Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Sterowny Sumliński

Posted by Marucha w dniu 2016-12-01 (czwartek)

Poruszył mnie artykuł W. Sumlińskiego o śp. A. Lepperze. Sumliński dał dowód na to, że jest człowiekiem moralnie skompromitowanym i jest ostatnim, który może pisać o śp. A. Lepperze.

O co chodzi Wojciechowi Sumlińskiemu, skoro tak wybiórczo dobiera fakty w sprawie Andrzeja Leppera? Jaki cel chce osiągnąć przedstawiając tak jednostronny przekaz?

Po przeczytaniu wcześniejszego Sumlińskiego opracowania zastanawiam się, czy on nie miał jakiegoś „celu operacyjnego” (takiego określania sam używa w ww. opracowaniu), czyli osiągnięcia „przewagi narzuconej” przez Sumlińskiego interpretacji wydarzeń, a więc jak można wnioskować z kontekstu opisu, o rzucenie cienia na Andrzeja Leppera, ale też Mateusza Piskorskiego i „złej” Rosji.

Dobrze wiemy jakie kręgi sieją rusofobię i to jest wskazówka, jak czytać tekst Sumlińskiego. Czytając go miałem wrażenie, może mylne, że ten tekst był pisany z jakimś dodatkowym celem zadaniowym.

Ostatnio widać zwiększenie aktywności Sumlińskiego, który przecież zdyskredytował się całkowicie jako dziennikarz, pisarz, a także pod względem etycznym jako człowiek, gdy wyszły na jaw jego plagiaty.

Można zrozumieć, że Sumliński chce uzyskać społeczną abolicję, aby nadal pozostać rozpoznawalnym i osiągać z pisania tak jak dotąd olbrzymie dochody i być autorytetem. Ale z jakich powodów lansuje go np. salon24, którego administracja dobrze wie, że Sumliński się skompromitował? Lansowanie plagiatora uwiarygodnia go jako „niewinnego”, ale też naraża tym samym na szwank dobre imię portalu.

Można zapytać – kto stoi za Wojciechem Sumlińskim? Bo nic nie dzieje się bez przyczyny. O jaki deal chodzi? Pytanie to jest o tyle zasadne, że wokół Sumlińskiego wytworzył się niedawno pewien krąg zdarzeń jak się wydaje przyczynowo-skutkowych. Sumliński napisał książkę „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego”, która jak by nie patrzeć wspomogła kampanię prezydencką Andrzeja Dudy w starciu z Bronisławem Komorowskim. Ta książka, co wydało się już po wygranej Dudy, jest w sporej mierze plagiatem, co opisał Newsweek (http://polska.newsweek.pl/niebezpieczne-zwiazki-komorowskiego-to-plagiat-zobacz-przyklady-zapozyczen-sumlinskiego,galeria,376869,1.html).

Książka, mimo, że udowodniono zerżnięcie przez Sumlińskiego dialogów i opisów z klasyków literatury światowej, umożliwiła Sumlińskiemu uzyskanie cichego przyzwolenia środowiska dziennikarskiego, pisarskiego, Rady Etyki Mediów, która udała, że nie wie o sprawie, na ponowne zaistnienia w świecie publicystyki jako autorytetu (!).

Jak wiadomo, Sumliński został 1 września 2016 r. uniewinniony w procesie dotyczącym głośnej afery aneksowej, w którym prokuratura oskarżyła go o płatną protekcję. Uniewinniono go m.in. dlatego, że – jak powiedziała w wywiadzie dla polityce.pl obrończyni Sumlińskiego, mec. Konstancja Puławska – świadek płk Leszek Tobiasz (zmarł podczas procesu, nie zdążył zeznawać przed sądem) nagrywał wszystko i wszystkich, tylko nie pana Sumlińskiego, i że jedyne dwa źródła dowodowe, czyli zeznania płk Tobiasza i wyjaśnienia współoskarżonego płk Aleksandra L. zostały uznane przez sąd za niewiarygodne.

Uznawany przez prokuraturę za wspólnika Sumlińskiego jego znajomy płk WSI Aleksander L., został skazany na 4 lata więzienia i 55 ty. zł. grzywny. I tu dochodzimy do sedna. Obrońcą Sumlińskiego w sprawie aneksowej był mec. Waldemar Puławski i jego córka Konstancja Puławska. Jak można przeczytać na stronie Prokuratury Krajowej, Waldemar Puławski w okresie od 25 stycznia do 25 kwietnia 2016 roku był Dyrektorem Departamentu Kadr w Ministerstwie Obrony Narodowej. Od 10 maja 2016 roku pełni funkcję Zastępcy Prokuratora Generalnego do Spraw Wojskowych.

Od listopada 2015 roku, tzn. odkąd nadzór właścicielski nad Polską Grupą Zbrojeniową sprawuje Ministerstwo Obrony Narodowej, do rady nadzorczej powołano m.in. Konstancję Puławską i Bartłomieja Misiewicza. Puławskiej, młodej 30-letniej kobiecie, bez doświadczenia zawodowego i życiowego, powierzono funkcję wiceprzewodniczącej strategicznej spółki Skarbu Państwa. Kto stał za nominacją Puławskiej, a także Misiewicza? Czy nie Antoni Macierewicz? A jeśli to jakimi względami się kierował?

Wnioski z tych zdarzeń niech każdy wyciągnie sam, można rzec, że nasuwają się same.

Dziwne, że nikt nie przypomina, że obu panom afery aneksowej, Wojciechowi Sumlińskiemu i płk Aleksandrowi L. z WSI postawiono zarzuty w głośnej sprawie Techmex S.A. w związku ze sprawą korupcji w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Chodziło o udzielenie obietnicy wręczenia korzyści majątkowej (art. 229 kk). Aleksander L. ponadto był podejrzany o tzw. płatną protekcję (art. 230 par.1 kk). Postanowienie o zarzutach wobec płk L. zapadło w listopadzie 2009 r., wobec Sumlińskiego – w maju 2010 r.

Poza nimi, zarzuty korupcyjne miały cztery inne osoby. Dwaj, Jarosław G. – szef gabinetu ARiMR, i ówczesny doradca polityczny ministra rolnictwa Marka Sawickiego – Przemysław L. (podał się do dymisji w związku z aferą) to prominentni politycy PSL z Białej Podlaskiej. Zbiegiem okoliczności w Białej Podlaskiej pobudował dom Wojciech Sumliński. (oprócz domu posiadacz 4 mieszkań w Ww-ie).

Sprawa dotyczy prowadzenia działań lobbingowych na rzecz spółki Techmex S.A. oraz wokół Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Chodziło o uzyskanie przez Techmex monopolu na prowadzenie satelitarnej inspekcji gospodarstw rolnych w Polsce pod kątem poprawnego wykorzystania przez rolników dotacji m.in. funduszy unijnych i kierowanie transferem płatności w związku z tymi działaniami.

Czynności w tej sprawie prowadziło CBA już za czasów Mariusza Kamińskiego (!), niemal równolegle do tzw. sprawy aneksowej prowadzonej przez ABW. Prokuratorem prowadzącym postępowanie był wówczas, co warto zaznaczyć, uznawany za człowieka Zbigniewa Ziobro, Mariusz Kierepka – o tej znajomości pisał w „Newsweeku” Andrzej Stankiewicz. Gospodarzem sprawy korupcji w ARiMR była Prokuratura Okręgowa w Warszawie (sygn. akt V Ds 134/08).

Jaki jest dziś stan prawny tej mało znanej publicznie sprawy, którą sąd zwrócił do prokuratury celem uzupełnienia, nie wiem. Powinien odpowiedzieć na to minister Zbigniew Ziobro, bo odpowiedź na pewno zna. Jeśli sprawa zostanie „skręcona”, lub będzie toczyła się w nieskończoność, to znak, że jakaś „niewidzialna ręka” chroni podejrzanych, bo są pożyteczni politycznie dla obecnego rządu.

