Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Rząd pielgrzymuje do Izraela

Posted by Marucha w dniu 2016-12-04 (niedziela)

Opinią publiczną naszego i tak już przecież nieszczęśliwego kraju wstrząsnęła niedawno wiadomość, że podczas wizyty w Izraelu pani premier Beaty Szydło doszło do wypadku drogowego, w którym co najmniej dwie osoby zostały ranne.

Na szczęście pani premier Beacie Szydło nic się nie stało i mogła już wkrótce kontynuować podróż z Tel Awiwu do Jerozolimy, a następnie wziąć udział w „konsultacjach międzyrządowych” – bo w tym właśnie celu polski rząd się w Izraelu zameldował. Nie wiem, czy in corpore, czy też w osobach swoich najważniejszych przedstawicieli, ale to nieważne, bo ważniejsze wydają się inne aspekty tego wydarzenia.

Po pierwsze – całe szczęście, że pani premier Beacie Szydło nic się nie stało. Wyobraźmy sobie bowiem, że coś by się jej stało, albo – co niech Bóg broni! – że w tym wypadku by zginęła. Mielibyśmy wtedy kolejną katastrofę, tym razem z udziałem premiera rządu Rzeczypospolitej w woli głównej, która trzeba by jakoś wyjaśnić – najlepiej w ramach „dążenia do prawdy”.

Ponieważ – jak to wyjaśnił już rządowy dygnitarz – podczas wizyty rządowej delegacji w obcym kraju, za jej bezpieczeństwo odpowiadają władze kraju odwiedzanego – w tym przypadku – władze Izraela. Zatem gdyby pani premier Szydło w tej katastrofie zginęła, to odpowiedzialność za to spadałaby na władze izraelskie. Nie ulega wątpliwości („nie ulega wątpliwości, jak mawiała stara niania; lepiej…” – no, mniejsza z tym), że próbowałyby się one od tej odpowiedzialności jakoś wykręcić, w czym na pewno okazałaby się im pomocne żydowskie lobby polityczne w Polsce.

Już sobie wyobrażam tytuły w „Gazecie Wyborczej”, piętnujące i wytykające nieubłaganym palcem „organiczny polski antysemityzm”, który nie tylko zaowocował współudziałem „narodu polskiego” w holokauście, nie tylko objawia się w postaci uporczywej odmowy realizacji żydowskich roszczeń, ale w dodatku – w postaci kierowania pod adresem niewinnego i bezcennego Izraela fałszywych i perfidnych podejrzeń.

Wywołałoby to z pewnością rozmaite repliki, a może nawet ingerencję niezależnej prokuratury, na podstawie niedawno uchwalonej ustawy zobligowanej do wszczynania śledztw w przypadku oskarżania Polski, czy „narodu polskiego” o zbrodnie II wojny światowej. To z kolei uruchomiłoby lawinę oskarżeń Polski o łamanie praw człowieka i w ogóle – naruszanie standardów demokratycznych.

Frans Timmermans i inni wrogowie Polski zacieraliby ręce z radości, ze oto wreszcie znaleźli znakomity pretekst do interwencji w Polsce „w obronie demokracji”, a groźne pomruki odezwałyby się również ze strony Naszego Najważniejszego Sojusznika, zwłaszcza gdyby podkręcił go w tym kierunku wszechmogący AIPAC. Kto wie, czym by się to wszystko skończyło tym bardziej, że nasza niezwyciężona armia miałaby w tej sytuacji ułatwiony wybór – czy dochować posłuszeństwa rządowi, czy też opowiedzieć się po stronie demokracji, praworządności i konstytucji – jak to nam pięknie niedawno wyłożył pan płk rezerwy Adam Mazguła.

W tak sprzyjających okolicznościach przyrody stan wojenny byłby tylko kwestią czasu i to niedługiego. Nasza niezwyciężona armia udzieliłaby siłowej osłony Komitetowi Obrony Demokracji, w ramach którego konfidenci i ubowcy wykonaliby na nosicielach podnoszącego głowę „faszyzmu” najbrudniejszą, być może nawet – mokrą robotę, podczas gdy Unia Europejska zapewniłaby całej operacji osłonę polityczną, wyjaśniając, że wszystko jest w jak najlepszym porządku i że znowu l’ordre regne a Varsovie, co się wykłada, że w Warszawie znowu zapanował porządek.

