Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ekumeniczne fiasko w Lund

Posted by Marucha w dniu 2016-12-01 (czwartek)

Katedra w Lund

Tak więc Franciszek zakończył swą „ekumeniczną podróż” do Lund, gdzie przygotowywane od tak dawna wspólne obchody 500-lecia reformacji przyjęte zostały przez ludność postchrześcijańskiej Szwecji z całkowitą niemal obojętnością.

Relacjonująca to wydarzenie prasa donosiła z przekąsem o „setkach” ludzi witających papieża na lotnisku.

W obecnej katedrze luterańskiej w Lund, która ukradziona została setki lat temu przez buntowników Kościołowi katolickiemu, człowiek który powinien występować jako Wikariusz Chrystusa wziął udział w „ekumenicznej liturgii” wspólnie z aprobującymi aborcję, homoseksualizm, rozwody i „wyświęcanie kobiet” luteranami i luterankami, poprzebieranymi w szaty duchowne.

W szeregach owych przebierańców, których roszczenia uwiarygodnił Franciszek swą obecnością, znalazła się również „arcybiskupka” Uppsali Antje Jackelen …

Cała ta impreza, podobnie jak sam ekumenizm, przypominała dziecięcą zabawą w udawanie. Udawajmy, że św. Jan – posłuszny nakazowi samego Zbawiciela – nigdy nie „zabronił utrzymywać stosunków z tymi, którzy by nie wyznawali wiary Chrystusa w całości i bez uszczerbku”, by przytoczyć słowa papieża Piusa XI, który potępił „ruch ekumeniczny” już w momencie jego narodzin i przestrzegł katolików przed angażowaniem się w niego – dla powodów które powinny być obecnie oczywiste.

Udawajmy, że możliwa jest „jedność chrześcijańska” z ludźmi, którzy wypaczają Ewangelię Chrystusową, odrzucają prymat papieski, naukę o siedmiu sakramentach, negują ofiarną naturę kapłaństwa oraz Mszy oraz szydzą z fundamentalnych zasad moralnych i w ostentacyjny sposób gwałcą samo prawo naturalne akceptując aborcję i sodomię – będące grzechami wołającymi i pomstę do nieba.

Udawajmy że katolicy są w równym – o ile nie większym – co luteranie stopniu odpowiedzialni za „grzech podziału” pomiędzy jedynym prawdziwym Kościołem założonym przez Wcielonego Boga oraz groteskową i pogrążającą się w coraz większym rozprzężeniu moralnym czysto ludzką organizacją, będącą owocem buntu rozchwianego emocjonalnie, wulgarnego, zapijaczonego i lubieżnego mnicha z późnośredniowiecznego zaścianka jakim była ówczesna Wittenberga.

Dostosowując się do reguł tej gry Franciszek wygłosił podczas wspominanej liturgii następującą niedorzeczną modlitwę: „O Duchu Święty, pomóż nam radować się darami, jakie otrzymał Kościół za pośrednictwem reformacji, pobudź nas do skruchy za wzniesienie rozdzielających nas murów, do którego przyczyniliśmy się my sami oraz nasi przodkowie (…)”.

To czysty absurd. My – katolicy – nie wznieśliśmy żadnych murów. Drzwi Kościoła katolickiego są szeroko otwarte – i jest on zawsze gotowy przyjąć do Owczarni Chrystusowej każdego protestanta pragnącego wyrzec się herezji Lutra, do których jego duchowi spadkobiercy ze Światowej Federacji Luterańskiej dodali własne błędy i niemoralne nauki.

To Luter wzniósł jako pierwszy „mur podziału”, zaś jego zwolennicy dodawali do tego muru na przestrzeni kolejnych pięciu wieków kolejne warstwy herezji i zepsucia. Jesteśmy jednak świadkami gry w udawanie, tak więc „ekumenista” udawać musi, że to bezduszny Kościół katolicki wznosił coraz to nowe mury odgradzające go od luteranów.

Szczególnie wyraźnie widać to na przykładzie homilii, przygotowanej przez Franciszka na tę skandaliczną imprezę. Oto kilka z niej wyjątków:

„Katolicy i luteranie zaczęliśmy podążać razem drogą pojednania”.

To nieprawda. Katolicy nie muszą jednać się z luteranami. To luteranie muszą pojednać się z jedynym prawdziwym Kościołem, którego nauczaniem gardzą, oraz z Chrystusem, którego Ewangelię wypaczyli.

