Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ukraina do konstytucji

Posted by Marucha w dniu 2016-12-13 (wtorek)

K...a mać!

K…a mać!

W piątek 2 grudnia odwiedził Polskie ponownie, i tak naprawdę, nie wiadomo po co, postmajdanowy prezydent Ukrainy, król czekolady Petro Poroszenko.

Wizyta posłużyła władzom Polski do kolejnego głośnego wyrażenia bezwarunkowego poparcia dla Ukrainy.

Wygląda na to, że mamy do czynienia z czymś w rodzaju nowej świeckiej tradycji – co dwa miesiące Polakom bombardowanym nieustannie wzrastającym zagrożeniem rosyjskim, wtłacza się do głów, jakież to głębokie więzy przyjaźni i interesu politycznego łączą bratnie narody polski i ukraiński.

Będę przypominał o tym do znudzenia, ze względu na historyczne – bez wątpienia negatywne – znaczenie tych dokumentów, że w sierpniu Prezydent RP w Kijowie, a październiku Sejm RP podjęli deklaracje o bezalternatywnym sojuszu Polski z Ukrainą, silnie antyrosyjskie w treści i angażujące wprost Polskę, jako samozwańczego gwaranta niepodległości i nienaruszalności terytorialnej Ukrainy, na razie przynajmniej werbalnie, także w „walkę” o odzyskanie przez nią Krymu i Donbasu.

Polska stała się de facto gwarantem administracyjnych zmian dokonanych przez bolszewików (Donbas), przez Chruszczowa (Krym) oraz podbojów militarnych i politycznych ZSRR (Kresy Płd-Wsch RP, Ruś Zakarpacka, część ziem należących do Rumunii).

Tylko na pierwszy rzut oka polska państwowa doktryna nienawiści do wszystkiego, co kojarzy się z ZSRR, stoi wobec powyższego, w sprzeczności do tych gwarancji. Wynika to stąd, że dla celu nadrzędnego istnienia Polski – walki z Rosją, można skorzystać ze wszystkiego, także z konsekwencji działań samego ZSRR, których beneficjentem jest dzisiejsza Ukraina. Innymi słowy – dla walki z Rosją gotowi są słodzić herbatę sypiąc cukier widelcem.

Grudniowe spotkanie prezydenta Dudy z Poroszenką zostało podane w sprawdzonym wcześniej, sentymentalnym sosie, mającym chwytać za serce miliony Polaków, wyznawców patriotyzmu ofiarnego, patriotyzmu uczuciowego.

Np. zdaniem wPolityce.pl, wystąpienia prezydentów były „poruszające”. Skądinąd wiemy, że Prezydent RP lubuje się w tego typu wystąpieniach, natomiast ukraiński cwaniak po prostu już dobrze zorientował się, na jaką nutę trzeba nacisnąć, aby kupić sobie, jeśli nie wszystkich Polaków, to co najmniej najbardziej zacietrzewionych rusofobów, z władzami RP na czele.

Idąc śladem wyznaczonym przez wspomniane deklaracje Prezydent RP powiedział: „Polska cały czas stoi przy Ukrainie, wspiera ją także w walce o suwerenność. (…) część terytorium Ukrainy została bezprawnie, z pogwałceniem prawa międzynarodowego, zajęta przez Rosję. Polska, a mam nadzieję, że także wspólnota międzynarodowa, nigdy się z tym faktem nie pogodzi. Dzisiaj wielkim zadaniem Europy i świata jest to, aby tę sytuację zakończyć, ale nie przez zamrożenie konfliktu, ale sytuację, w której Ukraina odzyska kontrolę nad swymi granicami”.

Pozostaje pytanie, czy nawołując do rozwiązania siłowego (bo przecież inne jest niemożliwe), czyli do wojny z Rosją, prezydent Andrzej Duda mówi, aby „poruszyć” serca słuchaczy, którym łza się zakręci, pięści zewrą, czy co tam jeszcze, czy rzeczywiście wierzy w taki scenariusz, a jeśli tak, czy w imię walki o wolność waszą i naszą gotów jest zaangażować Polskę w taki konflikt siłowy w zgodzie ze swoimi deklaracjami?

Co można sądzić o prezydenckiej mantrze o naruszeniu przez Rosję prawa międzynarodowego, podczas gdy w ostatnich 25 latach najwięksi sojusznicy Polski, jak USA, czy Wielka Brytania oraz NATO jako całość, wielokrotnie naruszały to prawo w Jugosławii, w sprawie Kosowa, nie mówiąc już o północnej Afryce, Afganistanie i Iraku.

Dalej Prezydent stwierdził również: „Polska jest cały czas zainteresowana i aktywna w tym wymiarze wsparcia Ukrainy praktycznie na każdym polu. Jesteśmy cały czas gotowi świadczyć Ukrainie pomoc zarówno ekspercką, jak i tę finansową, która co roku jest przez polskie władze przekazywana w ramach modernizacji kraju i realizacji reform”.

