Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Komisja Europejska postanowiła odebrać polskiemu rządowi jakikolwiek wpływ na energetykę, czyli cichy zamach stanu w wykonaniu Brukseli.

Posted by Marucha w dniu 2016-12-07 (środa)

W dniu 30 listopada 2016 r. Komisja Europejska opublikowała projekt kompleksowej reformy rynku energii w Europie. Jest to efekt kilkunastomiesięcznych prac nad projektem pn. „Unia Energetyczna”. Dodajmy, że jest to efekt spodziewany, bo tylko naiwni mogliby sądzić, że nagle, bez żadnych powodów, ktoś przestanie robić to, co przynosi mu istotne korzyści.

Piszę o sprawach polityki klimatyczno-energetycznej wystarczająco długo i dużo, by nie mieć złudzeń co do jej prawdziwych politycznych i gospodarczych celów. Dawałem temu wielokrotnie wyraz w licznych publikacjach poświęconych pomysłom Komisji Europejskiej i jej mocodawców. Równo przed rokiem, w tekście z dnia 9 grudnia 2015 r. dosyć dokładnie opisałem „chytry plan” Komisji w tej sprawie. Tekst dostępny jest tutaj: Chytry plan Komisji Europejskiej

Poniższy fragment wart jest zacytowania z uwagi na jego aktualność.

Z lektury wyznaczonych przez Komisję Europejską pięciu obszarów regulacji w ramach projektu „unii energetycznej” nasuwa się wniosek, że nie zostały one dobrane w wyniku analizy cech i potrzeb poszczególnych krajowych rynków energii państw członkowskich UE, ale zostały wymyślone przy biurku. Wizja ta porządkuje energetykę w gruncie rzeczy wg jednego kryterium – „emisyjności”. Najlepsza energetyka to ta, która nie emituje CO2, zaś najgorsza to ta, która jest oparta na paliwach kopalnych.

Jednym słowem, zaprzęgnięto energetykę do „walki z klimatem”, choć ta jest najmniej winna temu, że klimat się zmienia. Cała reszta to tylko logiczne konsekwencje tej zasady (nacisk na zmniejszanie zużycia energii, nacisk na pozbycie się górnictwa i elektrowni węglowych, nacisk na wdrażanie technologii pochodzących z najbardziej uprzemysłowionych krajów, ustalenie wskaźników OZE do osiągnięcia).

Skąd wśród eurobiurokratów przekonanie, że węgiel jest szkodliwy dla gospodarki, można się tylko domyślać. Dlatego jestem przekonany, że Komisja będzie blokować i utrudniać powstawanie w krajach członkowskich tego, co nazywa się „rynkiem mocy”, a co w gruncie rzeczy oznacza konieczność znalezienia sposobu utrzymywania i finansowania elektrowni dających energię w sposób stabilny i sterowalny. Elektrownie jądrowe, gazowe czy też węglowe nie mieszą się już w „ramach” unii energetycznej, którą rysuje nam Komisja Europejska, gdyż preferuje ona wyraźnie „źródła odnawialne” bez względu na koszty wdrożenia tego pomysłu w życie i bez względu na ich efektywność.

Dlatego też nie jestem w ogóle zdziwiony zawartością „zimowego pakietu energetycznego”, który opublikowała Komisja Europejska. Oryginały tych dokumentów, pod pompatyczną nazwą: „Czysta energia dla wszystkich Europejczyków” i z wiatrakami w roli głównej dostępne są tutaj: Dokumenty Komisji

Z uwagi na ilość tych dokumentów, ich lektura nie jest łatwa, ale nareszcie widać, nad czym pracowała Dyrekcja ds. Klimatu i Energii i co wynika dla Polski z pomysłu pt. „Unia Energetyczna”. W zasadzie można powiedzieć, że zawiera on tylko wiadomości złe, beznadziejne i wręcz tragiczne. Tak źle jeszcze nie było, a lektura komentarza prof. Konrada Świrskiego tylko utwierdziła mnie w tym wszystkim: Blog prof. Świrskiego

Bardzo dobre omówienie proponowanej legislacji zawiera raport PKEE opublikowany w dniu 2 grudnia 2016 r., choć jest on napisany bardzo hermetycznym językiem. Całość dostępna jest tutaj: Stanowisko PKEE

