Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Jest taka partia…

Posted by Marucha w dniu 2016-12-06 (wtorek)

CO PISZĄ INNI: Jarosław Augustyniak, polski publicysta, pisze o bezprawiu prokuratury w sprawie rejestracji partii Zmiana.

piskorski-mateusz-i-pawel

Dla wyjaśnienia – z lewej Mateusz Piskorski, od maja 2016 więziony w państwie prawa za to, że nie ujadał na Rosję i Białoruś. Z prawej – Paweł Piskorski, kombinator polityczny i biznesowy. NIE MYLIĆ JEDNEGO Z DRUGIM!

W należącej do Unii Europejskiej Polsce panuje demokracja i nomen omen prawo i sprawiedliwość. Jest też swoboda zakładania stowarzyszeń, kółek modlitewnych i partii politycznych.

Z małym wyjątkiem. Jest taka partia – partia, której w demokratycznej i wolnej Polsce założyć nie wolno.

Partia nazywa się „Zmiana” i na przekór pozostałym partiom wojny jest partią pokoju. Partia ta ma bardzo prospołeczny, antykapitalistyczny program. Jej założyciele wymyślili sobie, że w zgodzie z polską racją stanu są dobrosąsiedzkie stosunki z wszystkimi sąsiadami naszego kraju. Także z Rosją i Białorusią. Stosunki oparte na wzajemnym poszanowaniu, współpracy gospodarczej i kulturalnej mogą Polsce przynieść tylko korzyści.

Od blisko dwóch lat, mimo spełnienia wszystkich warunków jakie wnioskodawcy spełnić powinni przed wpisaniem partii do ewidencji, „demokratyczna” Rzeczpospolita decyzjami swych urzędników robi wszystko w tzw. granicach prawa, by do rejestracji nie dopuścić. Wniosek o rejestrację tej partii jest jak wrzód na dupie, z którym władza nie bardzo wie co zrobić, by nie dopuścić do tego co nieuniknione, a jednocześnie dalej udawać, że Polska to kraj demokratyczny, szanujący wolność słowa i swobodę zrzeszania się jego obywateli.

Jak życie pokazuje praworządność w Polsce istnieje jednak tylko w sprawach, gdy jej przestrzeganie lub nie, elitom rządzącym naszym krajem jest obojętne. Gdy jednak ktoś podejmuje działania polityczne, niezgodne z interesem nie tyle Polski, bo na ten nikt nie ma monopolu i można go zupełnie inaczej postrzegać, ale z interesem elit, które jak rak toczą nasz kraj od 1989 roku, praworządność niż już nie znaczy.

Gdy elitom zależy na utrzymaniu status quo, całe prawo ląduje w koszu na śmieci, obok wrzuconej tam w ostatnim roku sprawiedliwości. Czego dowodem przetrzymywanie w więzieniu bez żadnych dowodów zbrodni, czyli faktyczne internowanie Mateusza Piskorskiego, założyciela Zmiany.

Piszę ten tekst po wglądzie do sądowych akt sprawy, dotyczącej wpisania „Zmiany” do ewidencji polskich partii politycznych. Okazuje się z nich, że już na drugi dzień po złożeniu dokumentów zjazdu założycielskiego do ewidencji sądowej w aktach widnieje pismo od Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, żądające udostępnienia jej funkcjonariuszom akt do wglądu. Rzecz bez precedensu w naszym kraju, ponieważ nigdy dotąd się to nie zdarzyło, by „policje tajne i dwupłciowe” ingerowały w proces rejestracji jakiejkolwiek partii politycznej w „demokratycznej” Polsce.

W aktach można znaleźć też kilka listów „zatroskanych” o los Polski obywateli, którzy proszą w nich o odmowę rejestracji. W jednym z listów „zatroskany” obywatel pisze, by partii nie rejestrować, ponieważ jest ona komunistyczna i faszystowska zarazem, a przede wszystkim to „ruska agentura”. Na dole widnieje podpis…. Krzysztof Moskal.

W aktach są też pisma od prokuratury i policji z 2015 roku, w których żądają oni wstrzymania procesu rejestracji ze względu na podejrzenie sfałszowania części z 1000 podpisów poparcia niezbędnych do jej rejestracji. Rzekomo sfałszowane podpisy to między innymi podpisy członków partii, a także na przykład podpisy rodziców Mateusza Piskorskiego. Widać wyraźnie, że w wyborze kwestionowanych podpisów działano na zasadzie chybił trafił. Jednak aktywiści partii tych podpisów zebrali około 1300, a zakwestionowano ich mniej niż 300.

Pomijając już nawet złe intencje organów państwa, partia miała nadal ponad 1000 podpisów, których prokuratura i policja nie zakwestionowała. A to do jej rejestracji wystarcza. Na tej podstawie członkowie założyciele złożyli apelację do sądu wyższej instancji. W międzyczasie sprawa rzekomego fałszerstwa została przez policję umorzona, by dalej się nie kompromitować. Latem tego roku, sąd apelacyjny rozpatrzył ją pozytywnie i uchylił decyzję odmawiającą rejestracji, a sprawę przekazał do ponownego rozpatrzenia.

Wydawało się, że w tej sytuacji sprawa rejestracji „Zmiany” jest nieunikniona. Policja i prokuratura nie dały jednak za wygraną. Do akt sprawy trafiło kolejne pismo od policji, w którym domaga się ona wstrzymania procesu rejestracji, ponieważ z „nieznanych”, a przynajmniej nie wyjaśnianych w tym piśmie powodów, na nowo podjęła umorzone w ubiegłym roku śledztwo. Tym razem tych „fałszywych” podpisów „znalazła” ponad 300.

W odpowiedzi na to, wyraźnie już zniesmaczony sąd, by zapewne ukrócić kolejne manipulacje i wymyślanie przeszkód dla rejestracji partii, wezwał założycieli do zebrania i złożenia całkowicie nowego 1000 podpisów. Sądy w Polsce są niezawisłe, nie wszystkie jeszcze PiS zdołał przejąć i obstawić swoimi ludźmi. Nie jest to takie proste, ponieważ ustrój sądów gwarantuje sędziom niezawisłość i nieusuwalność. Prawdopodobnie sędzia zajmujący się tą sprawą zdaje sobie sprawę, że ta władza kiedyś przeminie, i jeśli będzie przymykał oczy na bezprawne naciski bardzo upolitycznionej już przez Ziobro prokuratury, sam może kiedyś za to odpowiedzieć.