Jest to deklaracja dalszego pompowania pieniędzy w skorumpowane struktury państwa ukraińskiego, i to w czasie, kiedy media ogłosiły, jakich majątków dorobili się już po „rewolucji godności” główni decydenci Ukrainy z Poroszenką na czele.

Zapowiedziano również cztery dodatkowe przejścia graniczne i ułatwienia dla Ukraińców w przekraczaniu granicy z Polską. Zatem utrwalony zostanie proces imigracji z Ukrainy do Polski, który już w chwili obecnej liczony na 1,5-2 miliony prowadzi do najistotniejszej zmiany demograficznej w Polsce po przesiedleniach w drugiej połowie lat czterdziestych XX wieku – do odbudowy potężnej mniejszości ukraińskiej i zmiany oblicza etnicznego naszego kraju.

Ma ona oczywiście inny charakter niż historyczna, ale w nowych czasach i z nowymi możliwościami w postaci nabywania obywatelstwa i prawa do głosowania, może stać się ponownie poważnym problemem politycznym. Każdy z nas już to widzi, w sklepach, na ulicy, na budowach, na uczelni i gdzie indziej.

Napływ Ukraińców jest ogromny i podana przeze mnie liczba jest tylko przypuszczeniem. Władze w swej naiwności i w amoku antyrosyjskim, zupełnie lekceważą przyszłą konfliktogenność sytuacji, z jaką mamy do czynienia. A Prezydent RP z uśmiechem zapowiada ułatwienia! Temat historyczny jest przy tym marginalizowany, sprowadzany do jakiejś przyszłej mglistej komisji mieszanej historyków.

Co prawda, podobno Jarosław Kaczyński rozmawiał o szkodliwości kultu OUN/UPA przy okazji omawianego spotkania, ale zapytajmy jakie to może mieć znaczenie. Bądź co bądź, z punktu widzenia formalnego J. Kaczyński jest tylko posłem i prezesem partii, a nie prezydentem, premierem, czy ministrem spraw zagranicznych.

Czy w atmosferze ekstatycznej miłości do Ukrainy można cokolwiek uzyskać w sprawie prawdy o Wołyniu i zablokowania współczesnego kultu zbrodniarzy na Ukrainie? Z pewnością nie. Żyjemy w czasach, w których ukrainofilia osiągnęła poziom niespotykany w historii Polski.

Prezydent Duda ze swoimi poglądami, bez dwóch zdań, znalazłby się na marginesie polityki przed wojną, nawet na marginesie sanacji. A miejmy świadomość, że sanacja rządziła przed ludobójstwem na Kresach. Aż strach pomyśleć, dokąd jeszcze zaprowadzi Polskę ekipa rusofobów i ukrainofili.

Chcąc nie chcąc, do głowy przychodzi rok 1976 i wprowadzenie do Konstytucji PRL zapisów o przyjaźni do ZSRR – art. 6 pkt 2: „Polska Rzeczpospolita Ludowa w swej polityce: nawiązuje do szczytnych tradycji solidarności z siłami wolności i postępu, umacnia przyjaźń i współpracę ze Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich i innymi państwami socjalistycznymi”.

Idźcie tą drogą! Mam nawet własną propozycję treści nowego artykułu: „Rzeczpospolita Polska w swej polityce: nawiązuje do szczytnych tradycji solidarności z narodami walczącymi o wyzwolenie spod jarzma rosyjskiego, umacnia przyjaźń i współpracę z Ukrainą i innymi państwami zagrożonymi rosyjską agresją”.

Śmiało więc panie i panowie – przed wami jeszcze tyle potencjalnych inicjatyw!

Adam Śmiech
http://mysl-polska.pl

Odpowiedzi: 15 to “Ukraina do konstytucji”

  1. Marian said

    W niedługim czasie na większości Polaków zostanie wykonany ekonomiczny WYROK ŚMIERCI.

    Tym wyrokiem będzie zniesienie wiz UE dla Ukraińców, którzy zaleją Polskę wszystkimi możliwymi zawodami i specjalnościami. Niech się nikt nie zdziwi, jak w okienku na poczcie czy kiosku z gazetami spotka Ukrainkę a nie Polkę.

    Nikt nie wytrzyma konkurencji z Ukraińcami.

  2. Lam said

    NOWY POMYSŁ HELGI?
    Pod hasłem „Niech żyje Stepan Bandera”,
    Unia swe wrota Ukrainie otwiera. (*)
    Islamistów komisarzom ciągle za mało,
    Więc chcą nas uraczyć nową nawałą.
    13-12-2016
    (*) Od Nowego Roku Ukraińcy mają mieć bezwizowy wjazd do UE.

