Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Castro i Ukraińcy

Posted by Marucha w dniu 2016-11-28 (poniedziałek)

Nie, nie chodzi o kondolencje, jakie Petro Poroszenko przesłał narodowi kubańskiemu w związku ze śmiercią Comandante, tylko o komentarze w polskiej blogosferze w dwóch, pozornie całkowicie niezwiązanych ze sobą sprawach.

Kapitalizm jaki jest

Uszanowanie zmarłemu, poprzedzone rytualnym zaklinaniem swego braku poparcia dla komunizmu – złożyli w Polsce nawet niektórzy przedstawiciele prawej strony internetu.

Przy czym, jak np. kol. prof. Adam Wielomski – od razu zastrzegając, że tak w ogóle to Castro powinien był robić co innego, niż robił – a najlepiej „budować na Kubie klasę średnią”. Czyli to samo ahistoryczne i aekonomiczne zastrzeżenie, które w Polsce zgłasza się do gen. Jaruzelskiego, że wszystko super, tylko „czemu nie został polskim Pinochetem”.

Tymczasem pomysł „budowy klasy średniej” w realiach pobatistowskiej Kuby – nędzy, analfabetyzmu, braku elementarnej infrastruktury – brzmi nieco hecnie. To tak, jakby po DWS korwinowscy agitatorzy jeździli po polskich wsiach bez prądu i dróg namawiając chłopów do „brania spraw we własne ręce i zakładania własnych spółek”. [Przecież tak robiono! – admin]

W ogóle opowieści o „klasie średniej” – powinny już dawno zostać zweryfikowane przez 27 lat polskiej drogi do kapitalizmu (tak, wiem błędnej i skażonej wszechświatowym socjalizmem, bez którego to ho ho!).

Klasą średnią są dziś w istocie urzędnicy średniego i wyższego szczebla, kadra firm bądź państwowych, bądź funkcjonujących dzięki powiązaniom i/lub dotacjom oraz niewielka w skali społeczeństwa grupa pracowników korpo wraz z czołówką wolnych zawodów. Reszta, uważając się za białe kołnierzyki – stanowi tylko dół drabiny konsumenckiej, w przywoływanej tu klasycznej stratyfikacji pionowej – co najwyżej klasę niższą średnią.

A wszystko to i tak nie POMIMO, ale DZIĘKI przejściu uprzednio przez okres intensywnego awansu społeczno-zawodowego pokolenia rodziców w czasach PRL.

Dla społeczeństwa post-feudalnego, jak przedwojenna Polska czy przedcastrowska Kuba – taki etap był jedyną szansą na skrót cywilizacyjny. Tak to bowiem jest, że opowiada się o szczęśliwym kapitalizmie pełnym dochodowych rodzinnych przedsiębiorstw – a kończy się oligarchią, międzynarodowymi korporacjami i kapitalizmem partyjno-państwowym.

Tak, tak, pozorny kontr-argument jest tyleż oczywisty, co równie fałszywy. Słuchając opowieści, że to jeszcze nie jest ten kapitalizm, co powinien, ale kiedy już zaprowadzą ten prawdziwy, to normalnie…, no to…! jesteśmy w sytuacji tego PRL-owskiego dziadka, który słuchając opowieści agitatorów jak będzie w socjalizmie rozmarzał się, że też by chciał do takiej Hameryki pojechać – ale nie widział żadnego związku między tym, co ponoć miało być, a tym, co widział za oknem.

Kapitalizm jest taki, jest naprawdę, codziennie, w Polsce, w Unii Europejskiej, w USA, a nie jaki był (?) rzekomo w XIX wieku czy o jakim piszą w „NCz!”. Innego nie ma i zapewne nie będzie, kropka.

Z kolei teza o podobno oczywistej niższości i nieefektywności systemu planowania gospodarczego (jakby gdzieś naprawdę nie prowadzono w ogóle polityki ekonomicznej, która sama w sobie jest przecież rodzajem planowania) bierze w istocie pod uwagę tylko jedno kryterium: zaspokajanie bardzo szczególnych potrzeb konsumpcyjnych (osławiony brak bananów w sklepach).