Sprawa „zimowego pakietu” ma wiele aspektów, gdyż dotyczy zarówno dyrektywy o OZE, systemu zarządzania Unią Energetyczną, regulacją rynku wewnętrznego czy dyrektywą o efektywności energetycznej. Należy jednak zacząć od tego, że o pracach Komisji Europejskiej nad koncepcją Unii Energetycznej wszyscy wiedzieli. Widział też i Sejm, i rząd. Sprawa była stale obecna w mediach zajmujących się na co dzień energetyką. Portal stopwiatrakom.eu regularnie publikował teksty o tym i by nie być gołosłownym podam te najważniejsze: Porozumienie Paryskie

I najważniejsze zdanie z tego tekstu:

Rzecz w tym, że Polska, będąc członkiem Unii Europejskiej jest narażona na skutki „ambitnej” polityki Komisji Europejskiej zmierzającej już w sposób jawny do całkowitej dekarbonizacji gospodarki i porozumienie paryskie będzie wykorzystywane przeciwko nam, by przedstawiać Polskę, jako hamulcowego Europy w dziedzinie „walki z klimatem”. Sprawy polityki klimatycznej musimy zatem załatwiać w Unii Europejskiej, gdyż realizacja unijnych celów klimatycznych do 2030 zamieni naszą energetykę w pobojowisko.

Wywiad z prof. Marksem

Ten tekst zawiera omówienie świetnego wywiadu prof. Leszka Marksa z Uniwersytetu Warszawskiego poświęcony wpływowi dwutlenku węgla na klimat i który wyraźnie mówi, że wzrost jego stężenia w atmosferze może być korzystny dla wszystkich.

„Gdy spojrzymy na historię człowieka, na ostatnie 3-4 tysiące lat, okaże się, że ocieplenie klimatu było dla nas korzystne, to ochłodzenia były dramatem. Ochłodzenie „małej epoki lodowej” w XVII wieku przyniosło epidemie, głód i wojny. Gdyby średnia roczna temperatura w Europie obniżyła się o 1 stopień Celsjusza, mielibyśmy o miesiąc krótszy okres wegetacyjny.”

Uwagę poświęcaliśmy też rynkowi mocy tłumacząc, że Komisja Europejska będzie bardzo niechętna wprowadzeniu takiej formy wsparcia w Polsce:

(…) ceną za rynek mocy będzie najprawdopodobniej nakaz zwiększenia ilości i przepustowości połączeń transgranicznych oraz wzrost importu dotowanej energii elektrycznej z Niemiec. Branża musi zatem mieć świadomość, że warunkiem jej przetrwania będzie wprowadzenie nie jednego mechanizmu wsparcia (np. rynku mocy), ale kilku mechanizmów działających równolegle do siebie i generujących stabilne przychody. Wiązać się to też powinno ze zmianą sposobu kalkulowania cen dla odbiorców, by było jasne dla konsumenta i odbiorców przemysłowych za co tak naprawdę płacą.
Problemy z rynkiem mocy

Niedawno pisałem też o wystąpieniu komisarza ds. klimatu i energii Miguela Cañete w Brukseli: Komisarz ds. klimatu i energii o planach zmian na rynku energii, który przybliżał przyszłe rozwiązania Unii Energetycznej. Kilka cytatów dla przypomnienia:

Dekarbonizacja gospodarki jest oficjalnie deklarowanym celem i nic nie wskazuje, by miało się coś zmienić.

Polityka klimatyczno-energetyczna, w jej najnowszej odsłonie, którą poznamy w szczegółach już w grudniu, ukierunkowana jest przede wszystkim na wzmacnianie instytucjonalne Komisji Europejskiej i jej agend kosztem państw członkowskich.

Nie bądźmy zdziwieni, jak nowa unijna legislacja będzie zawierała propozycje regulacji instytucjonalnych pozbawiające polski Urząd Regulacji Energetyki jakiegokolwiek praktycznego znaczenia, a polski rząd wpływu na kształtowanie własnego miksu energetycznego.

Drugim celem pakietu klimatyczno-energetycznego jest „otwarcie rynków energii” w celu sprzedaży na nich nadwyżek energii elektrycznej generowanej przez elektrownie wiatrowe i fotowoltaikę w Niemczech. Komisarz Cañete mówił o tym wprost i choć nie wymieniał Polski, to jest dla nas rzeczą oczywistą, że przymusowa regionalizacja rynków energii i obowiązkowy wzrost wymiany transgranicznej w ramach regionu ma posłużyć upłynnieniu nadmiarowej energii z Niemiec w okresach jej nadprodukcji.