  3. Adam Ryglowski said

    Ad 2 ) P. Lam .
    Chyba sobie jaja P. robisz .
    Ale jeżeli to prawda –
    – to żiełaju wsiego charoszowo s Nowom Godom
    wszystkim przejściowym właścicielom niewolników za 500 , czy 1 000 miesięcznie.

    Pokażą wam , – cwaniaczki – Ci ze skośnymi oczami ( prawnuki po Mao ) , jak robi się biznes,
    a nie eksploatuje się współplemieńców , jak bydło
    do eutanazji .

    Już są nad Wisłą ,- tylko na ra cicho .

  4. Lily said

    Przyjechal z wizyta do swoich, po kadzieli.

  5. Premizlaus Crucis said

    Ile jeszcze tej zafajdanego Banderystanu? Dość!

  6. Putinistka said

    Formuła o przyjaźni polsko- radzieckiej z 1976 roku była pragmatycznym posunięciem tow. Gierka, który zaciągając kredyty na zachodzie chciał po prostu zamknąć usta ZSRR jakoby flirtował z Zachodem. Postawa pokornego cielęcia, które nie chciało zamykać drzwi przed żadnym z pomocników. Nie było za grosz prawdziwości uczuć względem ZSRR u naszych władz. 🙂 spłata kredytu (rozpoczęcie) miała zaczynać się w 1979 roku kiedy to przewidywany był kryzys w ZSRR (taki Sawjeckij Sajuz nie mógł nam udzielić już pomocy finansowej), czyli pełne uzależnienie od kredytów zachodnich, a czyje pieniądze, tego marionetki. Stąd też lojalność dofinansowywanych kiedyś (treraz prawdopodobnie również) postsolidarnościowców wobec USA. Tyle w temacie 🙂 a tow. Gierek ma u mnie plusa za politykę pronatalistyczną.

  7. Premizlaus Crucis said

    Re 5: tej*-tego. Re 3: Wg. Gajowego powinniśmy bić, poniżać i znęcać się nad Wschodniakami.

    A według Pana winniśmy chachłom dawać d…y?
    Admin

  8. Premizlaus Crucis said

    Re 6: Wyłoniła się Tatuażystka.

  9. Boryna said

    Duda odsłoni swoją twarz.PiS pójdzie na zbity pysk.

  10. Wieś Rządzi Światem said

    Judeopolkraina

  11. Bronisław said

    Re: 1. Zacny Panie Marianie!

    A, czy może to Panie Marianie nie jeden z aspektów tak zwanej „dobrej zmiany”?!!! I , czy to niemal całe przywództwo PIS nie klęczało przed ołtarzem w Toruniu na 25-lecie hucznie obchodzonej rocznicy na część o. Tadeusza Rydzyka i jak tak „żarliwie”
    modlący katolicy mogą prowadzić Naród Polski do katastrofy?!!! Pozdrawiam Pana gorąco!

    Króluj Nam Chryste!!!

  12. Re 7:
    Odnoszę wrażenie, że wulgarność do Pana przyczepiła się niemal na stałe. I domyślam się powodów.
    Nie, nie powinniśmy być banderofilami, ale nie powinniśmy też zniżać się do poziomu Chazarów i dopuszczać się mordów z torturami włącznie, które mają wymiar prawie że, albo całkowicie wręcz demoniczny, z piekła rodem. Katolik, Słowianin, Polak, w ogóle normalny człowiek z cywilizacji łacińskiej nie jest w stanie drugiemu człowiekowi, choćby to był najgorszy wróg, uczynić takiego ohydnego bestialstwa…chyba, że byłby opętany przez Szatana.

  13. Marucha said

    Re 12:
    Pan pisze bzdury, w sposób niedopuszczalny ekstrapolując moje wypowiedzi.

    Ich sens jest taki:
    Nie możemy pozwolić chachłom na bezczelne panoszenie się w Polsce, na ich banderowską arogancję, na prowokacje. Bandziory i ich aktywny pomiot nie powinni się czuć w Polsce bezpiecznie i bezkarnie.

    Pierdolenie o torturowaniu i mordowaniu chachłów wzięło się z Pańskiej głowy, nie z mojej.

  14. Inkwizytor said

    Herojam Sała

  15. NICK said

    Mniej więcej.
    Adamie Panie. (3).

    Idzie ‚jedwabny’.
    Proszę pamiętać!
    WSPÓŁGRA!
    Ze wszystkimi. Tutejszymi. Jewropejsami.

    Do czasu.

    Potem to żółty powalczy.
    Z żydogermanią, kchazarią magną.

    Nie na Uralu. Bardziej na zachód.

    Oszczędzi Lechię?
    Przez wzgląd na zaprzeszłość?

Sorry, the comment form is closed at this time.