To nie wszystko w tej sprawie. Najlepsze przed nami. Nie mając pewności co do tego, jak postąpi sąd i czy sprawę rejestracji dalej da się przeciągać, narzędzie polityczne PiS prokuratura, trzy tygodnie temu przysłała żądanie odmowy rejestracji partii, tym razem podejmując się próby „merytorycznych” a nie formalne zarzutów.

W piśmie do sądu prokurator „argumentuje” i „dowodzi”. Czym bardziej karkołomnie tym bardziej się kompromitując jako osoba, która chyba ukończyła prawo? Chociaż w państwie PiS, w którym „nie matura lecz chęć szczera, zrobi z ciebie oficera”, „głupi, mierny ale wierny”, gdzie liczą się dyspozycyjność i uległość a nie kompetencje, wszystko jest możliwe.

Ustawa o partiach politycznych w Art. 1 pkt1 stanowi: „Partia polityczna jest dobrowolną organizacją, występującą pod określoną nazwą, stawiającą sobie za cel udział w życiu publicznym poprzez wywieranie metodami demokratycznymi wpływu na kształtowanie polityki państwa lub sprawowanie władzy publicznej.”

Pani prokurator ten artykuł co prawda cytuje, ale już bez ostatniej frazy — „… lub sprawowanie władzy publicznej”. Prawdopodobnie mając nadzieję, że sąd ustawy nie zna i do niej nie zajrzy. Porównując to z zapisami statutu partii twierdzi następnie, że jest on niezgodny z ustawą. A to dlatego, że jest w nim zapis, że „Cele i założenia programowe „Zmiana” realizuje poprzez udział w sprawowaniu władzy w organach samorządowych i państwowych…”.

Pani prokurator nie podoba się to, że wedle zapisów jej statutu, partia „realizuje swoje cele poprzez udział w sprawowaniu władzy w organach samorządowych i państwowych”, bo jeśli w dalszej części statutu, jest mowa o tym, że obowiązkiem członka partii jest przestrzeganie jej statutu (każda partia tak ma), to muszą oni działać zgodnie z tym celem. A może ktoś z jej członków nie chce być premierem lub prezydentem, a według pani prokurator statut ich do tego obliguje!

Idąc tym swym niezwykle interesującym i nowatorskim tokiem rozumowania, pani prokurator dochodzi do wniosku, że partia, zapewne każda inna niż PiS, może jedynie „wywierać wpływ na (pisowską?) władzę” a nie „zaś, tej władzy sprawowanie” jak autorytatywnie stwierdza. [!!!!!! – admin]

Partia może do Jarosława Kaczyńskiego pisać petycje, prośby, błagania. Może też go skrytykować zapewne, ale oczywiście bez przesady, bo chyba nikt nie czeka w swym domu na odwiedziny ABW czy CBA o 6:00 nad ranem? Krótko mówiąc: nie rejestrować, bo ci bezczelni ludzie chcieliby odebrać PiS-owi władzę!

Jeden powód, zwłaszcza tak grubymi nićmi szyty, może nie wystarczyć. Pani prokurator, uzurpująca sobie rolę recenzenta statutu tej jednej partii, podsuwa sądowi też inne „przyczyny”, które pomogłyby mu uzasadnić nie rejestrowanie partii i łamanie podstawowych wolności obywatelskich.

Pani prokurator nie podoba się, że symbolem partii jest biała litera „Z” na czerwonym tle, lub – jak to zwykle bywa z każdym logotypem, by w zależności od tła na jakim występuje był dobrze widoczny – kolory zamienione. Czyli czerwona litera na białym tle. A w ustawie nie ma o tym mowy!

Na wszelki wypadek, gdyby jednak sąd nie zrozumiał tej sofistyki, prokurator wyciąga jeszcze cięższe działo i oskarża „Zmianę” o zbrodnie dużo większą, o naruszenie Konstytucji! A to dlatego, że czerwień i biel to barwy Państwa Polskiego, podlegają „szczególnej ochronie” i tylko dla niego są zastrzeżone!

Jeszcze Wam mało? Jest i dalsza część tego wywodu. Prokurator zauważa, ze partia w swym statucie deklaruje, że posiada swój sztandar. Kontynuuje, że ustawa „mówi jedynie o nazwie, skrócie nazwy i symbolu graficznym partii politycznej…” i nie ma tam nic o sztandarze. Z czego wniosek pani prokurator, że ustawa „nie daje partii politycznej możliwości posiadania sztandaru”. Tak samo zresztą jak i komputera, krzeseł, biurka czy spinaczy, o których ustawa też nie wspomina.

Krótko mówiąc: nie rejestrować, bo łamią ustawę i Konstytucję! Zapewne też w najbliższym czasie, pani prokurator złoży wniosek o delegalizację SLD i PPS, bo one też używają tylko tych kolorów. Macierewicz zaś mając na względzie ochronę naszej flagi narodowej, wypowie wojnę Szwajcarii, Monako i Indonezji. Być może Rosji się upiecze, bo ma jeszcze ten niebieski pasek.

Dalej prokurator swoje żądanie odmowy rejestracji partii opiera o fakt, ze jednym z jej założycieli jest Mateusz Piskorski, a tego o popełnienie zbrodni szpiegostwa oskarża… jej prokuratura. Pani prokurator coś tam o zasadach prawa na jakich oparty jest europejski wymiar sprawiedliwości słyszała, takich jak domniemanie niewinności, ale bez przesady. Dla odmowy rejestracji powołuje się w tym punkcie na klauzulę generalną zawartą w art. 5 kc, a mówiącą o (uwaga, nie spadnijcie z krzeseł) „zasadach współżycia społecznego”.

Pani prokurator łaskawie zauważa: „Faktem jest, że zgodnie z art. 11 k.p.c. dopiero ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym. Jednak znajdujący się wśród przepisów ogólnych Kodeksu Cywilnego art. 5 reguluje jednoznacznie, że nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasadami współżycia społecznego”.