„Obecnie, w kontekście wspólnego upamiętnienia Reformacji z roku 1517, mamy nową szansę na uznanie wspólnie przebytej drogi, która w ciągu minionych pięćdziesięciu lat wyrażała się w dialogu ekumenicznym między Światową Federacją Luterańską a Kościołem katolickim”.

Nieprawda. Nie ma żadnej „wspólnej drogi”, którą mogliby kroczyć wspólnie katolicy oraz luteranie. Jest tylko jedna droga ustanowiona przez Chrystusa, droga którą z której luteranie zbłądzili i którą muszą na powrót odnaleźć. Droga ta prowadzi jedynie do Rzymu, z niego zaś – dla tych wszystkich, którzy wytrwają w łasce sakramentalnej – do Nieba. Jak pisał Pius XI: „Pracy nad jednością chrześcijan nie wolno popierać inaczej, jak tylko działaniem w tym duchu, by odszczepieńcy powrócili na łono jedynego, prawdziwego Kościoła Chrystusowego, od którego kiedyś, niestety, odpadli”.

„Nie możemy pogodzić się z podziałem i dystansem, jaki rozdzielenie wytworzyło między nami. Możemy to naprawić w kluczowym momencie naszej historii, przezwyciężając spory i nieporozumienia, które często uniemożliwiały nam zrozumienie siebie nawzajem”.

Nieprawda. Nie możemy „przezwyciężać sporów i nieporozumień, które często uniemożliwiały nam zrozumienie siebie nawzajem”. To luteranom brakuje zrozumienia – zrozumienia prawd objawionych przez Chrystusa. A ich ignorancja czy też dobrowolne odrzucenie tych prawd nie powoduje jedynie „sporów i nieporozumień”, dotyczy to bowiem fundamentalnych prawd przekazanych nam przez Objawienie oraz nakazów prawa naturalnego, będącego drogowskazem nawet dla pogańskich barbarzyńców żyjących na hipotetycznych bezludnych wyspach.

„Pomimo, że z obydwu stron istniało prawdziwe pragnienie wyznawania i bronienia prawdziwej wiary, to jednak jesteśmy też świadomi, że zasklepiliśmy się w sobie ze strachu lub uprzedzeń wobec wiary wyznawanej przez innych, inaczej rozkładających akcenty czy też używających innego języka”.

Twierdzenie to jest nie tylko błędne, ale wręcz absurdalne. Nie można mówić o żadnym „szczerym pragnieniu wyznawania i bronienia prawdziwej wiary” ze strony tych, którzy nie tylko kategorycznie odrzucają dogmaty prawdziwej religii ale też akceptują sodomię i zabijanie niewinnych dzieci w łonach ich matek. Redukowanie różnic pomiędzy katolicyzmem a różnymi sektami luterańskimi do „innego rozkładania akcentów czy też używania innego języka” wskutek „strachu lub uprzedzeń” jest w istocie skandalicznym kłamstwem.

Można by w ten sposób przeanalizować cale to kazanie, myślę jednak iż wykazałem już w wystarczający sposób absurdalność głównych zawartych w nim twierdzeń. Ekumeniczna impreza w Lund, podobnie jak cały ekumenizm, jest w istocie jednym wielkim oszustwem – nie tylko względem katolików, ale też względem luteranów, którzy tak rozpaczliwie potrzebują pomocy, jakiej może im udzielić jedynie Kościół katolicki.

Ekumenizm jest w istocie przejawem niewiarygodnego wręcz okrucieństwa duchowego, oznacza bowiem beztroskie pozostawianie w mrokach błędu tych, którzy nie dostrzegają światła Ewangelii, zamiast powiedzieć im – jak to uczynił pełen ojcowskiej troski Pius XI zaledwie 34 lata przed tym, jak Vaticanum II narzucił Kościołowi „nową ekumeniczną orientację”:

„Niechajże powrócą do wspólnego Ojca, który ich przyjmie z całą miłością, nie pomnąc na krzywdy, jakie wyrządzili poprzednio Stolicy Apostolskiej. Jeśli, jak to wciąż powtarzają, pragną z Nami i z naszymi się połączyć, dlaczegoż nie powracają jak najśpieszniej do Kościoła, «tej Matki i Mistrzyni wszystkich wierzących w Chrystusa?».

Niechaj usłyszą, co mówi Laktancjusz:

«Tylko… katolicki Kościół – wola on – przestrzega prawdziwej wiary. On jest świątynią Boga. Kto do niego nie wstąpi, lub go opuszcza, ten zdała od nadziei życia i zbawienia»”.