Co do samej umowy na dostarczanie gazu rosyjskiego do Polski, W. Sumliński nie wspomina ani słowem rolę Wojciecha Jasińskiego – ministra Skarbu Państwa w latach 05-07 w rządzie Pis. To ten minister skazał Polaków na najdroższy gaz w Europie! Jak to możliwe? W 2006 roku szef resortu zgodził się podpisać umowę gazową z Rosją bez dokładnej analizy projektu umowy. Efekt? Do 2022 roku Polska zapłaci o około 18 miliardów złotych za gaz więcej niż inne państwa europejskie, które kupują ten surowiec z Rosji.

Takiej informacji Sumliński nie podaje, pomija – Dlaczego!!!

W tekście Sumlińskiego, jest pełno ,,bałaganu” informacyjnego np. mocno obciążających informacji PO-PSL i słusznie, ale celowo pomija się potężne wały środowiska pisuarowskiego – Dlaczego!!!! Aferzysci z III RP – tak, ale pomija się aferzystów jeszcze gorszych z IV RP, próbuje się wtłoczyć slogan pisowski, że wszystko co złe to komuna i peło, ale nie wspomina się o drugich takich samych złodziejach i antypolakach, co stoją za aferami pzu, phs, FPS, FOZZ, Art,B upadkiem Ursusa, Stoczni Gdańskiej, PZL Mielca, itd.

Przecież tak doświadczony dziennikarz jak Sumliński, powinien podkreślić, że POPIS i ich przybudówki to nic innego jak ustalenia Magdalenkowe pod patronatem usraelitów.
Dlaczego Sumliński pomija inne fakty, staje po jednej stronie aferzystów i kolaborantów obcych wywiadów???

Uważam, że podawanie takich informacji w sposób wyjątkowo nierzetelny i w sposób bałaganiarski szkodzi śp. A. Lepeprowi, wybiela pisuarowców, wspiera siły antypolskie zainstalowane w obecnych władzach.

Czyżby W. Sumliński dostał zlecenie zamazywać odpowiedzialność moralną pisuarowców w tym szczególnie Kaczyńskiego za śmierć A. Leppera. Oczerniając w sposób perfidny polityka polskiego o czyny, które wcześniej oskarżał go Kaczyński, to nic innego jak obrona przed odpowiedzialnością tych wrogów polskości.

Człowiek nie żyje a kaci wyżywają się na grobie A. Leppera. Takie zadania podejmują się tylko ludzie skundleni, więźniowie swoich sumień, ludzie bardzo słabi a więc podatni na wykonywanie poleceń wroga Polski jakim jest A. Macierewicz; on takich jak Sumliński potrzebuje, posługuje się ludźmi ze złamanymi kręgosłupami moralnymi, właśnie dał tego dowód W. Sumliński.

Linki pomocnicze:

  1. http://wyborcza.pl/1,76842,16594118,Prokuratura_oskarza_prawicowego_dziennikarza__W_jego.html?disableRedirects=true
  2. http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/270368-mec-pulawski-ten-proces-jest-kompromitujacy-dla-pana-komorowskiego-obronca-wojciecha-sumlinskiego-o-sensacyjnych-zeznaniach-swiadkow-nasz-wywiad
  3. https://pk.gov.pl/kierownictwo-prokuratury-generalnej-686/zastepca-prokuratora-generalnego-do-spraw-wojskowych.html
  4. http://bip.pgzsa.pl/pl/rada-nadzorcza/4527,rada-nadzorcza.html
  5. http://polska.newsweek.pl/ksiazka-wojciecha-sumlinskiego-o-komorowskim-to-plagiat-,artykuly,376984,1.html
  6. http://kompromitacje.blogspot.com.es/2016/01/sumlinski-plagiator-patologiczny.html (wypisy!)

http://wrzodakz.neon24.pl

Odpowiedzi: 44 to “Sterowny Sumliński”

  1. Catolicus said

    Powoływanie się przez autora na takie „autorytety” jak wyborcza i newsweek stawia go w tym samym szeregu z tymi autorytetami.
    Jak nie można ugryźć to trzeba chociaż obszczekać.
    Howgh.

  2. Greg said

    Maski spadają… i dobrze!
    Plewy od ziarna muszą być oddzielone.

  3. Joannus said

    To człowiek do specjalnych poruczeń i nic więcej.

  4. veri said

    Siedze na S24 i za kazdym razem kiedy tam pojawia sie ten Sumlinski mam w zwiazku z jego osoba dysonans poznawczy – cos mi pali czerwone swiatelko ale nie moge tego rozgrysc. Gosc musi extra sie maskowac.

  5. Tam Taki said

    1. Catolicus – to samo mialem ochote napisac. Jesli jewsweek kogos krytykuje to na 99% klamie. Jesli Sumlinski pisze prawde to i GWno na niego bedzie naskakiwac

    Malo wazne, czy plagiat czy nie, wazne czy pradziwe czy nie.

    Co zlego napisal o Lepperze?

  6. witek said

    Byłem na spotkaniu z p Sumlińskim.
    Jego wyjaśnienia były tak niewiarygodne, że jestem na 100% pewny, że to dziennikarz z podwójnym dnem.
    Oczywiście ciągle gada o mordzie na bł x Popiełuszce. Podwiesza się aż mdli człowieka.
    Z tym, że wyjaśnienie tego mordu teraz zależy od PISu!
    Pan Wojciech na to trafne spostrzeżenie odpowiedział, że
    – jak PIS nic nie zrobi to on będzie ” mocno rozczarowany”🙂

  7. Rob said

    U mnie jakiś czas temu w kwestii pana Sumlińskiego również zapaliło się „czerwone światełko”. Nie chodziło nawet o plagiat.
    Zirytowało mnie mocno to, że w swojej kolejnej książce kopiował sam siebie i to wiele stron z poprzedniej książki. Przez moment zacząłem się nawet zastanawiać czy to nie jest pomyłka i nie kupiłem drugi raz tej samej książki. Później przyszedł mi do głowy prosty wniosek: p. Sumliński tłucze w ten sposób pieniądze (i to bardzo duże).
    Druga kwestia to jego rusofobia; wszędzie otaczają nas ruscy agenci, ruska mafia, Rosjanie okradają Polskę i mają nad Polską totalną kontrolę.
    Kiedy Sumliński opisywał wyprowadzanie pieniędzy i patentów z WAT przypomniały mi się podobne opisy pana Siwaka. Jednak według p. Siwaka patenty wyciekały na Zachód a Rosja (ZSRR) miała o to do Polaków duże pretensje. To jak to jest? Sowieci za „komuny” nie bylio w stanie „uszczelnić” WAT-u przed wyciekami na Zachód a dopiero po upadku „komuny” dokonała tego Rosja? Osobiście bardzej przekonujący jest dla mnie p. Siwak.
    Coś tutaj wyraźnie zgrzyta.

  8. VA said

    re: 6
    Tez byłem na spotkaniu z p Sumlińskim i odnioslem podobne wrazenie.
    Podwiesza się pod bł x Popiełuszke aż mdli. Nie ufam temu człowiekowi.
    Wyglada na Zyda, ktory pilnuje zydowskich interesow robiac pieniadze na Polakach sprzedajac nam swoje ksiazki. Nie wiem jaka jest jego rola, ale ktos za nim stoi.

  9. Lily said

    Brak obiektywizmu u W. Sumlinskiego.
    Typowy pro-Pisowski osobnik.
    Dlaczego?,nic nie pisze o Kaczynskich,
    a mysle,ze bylo by co.
    Re 8;VA
    Nie, kupuje ksiazek Sumlinskiego,i nie
    mam zamiaru tego robic.
    Wiadomym jest,ze najlepiej wychodzi sie,
    na obcowaniu i podwieszaniu pod autorytety,
    nawet,i te sztyczne/nadmuchane.
    To jest typowe dla pewnej nacji,widzialam
    to na wlasne oczy,nie raz,nie dwa,nie tylko
    w Polsce,ale i za granica.