Od czasów Oświecenia, a nawet wcześniej, w wielu europejskich państwa w wyniku walk politycznych z władzą utrwaliły się pewne zasady. Jedna z nich jest to, ze nikt nie może być przetrzymywany w więzieniu do czasu, gdy nie zostanie skazany prawomocnym wyrokiem niezawisłego sądu, po zapewnieniu mu możliwości obrony. Tymczasowe aresztowanie stosowane przez prokuraturę jest wyjątkiem od tej zasady, w założenie stosowanym bardzo ostrożnie, w wypadkach gdy zachodzi UZASADNIONA obawa matactwa lub ukrycia się sprawcy.

Jednak o niczym ono nie przesądza, bo jakże często tymczasowo aresztowani, na skutek czynienia właśnie przez prokuraturę z tego prawa użytku niezgodnego z jego przeznaczeniem, wychodzą na wolność uniewinnieni przez sąd. Później dopiero zaczyna się ich trudna walka o odszkodowanie za zabranie mu miesięcy czy lat życia bez żadnego powodu.

Pani prokurator uważa inaczej. Oskarżenie obywatela, przez jej wątpliwego autorytetu instytucje, uznaje faktycznie za równe skazaniu przez niezawisły sąd.

Inną zupełnie sprawą jest to, ze nawet gdy ktoś jest skazany, to jego niemożliwość przynależności do partii politycznej, jest warunkowana skazaniem go na karę dodatkową — utratę praw publicznych. W kontekście życia publicznego, prawo od niedawna stanowi (tzw. prawo anty-Lepperowe, które miało mu uniemożliwić kandydowanie do Sejmu), że tylko osoby skazane prawomocnym wyrokiem na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne, nie tyle tracą wszystkie prawa publiczne ile nie mogą być wybierane do organów przedstawicielskich państwa przed upływem terminu zatarcia skazania.

Prokuratura jak uczy doświadczenie i historia może oskarżyć każdego o wszystko. Po to jest jednak sąd, by sprawdził jej intencje. Tym się różni od prokuratury, że jest niezależny i bezstronny. A przynajmniej powinien być. Prokuratura z samej zasady i jej miejsca w systemie, nie jest taką instytucją.

Ogólna konkluzja prokurator jest taka, żeby Zmiany nie rejestrować. Wspiera się przy tym nadal podjętym postępowaniem o rzekome fałszowanie podpisów poparcia. Prokuratura wchodzi w kompetencje sądu i poucza go w swym piśmie, że żaden proces naprawczy (wezwanie wnioskodawców do jakiś zmian w statucie itd.) nie wchodzi w rachubę i wniosek rejestracyjny sąd winien ostatecznie odrzucić.

Sprawa rejestracji Zmiany, czy internowania Mateusza Piskorskiego, w najgorszym razie znajdzie swe rozstrzygnięcie w Strassburgu.

My bacznie będziemy dalej obserwować jak zachowa się sąd, gdy otrzyma nowe 1000 podpisów i jak odniesie się do tych absurdów napisanych na zlecenie partii rządzącej przez prokuraturę. Każdej władzy trzeba patrzeć na ręce. Tej która jest faktycznie delegaturą obcych, amerykańskich interesów, szczególnie.

http://jeznach.neon24.pl

Komentarzy 51 to “Jest taka partia…”

  1. Jarosław Kalkstein ma zapędy dyktatorskie.

  2. Marian said

    Naród Polski powinien zebrać się 13 grudnia pod willą tyrana Kalksteina na warszawskim Żoliborzu i wreszcie zażądać wolności dla Mateusza Piskorskiego oraz rejestracji partii Zmiana.

    Za rok o tej samej porze narodu może już nie być…

  3. anonim said

    Ku pamięci Piskorski szaweł to ten co wygrał 138 razy z rzędu w kasynie razem ok pół dużej bańki.
    To jest łeb do ynteresu piersze pół melona nie ukrod ino wygroł…

    Polecam wrzucenie na Google haseł:
    Paweł Piskorski oszust
    Paweł Piskorski złodziej
    Admin

  4. Zerohero said

    Pisowski Żyd pilnuje by w Judeopolonii nie powstała polska partia.

  5. Marek said

    Dobrze, że przynajmniej koszerne partyjki petru i zandberga zarejestrowano migiem na potrzeby wyporów 2015.
    Teraz z niecierpliwością oczekujmy na rejestrację banderowskiej partii dla kilku milionów pokrzywdzonych ukraińców z upadliny.
    Trudno zrozumieć zwolenników jakiejś tam Zmiany. Mały macie wybór? Są przytuliska polityczne prawicy, lewicy, centrum, od popisu, po sld, psl, nowoczesne, etc.
    Zresztą po ch. wam ruskij szpion na barykadach?

  6. wiosna said

    To mi przypomina gre w chinczyka dla dzieci: Zasada jest taka, ze kto wyprzedza innych, tego
    sie odsuwa na boczny tor, by nie przeszkadzal
    innym graczom.
    Zasada gry planszowej jedak to nie jest lamanie
    zasad ujetych w Konstytucji panstwa.

  7. revers said

    To widac po ustawie o zgromadzeniach publicznych
    http://natemat.pl/196139,ta-opinia-sadu-najwyzszego-nie-pozostawia-watpliwosci-pis-owska-ustawa-ma-wszelkie-cechy-prawa-stanu-wyjatkowego

  8. revers said

    re2
    obawiam sie ze zarowno unych trybunal w Strausburgu jak i prawo i sprawiedliwosc w RP zajete sa wolnoscia, glownych udzialowcow Amber Gold, wolnsocia dla korporacji w okradaniu i mordowaniu tubylcow, niz partiami o niekoncesjonowanej narodowosci.

    http://newsbook.pl/2016/12/06/skarga-na-polske-w-sprawie-amber-gold/

  9. Marian said

    Ad 8.

    Zgadza się, ale to nie ma znaczenia. Należy głośno protestować i budować społeczny opór, gdyż bierność i milczenie oznacza ciche przyzwolenie na tyranię PiSowskiego Żyda oraz łagier w którym chce nas wszystkich zamknąć.