Oczywiście w takiej sytuacji zwolennicy rządu pani Beaty Szydło zeszliby do podziemia, w którym kontynuowaliby „nocne rodaków rozmowy” przerywane wybuchającym od czasu do czasu „krótkim płaczem kobiecym”, urządzając też stosowne miesięcznice na podobieństwo miesięcznic smoleńskich, co z kolei mogłoby wywołać gniewną reakcję pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego, stojącego na straży liturgicznego monopolu smoleńskiego.

W ten sposób katastrofa izraelska zaczęłaby żyć własnym życiem, obok, a może nawet niejako wbrew katastrofie smoleńskiej, stając się źródłem nowego podziału wśród Polaków na zwolenników jednej, albo drugiej katastrofy. I dopiero gdy się nad tym wszystkim zastanowimy i gdy sobie te konsekwencje uświadomimy, możemy lepiej zrozumieć, przed czym uchroniła nas Opatrzność sprawiając, że ten wypadek drogowy zakończył się tylko niewielkimi obrażeniami osób nie stojących na najwyższym szczeblu rządowej hierarchii.

A przecież pozostaje do wyjaśnienia przyczyna odbywania przez rząd polski w Izraelu „konsultacji międzyrządowych” akurat teraz, kiedy 27 października upłynął termin ultimatum postawionego Polsce przez Komisję Europejską. Jak wiadomo, rząd pani Szydło nie odpowiedział w tym terminie na „zalecenia”, w dodatku charakteryzując je jako „ideologiczne” i „polityczne”, a nie „merytoryczne”, więc nawet ewentualna odpowiedź zostanie z pewnością uznana przez Komisję Europejska za niezadowalającą.

W tej sytuacji będzie ona musiała jakoś zareagować, być może nawet w formie uruchomienia wobec Polski zapisanej w traktacie lizbońskim „klauzuli solidarności”, co mogłoby zakończyć się stanem wojennym i powierzeniem zewnętrznych znamion władzy w naszym nieszczęśliwym kraju komuś innemu, ot, choćby panienkom z Nowoczesnej pana Ryszarda Petru, co wydaje się perspektywą gorszą od śmierci. Wyobraźmy sobie tylko na stanowisku premiera panią Joannę Scheuring-Wielgus!

W tej sytuacji nie można wykluczyć, że pielgrzymka rządu pani premier Szydło do Izraela miała na celu odwrócenie tego niebezpieczeństwa. Jużci – gdyby tak Beniamin Netanjahu wstawił się za nami u finansowego grandziarza, żeby ten polskiemu rządowi odpuścił w kwestii demokracji i praworządności, a z kolei grandziarz nakazał panu red. Adamowi Michnikowi i całej żydowskiej gazecie dla Polaków ćwierkać z innego klucza, to nawet artyści z panią Jandą i panią reżyserową schowaliby dudy w miech i ustawiliby się w ogonku do okienka kasowego u pana wicepremiera Glińskiego.

Kto wie, czy nawet znienawidzony jeszcze bardziej od prezesa Kaczyńskiego złowrogi Antoni Macierewicz nie zostałby, przynajmniej czasowo, immunizowany od krytyki – oczywiście pod warunkiem jakiegoś załatwienia sprawy śmigłowców „Caracal” – żeby nie trzeba było zwracać łapówek i w ten sposób uniknąć skandalu.

W tej sytuacji i Frans Timmermans musiałby się zreflektować, bo w przeciwnym razie przypomniano by mu, skąd wyrastają mu nogi.

No dobrze – ale dlaczego właściwie Beniamin Netanjahu miałby się za polskim rządem wstawiać u grandziarza? Co on by z tego miał? Na odpowiedź na to pytanie naprowadza nas wizyta prezydenta Andrzeja Dudy w Nowym Jorku, gdzie spotkał się on z przedstawicielami diaspory żydowskiej, a Abraham Foxman z Ligi Antydefamacyjnej zeznał dla prasy, że w półtoragodzinnej rozmowie omówiono nie tylko walkę z „antysemityzmem” w Polsce i pan prezydent Duda poczynił w tej sprawie różne obietnice – ale również poruszono kwestię żydowskich „roszczeń” wobec Polski.

