Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Rozmowy o sznurze w domu wisielca

Posted by Marucha w dniu 2016-12-01 (czwartek)

Szanowni Państwo!

Kiedy w trzech stanach Ameryki zarządzono ponowne liczenie głosów, żeby zbadać, czy aby na pewno wybory prezydenckie wygrał Donald Trump, a nie ta, która miała je wygrać, czyli Hilaria Clintonowa, kiedy na Kubie umarł Fidel Castro, co to – jak zauważył przewodniczący Komisji Europejskiej Klaudiusz Juncker – „dla wielu był bohaterem” i kiedy z naszego nieszczęśliwego kraju ewakuuje się właśnie spółka Marks & Spencer, być może po to, by ponownie zrobić tu miejsce spółce Marks & Engels, co to próbowała stręczyć nam socjalizmus, a nawet – komunizmus – właśnie kończy swoją krótką i pracowitą wizytę chiński specjalista od finansów Song Hongbing, autor trzytomowej książki „Wojna o pieniądz”, w której w sposób przystępny również dla czytelników nie mających specjalistycznego przygotowania, tłumaczy trudne kwestie finansowe.

Dżentelmeni, jak wiadomo, o pieniądzach nie rozmawiają, tylko je posiadają i stąd w niezależnych mediach głównego nurtu tak niewiele mówi się o finansach, a jeśli już ktoś mówi, to przeważnie o dotacjach z Unii Europejskiej – jak je dostać i jak potem je wydać, żeby można było z tego coś odłożyć sobie na czarna godzinę.

Ale bo też do niezależnych mediów głównego nurtu zapraszani są przeważnie dżentelmeni, a dżentelmeni wiedzą, że w domu wisielca nie bardzo wypada rozprawiać o sznurze. Toteż w narodowej historiografii, oprócz rozmaitych legend, na przykład – legendy Lecha Wałęsy, co to przeskoczył przez płot, obalił komunizm i poprowadził cały świat ku świetlanej przyszłości, podtrzymywany jest mit o profesorze Leszku Balcerowiczu i jego zbawiennym „planie”, który – podobnie jak kiedyś sławny „plan sześcioletni”, doprowadził nasz mniej wartościowy naród tubylczy do wiecznej szczęśliwości.

W rezultacie wielu ludzi uważa, że ten plan rzeczywiście wymyślił profesor Balcerowicz i ani przez chwilę nie dopuszczają możliwości, że wykonał on tylko zalecenia starego finansowego grandziarza Jerzego Sorosa, który w zaaplikowaniu naszemu nieszczęśliwemu krajowi, podobnie jak i innym nieszczęśliwym krajom tak zwanej „terapii szokowej”, miał swój interes.

A właśnie Song Hongbing w swojej książce opowiada między innymi o kulisach tego całego interesu. Polegał on na tym, by upatrzone na ofiarę kraje doprowadzić do gospodarczej zapaści, zwłaszcza w sektorze wytwórczym, a gdy już przedsiębiorstwa zaczną bankrutować, wówczas pojawiają się banksterzy z ofertą zamiany długów na udziały. W ten oto prosty i bezkrwawy sposób dokonuje się w biały dzień rabunku całych państw.

Żeby jednak obrabowani nie zorientowali się, w jaki sposób zostali zoperowani, rabusie muszą zapewnić sobie osłonę propagandową. W naszym nieszczęśliwym kraju osłonę tę zapewnia środowisko „Gazety Wyborczej”, której grandziarz od niedawna jest nawet oficjalnym współwłaścicielem, no i Fundacja Batorego, która za niewielkie pieniądze skutecznie korumpuje autorytety moralne ze środowisk opiniotwórczych. Dzięki temu grandziarz cieszy się reputacją „filantropa”, bo stado autorytetów moralnych stratuje każdego, kto ośmieli się wątpić w zatwierdzoną wersję wydarzeń.

Sam Song Hohgbing uchodzi za postać, jak to się mówi – „kontrowersyjną”, a nawet zarzuca mu się odchylenia „antysemickie”, bo zarzuca rozmaite rzeczy na przykład rodzinie Rotszyldów, która, jak wiadomo, przyniosła ludzkości same plusy – zarówno dodatnie, jak i ujemne.

Ale mniejsza o te kontrowersje historyczne, bo znacznie ciekawszy jest kreślony przez autora „Wojny o pieniądz” obraz naszych czasów. Żyjemy w epoce walczących cesarstw, z których jedno usiłuje bronić swej dominacji przy pomocy siłowego podtrzymywania światowej pozycji swojej waluty oraz innymi, które próbują tę walutę z piedestału strącić.

