Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Berlin i Paryż wpadły w sankcyjną furię. A pociąg już odjechał

Posted by Marucha w dniu 2016-11-30 (środa)

Ministerstwo Obrony Rosji poinformowało o radykalnym zwrocie sytuacji w Aleppo. Syryjska armia wyzwala od terrorystów jeden kwartał wschodniej części miasta za drugim. Takich kwartałów jest już czternaście.

A przecież bandyci okopywali się tam latami: stworzyli komunikacje i budowle obronne, kopali tunele, budowali magazyny z bronią i żywnością. I bronili się „żywymi tarczami” z cywilów. Jednak uciemiężone miasto już opuściły tysiące Syryjczyków, dziesiątki tysięcy uwolniono, a proces ten nadal trwa.

Jednak według rzecznika rosyjskiego resortu obrony Igora Konaszenkowa w ocenie rzeczywistej sytuacji w Aleppo zachodnich odpowiedników razi ich niesamowita „ślepota”.

Francuski minister spraw zagranicznych Jean-Marc Eyraud wezwał do natychmiastowego zwołania posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ w celu omówienia sytuacji w „mieście męczenników” i dostarczenia tam pomocy humanitarnej. Według Eyrauda teraz bardziej niż kiedykolwiek trzeba osiągnąć „zaprzestania działań wojennych”. I to w samym szczycie ofensywy na kryjówki terrorystów.

Wydaje się, że główny dyplomata V Republiki bardzo denerwuje się z powodu strat, jakie ponoszą terroryści i zwycięstw syryjskiej armii. Właściwie to on tego nawet nie ukrywa, oficjalnie wyrażając zaniepokojenie z powodu „zmasowanego ataku” sił rządowych i ich sojuszników. Tę tendencję należałoby wszelkimi sposobami popierać. Ale dzieje się dokładnie na odwrót.

Niektórzy politycy w Berlinie są również bardzo zdenerwowani antyterrorystycznymi sukcesami w Syrii. Jednym z nich jest przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Bundestagu Norbert Rottgen. Innym — deputowany Francis Brantner.

Zwrócili się oni do parlamentu z wezwaniem nałożenia nowych sankcji wobec Moskwy dołączając trywialne wypowiedzi na temat „zbrodni wojennych” Rosji. Rottgen powiedział również, że niemiecki rząd będzie musiał „porozmawiać” z byłym premierem Francji Francoisem Fillonem, który ogłosił swoją kandydaturę w wyborach prezydenckich wiosną 2017 roku i ma duże szanse na objęcie tego stanowiska.

W związku z tym u przedstawicieli Bundestagu wywołuje polityczny świąd fakt, że Fillon ma dobre stosunki z Władimirem Putinem, opowiada się za konstruktywnymi relacjami z Moskwą i może domagać się zniesienia sankcji z Rosji, jeśli zostanie wybrany.

Krótko mówiąc, nie tylko amerykański, ale także europejski polityczny establishment ma coraz więcej powodów do niepokoju. I wyrażają oni swoje poglądy, coraz bardziej otwarcie dzieląc się obawami. Od dawna jest jasne, że ci ludzie nawet nie myślą o jakiejkolwiek spójnej, skonsolidowanej walce z terroryzmem na Bliskim Wschodzie. Wszelkie siły kierują na zwalczanie innych „zagrożeń”. Często wymyślonych.

https://pl.sputniknews.com

Odpowiedzi: 10 to “Berlin i Paryż wpadły w sankcyjną furię. A pociąg już odjechał”

  1. Maciek said

    Dziwne równiez to, co puscil Tadgip.. ze jego celem jest odebranie Syrii z rak Assada i przekazanie jej „narodowi”…

