Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Co dalej po upadku „Gazety Wyborczej”?

Posted by Marucha w dniu 2016-12-07 (środa)

Doszły mnie wieści, że „Gazeta Wyborcza” popadła w poważne tarapaty finansowe i że nawet sam redaktor Adam Michnik przyznał, że jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest odcięcie gazety od środków pochodzących z budżetu państwa: reklam i ogłoszeń, jakie przez wiele, wiele lat zamieszczano na łamach największej gazety ukazującej się w Polsce.

Oto na naszych oczach gazeta promująca od lat tzw. „wolny rynek” wydaje się upadać w momencie, gdy utraciła ochronę w postaci codziennego zastrzyku niemałych (!) środków pochodzących z podatków, płaconych przez obywateli na rzecz państwa. [Jak mawia gajowy, najlepsze prywatne przedsiębiorstwo to takie, które przyssało się do państwowego cycka – admin]

Nie jest tajemnicą, że ideowym podglebiem „Gazety Wyborczej” są środowiska związane przez wiele lat z ideologią marksistowską z jej rozmaitymi mutacjami. Po 1968 roku osoby wywodzące się z tych środowisk wykonały swoiste salto i z radykalnych bojowników o „prawdziwy” socjalizm, przekształciły się w piewców różnych „wolności”, włącznie z wolnością gospodarczą.

Wszelako te abstrakcyjne „wolności” – podobnie jak wcześniej zagadnienie „wyzwolenia ludu pracującego miast i wsi” – były interpretowane mętnie i koślawo. Abstrakcyjne „prawa człowieka” ogłoszone w 1789 roku doprowadziły ich wyznawców do usprawiedliwienia stawiania gilotyn i do masowego mordowania „nieoświeconych” chłopów wandejskich.

Rewolucja 1917 roku przeprowadzona w imię wyzwolenia uciśnionych mas, zaowocowała wysyłaniem przedstawicieli tychże „mas” do ziemskiego piekła w Kołymie, nie wspominając o przedstawicielach „reakcji”, dla których „właściwe” miejsce znajdowało się w dołach wykopywanych w Katyniu i innych miejscach masowych mordów.

Przy takich ekscesach, współczesne doktrynerskie interpretacje „praw człowieka” i „wolnego rynku” jawią się jako drobne zniekształcenia, ale nigdy nie należy zapominać, że mętne i koślawe ideologie – o ile nie zanikną w naturalny sposób – mogą doprowadzić do unicestwienia Ładu, czego konsekwencje są zazwyczaj nader bolesne i długotrwałe.

Wracając jednak do przerwanego wywodu: wolność gospodarcza, podobnie jak pojęcie „liberalnej demokracji” rozumiane było dotychczas w taki sposób, że oto „MY” mamy władzę i pieniądze i nie należy nam przeszkadzać ani w prowadzeniu jedynie słusznej polityki ani w pomnażaniu naszych zasobów. „Każdemu kto występuje przeciwko naszej władzy i wyciąga łapy po nasze pieniądze, mówimy nasze stanowcze: nie!”

Ten infantylny i zideologizowany schemat myślenia dominował przez wiele lat w przestrzeni publicznej, zapewniając przewagę i władzę środowiskom bliskim „Gazecie Wyborczej”. Trudno w to uwierzyć, ale dominacja rozedrganych młodzieńców z pokolenia „dzieci kwiatów” i ich infantylnych wielbicieli jest bezdyskusyjnym faktem. Mieliśmy okazję przekonać się, że dla tych środowisk demokracja jest dobra dopóki władzy nie obejmą ci, którzy byli skazani na bycie wieczną opozycją, „chłopcami do bicia”, na dożywotnie pełnienie roli straszaka.

W momencie gdy do władzy dochodzi opozycja, ta prawdziwa, a nie jedynie uchodząca za opozycję, następuje histeryczny atak na procedury demokratyczne, a nawet na istotę demokracji.

Podobnie, gdy środki publiczne przestają płynąć tam dokąd powinny, to znaczy nie zasilają „naszych” inicjatyw, fundacji, gazet, muzeów: rozlega się gniewny okrzyk skrzywdzonego dziecka.

Momentalnie zmienia się ocena „wolnego rynku”: oczywiście środki publiczne „należy” wydawać na „określone” cele. O ile wcześniej rzekomo „nie było” pieniędzy na programy pomocowe, takie jak „500+”, a ponadto rozdawnictwo pieniędzy dla wielodzietnych rodzin miało prowadzić do „demoralizacji” – o tyle teraz nie ma w ogóle dyskusji: środki na teatr czy konferencję albo wspieranie „naszych” inicjatyw muszą się znaleźć i basta.