Mowa oczywiście o Stanach Zjednoczonych, które rzeczywiście mają gigantyczny dług publiczny oraz o państwach, które w 2011 roku utworzyły BRICS, czyli Brazylii, Rosji, Indiach, Chinach i Republice Południowej Afryki.

BRICS otwarcie dąży do zdetronizowania dolara z pozycji waluty światowej i zastąpienia go chińskim juanem respektującym standard złota. To rzeczywiście wystarczający powód do konfliktu na skalę światową, zwłaszcza, gdy przypomnimy sobie jaki los spotkał straszliwego Saddama Husejna, co to odgrażał się, ze w transakcjach eksportu irackiej ropy odejdzie od dolara na rzecz jakichś innych walut.

Jak pamiętamy, w następstwie operacji pokojowej, w której nasz nieszczęśliwy kraj też wziął udział jako sojusznik naszych sojuszników, został schwytany i powieszony jako wróg ludzkości – i dlatego krótką wizytę chińskiego finansisty w Warszawie i Wrocławiu warto odnotować z tą samą uwagą, jak śmierć Fidela Castro.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Odpowiedzi: 8 to “Rozmowy o sznurze w domu wisielca”

  1. RomanK said

    Panie Stanislawie…liczenie glosow w trzech stanach..nie jest po to zeby cokolwiek sprawdzic ale spowodowac:
    A spowodowac to ze elektorzy z tych stanow jesli procedura liczenia, wlacznei z odwolawczymi nie zostanie zakonczona przed 19 grudnia….nie moga brac udzialu w glosowaniu Electorial College 553 elektorow…. i wtedy wystarczy zeby ” zbuntowalo” sie osmiu elektorow…szala glozow przechyli sie na druga strone..
    Sprytne ??? ano sprytne:-))))
    Jedna biedy ..wtedy na ulice moga wyjsc glosujacy na Trumpa w tym NRA z 800mln sztuk broni i ponad 3 trilionami amunicji,,,i to kazdy znajacy swoich sasiadow:-)))
    Ajjjjjjjjjjjjjjjj Wajjjjjjjjjjjjjjj czy pan to czuje?????
    A tak miedzy nami starymi prykami , neich mi pan powie co to jest dlug, jaki powstal z kredytu, ktorego udzieli ten co nei mial nic, pod zastaw i na wysoki procent!
    Kiedy ohel Moniek przyszedl do rabina Sztejcera i pukal do drzwi -rabin jego zapytal….
    Dlaczego nie pukasz noga???
    – Bo mam wolne rece!
    -To zostaw to -co pryniosles na progu i idz do domu, ja pozniej to zabiore- bo teraz sie modle…
    Niech mnie pan powie- Ile moze wazyc taki dlug?????.

  2. NC said

    Urodzony w 1949 w Lipnie chłopak z prowincji Leszek Balcerowicz pojechał na studia do Warszawy i zdeterminowny nigdy do Lipna nie wracać postanowił robic „karierę”, więc zaczął od zapisania się w wieku 20 lat do PZPR. Jako dobry towarzysz zrobił magisterium, a potem z rozpędu już w 1975 doktorat na SGPiS-ie z „ekonomii politycznej socjalizmu” (a co, nie można?).

    W latach 1978 – 1980 pracował jako wykładowca w tzw. Instytucie Marksizmu-Leninizmu, nadal propagując wyższość gospodarki socjalistycznej nad jakąkolwiek inną, mimo, że za oknami widać było stojace przed sklepami całonocne kolejki po żywność, a w sklepach był tylko ocet.

    W 1980 w tajemniczy sposób został doradcą Solidarności, zapewne na tej samej zasadzie, na jakiej „Bolek” został pzrewodniczącym,

    W ramach przygotowań do Okrągłego Stołu i uwłaszczenia si nomenklatury, towarzysz Balcerowicz został wysłany na kilkumiesiczne przeszkolenie do Jeffreya Sachsa, wówczas młodego pracownika Uniwersytetu Harwarda, a tak naprawdę chłopca do specjalnych zleceń na duża skalę Georga Soorosa.

    Tamże Balcerowicz został szczegółowo poinstruowany co i jak ma zrobić, by należycie zabezpieczyć interesy sponsorów przedstawienia p.t. „Okrągły Stół”, a przede wszystkim spnsrów samgo Sorosa.

    I trzeba przyznać od 1989 Balcerwocz wzorowo wykonał wszystkie instrukcje, co doprowadziło do powszechnego wywłaszczenia Polaków ze wszystkiego, likwidacji polskiej gospodarki, przejęcia bankowości przez obcy kapitał, likwidacji przemysłu itd., i rozparcelowania resztek pomiędzy Sorosa i jego z kolei sponsorów, czyli rodziny Rotshildów.