Regionalizacja rynku energii jest zatem formą przeniesienia „Energiewende” poza obszar niemiecki i minimalizowania jej negatywnych skutków. Jeśli zatem minister Tchórzewski realnie myśli o rynku mocy w Polsce, to czas już odpowiedni, by przygotować się na nowe pomysły z Brukseli. Spodziewamy się, że odpowiedź ze strony Komisji Europejskiej będzie jedna – po co wam rynek mocy i budowa nowych elektrowni konwencjonalnych, skoro możecie kupować energię w Niemczech. Oni mają jej tak dużo, że i dla was starczy. Jednym słowem, tzw. „otwarcie rynków”, czyli przymusowy wzrost wymiany zagranicznej wykluczać będzie rynek mocy w Polsce.

Dlatego trudno być zdziwionym, że Komisja zrobiła to, co zrobiła, czyli proponuje konkretne rozwiązania prawne, które pozbawią nasz rząd jakiegokolwiek wpływu na krajową energetykę, gdyż zostaniemy wchłonięci przez „rynek regionalny” zarządzany przez Berlin.

W efekcie nasza energetyka węglowa idzie do kasacji, gdyż nie będzie zgody ze strony Komisji na jej modernizację i dofinansowanie budowy nowych bloków energetycznych, choćby o najnowocześniejszych parametrach emisji spalin. Po prostu Komisja postawiła twarde veto węglowi mówiąc wprost – żądamy dekarbonizacji polskiej gospodarki.

W zamian oczywiście mamy dalej promować OZE, czyli wiatraki. A jak ich nie chcemy, to kupimy energię z niemieckiego rynku, bo tam są nadwyżki i najlepiej je upchnąć w Polsce.

Przy takich rozwiązaniach do „wewnętrznego rynku energii” minister Tchórzewski i rząd mogą się pożegnać już z rynkiem mocy w Polsce. Co udało się Wielkiej Brytanii i Francji, to nie uda się nam, bo jest już zwyczajnie za późno i będzie to wbrew żywotnym interesom gospodarczym Berlina.

Minister Szyszko też nie znajdzie w tym nowym pakiecie zmian ani słowa o zalesianiu i zaliczaniu pochłaniania dwutlenku węgla przez lasy do krajowego bilansu emisji. Konieczne jest zatem szukanie nowych rozwiązań umożliwiających wsparcie energetyki konwencjonalnej w taki sposób, by zrobić to nawet wbrew zdaniu Komisji.

Nie dajmy się zwieść gładkim słowom komisarzy z Komisji Europejskiej, takich jak Maroš Šefčovič – wiceprzewodniczący Komisji odpowiedzialny za unię energetyczną, który stwierdził, że:

„Przedstawiony dzisiaj pakiet przyczyni się do przyśpieszenia przejścia na czystą energię poprzez modernizację europejskiej gospodarki. Przez wiele lat Europa była liderem pod względem działań na rzecz klimatu, a teraz stanowi też przykład dla innych, stwarzając warunki do powstania trwałych miejsc pracy, trwałego rozwoju i trwałych inwestycji. Dzisiejszy pakiet dotyczy wszystkich sektorów związanych z czystą energią: między innymi sektora badań i innowacji, umiejętności, budownictwa, przemysłu, transportu, sektora cyfrowego czy finansowego. Da on wszystkim obywatelom Unii i europejskim przedsiębiorstwom środki, które pozwolą im odnieść jak największe korzyści z przejścia na czystą energię.”

Z pewnością temat zmian na europejskim rynku energii pod hasłem „Czysta energia” będzie kluczowy dla wszystkich. I dla rządu i dla strony społecznej, która latami walczyła o prawo do życia bez wiatraków blisko domów.

To co zaproponowała Komisja Europejska w nowej regulacji prawnej, to jest szczyt bezczelności i obłudy, gdyż pod hasłem „odnawialnych źródeł energii” przemyca się bardzo konkretny plan gospodarczy mający na celu deindustrializację mniejszych gospodarek państw członkowskich poprzez pozbawienie ich własnych źródeł energii i instytucjonalne podporządkowanie ich niemieckiej gospodarce (koncepcja „Mitteleuropy”).

Wbrew temu, co mówią komisarze ludowi Maroš Šefčovič i Miguel Arias Cañete zamiast „Czystej energii”, mamy brudną wojnę węglową.