  10. Maćko said

    Tyminskiemy tez bylo ferbotten dzialac… w koncu partie lokalnych uzytecznych ignorantów ( Petru ) czy agentów wplywu ( Tusku ) musza byc pod kontrola sterujacych.

    http://peternet.slaskdatacenter.pl/tyminski/tyminski/index.php

    https://wirtualnapolonia.com/2014/03/27/stan-tyminski-etyka-i-prawo-w-polsce/

    Etyka i Prawo w Polsce

    Kiedyś mój prawnik w Peru, były premier i senator Javier Maximiliano Alfredo Hipolito Valle Riestra Gonzalez Olaechea, powiedział mi, że jedyne co muszę wiedzieć o prawie to to, że kara jest współmierna do winy. Wiele lat pózniej, kiedy poznałem naukowe publikacje Doc. Józefa Kosseckiego zrozumiałem, że prawo w Peru jest oparte na kulturze łacińskiej. Zdecydowany wpływ na taki stan rzeczy miała Hiszpania, która podbiła cywilizację imperium Inków i skolonizowała Peru na okres kilkuset lat. Nawet dzisiaj kilkadziesiąt rodzin z hiszpańskim rodowodem stanowi elitę gospodarczą tego kraju, który de-facto jest krajem Metysów.

    Obecnie na emeryturze, doc. Kossecki, inżynier, cybernetyk społeczny, dziennikarz, publicysta, nauczyciel akademicki i polityk, jest kontynuatorem prac śp. prof. Konecznego i śp. prof. Mazura, ktorego żona przekazała mu wszystkie jego archiwa. Napisał on ponad 30 książek. Jego seminaria szkoleniowe w postaci video mozna zobaczyć na YouTube.com.

    Poznałem Doc. Kosseckiego na początku 1991 roku, w czasie jednego z zebrań informacyjnych Partii X w Warszawie. Powiedział mi, że należał w przeszłości do PZPR i nigdy więcej nie chce być członkiem żadnej partii politycznej. Już w czasie pierwszej rozmowy po rodzaju zadawanych pytań, rozpoznałem w nim wartościowego człowieka. Na moją usilną prośbę po długim zastanowieniu, Doc. Kossecki został członkiem Partii X, a wrótce potem na pierwszym krajowym zjeżdzie wybrano go jednym z jej dziesięciu dyrektorów. Niedługo potem został vice-liderem Partii X, a w roku 1995 jej liderem. To stanowisko pełnił aż do jej całkowitego rozwiązania w 1999 roku.

    Obecność Doc. Kosseckiego w Partii X dała mi możliwość szczegółowego poznania „kto kim był” przed zmianą ustroju w Polsce w 1989 roku. Jako naukowiec jest on świetnym strategiem i często korzystałem z jego porad w trudnych czasach dla Partii X, kiedy zmowa ludzi „okrągłego stołu” niemoralnymi i niezgodnymi z prawem metodami blokowała nasze wejście do Sejmu. Jego wartość w 1994 roku podkreślił lider SLD Leszek Miller, kiedy zapraszał mnie do współpracy ale tylko bez „Kosseckiego”.

    Doc. Kossecki jest stale atakowany przez medialne „prastytutki” za to, że w swojej przeszłości był rzecznikiem antysyjonistycznej organizacji „Grunwald” oraz za to, że był oficerem ORMO. Co do mnie, to nie mam najmniejszej wątpliwości, że jest on naszym narodowym patriotą i tym samym ofiarą ataków niecnych ludzi, którzy nienawidzą nas Polaków . Kilka lat temu pisałem listy w obronie Doc. Kosseckiego do dyrekcji WIKIPEDIA w USA, ponieważ żydowscy autorzy jej polskojęzycznej wersji twierdzili, że był on agentem KGB i SB. Udało mi się usunąć referencje do farsy jego agentury KGB ale do tej pory jest on oskarżany o współpracę z SB na osobiste życzenie byłego ministra ds przekształceń własnościowych w rządzie Mazowieckiego, Waldemara Kuczyńskiego z domu Pecold, odznaczonego Krzyżem Komandorskim Odrodzenia Polski – Polonia Prostituta, w 2011 roku.

    ****
    Nie tylko „prastytutki” atakuja Kosseckiego, niestety. Inne „#$%&tutki” tez

  11. osoba prywatna said

    Lanie wody w deszczu – Więzień polityczny
    .https://www.youtube.com/watch?v=pj4vupmcdc8

  12. Piszę więc jestem said

    Ok. 10 lat temu po rozłamie w LPR-ze, część,
    która zobaczyła prawdziwe oblicze watażki Giertycha,
    podjęła kroki by zarejestrować się jako
    nowa partia pod nazwą Dom Polski.
    Sędzia po wielu przepychankach, wreszcie w oczy rzucił
    naiwnym Rodakom: jako Partia nigdy nie otrzymacie zatwierdzenia – Nigdy! – co najwyżej wolno wam się stowarzyszyć.

    W tym samym czasie niejaki Jurek wielograj partacki,

    zarejestrowal niejako z marszu,

    swoją nową jednoosobową partię . . .

    Tyle, że wtedy jeszcze za takie „wybryki”

    nie goszczono więziennie odszczepieńców.

  13. Maćko said

    Zniszczono Samoobrone!

    A przecież odnosi się ono do ugrupowania (nie pod względem formalnym obecna SAMOOBRONA jako partia polityczna istnieje od 2010 roku), która jeszcze
    nie tak dawno, bo w latach 2001 2007 była trzecią „siłą” w sejmie, z klubem liczącym ponad 50 posłów (53 posłów w latach 2001­2005 oraz 56 posłów i 3
    senatorów w latach 2005­2007). Ugrupowania, które swą popularność zawdzięczało najgłośniejszemu odrzucaniu układu z Magdalenki (układu
    okrągłostołowego) i kwestionowaniu zaklepanych tam uzgodnień dotyczących podziału władzy, utrwalonych potem w formalnych zapisach ustrojowych
    (politycznych) i przekutych na określony porządek społeczno­ekonomiczny, którego patologię teraz coraz wyraźniej możemy dostrzec.
    Dzisiaj SAMOOBRONA nie jest ujmowana nawet w sondażach. Uruchomiony przez PIS plan „wchłonięcia przystawek”, poprzez zniszczenie tych
    „przystawek” przy wykorzystaniu całego arsenału działań, w tym szczególnie przy użyciu „czarnego pijaru” (do czego ochoczo przyłączyły się ­ choć w
    oparciu o inne przesłanki ­ inne formacje i zaprzyjaźnione z nimi media) nie przyniósł temu ugrupowaniu wymarzonego celu, czyli samodzielnego rządzenia.
    Wprost przeciwnie, przyczynił się do przegrania PIS­u w przedterminowych wyborach.
    Cel krótkoterminowy został jednak osiągnięty. „Przystawki”, czyli SAMOOBRONA i LPR, zostały zniszczone jako liczące się podmioty polityczne. I chociaż
    praktycznie wszystkie podstawowe zarzuty, którymi „żyła Polska” przez kilka lat, nie znalazły potwierdzenia w sądach, to jednak nie zmieniło to już
    wizerunku tych ugrupowań, a szczególnie Samoobrony. Bo kto o tym wie?
    Media, które były tak aktywne i agresywne w nagonce na SAMOOBRONĘ, jakoś nie poczuły się do obowiązku poinformowania opinii publicznej, że były
    narzędziem w rozsiewaniu i w utrwalaniu kłamstw, sfabrykowanych na zamówienie polityczne. „Czarny pijar” okazał się narzędziem wyjątkowo skutecznym.
    Całe szczęście, że okazał się on także „narzędziem obosiecznym”, bo chyba tylko to stanowi granicę przed upowszechnianiem się jego użycia…
    http://www.samoobrona.org.pl/pages/09.%20Polemiki/index.php?print=1&document=0798.html