  2. nie ubolewajmy tak bardzo nad Narodem Syryjskim !,Irackim, Afganskim czy Palestynskim! Te narody krwawia ciezko za „demokracje i wartosci zachodnie”:).Ale te narody wciaz walcza ! i jak widac maja duza szanse ze nie zostana „sprywatyzowane”::) tak jak Narody Europejskie !szczegolnie Polacy! .W polsce juz 20 miljonow „rozmodlonych w chrystusie :)krajowcow polskich” szuka chleba po wszystkich kontynentach ! a, portugalczycy …juz 70 procent opuscilo kraj w poszukiwaniu chleba!.Ta obecna najwieksza na swiecie od zarania dziejow ,”wedrowka ludow” jest rezultatem ..najwnej niemal niemowlecej ….wiary….!! w slowo mowione! i pisane!.wystarczy ze jakis miedzynarodowy profesor na tle ksiazek za plecami🙂 powie ze gowno cieple jest zdrowe na liczne schorzenia !:) i odchudza:) a.. 50 procent „bydla podatkowego ” bedzie sie zajadac i prosic o wiecej ! .Tak jak sie powszechnie mowi: ze glopota ,naiwnosc ,i latwowiernosc ludzka jest : nieporownalnie wieksza od …milosierdza Boskiego:)

  3. RomanK said

    Lektura ktora prostuje wezly w swiadomosci zedukowanej:-))

    http://talbot.nowyekran.pl.neon24.pl/post/135349,niewidzialna-chazaria-tatiana-graczowa

  4. JerzyS said

    https://www.wprost.pl/182790/Handlowac-trzeba-nawet-z-dyktaturami
    Rozmawiał:Sebastian Stodolak

    Handlować trzeba nawet z dyktaturami
    Rozmowa z Robertem Aumannem, izraelskim matematykiem, laureatem Nagrody Nobla z ekonomii
    Wprost : Twierdzi pan, że ekonomia jest złym narzędziem polityki. Lepiej w starym stylu po prostu grozić i napinać mięśnie?

    Robert Aumann: Nie powinniśmy używać ekonomii jako broni dyplomatycznej, bo nie jest ona dobrym narzędziem zastraszania. Jeśli nakłada się na jakiś kraj embargo, żeby zmusić go do zmiany polityki na bardziej pokojową, to trzeba się liczyć z nieskutecznością takiego rozwiązania. Nie ma żadnych historycznych dowodów, że embarga przyczyniały się do pożądanej zmiany polityki krajów, na które były nakładane. Oczywistym przykładem jest Irak. Embarga mogłyby być skuteczne wyłącznie w wypadku małych i słabych krajów. Handlować trzeba w nieskrępowany sposób nawet z dyktaturami, bo to je łagodzi, choć do zapewnienia światowego pokoju jest to niewystarczające.

    Czy handel z krajami, których władze zabijają swoich obywateli, nie jest niemoralny?

    Niemoralne byłoby z nimi nie handlować. Wtedy karalibyśmy nie władze tych krajów, ale ich obywateli. Nomenklatura w krajach komunistycznych, mimo nakładanych na ich towary ceł, mimo takiego czy innego embarga, zawsze sobie radziła i żyła we względnym dobrobycie. To ludzie cierpieli. Dlatego nawet Iran czy Koreę Północną powinniśmy traktować jako równorzędnych partnerów gospodarczych.

    Nawet Koreę, w której wciąż są obozy koncentracyjne?

    Nie widzę przeszkód, by Korea Północna poszła drogą Wietnamu. To wciąż nominalnie komunistyczne i niedemokratyczne państwo, ale jednocześnie około 1986 r. wprowadziło gospodarkę rynkową. Ta gospodarka rozkwita. Byłem kilkakrotnie w Chinach i muszę powiedzieć, że tam w następstwie zmian gospodarczych, choć trudno w to uwierzyć, powoli zaczyna kiełkować prawdziwa demokracja, pojawia się coraz więcej wolności politycznej. Wierzę w siłę globalizacji i w to, że wolnorynkowa ekonomia przynosi wszystkim korzyści. Kapitalizm sprawia, że łatwiej pojawia się demokracja, choć nie jest jej gwarancją.

    A przynosi także pokój? Zmniejsza raczej liczbę powodów do wszczynania wojen. Nie oszukujmy się – pokój zapewnia tylko silna armia, tylko dyplomacja oparta na stosowanej z umiarem i w rozsądnych momentach groźbie. Pokój zapewnia nawet – paradoksalnie – wyścig zbrojeń.

    Czyli zimna wojna była po to, żeby zapewnić pokój?

