Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Stare kiejkuty się przegryzają

Posted by Marucha w dniu 2016-12-12 (poniedziałek)

Kto by pomyślał, dokąd zaprowadzi nas, a właściwie nie tyle „nas”, co takich na przykład starych kiejkutów i ich popychadeł z politycznych i telewizyjnych ekspozytur – zatem dokąd zaprowadzi ich walka o demokrację i praworządność!

Ponieważ niemiecka BND musiała już ochłonąć po nieoczekiwanym wyniku amerykańskich wyborów prezydenckich, zaś Nasza Złota Pani doszła widać do wniosku, że z tego przynajmniej powodu żadnej rewolucji w Europie nie będzie, tedy zapaliła zielone światło dla ostatecznego rozwiązania der polnischen Frage.

W rezultacie stare kiejkuty, które na wieść o przewidywanej ewakuacji imperium sowieckiego ze Środkowej Europy zaczęły przewerbowywać się na służbę do central wywiadowczych naszych przyszłych sojuszników i w ten sposób trafiły między innymi pod zwierzchnictwo niemieckiej BND, zmobilizowały polityczne ekspozytury, konfidentów zorganizowanych w Komitet Obrony Demokracji oraz pożytecznych idiotów do ogłoszenia apelu do „obywatelek” i „obywateli”, żeby 13 grudnia w całym naszym nieszczęśliwym kraju zorganizowały demonstracje pod hasłem wypowiedzenia posłuszeństwa rządowi firmowanemu przez PiS.

Jednym z głównych zarzutów stawianych rządowi jest ten, że „dzieli” on „Polaków”. Wprawdzie żaden z sygnatariuszów apelu wprost tego nie przyznaje, ale z tego zarzutu można wydedukować, że mimo upływu 40 lat od epoki Edwarda Gierka, wszyscy oni nadal wyznają nakazany wtedy ideał „jedności moralno-politycznej narodu” – oczywiście pod przewodnictwem Partii, która z kolei pozostawała w jedności sojuszniczej z miłującym pokój Związkiem Radzieckim.

Czym skorupka za młody nasiąknie, tym na starość trąci, więc nic dziwnego, że zarówno taki na przykład pan generał Marek Dukaczewski, co to podobno „samego jeszcze znał Stalina”, podobnie jak młody wojewodzic Paweł Olszewski z politycznej ekspozytury Stronnictwa Pruskiego, który Stalina raczej już nie znał, stają dziś na nieubłaganym gruncie jedności moralno-politycznej narodu – oczywiście pod przewodnictwem Partii – tej, która przez starszych i mądrzejszych zostanie wskazana w charakterze piastunki zewnętrznych znamion władzy.

Ponieważ w naszym nieszczęśliwym kraju nasila się zjawisko dziedziczenia pozycji społecznej; dzieci aktorów zostają aktorami, dzieci piosenkarzy – piosenkarzami, nawet jeśli mają tylko pierwszy stopień muzykalności, to znaczy – rozróżniają, czy graja, czy nie – no a dzieci konfidentów zostają konfidentami, w następstwie czego podporządkowanie starych kiejkutów zagranicznym centralom wywiadowczym, do jakiego na skalę masową doszło w drugiej połowie lat 80-tych, reprodukuje się w kolejnych pokoleniach ubeckich dynastii, zgodnie z zasadą, że niedaleko pada jabłko od jabłoni.

Ale jedność – jednością, ale nigdy nie należy zapominać o mądrościach obowiązującego etapu. Toteż na aktualnym etapie stare kiejkuty, co to samego jeszcze znały Stalina, jednym susem wskakują do pierwszego szeregu płomiennych obrońców demokracji, a za nimi jeden przez drugiego wskakują do kolejnych szeregów przedstawiciele kolejnych pokoleń, jak na przykład wojewodzic bydgoski Paweł Olszewski. Jego ojciec był w połowie lat 90-tych wojewoda bydgoskim z ramienia SLD, ale jego życiorys w Wikipedii zaczyna się dopiero od roku 1994, co, zwłaszcza w kontekście przynależności partyjnej, skłania do podejrzeń, że za pierwszej komuny musiał mieć wyjątkowo czarne podniebienie i nieźle wywijać.