  14. Maćko said

    Zniszczono LPR:

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Liga_Polskich_Rodzin
    Program[edytuj]
    Początkowo partia ze swoim programem nawiązywała do myśli przedwojennego obozu narodowo-demokratycznego i jego najbardziej znaczącego przedstawiciela – Romana Dmowskiego. W 2006 lider LPR – Roman Giertych – zdystansował się jednak od jego dziedzictwa[24].

    Zagadnienia ustrojowe[edytuj]
    Liga Polskich Rodzin opowiada się za uchwaleniem nowej konstytucji ograniczającej liczbę posłów do 360 i zmieniającej sposób wyboru senatorów (50 senatorów wybieranych w wyborach powszechnych i 50 dla Polonii, samorządowców i rektorów uniwersytetów). Podział administracyjny powinien służyć umacnianiu tendencji regionalistycznych.

    LPR opowiada się za wprowadzeniem większościowej ordynacji wyborczej (jednak przeciw jednomandatowym okręgom w wyborach do Sejmu[25]) oraz za likwidacją powiatów. Akcentuje natomiast konieczność zwiększenia uprawnień samorządów, szczególnie gminy, widząc w tym rozwój społeczeństwa obywatelskiego oraz umacnianie narodowej tożsamości i suwerenności. Podział administracyjny powinien zdaniem ugrupowania służyć umacnianiu tendencji regionalistycznych. LPR sprzeciwia się finansowaniu partii politycznych z budżetu państwa[25].

    Gospodarka[edytuj]
    W okresie pobytu w parlamencie program gospodarczy ugrupowania miał charakter socjalny i protekcjonistyczny; skupiał się na ochronie rynku polskiego, szczególnie przed udziałem zagranicznego kapitału oraz wykupem polskiej ziemi przez cudzoziemców. Popierana była częściowa prywatyzacja dokonywana przez polski kapitał, podkreślano zachowanie przez państwo kontroli nad strategicznymi dziedzinami gospodarki, między innymi przemysłem zbrojeniowym, energetycznym autostradami i kolejami[26]. Zdaniem LPR zgoda na prywatyzację kluczowych przedsiębiorstw powinna być wyrażana przez Sejm[27]. Partia chciała także wprowadzenia obowiązku inwestowania 50% zysków uzyskiwanych przez podmioty zagraniczne w Polsce[27]. Postulat partii to również tworzenie ulg podatkowych dla rodzin wielodzietnych.

    Polityka zagraniczna[edytuj]
    W polityce zagranicznej ugrupowanie postuluje poszerzanie współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, Rosją oraz państwami Unii Europejskiej. Przed referendum 7 i 8 czerwca 2003 w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej LPR, jako jedyne z większych ugrupowań politycznych, konsekwentnie opowiadała się przeciw włączeniu Polski do struktur unijnych.

    Po wejściu Polski do Unii Europejskiej opowiada się za współpracą w jej ramach, ale na równych prawach i warunkach. Sprzeciwia się pomysłom federacyjnym, które ograniczają suwerenność poszczególnych państw. Z tego powodu partia odrzuca przyjęcie wspólnej waluty euro[28] oraz jakiejkolwiek konstytucji europejskiej.

    Kwestie społeczne[edytuj]
    W kwestiach społecznych partia opowiada się za ekonomicznym i prawnym wzmocnieniem rodziny poprzez preferencje i ulgi podatkowe dla rodzin wielodzietnych oraz zapewnieniem godnego bytu osobom starszym, sprzeciwiając się cięciom na wydatki socjalne.

    W sferze obyczajowej i kulturowej partia ma charakter konserwatywny, akcentując tradycję katolicką. Dlatego sprzeciwia się postulatom takim, jak: legalizacja eutanazji, rejestracja związków homoseksualnych (partia sprzeciwiała się „Paradom Równości”, w 2005 zorganizowała „Paradę Normalności”), legalizacja tzw. „narkotyków miękkich”, a także wspieranie metody zapłodnienia in vitro czy ideologii gender. Opowiada się za całkowitym zakazem wykonywania aborcji, tłumacząc to ochroną życia od momentu poczęcia. Linia partii w sprawie stosunku do kary śmierci była zmienna.

    Inne zagadnienia[edytuj]
    Liga Polskich Rodzin deklaruje poparcie dla likwidacji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz konieczność lustracji osób kandydujących na najwyższe funkcje publiczne. Stronnictwo było przeciwne zniesieniu poboru do wojska i wprowadzeniu armii zawodowej. LPR postuluje utrzymanie finansowanej ze środków publicznych edukacji i służby zdrowia oraz upublicznienie wszystkich teczek peerelowskich służb specjalnych.

  15. Boydar said

    Co było to było, Panie Macka. Gdybyście nie próbowali zawijać docenta śp. w sreberka, nikomu nie przyszłoby do głowy tego rozwijać. Nie on pierwszy i nie ostatni, mamy paru grubszych w kolejce.

    A drzewo najprościej ocenić po owocach; zostawmy mechanikę kwantową i wyższą matematykę, pokaż Pan ! Tylko bez medali z Legionowa !

