickim, mocą mojej własnej decyzji postanawiam przedłużyć tę możliwość poza okres jubileuszowy, aż do wydania nowych postanowień w tej sprawie, aby nikomu nigdy nie zabrakło sakramentalnego znaku pojednania poprzez przebaczenie Kościoła.

Przypomnijmy przy tej okazji, że Bractwo Św. Piusa X głosiło i głosi – opierając się na kan. 144 Kodeksu prawa kanonicznego z 1983 r. – że rozgrzeszenia udzielane przez jego kapłanów zawsze były ważne i godziwe. Ogłoszony dzisiaj list apostolski, podobnie jak ten sprzed roku, nie tworzy więc nowej zasady, ale jedynie potwierdza stan faktyczny.

Można powtórzyć zdanie z komunikatu Domu Generalnego FSSPX w sprawie listu papieża Franciszka o nadchodzącym Roku Świętym:

(…) papież Franciszek pragnie, aby wszyscy wierni chcący się wyspowiadać wobec kapłanów Bractwa Św. Piusa X mogli to uczynić bez rozterek.

(Czytelnik zainteresowany bliżej tą sprawą może, z braku tłumaczenia, przeczytać dwa artykuły w języku angielskim: studium kanoniczne x. Ramona Anglesa FSSPX Validity of confessions & marriages in the SSPX’s chapels oraz Krzysztofa Jacksona Are the SSPX Confessions Valid?)

Źródło
Lettera Apostolica Misericordia et misera (20 novembre 2016) (tekst w jęz. polskim)

http://news.fsspx.pl/

Odpowiedzi: 15 to “List apostolski Misericordia et misera i spowiedź u kapłanów Bractwa”

  1. revers said

    Jak to sie ma do skresleniem, lub zawieszeniem przez papieza 5 przykazania w stosunku do nienarodzonych, ofiar aborcji.

    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/papiez-upowaznia-do-rozgrzeszania-aborcji-komentarz-watykanu/6s9shb1

  2. Piszę więc jestem said

    Czyli grzech podlega takim samym prawom jak . . .

    trzcina na wietrze! – EX KATEDRA bolej trzcino i wietrze . . .

  3. VA said

    Franek wydajac takie oswiadczenie „… zgodziłem się, aby wierni … uczęszczający do kościołów, w których odprawiają kapłani Bractwa Świętego Piusa X,mogli ważnie i zgodnie z prawem otrzymać sakramentalne odpuszczenie grzechów ” chce podkreslic ze Sekta Vaticanum II ma prawo do odpuszczania grzechow. A Bractwa Świętego Piusa X takiego prawa nie mialo az do 21 listopada kiedy Franek wpadl na pomysl aby im takie prawo dac. Czyli co ? Franek sugeruje ze spowiedz byla niewazna? Nie bylo odpuszczenia grzechow? Bractwa Świętego Piusa X robi to samo co rzymski kosciol katolicki robil od wiekow, az do czasow Soboru Watykanskiego II.
    Jakis mason albo sodomita musial Frankowi doradzic.

  4. outsiderR said

    „… zgodziłem się, aby wierni …

    No właśnie… cóż za łaskawca z tego „biskupa Rzymu”?🙂

  5. Listwa said

    @ 3 VA

    Nie. Była ważna. Jedynym teoretycznie mankamentem jest działalność Bractwa bez uregulowania kanonicznego.
    Franciszek swą decyzją w zakresie spowiedzi najpierw przywrócił, a teraz utrzymał do momentu odwołania, uregulowanie kanoniczne w zakresie spowiedzi.

    Obecnie każdy kto spowiada się w Bractwie dostępuje sakramentu spowiedzi pod każdym względem zgodnie, czyli też w świetle prawa kanonicznego, czego brakowało. Czyli w świetle postanowienia Franciszka , całe soborowie, każdy duchowny soborowy, także ci którzy zniechęcają do Bractwa i krzywo na niego patrzą, musi uznać, że udanie się i spowiedź w Bractwie jest na równi ważności i legalności z ich spowiedziami. Nie mają prawa zakazywać i negować z żadnego powodu, a mają obowiązek w pełni równość i legalność uznać, nie tylko w zakresie prawa, a w całości.