Ponieważ Kancelaria Prezydenta nie chciała powiedzieć, czy i w tej sprawie pan prezydent coś obiecał, można spodziewać się wszystkiego – a tej sytuacji pielgrzymka rządu pani premier Beaty Szydło do Izraela staje się lepiej zrozumiała.

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

komentarzy 25 to “Rząd pielgrzymuje do Izraela”

  1. EyWey said

    Iran tez ma pielgrzymować do `dupy diabla` zw. `israncell`, ale nie obejdzie sie bez `syriozy`, tam wiedza kto to i co to i nienawidza `jooli`, jak za hitlera w Niemczech !

  2. pokrzywa said

    A czy Bibi (Beniamin Netanjahu) nie miał prawa ulec słodko-boleściwemu głosowi naszej drogiej pani Beacie? Przecież to też człowiek, w dodatku człowiek o bogatym sercu. I właśnie te podwójne impulsy musiały doprowadzić do tego, że Bibi uległ Beacie. Oto wychodząc na przeciw swojej uroczej zaprzyjaźnionej polskiej koleżance wyraził zgodę na rozłożenie „należności” aż na trzy raty. Pani Beata może się więc pochwalić: sukces naszego rządu jest oczywisty.

  3. Plac w Gdańsku imienia Witolda Pileckiego czy ŻYDA W. Bartoszewskiego? – ODDAJ swój głos ! said

    Gdańscy radni PO i PiS złożyli dwie konkurencyjne propozycje nazwania placu, przy którym stoi Muzeum II Wojny Światowej w tym mieście:

    SKORUMPOWANI gdańscy radni PO, na wniosek dyrektora muzeum prof. Pawła Machcewicza(ŻYDA z polskim obywatelstwem) chcą nazwać plac imieniem też ŻYDA Władysława Bartoszewskiego.
    Natomiast PiS oraz bezpartyjni postulują, aby patronem tego miejsca był bohaterski rotmistrz Witold Pilecki, który zginoł z ręki żyd-komuny.

    Na stronie internetowej portalu trojmiasto.pl MOŻNA oddawać głosy za konkretną kandydaturą.
    Możecie to ZROBIĆ otwierając stronę, gdzie klikając MOŻECIE zagłosować !

    http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Bartoszewski-Pilecki-a-moze-Pokoj-Patron-placu-przy-Muzeum-II-Wojny-n107887.html

    Żydzisko W. Bartoszewski jest znany z jego obraźliwego epitetu pod adresem Polaków:

    „Polacy to ochrzczony MOTŁOCH”

  4. Władysław Bartoszewski (Bartman) – żyd, KOLABORANT niemiecki, zdrajca ! said

    Bartoszewski był volksdeutschem i najprawdopodobniej KOLABORANTEM gestapo zwolnionym za protekcją przez NIEMCA-męża jego siostry SS-mana, a nie przez PCK, jak Bartoszewski bezczelnie kłamał.
    Byłby to jedyny przypadek zwolnienia z niemieckiego obozu zagłady obrzezanego więźnia na rzekomą interwencję PCK.
    Natomiast Bartoszewski jest na pewno współczesnym zdrajcą polskim, skoro zasiada we władzach neo Targowicy i publicznie występuje w jej imieniu.

    Bartoszewski jako sekretarz kapituły Orderu Orła Białego SPRZECIWIŁ się przyznaniu pośmiertnie tych wysokich odznaczeń bohaterom Polskiego Państwa Podziemnego, generała Emila Augusta Fieldorfa „Nila” i rotmistrza Witolda Pileckiego.

