Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Idźmy 7 października

Posted by Marucha w dniu 2016-11-28 (poniedziałek)

Apeluję, by 7 października 2017 roku (w rocznicę ogłoszenia niepodległości Polski przez Radę Regencyjną) pójść we wspólnym marszu przeciwko:

  1. Utrzymywaniu niesprawiedliwego i niewydolnego systemu ekonomicznego, który zmusił miliony Polaków do emigracji i który nie pozostawia wystarczających środków do życia wielu pozostałym.
  2. Planowanej destrukcji rolnictwa (poprzez TTiP, GMO, nieprzestrzeganie norm, zły system dopłat).
  3. Wyprzedaży pozostałych resztek majątku Narodowego, który nie należy do żadnego rządu, premiera, ani ministra.
  4. Edukacji przemienianej w demoralizację i indoktrynację.
  5. Dyktatowi politycznej poprawności, ograniczającej wolność słowa, będącej pretekstem do masowej inwigilacji, a także działającej na szkodę bezpieczeństwa państwa i jego obywateli.
  6. Przeciwnej interesom Polski służalczej polityce zagranicznej.
  7. Polityce umożliwiającej zagranicznym firmom unikanie płacenia podatków w Polsce.
  8. Kompletnej utraty wpływu Polski i Polaków nad działającymi w naszym kraju mediami i systemem bankowo-ubezpieczeniowym.
  9. Nastawianiu służb mundurowych przeciwko obywatelom.
  10. Dyskryminacji lokatorów, działkowiczów, biednych rodzin, polskich przedsiębiorców, rybaków i małych gospodarstw rolnych.
  11. Korupcji, nepotyzmowi, marnotrawstwu pieniędzy publicznych, a także bezkarności polityków, urzędników, komorników, policjantów i sędziów.
  12. Parciu do jakichkolwiek wojen, konfliktów bądź prowokacji względem innych państw przez każdy rząd tego kraju.

Jest to 12 punktów, wokół których zgromadzić mogą się różni ludzie i środowiska. 12 punktów buntu i niezgody. 12 punktów, których realizacji domagamy się w kolejną rocznicę odzyskania naszej niepodległości i o które upominać będziemy się w kolejnych latach, aż nasz bunt przerodzi się w siłę, która to wszystko zmieni.

Pragnę, by z każdym rokiem było nas na tym marszu coraz więcej, a te 12 punktów przyczyni się temu, by wszyscy wiedzieli PO CO tak właściwie maszerujemy.

Na dobry początek skupmy ten bunt przeciwko bezkarności komorników i ludzi wymiaru sprawiedliwości, w obronie lokatorów, działkowców, rybaków i rolników, a po tym pójdziemy dalej!

Robert Grünholz
https://rgrunholz.wordpress.com/

Odpowiedzi: 65 to “Idźmy 7 października”

  1. wieslaw said

    slawa!

  2. Wełna said

    Panie Robercie,

    na początek trzeba się skupić na bojkocie wszelkich programów tzw. informacyjnych w tv. Bez tego niczego się nie zmieni.
    Jedna migawka z „poranionym” dzieckiem narobi tyle zła, że tysiące niezależnych blogerów tego nie odkręci i durny naród będzie ględził o zbrodniach Rosjan w Syrii bez końca.

  3. RomanK said

    Tuptaniem..nic sie nie zalatwi.
    Tuptanie to doskonala metoda na puszczanie pary w gwizdek.
    Tuptanie to doskonala wymowka dla tuptusi, ktorzy tuptanie uwazaja za wielki akt heroizmu i poswiecenia!
    Rzadzaca Polska kamaryla chetnie wesprze Tuptusi, podesle orkiestry i autobusy…i chetnie zobaczy tuptusi na uroczystosciach intronizacyjnych!
    Jedynie czego sie boja to Zorganizowanej Wykluczonej Polski Exploatowanych_ jak bydlo- Polskich Gojow!
    Ten dwunastopunktowy Program MInimum, moze sluzyc skupieniu Polski wokol Szerokiego i Masowego Ruchu Polakow!
    Zamiast tuptania Organizacja i Zbiorka Funduszy..przygotwanie Polski do przejecia Urny!
    Wokol niego zwolac Pospolite Ruszenie Polakow! Wszystkie organizacje i assocjacje…w Wielkie Pospolite Ruszenie Wykutanych na wlasnej ziemi!

  4. Rokitnik said

    No jasneeeee ! Przykładem ruch ” solidarni 2010 ” – którzy wciąż tuptają z topniejacymi szeregami od roku załozenia.

  5. RomanK said

    Panie Robercie..radze skontaktowac sie z 9 letnia Asia- ktora potrafila zebrac 100tys zl dla ratowania mamy…..
    Ona jest lepsza od wszystkich narodowych kanap i pseudo dzialaczy!
    Takie dzieci zabezpiecza srodki na porawe losu takich, jak oni Polakom- lepszej przyszlosci!Ludzie takie dzieci to Dar Bozy!!!!
    TO prawdziwa elita i niebywaly talent…pomozcie temu dziecku!!!!

  6. EyWey said

    powal stopami, pospaceruj, a na drugi dzień, do roboty, na pożyczki, `pierdelniczki`, Pana swego `Jooda jeb.ego`, zakupuj, _sąsiad_ `może` mieć lepsze !

    masz problem, włącz skrzynkę `joodo wizyjna`, ona ci powie wszystko, rozwiąże twoje problemy i powie w detalach, co robić, jak myśleć, by Pana swego zadowolić !

    Szkoła powszechna i Autorytety załatwią resztę twoich wątpliwości i oducza skutecznie samookreślenia !

    Tak się trzyma `większość ` przez `niewidzialna`, staro plemienną mniejszość. eywey

    Chcecie zmian, na to trzeba Organizacji, Lidera, Kasy, Broni i Samostanowienia w porozumieniu z silami wyższymi !

    [ larum wołali na opamiętanie, II SW. zdecydowała jednak o wygranej Globalizmu, III ma przypieczętować i wprowadzić kult powszechny szatana i na to wygląda, ze już za późno na cokolwiek ?!, nawet Watykan śpiewa o Lucku, pozostaje opatrzność i apokalipsa ! ]

    Niemniej `blagierie` [ może nie wszystkie ] są namiastka tuptusiów, starsi wiedza co robią i piekło nam brukują.

    .https://1.bp.blogspot.com/-uclQulALdz8/VtK8HtbEE9I/AAAAAAADJxg/9sLSiBMuVGQ/s1600/IMG_20160228_100456.jpg

    .lhttp://bi.gazeta.pl/im/17/e7/10/z17723415Q,Zombie-Walk-w-Warszawie.jpg

    nadają już otwartym tekstem, tylko ociężały na umyśle lub nawiedzony przez demony nie widzi tego wszystkiego. To tacy co myślą , все в порядке, szlus i blus i bonanza. eywey

  7. AlexSailor said

    „1. Utrzymywaniu niesprawiedliwego i niewydolnego systemu ekonomicznego, który zmusił miliony Polaków do emigracji i który nie pozostawia wystarczających środków do życia wielu pozostałym.”

    Taa.
    Właśnie obecna władza to robi.
    System niesprawiedliwy i niewydolny zastępowany jest łupieżczym i zabójczym.
    Diabeł tkwi w szczegółach.
    Po wielu latach przemyśleń, mogę z całą stanowczością stwierdzić, że jedyną pozytywną zmianą jest likwidacja wszelkich podatków od osób fizycznych będących poddanymi polskimi (obywatelstwo), także firm osób fizycznych, wprowadzenie zakazu deficytu budżetowego, a także kary głównej dla tych co by przekroczyli deficyt lub usiłowali opodatkować osoby fizyczne.
    To bardzo ogólnie co do zasady – tylko zmiany w tym kierunku będą dobre.

    „2. Planowanej destrukcji rolnictwa (poprzez TTiP, GMO, nieprzestrzeganie norm, zły system dopłat).”

    Kolejny ogólnik nie mówiący w zasadzie nic, a TTiP, umowa z Kanadą, GMO, rozpuszczą się w wielości postulatów.
    Pierwszym i najważniejszym postulatem jest DOPUSZCZENIE DO POLSKIEGO RYNKU ŻYWNOŚCI polskich rolników, przez zniesienie jakichkolwiek ograniczeń w tym kierunku oraz ograniczeń sanitarnych w zależności od wielkości ryzyka.
    Np. dostęp do rynku rolników – osób fizycznych, obywateli polskich, sprzedających nieprzetworzone i przetworzone produkty z przeważającym wkładem własnych plonów wystarczających do zaopatrzenia 100 osób dziennie powinien być niczym nie ograniczony.
    To jest żadnych pozwoleń sanitarnych, żadnej ewidencji przymusowej, żadnych podatków, kontrole sanitarne na koszt państwa, wyniki kontroli jawne i publikowane, żadnych kar.
    Taki system jest możliwy jedynie po likwidacji opodatkowania osób fizycznych.

    GMO musi zostać zakazane, a import produktów rolnych możliwy tylko dla takich, których nie wytwarza się w Polsce oraz w ramach wzajemnej wymiany w skali nie przekraczającej 10% całkowitej produkcji w Polsce.

    Podobne uwagi mam do pozostałych punktów, które są tak sformułowane, że każdy znajdzie dla siebie coś miłego.

  8. dookoła wojtek said

    Dobry, poczciwy panie Robercie.

    Ja tez kiedyś byłem młody (chyba) i pełen idei, jak powinno być, kontra jak jest i co moim ówczesnym zdaniem trzeba było robić, żeby było tak jak trzeba.
    Bardzo, ale to bardzo wcześnie życie zrobiło ze mnie złośliwego cynika i to trwało prawie do czasów listy dyskusyjnej pod tytułem Ciemnogród.

    Do rzeczy. Chodzenie i demonstrowanie to po prostu wystawianie się na kontrakcje. Jak zresztą sama nazwa wskazuje – demonstracja – pokazywanie. A oni nie mają skrupułów, za to mają Prawo i Siłę.
    Nawet małą Asię, a raczej jej mamę zniszczyli, niwecząc całkowicie efekty szlachetnej akcji dziewczynki.

    Takoż, oni pokazali, że każda próba pomocy Asi, a także samym sobie, skończy się podobnie, a mianowicie konfiskatą zebranych środków.

    Nie chodzi nawet o to, żeby Oni się wzbogacili kosztem ludzi. Chodzi o to, aby ludzie byli jak najubożsi i całkowicie bezradni, zdani na łąskę, a częściej niełaskę władz rozmaitego autoramentu.

    Myśli Pan, że demonstracje, nawet stłumione bezwzględnie, wywołają jakąś falę współczucia czy solidarności ze strony tak zwanego wielkiego świata? Tu jest Polska, i Polacy, tu jest naród, który pełni rolę chłopca do bicia. Będzie szyderczy śmiech ogłupionej tłuszczy, a nie żadne międzynarodowe poparcie.