Oby dobry Bóg raczył uwolnić nas – tak katolików jak luteranów – od plagi ekumenizmu, sprawiając iż Kościół powróci praktykowania prawdziwego miłosierdzia względem tych wszystkich, którzy trwają ciemności błędu. Oby ekumeniczna gra w udawanie jak najszybciej dobiegła końca – ze względu na wieczne dobro dusz. Oby tryumf Niepokalanego Serca Maryi, który Matka Boża zapowiedziała w Fatimie, przyniósł ze sobą oczyszczenie Kościoła od wszystkich błędów, jakimi infekowany był on przez minionych 50 lat, doprowadzając w konsekwencji również do uzdrowienia świata.

Christopher A. Ferrara
tłum. Scriptor
http://www.bibula.com

Odpowiedzi: 18 to “Ekumeniczne fiasko w Lund”

  1. Mis z Okienka said

    Z jednej strony anty-papiez Franek w Szwecji, a z drugiej jego druzyna (Kasper i Bruno Forte) zorganizowala nowy Council of Trent czyli anty-Council of Trent.

    Co jest interesujace to wlasnie, ze 500 lat temu w tych samych bydynkach (kosciele Swietej Marii i katedrze Swietego Vigiliusza) Martin Luther byl potepiony.

    http://angelqueen.org/2016/11/30/brave-new-church-the-counter-council-of-trent/

    http://www.unavox.it/ArtDiversi/DIV1724_Belvecchio_Preti_spudorati.html

  2. morgan said

    W katedrze w Lund stoi menora wys. mniej wiecej 2 m. Robi wrazenie. /paskudne/

  3. sulavix said

    „…szaty duchowne…” mógłby koś objaśnić co to jest? jakiś najkrótszy cytat z ewangelii byłby na wagę złota albo i lepiej;

  4. Zbyszko said

    Nie wiem na ile to prawda, ale podobno Luter zmarł w czasie orgii seksualnej. Coś nieprawdopodobnego, że Papież pojechał czcić takiego szatana. Przecież jak wiemy z przekazów danych nam przez Annelise Michel, zwykły ksiądz (Flieschman) znalazł się piekle za słabą realizację obowiązków wynikających z powołania do kapłaństwa. To co dopiera taki szkodnik, który ma na sumieniu to co się teraz dzieje na Zachodzie, gdzie burzy się kościoły i buduje meczety. Luter chyba siedzi na samym dnie piekła.

  5. Mis Z Okienka said

    re 4

    Luther umarl duszac sie wlasnymi rzygowinami pomiedzy udami wlasnej siostrzenicy.

  6. Racjonalista said

    Luterstwo i inne protestanckie ruchy nie są chrześcijańskie, ale są w opozycji do Chrześcijaństwa, czyli są antychrześcijańskie, a więc satanistyczne. Krzyż jak u Krzyżaków pełni jedynie rolę zmyłki, by robić chrześcijańskie wrażenie na nieświadomych. A prawdę trafnie opisał profesor Koneczny, że protestantyzm to żydowska religia dla chrześcijan.

    Narzekamy słusznie na zło w naszym dzisiejszym Kościele, ale i dawniej też istniało. Przecież za aprobatą najwyższych dostojników Kościoła Katolickiego oraz za zgodą Króla Polski Zygmunta Starego utworzono z Zakonu Krzyżackiego państwo protestanckie, jakim były Prusy Książęce. Hołd Pruski w 1525 był wielkim świętem szatana, bo zamiast zwyczajnie włączyć te ziemie do Polski, utworzono pierwsze w dziejach świata diabelskie państwo, i to pod nosem katolickiego mocarstwa, jakim wtedy była Polska. Przypomnijmy, że jednym z najważniejszych obowiązków katolickiego króla była walka za wiarę. I oto jak król „dobrze dobrze” za tą wiarę „walczył”. Wystarczyło tylko kiwnąć paluszkiem, by zło nie miało miejsca, gdyż dysproporcja sił między Prusami Książęcymi a Polską była wówczas znacznie większa, niż w 1830 między Królestwem Polskim a Rosją.