  10. JerzyS said

    Byłem na spotkaniu z panem Sulmińskim Pytałem go czy kontaktował się z rodzinami płk Stanisława Trafalskiego i mjr Wiesława Piątek.Odpowiedział , że nie. Było to kilka lat temu i ciągle bada, ale z rodzinami tych ofiar nie zdążył się kontaktować!
    =============================================================================

    „Zginęli, bo szukali zabójców księdza Popiełuszki?
    Śmiertelny wypadek samochodowy dwóch oficerów MSW badających w latach 80. okoliczności zamordowania ks. Jerzego Popiełuszki mógł być zaplanowanym morderstwem – ustalił portal tvp.info.
    AFP
    30 listopada 1984 roku późnym wieczorem w Białobrzegach na trasie Kraków – Warszawa Fiat 125 zderzył się czołowo z nadjeżdżającym z naprzeciwka ciężarowym Jelczem.
    W wypadku zginął kierowca Fiata oraz jego dwaj pasażerowie:
    płk Stanisław Trafalski
    i mjr Wiesław Piątek,
    doświadczeni oficerowi Biura Śledczego MSW.

    Obaj badali przeszłość trzech esbeków skazanych za uprowadzenie i zamordowanie księdza Popiełuszki: Grzegorza Piotrowskiego, Leszka Pękali i Waldemara Chmielewskiego. Odkryli m.in., że Grzegorz Piotrowski od 1982 roku nieformalnie kontaktował się z oficerami KGB.

    Dokumenty, które funkcjonariusze wieźli z sobą tego dnia, zaginęły.

    Zaginęły również ich notatniki służbowe.

    Według oficjalnej wersji, przyczyną tragedii w Białobrzegach był nieszczęśliwy wypadek.
    Milicja uznała, że winę za jego spowodowanie ponosi kierowca ciężarówki.
    Podała, że uciekł on z miejsca wypadku i sprawę umorzono.

    Tymczasem w 2004 r. policjanci uczestniczący w śledztwie w sprawie zabójstwa księdza Jerzego, zidentyfikowali i odnaleźli kierowcę.
    To Stanisław W., mieszkaniec województwa świętokrzyskiego.
    Jednak w Instytucie Pamięci Narodowej do tej pory nie ma jego cennych zeznań.
    Powód?
    Prokurator Andrzej Witkowski, który przez wiele lat zajmował się sprawą śmierci ks. Popiełuszki, został odwołany w październiku 2004 roku
    i nie zdążył przesłuchać tego ważnego świadka.

    Portal tvp.info dotarł do Stanisława W.

    „Miałem o wszystkim zapomnieć”

    – Tamtego dnia prowadziłem piaskarkę. Nagle zza zakrętu wyjechał bardzo szybko fiat 125 i wpadł w mój samochód
    – opowiada Stanisław W. Według jego relacji dwaj pasażerowie zginęli na miejscu, natomiast ich kierowca przeżył.

    – Gdy później podano w mediach, że śmierć w wypadku poniósł także kierowca, zrozumiałem,
    że został zamordowany – opowiada Stanisław W.

    Bardzo wpływowe osoby nadal boją się prawdy o śmierci księdza Popiełuszki
    Roman Giertych
    W. twierdzi, że wcale nie uciekł z miejsca wypadku. – W chwilę po zderzeniu na miejsce przybyli milicjanci – opowiada.
    – Jeden z nich przyjrzał mi się i kazał jechać do szpitala na badania.
    Mówił, że jestem ranny.
    Gdy wróciłem później na miejsce tej tragedii, nie było tam już po niej żadnych śladów.

    Stanisław W. utrzymuje, że następnego dnia nawiązali z nim kontakt funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa.
    – Kazali o wszystkim zapomnieć.
    Mówili, że nie będę przesłuchiwany i żebym nigdzie się nie zgłaszał – opowiada.

    Zakazane rozmowy z Giertychem

    Od tamtego czasu, Stanisław W. nie był niepokojony i nikt go o tą sprawę nie pytał.

    Dopiero zimą 2007 roku, gdy pełnomocnikiem rodziny Popiełuszków został Roman Giertych, do emerytowanego kierowcy zgłosili się znowu tajemniczy ludzie.

    – Mówili mi, żebym nawet nie śmiał nawiązywać kontaktów z Giertychem i opowiadać o tym, co wydarzyło się w Białobrzegach – powiedział W.

    – Cała ta sprawa świadczy o tym, że bardzo wpływowe osoby nadal boją się prawdy o śmierci księdza Popiełuszki – mówi Roman Giertych, pełnomocnik procesowy rodziny księdza.

    „Wiedział o wypadku… dzień wcześniej”

    Wersję Stanisława W. potwierdza relacja Stefana Bratkowskiego, pisarza i dziennikarza, byłego przewodniczącego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. – O tym wypadku dowiedziałem się… dzień wcześniej, wieczorem, jeszcze zanim się wydarzył – mówił kilka lat temu Bratkowski w rozmowie z „Życiem Warszawy”. – Byłem tylko ciekaw jaką przyczynę wymyślą. Kiedy prasa podała, że był to wypadek samochodowy, nie miałem żadnych wątpliwości, że było to sfingowane morderstwo.

    O mającym wydarzyć się wypadku, Bratkowskiego miał poinformować jego przyjaciel – nieżyjący już warszawski prawnik Bogumił Studziński.

    Również pułkownik Artur Gotówko – wieloletni szef ochrony osobistej generała Jaruzelskiego – stwierdził w 1991 roku, że wypadek w Białobrzegach był zaplanowaną egzekucją.

    – W sprawie zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki, jak i w sprawach innych zbrodni komunistycznych, prowadzone są intensywne czynności śledcze. Jednak dla dobra prowadzonego postępowania, nie możemy informować o jego szczegółach – powiedział tvp.info prokurator Bogusław Czerwiński, szef Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie. Ta komisja prowadzi teraz śledztwo w tej sprawie.

    Tvp.info nie udało się porozmawiać z prokuratorem Andrzejem Witkowskim. Od jesieni 2004 roku ma zakaz kontaktów z mediami.

    Leszek Szymowski
    tvp.info „

  11. JerzyS said

    „Prokurator Witkowski powiedział, że w listopadzie 2015 przeszedł na emeryturę, ale w dniu 4 marca 2016 napisal pismo do ministra Ziobry z prośbą o przywrócenie do służby i powierzenia mu sprawy morderstwa bł. Popiełuszki. Kornel Morawiecki nazwał ten mord „zbrodnią założycielską III RP” i stwierdził, iż trzeba wreszcie poznać prawdę. Spotkanie zakończyło się ok. 21:30 modlitwą prowadzoną przez ks. Stanisława Małkowskiego.”

  12. JerzyS said

    On miał bardzo smutne oczy…

    23.10.2014

    W rocznicę zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki tygodnik „wSieci” publikuje fragment wywiadu rzeki ze Zbigniewem, Zofią i Agnieszką Romaszewskimi przeprowadzonego przez Piotra Skwiecińskiego, w dużej części poświęconego postaci błogosławionego męczennika.

    Zbigniew Romaszewski opowiadał wówczas o wrażeniach, jakie wywołało na nim spotkanie z księdzem Jerzym Popiełuszką.

    – Po raz pierwszy spotkałem się z ks. Jerzym chyba w sierpniu 1982 r., w trakcie przygotowań do manifestacji 31 sierpnia. Spotkanie zorganizował Józek Orzeł w kościele św. Trójcy na Solcu, u ks. Andrzeja Przekazińskiego – mówił Zbigniew Romaszewski. Wspominał też Jerzego Popiełuszkę jako „człowieka bardzo prostego, uczciwego, sympatycznego i ideowego.”

    Zofia i Zbigniew Romaszewscy opowiedzieli Skwiecińskiemu o wydarzeniach w przededniu zabójstwa kapłana.

    – Miał jechać do Bydgoszczy, a my mieliśmy się udać do Gdańska, do Gwiazdów. Proponował mi, żebyśmy do Bydgoszczy pojechali razem. Do dziś się zastanawiam, co by było, gdyby tak się stało… Może porywacze odwołaliby akcję, bo zapewne by nie wiedzieli, że do Warszawy ksiądz będzie wracał sam – wspominał w rozmowie z Piotrem Skwiecińskim, Zbigniew Romaszewski.