  16. Maćko said

    System dwupartyjny to swoisty duopol, ponieważ dominują w nim dwie „główne” partie, które mają prawie takie same szanse na zdobycie władzy rządowej. W swej klasycznej postaci, system dwupartyjny można zidentyfikować dzięki następującym trzem kryteriom:

    chociaż może istnieć kilka „mniejszych” partii, tylko dwie posiadają wystarczającą siłę wyborczą i legislacyjną, co daje im realne szanse na zdobycie władzy rządowej,
    większa partia może rządzić sama (zwykle na podstawie większości ustawowej); druga stanowi opozycję,
    władza przechodzi na przemian z jednej partii na drugą; obydwie mają szanse wyborcze, przy czym opozycja stanowi „rząd zakulisowy”.
    .. http://stosunki-miedzynarodowe.pl/slownik/65-s/742-system-dwupartyjny ..

    http://www.rodaknet.com/Ksiazka_Wojna_o_pieniadz._Prawdziwe_zrodla_kryzysow_finansowych_-_Song_Hongbing.pdf

    Sterowanie to wywieranie celowego wplywu aby osiagnac zamierzony cel.

    Sterowanie pokrywa sie czesiowo z kontrolowaniem.

    Poniewaz nic nie jest za darmo, wiec kotrolowac dwie partie jest taniej niz 3 czy 5.

    Poniewaz nas, Ludzi dobrej Woli, jest wiecej, wiec trzeba sie zabezpieczyc przed gniewem mas.

    Aby masy mialy wrazenie, ze sa wolne, musza miec wrazenie, ze wybieraja czy decyduja.

    Dwie partie to minimum konieczne i wystarczajace aby utrzymac masy w ryzach dajac im wrazenie ze sa alternatywy ale miec pewnosc, ze „wybrane” bead pod kontrola.

    Na szczescie, wszystkiego i wszystkich na razie nie da sie kontrolowac i stad mamy niechciane przez Korporatokracje przecieki, typy 500+, haubice, karabinki, OT, inwestycje w transport pólnoc-poludnie.

  17. Maćko said

    Szanowny Bojapa,

    Pozytecznie by bylo, gdyby pan zechcial odniesc sie merytorycznie do tego interesujacego tematu. Ma pan czesto dobre spostrzezenia, wiec szkoda tracic energie==informacje na wpisy niediagnostyczne, na prywate i osobiste wycieczki.

    No wiec co pozytywnego, diagnostycznego, pozytecznego, przydatnego i budujacego ma pan do powiedzenia w temacie?
    JAk nic, to… japa!

  18. Boydar said

    Nie odwracacie kota ogonem, Panie Macka; bo kot może się zdenerwować. To nie ja zachwycam się dooo … centem.

  19. Maćko said

    18 Boy-dar! – tylko tyle masz pan do powiedzenia? Dale, que se puede! Yes, you can! Pan madry czlowiek, dziala dla dobra innych, dzieli sie z nami swoja wiedza i przemysleniami, aby swiat byl nieco lepszy, wiec do roboty! Stakanowicz publicytyki z pana prawdziwy, rzuc pan nam energii pozytywnej az po uszy aby wszystkim jej wystarczylo do wieczora. Ba! nawet na noc cala i do natepnego ranka! 😉
    Milego popoludnia zycze.
    Jak zima? Nawialo juz sniegu? Ogrzewanie sprawne? Okna ocieplone?
    http://okieminzyniera.pl/straty-ciepla-w-domu/
    ****
    http://partia-zmiana.pl
    Patrzcie jak guglu ich robia w bambooo: „Zmiana, pierwsza nieamerykańska partia w Polsce.” pokazuje se pod linkiem do partii. A jak sie otworzy link, to haslo to wcale sie nie rzuca w oczy. Haslo zupelnie falszywe.
    ****
    Kaczka juz podaje inne wynik:
    https://duckduckgo.com/?q=partia+zmiana&t=hv&ia=web

  20. Maćko said

    Paskudny wpis u „konkurencji” – warto rzucic okiem na : https://stopnacjonalizmowi.wordpress.com/2015/03/04/patia-zmiana-partia-faszystowska/comment-page-1/#comment-1132

  21. 59PP said

    Czytać takie artykuły na zlecenie obcej mańki, to dopiero obciach!

    Spadaj lemingu.
    Admin

  22. @13
    Ta słynna okładka przyrównująca Leppera do Hitlera

  23. Niestety w pierwszej połowie poprzedniej dekady byłem na tyle głupi, że też psioczyłem na Samoobronę i jej lidera. Dziś, z perspektywy czasu, uważam, że Lepper jest jedynym polskim mężem stanu w okresie III RP i zarazem ostatnim polskim przywódcą chłopskim (ostatnim, bo polska wieś została już prawie całkowicie unicestwiona – tylko bodaj 12% jej mieszkańców zajmuje się produkcją rolną – a i te ostatki zostaną wybite w wyniku podpisania CETA, TTIP i dopuszczenia właśnie przez rząd PiS na nasz rynek żywności GMO).

  24. Rico said

    Cały artykuł śmierdzi KODem !!!!!!!

    Szanowny Pan śmierdzi rozkładajacymi się komórkami mózgowymi.
    Admin

  25. antek.wariat said

    Komentarz o przedłużaniu aresztowania Mateusza Piskorskiego bez przedstawienia mu dowodów winy.

    wolnemedia.net

  26. antek.wariat said

    Sejm, głosami PiS, odrzucił wszystkie poprawki zgłoszone do ustawy o nasiennictwie, w tym tę zakazującą obrotu nasionami GMO!
    To tyle jeśli chodzi o „realizujący obietnice rząd”.
    Pamiętajcie, my będziemy pamiętać!

    -> https://www.facebook.com/partia.zmiana/photos/a.351694158355758.1073741828.350858821772625/615364721988699/?type=3&theater

  27. antek.wariat said

    ANTYKOMUNIZM DLA BIEDNYCH (UMYSŁOWO)
    Autor: Tomasz Jankowski (ZMIANA)– Gru 6, 2016

    6 grudnia to dzień Św. Mikołaja. CZERWONEGO Mikołaja. Tego co to „rozdaje za darmo”, czyli komunista. Tak by przynajmniej wynikało z pseudopolitycznych wyobrażeń mojego pokolenia, które mobilizuje się już nie pod hasłem „złodzieje” w kierunku władzy, ale „raz sierpem raz młotem” skandowanym przez… wszystkich do wszystkich. Pod moim ostatnim wpisem pojawił się komentarz jakiegoś ubogiego mentalnie człowieka, który wzywa do naszej delegalizacji bo w jego przekonaniu jesteśmy partią komunistyczną. „Precz z komuną” krzyczeli też do nas na przemian: prawicowi narodowcy z anarchistami. Polska młodzież w pigułce.