W ten sposób nie tylko abstrahuje się np. nie tylko od punktu wyjścia danej gospodarki (polskiej, kubańskiej itd.), a ponadto popada się w kolejny anachronizm, przekładając dzisiejszą dostępność dóbr konsumpcyjnych, w rodzaju przemysłowo hodowanej żywności czy produkowanych w trzecim świecie tanich dóbr przemysłowych – na realia lat 70-tych czy 80-tych i tłumacząc, że wtedy nie było salami w plastrach (za Gierka zresztą było…) , taniej chińskiej elektroniki i kambodżańskich kolorowych bluzeczek.

I chociaż „prywatny” dyskutant może sobie stwierdzić, że ma makroekonomię w nosie, bo chce mieć to salami, smartfona i bluzeczkę – to jednak kształtować pod takim kątem gospodarki całego państwa i co za tym idzie także struktury społeczeństwa – po prostu się nie da, o ile jedno i drugie ma w ogóle przetrwać.

Zwłaszcza, że zagrożeniem dla ich istnienia jest jeszcze jeden, oficjalnie pomijany lub bagatelizowany czynnik.

Czynnik narodowy jaki jest i będzie

Trudno w to może uwierzyć, ale pojawiły się ostatnio głosy „eksperckie” biadolące, że „Francja i Niemcy wyprzedzą Polskę w wyścigu [sic!] po ukraińskich pracowników”. Tzn. po „młodych, przedsiębiorczych Ukraińców” absolutnie ponoć niezbędnych na polskim rynku pracy.

Już pomińmy omawianą już parę razy smutna konstatację, że „niezbędność” ta sprowadza się do uporu części potencjalnych pracodawców, by raczej do dowolnej niemal pracy ściągać sobie kogo bądź skąd bądź – byle tylko nie podnieść płacy dotychczas zatrudnianemu.

Mamy więc w Polsce do czynienia z sytuację, o której rzadko pisano w liberalnych podręcznikach ekonomii. To nie kapitał ucieka z Polski przed rzekomo niekorzystnymi warunkami prowadzenia tu działalności gospodarczej. Nie, przeciwnie. Kapitał wymienia sobie społeczeństwo na inne. Takie, z którego zrekrutuje sobie tańszych pracowników.

To polska odmiana pra-przyczyny „kryzysu imigranckiego” zachodniej Europy, stanowiącego po prostu objaw kolejnego stadium globalnego kapitalizmu. Po co przenosić fabrykę do Ghany, skoro można przenieść Ghanę do fabryki? Dalej, skoro podstawą wielu dochodowych interesów są usługi – to tym bardziej trzeba sprowadzić ich podwykonawców, klienta bowiem przemieścić jest nieco trudniej (choć ponieważ dany wykonawca w innej relacji staje się konsumentem – i z tym system daje sobie radę).

W istocie jednak i biadolący w Polsce, że nie będziemy dość atrakcyjni dla Ukraińców, i importerzy siły roboczej na Zachodzie padają poniekąd ofiarami tej samej, podwójnie błędnej analogii. Otóż wychodzą oni z założenia, że skoro „kapitał nie ma narodowości”, to nie ma jej też stanowiąca element jego tworzenia „praca”. Tymczasem to nieprawda – a czynnik narodowy, kulturowy, religijny, tożsamościowy liczy się i zdaje się, że liczyć się będzie nawet bardziej dla pracowników. Ponadto zaś – ma też znaczenie dla kapitału, co widać na bolesnym polskim przykładzie, tak bardzo dysonansującym z tym, co się wciąż Polakom opowiada.

Istotna różnica między polskim problemem z Ukraińcami, a zachodnim z pseudo-uchodźcami – polega jednak na tym, że tych drugich ściągnięto nie tyle nawet bagatelizując czynnik etniczno-kulturowy, co właśnie jako środek rozwiązania tego problemu. Innymi słowy – liczono, że wykorzenienie tylko ułatwi przybyszom włączenie się, a tym samym przyspieszenie budowy nowych społeczeństw, pozbawionych także miejscowych korzeni narodowych i cywilizacyjnych. Jak wyszło – widać zwłaszcza na przykładzie Francji.

Natomiast w Polsce, gdzie podrabia się rozwiązania zachodnie bez oglądania na ich faktyczne, podprogowe cele – naprawdę tzw elity wierzą, że irredenta ukraińska nie zaistnieje, że nie ma znaczenia, czy przybysze poczują się Polakami – bo przecież liczą się tylko jako prole i konsumenci. Oznacza to, że w swojej polityce imigracyjnej Zachód jest może szkodliwszy (bo jeszcze kilkanaście lat temu wydawało się, że opowieści o „kalifacie europejskim” są grubą przesadą, teraz zaś nie jest to już takie pewne) – ale jego naśladowcy w Polsce po prostu głupsi.