    Właśnie. Dlatego była zimna, bo nigdy nie przerodziła się w prawdziwą wojnę. Nawet jeśli USA i Związek Radziecki posiadały broń nuklearną, w końcu ich zachowanie było w pewien sposób przewidywalne. Mocarstwa były wyrachowane, wiedziały, ile mogą stracić. Czysty rachunek ekonomiczny pokazywał im, że lepiej się wzajemnie straszyć, niż naprawdę zaatakować. Poważne miny obydwu graczy pełniły funkcję prewencyjną. Chroniły przed prawdziwą agresją, bo sygnalizowały: mówimy poważnie, w razie ataku nie zawahamy się odpowiedzieć tym samym. W taki sposób można zapewnić długotrwały pokój. Przykładem jest Pax Romana. Choć Rzymianie byli brutalnymi ludźmi, stosując strategię „Vis pacem, para bellum” [„Jeśli chcesz pokoju, szykuj się do wojny”], potrafili zapewnić pokój przez 400 lat. W wyniku stosowania podobnej zasady po II wojnie światowej wojny nie wybuchały tak łatwo. Pamiętajmy, że ta wojna była wywołana polityką opartą na zasadzie ustępstw, na ciągłym gadaniu o pokoju. Premier Wielkiej Brytanii Neville Chamberlain po konferencji w Monachium w 1938 r., gdy upoważniono III Rzeszę do zajęcia czechosłowackich Sudetów, sądził, że udało mu się uniknąć wybuchu wojny. Rok później przekonał się, jak bardzo się mylił, będąc takim zagorzałym pacyfistą, bojącym się twardo stawiać sprawę i wypowiedzieć wojnę.

    Zdaje się, że skoro czasy wielkich krwawych wojen odeszły, nastały czasy wojny gospodarczej pomiędzy USA, Chinami i Unią Europejską.

    Raczej konkurencji…

    Czy w tej konkurencji Unia ma jakąś realną szansę?

    Sądzę, że Unia Europejska będzie coraz poważniejszym graczem światowej gospodarki i polityki. Obawiam się, że USA stracą tytuł światowego lidera gospodarczego, a ostateczna rozgrywka odbędzie się między UE a Chinami. To będą równorzędni partnerzy, więc Unia nie jest bez szans. Ma mocny atut: euro, czyli stabilną i ciągle umacniającą się walutę. Tym USA nie mogą się już pochwalić.

    Czy silnie scentralizowana i zbiurokratyzowana Unia może być konkurencyjna?

    Ta centralizacja jeszcze nie jest daleko posunięta. Mimo że Unia ma już parlament, prezydenta i ministra spraw zagranicznych, nie jest wciąż jednym państwem w pełnym tego słowa znaczeniu. USA są. Oprócz banku centralnego, stolicy, jednolitej polityki zagranicznej i częściowo gospodarczej, mają to, co nazywamy narodem. 230 lat temu, u początków istnienia Stanów Zjednoczonych, było inaczej. Mieliśmy konglomerat stanów będących razem o tyle, o ile było im po drodze. Górę brały partykularne interesy. Tak jest teraz z UE, w której wciąż liczą się przede wszystkim interesy poszczególnych państw, w której toczy się zażarta wewnętrzna walka o wpływy, co utrudnia prawdziwą integrację.

    Dlaczego tak się dzieje?

    To po prostu odwzorowanie stanu rozwoju społeczeństwa. Gdyby w 1800 r. zapytać mieszkańca Wirginii, skąd pochodzi, odpowiedziałby po prostu, że z Wirginii. Gdyby zapytać go o to teraz, usłyszelibyśmy, że jest Amerykaninem. Prawdziwe europejskie państwo nie powstanie dopóty, dopóki dowolny Europejczyk nie będzie się uważał za Europejczyka. Na razie jest Polakiem, Francuzem czy Anglikiem.

    Poczucie europejskiej tożsamości jest realne w krótkim czasie?

    Sądzę, że ten proces już się powoli odbywa, ale będzie o wiele bardziej skomplikowany niż w USA. Przede wszystkim ze względu na głębokie różnice kulturowe i językowe. Inna literatura, inna tradycja, nawet inne gusty muzyczne – wszystko to trudno będzie z sobą pogodzić. Ten proces potrwa dziesiątki lat. Myślę, że przyspieszyłby znacznie, gdyby najważniejsze funkcje unijne obejmowano w wyniku powszechnych wyborów. Ale na przykładzie USA, gdzie również tak do końca nie jest, widzimy, że nie jest to niezbędne. Nie jest też pewne, że europejska integracja zakończy się sukcesem.