    Teoretyczny mankament, a nie fatyczny bierze się stąd, że to soborowi duchowni sami narobili bałaganu, a uregulowanie kanoniczne stosują nieuczciwie jako straszak i narzędzie nacisku. Na nich spada odpowiedzialność.

    Sekta watykański jest określeniem wprowadzającym w błąd. To są duchowni Kościoła katolickiego, którzy notorycznie tkwią w błędzie i brną w błąd i do błędu prowadzą tych, którzy im ufają. Wielu z nich będąc nadal duchownymi Kościoła katolickiego, swą postawą w zakresie moralności lub doktryny, postawili się poza Kościołem z uwagi na własne błędy doktrynalne i herezje, bądź z racji na stan grzechu ciężkiego stoją poza prawem do zbawienia. Ale z chwilą przyjęcia soborowia lub świadomego w nim trwania nie przestają być duchownymi Kościoła Katolickiego. I jeśli trafią do piekła jako potępieńcy , będą tam jako kapłani Kościoła katolickiego. Czyli będą cierpieli znacznie więcej i powiedzą im mogłeś nie przysięgać, to był twój wybór, ale jak przysięgałeś to teraz ponoś skutki zdrady przez wieki.

    Sytuacja Judasza jest podobna. Z tym , że o nim, Pan Jezus powiedział zdanie szczególne, Lepiej byłoby dla niego, żeby się ten człowiek nigdy się nie narodził. Judasz miał w Kościele rangę apostoła, którego następcami są dzisiejsi biskupi. Ale upadł, zdradził, wprawdzie się opamiętał i rzucił zydom srebrniki , ale do Pana Boga nie powrócił, nie zwrócił się do Chrystusa o przebaczenie i zbawienie i skończył na gałęzi jako wisielec. Wielu duchownych soborowych jest na tej ścieżce. Ale to nie zamazuje ich stanu kapłaństwa katolickiego i nie czyni ich sekciarzami.A tym bardziej ich postawa nie przekształca Kościoła w sektę i nie ściera go z powierzchni ziemi. Oni nawet jeśli są na zgubnej i haniebnej ścieżce, to są w stanie udzielić ważnych sakramentów, w tym wyspowiadać przed śmiercią i tym samym obdarować zbawieniem.

    Oczywiście spowiedzi w Bractwie i całej części Kościoła Tradycyjnego są niewspółmiernie lepsze, gdyż w Tradycyjnej części jest zachowywana czystość i pełnia doktrynalna. Co sprawia, że tylko wtedy widzimy grzech lepiej i w pełni. A podstawą ważności i skuteczności pozbycia się grzechu i jego śmiertelnych następstw jest wyznanie grzechu. Jeśli soborowie czegoś za grzech nie uznaje, a czyn grzechem jest, to taka osoba pozostaje z grzechem i poniesie odpowiedzialność.

    Zatem na decyzję Franciszka należy spojrzeć z różnych płaszczyzn. Także z punku widzenia osób mających przeświadczenie, że soborowie jest autetyczną nauką katolicką, a od Bractwa i Tradycjonalizmu należy uciekać jak od sekt. Juz wiedzą , że tak nie jest i spowiedź w Bractwie jest w całym zakresie spowiedzią Kościoła katolickiego.

    Przypomnę jeszcze warunki ważnej spowiedzi:

    1. Rachunek sumienia, czyli przegląd życia i wychwycenie wszystkiego co grzech stanowi.
    2. Wyznanie grzechów, czyli wypowiedzenie przed kapłanem wszystkich grzechów popełnionych, a dotąd nie przebaczonych, w zaciszu sakramentu spowiedzi.
    3. Postanowienie poprawy, czyli zerwanie z popełnionymi grzechami, tak żeby ich więcej dobrowolnie nie popełnić.
    4. Zadośćuczynienie, czyli naprawienie i ewentualne usunięcie skutków grzechu w życiu doczesnym, poniesienie zapłaty za grzech, nawet jeśli jest to zapłata symboliczna, w stosunku do Pana Boga i ludzi.
    5. Żal za grzechy, czyli dogłębne uznanie swego błędu, a wraz z Rachunkiem sumienia zrozumienie błędu, przyjęcie postawy odcinającej się od błędu i wyrażenie także przed samym sobą ubolewania, bo czasami tylko to pozostaje jako zadośćuczynienie, wyrazenie tym szczerej prośby o przebaczenie. Które Pan Bóg wtedy chętnie udziela, czym odcinamy sie w pełni od zła i jego konsekwencji, a wkraczamy w świat całkowicie mu przeciwstawny.

    I co ważne, to nie jest teoria, przypuszczenia, wątpliwości, poszukiwanie, dialogowanie, nieosiągalny pułap. tego kazdy może doświadczyć osobiście. A zbliżające się Święta Bożego Narodzenia są dobrą okazją ku temu,

    .

  6. Listwa said

    @ 4 outsiderR

    Czy komuś się to podoba czy nie, czy ktoś to uznaje czy nie, Franciszek ma w swych rękach realną władzę nad Kościołem, często trzeba powiedzieć niestety, ale ma.

    Ta jego decyzja jest też istotna dla tych wszystkich, dla których Franciszek i frakcja soborowa jest jedynym punktem odniesienia i jedynym źródłem wiedzy i świadomości.
    Dla nich to jest bardzo doniosła decyzja. oby chcieli z tej szansy skorzystać. Franciszek jest kolejnym (3) papieżem soborowym , który mocą urzędu uznaje ważność tego wszystkiego czym jest Tradycja. Co nie znaczy, że czyni już Kościół takim jakim powinien on być. Po 50 latach soborowia tego nie powinno być. Plany były inne.

  7. revers said

    Z Pizza
    .https://www.youtube.com/watch?v=FQ784E2-28A

  8. outsiderR said

    ad 5
    „Nie. Była ważna. Jedynym teoretycznie mankamentem jest działalność Bractwa bez uregulowania kanonicznego.”

    Pozostawmy, proszę, teorie – teoretykom.
    Decyzja Papieża ( w tej materii) niesie z sobą więcej złego, niż dobrego.

    Skoro spowiedź zawsze była ważna – niepotrzebne są żadne „potwierdzenia” Papieża w tej materii.
    Wynikałoby z tego, że skoro ma prawo „dać zgodę” to ma prawo i „zabronić”.
    Ten sposób myślenia może przynieść więcej szkody, niż pożytku, powtarzam.
    Może, nie musi. Jeśli, z jakichś względów przyjdzie ochota, by zabronić…

    A z tezami, zawartymi w całym punkcie (5) oczywiście się zgadzam.
    Mając na uwadze powyższe moje zastrzeżenia.

    ad 6

    „Franciszek jest kolejnym (3) papieżem soborowym , który mocą urzędu uznaje ważność tego wszystkiego czym jest Tradycja. ”

    Oficjalnie uznaje, w praktyce… różnie bywa.
    Kościół opiera się wszak na:
    A) Tradycji
    B) Ewangelii (Piśmie Świętym) ?

    Nie może więc nie uznawać Tradycji. Przynajmniej oficjalnie.
    Wtedy też oficjalnie by przyznał, że neoKościół to już nie Kościół Rzymsko-Katolicki.
    A tak…

    Pozdrawiam

  9. Listwa said

    @ 8 outsiderR

    Kościół opiera się na woli i mocy Chrystusa. Nauka Kościoła jest zawarta w Depositum Fidei, która wraz z praktyką Kościoła jest niesiona i ukształtowana przez Tradycję i Pismo św. (Pismo św. zawiera w sobie cztery Ewangelie).