    Rzeczywiście nasz program jest dość rewolucyjny i bodaj jako pierwszy w najnowszej historii Polski zakłada konieczność nacjonalizacji przemysłu, bankowości czy innych strategicznych obszarów gospodarki narodowej. Ale czy rzeczywiście trzeba być „strasznym komunistą” by zauważyć, że nie jest w porządku gdy np. na polskiej miedzi zarabia banda cwaniaków zamiast naród? Czy sprzeciw wobec żyrowania naszego budżetu przez zagraniczne banki i instytucje lichwiarskie to już „bolszewizm”? Czy to, że doceniamy awans cywilizacyjny rzeszy Polaków w latach Polski Ludowej, czyni nas odpowiedzialnymi za zbrodnie w Katyniu?

    „Antykomunizm” to dla większości jakiś synonim patriotyzmu, którego symbolem mają być Żołnierze Wyklęci, w którym to „zestawie” znajdują się tak różne postacie jak niewątpliwi bohaterowie typu Fiedlorf czy Pilecki i pospolici zbrodniarze, maruderzy i dezerterzy w rodzaju Łupaszki bądź Kurasia. „Antykomunizm” bardzo skutecznie przekierowuje namiętności antysystemowej młodzieży na walkę z dogorywającymi pracownikami służb państwowych PRL, tak jakby ogólny stan państwa polskiego był rzeczywiście od nich zależny. Wreszcie dzięki …..

    Czytaj… http://pikio.pl/antykomunizm-dla-biednych-umyslowo/

  28. Maćko said

    Poniewaz histeria linkowania bez kropek wrze bezumnie, no to czemu nie? 😦

  29. NICK said

    Ot, przykład.
    Bezlinkowania.
    Nie wytrzymał Pan?
    P. Maćko?

    Nawiasem to nie jest aż taki problem jak 10 lat temu.
    Jeśli mamy odpowiednie parametry na łączach? Śmiga.
    Jak ta lala.

    Pozdrawiam.

    ——
    Nie każdemu i nie wszędzie śmiga. Mnie w Bieszczadach nie śmigało.
    Admin

  30. Maćko said

    Blablabla panie Nick. Cos merytorycznego do tematu czy tylko klótnia z Maćkiem????
    Warto?????
    :-)))))))))))))))))))

    Amerykanie obstawiają nie tylko pana ministra Waszczykowskiego… – Stanisław Michalkiewicz nie tylko o tajnych i wcale nie tajnych współpracownikach służb specjalnych innych krajów na ministerialnych stanowiskach w Polsce, także i o zmiennych kolejach losów znanych i zasłużonych „legendarnych osób opozycji demokratycznej w PRL”, o współzawodnictwie, a nawet rywalizacji polskich rządów ze Starymi Kiejkutami…
    .https://www.youtube.com/watch?v=eBSVjJpaM7g

  31. NICK said

    Ad meritum. (28).
    Sumliński ‚recytuje’.
    Nadto?
    Dawno się spalił.
    Gra.
    Nie jest sobą.

  32. slawek said

    27@Maćko

    Było o tym kłamcy tu więc?

    https://marucha.wordpress.com/2016/12/01/sterowny-sumlinski/
    O co chodzi Wojciechowi Sumlińskiemu, skoro tak wybiórczo dobiera fakty w sprawie Andrzeja Leppera? Jaki cel chce osiągnąć przedstawiając tak jednostronny przekaz?

  33. NICK said

    Nie rozumiem.
    Ja o śmiganiu a Pan o kłótni. 😦 .
    Gdzie się kłócę?

  34. Boydar said

    Już sama okoliczność, że przyszedł Pan NICK na świat, jest naganna … cała reszta to tylko konsekwencja 🙂

  35. Marucha said

    A mnie zastanawia wściekły atak na doc. Koseckiego, jaki miał miejsce gdy tylko jego nazwisko pojawiło się w gajówce i gdy – dam sobie łeb urwać – nikt z atakujących ani nie czytał żadnych jego prac, ani w ogóle nie kumał o co chodzi (co można było wywnioskować z niektórych totalnie kretyńskich wypowiedzi w gajówce).

    Nikt nie twierdził, że teorie doc. Koseckiego są absolutnie bezbłędne i będą obowiązywać do końca świata, a nawet, jakby to ujął pewien idol lemingopolactfa, jeden dzień dłużej.

    Nie pierwszy byłby to naukowiec, którego teorie zostałyby poprawione czy nawet obalone, ewentualnie nie spełniły pokładanych w nich oczekiwań.
    No i co z tego? Taka jest nauka.

    Ale czy to jest powód do eksponowania aż takiej nienawiści, bo inaczej tego nazwać nie mogę?

    I proszę uprzejmie nie truć mi d#py jakimiś „wyjaśnieniami”, że to nie o to chodzi wcale o nienawiść, że to nie ma nic wspólnego z sekowaniem człowieka i jego zwolenników, itd. itp.

    Bo ja wiem, co czytam.

  36. Marian said

    .

    Żydo-bolszewicki chazar ewidentnie próbuje odwrócić uwagę od Kalksteina i jego frankistowskiej watahy i skierować ją na Kwaśniewskiego i jego bandę, czyli klasyczne żydowskie „Łapaj złodzieja”.

  37. Marian said

    Ad. 36

    Komentarz dotyczył Sumlńskiego i jego prowokacyjnej książki. Jeżeli ktokolwiek osiągnął korzyści ze śmierci AL, to był to tylko Kalkstein i jego wataha. Polowaniu uszedł Giertych, dlatego tak się zradykalizował i zmienił na niekorzyść.

  38. NICK said

    Nie o to chodzi, Gospodarzu. (35).
    Chodzi tylko o to, że to co zapodaje Kossecki to ja znam z odpowiednich nauk Kościoła Prawdziwego.
    Tyle.
    Ale jeśli komukolwiek Kossecki jest potrzebny? Bardzo proszę.

    Od dawna w tym temacie się nie wypowiadam.

    P.s. Namolnością i liczbą wpisów o Kosseckim? Ludzi się nie przekona.

    Carte blanche, zatem, Panowie.
    Śmigajcie.
    Sza.