    Dlatego że wybuchną konflikty, związane np. z redystrybucją dóbr między państwami członkowskimi?

    W USA też były stany biedniejsze i bogatsze. Gdy płacono podatek federalny, siłą rzeczy był on potem formą redystrybucji dóbr od jednych do drugich. Mimo to USA scaliły się w jeden organizm.

    Czyli za kilkadziesiąt lat Unia będzie prawdziwym państwem. Z własną armią?

    To jest możliwe i w pewnym sensie nawet rozsądne. Byłoby to logiczną konsekwencją postępującej centralizacji i integracji.

    I wszystkie te historyczne, ekonomiczne i politologiczne tezy jest pan w stanie podeprzeć matematyczną teorią gier?

    Jeśli abstrakcyjną teorię matematyczną przełożyć na język zrozumiały, skonfrontować z rzeczywistością i konkretem, to owszem. Tak żeby nawet laik ją rozumiał. Można wtedy za jej pomocą opisać nawet problem globalnego ocieplenia albo serię porażek narodowej reprezentacji w piłce nożnej. Zajmowałem się w swoich badaniach, za które dostałem Nobla, równowagą Nasha i tzw. repeated games (grami powtarzalnymi). Te teorie wyjaśniają sytuacje, w których bierze udział wielu graczy. Mają jedno fundamentalne założenie: w ludzkich zachowaniach liczy się motywacja. Daj komuś odpowiednią zachętę, a on zrobi to, czego oczekujesz. Ważne, by to rozumieć.

    Jakiś przykład?

    Wróćmy do problemu pokoju w relacjach międzynarodowych. Jeśli ktoś tylko o pokoju mówi i jest skory do ustępstw, jego przeciwnik dostaje sygnał, że ten ktoś jest w stanie wiele poświęcić dla wymarzonego pokoju. Przeciwnik dostaje więc motywację w postaci informacji, że dzięki swojej nieustępliwości jest w lepszej pozycji. Polityka pacyfistyczna prowadzi w ten sposób do wojny.

    Robert Aumann – laureat Nagrody Nobla za prace z dziedziny teorii gier i ich zastosowanie do rozwiązywania kwestii konfliktów i współpracy. Jego teoria stara się wyjaśnić, dlaczego jedni, współpracując, osiągają sukces, a inni popadają szybko w konflikt i ponoszą porażkę. Aumann ukończył Massachusetts Institute of Technology, obecnie wykłada na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie.

  5. JerzyS said

    Skoro Żyd i naukowiec Robert Aumann – laureat Nagrody Nobla za prace z dziedziny teorii gier i ich zastosowanie do rozwiązywania kwestii konfliktów i współpracy. twierdzi , że sankcje należy znieść to działania UE i USA są nienaukowe, lub/ i są przejawem antysemityzmu, bo podważają dorobek naukowy tego Żyda bo Jego teoria wyjaśnia, dlaczego jedni, współpracując, osiągają sukces, a inni popadają szybko w konflikt i ponoszą porażkę.
    Tak więc w działaniach USA i UE cechuje:
    1. Brak naukowości
    2. Antysemityzm

  6. watazka said

    Najlepsza jest aktualnie awantura w Radzie Bezpieczenstwa, gdzie Samanta Power pierd… o zbombardowanych szpitalach i ze trzeba Rosje ukarac, (pewnie sankcjami) bo jak sie Rosje ukarze to caly problem Syrii zniknie.

    Czurkin zas (ambasador Rosji do ONZ) opowiada, ze terroryzm nie zniknie dopoki USA karmi i zbroi terrorystow. Sankcje na Rosje nie nakarmia mieszkancow Aleppo.
    Nie mial zdaje sie kto pokazac tym sukinsynom a przede wszystkim tej czarownicy na miotle z USA wzruszajacych scen z wyzwolonymi przez armie syryjska zakladnikami z oblezonego przez pare lat miasta. W ostatnich dniach uwolniono praktycznie z amerykanskich szponow ponad 80 tys wyglodzonych i udreczonych mieszkancow Aleppo.
    Miasto juz ma podlaczona wode a mieszkancow kieruja do punktow medycznych przygotowanych przez Rosjan w roznych czesciach miasta. Wiele dzieci i doroslych jest chorych.
    Malpoludy z Zachodu oskarzaja Rosje o bombardowanie Aleppo, mimo, ze od pazdziernika Rosjanie nie oddali ani jednego strzalu.
    Armia syryjska i Rosjanie rozdaja zywnosc i przewoza ludzi w bardziej cywilizowane, bezpieczne miejsca.