    Kościół zawsze uznaje Tradycję, duchowni soborowi nie. I o nich chodzi.Decyzja Franciszka o spowiedzi jest potwierdzeniem Tradycji, choć obecnie z winy soborowych duchownych Tradycja jest usunięta z ich życia i tych których im ufają. Oficjalnie była tez usunięta z Kościoła,ale powraca poprzez istnienie Bractwa oraz wszystkich grup Tradycjonalistycznych, ale tez poprzez indulty (one sa niedoskonałe i aplikowane w celu tak naprawdę powstrzymania pełnego powrotu Tradycji, ale robią to kosztem kompromisu, który skutkuje powrotem)

    Brak uregulowania jest zarzutem realnym i mającym swoje następstwa w percepcji wiernych soborowych, ale jest też teoretycznym , gdyż soborowie musiałoby wykazać swoja niezbitą rację, czego uczynić nie mogą. Stad zarzut braku uregulowania tylko wisi bez ostatecznego rozstrzygnięcia, czyniąc go teoretycznym.

    Decyzja Franciszka w sprawie spowiedzi jest bardzo dobra. Spowiedź była ważna , ale była pozbawiona uregulowania kanonicznego, teraz jest. Co implikuje tez wszystkich duchownych soborowych, oni też legalnie i zgodnie ze wszystkimi normami moga udac się do Bractwa do spowiedzi. Decyzja Franciszka wprowadziła jedynie unormowanie pod kątem prawa , a nie ważności.

    Jeśli obecny lub przyszły papież cofnie decyzję , sytuacja powróci do takiej jaka była przed decyzją. Żeby Tradycja przetrwała to trzeba o nią walczyć i zabiegać. papieże soborowi będą dążyc do jej zniszczenia.

    Teoretycy soborowia zakładali całkowite usunięcie Tradycji,a mamy sytuację że Tradycja zaczyna być uznawana przes duchowych soborowych. Oczywicie oni mają w planie wchłoniecie wszystkich ruchów Tradycjonalistycznyh lub ich zmarginalizowanie lub ośmieszenie. Od postawy ludu zależy co się uda, a nie do tego czy soborowy papież da zgodę lub nie da. .

  10. outsiderR said

    „Jeśli obecny lub przyszły papież cofnie decyzję , sytuacja powróci do takiej jaka była przed decyzją. ”

    TEORETYCZNIE – tak.🙂 W praktyce – nie.
    W praktyce – 99% wiernych będzie miało poważne wątpliwości, wręcz będą nieufni w stosunku do Bractwa. Znacznie bardziej, niż dzisiaj.
    Nie każdy ma taką wiedzę, jak Pan, Panie Listwa, by tak to sobie tłumaczyć.
    Może 1 %. Może…

    Przypomina mi to w pewnym sensie próby wyrwania zęba.
    Raz w jedną, raz w drugą stronę poruszyć. I jeszcze raz.. Aż wypadnie.

    Raz dać zgodę na coś, potem zgodę cofnąć. I jeszcze raz.
    Czy to jest Ewangeliczne? „tak – tak, nie – nie”?
    Mi to mącenie wody przypomina, no ale cóż…
    To tylko moje, subiektywne odczucie.

  11. Listwa said

    @ 10 outsiderR

    Bez obaw. Korzystny ruch. Od postawy ludu zależy co się uda w sprawie Tradycji, a nie do tego czy soborowy papież da zgodę lub nie da.

    Proszę zobaczyć co Sacerdos Hyacinthus napisał:

    „Globalne zarządzanie percepcją niejedno ma imię. Bezczelność destruktorów wiary katolickiej niejedno ma imię. Oto za naszych dni nachalnieje – bynajmniej nie nowy – nurt oskarżania o tendencje rozłamowe tych, którzy w totalnym pomieszaniu, jakie od kilkudziesięciu lat zafundowano Kościołowi, próbują dopominać się o dokładną wierność katolickiemu depozytowi wiary.
    Osowiałe umysły w ogóle nie rozumieją, o co chodzi”

    https://sacerdoshyacinthus.com/2016/11/22/dramat-w-toku/

    „Globalne zarządzanie percepcją” cicho siedzi na temat decyzji Franciszka. A czyż on nie jest ulubieńcem mediów?
    .