    W rozmowie z dziennikarzem tygodnika „wSieci” Zbigniew Romaszewski mówił o swoich podejrzeniach w sprawie tajemniczych okoliczności zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki. – Ważna jest moim zdaniem śmierć płk. Stanisława Trafalskiego w katastrofie pod Białobrzegami. Płk MSW Trafalski prowadził w 1984 r. śledztwo w sprawie porwania ks. Popiełuszki i zginął w podejrzanym wypadku drogowym. (…) Jeśli zabili takiego człowieka Kiszczakowi, a on nie mógł nic na to poradzić, to sugeruje kierunek wschodni. KGB oficjalnie urzędowało na Rakowieckiej, miało pełny dostęp do funkcjonariuszy. Wszystko to mogło być operacją radziecką przeciw ekipie Jaruzelski/Kiszczak – opowiadał.

    Fragmenty wspomnień państwa Romaszewskich o księdzu Jerzym Popiełuszce tylko w najnowszym numerze tygodnika „wSieci” w sprzedaży od 20 października br., także w formie e-wydania na http://www.wsieci.pl/e-wydanie.html

    Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/on-mial-bardzo-smutne-oczy,12024620008#ixzz4RffD50Ha
    ========================
    Jerzy Robert Nowak

    Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta,

    autor ponad 40 książek i około 1500 publikacji prasowych

    Śmierć na zamówienie

    Taki sensacyjny tytuł nosi publikacja Leszka Szymowskiego we „Wprost” z 6 lipca br. [2008 r.], opisująca „dziwne” kulisy zgonów siedmiu osób związanych ze sprawą zamordowania ks. Jerzego Popiełuszki. Jednym z najdrastyczniejszych przypadków tej czarnej serii zgonów jest śmierć w grudniu 2004 r., jakoby na skutek „zatrucia alkoholem metylowym”, Jana O., kluczowego świadka, mogącego obalić dotychczasowe ustalenia dotyczące śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Dwa i pół roku przed śmiercią Jan O. podczas przesłuchania przez prokuratora IPN stwierdził, że 25 października 1984 r. ok. godz. 22 widział, jak tajemniczy mężczyźni wrzucają zwłoki do Wisły we Włocławku. Jan O. i jego dwaj towarzysze (kolega i szwagier) mieli być tak blisko całej sprawy, że zwłoki o mało nie wpadły do ich łódki. Według autora tekstu, zeznanie Jana O. podważało oficjalną wersję zabójstwa, według której uprowadzenia i mordu na kapelanie „Solidarności” dokonało trzech oficerów SB: G. Piotrowski, W. Chmielewski i L. Pękala, podczas gdy całą akcję zaplanował i kierował nią ich przełożony płk A. Pietruszka. Według dziennikarza „Wprost”, w dniu 25 października 1984 r. ci trzej domniemani zabójcy byli już od dawna w areszcie, w którym przyznali się do uprowadzenia i zabicia księdza. Jana O., głoszącego tak przeciwstawną oficjalnej wersję, znaleziono martwego w szpitalu wrocławskim. Miał się zatruć alkoholem metylowym… podczas hospitalizacji. Nader dziwny był fakt, że nie przeprowadzono sekcji zwłok Jana O., choć wnioskowała o to jego rodzina.

    Szokujący jest fakt, że śmierć w wyniku zatrucia alkoholem metylowym poniosły również dwie osoby z najbliższej rodziny ks. Popiełuszki. Już w 1992 r. w białostockim szpitalu zmarł syn brata księdza, Józefa Popiełuszki – Tomasz. Według redaktora „Wprost”, przed zgonem bratanka ks. Popiełuszki jego ojciec Józef otrzymywał anonimowe telefony, żądające, by przestał zajmować się śmiercią brata. Już po śmierci Tomasza anonimowi rozmówcy Józefa Popiełuszki naciskali na niego, aby on i jego najbliżsi nie rozmawiali z prokuratorami IPN, „niczego sobie nie przypominali ani w ogóle nie mówili na temat księdza Jerzego”. Rozmówcy wielokrotnie straszyli Józefa Popiełuszkę i najbliższe mu osoby, grozili śmiercią lub ciężkim pobiciem. Osiem lat później kolejną ofiarą śmierci na skutek zatrucia alkoholem metylowym padła Danuta Popiełuszko, żona drugiego brata księdza – Stanisława. Zmarła 1 lutego 2000 r. z poziomem alkoholu we krwi, wielokrotnie przekraczającym dawkę śmiertelną. Z innych relacji (poza „Wprost”) wiadomo, że nigdy nie brała alkoholu do ust. Także w jej przypadku, mimo próśb rodziny, nie zgodzono się na przeprowadzenie sekcji zwłok. Dziennikarz „Wprost” cytuje wyznanie lekarza z białostockiego szpitala, który widział zwłoki Danuty Popiełuszko: „Na jej rękach zauważyłem maleńkie ślady po igłach w okolicach żył. Wskazywały, że ktoś wstrzyknął tej pani truciznę w formie stężonego alkoholu”. Skądinąd wiadomo (spoza relacji „Wprost”), że mąż p. Danuty, brat księdza Jerzego, Stanisław, wielokrotnie domagał się wznowienia śledztwa w sprawie zabójstwa ks. Jerzego, by ustalić prawdziwych inspiratorów tej zbrodni.

    Według red. Leszka Szymowskiego – „Od grudnia 2007 r. rodzina Popiełuszków znów jest poddawana naciskom, aby zrezygnować z dociekań, kto naprawdę zabił ks. Jerzego (….). Tajemniczy goście przyjeżdżali również do rodzinnego domu kapłana w Okopach koło Suchowoli. ? – usłyszał od jednego z przybyszów Stanisław Popiełuszko, młodszy brat zamordowanego księdza”.

    Red. Leszek Szymowski przypomina fakt, że 30 listopada 1984 r.
    w niewyjaśnionych okolicznościach zginęli dwaj oficerowie Biura Śledczego MSW – płk. Stanisław Trafalski i mjr Wiesław Piątek.

    Obaj oficerowie wracali z południa Polski, gdzie przez kilka tygodni badali wcześniejszą działalność i powiązania G. Piotrowskiego, L. Pękali i W. Chmielewskiego. Zginęli w wyniku najechania na ich fiata rozpędzonego jelcza.

    Znamienne, że „nigdy nie odnaleziono” wiezionych przez nich w bagażniku raportów i notatek. Co więcej – jak pisze Szymowski

    – „nie podjęto jakiejkolwiek próby odnalezienia ciężarówki (która najechała na fiata z oficerami – J.R.N.) ani zidentyfikowania jej kierowcy”.

    Szymowski przypomina również o próbach wyjaśnienia prawdy o zbrodni na księdzu przez mec. Andrzeja Grabińskiego, znanego obrońcy opozycjonistów w PRL-u i oskarżyciela posiłkowego rodziny Popiełuszków podczas procesu toruńskiego. Autor tekstu we „Wprost” przypomina, że 9 maja 1985 r., w trzy miesiące po wyroku skazującym zabójców, w domu na Saskiej Kępie zamordowano tłumaczkę Małgorzatę Grabińską. Nie była to śmierć z powodów rabunkowych, bo z mieszkania nic nie zginęło. Według Szymowskiego, w tej samej dzielnicy mieszkała synowa mec. Grabińskiego, nazywająca się tak samo jak ofiara, która zaledwie kilka tygodni przed śmiercią zamieniła mieszkanie. Niektórzy zastanawiają się, czy nie była to próba zastraszenia niepokornego mec. Grabińskiego. Trudno dociekać dziś prawdy w tej sprawie, bo dziwnym trafem po 1989 r. zginęły materiały śledztwa w odniesieniu do tej zbrodni.