  39. Boydar said

    Pytając w tak bezpośredni sposób, ryzykuje Pan Gajowy otrzymanie odpowiedzi. A obecnie wcale nie ma takiej konieczności.

  40. Marian said

    Ad. 37.

    Wydaje się, ze Andrzej Lepper zginął nie dlatego żer miał jakąś szczególną wiedze, tylko miał drugi raz nie przeszkodzić w budowaniu POLIN przez Kalksteina.

    Raz przeszkodził i za to spotkała go kara…

  41. Maćko said

    35. Marucho – mnie też to dziwi, martwi i wkurza.

    Ponieważ nie jestem adminem i mam priorytety inne niż właściciel tych stron, to mogę pójsc dalej i podejrzewać, poza zwykłą ignorancją, wstrętny antypatriotyczny sabotaż.

    Kossecki uczy myślenia, syntetyzowania, historii. Bywa że się myli, ale nie myślę, że celowo wprowadza w błąd.

    Każdy tutaj sobie wystawia świadectwo swoim postępowaniem i z wystepków swoich jest rozliczany.

    Ukłony.

  42. Marucha said

    Re 38:
    Czy w takim razie rozwój jakichkolwiek nauk jest potrzebny, skoro Kościół przekazał nam całą prawdę?

    A co przekonywania ludzi… Panie NICK… Pan wie tak samo dobrze, jak ja, że nikogo do niczego przekonać się nie da. Nieliczne wyjątki nic tu nie znaczą dla statystyki. Bo jak ktoś się uprze, to przekonać go może tylko kilka gramów ołowiu.

    Re 39:
    Niech będzie, że zaryzykuję.

  43. NICK said

    Przecież Pan mnie zna, Gospodarzu.
    Nauki wszelakie to sam stosuję.
    To też Pan wie.

    A ja, jako przykład do socjocybernetycznych antydziałań to się przestałem nadawać.
    Proszę to zauważyć.

    Co było do napisania to napisane było.
    Czy mogę się bezpiecznie oddalić od Kosseckiego i tematów powiązanych?

  44. Marucha said

    Re 43:
    Na Pańską nieodpowiedź mogę tylko odpisać, że nigdzie nie odnosiłem się bezpośrednio do Pana.

  45. Boydar said

    Pańska wola, mówię za siebie.

    Po pierwsze, do zrozumienia człowieka nie jest mu potrzebny Bóg; nie jemu jednemu.
    Po drugie, nie wierzę peruwiańskim spadochroniarzom i całej ich obsłudze naziemnej.
    Po trzecie, najbardziej przyziemne, szkolił bez krępacji tych którzy nie zawahaliby się zabić ani mnie ani Pana.

    Jest jeszcze czwarte i piąte i tego robaka też mu mogę zjeść. Tylko po co.

  46. Marucha said

    Re 45:
    1. Komu nie jest potrzebny Bóg – Koseckiemu czy Maćkowi?
    2. Socjocybernetyka nie opisuje człowieka. Opisuje społeczeństwo. To nie jest to samo.
    3. Z Pana niewiarą w peruwiańskich spadochroniarzy trudno dyskutować.
    4. Szkolił… Czy oceniamy jego moralność, czy wartość nauki, jaką stworzył?

  47. Boydar said

    Ja jestem prymitywny w postrzeganiu i ocenianiu. CBDO.
    I taki już sobie umrę.

    Ktoś kiedyś powiedział, że dla katolika to wszystko jest proste; nie mam pewności czy dlatego że jestem katolikiem to dla mnie też, czy właśnie odwrotnie.

  48. Maćko said

    Mozna zauwazyc, ze wyszkolony to nie ten sam czlowiek, co niedoszkolony. A przy okazji szkolenia ile innego, poza zawodowym, sie przemyca!
    Teoria dowodów, jesli przez SBeka zostala przywojona, to juz mu potem bylo nijak meczyc kogos bez dowodów.

    Mam w rodzinie UB-SBka… wysoce wyksztalconego zreszta, prawdziwego magsistra. Wszyscy sie go bali… a nikogo nie bil. Dlaczego sie bali? Bo tak wypytywal, ze ludzie sami puszczali farbe. O ile byli zabrudzeni…. wiedza jest mieczem obosiecznym, prawda.

  49. pablo said

    Rico said
    2016-12-06 (wtorek) @ 16:27:31
    Cały artykuł śmierdzi KODem !!!!!!!

    Ty śmierdzisz ostro parchem , kod ws ZMIANA masz tu:

    Partia Razem i tzw. Fundacja Wolna Syria organizowały w istocie antysyryjską pikietę przed… Konsulatem Wizowym Ambasady Federacji Rosyjskiej. Dowiedziawszy się o tym dzień wcześniej, postanowiliśmy zorganizować na przeciwko małą kontrpikietę, do której obejrzenia serdecznie zapraszamy. W lepszej jakości na naszym kanale na YouTube, TV ZMIANA, który polecamy subskrybować, pod tym adresem:

    Polecamy szczególnie dialog pochodzącego z Syrii Wiceprzewodniczącego ZMIANY, dr Nabila Al-Malaziego z jedną z uczestniczek pikiety. Nie ma tego na nagraniu ale od innej uczestniczki usłyszeliśmy, że powiewająca u nas biało-czerwona flaga Polski to symbol… nazizmu. Ta sama osoba dzielnie machała za to flagą Syrii pod protektoratem francuskim. Jedno i drugie zostawimy bez komentarza.

    …. https://pl-pl.facebook.com/partia.zmiana/videos/611471319044706/

  50. Marucha said

    Re 49:
    Panie Pablo, nie szkoda Pana czasu na wyjaśnianie czegokolwiek troglodycie?

  51. pablo said

    Marucha said
    2016-12-06 (wtorek) @ 22:50:40
    Re 49:
    Panie Pablo, nie szkoda Pana czasu na wyjaśnianie czegokolwiek troglodycie?

    To jak pytanie do Pana nie szkoda panu prowadzić bloga jak się tacy wypowiadają tu kłamliwie?

    Hmm może ktoś przeczyta i zobaczy jak kłamią.

    Pozdrawiam.

    Z blogiem to inna sprawa… z powodu obecności wielu porządnych osób uważam, że warto, choć mi coraz trudniej…
    Admin

Sorry, the comment form is closed at this time.