    Jedyne, co możemy zrobić to propagować wiedzę, abyśmy nie zostali rozdeptani jak bezrozumne karaluchy, ale zginęli mając pojęcie, co się dzieje dookoła.

  9. cedric said

    W ramach odzyskiwania niepodległości doprowadźmy do możliwości uprawy konopii przemysłowych

    http://shoovar44.neon24.pl/post/70813,uklad-endo-kanabinoidowy-cz-1
    http://shoovar44.neon24.pl/post/71228,uklad-endo-kanabinoidowy-cz-2
    http://shoovar44.neon24.pl/post/71422,uklad-endo-kanabinoidowy-cz-3
    http://shoovar44.neon24.pl/post/71485,uklad-endo-kanabinoidowy-cz-4
    http://shoovar44.neon24.pl/post/71835,uklad-endo-kanabinoidowy-cz-5
    http://shoovar44.neon24.pl/post/74001,uklad-endo-kanabinoidowy-cz-6
    http://shoovar44.neon24.pl/post/69640,kanabinoidy-lekiem-na-raka
    http://shoovar44.neon24.pl/post/69391,konopia-vs-soja
    http://shoovar44.neon24.pl/

    https://bladymamut.wordpress.com/2012/09/28/o-konopnych-nasionach-slow-kilka/

    https://bladymamut.wordpress.com/2012/06/13/cannabis-sativa-l-pozyteczna-konopia/

    Są DWIE rośliny – KONOPIE.

    Konopie siewne (Cannabis sativa) inaczej konopie przemysłowe.

    Konopie indyjskie (Cannabis sativa subsp. indica (Lam.)
    1976 – podgatunek indyjski dawniej bywał wyodrębniany jako osobny gatunek – Konopie Indyjskie (C. indica Lam.) Występuje w Indiach, Iranie i Afganistanie.

    Dzisiaj – prawdopodobnie by narobić w głowach panujacych większego zamętu uczeni wymyślili na zamówienie chemików, że to jeden gatunek, i to co należne marihuanowym konopiom indyjskim, dostało się przede wszystkim niewinnym i bardzo pożytecznym konopiom siewnym.

    W Indiach, Iranie i Afganistanie mogą sobie zakazywać i nic z tego nie wynika.

    W krajach które zakazały upraw Konopi siewnej – przemysłowej – zrujnowano kawał pięknej tradycji i produkcji doskonałego rolniczego surowca w imię miłości do przemysłu chemicznego.

    Ciekawostka.
    Konopie to roślina dwupłciowa. Są chłopcy. I są dziewczęta. Może to dlatego w niektórych krajach zabroniono uprawy? Innego, rozsądniejszego z ekonomicznego punktu widzenia, wytłumaczenie tego faktu – Nie widać.

    W czasach kiedy w Polsce hodowano jeszcze legalnie konopie (nie tak to dawno było) latem chłopcy i dziewczęta na wieczorne randki, czy ogniska, szczególnie nad wodą, najchętniej umawiali się na skraju pola konopi. Zero komarów. Zero mrówek.

    Dość żartów.

    Przechodzimy do konkretów.

    Zacznę od ciekawostek.

    Najdawniejsze chińskie wykopaliska archeologiczne wskazują , że konopie były używane w już 8500 lat temu (odkryto między innymi liny konopne, powrozy, sznurki, tkaniny z włókna konopnego).

    Konopie odkryto w Azji. Były już znane kilka tysięcy lat przed naszą erą. Dawniej używano ich w celach leczniczych i obrzędowych.

    W przemyśle na szeroką skalę stosowano konopie jeszcze w pierwszej połowie XX wieku.

    Konopie zostały niesłusznie zdemonizowane i zakazane pod wpływem szeroko zakrojonej propagandy.

    Najbardziej pożyteczną odmianą są konopie przemysłowe (Cannabis sativa). Różnią się od konopi indyjskich zawartością substancji psychoaktywnych THC (poniżej 1%), zastosowaniem i wielkością. Mogą osiągnąć nawet ponad 5 metrów wysokości i w zależności od odmiany i warunków rosną około 6 miesięcy. Można je uprawiać praktycznie w każdym klimacie poza kołem podbiegunowym.

    Konopie przemysłowe są roślinami łatwymi w uprawie. Rosną nawet na mało urodzajnej glebie i są odporne na działanie niekorzystnych warunków. Znoszą okresy suszy, jak i krótkotrwałe zalania wodą. Ze względu na swój szybki wzrost nie mają konkurencji wśród chwastów. Natomiast specyficzny zapach odstrasza szkodniki.

    Do uprawy konopi przemysłowych nie są potrzebne żadne herbicydy, ani pestycydy. Sztuczne nawozy są również zbędne, gdyż wystarczają im składniki zawarte w glebie.

    Jeżeli nie potrzebna chemia – to po co te chwasty hodować – zapytali chemicy!!!

    Zbyteczne jest także dodatkowe nawadnianie, ponieważ deszcze z opadów w zupełności zaspokajają pragnienie konopi. W praktyce można je uprawiać z dobrymi rezultatami w każdym miejscu, gdzie nie ma arktycznego lodu, ani piasku pustynnego.

    Rośliny te mają niezwykle dobroczynny wpływ na glebę. Ich mocny system korzeniowy doskonale ją spulchnia i wiąże. Dzięki temu mogą być sadzone na wałach przeciwpowodziowych wzmacniając je. Ponadto w korzeniach pozostałych po ścięciu znajduje się dużo składników odżywczych, co korzystnie wpływa na żyzność gleby. Dlatego są doskonałym przedplonem dla wielu zbóż i roślin uprawnych.

    Konopie mają bardzo cenną właściwość, dzięki której wyciągają metale ciężkie i toksyczne substancje z gruntu. To sprawia, że idealnie nadają się do oczyszczania skażonych terenów. Pochłaniają również bardzo dużo CO2 podczas wzrostu poprawiając jakość powietrza. Te wszystkie korzyści sprawiają, że konopie przemysłowe są jednymi z najbardziej ekologicznych i użytecznych roślin na świecie.

    Jednak wciąż ich uprawa jest niewielka, a w wielu krajach zakazana lub utrudniona przez restrykcyjne prawo.

    Słowo Bangladesz w wolnym tłumaczeniu oznacza „kraj ludzi konopi”. W latach 60-tych Bangladesz podpisał z USA pakt antynarkotykowy zgadzając się na zaprzestanie uprawy naturalnej tam konopi. Pozbawienie gleby odpornej i trwałej rośliny stało się przyczyną wypłukania milionów ton uprawnej gleby do morza i niepowstrzymanych powodzi.

    Ciekawostki z konopnego świata.
    Czytaj do końca!
    Warto!

    George Washington i Thomas Jefferson uprawiali konopie.

    Ben Franklin posiadał wytwórnię papieru konopnego.

    Jefferson spisał pierwszy szkic deklaracji niepodległości na papierze z konopi.

    Henry Ford eksperymentował z konopiami przy wyrobie karoserii do swoich samochodów. Chciał wprowadzić samochody z konopi napędzane biopaliwem konopnym na skalę światową.

    Rudolph Diesel zaprojektował swój silnik, aby mógł jeździć na oleju z konopi.

    Ponad 30 przemysłowo rozwiniętych państw rozróżnia konopie od marihuany. Międzynarodowe porozumienia dotyczące marihuany robią wyjątki dla konopi przemysłowych.

    Konopie powinny wyprzeć bawełnę, która jest uprawiana z ogromnymi ilościami chemikaliów szkodliwych dla człowieka i środowiska.

    Statystyki pokazują, że 50% pestycydów używanych na całym świecie jest rozpylanych na bawełnę.

    Od piątego stulecia p.n.e. do końca XIX wieku 90% żagle wszystkich statków były wykonane z konopi.

    Materiał z konopi bardzo dobrze nadaje się do izolacji krokwi dachowych oraz ścianek działowych. Właściwości izolacji z konopi pozytywnie wpływają na mikroklimat w mieszkaniu dzięki regulacji wilgotności powietrza.

    Uniwersalność konopi polega na tym, że przynoszą one korzyści nie tylko na skalę przemysłową. Nawet zwykli rolnicy mogą wytwarzać różne produkty na własną rękę.

    Plastik konopny kosztuje o połowę mniej niż polipropylen, a ponadto ulega biodegradacji. Rozkłada się w czasie krótszym niż 12 miesięcy.

    Konopie były głównym surowcem do wyrobu farb i lakierów w USA przed r.1937, kiedy to zakazano uprawy konopi przemysłowych nie odróżniając ich od marihuany. Prohibicję wspierały wtedy firmy petrochemiczne zainteresowane wyparciem z rynku naturalnych produktów.

    Biopaliwo samochodowe z konopi nie wydziela siarki podczas spalania i nie powoduje wzrostu ilości CO2 w atmosferze.

    W Polsce po powodzi stulecia w 1997 r. Instytut Włókien Naturalnych zaproponował Ministerstwu Rolnictwa wykorzystanie swoich roślin do oczyszczania terenów skażonych. Podczas badań w okolicach Huty Miedzi w Głogowie odkryto, iż hektar konopi wchłania z ziemi aż 0,5 kg miedzi, 160 g ołowiu i sporo kadmu.

    Z konopi można zrobić ponad 25.000 produktów.

    Pierwsze spodnie marki Levis, jak i pierwsza flaga USA były zrobione z konopi.

    Prażone nasiona konopi są świetną przynętą dla ryb.

    Zastosowania konopi.
    Konopie są niezwykle użytecznymi roślinami w przemyśle. Jak wyliczono mają one kilka tysięcy (!) różnych zastosowań, dlatego powiemy tylko o tych najważniejszych.

    PALIWO
    Konopie mogą być używane do produkcji ekologicznego oleju napędowego.
    Wytwarzają więcej biomasy, niż każdy inny gatunek rośliny. Konopie mają ogromny potencjał, by stać się pierwszorzędnym źródłem naturalnego paliwa etanolowego.

    BUDOWNICTWO
    Z konopi można zbudować ekologiczny i solidny dom. Budynek z konopi nie potrzebuje dodatkowego docieplenia, gdyż utrzymuje w środku stałą temperaturę. Jest szczelny akustycznie i bardzo wytrzymały. Ponadto użycie do budowli konopi wiąże bardzo dużo CO2 z atmosfery.

    Z włókien konopi robi się uszczelnienia hydrauliczne, beton zbrojony, tynk, izolacje, płyty paździerzowe, boazerię, sklejkę, materiały na pokrycie dachu i podłogi.

    FARBY I LAKIERY
    Przy użyciu konopi można wytworzyć nietoksyczne farby, lakiery i detergenty.
    W 1935 roku do ich produkcji wykorzystano 58.000 ton nasion konopi.