    ——
    Jeden z najgorszych błędów Polski: pozwolić istnieć Prusom.
    A historia Europy mogła by się inaczej potoczyć.
    Czy jest inny kraj, który zmarnował tyle szans, rzucanych mu pod nogi przez Opatrzność?
    Admin

  7. Racjonalista said

    Jeden z najgorszych błędów Polski: pozwolić istnieć Prusom.
    A historia Europy mogła by się inaczej potoczyć.
    Czy jest inny kraj, który zmarnował tyle szans, rzucanych mu pod nogi przez Opatrzność?
    Admin

    Gdyby Piastowie mieli takie możliwości, jakimi dysponowali Jagiellonowie, dziś cała Ziemia mówiłaby po polsku. A Prusy to był błąd nie tylko Polski, ale także Kościoła Katolickiego. Pozwolić na powstanie państwa protestanckiego? Po co? Gdy Polska walczyła z Zakonem, Rzym protestował i groził ekskomuniką, ale gdy tworzono na miejscu Zakonu diabelskie państwo, Rzym milczał.
    Najbardziej śmieszne jest to, że Hołd Pruski traktowany jest jako wielki triumf Polski, podczas gdy tak naprawdę była to nasza największa klęska, decydująca nie tylko o naszych losach, ale jak czas pokazał, także o losach całej Ziemi.

  8. Stanisław said

    Ad 2, Czy ta też jest paskudna?

    ——
    Jeśli stoi w kościele, to paskudny jest przede wszystkim fakt, że ktoś ją tam umieścił.
    Admin.

  9. Żubr said

    Ksiądz profesor Tadeusz Guz, polski filozof i teolog, Dziekan Zamiejscowego Wydziału Nauk Prawnych i Ekonomicznych KUL, stał się w ostatnich latach znany szerszym kręgom katolików w Polsce oraz Polonii dzięki licznym wykładom oraz publikacjom w Naszym Dzienniku. Ksiądz Profesor często podejmuje w swoich wykładach tematy związane z Reformacją i wynikającymi z niej problemami. Jeden z wykładów, zawierający proste wyjaśnienie tego, czym jest świętowanie Reformacji przez katolików, wywołał zdecydowaną reakcję Redakcji GN, brzmiącą:

    W opinii naszej redakcji wypowiedź ks. profesora jest sprzeczna z duchem ekumenizmu i ewangelicznego dążenia do wzajemnego poznania się wyznawców Chrystusa. Tworzy niepotrzebny klimat napięcia w świecie, który i tak wystarczająco jest naznaczony podziałami.1

    Zaskakująca opinia, jak na opinię tygodnika katolickiego, nieprawdaż? Czyżby Reformacja jednak była w porządku? Może ksiądz profesor przesadził z surową oceną tego wydarzenia?

    http://www.bibula.com/?p=91323

  10. Stanisław said

    To jest świecznik w kształcie menory / nie menora /, zaprojektowany i wykonany do katedry w Kołobrzegu w , symbolizuje krzew winny – Chrystusa i 7 sakramentów św. Jest jednym z najstarszych i najcenniejszych zabytków kościoła kołobrzeskiego. Wymiary dzieła: wysokość: 4m, rozpiętość ramion: 3.8 m, waga: 900 kg, wykonany z brązu, pochodzi z 1327 roku.

    Ok. Przez szacunek dla starożytności zamilknę…
    Admin

  11. Joannus said

    ”W opinii naszej redakcji wypowiedź ks. profesora jest sprzeczna z duchem ekumenizmu …”

    Pismakowi z GN, kimkolwiek by nie był, do sztambucha. Duch ekumenizmu jest sprzeczny nie tylko z wypowiedzią Księdza Profesora, ale także z Ewangelią Chrystusa Pana.

  12. ojojoj said

    To moze troche matematyki:

    1 – pierwsi wyznawcy Chrystusa byli nazwani chrzescijanami

    2 – protestant pochodzi od slowa protest, a wiec przeciw

    Dlaczego wiec protestanci nazywani sa chrzescijanami ?

    czy 1 = 2 ?

  13. NICK said

    „To jest świecznik w kształcie menory / nie menora /,”
    Oczy-wiście. Racja.

  14. Greg said

    GN. To Wyborcza podlana sosem Katolicyzmu.
    Nie dajcie się nabrać. (bojkot)

  15. Listwa said

    @ 14 Greg

    Pan Maćko musi bojkot ogłosić.

  16. Greg said

    Coś mi brakuje Pana Yah-a.
    Co się stało?
    Proszę się odezwać!

  17. dookoła wojtek said

    Panie racjonalisto: Bolesław Szczodry zwany Śmiałym widział szansę i mógł sięgnąc po mocarstwowość. Za dużo w tej sprawie pisać nie wypada, bo nie znamy kulis intrygi, w której przegrał biskup św. Stanisław i Bolesław też.
    Ale odsyłam do pierwszego rozdziału Łysiakowych Wysp Bezludnych i zachęcam do przemyśleń.

  18. dookoła wojtek said

    Przepraszam za racjonalistę z małej litery. Oczy już nie te, paluchy na kalwiaturze takoż nie te, rozum juz nie ten….. sorry.

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s