  12. ojojoj said

    Tak sobie mysle. Czy spowiedz bez zadoscuczynienia jest wazna?

    Jezeli za kradziez spowiednik zamiast zadoscuczynienia (oddania ukradzionej rzeczy) kaze dac na tace i wyklepac 3 zdrowaski to czy grzech jest odpuszczony? Czy zadoscuczynienie, o ile jest mozliwe, nie jest jednym z obowiazkowych elementow do spelnienia aby spowiedz byla wazna? Czy to nie zacheca do te tego aby dalej krasc? Jezeli tak, to sama logika daje nam odp. ze ogromna wiekszosc spowiedzi w dzisiejszym KK jest niewazna.

  13. Listwa said

    @ 12 ojojoj

    Czy spowiedz bez zadoscuczynienia jest wazna?
    – przy świadomym i dobrowolnym zaniedbaniu nie jest ważna, 5 warunków trzeba spełnić.

    Żadne zadośćuczynienie nie może być zachętą do kradzieży, gdyż niezależnie od jego rodzaju zawsze obowiązuje „nie kradnij”. W katolicyźmie obowiązuje norma moralna jako imperatyw, a nie kara. Zadośćuczynienie nie jest karą, jest próbą zrekompensowania szkód.

    Jezeli za kradziez spowiednik zamiast zadoscuczynienia (oddania ukradzionej rzeczy) kaze dac na tace i wyklepac 3 zdrowaski to czy grzech jest odpuszczony?

    – jest odpuszczony, naprawienie szkód jest moralnym obowiązkiem nawet jeśli spowiednik tego nie nałoży pokutą. Ale jeśli spowiednik zrobi nadużycie przy nieświadomośći spowiadającego się, odpowiedzialność spada na spowiednika, sakrament pozostaje ważny.

  14. ojojoj said

    Panie Listwa

    Z tego co widze to wlasnie brak kary rozzuchwala. Jezeli sie kradnie i zamiast bezposredniego zadoscuczynienia (oddanie kradziezy z nawiazka) jest klepanie modlitw, to niestety ale prawie kazdy by kradl – katolicy rowniez, co mozna zaobserwowac w tak katolickim kraju jak Polska. A wiec owoce do kitu. Wiec cos tu jest nie tak.

    Co do drugiego paragrafu – to czy taki czlowiek co kradnie, czuje sie w porzadku z tym ze ksiadz nie nakazal mu oddac tego co ukradl? Czy katolik powinien sie czuc dobrze myslac ze spelnil swoj obowiazek spowiedzi, a o reszte to niech sie martwi ksiadz? Czy to jest chrzescijanskie? Czy nie lepiej byloby poduczyc takiego ksiedza w konfesjonale (podczas spowiedzi) i zapytac dlaczego za pokute nie nakazal zadoscuczynic osobie poszkodowanej?

    Moze tutaj chodzi o slowo zadoscuczynienie. Dla mnie, zadoscuczynienie powinno byc zwiazane bezposrednio z poszkodowanym. Czy moze byc zwiazane tylko z Bogiem (pokuta jako modlitwy), ale bez poszkodowanego? Albo, z poszkodowanym za posrednictwem Boga (poszkodowany dostaje rekompensate od Boga przez modlitwy zloczyncy)? W takim razie skad poszkodowany ma wiedziec ze zloczynca zrekompensowal straty? Przypomina mi to wiare hindusow w reinkarnacje – jezeli jestem biedny, to znaczy ze cos zlego zrobilem w przeszylm zyciu. Tylko jak ten ktos ma ponownie nie popelnic tego samego bledu, kiedy nie wie za CO dostal ta kare.

    Wydaje mi sie, ze to wszystko jest znacznie prostsze i pokuta powinno byc zadoscuczynienie czy rekompensata za zlo – inaczej grzech nie powinien byc odpuszczony. Zloczynca i poszkodowany oboje wiedza wtedy czy zlo zostalo naprawione. Kto wie, nawet po tym moga zostac przyjaciolmi. Zreszta czesto tak sie przeciez dzieje. A tak, jest to co jest – grzesznik dalej popelnia te same grzechy mimo ze sie ciagle spowiada, a poszkodowany zyje w zlosci, a nawet nienawisci do zloczyncy jezeli wie kto nim jest.