    Natomiast Bartoszewski w 1966 roku został przez Deutscher Bundenstag odznaczony złotym medalem polakożercy niemieckiego, działacza politycznego, kanclerza Niemiec Gustawa Stresemanna.
    Z owym antypolskim niemieckim orderem w klapie 1 sierpnia 2013 roku składał wieńce w czasie uroczystości uczczenia 69 rocznicy bohaterstwa Powstańców Warszawskich.
    Gustaw Stresemann, minister spraw zagranicznych Republiki Weimarskiej, reprezentujący poglądy nacjonalistyczne, był obok Hitlera największym polakożercą okresu międzywojennego.

    Władysław Bartoszewski jest honorowym obywatelem Izraela i…Krakowa.

    Z prośbą o nadanie Bartoszewskiemu honorowego obywatelstwa Krakowa wystąpił w czerwcu senator PO Bogdan Klich, który uczestniczył ZAMACHU „warszawsko-smoleńskim” 2010r. Inicjatywę tę poparł komitet złożony z kilkudziesięciu osób – dawnych tzw. „desydentów” z żydowskiego KOR i artystów żydowskiego pochodzenia z polskim obywatelstwem.

    W gronie tym też znaleźli się żydzi z polskim obywatelstwem jak ks. Adam Boniecki, prof. Zbigniew Ćwiąkalski, prof. Zbigniew Kolenda, Andrzej Sikorowski, Grzegorz Turnau, Adam Zagajewski i prof. Andrzej Zoll i inni im podobni.

    Gdy wybuchła II wojna światowa Władysław Bartoszewski miał 17 lat. 19 września 1940 roku został zatrzymany na Żoliborzu w masowej obławie zorganizowanej przez niemieckich okupantów. Przypadkowo dostał się do Oświęcimia, był w tym samym transporcie co Witold Pilecki. Od 22 września 1940 roku został więźniem niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau (Auschwitz I, numer obozowy 4427).

    Od nocy 21/22 września 1940 roku obaj stali się więźniami niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz – Birkenau (Konzentrazionlager Auschwitz I, numer obozowy 4427, natomiast Witold Pilecki, który do obozy poszedł z własnej woli miał nr 4859).

    Bartoszewskiego zwolniono z Oświęcimia po kilku miesiącach – 8 kwietnia 1941 roku, co było wydarzeniem niespotykanym.

    Natomiast Pilecki dopiero po ponad 2 latach… 27 kwietnia 1943 roku zdecydował się na ucieczkę z obozu….

    Według Bartoszewskiego zwolnienie zawdzięcza przyjaciołom z Polskiego Czerwonego Krzyża, oficjalnym powodem był zły stan zdrowia. Nieoficjalnie zwolnienie przypisywano stawiennictwu siostry Bartoszewskiego, która kolaborowała z Niemcami, nawet wyszła za mąż za SS-mana.

    Jednak według relacji prof. Miry Modelskiej – Creech z Georgetown University w Waszyngtonie, pracownika administracji Białego Domu, istnieje świadek, który przeżył Oświęcim i twierdzi, że Bartoszewski był kolaborantem Gestapo.

    Świadek opowiadał, że spotkał się z Bartoszewskim w Oświęcimiu, znał m.in. szczegóły na temat wykształcenia Bartoszewskiego.
    Twierdził, że za sprawą Bartoszewskiego i 14 innych donosicieli, którzy opuścili Oświęcim (nota bene pociągiem pierwszej klasy) zlikwidowano 21 wysokich rangą AK-owców.

    Ów świadek jest przekonany, że Bartoszewski był konfidentem Gestapo.

    Fakty te potwierdził w rozmowie ze mną, Józef Rosołowski, prezes Polskiego Związku Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych, były wieloletni więzień niemieckich obozów zagłady.

    Bartoszewski był oszustem i kłamcą. Najbardziej zastanawiający jest podawany przez niego powód zwolnienia z KL Auschwitz.
    Otóż Bartoszewski początkowo twierdził, że zwolniono go ze względu na stan zdrowia, potem zmienił wersję na ingerencję Czerwonego Krzyża.