Szanowni Państwo, żarty się skończyły. Energetyka jest strategicznym sektorem naszej gospodarki, więc nie tylko nie można zlekceważyć tego, co proponuje Komisja, ale konieczne jest przedstawienie własnego pomysłu na Unię Energetyczną i zaproponowanie konkretnych rozwiązań prawnych, które wzmocnią naszą gospodarkę, a nie ją osłabią. Wszystkie ręce na pokład. Przyjęcie przez Komisję i Parlament Europejski nowego pakietu energetycznego będzie wbrew żywotnym interesom Polski. Ogłaszam alarm dla miasta Warszawy. Niech trwa.

I tak zupełnie na marginesie, co jeszcze robi w Komisji Europejskiej Elżbieta Bieńkowska? Kogo ona tam reprezentuje? Przecież nie obecny rząd. Czas chyba na dobrą zmianę w samej Komisji.

Marcin Przychodzki
Redakcja stopwiatrakom.eu
Źródło:http://europa.eu/rapid/press-release_IP-16-4009_pl.htm
http://stopwiatrakom.eu

Komentarze 23 to “Komisja Europejska postanowiła odebrać polskiemu rządowi jakikolwiek wpływ na energetykę, czyli cichy zamach stanu w wykonaniu Brukseli.”

  1. piwowar said

    Nie łudźmy się. Tu nie chodzi o jakąś dekarbonizację, której propagowane idee nie maja żadnego sensu. Nie ma czasu ani energii na wyjasnianie i odpieranie każdego z zarzutów z osobna. W całej tej hucpie aspekty słuszne wymieszane sa ze stekiem bzdur, ale autorstwo tego galimatiasu należy przypisać niezwykle zręcznym zawodowym specjalistom od robienia ludziom wody z mózgu. Przykładowo: Należy przyznać racje przeciwnikom użycia węgla jako paliwa, ale wcale nie za przyczyną wydzielania CO2 do atmosfery, który to składnik jest potrzebny dla odżywiania roślin, składnik budulcowy, a więc źródło żywności. Mianowicie dlatego, że spalanie węgla to marnotrawstwo cennego surowca syntez chemicznych. Podobnie stosowanie paliw z ropy jako surowca pędnego.

    Sprawa dotyczy ekspansji interesów czwartej rzeszy na resztę Europy oraz ekspansji interesów właścicieli tego swiata na cały swiat, którego populacja stoi na przeszkodzie zainteresowanym.

    To jest tak oczywiste, że czuje sie nieco zażenowany pisząc te słowa.

  2. moja ciocia Terenia ( od sw. Teresy, obrazek na scianie w jej mieszkaniu pamietam do dzis ze wszystkimi szczegolami . To ta , ktora mnie dala ochrzcic potajemnie . Dziekuje Ciociu , choc moje serce nadal bije po lewej stronie – mowila : -” dal Pan Bog dzieci , da na dzieci” . Swieta racja i prawda , choc za pozno dalo sie wiare i Pan pokaral . Oj, bardzo.
    Ale to podobnie z weglem – dal Pan Bog wegiel ( bo przeciez dal, to najbardziej naturalny produkt) . Wiec nie powinno sie miec watpliwosci , ze jest jednak najlepszym zrodlem energii.

    ja tam co roku dostaje ( poczta) propozycje na kupno wiatraka…. Jesli juz mnie , biednemu zuczkowi , przysylaja takie propozyje ( nawet tego nie czytam , nie powiem wiec za ile ) to musi znaczyc , ze to wielkie gie . Szedl by i nteres z wiatrakami i tymi odnawialnymi , nie szukaliby naiwnych zuczkow takich jak ja . Tak wiec , zuczki i towarzysze – raczki raczej precz od wiatraczkow.

  3. Lily said

    Nie ma co sie dziwic,wiedzac jakiego pochodzenia sa osobnicy zasiadajacy w tzw,
    Komisji Europejskiej.
    Sami sie wybieraja / dobieraja.
    Jak widac,Polska,i Polacy najbardziej im uwieraja,a Polski,i Polakow nie ma komu bronic.

  4. Siekiera_Motyka said

    Choroba atakuje wściekle z wszystkich kierunków.