Mit, że w jakimś oderwanym od realiów geopolitycznych i faktycznego dziedzictwa ekonomicznego alternatywnym scenariuszu – Castro mógł zbudować na Kubie szczęśliwe społeczeństwo drobnych przedsiębiorców jest więc równie błędny i absurdalny, jak wiara, że miliony imigrantów bez żadnych innych konsekwencji po prostu uratują i utrwalą panujący w Polsce i Zachodniej Europie system społeczno-ekonomiczny.

Oba poglądy są wynikiem ignorowania faktów, następstwem ideologicznego zaślepienia – słowem nie powinny mieć miejsca w poważnej analizie czy historycznej (dla Kuby), czy prognostycznej (dla naszej części świata i nie tylko). A mimo to w polskim internecie znaleźć można przecież treści nawet jeszcze głupsze…

Konrad Rękas
Dziennikarz chełmskiej i lubelskiej prasy regionalnej. Publicysta portalu Konserwatyzm.pl, doradca rolniczych związków zawodowych – ZZR „Ojczyzna” i OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych. Wiceprezes Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych. Prezes Powiernictwa Kresowego.

http://prawica.net

Odpowiedzi: 17 to “Castro i Ukraińcy”

  1. Tomek said

    Porządny artykuł. Moim zdaniem autor jednak popełnia błąd twierdząc że import pseudo-uchodźców ma za zadanie spacyfikowanie żądań miejscowych pracowników w społeczeństwach Zachodu.

    Sądzę że tak nie jest. Elity anglosyjonistyczne, które sprowokowały tą wędrówkę ludów, chciały zdestabilizować Europę Zachodnią falą przybyszów, którzy NIGDY nie staną się niewolnikami w fabrykach, z różnych względów.

    Przykład choćby Francji (nie tylko) pokazuje że muzułmanie się nie wykorzenią i nie zleją się z miejscowymi. Bajkę o nowych pracownikach sprzedaje się ale to tylko propaganda. Celem sprowokowania wędrówki ludów było zniszczenie Europy.

  2. Tamtaki said

    Panie Tomku – a po co im zniszczenie Europy?

  3. Rokitnik said

    Ci co ich wysłali,( i wiekszości opłacili przejscie) nie mają skrópułów, bo własnie o rozwalenie starej Europy z korzeniami cywilizacji białego człowieka i chrześcijańskim dziedzictwem im chodzi.
    Rozwalaja zaś po to by ocalić ”istniejący stan rzeczy ” co było zaplanowane dużo wcześniej, niż większość gajowiczów podejrzewa ! Uciekinierzy / i terrorysci tak przy okazji / ryzykuja nawet życie – ale cóż się nie robi, by osiągnąc wymarzony wg nich domniemany RAJ ( socjalny) np. w Szwecji, Norwegii czy w Niemczech.

  4. błysk said

    Oczywiście ,że chodzi o rozwalenie Europy. Po co? Europa jest jednak siedzibą najwyższej ,łacińskiej cywilizacji i zniszczenie Europy , początek i koniec niszczenia świata. Dokonano już tu wiele ,a więc prawie zniszczono katolicyzm i założono Unię Europejską , twór masoński .Dziw ,że tego wszystkiego nie dostrzega Rękas.

  5. Maćko said

    Hmmmm… a po co zniszczyc Swiat? Kto na tym zarobi?

    Korporatokracja i Banksterzy pasorzytuja na nas, normalnych, pracowitych osobach. Jesli nas nie bedzie to nie bedezie zysku.
    ( hipoteza robocza )

    Inna hipoteza jest ekspansja Isalmu. Kalifaty sa kosztowne, wiec skadz musza byc finansowane. Pewne kraje arabskie posiadaja duze zasoby finansowe i moga, dla ekspansji Isalmu, inwestowac w eliminacje „bialych giaurów” i niewiernych.

    Przy udziale Israhella, który sie pozbywa potencjalnych zolnierzy ze swefo otoczenia.

    Dziwny jest ten Swiat!