    PAPIER
    Produkcja papieru przy użyciu konopi jest zdecydowanie bardziej ekologiczna, niż konwencjonalne przetwarzanie drewna. Papier z konopi nie wymaga wybielania chlorem. Jest mocniejszy i bardziej długotrwały, niż papier z drewna. Dlatego używa się go do ważnych dokumentów bankowych i archiwów.

    1 ha konopi dostarcza cztery razy więcej celulozy, niż 1 ha lasu.
    Konopie rosną kilka miesięcy. Las minimum kilkanaście lat.

    Zwykły papier można przetworzyć 3 razy.
    Papier z konopi można przetworzyć 7 razy.

    TEKSTYLIA
    Włókna konopne są jednymi z najmocniejszych naturalnych włókien występujących w przyrodzie. Materiał z konopi ma niezwykłą wytrzymałość na ścieranie, wilgoć i niekorzystne warunki atmosferyczne. Z tego względu jest używany do produkcji lin w żegludze morskiej.

    Konopie stosuje się we włókiennictwie wytwarzając ekologiczną odzież. Deklasują one bawełnę praktycznie pod każdym względem. Dorównać mogą im jedynie ubrania z lnu, jednak konopie są wytrzymalsze. Ubrania z konopi mają właściwości antybakteryjne, antygrzybiczne, antystatyczne, antyalergiczne. Chronią doskonale przed działaniem promieni UV. Ponadto są w pełni organiczne i biodegradowalne.

    KOSMETYKI
    Olejem z konopi można zastąpić bazowy składnik większości kosmetyków, jakim jest pochodna ropy naftowej. Dzięki temu można stworzyć bezpieczne mydła dla dzieci i dorosłych, preparaty do golenia, masło do ciała oraz wiele innych produktów. Jest to doskonała naturalna alternatywa dla naszej skóry zawierająca kompleks kwasów omega-3, omega-6 i omega-9.

    CANNABIS Pharma-derm TO PIERWSZA FIRMA NA CZESKIM RYNKU
    WYKORZYSTUJĄCA JAKO BAZOWY SKŁADNIK KOSMETYKÓW
    OLEJ Z NASION KONOPI.

    Produkty Cannaderm do pielęgnacji ciała i włosów produkowane są w środowisku farmaceutycznym, zgodnie z obecnymi przepisami dotyczącymi produkcji certyfikowanych kosmetyków naturalnych i żywności ekologicznej.

    Bioaktywny olej konopny jest TŁOCZONY NA ZIMNO z nasion konopi siewnej CANNABIS SATIVA zawiera unikalną równowagę nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 i Omega 6, które, wraz z innymi bioaktywnymi składnikami, tj. witaminy, minerały, fitosterole, czy chlorofil, wpływa bardzo pozytywnie na funkcjonowanie ciała ludzkiego.

    Naukowe badania wykazały, że olej konopny uzyskiwany na zimno nie zawiera żadnych substancji psychoaktywnych, takich jak THC, białka lub innych substancji resztkowych, które mogą być potencjalnie drażniące dla skóry ludzkiej.

    100% czysty olej konopny może być stosowany bezpośrednio na skórę bez niekorzystnych skutków dermatologicznych.

    Olej z nasion konopi siewnej (Cannabis sativa) ma naturalne właściwości antybakteryjne, a stosowany bezpośrednio na skórę ma działanie terapeutyczne, antyzapalne, regenerujące i przeciwświądowe przy wielu chorobach skórnych: AZS, łuszczycy, trądziku, egzemach, owrzodzeniach, odleżynach i innych zapalnych dermatozach. Zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT), które są odpowiedzialne za wiele bardzo ważnych procesów w organizmie – budowę błon komórkowych, usuwanie toksyn z komórek, dostarczanie substancji odżywczych, wzmacnianie układu odpornościowego, zapobieganie zakażeniom, zmniejszanie stanów zapalnych, bólów i obrzęków mięśni i stawów.

    Głównymi składnikami oleju są kwas linolowy z grupy kwasów tłuszczowych omega 6 (50- 70%) i kwas linolenowy z grupy omega 3 (15 – 25 %) w bardzo korzystnej proporcji 3:1.

    Tłoczony na zimno olej z nasion konopnych ma doskonałe właściwości odżywcze, immunostymulujace, przeciwalergiczne, regeneracyjne, przeciwstarzeniowe, jak również emoliencyjne. Chlorofil, który powoduje zielone zabarwieie oleju działa przeciwzapalnie i łagodząco. Zmniejsza wytwarzanie prozapalnych mediatorów oraz przyśpiesza ziarninowanie i regenerację błon śluzowych oraz skóry.

    Konopie siewne użyte do produkcji oleju z nasion zawierają mniej niż 0,3% delta-9-tetrahydrokannabinolu (główna substancja odurzająca w konopiach) dlatego olej stosowany w kosmetykach Cannaderm nie posiada właściwości psychoaktywnych. Ze względu na bardzo niskie dawki THC w produktach do pielęgnacji ciała, jak i fakt iż transfer lipofilowego THC przez skórę do krwi jest powolny i nieskuteczny, nie stwierdzono żadnego zagrożenia dla zdrowia i toksyczności po użyciu kosmetyków zawierających olej z nasion konopi.

    http://www.naturalna-medycyna.com.pl/biuletyn/Biuletyn-61.html

    Polacem też stronę śp. Jana Pilarczyka

    http://www.zytostuletnie.pl/

  10. AlexSailor said

    @Dookoła Wojtek

    Docent Kossecki mówił to samo.
    Demonstracja to podkładanie się i zwykle klęska informacyjna, bo przeciwnik ma media i środki masowego ogłupienia.
    Wiedza jest bardzo ważna.
    I zdrowe myślenie.

  11. Marcin said

    Idźmy tylko po co? Ilu nas będzie? Do kogo to dotrze? Kto zechce wyjść? Ludzie wyjdą ale jeszcze nie teraz bo poziom skurwiania Polaka nie osiągnął jeszcze dna.

  12. dookoła wojtek said

    W interesującym pliku informacji o konopiach przemycono parę jawnych przekłamań. Na przykład: Paliwo z konopi nie wytwarza dwutlenku węgla. Wytwarza. Diesel projektował silni wysokoprężny do pracy na oleju z konopi. Na oleju arachidowym.

    Ciekawostka godna uwagi. Konopie to roślina dwupłciowa. Są chłopcy. I są dziewczęta. Tak samo w przypadku chmielu. Jako chmiel browarny używa się żeńskich kwiatostanów.

  13. Ciekawa inicjatywa. Oby skuteczna… https://tomekbieniek.wordpress.com/2016/11/26/marionetki-banksterow/

  14. cedric said

    @Dookoła Wojtek

    Pliku nie sprawdzałem , ani nie korygowałem ze względu na całość przekazu.
    ” Paliwo z konopi nie wytwarza dwutlenku węgla”. Może chodzi o skrót myslowy, że spalone paliwo pochodzi ze źródła odnawialnego i jest włączone z powrotem w fotosyntezę.

    Pozostałe niedoskonałości uznałem za mało istotne.

    Niemniej dziękuje za errate.

    —————-
    Może chodzi o to, że konopie podczas wzrostu pochłaniają tyle dwutlenku węgla z atmosfery, że nawet uwzględnienie jego emisji podczas pracy napędzanych benzyną maszyn używanych do ich zbiorów, produkcji i transportu tego nie równoważy, ani tym bardziej nie przeważa.
    Dlatego mówi się w ich przypadku o „ujemnej emisji CO2
    Admin

  15. Panie Romanie, ja o konieczności organizacji pisałem i na Gajówce wielokrotnie. O tworzeniu własnych platform medialnych, o zbieraniu pieniędzy, o działalności lokalnej i sile Polonii. Nie zapominam ani czyichś rad, ani tego co sam piszę. Demonstracja to jedynie pretekst do znalezienia chętnych ludzi z którymi można więcej… Niż tylko tuptać. Bo póki co ci, którzy nawet nie tuptają, nie mają sił ni ochoty na nic więcej, więc i ja z większymi apelami wychodzić do nich nie będę. Jeśli ktoś choć raz sobie potupta, to z doświadczenia wiem, że chce mu się coś więcej i to więcej można mu zaproponować.

  16. Czego potrzeba do ewentualnego zwycięstwa?

    1. Pieniędzy.

    By rozwijać organizację/partie/stowarzyszenie wystarczy szerokie grono sympatyków opłacające małe składki członkowskie. Inicjatywa Pana JO jest idealnym przykładem na to, że nawet portal internetowy może być miejscem, gdzie znajdziemy ludzi chętnych do opłacenia wspólnego działania. Ile zrobił Pan JO i sponsorzy działania, a ile może organizacja posiadająca kilkuset członków?

    Poza tym jest wiele możliwości zarobku np. sprzedaż gazet czy prowadzenie wspólnych kawiarni. Jest to właściwie rozwiązanie idealne, gdyż mamy wtedy miejsca na spotkania, piątkowe wykłady, sobotnie panele dyskusyjne, przypadkowi goście zostawiają u nas pieniądze, a na stołach znajdują nasze ulotki.

    2. Miejsc spotkań.

    Na początku wystarczają domy i mieszkania, a z czasem musi to być gęsta sieć lokali.

    Chodzi o to, by mieszkańcy Wrocławia, Krakowa czy Lublina mogli spotkać się w jednym miejscu i posłuchać wykładów gości, a przy okazji by mieli miejsce na punkty informacyjne, magazyny sprzętu i na noclegi dla działaczy z centrali.

    Sam z doświadczenia wiem, że to nie jest niemożliwe. Znajdywałem wiele osób chętnych do udostępniania mi niewykorzystywanych przez nich lokali i to nieodpłatnie, w imię wspólnego działania.

    Kawiarnie i restauracje naszych działaczy po raz kolejny mogą nam udostępniać przestrzeń.

    Wiąże się z tym coś ważnego, mianowicie odrodzenie idei spółdzielni i tworzenie miejsc dla spotkań przyszłej klasy średniej i elit.

    3. Zaplecza technicznego.

    Potrzeba nam własnych serwerów i stron internetowych, co jest tak naprawdę najmniejszym problemem. Mamy w Polsce wspaniałych informatyków, a środowiska kojarzone jako „prawicowe” są wręcz przystanią dla umysłów ścisłych.

    Potrzeba także możliwości druku własnych ulotek, plakatów i należałoby stawiać billboardy w ogrodach działaczy.