    Bartoszewski jak był ministrem „warszawskiego” MSZ, gdy się pojawiał w USA, to nawoływał do REZYGNACJI Polonii amerykanskiej z wyszukiwania SWOICH polonijnych kandydatów na WYBIERALNE stanowiska do administracji amerykańskiej, a NAMAWIAŁ Polonię, aby głosowała na ŻYDÓW zamieszkałych w USA, którzy to żydzi wg. Bartoszewskiego NIBY by mieli LEPIEJ reprezentować Polonię w USA niż wyłonieni katolicy polonusi . . .

    „KŁAMCA Bartoszewski: W czasie wojny bałem się bardziej Polaków niż Niemców!”

    „Władysław Bartoszewski (Bartman) – żyd, kolaborant, zdrajca” :

     https://wzzw.wordpress.com/2013/09/16/%E2%98%9E-wladyslaw-bartoszewski-bartman-zyd-kolaborant-zdrajca-%E2%98%9A%E2%97%99%E2%97%99%E2%97%99%E2%97%99/

  5. watazka said

    Rzad nie pielgrzymuje do Izraela tylko zaciesnia (zaciska?) stosunki.
    Najpierw Knesset w Polsce, teraz Sejm w Izraelu. Na jedno wychodzi?

  6. Maćko said

    Która nazwa placu podoba ci się najbardziej?

    Władysława Bartoszewskiego
    11%

    Witolda Pileckiego
    73%

    uniwersalna: Zgody, Pokoju, Wolności, itp.
    8%

    historyczna: Wiadrowników lub inna nazwiązująca do dziejów tego miejsca
    8%

    Czytaj więcej na:
    http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Bartoszewski-Pilecki-a-moze-Pokoj-Patron-placu-przy-Muzeum-II-Wojny-n107887.html#tri

  7. BORU said

    Haaaa haaa .POLACY za morde zydowskie ……..scierwa za morde I W PYSK WALIC.
    OT demokracja.

  8. Miet said

    Tak sobie myślę – po jaką hoinkę ten rząd biega do Izraela.
    Przecież taniej by było pofatygować się do ambasady w Warszawie i to do wyboru jednej, czy drugiej ( Izraela albo US).
    A tak – marnotrawią tylko pieniądze polskiego podatnika.

  9. watazka said

    8
    Miet
    Niech pan nie bedzie naiwny. Kazda ambasada w Warszawie jest podsluchiwana przez Putina. Dlatego Putin juz z Warszawy moze manipulowac wyborami w USA.

  10. Zerohero said

    @Miet

    Chodzi zapewne o symbolikę i pranie mózgów gojom nadwiślańskim. Rząd pokazuje: Z Rosjanami nie utrzymujemy żadnych kontkaktów, nawet symbolicznych, z Izraelem mamy ciągłe konsultacje, wizyty, narady. Znaczy się, żydzi są naszymi braćmi, a Rusek wróg.

    Rebe Rydzyk w ambasadzie izraelskiej powiedział, że Izrael to centrum pokoju i tolerancji. O Rosjanach natomiast powiedział, że to urodzeni kłamcy.
    Ciemny lud nadwiślański obserwuje to i myśli: skoro dobry rząd i dobry rydzyk tak postępuje, znaczy się prawda.

  11. watazka said

    10
    Zerohero
    Znaczy sie Rydzyk nie klamie.

  12. witek said

    o.Rydzyk NIGDY nie kłamie 🙂
    Bynajmniej tak mówią ci tam zgromadzeni.

    Polecam od ok 19 minuty jaki mają chórek na początek Mszy Św( chociaż czy to jeszcze Msza, wybudowali kościół, a zbierają się w sali gimnastycznej)
    …że też biskupi pod ziemię się nie zapadli!

  13. Kar said

    re:8/Miet

    ..panie Miet, ale w ambasadach nie muru..muru.tego od placzu (?)..nie ma jak i nie ma gdzie upchnac stereotypowego nagryzmolenia na swistku papieru..nie ma naturalnego tla/zaplecza, zeby upchnac bagaz swojego bolu w doope komus zaufanemu..