    Lesio też dobrze na tym wyszedł – posypały sie pieniądze, zaszczyty itd.
    Nie ma mowy o powrocie do Lipna, ba, o LIpnie i o ekonomii politycznej socjalizmu nawet nie wypada wspominać

  3. Zerohero said

    Czytałem „Wojnę o pieniądz” Hongbina, zarówno cz 1 jak i część 2. Na 3 czekam. Polecam. Antysemityzmu tam nie ma, po prostu przedstawiając sylwetki bankierów autor zaznacza pochodzenie, ale bez analizowania żydowstwa jako takiego. Żydzi chcą po prostu mieć ciastko i zjeść ciastko. Tzn. Mieć potęgę, ale by goje jednocześnie nie wiedziały. U siebie w Izraelu są szczerzy i publicznie przyznają się do władzy nad światem

    http://www.bibula.com/?p=1277
    Żydzi stanowią więcej niż połowę najbardziej wpływowych ludzi na świecie – stwierdza ranking pisma Vanity Fair

  4. Waldemar Bartosik said

    SOROS…
    czyli słup i wydmuszka, nazywana spekulatywnie multimiliarderem i filantropem.
    W czasie studiów w Londynie tak biedny, ze pomywał baseny by opłacić edukację. Nawet środowiska żydowskie odrzuciły jego prośbę o wsparcie, toteż długie lata unikał poparcia dla Izraela i przyjęcie honorów z tego kierunku.
    Dopiero gdy wyemigrował do Nowego Jorku, a tamtejsza giełda otwarła się na inwestycje globalne – w tym Europę, jako przybysz stamtąd, został wykreowany na eksperta.
    Jego najspektakularniejsza spekulacja przeciw brytyjskiemu funtowi, dała mu niespełna 1 miliard $.
    To uczyniło go sławnym
    Więc magia nazwiska sprawiła, że zaczął kreować trendy wśród inwestorów. Gdy kupił akcje kopalni złota w RPA (przyjaciela), kurs poszybował w górę. Gdy zaczął skupywać grunty i nieruchomości w Londynie (u przyjaciela) – ruszyła za nim armia naśladowców.
    Lecz aby dokopać popadłej w stagflację Japonii, krajom dalekiego wschodu (np Tajlandii) czy Ameryki południowej (Argentyna) – trzeba nie tylko rozproszonych plagiatorów, ale potężnych konglomeratów mega banków, które na drodze lewara udostępnią środki na spekulację powalającą ofiarę.
    Więc przypisywanie tego Sorosowi indywidualnie, jest czystym absurdem. On jest zaledwie słupem, a gdy dobiegnie kresu jego przydatność, także on może skończyć swą karierę jak wcześniej przed nim Robert Maxwell – w falach Atlantyku.

  5. Sowa said

    Re 2:
    Co ciekawe, wielu apologetów LB jakoś dziwnie omija problem, że ich guru od gospodarki nie prowadził żadnej działalności gospodarczej, tylko ciągle siedział na ciepłym państwowym etacie. A przy tym ten etat tak mocno opluwał. Widać dla kogo są ciepłe stołki, a dla kogo tyranie na śmieciówkach. A goim nadal głupie maszeruje za kodami i pisami.

  6. Siekiera_Motyka said

    Ad. 3 – Zawsze mam uśmiech na twarzy jak rozpoczyna się dyskusja na temat książki Pana Hongbina. Czemu ? Bo jest w wersji Polskiej ale nie ma wersji Angielskiej. Nie wersji Francuskiej, Niemieckiej itd. !!! To jest zaszczyt dla nas Polaków, sobie tak myślę🙂

    Tak samo jest z tą książką,

    http://multibook.pl/pl/p/Aleksander-Solzenicyn-Dwiescie-lat-razem.-Czesc-pierwsza-W-przedrewolucyjnej-Rosji/2344

  7. Siekiera_Motyka said

    Ad. 4 – „Więc przypisywanie tego Sorosowi indywidualnie, jest czystym absurdem. On jest zaledwie słupem, a gdy dobiegnie kresu jego przydatność, także on może skończyć swą karierę jak wcześniej przed nim Robert Maxwell – w falach Atlantyku.”

    Lub jak Madoff jeżeli będzie potrzeba bo to jest niebezpieczna Liga w której gra.

  8. snag said

    RomanK @ 1 ,…

    Duzo wiecej niz osmiu, po powtornym przeliczeniu Michigan okazalo sie ze Trump wygral i ten Stan tak ze aktualny balans jest 306 – 232 na korzysc Trump’a, tak ze ma zaklepane ,…

    Trump wins Michigan’s 16 electoral votes, state board says
    —————————————————————————————————–
    http://www.foxnews.com/politics/2016/11/29/trump-wins-michigans-16-electoral-votes-state-board-says.html

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s