    4. Wyszkolonych kadr.

    Podstawą każdej organizacji jest stosowna ilość szeregowców i oficerów. Zacznijmy od tych pierwszych:

    Działacze lokalni są zazwyczaj niewyszkoleni i niedouczeni. Potrzeba nam zatem szkoły agitatorów – sieci prowadzonych przez organizację kursów realnych i internetowych, na których uczono by działaczy w jaki sposób należy rozmawiać z ludźmi, jak odpowiadać na najczęstsze zarzuty i pytania itp. Potrzeba tu też jasnego stanowiska organizacji, czyli zwyczajnej instrukcji, z której każdy działacz dowie się jakie jest stanowisko centrali i jak najskuteczniej można za daną rzeczą argumentować. Dalsza nauka retoryki trwałaby samoistnie dzięki panelom dyskusyjnym.

    Ważne jest też, by Ci działacze lokalni prowadzili biały wywiad i żeby wyciągali ciekawe dane statystyczne, a także personalne.

    Potrzeba nam zarówno danych, które można wykorzystywać na niekorzyść przeciwników, jak i informacji o każdej osobie, która sprzeciwia się sprawie. Potrzeba zatem szczegółowych list i opisu członków każdej antypolskiej organizacji.

    Ważne jest stworzenie „Bazy Danych Statystycznych”. Konkretnie: w tym kraju, danego roku, ten rząd podjął decyzję o wprowadzeniu takiego systemu emerytalnego, efekty są takie. Potem kolejny kraj i kolejny przykład. Dokładna i szczegółowa analiza, a na koniec wnioski. Co się sprawdza, co wszędzie działa dobrze, jakie postulaty są szkodliwe. Bez bicia piany, czyste liczby i fakty.

    5. Mediów.

    Zasada jest prosta: skoro nie ma przychylnych nam mediów, to tworzymy nasze własne.

    Niewielkie wydatki poniesiemy tworząc telewizję czy radio internetowe na wzór TV Republiki, bądź Kontestacji. Nic nie kosztuje także wydawanie internetowych periodyków, które z czasem mogą się także ukazywać w formach papierowych.

    Potrzeba także nowoczesnej walki o wyborców, więc nie obejdzie się bez aktywności na portalach społecznościowych.

    Poza tym trzeba skończyć z narzekaniem i pesymizmem. Mamy wiele gazet i periodyków, które pękają w szwach od komentarzy politycznych, a brakuje w nich konkretnych rad: jak założyć firmę, jak sobie radzić z barierami prawnymi, jak walczyć z urzędnikami, wywiadów z ludźmi, którzy dali sobie radę z systemem… Koniec z mediami negatywnymi, pełnymi jojczenia i marudzenia.

    6. Dobrze zorganizowanych i zabezpieczanych akcji.

    Podstawowa sprawa to ludzie, którzy przyjdą parę godzin wcześniej, zajmą planowane stanowiska, rozstawią sprzęt i zabezpieczą teren. Lokalne oddziały muszą wydzielać ekipy zabezpieczenia technicznego imprez np. do nagłośnienia, innych od transportu, a także grup inicjatywnych.

    Nie może być tak, że wystawia się garstkę osób (w tym ludzi starszych, kobiety i dzieci) na demonstrację, której w każdej chwili może zagrozić policja, bądź jakaś bojówka. Dlatego też tak niewiele kobiet chodzi na demonstracje i marsze, szczególnie z dziećmi.

    Jeśli ktoś pamięta starcia w 2010 przed Pałacem Prezydenckim to musiał dojść do wniosku, że w kulminacyjnym momencie zabrakło 30-50 młodzików w glanach, którzy nie pozwoliliby hołocie na obrzucanie farbą schorowanych emerytek.

    Potrzebna jest zawsze mała obstawa, która filmuje prowokatorów dobrymi kamerami i sztab lokalny do ich identyfikacji. Im trzeba składać także wizyty i to nie w celu siania agresji, wręcz przeciwnie. Powinniśmy dawać im do zrozumienia, że wiemy kim są, jak się nazywają, gdzie mieszkają i gdzie pracują.

    Odnośnie działań policji czy straży miejskiej – to samo. Filmować wszystko i wszystkich. Na większych demonstracjach iść na czele z osobami, które mają immunitety np. dyplomaci. Po czym najważniejsze: zaatakowanie ich mateczników. Odwiedziny u rodziców i dziadków. Wręczenie sąsiadom ulotek, by wiedzieli, że sąsiad zza ściany pałuje młodych patriotów. Chodzi o napiętnowanie każdego w jego własnym środowisku, tam gdzie czuje się najbezpieczniej.

    Chodzi też o grupę chłopców, którzy stanowiliby obstawę każdego wiecu i nie pozwalali do jego rozbicia przez nikogo. Nikt by nie zagłuszał lidera, gdyż wtedy chłopcy zabieraliby mu gwizdek, łamali paluszki i wytaczali z tłumu. Jeśli ktoś próbowałby polemiki, to chłopcy zaczynaliby gwizdać, hałasować, bądź podchodziliby do delikwenta, co powinno wystarczać (w zależności od szerokości ich barów).

    Cały czas popełniamy te same błędy:

    a) Dajemy się kierować na most i przechodzimy w miejscach, gdzie jest wiele bocznych uliczek i alejek.
    b) Nie ma zorganizowanego sztabu prasowego, który kręciłby i puszczał na żywo relacje z imprezy, wywiady z uczestnikami i który zdołałby szybko zmontować parę krótszych i dłuższych filmików z demonstracji.
    c) Co się wiąże z powyższym; brak ludzi, którzy staliby z kamerami na balkonach i w oknach klatek schodowych.
    d) Brak tajniaków w tłumie, którzy filmowaliby zajścia ukrytymi kamerami.
    e) Brak kontroli nad tłumem.

    7. Dobrego poinstruowania oddziałów lokalnych.

    Nie może być tak, że zniszczenie centrali kończy się zniszczeniem całej organizacji, jak obserwowaliśmy to nie raz.

    Lokalni działacze mają posiadać plany działania z centrali, lecz w razie problemów muszą realizować je samodzielnie. Muszą mieć zdolność do błyskawicznej koncentracji, a także do działań w pełni autonomicznych, niczym dobrze zorganizowane komórki wywiadowcze i terrorystyczne.

    Oddziały lokalne muszą ochraniać ludzi eksmitowanych z ich mieszkań, nagłaśniać afery korupcyjne, chronić miejscową przyrodę np. walcząc z zaśmiecaniem lasów i rzek, a także muszą proponować konkretne rozwiązania infrastrukturalne i rozwojowe dla wszystkich regionów.

    8. Młodzieżówki i think tanków.

    Pierwszych do „czarnej roboty” jak roznoszenie ulotek, a drugich do wsparcia naukowego – analiz, przykładów, statystyk…

    9. Prawdziwych liderów.

    Ludzi z nieskalaną przeszłością i z odpowiednimi charakterami. W retoryce i prezencji każdego można podszkolić.

    10. Długofalowej strategii.

    Jak wielokrotnie pisałem, Polacy żądają rewolucji oraz cudu tu i teraz. Nie nastawiają się na długoletnią pracę u podstaw i to jest efekt wszystkich naszych przegranych powstań, zrywów, a także organizacji, które od ponad dwudziestu lat tkwią na swoich kanapach i podgryzają się wzajemnie.

    Musimy być jednak przygotowani na to, co należy robić w perspektywie roku, dwóch lat, pięciu, dziesięciu i dwudziestu.

    Potrzeba nam własnych szkół, choćby i prowizorycznych. Zaczyna się od nauki domowej i spotkań rodzin z dziećmi danej organizacji. By nasze dzieci wychowywały się z rówieśnikami W NASZYM środowisku! Wrogowie mają swoje szkoły i uniwersytety, a nas spycha się na bok i nasze dzieci muszą wychowywać się wespół z patologią. To błąd. Należy umożliwić im normalny rozwój, konserwatywne wychowanie i edukację klasyczną. Muszą być przygotowywane na objęcie władzy w tym kraju. Muszą być przygotowane na działanie w KONSPIRACJI. Na zajmowanie stanowisk w radach miejskich, w związkach zawodowych, w zakładach pracy, w szkołach, w szpitalach i w wojsku. Muszą zacieśniać kontakty z rówieśnikami w tymże środowisku, a nie poza nim. Potrzeba nam wspólnych miejsc i rodzinnych imprez. Potrzeba nam przyszłej elity intelektualnej, starannie wychowanej i wyszkolonej przez nas, a nie przez profesorów-koczowników.

    Brak działań edukacyjnych i wychowawczych dla naszej młodzieży, a także brak zaangażowania w działania kulturalne to podstawowe błędy.

    Podobnie zresztą jak rozpamiętywanie historii, gdyż nic bardziej nie przeszkadza w naszym rozwoju i postrzeganiu rzeczywistości, jak niekończące się spory o Żołnierzy Wyklętych, Powstanie Warszawskie, rozbiory czy „rozliczanie komuny”.

    11. Konkretnego programu.

    Czyli faceta, który weźmie budżet Polski, policzy co do grosza ile mamy niepotrzebnych wydatków, marnotrawstwa i ile można oszczędzić na każdej reformie. Tak, by posiadać konkretne wyliczenia dla dziennikarskiej hieny, która powie, że program to populizm i że proponuje się jedynie zwiększanie wydatków. Potrafiłby to zrobić gimnazjalista, więc pora na dorosłych i doświadczonych.

    Musimy napisać wprost:

    Warszawa wydaje xxx na promocję lobby LGBT i gender.
    Kraków wydaje xxx na premie dla urzędników.
    ZUS wydaje xxx na flotę aut służbowych i szkolenia w Miami.
    NFZ wydaje xxx na ciasteczka i catering.
    Ministerstwo Kultury wydaje xxx na gazetki ukraińskie i teatrzyki żydowskie.
    Ministerstwo Sportu wydaje xxx na plakaty i logo, którego przez lukę prawną nie wykorzysta.

    Oszczędności: yyy. Według moich szacunków, bez zwalniania choćby jednego biurokraty i bez jakiejkolwiek reformy NFZ czy ZUS, a tylko przez ukrócenie zwykłego marnotrawstwa można oszczędzić dość, by załatać lukę w budżecie, czyli jakieś 40-50 miliardów.

    Byłbym zapomniał o najważniejszym:

    Ostatnie dwadzieścia lat rozmaite organizacje narodowe poświęciły działaniom, które przyniosły marne skutki. Wiem też, że przynajmniej połowa z nich (między innymi MW i ONR) poświęcały czas na rozpracowywanie zaprzyjaźnionych stowarzyszeń. Mniejsze organizacje musiały poświęcać niemalże połowę czasu na znajdywanie i wyrzucanie szpiegów z innych organizacji narodowych, które nie różniły się w niczym zasadniczym swoimi programami. MASĘ wysiłku poświęcono na szpiegowanie i podkopywanie kolegów, którzy walczą z naszymi wrogami. Dlatego też narodowcy nigdy nie zinfiltrowali Antify, ani żadnej tym podobnej organizacji. Po prostu byli zbyt zajęci sobą.