  14. Ad 3

    Nigdy dotąd nie widziałem wyższego budynku Muzeum „II Wojny Światowej”, a kiedy przed chwilą tę pokrzywioną ohydę zobaczyłem, natychmiast zapragnąłem poznać autorów.
    Wygląda na to, że międzynarodowy konkurst architektoniczny wygrało Studio Architektoniczne „Kwadrat”, a w jury siedział niejaki Daniel Libeskind, który wydzielił z siebie opinię, że to muzeum będzie nowym symbolem, który wpisze się w serca mieszkańców Gdańska, Polski i Europy.

    Budynek do tego stopnia „wpisał się” w moje serce, że od razu poleciałem poszukać artykułu „Koniec ery mistrzów (1)” (mojego autorstwa, pod pseudonimem „Władysława”), który można przeczytać (obejrzeć) tutaj:
    .http://wladawsbn.blogspot.fr/2015/03/z-frontu-walki-z-reakcja-i-redakcja-189.html

    Rzecz jest o dekonstruktywizmie, czyli o ohydzeniu architektury. Dekonstruktywizm wyrósł z dekonstrukcjonizmu, czyli pewnego kierunku w filozofii, który wypaskudził z siebie francuski izraelita Derrida. Nie ma dzisiaj postępowego filozofa, dla którego ta żydzina nie byłaby prorokiem. Całe jego dzieło można streścić jednym zdaniem, że nic nie da się uznać za ustalone (szczegóły jego mędzenia w artykule).

    Uczniami Derridy w architekturze są zwłaszcza dwaj jego ziomkowie, David Libeskind ( http://1.bp.blogspot.com/-zgRzn12hoHU/VQRm3vdmSHI/AAAAAAAAAK4/eFVDiadmPZA/s1600/Daniel%2BLibeskind%2B1.jpg ) i Frank Gehry ( http://3.bp.blogspot.com/-gqt0VhlwcZY/VQRm3pxPLmI/AAAAAAAAAK8/28-3Cme_0fA/s1600/Frank%2BGehry%2B3.jpg ).
    Przepraszam za brak kropek (a nuż ich mordy się wyświetlą).

    Żeby jednak zobaczyć główne dzieła obu paskidników, trzeba albo namiętnie googlować wg. nazwisk, albo po prostu zajrzeć pod podany wyżej link do blogu „Władysławy”.

    Na wszelki wypadek, wobec perspektywy szczególnego słownictwa w komentarzach, należałoby najpierw wyprowadzić z pokoju dzieci i kobiety; chyba że kobiety są z tych, które demonstrują na czarno w sprawie swoich narządów płciowych i rozrodczych, a dzieci wychowują się pod opieką tego ścierwa,pardon , miało być „pod ich opieką”.

    Aj waj, gewałt!

  15. Boydar said

    @ zajawka jutuba od Pana Witka (12)

    Nie kliknąłem, ale o czym tych trzech dzielnych żydów nas chce przekonać ?

  16. Boryna said

    Może pojechali na obrzezanie

  17. snag said

    Witek @ 12 ,…

    Czym różni się ten spęd od defilad, pochodów i akademii z 50 tych? Ano tym że wtedy nakłaniano premiami czy propozycją nie do odrzucenia, natomiast dziś ogłupiona trzoda dobrowolnie się pcha i całuje już nie tylko w doope a w samą kopiejkę ,…

    Swaggart przy Rydzyku to raczkujący pędrak ,…

    Brak słów ,…

  18. snag said

    Autor ,…

    Pierwszy pański artylul który prawdę mówiąc mija się z zamierzonym celem (tu spekuluję) bo roztańczył się pan po mapie i zapomniał podkreślić czyja to wina, p. Stanisławie.