Wielu prawicowych komentatorów cieszy się na wieść o zbliżającym się końcu „Gazety Wyborczej”. Ja jej bynajmniej nie popierałem i nie kupowałem, ale widzę rzecz inaczej. Cieszyłbym się razem z nimi, gdyby kryzys gazety Michnika wynikał z utraty czytelników na rzecz innej, prawicowej, czy choćby neutralnej, ale rzetelnej i obiektywnej gazety.

Niestety, upadek „Wybiórczej” stanowi jedynie fragment szerszego procesu defragmentacji społecznej. Czasopisma opiniotwórcze, o różnorodnych obliczach, w przeszłości kształtujące opinię publiczną, urabiające swoisty consensus – znikają z rynku i odchodzą na margines. Zwolennikom mediów społecznościowych odpowiadam: one nie zastąpią poważnych czasopism oddziałujących na główny nurt opinii publicznej. Niestety, miejsca zwolnionego przez polską inteligencję nikt nie wypełnia. Elita – mniejsza o to jaka – przestaje pełnić rolę zwornika społecznego Ładu. W konsekwencji, słabość elity prowadzi do rozpadu społeczeństwa. I ten destrukcyjny proces w przyszłości zmiecie z powierzchni również ideowe, ale niszowe środowiska prawicowe.

Prawda, że „Gazeta Wyborcza” odegrała niemałą rolę w dziele świadomej destrukcji Ładu. Obecnie pada ofiarą procesu, jaki sama – jeśli nawet nie wywołała – co najmniej wzmacniała i przyspieszała. Ale to naprawdę niewielka pociecha.

Co z tego, że na naszych oczach wywraca się okręt wroga, jeśli na morzu szaleje burza, która wkrótce może wywrócić nasze małe prawicowe łódki? Na horyzoncie nie widać ani struktur wyłaniających elitę z prawdziwego zdarzenia, ani mechanizmów, które mogą wzmocnić nadwyrężone struktury społeczne. Kościół katolicki trzeszczy w posadach, szkoły znajdują się w kryzysie, tracimy młodzież. Mniej więcej podobnie wyglądały ostatnie wieki starożytności, gdy Cesarstwo rzymskie chyliło się ku upadkowi.

Zanikała liberalna edukacja (nie mylić ze współczesnym liberalizmem!), pomimo rozwoju chrześcijaństwa triumfował hedonizm i relatywizm, rozpadały się więzi społeczne, natomiast rosła rola kosmopolitycznego lumpenproletariatu.

Rzym upadł nie tylko dlatego, że zabrakło chętnych do jego obrony przed barbarzyńcami. Problem polega na tym, że zabrakło ośrodków kształtujących opinię publiczną, zabrakło wpływowych elit, wokół których skupialiby się świadomi obywatele.

Zanim ostatecznie runęły mury obronne, dokonał się proces dezintegracji społecznej. Filozofowie przestali pełnić rolę autorytetów. Zdemoralizowani mieszkańcy miast nie tylko nie chcieli bronić się, ale nawet nie mieli świadomości czego i po co bronić.

dr Wojciech Turek
Myśl Polska, nr 49-50 (4-11.12.2016)
http://mysl-polska.pl

Odpowiedzi: 18 to “Co dalej po upadku „Gazety Wyborczej”?”

  1. Siekiera_Motyka said

    Co dalej ? Spalic każdy egzemplarz tej gazety i machać „Bye Bye”

    .https://tinawilddotcom.files.wordpress.com/2013/08/book-burning.jpg

    Gdzie jest Hitler ?

  2. awkzim said

    Wydaje się, że poprawna odpowiedź brzmi: NIC.
    Rynek reklam posiada określoną wielkość i przy odrobinie wysiłku, mając odpowiednio długi szereg czasowy można określić tempo jego wzrostu. Jak wypadnie jeden istotny gracz to na jego miejsce wejdą inni. Jak spojrzymy na całość w perspektywie przepływu pieniądza to wychodzi, że prezes i jego marionetki, walczy o kasę dla swoich.

  3. watazka said

    O co Michnikowi chodzi? Przeciez pomogl wywalczyc zmiany ustrojowe i wprowadzic wolny rynek i gospodarke marketingowa.
    GW byla gazeta panstwowa, czyli rzadowym organem.
    Najwyzszy czas, zeby isc z duchem postepu i przejsc na kapitalizm, czyli w rece prywatne..
    Trzeba to tylko jeszcze wytlumaczyc ojcu derektorowi.