    Gdyby nie to, a także ogromne pijaństwo i nepotyzm, to można by przez te dwadzieścia lat osiągnąć coś więcej, niż parę marszy, demonstracji, obozów strzeleckich i ruch prowadzony przez ludzi, którzy nie zdobyli zaufania, ani szacunku pozostałych.

    Tak pisałem. Ku przypomnieniu.

  17. RomanK said

    Panie Robercie..niech pan propaguje sport..na kazdym podworku, placyku mozna zbic porosta tarcze z czterech starych palet…i trenowac rzut siekiera…. Siekiera tarnowska marki Romanik, ktora jest doskonala kopia siekiery „franca”…najskuteczniejszej broni w historii ludzkosci,
    http://www.ceneo.pl/8471365

  18. snag said

    RomanK @ 5 ,…

    Amen ! ,…

  19. Pozdrawiam. Niestety przepisy prawne będą bardziej rygorystyczne a zrozpaczeni rodzice,którzy chcą ratować konające, z bólu dziecko, krwiawiące, potrzebujące operacji,ratunku, będą uciekać z Polski,gdyż nie będą mieć prawa ..do korzystania z finansowania z podatków w EU zachodniej.Będą musieli się zameldować w Europie zachodniej, pracować oficjalnie aby uzyskać prawa….dla dziecka.
    Przykład .Operacja nowotworu, raka w jamie ustnej,kosztuje 50.000-75000 Euro.Trwa 3-4 godziny.Pomijam koszta pobytu w klinice czy w szpitalu.Pomijam fakt ubezpieczenia rodzinnego w Polsce,które kategorycznie odrzuca (NFZ) koszta operacji ratującej życie dziecka.
    To dziecko ma po operacji szanse na następne 50 lat…życia.Sejm,Senat odrzuca koszta operacji ,Odrzucją od 1989 roku,gratisowe leki bez opłat dla dzieci i to w ramach ubezpieczenia rodzinnego.
    Co to za do jasnej cholery,administracja,która pozwala na leki bez opłat dła dzieci polityków,wojska,urzędników a zabrania od 1989 roku dla wszystkich dzieci w Polsce?Nie komentuję tej sytuacji gdyż jestem Skorpionem.
    Pana cytat rozumiem . „Możemy wyjść z UE, zarazem wciąż pozostając w strefie Schengen. Czyli będzie można przemieszczać się i leczyć w Unii na takich samych zasadach, jak dotychczas.
    Ten perwesyjny zakaz od 1989 musi być zlikwidowany.Równie Prawa dla wszystkich dzieci w Polsce a nie tylko dla dzieci żołnierzy , urzędników , polityków.Nie dla rasizmu w Polsce-równe prawa do leków i leczenia dzieci.Leki dla dzieci w Polsce,bez opłat.Natychmiast.
    Koniec wyroków śmierci dla dzieci w Polsce.
    Prawo zakazuje wyroków śmierci ale one są praktykowane w Polsce.Na dzieciach czyli trwa ,krwawa depopulacja Polski jak za czasów hitlerowskicch.To nie jest fikcja.To są fakty.Jedyna klinika w Łodzi ma znakomity sprzęt medyczny ,wraz z laserami(jak w Berlinie) ale niestety NFZ ,pomimo ubezpieczenia rodzinnego nie pokrywa kosztów operacji….w Polsce.Sorry. Nie chcę obrazać.Sytuacja w Polsce jest dramatyczna i makabryczna dlatego exodus trwa.
    Kto zatrzyma kanibalizm polityczny w Polsce?

  20. dookoła wojtek said

    Co do zastosowania siekierki, święta racja. Ale wiecie co? Natura inżyniera jest niepoprawna i już mnie korci, żeby sie przyczepić do kolejnego szczegółu.

    Franczeska ma zupełnie inny kształt niż siekierka galicyjsko małopolska.

    Francesca wyglądała prawie dokładnie tak jak reprodukcja:

    .http://cdn2.bigcommerce.com/server5300/gd9rmw/products/278/images/367/XH2120N__19756.1343700145.1280.1280.jpg?c=2

    Miłego rzucania. (to pożyteczniejsze, ciekawsze i tąńsze niż rzucanie mięsem).

  21. Polecam stronę http://fc.fc.pl/NFP/

  22. karlik said

    Ad.17 „Siekiera tarnowska” – podobno w ostatnim okresie sprzedano w Polsce 200 tys. „Kije do Baseball” i ani jednej piłki..

    Ale to chyba plotka…….

  23. JO said

    ad.16. To co Pan wyliczyl jest w zasadzie guzik warte….

    To co Pan wyliczyl jest zerem wlasciwie…

    To co Pan wyliczyl , jest wlaciwie wraza propaganda.

    To co Pan napisal o JO jest w zasadzie nieprawda.

    I mysle, ze Pan i Gajowicze wlacznie z Panem Romanem K, wiedza dlaczego.

  24. Mariusz said

    Szanowny kolego Grünholz,
    Rada Regencyjna to szkopskie szczury i ścierwa z knurem Piłsudzkim za kulisami! Żaden prawdziwy Polak poza splunięciem flegma w ich kierunku nie chciał mieć z tym bydłem nic do czynienia. Kuriozalne ogłoszenie niepodległości miało na celu spacyfikowanie prawdziwych ruchów niepodległościowych i izolację polskich patriotów w tym Dmowskiego. Efekty wszyscy znamy. Rozwiazano ciagłość Korony Polskiej, powołano do życia dyktaturę o nazwie Republika Polska z dyktatorem i szwabskim śmieciem Piłsudzkim. Rzeczpospolita powstała dopiero po zwycięskim Powstaniu Wielkopolskim które szwabski knur Piłsudzki torpedował i działał w celu jego upadku!
    W zwiazku z powyższym nikt normalny nie będzie marszerował i hołdował regencyjnym, szkopskim kolaborantom i szczurom! 11 listopad to dzień kapitulacji szkopskiej i austriackiej zarazy i wielki powód do radości i świętowania! Lepsza data do świętowania niepodległości jest 16 luty 1919 czyli przepędzenie szwabskich szczurów z Wielkopolski czyli kolebki Polskości w tym z Gniezna po zwycięskim powstaniu.

  25. NICK said

    Tytuł.
    Idźcie.
    Idźcie.

  26. karlik said

    Ad.24 Gówno wiesz kolego Mariusz,nawet nazwisko Piłsudski nie potrafisz poprawnie napisać…

  27. Sowa said

    Re 7:
    Znieść PIT? Jestem za. Ale co dalej?
    http://www.finanse.mf.gov.pl/documents/766655/3406416/2014+r.

  28. Panie Mariuszu, ja o Piłsudskim i 11.11 pisałem nie raz. Zgoda co do konieczności uczczenia powstania wielkopolskiego. Mimo to, 7.10 jest końcem i zarazem rozpoczęciem pewnego etapu w historii Polski. Jak się do dalej toczyło i z czyjej inicjatywy, to też ważna kwestia. To jest jednak niewątpliwy koniec i niewątpliwy początek, nowa karta. Choćby z tego powodu rocznica zasługuje na pamięć, a pamięć to nie czczenie, co tak niektórzy zdają się mylić. Tak jak program czy fundament działania i sposób działania, co widzę powyżej…

  29. Iść można choćby raz. Po to, by odróżnić tych co chcą działać, od tych co wolą siedzieć na rzyci, jojczyć i narzekać, że jest źle. Będzie po tym wiadomo, kto tę rzyć z fotela rusza. Cała reszta to już tylko pretekst.

  30. Mariusz said

    Panie Grünholz,
    Z całym szacunkiem ze wszystkim się zgadzam co pan manifestuje z wyjatkiem świętowania chaniebnego dnia jakim był manifest szkopskich prostytutek regencyjnych i kreacja uwłaczajacego Polakom kuriozum jakim była tzw Republika Polska z Piłsudzkim szpiclem na czele i na chaniebnym wręcz skrawku ziemi.
    16 luty to dzień polskiej chwały i pokonania szkopskiej zarazy. Dzień odzyskania piastowskich ziem i przepędzenia, po wiekach panoszenia się, szkopskich oprawców i gnid! Zwycięstwo Wielkopolan dało dopiero poczatek II RP co bydlak Piłsudzki zniszczył i zmarnował w 1926.
    Ludzie z chęcia będa wspólnie świętować i maszerować w dniu chwały i dumy narodowej a nie chaniebnych poczynań szumowin i klaunów prostytujacych dla szkopskich wieprzy!

  31. Plan jest konkretny: zakłada tworzenie polskich platform medialnych, białego wywiadu, kontrwywiadu, struktur regionalnych, kształcenie i wychowywanie nowych polskich elit, a także jednoczenie paru propolskich stowarzyszeń i ruchów oddolnych, by móc to przerodzić w większy narodowy bunt.

    Organizacja demonstracji pozwala skutecznie odróżnić krowy, które dadzą nieco mleka gdy przejdzie się do realnych działań, od krów, które dużo muczą w Internecie i nic poza tym nie robią, bo i nie chcą.

    Widzę, że niektórzy tak już przesiąkli pesymizmem, że brak im dobrej woli, by ujrzeć całość planu i oceniają jedynie sens demonstracji, która ma przecież coś na celu.

    Wierzę jednak, że wielu się nawróci, gdy ujrzy dobre owoce np. prawdziwe polskie platformy medialne czy też nauczanie domowe dla polskich dzieci, izolujące je od degenerującyxh szkół. Nie wspominając już o realnej pomocy dla lokatorów eksmitowanych na bruk czy dla prawdziwych rolników.

    Liczę, że w międzyczasie ujrzę inne inicjatywy malkontentów, które przyniosą lepsze owoce. Tak, by uchronić towarzystwo od hipokryzji.

  32. Panie Mariuszu, tym się właśnie różnię od niektórych, że przyjmuję merytoryczną krytykę i przyznaję się do błędów. Pańska data jest faktycznie lepsza😉 Ma Pan rację.

  33. NICK said

    Ostrzegam.
    Argumentów najprostszych jest multum. Nie będę jak krowie na miedzy… .
    Świeci mi się czerwona lampka.
    Panie Robercie… .

    Tak, zgarnąć elity na marsz – celownik.

    Oddolnie, po cichutku, pomalutku, powszechnie. Ot co. Wtedy tysiące drobnych przywódców zasejmikują i przejmą władzę.
    I bez wielkich słówek.
    Ma przetrwać Polak, Słowianin i chrześcijaństwo, patrząc jak ‚elity’ się wybijają. A Elity niech się do władzy [dziś] nie pchają.
    (cóż dopiero na ulice; pod kamienicami; obrzucą was jajami)

  34. NC said

    Re 3, RomanK:
    Dokładnie.