    Wybraliście ich sami, gdyby nie wasz elektoralny debilizm nie było by pielgrzymek do zio-grajdoka, nie było by idiotycznych geszeftów jak zakup szmelcu z napisem ‚spike’, made in Israel i wizyty u czarno opakowanych w NYC ,…

    Ile grajdołek zarabia na pielgrzymkach Polaków organizowanych przez pasterzy w sutannach czy durnych transakcjach jak ta wspomniana wyżej, nie wspomnę ,…

    Polsko-jezyczni i polski kler sprzedali wam Brooklyn Bridge, senor Michalkiewicz … i śmieją się w kułak ,…

    ——
    Panie Snag, gdyby wybory mogły coś zmienić, to by ich już dawno zakazano.
    Wybory to działają, gdy chodzi o członków rady parafialnej albo kółka miłośników ptaków.
    Admin

  19. watazka said

    12
    Witek
    Na dywaniku u ojca derektora;

    Nie chodze do kosciola , w ktorym bija brawa… ludziom.
    Przeciez to swietokradztwo.
    Biskupi bija brawo pani Pawlowicz!!!!!!! czy to nie podejrzane?
    I do tego w kosciele podobno wszyscy sa rowni.
    To jakis skandal. Jestem katolikiem, ktory wierzy w rozdzial rzadu od kosciola. Nie mozna byc na pol -etacie w rzadzie i pol etacie w kosciele.
    jakies jaja.

    Pan minister w nocy wstaje do dzieci!!!!

    A my-powiada ojciec dyrektor- modlimy sie OSTRO!!!!!
    Alleluja i do przodu???

  20. witek said

    Słusznie pan zauważył, że przybyli na spędowisko ministrowie, nie raczyli przybyć do Łagiewnik by wraz z narodem oddać POKŁON Chrystusowi Królowi Polski!

    Ochoczo oddają za to o Rydzykowi
    A i on ochoczo te pokłony odbiera…….

    Tak więc RM jest KŁAMSTWEM
    Tylko kiedy to Polacy zrozumieją?!

  21. snag said

    Admin @ 18 ,…

    Kto tak rozumuje i nie glosuje nie moze miec pretensje wylacznie do siebie, apatia nie jest rozwiazaniem ,…

  22. NICK said

    Z tą radą para-fiołkową [v. fijołową] to Admin pojechał. (18).
    Wszędzie ‚ustawka’.

    Widać to nawet na wsi dechami zabitej.
    Nadzieja, że coś pozostało we łbach.
    Z lat przeszłych.

    Historia się posuwa.
    Źle się posuwa.

    Niedawno to było, gdy miałem nadzieję.
    To już nie katakumby. To zero społeczności. To indywidualne podejście do Boga.

    Zostało.

    Niedługo Boże Narodzenie.
    Ostatnie? W takiej „wersji’?
    W miarę normalnej?

    Kwaśniewski wiedział, że Pasterzy brak, pisząc o stadzie owiec.

  23. Miet said

    Z tymi rządowymi „wycieczkami” do Izraela to już rzecz niemal obowiązkowa na tzw. Zachodzie.
    Stany mają tę wygodę, że nie muszą organizować wycieczek dla swojego rządu bo tych, którym rząd bije pokłony mają tutaj u siebie na miejscu.😀

    Wpadł mi dzisiaj do skrzynki link do bardzo ciekawego artykułu, który polecam Gajówkowiczom.
    Niestety po angielsku – dobrze by było gdyby ktoś to przetłumaczył. Ja jestem za leniwy na taką robotę.

    Artykuł dotyczy znanej „Ruskiej Mafii” , która jak powszechnie wiadomo, jest taka ruska jak ja jestem chiński.
    Autor robi przypuszczenie, że Trump właśnie przez Koszer-Nostra został wytypowany na następcę Obamy.

    Ja mimo mojego zadowolenia z wygranej Trumpa, muszę zaznaczyć, że nigdy nie byłem aż tak naiwny aby wierzyć, że on mógłby „działać” w NY bez powiązań z tym światem – to byłoby niemożliwe.

    Oto link:
    http://www.veteranstoday.com/2016/12/02/the-judeo-russian-mafia-from-the-gulag-to-brooklyn-to-world-domination/

  24. Asyria said

    @ 23 Miet said…Niestety po angielsku – dobrze by było gdyby ktoś to przetłumaczył. Ja jestem za leniwy na taką robotę.

    Snag przetłumaczy korzystając nawet z urban.dic
    Pozdrawiam Kalafonię

  25. Asyria said

    @ 3 a czemu nie nazwać Placem Blaszanego Bębenka lub jego autora

Sorry, the comment form is closed at this time.