  6. Maćko said

    https://ussus.wordpress.com/2013/06/12/zydowskie-pochodzenie-wahabitow/

    ( co prawda nick „Ussus” jest troche podejrzany… co to jest Ussus? Ktos wie? )

    …Raport opiera się głównie na „Pamiętnikach Hemphera”, które szczegółowo opisują jak brytyjski szpieg na Bliskim Wschodzie, w połowie XVIIIw., nawiązał kontakt a Abdulem Wahhabem, w celu utworzenia wywrotowej wersji islamu, niesławnej wahabistycznej sekty, która stała się kamieniem węgielnym reżimu Saudów. Ruch był czasowo zwalczany przez ottomańskie armie w połowie XIXw. Jednak z pomocą Brytyjczyków, wahabici i ich sponsorzy – Saudowie, powrócili do władzy i założyli własne państwo w 1932r. Od tamtego czasu, Saudowie ściśle współpracowali z Amerykanami, którym winni byli ogromne bogactwa ropy za sponsoring różnych islamskich fundamentalistycznych organizacji i innych tajnych operacji, szczególnie „dzihadu” w Afganistanie. Lecz Saudowie jednocześnie używali swego potężnego bogactwa do promowania niszczycielskiej wersji islamu w różnych częściach świata, co stanowiło jedną z największych kampanii propagandowych w historii świata…
    …Ponadto, iracki wywiad odkrył kilka zaskakujących twierdzeń, pochodzących z prac w języku arabskim, które nie zostały przetłumaczone na angielski. Raport podsumowuje, że zarówno Abdul Wahhab i jego sponsor ibn Saud, który założył dynastię Saudów, mieli żydowskie pochodzenie….

  7. VA said

    Z akt CIA: Jak szpiedzy USA pomgli ukraińskiemu żydowi faszyscie Stepanowi Banderze uniknac ścigania jako zbrodniarza wojennego z II wojny światowej:
    https://iwpchi.wordpress.com/2014/03/06/from-the-files-of-the-cia-how-us-spies-helped-ukrainian-fascist-stefan-bandera-to-escape-prosecution-as-wwii-war-criminal/

  8. NICK said

    Hmmmm… a po co zniszczyc Swiat? Kto na tym zarobi?

    Ty. Zarobisz.

  9. dookoła wojtek said

    Nie chodzi o zarobienie, tylko o zniszczenie czego nie mozna przejąć.

  10. Maćko said

    9. Dookola … Wojtku?

    A czego nie mozna przejac? Dookola … wszystko mozna przejac.

    Mam podejrzenie, ze glównymi zainteresowanymi sa albo islamisci albo syjonisci.

    Z historii pasorzydów wiemy, ze ich smietanka wladzy jest gotowa poswiecic zycie kazdego innego dla zysku wlasnego. W ksiazce Perfidy, autor, Zyd patriota, opisuje, jak pasorzydzi mordwowali zydów aby nie stracic cieplej posadki u brytyjczyków. Albo jak picie szampana z SSmanami odbywalo sie kosztem zycia setek Zydów wegierskich.

    Z historii islamu wiemy, ze zadna cena nie jest za wysoka za opanowanie swiata dla Mahometa i Allaha. Szczególnie jesli ta cene placa psy niewierne, czyli my.

    8. Nick – znowu pan sie zachlal i bredzi od rzeczy? ”

    Nick napisal: „Ty. Zarobisz.”
    1. Brudzia nie pilismy i malo prawdopodobne, ze wypijemy.
    2. Co ja zarobie? Wrecz przeciwnie.

  11. dookoła wojtek said

    Syjoniści rękami islamistów. Jeśli coś im się wymyka z rąk, wolą zniszczyć niż nie przejąć.

    Nic nie można przejąć, jeśli nie ma się do tego, powiedzmy w wielkim uproszczeniu, uprawnień.

    Czy syjoniści to wierzchołek piramidy? Nie wiem, panie Maćko. Ale nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało że niekoniecznie.

    Więcej nie wiemy niż wiemy, a im więcej wiemy, tym bardziej zdajemy sobie sprawę jak bardzo mało wiemy… Może oni też sa narzędziem.

    Od osiemnastu lat poluję na Perfidy. Jak na razie bez skutku.