    „Co za kretyn wymyślił karę za brak biletu, którego wartość wynosi 1,4 zł (ulgowy) 280 zł. Dwustu krotność biletu !?!? Trzeba być tak bardzo wyobcowany ze społeczeństwa żeby podjąć taką uchwałę. Jak niby dziecko ma zapłacić taką kwotę? ”

    „Zaproponowany w kwietniu przez resort środowiska projekt nowego Prawa wodnego wzbudził duży sprzeciw części producentów rolnych i firm, ponieważ będzie wprowadzał nowe, nieco wyższe stawki za pobór wody.

    Projektowane przepisy wdrażać będą do polskiego prawa przepisy unijne – kontrowersyjny art. 9 Ramowej Dyrektywy Wodnej (RDW), który stanowi, że wszyscy korzystający z wody, mają za to płacić.

    „Jeżeli tego nie wprowadzimy, grożą nam ogromne kary ze strony UE, nawet 10 mld zł. Chcę podkreślić, że to rząd PO-PSL miał obowiązek wdrożenia tych przepisów na grunt prawa krajowego. Nie zrobił tego, a dzisiaj niektórzy posłowie PO cynicznie udają, że nie wiedzą, skąd opłaty” – powiedział wiceminister.”

    http://www.rp.pl/W-sadzie-i-urzedzie/306299977-Nowe-Prawo-wodne—ile-wzrosna-oplaty-za-wode.html

  5. to ja said

    Kontrargumenty do tezy o wysokiej szkodliwości emisji dwutlenku węgla do atmosfery

    http://elektroenergetyka.pl/upload/file/2012/11/Gumu%C5%82a.pdf

  6. watazka said

    Nic mnie nie dziwi. Nawet ten kretynski pomysl z wiatrakami, ktore w Anglii zamarzly w czasie mrozow.
    Polacy beda placic za glupote i popieranie propagandy zydowskiej do ostatniego Polaka.
    Najpierw nas zachwycal gaz lupkowy, potem nam sie nie spodobal tranzyt gazu z Rosji.
    Teraz pozwalamy zamykac kopalnie a gornikom urzadzamy PiSBarborke.
    Teraz ratujemy firmy zbrojeniowe i utrzymujemy Ukraine (dobrze nam tak- jakiej cholery szukali Polacy na majdanie???)
    Popieralismy tranzyt gazu przez Ukraine, ale robimy wrzaski o gazociag do Niemiec z ominieciem Polski. Ktoby nam zaufal??
    Darlismy sie jak glupki o uchodzcow a w miedzyczasie Unia i Ukraina robily nam kolo dupy.

    I zbroimy sie za pozyczone pieniadze.
    Pomoglismy zniszczyc Jugoslawie – pomozemy i Polske.
    Niedlugo nam sprywatyzuja calkiem wode i powietrze.
    A durnowaty Polak sie bedzie zastanawiac: na kogo by tu zaglosowac? na PO, PiS czy Kukiza?.
    Nie podobal sie PRL???
    No to musi nam sie podobac to, co mamy teraz.

  7. Boydar said

    No i widzisz Pan, Panie Watażko, czasem dla lepszego samopoczucia i kilka dioptrii się przydać może; ja na ten przykład Polaków tam nie widziałem. No ale ja bez szkła to w ogóle niewiele widzę.

  8. revers said

    no coz po dekarbonizacji, przyjdzie czas na jawna depopulacje, depolonizacje, bo w koncu przetrwac maja najbogatsi, najblizsi grupy G7. W koncu Klub Rzymski kiedys wprowadzil wiek karbonu i stali, a teraz informatyzacji i depopulacji. Priwislakow ma zostac w pierwszym etapie nwo 17 mln, w drugim czesc z pol miliarda, tj. z 1.7 mln.

  9. revers said

    To nie koniec na energetyce nie konczy sie, cenzura i tzw mowa nienawiesc,i jak z Orwella brzmi Ministerstwo Milosci, wprowadzana bedzie w trybie 24 godzin na portalach spolecznosciowych lub monopol na Prawde, Ministerstwa Prawdy.
    http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-informacje/item/102301-macie-24-godziny-by-rozpoczac-cenzure-falszywych-wiadomosci

  10. inter said

    Pan Andreas Lemke powinien skorygowac interpunkcje. Ta, w Jego wydaniu jest irytujaca (nie tylko w Jego).