    ( A tymczasem, Rosja jest wdzieczna za sankcje i prosi o jeszcze: gospodarka Rosji nie ulegla zniszczeniu i rubel nie padl. )
    W wiekszym strachu jest teraz Arabia Saudyjska, na ktora nikt by nie smial nalozyc sankcji za mordowanie ludzi nie tylko w Jemenie)

    ALEPPO UPDATES: Tears, Hugs and Smiles, the Relief of Escaping Imprisonment in East Aleppo
    zdjecia

    http://21stcenturywire.com/2016/11/29/aleppo-updates-tears-hugs-and-smiles-the-relief-of-escaping-imprisonment-in-east-aleppo/

  7. Marian said

    Jacy tam „męczennicy” żydku Eyraud? Przecież to wy żydzi wysłaliście do Syrii bandytów, najemników i terrorystów, których sami wyhodowaliście we Francji, Belgii, Anglii i w Niemczech. Z Syrią czy Aleppo ci „męczennicy” wcześniej nie mieli nic wspólnego.

    Najpierw ściągnęliście do Unii pokolenie ich dziadków i ojców, które wykorzystaliście jako tanią siłę roboczą, a kiedy produkcja międzynarodowych korporacji przeniosła się do Chin, pokolenie ich dzieci i wnuków stało się niepotrzebne i zbyt kosztowne w utrzymaniu, więc postanowiliście je zutylizować jako mięso armatnie i wysłać do Syrii jako budowniczych Wielkiego Izraela.

    Mnie tylko ciekawi, ilu w Aleppo jest izraelskich, francuskich czy angielskich „instruktorów”? Ale na pewno musi być ich tam sporo, skoro żydki tak głośno ujadają.

  8. Wlodzimierz said

    To, oczywiscie, nie zadna slepota tylko ochrona interesow wlasnych. Zaden z tzw sojusznikow USA w agresji na Syrii nie kiwnal by palcem gdyby w gre nie wchodzil podzial lupow powojennych … I jesli interesy te sa zagrozone to jest oczywistym ze, bedzie reakcja i jest bo w gre wchodza powazne inwestycje, te aktualne i te ewentualne, przyszle … Zalozeniem koalicji jest „oczyszczenie” terenu Syrii z tubylcow tak zeby nie stanowili oni przeszkody w pozniejszej eksploatacji dobr naturalnych, jednoczesnie realizujac plany NWO ktore zakladaja, miedzy innymi, odludnienie planety. A ze, Rosja jest na celowniku koalicji bo stanowi przeszkode w realizacji tych projektow i do tego zmusza do dodatkowych finansowych wysilkow wiec nalezy sie jej pozbyc, poki co droga dyplomatyczna jednoczesnie nie zapominajac o innych.

  9. peacelover said

    Plany NWO, albo scislej JEW WORLD ORDER (JWO) sa realizowane, ale…
    napotykaja na trudnosci…..

    Wprawdzie JWO juz istnieje w USA i w UE (w Polsce tez… oczywiscie !!!!!!).
    lecz teraz trzeba zrobic zakonczenie ku chwale talmudu….. czyli….
    „regime change” w reszcie swiata… i juz wszystko bedzie koszerne !!!!

    A tu Ruskie sie wpieprzyli !!!

    aj waj !!!

    oj cos kiepsko wyszlo z tym planem

    I choc glosno sie o tym nie mowi, to widzi mi sie ze
    Swiat nie zapomni o zaplacie !!!

    aj waj !!!

  10. Siekiera_Motyka said

    Ad. 3 – .https://www.youtube.com/watch?v=GFpHHJvAT1c
    i
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Project_for_the_New_American_Century

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s