  35. Panie NICK, ja może już po prostu straciłem to wyczucie, bo od lat piszę wszystko pod swoim nazwiskiem, znają mnie i moje poglądy dobrze. Wiem też czego się po nich spodziewać.

    Są tacy jak ja, którym jest to już obojętne i ci, którzy wolą po cichu. Tacy nawet zdziałają więcej… Ale dla mnie osobiście jest już za późno, by się kryć. Wystaję z tłumu. Innym mogę dopiero zalecić coś innego.

  36. NICK said

    No ale na ulice ludzi wyprowadzać?
    Doły i Elity?

  37. Boydar said

    Szanowny Panie Robercie.

    Niestety, ale podzielam stanowisko (3) Pana Romana, a szczególnie – „… rządząca Polską kamaryla chętnie wesprze Tuptusi, podeśle orkiestry i autobusy…i chętnie zobaczy tuptusi na uroczystościach intronizacyjnych! …”.

    Bo okoliczność posiadania władzy (czytaj: realnego wpływu na rzeczywistość) nie zależy od marszów czy demonstracji, choć takie można by czasem odnieść wrażenie. Władza zależy od skuteczności narzędzi jakie posiada. Do niedawna jeszcze skuteczność owa wyrażała się siłą ognia i liczebnością (oraz oczywiście lojalnością) dysponowanych sił przymusu – wojska, policji, różnych zomo czy ormo. Zdarzało się też, ze argumentem była obecność pod ręką np. armii innego państwa. Nieistotne czy skłonnej do interwencji czy wręcz przeciwnie, tłum jest względnie łatwy do zastraszenia, szczególnie na etapie inicjacji.
    Dzisiaj wydaje się, że sytuacja uległa zmianie. Władza doszła do przekonania, że siła siłą (nabity rewolwer wzmacnia zawsze pozycje negocjacyjną) ale ugruntowały swój przemożny wpływ inne narzędzia, stricto techniczne. Nie są zależne od tak wielu czynników jak MSW czy MON, i z reguły ograniczają się w sterowaniu do prawidłowej obsługi takiej czy innej aplikacji komputerowej. Destrukcja jaką mogą spowodować w organizmie społecznym, porównywalna jest do raka; społeczeństwo porażone takim piorunem zeżre się samo bez konieczności użycia fizycznego przymusu z zewnątrz.

    O ile wszystkie te metody trzymania ludzi za mordę (zakładam, że w ogóle jacyś „ludzie” jeszcze są) będą użyte, władza nie zaniedba odpowiednio dostosowanej oprawy słowno muzycznej. Więc demonstracje, podobnie jak szumne i hałaśliwe wypowiedzi liderów, być muszą. Tak jak ks. Ferdynand musiał zginąć aby mocarstwa zrealizowały swój pomysł na jutro. Tylko że demonstracje, tak jak piła, widły czy nawet siekiera tarnowska, użyte (czyli zinterpretowane) mogą być zawsze na dwa sposoby. Bez względu na to co i kto demonstrował. Bezpiecznym dla normalnego człowieka jest więc powstrzymanie się od takich deklaracji przekonań, gdyż jak wskazuje historia, „chcieliśmy dobrze a wyszło jak zawsze”. Wielu fascynatów Piłsudskiego było autentycznie i święcie przekonanych że prowadzi ich anioł zbawienia. Głupota/niewiedza nie boli. Przynajmniejnie od razu.
    Nawiązaniem i spójnikiem wszystkiego co powyżej, jest pewien aspekt, średnio podnoszony nawet tu, w naszej Gajówce. Przyjmujemy bowiem, że są „oni” i jesteśmy my. O ile pojęcie „my” obarczone może być błędem wynikającym z nieświadomości, specyficznych upodobań lub indywidualnych sympatii, o tyle „oni” to już przysłowiowa terra icognita. Po pierwsze, zawsze będą to żydzi lub szabes goje, w proporcjach różnych, stosownie do wagi sprawy. Po drugie, od niepamiętnych czasów żydzi dzielą się co najmniej na dwie zwalczające się frakcje. Po trzecie, odgrywanie przez jedną część danej frakcji roli dobrego policjanta w niczym nie przeszkadza aby druga postępowała zgodnie ze swoją naturą. To już daje liczbę opcji obserwowanych równą cztery, pomijając całkowicie wspólne działanie grup z pozoru przeciwnych. Jako że w obliczu niszczenia goja jednoczą się jak kropelki toksycznego aluminium z filmu Terminator.
    I teraz, drogi Panie Robercie, jakim sposobem chciałby Pan, aby Polak polski patriota, będąc ogłupianym przez wszystkie lata swego życia (zakładam, że stutrzydziestolatkowie nie funkcjonują zbyt aktywnie), był w stanie stwierdzić, kto go nie zdradzi a kto zawsze i kiedy. Nie ma takiej opcji, to znaczy jest. Ale tej opcji Pan nie podnosi w swoim expose, w żadnym miejscu.

    Pozdrawiam oczywiście.

  38. JO said

    ad.35. Odpowiedz na to jest w Swietej Tradycji, Oblubieniacy Chrystusa, ktorej nikt nie podola, a walczac z nia zawsze predzej czy pozniej sie odkryje.

    Pan Robert powinien wspierac Tradycyjnych Ksiezy i tam sie udzielac, a nie namawiac do pochodow.

    Pan Roman jesr marzycielem. W obecnej sytuacji nie ma w Polsce sily, ktora mozna by bylo przezwyciezyc wroga, gdyz wroga sila tkwi w nas samych Polakach, ktorzy w przewazajacej ilosci jestesmy Duchem, po stronie wroga.

    To tak wazne jest dbanie o ducha narodowego, ktory jest duchem Bozym, Duchem Swietym. Tylko zycie zgodne z Wiara Katolicka moze odmienic losy Polski.

    Duch Apostolski i nawracanie tych, ktorzy chca nawrocenia.

    Niestety, wielu nie chce nawrocenia, a cena za to jest utrata panstwa a nawet moze byc tak, ze moze nie byc polskiego narodu wlasnie z tej przyczyny.

  39. Mariusz said

    Panie Grünholz,
    Szacun za zgodę co do daty, to już połowa sukcesu. Symbol narodowy jest jednak nie mniej ważny i tu proponuje powrót do orła piastowskiego (tradycja, chwała i szlachetność korzeni)
    http://www.arekkp.pl/dynastie.html
    Nie da się nic zrobić pod obecnym rozwalcowanym, rozklekotanym, masońskim czupiradłem pod którym to symbolem niszczono, dławiono i rozgrabiano nasz kraj i nadal się to robi!
    Obecny hymn narodowy to absolutna porażka i również trzeba to zmienić. Ludzie oddaja hołd idiocie Napoleonowi i hołduja klęski i porażki do czeskiej melodii knajpowej. Absolutna katastrofa i celowe działanie masońskiego ścierwa szkopskiego!
    Należy zdecydowanie powrócić do Roty lub Gaude Mater Polonia (Raduj się matko Polsko)
    Siedzeniem w domu nic się nie zdziała i tu pełna zgoda z mojej strony i wszystkich z rodziny i znajomych!

  40. morgan said

    Taaaak. Wiec najlepiej, „zeby bylo jak bylo” ? Panowie ?

  41. Panie Mariuszu, co do godła i hymnu – znów zgoda.

    Panie JO i Panie Boydar, z całym szacunkiem, ale obaj Panowie ponawiacie pewien podstawowy błąd: otóż zakładacie, że po latach czytania Gajówki i waszych komentarzy, nie doszedłem jeszcze do wniosku, że pewne rzeczy się po prostu robi, pewne rzeczy się po prostu wie, ale się o nich nie pisze/nie mówi. Otóż doszedłem do takiego wniosku już dawno i jeśli weźmiecie Panowie pod uwagę ten fakt, to Panów zastrzeżenia (co do jednoczenia się wokół tradycyjnych księży i pomocy Rodakom w odróżnieniu dobrego i złego, których nie podniosłem powyżej) stracą na wartości. Sami Panowie mówili co robić, a co pisać. Pora zauważyć, że ja właśnie tę lekcję realizuję i skoro wychowałem się tutaj, to można by tak drobno zaufać… chyba, że owoce będą kiepskie, wtedy dopiero można wlać pasem na rzyć! Do tego czasu jednak proszę, by pamiętać tamte lekcje i nie oczekiwać ode mnie, że wszystko w swym expose od razu zawrę.

    Jedyne co nas w tej chwili poważnie dzieli (to kieruję generalnei do wszystkich) to ogólne podejście do kwestii demonstracji – ja to traktuję jako narzędzie do sprawdzenia działaczy, którzy i tak już na demonstracje chodzą, więc nie robi im to ogromnej różnicy. Panowie się boją wyprowadzania elit i odkrywania kart, słusznie. Ale to nie oferta dla wszystkich, więc proszę o tym też pamiętać. Ale sprawę jeszcze przemyślę, bo nie zwykłem ignorować dobrych rad. Nie ma też planu doskonałego.

  42. JO said

    ad.41. Mnie przynajmniej zalezy na tym, by Pan zrozumial, ze zadne demonstracje osob , ktore nie maja ducha polskiego, nie sa Katolikami, NIC nie dadza ani Polsce ani demonstrujacym. Przeciewnie, to strata czasu, pieniedzy, energii na rzecz zydo-masonerii. Chrystus jest najlepszym gospodarzem i nie znosi marnotrastwa, choc potrafi byc bardzo chojny.

    Zamiast demonstracji, nalezy organizowac , wspomagac finansowo religijne obrzedy ale wylacznie z i dla osob, ktore wierza. Po to je nalezy organizowac, by glosic chwale Boza i wzrastac w wierze, co zawsze przelozy sie na zycie tej zbiorowosci i indywidualnego oczlowieka wylacznie pozytywnie.

    W Polsce nie ma wielkiej ilosci Katolikow, ktora by swoja wiara – zyciem, miala tak duzy wplyw na rzesze , olbrzymia liczbe upadlych ludzi, ktorych grzechy pociagaja nasz caly kraj do placenia konsekwencji.

    To jest glowna przyczyna upadku nie tylko Polski ale i calych narodow w Europie.

    Jest tylko jedna droga – nawrocenie sie narodow dobrowolne lub poprzez bol i cierpienie, co jest laska!

    Aktualnie dla krnabrnych Polakow jest cierpienie.
    Aktualnie dla calych narodow europy jest cierpienie a w nim nawet ich eliminacja jako kara Boza.

    Zydo-masoneria wie co robi i nie pomaga nam sie Europejczykom nawrocic, bo wie, ze to by byl ich koniec panowania. Dlatego stosuje wszelkie mozliwe tricki by popychac nas do Grzechu, ktory stawia nas w miejscu, z ktorego nie widzimy Boga, nie widzimy Prawdy, nie mamy szans na otrzymanie Darow Ducha Swietego niezbednych do trawania naszego narodu, niezbednego do trawania narodow Europu pochrzescijanskiej.