    Do tych przypadków dodać należy zamordowanie 22 lipca 1989 r. 82-letniej, schorowanej Anieli Piesiewicz, matki drugiego z oskarżycieli w procesie toruńskim Krzysztofa Piesiewicza, dziś senatora. Tuż przed śmiercią skrępowano ją dokładnie tak, jak zrobili to esbecy z ks. Jerzym. Jak pisze Szymowski – „Pętlę założono na nogi i głowę i połączono sznurem z plecami”. Znamienne, że także tu nie było żadnych dowodów mordu na tle rabunkowym – z mieszkania ofiary nie zginęło nic wartościowego.

    Leszek Szymowski przypomina na koniec swego tekstu:
    „Esbecy skazani za zamordowanie Popiełuszki zostali objęci wszystkimi możliwymi amnestiami.
    Dzięki temu każdy z nich odsiedział mniej niż jedną trzecią kary.
    Dodatkowo wszyscy bardzo często wychodzili na przepustki.
    Premia za milczenie?”.

    Bezkarność komunistycznych zbrodniarzy

    Niewykrycie dotąd prawdziwych inspiratorów mordu na ks. Jerzym to tylko czubek góry lodowej w szerszej sprawie bezkarności komunistycznych zbrodniarzy. O tej bezkarności decydują przede wszystkim niezweryfikowane w odpowiednim czasie sądy i prokuratury, wyraźnie sabotujące wykrywanie PRL-owskich zbrodni. Warto zacytować w tym kontekście felieton Joanny Lichockiej: „Bezkarni komunistyczni dziennikarze” z „Rzeczpospolitej” z 11 lipca br. Komentując wyrok sądu, uwalniającego Czesława Kiszczaka od odpowiedzialności za śmierć górników z kopani „Wujek”, Lichocka napisała: „Kiszczak może więc spokojnie iść na wódkę, bo nie odpowie ani za śmierć ofiar z rąk funkcjonariuszy peerelowskie­go aparatu represji, których był szefem, ani za zniszczenie dokumentów tego aparatu, które już w wolnej Polsce przeprowadzono w MSW pod jego kierownictwem. Może stawiać wódkę, bo cieszy się nie tylko bezkarnością, ale i wysoką emeryturą.

    Umowa o bezkarności dygnitarzy PRL jest wciąż wypełniana, a im samym nie brakuje tupetu”.

    Tygodnik Niedziela, Nr 31 z 3 sierpnia 2008 r.

  13. Franz said

    Pan Sumliński to wyjątkowy szkodnik na polskiej scenie dziennikarskiej i politycznej. Jeździ po Polsce i opowiada ludziom brednie o złej razwiedce rosyjskiej która ukryta w WSI rządzi naszym krajem. Oczywiście ktoś mu za to płaci i oczywiście ktoś mu dał pozwolenie na propagowanie tych dezinformacji. W każdym kraju na świecie jeżeli którykolwiek z obywateli „grzebie” przy wojskowych służbach specjalnych to bardzo szybko jest „uciszany”. Tutaj natomiast mamy sytuacje przeciwną. WSI które są zamieszane w największe afery w Polsce, które rządzi wraz z Rosjanami Polską nie potrafi zauważyć że dziennikarz o nazwisku Sumliński robi im „reklame” za ich plecami. Fascynujące rzeczy. Zwykłym chłopakom patriotom polskim służby specjalne wjeżdżają do mieszkań odbierając materiały czy twarde dyski, przesłuchują i stawiają przed sądami za mowe nienawiści, ksenofobie itp a tutaj nie widzą co wyprawia Sumliński. Bardzo zastanawiające. Dodajmy że grzebie on przy WOJSKOWYCH SŁUŻBACH które z nikim sie nie patyczkują, dla niego jednak zrobili wyjątek.
    Oglądając jeden z wywiadów z panem Sumlińskim z jego wypowiedzi możemy wysnuć tezę że za zabójstwem Andrzeja Leppera stoi WSI czyli według niego sowiecki wywiad tam ukryty. Andrzej Lepper był to JEDYNY polityk w państwie polskim w ostatnim czasie zorientowany na współpracę ze wschodem, z Rosją, z Białorusią, Lepper był najbardziej pro-rosyjską osobą w świecie naszej polityki i dlatego tak naprawdę zginął. Natomiast pan Sumliński snuje tezy że zabiła go rosyjska agentura ukryta w WSI. Niesłychane rzeczy. Rzekomi Rosjanie z WSI mordują jedynego polityka prorosyjskiego w Polsce. Kapitalne. Widać tu jak na dłoni że Sumliński bredzi. W WSI nie ma żadnej rosyjskiej razwiedki tylko mossad i CIA ale Sumliński to ekspert i on wie lepiej. Z kolejnych wywiadów pana Sumlińskiego dowiadujemy się o współpracy obecnego prezydenta Komorowskiego z Rosjanami z WSI. Przypomnijmy że pan Komorowski to były wiceminister obrony w rządach Mazowieckiego, Bieleckiego, Suchockiej, minister obrony w rządzie Buzka, polityk Unii Wolności a później jej spadkobierczyni Platformy Obywatelskiej, wymienieni wyżej premierzy nie są POlakami tylko żydami którzy ukrywają się pod polskimi nazwiskami, podobnie jak unia wolności to partia żydowska z geremkami, kuroniami i michnikami na czele, cała ich działalność to niszczenie państwa polskiego poprzez wprowadzenie do unii europejskiej i oddanie Jej we władanie zachodnich korporacji, wprowadzenie do BANDYCKIEGO sojuszu militarnego NATO który zlikwidował polską armię i razem z nią napadał na Irak czy Afganistan, oczywiście wszystko to robi rosyjska razwiedka z WSI która rządzi Polską a jej człowiekiem jest Komorowski który zamiast Putinowi przyznać Order Orła Białego to przyznał go Walcmanowi-Poroszence czy też Georgowi Sorosowi który doprowadził w Rosji zaraz po tzw pierestojce do grabieży tego kraju przez żydowskich oligarchów wspomaganych przez swoich pobratymców z wall street, czy pan Sumliński tego nie zauważył??? Każda osoba trzeźwo myśląca szybko zorientuje się kim jest osobnik Sumliński i w jakim celu urządza swoje spotkania. Jego zadaniem jest podsycanie nienawiści wśród Polaków do narodu rosyjskiego poprzez twierdzenia że w WSI siedzą Rosjanie i to oni niszczą i rozkradają nasz kraj. Wmawianie Polakom że agentem sowieckim z rosyjskiej agentury WSI jest Komorowski czyli dalsze kłócenie Polaków w ramach inscenizowanej wojny pomiędzy PiS i PO. W rzeczywistości Komorowski to człowiek żydów w Polsce wykonujący każde ich polecenie a WSI została już dawno wyczyszczona z wpływów Moskwy a wprowadzona została tam agentura z Waszyngtonu i Tel-a-wiwu. Pan Sumliński dobrze wie że jeżeli dziś spróbowałby powiedzieć chociaż trochę prawdy na temat WSI i obecnej sytuacji w kraju to szybko zniknąłby bez śladu a następny po nim klakier opowiadałby kolejny raz do znudzenia tezy że pan Sumliński to ofiara rosyjskiego WSI. Tak działają służby specjalne, jeżeli klakier wypełnił swoje zadanie a jest on w posiadaniu niebezpiecznych informacji dla służb specjalnych to takiego klakiera się pozbywa gdyż po spełnieniu swojego zadania już nie jest dalej potrzebny, oczywiście na jego śmierci znów zyskując wmawiając wszystkim że to ofiara tych z którymi „walczył”. Takimi klasycznymi przykładami są chociażby agenci zachodni w Rosji jak Litwinienko, żyd Bierezowski czy ostatnio zamordowany żyd Borys Niemcow, wypełnili swoje zadanie na tyle na ile potrafili a gdy stali się bezużyteczni to zostali zamordowani zrzucając winę na złego Putina z którymi oni walczyli. Oczywiście na śmierci tych agentów zachód zyskał kolejne rzesze nienawidzących Rosje i Putina. Klasyczny przykład działania służb specjalnych.
    Ale powróćmy do tematu niezależnego dziennikarza Sumlińskiego, facet miał swój program w telewizji, dziwne bo kto dopuszcza do telewizji niezależnych dziennikarzy, tam dostęp mają tylko „SWOI”. Pan Sumliński pracował dla gazety WPROST o czym oficjalnie mówił w swoich wywiadach, przypomnijmy wszystkim że redaktorem naczelnym tygodnika wprost był… TOMASZ LIS czyli były AGENT WSI i przyjaciel stokrotki Olejnik z ich TVN-u!!! Ach ten pan Sumliński, prawdziwy niezależny dziennikarz z niego. Dodajmy że gazeta wprost należy do medium PMPG Polskie Media SA które wydaje równocześnie gazetę „do rzeczy” w której to piszą kolejni prawdziwi niezależni dziennikarze mający swoje programy w telewizji czy radio tacy jak Ziemkiewicz, Wildstein, Cezary Gmyz, Piotr Gontarczyk, Sławomir Cenckiewicz czy SZewach Weiss, a więc cała śmietanka „NIEZALEŻNYCH” do ogłupiania Polaków i siania propagandy. Przecież to koszerne gazety skrzętnie ukrywające się pod osłoną polskości a ich dziennikarze dostają pieniążki za nieustanne mącenie w głowach naszego narodu. I tak po nitce dochodzimy do kłębka. Pragnę przypomnieć że są książki których nikt nigdy nie wyda lub jest to bardzo utrudnione a gdy się uda to żadne wydawnictwo czy też żadna księgarnia nie przyjmie takiej książki gdyż istnieje nieformalny indeks książek zakazanych nad którymi czuwa naród wybrany aby Polacy nie dowiedzieli się prawdy na temat swojej historii i obecnej sytuacji, taką osobą był śp płk Armii Krajowej Tadeusz Bednarczyk który wyciągał żydów z getta podczas II wojny światowej. Pan Sumliński natomiast problemów z drukowaniem i sprzedażą książek nie ma, to ich człowiek.