  4. prosemita bez semitów said

    Ja Gazetę Wyborcza zawsze kupowałem, jak papieru toaletowego potrzebowałem. Bez niej srać się bałem.

  5. NICK said

    Przypomnę Państwu!!!
    „Michnik” się wyżywi.

    Niejednych jeszcze i nie raz wycycka. tu nie chodzi o bojkotowanie GW. Bojkot jest wpisany we scenariusz dalszego. Ciągu.

    Z dziada pradziada.

  6. Maciej said

    Po pierwsze spadek kupna GW nie wynika z braku czytelników, a z faktu, że ta gazeta była kupowana przez instytucje rządowe, stacje paliw państwowe często przez wiele sieci hoteli, restauracji itd, teraz odcięto wyborczą od tych stałych klientów … Michnik skończy jak truposz żydokomuny Urban – pozostanie mu pluć na polski naród dalej, ale bez splendoru, owiany w swoją mityczną legendą walki o wolność i demokrację – do tego będzie musiał mieć się na baczności gdzie się pojawia … Zupełnie jak Wałęsa …

    Co nie zmienia faktu, że na nowego Michnika wystrugano nam Sierakowskiego Sławomira – taka sama miernota intelektualna, nic specjalnego, żaden przeciwnik …

    Urban w akcji …

    https://www.youtube.com/channel/UCKI8MqLlLCRYuzS9B-q3Eww

  7. VA said

    Dziwie sie ze zydomasoneria na to pozwolila.
    Jest teraz okazja dla Zydow poskojezycznych sie zlozyc i wesprzec GW.
    Znam pewna Chazarke ktora kupuje i czytuje to zydowskie gowno regularnie.
    Nigdy tego szmatlawca nie kupilem. Mialem to raz w rekach, kiedy dano mi za darmo przy wejsciu do samolotu.

  8. Roman B said

    Mnie bardziej dziwi klientela takich pism jak FAKTY I MITY czy URBANOWE NIE gdzie poziom dziennikarstwa był (jest) na poziomie menela a z życia wiem że kupowali te pisma nie tylko menele ,ale ludzie na stołkach naukowych…
    GAZETA WYBORCZA traci jako słowo drukowane jak tracą wszelkie drukowane pisma na rzecz ścieku oferowanego przez internet.
    SPOŁECZEŃSTWO wychodzi z opcji że zawsze ktoś coś zrobi za nich a oni życie przebimbają grając w grę na konsoli.
    MICHNIK jak G SOROS już zarobił na emeryturę i nie jedną -tyle że bycie kimś wpływowym działającym na opinię nęci ,kusi i uzależnia jak każda władza.

    NIE BĘDĘ PŁAKAŁ PO WYBORCZEJ:)

  9. Piszę więc jestem said

    Gdyby sprawiedliwość była już tu na tym świecie,

    teraz byśmy poszli do Michnikoida z 10 złotową fiszką i

    odkupili od niego

    co kiedyś do nas należało, a co te ścierwa

    odkupili od nas za dokładnie tyle samo ale

    starych złotych, i ZOMO argumentem,

    przebicie niech sobie każdy policzy . . .

    Wolę jednak by się smarzył w pięknym ogieńku na wieki . . .

    z GW w ząbach dla „ochłody” – ha ha haaa

  10. Siggi said

    4/…Prosemita Bez Semitów said
    2016-12-07 (środa) @ 18:18:48
    Ja Gazetę Wyborcza zawsze kupowałem, jak papieru toaletowego potrzebowałem. Bez niej srać się bałem.
    —————-
    Panie,mółbyś pan bardziej salonowo w kwestii.Ale do rzeczy …
    Bardzo dużo pan żeś ryzykował używając w kibl’u papieru zadrukowanego ołowianą farbą,w której jest więcej chemicznych świństw jako toaletowego.Jeszcze pytanie ,którą ręką pan to robiłeś?
    Na czym polega ryzyko dużego uszczerbku na zdrowiu a nawet zagrożenie dla życia dalszego.
    Otóż,używając tego jak wyżej zwłaszcza jak robi się tą ręką ,która jest silniej używana(prawo-lewo-reczni)zostawiamy sporo farby na końcówce kanalizacji oddylnej-dolnej.To ma prawo dostać się do naszego organizmu tamtędy,tem bardziej ,że wchłanianie wszelkich płynów tam się odbywa(po chińsku to się nazywa:..potrójny ogrzewacz,to taka ich specyfika w nazewnictwie),to i słowo drukowane może być wchłoniete.Wg żródeł naukowych medycznych już dawno potwierdzono fakt występowania żylaków a nawet raka j.grubego w powiazaniu ze stosowaniem zwłaszcza GW I innych tytułów prasowych jako papieru toaletowego,prócz ND,Trybuny i Izwiestii.
    Zatem wniosek taki,że jak chwilowo zabraknie papieru toaletowego,to lepiej użyć jakiegoś materiału ze spranej koszuli,kaleson,pantalonów lub garści zielonej trawy z koniczyną białą.
    Radzę przebadać medycznie tamto miejsce!