Oczywiście „w służbie Polsce”, jakże by inaczej – podobnie jak pan generał Marek Dukaczewski – z tym, że trzeba pamiętać przy tym o kontekście zarysowanym jeszcze w roku 1948 przez ojca-założyciela PRL Mieczysława Moczara, która tak naprawdę nazywał się Mikołaj Diomko: „Dla nas, partyjniaków, Związek Radziecki jest naszą ojczyzną, a granice nasze, nie jestem w stanie dziś określić, dziś są za Berlinem, a jutro na Gibraltarze”.

Trzeba tylko pamiętać, że Związek Radziecki zmienia położenie; raz jest na Wschodzie, a innym razem – na Zachodzie, raz stolicę ma w Moskwie, a innym razie – w Berlinie – ale stare kiejkuty, podobnie zresztą jak kiejkuty młode, nieomylnym tropizmem to położenie wyczuwają i zawsze zwracają się w prawidłowym kierunku. Tak to ci „służą Polsce”.

Wspominam o tym wszystkim, bo wśród sygnatariuszy wspomnianego apelu znalazł się również pułkownik Adam Mazguła – ten sam, co to w imieniu „wojskowych” zadeklarował intencję obrony konstytucji. Myślę, że wiedział, co mówi, twierdząc, że w kołach wojskowych jego postawa nie jest odosobniona. Chętnie w to wierzę, jak również i w to, że kiedy Nasza Złota Pani wyda rozkaz, nasza niezwyciężona armia, jak jeden mąż stanie na nieubłaganym gruncie obrony demokracji i praworządności, zapewniając osłonę siłową konfidentom zorganizowanym w KOD-dzie, którzy chyba będą musieli wykonać najbrudniejsza robotę.

Wydaje się to tym bardziej prawdopodobne, że z zagadkowych powodów rząd projektami ustaw dezubekizacyjnych akurat teraz rozjątrza uczestników siłowych struktur państwa, jakby chciał właśnie do takiej felonii ich sprowokować.

Ciekawe, czy na tę okazję nasza niezwyciężona armia, albo i stare kiejkuty wydadzą KOD-ziarzom broń z jakichś sekretnych arsenałów, jak to się stało w pierwszych dniach stanu wojennego, kiedy to partia rozdała broń swojemu „aktywowi”.

Wróćmy jednak do pułkownika Mazguły, który w agitacyjnym przemówieniu dał wyraz swemu upodobaniu do stanów wojennych, jako wydarzeń par excellence kulturalnych. Z obfitości serca usta mówią, więc taka szczerość przynosi panu pułkownikowi Mazgule zaszczyt ale z drugiej strony to jeszcze nie czas na wygłaszanie takich opinii, nie ten etap.

Na wygłaszanie takich opinii jeszcze jest za wcześnie, toteż przewodniczący Platformy Obywatelskiej, którą uważam za polityczną ekspozyturę Stronnictwa Pruskiego „odciął się” od niej, a wojewodzic Olszewski uznał, że pułkownik powinien swój podpis pod apelem „wycofać”.

Kiedyś, w koszmarnych czasach pierwszej sanacji, Stefan Żeromski złośliwie scharakteryzował poezję Juliana Tuwima mówiąc, że ten Tuwim tak się wgryzł w język polski, tak się wgryzł, że aż się przegryzł na drugą stronę.

W identycznej sytuacji znalazły się stare kiejkuty i konfidenci, co to „samego jeszcze znali Stalina” – bo z ZMP-owskim zapałem pryncypialnie piętnują „komunistów”, nieubłaganym palcem wytykając PiS-owi prokuratora Piotrowskiego, który w PZPR był tak samo, jak pułkownik Mazguła, Generał Dukaczewski, czy przodek wojewodzica Olszewskiego.

Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości, czy komuchy mają honor, czy też kierując się mądrością etapu w każdej chwili gotowi są zjeść spod siebie własne gówno, to właśnie ma znakomitą ilustrację. Kto by pomyślał, że w nieubłaganej walce o demokrację dojdą aż tutaj?

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Odpowiedzi: 17 to “Stare kiejkuty się przegryzają”

  1. Trudno się nie zgodzić z szanownym Panem Redaktorem. Żeby wprowadzić bardziej optymistyczną atmosferę proponuje czytelnikom ten oto film… https://tomekbieniek.wordpress.com/2016/12/12/beautiful-poland/

  2. birton said

    Polaków dzieliły skutecznie rządy AWS, UW, SLD, PO a teraz PIS, wszystkie żydowskie, polskojęzyczne

  3. marrkerr said

    Mało co mnie tak irytuje, jak to „dzielenie Polaków” – to nic innego jak zawolaowana tęsknota za komunizmem, co w Niemczech Hitler skutecznie wypromował jako: ein Volk,ein Reich, ein Fuhrer, a złośliwi dodawali eine Nute.
    A u nas był Front Jedności Narodu

    Na czym, ma polegać to „niepodzielenie Polaków” ? Na jednakowych poglądach? Wszyscy mamy kochać (najczęściej)Tuska i partię miłości, albo Kaczyńskiego? Wszyscy mamy kochać unię, cieszyć się z halołyna, smucić się kiedy Polacy szlachtują karpie na „gwiazdkę” i wielbić moralnie zepsutych do imętu cwelebrytów. Im głupszego coś powie, czy zrobi tym większejsza gwiazda tańczącą dupę pokazująca w tefauenach.

    Za to święta narodowe bez flagi unijnej nie da się celebrować, bo totalny obciach itp.itd

  4. RomanK said

    ad 2.. To raczej POPiS…generujacy KODy i inne emanacje na pojawiajace sie „nowe potrzeby”.
    34 rocznica stanu wojennego….
    9 ROCZNICA Lizbony….
    DOkonajcie podsumowania „sukcessow” rzadow tej przeobrazonej NOmenklatury Bolszewickiej w Polsce.
    i porownajcie czego dokonano w trzydziestoleciu 1947-1980 Budowy i nacjonalizacji Polski pod nadzorem nomenklatury i rekami Polakow…
    I okres 1980-2016..okres uwlaszczenia sie znacjonalizowanym i wybudowanym majatkiem Polakow Przepoczxwazonej Nomenklatury pod Neokonskim nadzorem,.

    https://jozefbizon.wordpress.com/2012/12/11/lizbonskie-tragiczne-13-grudnia-2007-r-o-tym-polakom-nie-wolno-zapomniec/

  5. piwowar said

    Tekst sprzed wielu lat. Fragment szopki noworocznej sprzed korekty.

    Na pastwisku tak jak zwykle stoja osly I barany. Woly, swinie, krowy, wieprze, u kazdego pysk nalany. Choc nazarte u koryta, jeszcze stoja, jeszcze zuja. Mielismy ich strzec, lecz one milosciwie nam panuja. Za to nam juz glod doskwiera, kiszki graja nam czastuszki. I nie daja nam posluchac nawet ksiedza Popieluszki. Zmrok zapada nad kraina, szron obleka trawy, chwasty.

    Dzis do ciebie przyjsc nie moge.
    Przeciez grudzien to trzynasty…

    Jeszcze wczoraj sprawiedliwe panowaly nam zasady. Na kolanach wol I osiol, I ze strachu baran blady. Wszystkie swinie won. I wieprze. Wnet powszechne glosowanie. Wszystko bydlo zaraz beknie. Skonczy mu sie zarzadzanie. Wladze bysmy wnet przejeli, naprawili zlo wszelakie, a obecni prominenci dostaliby fige z makiem.