  14. Pryncypałka said

    Czasami wpadnę poczytać o czym szanowne grono pisuje i wiem już dziś, że tu taki leśny oddział pralni myślowej.

    Prosimy, aby przynajmniej nie prała Pani tutaj swoich majtek.
    Admin

  15. Góral said

    Dziwne że KORowcowi ks Małkowskiemu jego znajomość z Sumlińskim nie przeszkadza.

  16. Marian said

    A czego spodziewać się po chazarze? Chazar to chazar, więc myśli po chazarsku. Wystarczy spojrzeć na chazarski ryj i wszystko wiadomo. Chazara trzeba wykopać z Polski a nie dyskutować z nim. Nie ma o czym.

  17. bernardyn said

    „chlopcy ze wsi” sa wszedzie,choc ” wsi nie ma”. pozostaje ufna,szczera i wytrwala modlitwa.bernardyn

  18. Zerohero said

    @Catolicus, Tam Taki

    Panowie, bez urazy, ale jesteście głupcami którzy nie powinni zajmować się polityką. Oszuka was najgłupszy Żyd.

    Po pierwsze. Newsweek UDOWODNIŁ zarzuty. Newsweek podał odpowiednie fragmenty z książek. Sumliński faktycznie kopiował całe fragmenty z książek beletrystycznych. Sumliński to jest zero dziennikarskie i literackie, konfabulant i mitoman. Zostało to udowodnione.

    Po drugie. Korzystać warto z każdego źródła. To się nazywa biały wywiad. Informacje z różnych źródeł analizujemy a potem dokonujemy syntezy.

    Po trzecie. Wyborczą, Newsweekiem itp. można gardzić, bo one na to zasługują. Nie rozumiem jednak mechanizmu jaki narodowi każe koncentrować na tej biednej Wyborczej całe zło. Wystarczy, że Węglarczyk przejdzie z Wyborczej do Rzepy i już w Rzepie takiego Węglarczyka tolerujecie. Jesteście barany.
    Na tej zasadzie wielu ludzi bezkrytycznie łyka żydomasońską TV Republikę, czyta GP. Oni się po kryjomu spotykają z redakcjami Wyborczej, Newsweeka itd. i się z WAS śmieją głupie goje. Wy nawet wojenki między parchatym PiS i parchatym KOD nie potraficie wykorzystać do własnych celów. Wy jesteście kibice jednej parchatej drużyny, bo własnej nie potraficie założyć.

    PS. jedna osoba ekscytowała się opisem spotkania Sumlińskiego ze SB-kiem który chwalił się hakami na różne osoby i oznajmił Sumlińskiemu, że na tych hakach zbudował willę w której siedzą. Zapytałem się o motywy tych wyznań. CZEMU ten SB-ek wyznał Sumlińskiemu taaaaakie tajemnice. Jak doszło do tak dziwnego spotkania. Ta osoba nie potrafiła wyjaśnić. Ona po prostu bezkrytycznie chłonęła „sensację”.

  19. Info2 : Mnie też poruszył. Prawda o mordercach jest w tej książce – . K.Kąkolewskiego KSIĄDZ JERZY W RĘKACH OPRAWCÓW – to jeden z ostatnich dziennikarzy śledczych w Polsce. Ks. Jerzy Został zamordowany na rozkaz Jaruzelskiego i Kiszczaka. Wykonali siepacze SS którzy nawet obecnie rządzą Polską. Sowieci nie musieli go nawet torturować – już wtedy mieli nową technologie Kontrolowania Umysłu człowieka- więcej znajdziesz w http://www.ebay.pl/itm/252584959175?ssPageName=STRK:MESELX:IT&_trksid=p3984.m1555.l2649 . Mordercy z polskiej SS nie mieli do tej technologii dostępu. Nawet Albin Siwak nic nie wiedział .

  20. czytelnik said

    Sumliński jest jednym z nielicznych polskich pisarzy i dziennikarzy o wysokim morale do tego człowiekiem bardzo głęboko wierzącym i praktykującym. Facet wraz z rodziną żyję na skraju finansowej nędzy. Jego książki są drukowane jedynie tylko wówczas o ile ktoś mu wcześniej pomoże i wyjmie na nie swoją kasę. Nawet Krzysztof Borowiak, który niejednokrotnie w jego książkach robi korektę czyni to beż zapłaty. Szkalujecie Sumlińskiego człowieka, którego w ogóle nie znacie a wiedzę o nim jedynie czerpiecie z Gazety Wyborczej, Newsweeka i dziwnie pojawiających się na tym portalu ludzi. Czynicie to podobnie jak Komorowski wraz ze swoją WSI sitwą. Leppera, którego osobiście znałem, uważałem za bardzo porządnego zarazem naiwnego człowieka, który pozwalał się pootaczać szujami i za to zapłacił najwyższą cenę. Osobiście wraz z przyjaciółmi go przed tym ostrzegaliśmy ale nigdy nas nie posłuchał wierząc, że nie jest to możliwe. Maksymiuk powiązany ze służbami specjalnymi Lepperem od dawna manipulował i to go zgubiło.

  21. witek said

    Ad19
    Polecam książkę K. Kąkolewskiego ” Ksiądz Jerzy w rękach oprawców”
    Taki Sumliński przy śp. Kąkolewskim
    – to leszcz.

  22. Przyjrzałem się z blisko zarzutom o plagiat. Są naciągane, choć „technika” pisarska Sumlińskiego polegająca na nieco zbyt obszernym cytowaniu cudzych dzieł do przesadnie uczciwych nie należy.
    Cały watek z Lepperem wydaje mi się jednak sensowny. Klei się w większą całość.
    Atak Wrzodaka nie jest w sumie merytoryczny a ad personam, co nie buduje wiarygodności. Forsowna prorosyjskość do mnie całkowicie nie przemawia.