    To nie poganstwo, ale chrzescijanstwo tworzylo narody europy. Nie ma chrzescijanstwa, nie bedzie nas narodow europejskich. Beda inne ludy i niekoniecznie nawet zmiksowane z nami. Taka jest natura rzeczy. Takie jest prawo naturalne. Takie jest prawo Boze i nikt tego nie zmieni, nawet zydzi.

    To dlatego, tak arywaznym jest wspoltworzyc koscil chrysusowy, modlic sie i zyc w wierze w Chrystusie i przez Chrystusa, bo wydajac dobre owoce takiego zycia – dzieci, tworzymy narod dla przyszlosci, bo wychowujac dzieci, rodziny, rody, wychowujemy Narod.

    NIc, ale to nic nie jest wazne dzis tak jak Koscil Katolicki, Kosciol Chrystusowy:

    „Za łaską Bożą musimy się ostać w Prawdzie bez względu na koszty. A jeśli nas brutalnie zamordują ….Hej, to najszybsza winda do Nieba.”
    – Biskup R. Williamson.

    Majac taka wiare, jak wyzej, mozemy byc pewni, ze narod przetrwa, bo smierc meczenska jednego, wydaje takie owoce dla innych, o jakie zaden z nas ogarnac nie moze. A dowodem na to jest to, ze masoni juz dbaja o to bysmy byli obojetni, letni…bysmy nie byli goracy, nie byli parzacy, nie byli sola tej ziemi, ktora plodzi Dobre Owoce.

    Panie Robercie, niech Pan zapomni o demonstarcjach z niewierzacym T L U M E M!! One zawsze skieruja sie przeciwko Panu.

  43. Boydar said

    Panie Robercie

    Muszę złożyć oficjalne dementi. Ideę jednoczenia się wokół tradycyjnych księży głosi Pan JO, a nie ja. A ja nie, ze względu na okoliczność, że tych księży jest i tak mało, a jeśli mają skończyć jak Popiełuszko to będzie jeszcze mniej. Ja od księdza oczekuję sakramentu i nauki katechizmu. Z resztą poradzę sobie sam.

    Co do zaufania, podniósł Pan tą kwestię zupełnie niepotrzebnie; bynajmniej ja braku takowego nie przejawiam. Krytyczne uwagi odnosiły się do tekstu a nie do osoby Autora. Tekst równie dobrze mógłby nie być podpisany a obronić się, jeśli słuszny, powinien bez niczyjej pomocy.

    Zarzut, jeśli w ogóle, dotyczył braku odniesienia do bożej pomocy. Nasi dziadowie, nawet idąc na bój, nawet podnosząc kromkę, nawet przekraczając próg (obojętnie w którym kierunku) o Bogu pamiętali. Było to normalne jak oddychanie. My odeszliśmy en masse od tej słusznej postawy. Być może Bóg się nie obrazi (jak sąsiadka która nie dosłyszała „dzień dobry Pani Zosiu”, ale konsekwencje poniesiemy my sami. Ponosimy je zresztą od dłuższego czasu, tylko nikt specjalnie się do tego nie chce przyznać; już łatwiej zrzucić winę na żyda.

  44. JO said

    I dodam jeszcze, ze JO i Gajowicze nic nie zrobili sami. Gajowicze i JO, byli wylacznie slugami Bozymi, ktorzy oddali rece Panu Bogu.

    Nic, ale to nic nie mozna zrobic samemu i zapewniam, ze to co Pan wyliczyl na poczatku, jest nieprawda.

    Wojna jest pomiedzy Bogiem a Szatanem. Bledem jest myslec, ze my mozemy cokolwiek zrobic i nasz los sami kontrolowac, wplywac na niego.

  45. JO said

    ad.43. Panie Boydar, Ksiadz potrzebuje srodkow na zycie i posluge. Wymaganie od Ksiedza sakramentow bez dbania o Ksiedza potrzeby poslugi jest nieporozumieniem.

    A jezeli Pan mysli, ze ja nawoluje, by gromadzic sie w kolo ksiezy, by z nim robic rewolucje, to Pan jest w bledzie i dziwie sie, ze po tylu latach dopadaja Pana takie mysli.

  46. Boydar said

    Jeśli to nasz ksiądz, i zajmuje się naszymi sprawami, to naszym zasranym obowiązkiem jest Go utrzymać; nakarmić i godnie przyodziać a także dać dach nad głową. Tak uważam.

    A co do gromadzenia się wokół księży, to jedynie odniosłem się do słowa pisanego Pańskiego autorstwa. Jeśli tak zrozumiałem to ja, mógł i kto inny. Całe dobre z tego, że wyartykułował Pan własnoręcznie jak należało to przyjąć.

  47. JO said

    Jeśli to nasz ksiądz, i zajmuje się naszymi sprawami, to naszym zasranym obowiązkiem jest Go utrzymać; nakarmić i godnie przyodziać a także dać dach nad głową. Tak uważam. – p. Boydar

    To nie tylko obowiazek, ale wielka radosc, to honor wielki, zaszczyt, to przywilej….to wyroznienie, to niebianska przysluga…

  48. Boydar said

    Dobrze, dobrze, nazywaj Pan to jak chcesz. Wspólnota ma to do siebie, że istnieje zaakceptowany podział obowiązków. Każdy robi to, co mu najlepiej wychodzi. Pożytek z umnego i prawego kapłana jest dla Wspólnoty większy niźli ze stu szewców. Poza tym, zawsze tak u nas było, że parafia i proboszcz to był punkt honoru i oczko w głowie. Potem dopiero się obróciło przeciw, bo częstokroć zamiast w dupę kopnąć to jeszcze więcej na tacę dawali. I to się nazywa siła tradycji. Ale parę innych aspektów w tej kwestii też wypada uwzględnić; kim w rzeczywistości był ów „ksiądz” i kim parafianie. Przykłady rozpatrywaliśmy w zeszłym roku w Gajówce.

  49. JO said

    ad.48. Pamietam przelomowe cale lata, gdzie Ksiaza zamiast wskazywac z ambony dobre i zle owoce, przemilczeli oczywoste dla Ksiezy fakty i stalo sie tak, ze wlasnie zamiast isc do pracy i kosciola, my szlismy na „strajkowe wiece”, a przedtwem ma „pierwszomajowe”.

    Zamiast sie dzielic, wspomagac sasiada, to my wysylalismy do Kosciola bo tam z zachodu ubrania…rozdaja….

    Do dzis, chodzimy do takich „Ksiezy” a coniektorym marzy sie ich nawracac nawet !! :))))

  50. Listwa said

    @ 49 JO

    Nie nawracać,a wywalić ich wpływy, a najlepiej je wywalić razem z nimi.

    Trzymanie się celów sprzed 20 lat – też mi postęp, to cofanie się.

  51. JO said

    ad.50. Pan jest drugim dawnym Gajowym, ktory nawracal pouczajacych…..

    Pan wybaczy, ze osobiscie sie zwracam, ale jest Pan zagubionym, slepym, ba, groznym dla Tradycji czlowiekiem.

    Przyjdzie czas, to wytkne Panu i innym ten blad…, ale nie bedzie „JPII milosierdzia” ale bedziecie musieli zaplacic, odpokutowac za to, do czego sie przyczyniacie teraz.

    Na ten czas nic nie rozumiecie. Walicie do przodu jak byki… Wierze jednak, ze przyjdzie czas opamietania, nawet, jezeli bedzie juz bbb pozno…

  52. Boydar said

    „… trzymanie się celów sprzed 20 lat – też mi postęp, to cofanie się …”

    Mocno ryzykowna teza, Panie Listwo; i chyba nie do obrony.

  53. JO said

    ad.52. Masonski Duch przesika tresc tego zdania….

  54. Marucha said

    Re 52, 53:
    Panowie, wszystko zależy, jakie to były cele i jak zmieniła się sytuacja.
    Pewnych celów należy się trzymać przez całe wieki. Inne starzeją się szybko, bo taki jest świat.

  55. Mariusz said

    Panie Robercie,
    Jedziemy z tematem w takim razie! Nie ma co życia marnować wśród kwok w gdaczacym kurniku. Lepiej polatać wśród dumnych orłów bez względu na ryzyko i przeciwności. Życie trzeba przeżyć chwalebnie a nie w mysiej norze! Trzeba walczyć o słuszna sprawę. Psi żywot to nie żywot, to udręka i chańba!
    Kilka słów od kolegi S. Tymińskiego:

    .https://youtube.com/watch?v=jxmUXsS1t4o

  56. JO said

    Inne starzeją się szybko, bo taki jest świat.- p. Gajowy

    A jakie sie cele zestarzaly Bractwa, ze trzeba zmieniac kierunek o 180 stopni?

    a. Posoborowy Koscil poglebil swoje bledy.
    b. W tym samym czasie orzekl, ze spowiedz Ksiezy Bractwa jest wazna i ze sa Katolikami, oraz „zniosl” ekskomunike.

    Czy dlatego, ze Papiez zrobil jak w b, to cele sie jakies zmienily? Czy mowimy o zmianie okolicznosci?

    Ja doprawdy nie moge pojac dlaczego jest zmiana o 180 stopni od czasow Biskupa Lefebvre, gdy stalos ie jak w podpunkcie a.
    Jakos nikt nie wytlumaczyl mi dlaczego, a przeciwnie, stawia przed dokonanymi faktami. To nie jest wporzadku tak robic!!

  57. JO said

    re.56. …i jeszcze na dodatek, robi sie „durnia” z Biskupa Williamsona, ze twierdzi o zmianie kursu Bractwa, mowic, ze to nie jest prawda.

    Po prostu Bractwo a raczej Jego Przywodcy, spowodoawali krepujaca atmosfere, w ktorej traci sie zaufanie.

    Ja osobiscie oczekuje publicznych przeprosin Biskupa W ze strony Biskupa Fellaya, w przeciwnym razie, nie wiem, czy kiedykolwiek w zyciu zaufam Biskupowi Fellay!

  58. Listwa said

    @ 52 Boydar.

    Zawsze powtarzam, że mogę się pomylić, ale też zawsze robię wszystko żeby się nie mylić.

    „… trzymanie się celów sprzed 20 lat – też mi postęp, to cofanie się …”

    – jest to z mojej strony twierdzenie ogólne i zwięzłe, i tak trudem jest dla pana JO, gdy coś zdoła przyjąć spoza zakresu tego czym się już obłożył.

    Rosjanie opracowali i wdrożyli nowe systemy rakietowe, Chińczycy wybierają się na księżyc, nie radzę, aby udać się do nich z zarzutem, że nie trzymają się swoich celów i możliwości sprzed 20 lat tylko kombinują.