    Lecz tymczasem Wojtek lizus, Herodowy totumfacki, wlasnie wczoraj wzial podstepnie sytuacje w swoje macki. Mizdrzac do nas sie I laszac, obiecujac referenda, udajac porozumienie, zdradzil nas, pieprzona menda. Aktywistow pozamykal, madrym pozatykal twarze, za to glupich powywyzszal.

    Czy go zato los pokarze? Czy los kiedys sie zlituje nad narodem podupadlym? Jak powiadal Orwell prorok, cala pasze swinie zjadly.

    Wiec zasklepmy sie w skorupie. Nie bojmy sie hemibiozy. Aby majac wszystko w dupie, przetrwac czasy pelne grozy. Coz, ze znow zacisne pasa, zaplacze nad pusta kiesa, lub nad stanem niewesolym. Wszak Herody wieczne nie sa. Moze w mrozna noc lutowa znow zaswieci slonce zlote, gdy szlag trafi litosciwie kolejnego nam despote…

  6. Boydar said

    O właśnie – macki !

  7. Maćko said

    Nadzieja, Piwowarze, ostatnia umiera. Mawiaja tak liczne przyslowia w licznych jezykach.

    Metacybernetycznie, obraz przyszlosci motywuje dzialania aktualne.

    Misesowsku, ludzkie dzialanie jest motywowane subiektywnie oceniana zmiana danej sytuacji na lepsza.

    Gorzej juz byc nie moze…. o naiwna nadziejo Ludzkosci… moze i bedzie.

  8. Boydar said

    A to zależy, ile macek nas obłapi; nec Hercules …

  9. NICK said

    Multum ich.
    korników.

  10. Maćko said

    Boydar said

    2016-12-13 (wtorek) @ 17:30:29
    A to zależy, ile macek nas obłapi; nec Hercules …

    NICK said

    2016-12-13 (wtorek) @ 18:03:04
    Multum ich.
    korników.

    no comment

  11. Boydar said

    … zadźwięczały nożyce … 🙂

  12. NICK said

    Zaraz będą następne.
    Całe stado.
    Nożyc.

    W Gajówce dość owieczek.

    Szkoda… .

  13. leśnik said

    Nie o to chodzi że ma być jakaś jedność i niepodzielność tylko o kreowanie własnych linii podziału które się kontroluje. A najlepiej aby ich było wiele, dużych i małych, ważnych i głupich, plątanina, i pośród nich skłóceni z sobą, napuszczeni na siebie i zaplątani ludzie. I aby nie mogli widzieć tych linii które są naprawdę dla nich ważne..

  14. revers said

    Co z tym Bolkiem, marwi sie Ewa Stankiewicz, Wyszkowski i inni odzyskujacy nagle pamiec urzednicy IPN-u
    .https://www.youtube.com/watch?v=vjzxxcK-Lpg
    .https://www.youtube.com/watch?v=1U0vvvHLDmo&feature=share

  15. ojojoj said

    Bo Panie Marrkerr, ludzkosc jest od poczatku podzielona na tych z Bogiem i tych przeciwko Bogu. Ci co piepsza o podziale Polakow, chca aby wszyscy byli przeciwko Bogu. Rownuje sie zawsze w dol, nie w gore. Gdyby bylo inaczej, wszyscy bylibysmy geniuszami oraz kazdy poszedlby do nieba.

  16. marrkerr said

    „ludzkosc jest od poczatku podzielona na tych z Bogiem i tych przeciwko Bogu. Ci co piepsza o podziale Polakow, chca aby wszyscy byli przeciwko Bogu.”

    nic dodać, nic ująć

  17. leśnik said

    Czynić pokój zatem, co to jest? Diabelstwo..?

Sorry, the comment form is closed at this time.