  15. Listwa said

    @ 14 ojojoj

    Tak jest,że gdy nie ma kary nawet najlepsze prawo karne nie obowiązuje, ale w katolicyzmie jest inaczej.
    Kościół stawia sprawę, gdzie na firmamencie stoi wieczne istnienie, gdzie śmierć jest tylko bramą, a kradzież jest tylko jednym z wielu przestępstw.

    Zadośćuczynienie jest istotne w każdym przypadku grzechu . A przyjmuje tylko adekwatne formy w konkretnych przypadkach. Spowiedź w katolicyzmie jest możliwością i sposobnością do tego , aby pozbyc się ze swego życia zła, zawrócić z nieodpowiedniej drogi i wkroczyć na prawidłową.
    Przed każdym jest położony ogień i woda z poleceniem wybierz życie. Każdy nawet najwiekszy grzesznik i przestępca ma mozliwość skorzystania z daru sakramentalnej spowiedzi, jest tylko pytanie czy chce. Spowiedź, ani zadośćuczynienie to nie wymiar kary. To realna możliwość pozbycia sie zła i grzechu na rzecz osiagniecia tzw łaski uświęcającej , czyli przywrócenia stanu przyjaźni z Bogiem dającej możliwość zbawienia.

    Jesli ktoś twierdzi , że chce skorzystać z daru spowiedzi, a kradnie dalej bo go nikt nie złapał , a ksiądz nie nakazał zwrotu rzeczy zagrabionej, to tak naprawdę z daru spowiedzi nie skorzystał. Nie spełnia postawionych warunków, szczególnie 3 i 5. I wbrew swoim deklaracjom niczego nie zmienia.

    Taki ktoś powinien odpowiedziec sobie na pytanie, chce zerwac ze złem czy nie chce. Wymiar kary, czy zadośćuczynienie to rzecz wtórna. Decydująca jest wola odrzucenia zła i nie ze względu na kare bądź zadośćuczynienie, a ze względu na decyzję i dobrowolne pragnienie zerwania ze złem. By jako człowiek istniejący wiecznie mógł w szczęsciu i dostatku wszystkiego obcować z Bogiem swoim, lub utracić wszelkie dobro jakie tylko jest i trafić w szpony wiecznego udręczenia i szatana.

    Ksiadz powinien byc bardzo dobrze przygotowany do spowiadania i obeznany z życiem duchowym, nie o to chodzi , żeby go pouczać, to on powinien pouczyć i pilnować tego co jest katolickie. Jest oczywiście problem, gdy ksiądz taki nie jest. Warto udać się do innego, a najlepiej do księdza tradycjonalisty.

    Zadośćuczynienie powinno być inteligentne, np nie uda sie zwrócić rzeczy skradzionej osobie która zmarła. Nie uda sie zwórcić życia abortowanemu dziecku.

    Ale trzeba pamietać, że czyny ludzkie są „zapisywane”, czy były dobre czy złe i z nich będziemy rozliczani, więc spowiadającemu powinno zależeć, aby obok czynów złych było jak najwięcej dobrych, zwłaszcza usuwających skutki grzechów lub wynagradzających je. Każdy z nas będzie rozliczany ze swego życia, każda materialna rzecz i korzyść zdobyta grzechem nie będzie miała znaczenia dodatniego, będzie świadczyć przeciw grzesznikowi.

    Za nadużycia kapłana w trakcie spowiedzi odpowiada kapłan. Także odpowiada za grzechy odpuszczone, których odpuścić nie powinien.

    „Zloczynca i poszkodowany oboje wiedza wtedy czy zlo zostalo naprawione. Kto wie, nawet po tym moga zostac przyjaciolmi. Zreszta czesto tak sie przeciez dzieje”
    – o ile jest to możliwe to tak. .

    .

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s