  11. Boydar said

    Zaraz, zaraz, Panie Revers … policzmy … powiedzmy że jest „nas” teraz 38 milionów, dobrze; odjąć 1,7 miliona to daje jakieś 36 z kawałkiem. To znaczy, że co, gdzie Klub Rzymski planuje „zagospodarować” te ponad 36 milionów innostrańców ? No chyba że Chińczyk przyjdzie, to mu taki przerób nie rzutuje …

  12. revers said

    Jak to gdzie przrobia, na lbtq, zmoga chorobami cywilizacyjnymi, wykastruja szczepionkowo, wysla do pracy lub na wojne jak nie do Chin to na Haiti.

  13. […] z:   https://marucha.wordpress.com/2016/12/07/komisja-europejska-postanowila-odebrac-polskiemu-rzadowi-ja… […]

  14. ale Drogi Inter….. nie chce sie czepiac dupereli czy innego przecinka , ale zdazyl Pan naskrobac dwa zdania nie zabardzo nawet zlozone i ciach , juz jeden blad interpunkcyjny. jeden przecinek za duzo . Nie tyle nawet irytujacy , ile raczej nie logiczny.

  15. Siekiera_Motyka said

    By było jasno gdzie i kto i ile

  16. Sowa said

    Tymczasem należy przypomnieć, że przedstawione w roku 2009 oficjalnie stanowiska Komitetu Geodezji PAN oraz Komitetu Geologii PAN kwestionują wpływ emisji dwutlenku węgla CO2 na efekt cieplarniany. Otóż, Komitet Geodezji PAN twierdzi, iż przyczyny zmian klimatycznych na Ziemi leżą w kosmosie, czyli w ruchach ciał niebieskich, co ma wpływ na ruchy Słońca i zmiany natężenia jego promieniowania, a to w konsekwencji daje zmiany klimatyczne na Ziemi.
    Natomiast Komitet Geologii PAN uważa, iż zmiany klimatyczne są efektem tektoniki ziemskiej, a więc np. wybuchów wulkanicznych, w tym wielu podwodnych, zmian powierzchni kontynentów i w konsekwencji ruchów wód oceanicznych ze strefy tropikalnej do stref biegunowych, stapianiu lodowców i parowaniu wody – właśnie para, a nie dwutlenek węgla ich zdaniem ma główny wpływ na zmiany klimatyczne.
    http://ros.edu.pl/images/roczniki/archive/pp_2010_007.pdf

    Uważa się, że hipoteza antropogenicznego, czyli wywołanego działalnością człowieka, ocieplenia klimatu została potwierdzona i udowodniona naukowo. Okazuje się jednak, że sprawa nie jest tak oczywista, a wyjaśnienie wątpliwości stanowi jedno z największych wyzwań nauki o klimacie.
    http://www.cire.pl/pliki/2/kontrow_wokol_ocieplenia.pdf

  17. Siekiera_Motyka said

    ” oraz ekspansji interesów właścicieli tego swiata na cały swiat, którego populacja stoi na przeszkodzie zainteresowanym.”

    „Populacja” jest przeszkodą i przeciw niej prowadzą wojnę. Oto narzędzia tej wojny,

    „Bunt Maszyn: Miliony Amerykańskich miejsc pracy zostaną wymazane w ciągu następnych pięciu lat”

    http://www.zerohedge.com/news/2016-12-07/rise-machines-millions-american-jobs-will-be-wiped-out-next-five-years

    To nie film z Hollywood.

  18. NICK said

    Ano. Panie S_M.

  19. Boydar said

    Czyli co, już nie Szatan, żyd, lichwa i głupota są wrogiem ludzkości tylko jakieś sprytne urządzenie ?

    Bardzo sprytne …

  20. NICK said

    Re (15). Było.
    Panie Boydar’ze… .
    Re (17). Umywam ręce.

  21. revers said

    re17

    juz 95 mln amerykanow bez pracy, lub na smieciowkach.

    ad9, re 11
    jak depopulowac, to po populacji bialych i a1r1
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/09/depopulacja-polski/

  22. zolodu said

    Już kiedyś pisałem, ale jeszcze raz: polski, a obecnie międzynarodowy, propagator i wykonawca elektrowni wiatrowych, to znany mi osobiście rzyt.
    Wiecie już?

  23. revers said

    Tylko zagraniczni ivestorzy beda mogli eksploatwac polskie zloża węgla, a tubylcom śmierć, życie na granicy biologiczego przetrwania i liberalnego darwinizmu.
    http://prawy.pl/42293-zamach-na-polski-wegiel-nasze-zloza-przejda-w-rece-zagranicznych-podmiotow/

Sorry, the comment form is closed at this time.