  11. ojojoj said

    Co dalej po upadku GW?

    Bedzie GW 2.0

  12. Jacek2 said

    „Gazeta opiniotwórcza”- bebechy mi się buntują jak o tym słyszę od dziesiątek lat. Przedstawiajcie dziennikarzyny fakty takie jakie są i nie traktujcie czytelników jak debili. Każdy, nawet głupi swój rozum ma. Ta tzw. ” opiniotwórczość” to nic innego jak zwykła manipulacja. Nieważne czy praktykowana przez lewicę czy prawicę. Wyborczej szlag nie trafi, ma sponsora w osobie znanego wszystkim Gajówkowiczom „filantropa”.

  13. witek said

    oj tam. oj tam…
    Zamienimy na Gazetę Polską
    I będzie git 🙂

  14. Adam Ryglowski said

    ad 1] chybaś młody .
    NO PANIC !!!
    Takie cóś odradza się cokolwiek obok

    a tego jeszcze nie widzimy (???????????)

    popatrarz na pejsbuka , inne witrynki – to zrozumiesz .
    ….
    nie dziennik poranny – ale wieści ….

  15. Sowa said

    I co z tego, że sprzedaż GW spada. Poczytajcie komentarze Polaków na żydowskich łonetach, wupe czy inferyji, to zobaczycie, jaki poziom reprezentują. Pranie się udało, piorący może odejść na emeryturkę. A jego ujadanie to część spektaklu dla ogłupionych Polaków. Dla reszty jest Radyjo oraz Ich dziennik. Tak, on jest ich, nie nasz.

  16. Zbyszko said

    Siekiera_Motyka @1 nie wolno palić Gazety Wyborczej, bo może to być uznane za antysemtyzm i można dostać 10 miechów do uniesienia.
    A tak na marginesie, to pewnie Układ Okrągłostołowy stwierdził, że GW już doskonale spełniła swoje zadanie, więc mogą tam wszyscy pójśc na z góry upatrzone pozycje. Z całą pewnością nikomy włos z głowy nie spadnie. Niestety, GW opatrzyła się już pospólstwu, więc należy ją spuścić a czytelników (i związane z tym pieniądze) przenieść do przygotowywanej od dawna na tą okoliczność, Gazety Polskiej. Przy okazji, spuszczanie GW (przeniesienie środków do GP) wykorzysta się do uwiarygodnienia… Okrągłego Stołu, co właśnie się czyni. A pospólstwo ma igrzyska (odkuło się i upuściło powietrze), i tyle.

  17. Kronikarz said

    Już 25 lat dominacji w zatruwaniu gojków. Znaczny to, że Berman skutecznie zainicjował podbój.

  18. Adam Ryglowski said

    Ad 16 } Panie Zbyszko .
    To nie temat na dyskusję , JENO OCZYWISTA OCZYWISTOŚĆ !!!

    Ale – Pan pierwszy (?) puścił to DRUKIEM .
    🙂
    A jeżeli chodzi o radio z torunia – to ART – B było pikusiem ( tamci RĄBNĘLI KASĘ – I jakeś zabawne procesiki , a w końcu ten teges ).

    Ojdyr – TO DOPIERO EGZEMPLARZ !!!

    Tak , jako „PATRIOTA ” – ZAŁATWIĆ RESZTĘ WIERZĄCEGO pospólstwa , to majstersztyk godny Machiawellego .
    ..
    .
    Gdzie jest Jerzy Robert Nowak (prof.) ?
    Gdzie reszta wyciepniętych , KTÓRZY MIELI PROGRAMY na powrót Polski do POLSKI ?

    To wszystko skrzeczy / bełkocze
    AD 2016 / 12/08

    (a intronizacja – C Y M E S – no nie ???)

Sorry, the comment form is closed at this time.