  12. Maćko said

    11 Wojtek – podeslij adres na priva to Ci wysle z Amazona. Albo…jak masz Kundla albo czytnik Kundla w jakims bystrymfonie czy puterze? Da sie taki sciagnac za friko z amazona. Wysle ci mój plik kupiony i bedzie jeszcze dzisiaj. Pozdrówka.

    Za glupi ci syyonizdzi aby takie operacje planowac. Choc moga je wykorzystac krótkowzrocznie. Pozostaje pytanie cui bono?

    Niektóre szytowskie firmy duzo straca… ale inne zarobia. Na odbudowie Ludzkosc traci ale jednostki zarabiaja.

    Zaczalbym od pytania, dlaczego Makrelen tak chetnie sciaga uciekinierów do Niemiec. NA tym stanowisku wydaje sie niemozliwe aby nie zdawala sobie sprawy ze skutków dla Niemiec i Niemców. No chyba, ze nie jest Niemka….

  13. Maćko said

    http://netureikartaru.com/Files/perfidy.pdf
    INTRODUCTION TO THE NEW EDITION
    What has come to be known as the “Kastner Affair” was one of the most
    painful chapters in the history of the state of Israel. The American fascination
    with the recent O.J. Simpson trials pales in comparison to the degree to
    which the Israeli public and government were preoccupied with the progress
    of this nine-month trial in 1954–55. In the wake of the verdict of the trial,
    the Israeli government fell.
    For the conspiracy-minded, the Kastner Affair has everything. The trial
    results were appealed, but before the appeal could be heard, Kastner was murdered.
    Some blamed right-wing fanatics and others believed that Israeli intelligence
    had Kastner killed for fear of what he might reveal about contacts
    between the Nazis and the Israeli government during the time of the Holocaust.
    Despite the sensational nature of the Kastner Affair, it is little known
    today. It’s painful revelations, many feel, are best forgotten. A definitive
    history of the episode has yet to be written.1 Here are the basic facts:
    In a pamphlet published in August 1952, Malchiel Greenwald, an Israeli
    citizen who had come to Palestine from Hungary in 1938, accused Rudolf
    Kastner, at the time the press spokesman for the Ministry of Commerce and
    Industry in Israel, of testifying on behalf of SS Lieutenant General Kurt
    Becher and thus saving him from punishment for his war crimes. Greenwald
    further accused Kastner of collaborating with the Nazis and contributing to
    the death of over 400,000 Hungarian Jews during WWII when Kastner served
    as a major leader of the Jewish Agency Rescue Committee in Hungary.
    Kastner was an intimate of high Labor government officials, and the government
    had to decide whether to defend Kastner or fire him. In 1953,
    the Government of Israel brought charges against Malchiel Greenwald for
    slandering Rudolph Kastner. The trial lasted from January until the end of
    September, 1954. After deliberating another nine months, Judge Benjamin
    Halevi found Greenwald innocent, explicitly accusing Kastner of collaboration
    and aiding in the defense of Nazi General Kurt Becher:

  14. Blaszany Bębenek said

    @ 12. Maćko said …Zaczalbym od pytania, dlaczego Makrelen tak chetnie sciaga uciekinierów do Niemiec.

    Panie Macko! Wehrmacht miał doświadczenie w korzystaniu obcych, ale ideologicznie przyjaznych sobie wojsk: od francuskich do ukraińskich. Niemcy niezbyt chętnie walczyliby z Rosjanami, a przy wsparciu fanatyków islamskich nie wypadałoby im się uchylać. Kossecki wytłumaczyłby Panu to lepiej ode mnie. Pozdrawiam.

  15. Maciek said

    BB 14 – zniszczyc Niemców-Naród po to aby przegrac z Rosja? Nie wydaje mi sie prawdopodobna taka opcja. Raczej mysle o zalewie Kalifatu dla glorii Allaha i na pohybel bialym giaurom

  16. NICK said

    Jesteś nikim, maciczku. Jak dla mnie. Wespół z peruskopem et innni. Sztabowi.
    Ludziom Dobrej Woli, radzę: nie patrzcie na Ateistę, który jest „średnio- mądry”.
    I tylko dlatego, że jest zadaniowcem. Pchełką. Komarzycą.

    Weg.

  17. Tam Taki said

    Megaloman-ignorant na gazie się odezwał!
    Po co?
    Aby istnieć.

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s