  23. czytelnik said

    Waldemar Pawlak, Leszek Miller i Donald Tusk i inni, to bohaterowie tak zwanego „gazowego przekrętu stulecia”, czyli kontraktu gazowego z Rosją, który wciąż jeszcze obowiązuje. Płacimy za niego kilka miliardów złotych rocznie więcej, niż jakikolwiek inny kraj europejski. Andrzej Lepper miał na ten temat dokumenty, a nawet pewne nagrania. Chciał podjąć bardzo niebezpieczną grę, w której chciał się nimi posłużyć. Nie zamierzał ujawniać tego opinii publicznej, ale chciał się tymi materiałami posłużyć, by osiągnąć pewne cele. Lepper podjął bardzo niebezpieczną grę, to była gra z gatunku tych, które wynoszą ludzi do góry albo niszczą. Andrzej Lepper przeliczył się z siłami… Nie popełnił samobójstwa. Andrzej Lepper nawiązywał szereg kontaktów z bardzo niebezpiecznymi ludźmi, z bardzo nieciekawymi ludźmi, którzy np. od niedawna byli prawosławnymi księżmi, a wcześniej pułkownikami GRU, jak np. Mikołaj Hinajło, który „nagle poczuł wolę Bożą” i został prawosławnym księdzem. Mikołaj Hinajło był jednym z założycieli Zakonu Rycerzy Michała Archanioła. Lepper przywoził Hinajło do polskiego Sejmu, zapoznawał się również z oficerami Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, która to służba była bardzo przefiltrowana przez FSB, czyli Federalną Służbę Bezpieczeństwa Rosji.
    Zakon Rycerzy Michała Archanioła – bardzo ładnie to brzmi. Mogłoby się wydawać, że jest to jakaś instytucja religijna. Michał Archanioł – wiadomo – piękna postać. Tymczasem co się kryło pod tą piękną nazwą „zakonu”, pod tą piękną fasadą? Kryli się oficerowie GRU, jeszcze wywodzący się z dawnego ZSRR. Służby specjalne – FSB – czyli służby specjalne Federalnej Służby Bezpieczeństwa, a także Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, która wzoruje się na SBU, częstokroć zakładają takie instytucje, które mają w nazwie jakieś inklinacje społeczne, altruistyczne, charytatywne, wydawnicze czy religijne, a w rzeczywistości jest to tylko fasada, bo tak naprawdę, tego typu instytucje, zajmują się nie tym, co mają wpisane w statut, tylko zupełnie inną. Zakon Rycerzy Michała Archanioła jest bardzo niebezpieczną organizacją, w której jednym z podstawowych praw jest prawo omerty, mafijnej zmowy milczenia. Jak w mafii sycylijskiej – każdy z członków tego Zakonu zobowiązuje się, że prędzej umrze, niż wyjawi tajemnice działalności Zakonu. Organizacja, która prowadzi szereg działań, także na terenie Polski. Zakon Rycerzy Michała Archanioła, w całej Europie, oraz w Kanadzie, przy pośrednictwie podstawionych osób, stał się właścicielem wielu nieruchomości w Polsce. Oczywiście – między Zakonem, a nieruchomościami, podstawiono osoby i pewne spółki, które to spółki, są tak naprawdę własnością najważniejszych przedstawicieli Zakonu Rycerzy Michała Archanioła i ten Zakon chciał, m.in., wykupił nieruchomości w Tatrach, w Kazimierzu nad Wisła czy w Nałęczowie. Wiele hoteli i wiele pensjonatów w Zakopanem i nie tylko, należy do Zakonu Rycerzy Michała Archanioła. I taką właśnie działalnością zajmował się i zajmuje Zakon Rycerzy Michała Archanioła.

  24. SWO said

    Od momentu kiedy napotkałem Sumlińskiego mój wewnętrzny radar nie przestaje pikać kiedy on i jego wypowiedzi są w pobliżu. Coś mnie odrzuca.
    Niby subiektywne i mistyczne ale zawsze.

  25. Siekiera_Motyka said

    Ad. 18 – Czy jest ktoś w Gajowce który „toleruje” Rzepe ?

    „Mariusz Pujszo i Grzegorz Hajdarowicz z partnerką – Polska Noc w Cannes 2011”
    .http://galerie.platine.pl/luksus-i-piekno-polska-noc-w-cannes-g419317.html

    Bardzo dużo ludzi „wyleczyło” się z choroby „New York Times to autorytet” i mam nadzieje ze i tej związanej z Rzepą ery Hajdarowicza.

  26. NICK said

    JerzyS i inni.
    Witkowski, Ziobro, Morawiecki, Małkowski, Romaszewski, Gwiazda.

    Sumliński.

    Co Wam mówi ten zlepek nazwisk?

  27. Marucha said

    Re 23:
    Skąd pochodzą owe rewelacje o Zakonie Rycerzy Michała Archanioła? Co/kto jest ich źródłem?

    Konkretnie:
    – Które nieruchomości w Tatrach wykupił Zakon?
    – Które nieruchomości w Kazimierzu i Nałęczowie?
    – Które hotele i pensjonaty w Zakopanem?

  28. Zerohero said

    @Czytelnik

    Waldemar Pawlak, Leszek Miller i Donald Tusk i inni, to bohaterowie tak zwanego „gazowego przekrętu stulecia”

    Jedna sieć hipermarketów wyciąga z Polski wielokrotnie więcej niż jakakolwiek różnica w cenach gazu. Obóz „patriotów” czytujących Sumlińskiego nie wie co się dzieje w polskiej gospodarce. Nie wie ile z Polski doi sektor bankowy. Ten obóz nic nie wie, bo o to właśnie dbają dobrze opłacane mendy udające marginalizowanych patriotów.

    @Marucha

    Zgaduję, że z żydowskiej D.
    Polska została opleciona ż-masońską pajęczyną, wpleciona w eurokłchoz – co doskonale widać po zachowaniu naszych polityków, autorytetów, dziennikarzy, a debile karmią się teoriami spiskowymi o reptilianach Putina budujących „zakony”. Taki Kod Da Vinci dla moherowych patriotów.

    3 lata temu słyszałem jak na lotnisku chłopak wyjaśniał zagranicznemu koledze politykę w Polsce. Do moich uszu dotarło ‚there is german and russian influence”.
    No faktycznie. Pełno russsian influence. Jak nie ma rosyjskich banków, nie ma rosyjskich sklepów, gazet i prorosyjskiej polityki, to trzeba z brudnej d wymyślać histiorie o TAJNYCH i SEKRETNYCH zakonach rosyjskich. Taki Kod Da Vinci dla mocherowego polactwa, które zredukowało się do poziomu bydlęcia bezrefleksyjnie łykającego autorytety, bo samo nie potrafi ocenić sytuacji. Musi być Żyd który to polactwu objaśni. Bez Żyda polactwo nie potrafi samo pomyśleć.

  29. Zerohero said

    PS. znane są doniesienie medialne o tym, że Rosjanie wykupują nieruchomości na Alasce i w Finlandii aby za pomocą przemyconych tam zielonych ludzików zająć Skandynawię i część USA (to z USA na poważnie!!!!). W tych doniesieniach nie jest podawane jakie nieruchomości wykupili. Bo po co?

  30. czytelnik said

    #27. Te rewelacje pochodzą od płk ABW Tomasza Budzyńskiego z Lublina. Tego co go żywcem włożono do trumny i zakopano aby pysk zamknął na kłódkę. W 8 lat po tym zajściu po trochę zaczął mówić. Żona tego pułkownika też była wysokim oficerem.

  31. czytelnik said

    #27. Więcej na ten temat pod: http://www.uwazamrze.pl/artykul/1008239/grupa-trzymajaca-uzdrowiska

  32. ERROR 404 NSZ said

    Zdarzało mi się organizować wiele spotkań m.in. z autorami książek…Też i z Panem Sumlińskim…
    W sytuacjach kłopotliwych (pytania z sali…), zwróćcie Państwo uwagę jak Pan Wojciech szybkim skinieniem głowy spogląda na karteczkę
    w dłoniach..
    (…)
    Na marginesie mówiąc, książki „obowiązkowo” trafiają na półki w ilościach ogromnych z pełną reklamą medialną i szopką obwozną,
    bo mogą….Gdyby miało to zaszkodzić animatorom, to autora książki ( często przed ukazaniem się na rynku, są długo reklamowane..)
    odwiedziłby tzw. „smutny roundup” …
    Tam gdzie gra idzie o wiele zer w stawce vel politykę makro lub globalną , nie ma skrupułów…
    Tak jak pisałem kilka lat wstecz na niezależnych mediach Podlasia, w Polsce pisze i wydaje książki, ten kto może pisać…
    Z pominięciem PiS-u… Pająk i Siwak, oczywiście…..