    Raczej spodziewałbym się z pana strony zarzutu , ze „… trzymanie się celów sprzed 20 lat – też mi postęp, to cofanie się …” to nie metoda.
    A przyznaje łaskawemu panu rację, przyznaję, po kolejnych wpisach pana JO widać, że metoda niedoskonała. Muszę kombinować dalej.

    @ 53 JO

    Pan masz już hopla na punkcie masońskiego ducha i przesikania treści. Nie wszystko jest sprawką masonerii. Tak samo nie wszystko jest z przyczyny szatana, czy żydów. Wszystkie głupstwa, które pan wypisuje pochodzą z ducha masonerii?

    @ 54 Marucha

    Oby pan JO zdołał z tym się oswoić i zastosować w praktyce. A zwłaszcza, że sytuacja się zmienia i trzeba to uwzględniać.

  59. Marucha said

    Re 56:
    Panie JO,
    Tyle razy Pana prosiłem o – wydawałoby się – drobną przysługę: aby raczył Pan dyskutować z tym, co zostało napisane, a nie z wytworami swej wyobraźni.

    Ja napisałem w sposób maksymalnie prosty ogólną oczywistą oczywistość:

    Panowie, wszystko zależy, jakie to były cele i jak zmieniła się sytuacja.
    Pewnych celów należy się trzymać przez całe wieki. Inne starzeją się szybko, bo taki jest świat.

    Jakim cudem się Pan w tym dopatrzył jakiejkolwiek sugestii, że „cele Bractwa się zestarzały”, i do tego jeszcze ich kierunek zmienił się o 180 stopni? GDZIE ja w ogóle wspomniałem o Bractwie?

    Czy Pan używa jakiejkolwiek logiki w swoich komentarzach? Czy wali na oślep?

    Niech mi Pan to wyjaśni, jeśli możliwe.

  60. JO said

    ad.58. „Inne starzeją się szybko, bo taki jest świat.” – p. Gajowy

    Przyzna Pan, ze mozna zrozumiec z podtekstu myslowego w swietle tematu i wypowiedzi, ze uwaza Pan, ze cos sie z tych celow zestarzalo.

    Dziekuje za sprostowanie. Za bledna interpretacje chyba nie musze przepraszac? Wyjasnienie wystarczy?🙂

    ——
    Wystarczy.
    Admin

  61. Listwa said

    @ 51 JO

    Panie JO,
    nie osłabiaj pan tymi swoimi objawieniami.
    Nie trzeba byłoby czekać, co zrobi bp Falley, a już dziś można wskazać podstawy, aby wymierzyć panu karę i pokutę JPII bez miłosierdzia. Za te, swego czasu, walenie do przodu jak byk ze skutkiem wiadomym. Jak widzę na błędach nie potraf pan się uczyć.

    Choćby z tego względu nie rób pan z siebie takiego trybunału sprawiedliwości. Zajmij się pan swoim opamiętaniem, bo jest nad czym pracować.

    „Pan wybaczy, ze osobiscie sie zwracam, ale jest Pan zagubionym, slepym, ba, groznym dla Tradycji czlowiekiem”.
    – oczywiście wypisuje pan głupstwa wyciągniętych z jakiś fusów po kawie.
    Załóżmy, że Bractwo przyjmie niekorzystne warunki i przystąpi do soborowia. Co w tedy nastąpi?
    Zaczęłoby wtedy mówić: prawosławie jest Kościołem katolickim tylko drugim jego zakonem, bo przyjęłoby, że Kościół katolicki „trwa”, a nie „jest” Kościołem Chrystusowym, prawosławie nie musi porzucić swych błędów, bo Bractwo przyjęłoby ekumenizm, prawosławie nie musiałoby zaakceptować wyższości papiestwa, bo przyjęłoby kolegializm.

    Gdyby Bractwo przyjęło soborowie i jego błędy, to przyjęłoby postawę i poglądy jakie pan od dawna reprezentuje. Wiec o co panu chodzi panie JO? o monopol w gadaniu? Pan zajmie się swoją ślepotą i zagubieniem.

  62. Boydar said

    Jest pojęcie taktyki, jest i strategii. „zmiany decyzji (celów?), świadczą o ciągłości procesu dowodzenia”. Strategie są ustalane na lata, a i tak mają czasem kilka poziomów istotności. Taktyka może się zmieniać co i rusz; m.in. w zależności od ruchów przeciwnika, od stanu zasobów, czasem banalnie – od pogody. Strategia natomiast generalnie pozostaje niezmienną w obrębie danego przedsięwzięcia. Normalni ludzie nawet, rzadko precyzyjnie identyfikują co w danej sprawie jest strategią a co bieżącą taktyką czy wręcz manewrem. Sądzę, że stąd się biorą nieporozumienia interpretacji poszczególnych wypowiedzi. Zwłaszcza, że strategia przydana do założonych celów, rzadko bywa przedmiotem publicznej wiedzy.

  63. JO said

    ad.60.

    Pan z braku argumentow wyciaga moje podejcie do Prawoslawia,… porowniuja je do Heretyzowania Papieza Franciszka?

    ****

    Pozostajac w temacie jednak, podkresle, ze Biskup Lefebvre wyraznie nakreslil granice dzialania i konkretnych rozmow dotyczacych wspolpracy z Heretyzjacym Papiezem – tylko wowczas kiedy sie nawroci.

    Nie uwaza Pan, ze Biskup Levebvre mial ku temu powody???

    Pan najwyrazniej, a przede wszystkim Biskup Fellay i reszta Ksiezy uwazacie sie za madrzejszych od Biskupa Lefebvre.

    Biskupw Levebvre nie pozwolil by sobie dopuscic indultowych grup do siebie. Ksiadz Lukasz to zrobil….dajac sygnal,. ze mozna byc dobrym katolikiem akceptujac postanowienia Soborowe.

    Naiwnoscia jest myslenie, ze bedzie mozna wiecej cos zrobic dla KK bedac w strukturach Posoborowego Koscila, bo samo oficjalne przystapienie do niego wywoluje juz konsternacje, konfuzje, podzialy..przynosi zle owoce.

    Nie bede powtornie wymial innych przyczyn zgorszenia wynikajacego z ubiegania sie o pozycje w Posoborowiu.

  64. Joannus said

    Ad 57
    ”Ja osobiscie oczekuje publicznych przeprosin Biskupa W ze strony Biskupa Fellaya, w przeciwnym razie, nie wiem, czy kiedykolwiek w zyciu zaufam Biskupowi Fellay!”

    Nie ma Pan takiego obowiązku.Niech Pan dalej nie ufa szkody nie będzie.Natomiast jest potrzeba pofolgowania w notorycznym podgryzaniu FSSPX i JE Przełożonego Generalnego.przy każdej sposobności.

    A co do przeprosin to niedoczekanie. Bo niby za co.
    Ostatnio jawi się Pan jako owładnięty jakąś niesprawiedliwością, co nie przystoi katolikowi przedstawiającemu się tradycjonalistą.
    Co Pan chce uzyskać innego jak nie podkopywać autorytetu Biskupa na forum. Uważa Pan pewnie, że jest to zgodne z nauczaniem Kościoła oraz Katechizmem przedsoborowym i wcale nie zahacza o grzech obmowy.
    Skąd bierze się pewność, że Biskup Fellay nie pełni Woli Bożej.

  65. Listwa said

    @ 62 Boydar

    Dobre. Posługują się koncepcją Misja – Wizja – cel, żeby uporządkować tę kwestę. Nieco uporządkować.

    @ 63 Jo

    „Pan z braku argumentow wyciaga moje podejcie do Prawoslawia,… porowniuja je do Heretyzowania Papieza Franciszka?”
    – pan zacznie uważnie czytać to i znajdzie. Jakoś do tej pory dzielnie pan wiele pomijna.

    Jest tu z pana strony jakaś obłuda, zarzuca pan komuś że wchodzi, i ze dopiero wejdzie i że juz wszedł, choć jeszcze nic pewnego nie ma, a z drugiej strony robi pan to co komuś zarzuca, że będzie robił. . .

    „Pozostajac w temacie jednak, podkresle, ze Biskup Lefebvre wyraznie nakreslil granice dzialania i konkretnych rozmow dotyczacych wspolpracy z Heretyzjacym Papiezem – tylko wowczas kiedy sie nawroci”

    – to nie jest dogmat na wsze czasy i mozna podjąć rozmowy , a nawet trzeba, wyjasniałem to panu już, jak widże nie dotarło. A abp Lefebvre miał na myśli poddanie się pod pełną władze tylko wtedy , gdy Rzym będzie Tradycyjny. To wymaganie jest nadal aktualne.

    „Pan najwyrazniej, a przede wszystkim Biskup Fellay i reszta Ksiezy uwazacie sie za madrzejszych od Biskupa Lefebvre”
    – argumentów poza histerią pan nie ma .

    „Biskupw Levebvre nie pozwolil by sobie dopuscic indultowych grup do siebie. Ksiadz Lukasz to zrobil….dajac sygnal,. ze mozna byc dobrym katolikiem akceptujac postanowienia Soborowe.”

    – szkoła to bardzo złożona rzecz, dobrej kadry jest mało, trzeba też dbać o perspektywiczny rozwój szkoły, nie znam szczegółów i dogłębnie wypowiadac sie nie mogę, ale można wyeliminiwąc pewne tezy fałszywe a zgodne z przekonaniami nauczyciele.
    Natomaist pana interpretacja rzeczywiśtości i ludzkich poczynań jest oparta zbyt bardzo na symbolice.

    „Ksiadz Lukasz to zrobil….dajac sygnal,. ze mozna byc dobrym katolikiem akceptujac postanowienia Soborowe.”
    – wątpię, żęby to było sygnałem tego. Raczej księza dają obraz poglądów w kazaniach. Same zatrudneinie jako nauczyciela nie jest poparciem wszystkich poglądów.Mielcarek jest indultowiec zwichnięty, ale ma tez szereg pozytywnych cech.Trzeba widziec wszystko.

    „Naiwnoscia jest myslenie, ze bedzie mozna wiecej cos zrobic dla KK bedac w strukturach Posoborowego Koscila, bo samo oficjalne przystapienie do niego wywoluje juz konsternacje, konfuzje, podzialy..przynosi zle owoce”

    – nie m aposoborowego Koscioła, sa tylko ludzie błedu, ile razy trzeba to jeszcze powtarzać. .

    „wywoluje juz konsternacje, konfuzje, podzialy..przynosi zle owoce”
    – u takich jak pan histeryków. Po ogłoszeniu zniesienia ekskomuniki dużo ludzi przybyło do Bractwa. To juz statystyka a nie umysłowe chciejstwo.

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s