  33. czytelnik said

    #27. I jeszcze dawniejsze: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/tajemniczy-pop-wciaz-doradza-samoobronie,29288.html

  34. Marek said

    Franz said
    2016-12-02 (piątek) @ 10:13:46
    ======
    W zasadzie Pan Franz w 13) napisał wszystko i mądremu powinno wystarczyć.

  35. Putrapolski said

    Jeszcze wczoraj wieczorem było zaledwie siedem komentarzy. Obiecałem sobie, że dzisiaj coś dodam, a tymczasem przez 24h wpadło 3 razy więcej tekstu i nie wiem, do czego się odnieść.
    Odniosę się więc do instynktu. Przede wszystkim dziwią mnie komentarze, jakoby Sumliński opowiadał bzdury o Rosji. Również słowo pisane Pana Wrzodaka, którego bardzo cenię, mnie zdziwiło. W obu przypadkach widzę dziwną skrajność. Niezrozumiałą próbę obrony dobrego imienia Rosji. Część komentatorów w książkach Sumlińskiego widzi ataki na Rosję. Mi do głowy by nie przyszło, że o to może mu chodzić, chociaż pewnie się mylę. Pewnie właśnie chodzi o atak na Rosję, ale ja tego nie widzę, bo interesuje mnie Polska.
    Czy Sumliński jest wiarygodny? Częściowo. W mojej ocenie to taki typ, który ma jasne przykazy, o czym może napisać. Akurat tak wyszło, że może pisać o przekrętach związanych z kierunkiem wschodnim. Czy to oznacza, że te przekręty nie miały miejsca? Wręcz przeciwnie. Miały miejsce. Czy to oznacza, że na flance zachodniej nie było przekrętów? Absolutnie nie. Były, może nawet większe. Poczekajmy na ‚Sumlińskiego zachodu’, a będziemy mieli jak na widelcu całokształt ‚niby naszej polskiej polityki’.
    Czy ten facet jest szczery? Znowu głupie pytanie, bo po części jest, po części nie. Pisze o tym, co koledzy podrzucą. Przemilczywa to, o czym pisać nie chce lub nie może.
    A tak niby nawiasem, zauważyli Państwo, jak często w „Niebezpiecznych związkach” Sumliński powoływał się na dziwne spotkania z szemranymi ludźmi podczas spotkań u duchowieństwa?

  36. Wlodzimierz said

    Osobiście uważam że, Bolek jest zdecydowanie bardziej interesujący, barwny i godzien wszelkich analiz chocby dlatego ze ….. no co by tu … jest laureatem nagrody Nobla … poza tym był prezydentem ! Sumliński jest w porównaniu z Bolkiem niezwykle bladą, nic nie znaczącą postacią … a jeśli nie on to jest inna, barwna postac w osobie niejakiego Komorowskiego, również były prezydent, ogromnie zasłużony dla sprawy ale, nie noblista, nie poznano się na nim albo tez roztargnienie zapanowało w tej jakże ważnej komisji …

  37. Marian said

    Polską rządzi banda chazarskich przebierańców. Od Sumlińskiego po Bielana, od Brudzińskiego po Czarneckiego, od Stankiewicz po Kanię, na całej „prawicy” są same chazarskie ryje i nawet pół Polaka. Tak talmudycznej partii jak PiS z przystawkami (GP, TV Republika, itd.) nie było w całej historii Polski.

    Ktoś tu wspomina, ze Polaka oszuka nawet głupi żyd. To nie do końca prawda. Polaka oszuka nawet głupi chazar, a co dopiero żyd.

    Jak słyszę, że „Sumliński jest jednym z nielicznych polskich pisarzy i dziennikarzy o wysokim morale”, to pop prostu ręce mi opadają. Brak słów.. Wystarczy, ze chazar trochę nakłamie, parę razy pójdzie pokazać się do kościoła, poudaje patriotę czy bidoka, a Polak mało mu w tyłek nie wejdzie, odda wszystko co ma, a innego Polaka który nie podziela jego zachwytu nad chazarami zabije widłami jak banderowiec.

    Jestem pewien, że gdyby na przykład Michnik zaczął pisać artykuły dla Gazety Polskiej, to do lizania jego tyłka ustawiłaby się kolejka „Polaków-patriotów z orłami na bluzach” aż po biegun północny.

    Nie dziwię się, ze normalni ludzie uciekają z Polski. Aby jak najdalej od polsko-chazarskiego piekiełka, w którym coraz trudniej żyć.

  38. iark said

    Same bzdury kończę czytać na zawsze te głupie wypociny, nieznających języka polskiego.

  39. tempus fugit said

    Młody jakiś.

    „9 grudnia 1997 roku Rada Języka Polskiego wydała uchwałę, zgodnie z którą, od 1 stycznia 1998 roku, imiesłowy przymiotnikowe z partykułą „nie” powinno się (co do zasady) pisać łącznie” [wykipedia].

    Nie z imiesłowami czasownikowymi pisało się przedtem osobno. (np. nieznających)

  40. Putrapolski said

    ad. 38 co ma Pan do mojego polskiego?

  41. wanderer said

    „Jestem pewien, że gdyby na przykład Michnik zaczął pisać artykuły dla Gazety Polskiej, to do lizania jego tyłka ustawiłaby się kolejka „Polaków-patriotów z orłami na bluzach” aż po biegun północny.”

    Gdyby przelknal sline, i napisal pare artykulow mowiacych prawde – pewnie by tak bylo.

  42. Lovshak Russkij Agient said

    Sumliński typowy żydobolszewicki sprzedawczyk. Taki męczennik i sedzia wraz z Cęckiewiczem jeżdzący na biednym zagubionym Bolku. Ten sam typ żydobolszewickiej antyrosyjskiej gadziny jak Sakiewicz plujacy jadem na około i włażący w dupe swim mocodawcom, żydobolszewikowi Maciorewiczowi i Kaczyńskiemu. Tak bardzo Braun go uwiarygadniał musiał zwolnić nieco z antrosyjską retoryką by nie zrazić przychylej Rosji części społeczeństwa.

    Dojdzie do władzy rząd narodowy to powygania tych wszarzy przebierańców….

  43. zagubiony czytelnik said

    No to jak to się ma do Bolka rzekomego Lejby? Lejba czy nie Lejba? Nasz czy nie nasz bo już się gubię!

  44. Lovshak Russkij Agient said

    Oj Tam oj tam Tw bolek Lejba czy nie Lejba, choćby i Lejba to nasz ci on, rodzimy na ziemi bodaj kujawskiej wychowany, no i z tą umęczoną Matką Boską w klapie. No i on wie Pan, on taką grą prowadził jedynie z UB wszystkich kiwał, taki sprytny to chłopina był i jest… 🙂 .. nie to co europejscy kosmopolityczni marxiści Geremki Mazowieckie i cały ten sanhedryn który bez pytania zasiadł do stołów prezydialnych Solidarności… Oni wręcz brzydzili się polskością. I powiem Panu Żebrowskiemu, nie interesuje mnie czy Kuroń był żydem czy nie, wiem że jako żydobolszevik rasowy dziękował i gratulował we Lwowie Ukraincom, że nikt im juz nie odbierze niesłusznie tych ziem…. Oni zawsze działają dla ludu…..rozdają i dają nie swoje … i lubią sie bic w nie swoje piersi jak polskojęzyczni biskupi, Stolzmannn czy Duda siera wno w Jedwabnem, bić sie w cudze piersi…. powiesz im warj warują powiesz im aport i aportują do Telawiv ochoczo i radośnie….żenua

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s