Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Amerykanie chcą podbić Polskę? Putin dogadał się z Celsjuszem.

Posted by Marucha w dniu 2017-01-10 (wtorek)

Historia się powtarza? Mówią, że w Polsce trwa pucz. Od kilku dni temperatury spadają i może szykuje się powtórka z zimy stulecia? Tylko patrzeć jak na ulicach pojawią się koksowniki, tyle że tym razem będą się przy nich grzać, nie polscy, ale amerykańscy żołnierze.

Jakby tego jeszcze było mało, Teatr Narodowy w Warszawie znów wystawia „Dziady”.

Co do nagłego spadku temperatur powstały już nawet teorie spiskowe. Bo to przecież nie jest normalne, by w styczniu w Polsce spadł śnieg i przyszły kilkudziesięciostopniowe mrozy. Mówią, że to Putin dogadał się z Celsjuszem i obniżył nam temperaturę. A pamiętając sztuczną mgłę, która rozpylił w Smoleńsku wiemy, że nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Na granicy postawił już pewnie dmuchawy, a jak ruskie to na pewno ogromne, i dmucha na nas tym swoim mrozem. Teraz czekamy na oficjalne wyjaśnienia tej anomalii pogodowej od szefa Ministerstwa Obrony Narodowej.

Co do obecności amerykańskich żołnierzy, którzy od soboty już oficjalnie rozpoczęli okupację naszego kraju, a którzy być może niedługo już będą się ogrzewać przy koksownikach na ulicach naszych miast, też są różne teorie. Oficjalna, głoszona przez Macierewicza i Prezydenta RP, Andrzeja Dudę, jest taka, że mają nas tu bronić. Nie bardzo wiadomo przed kim i czym.

Docelowo liczba okupantów ma wynosić 4000 ludzi wraz z ich gadżetami, czyli nowoczesnym uzbrojeniem. Wojsko amerykańskie jak dobrze wiemy od lat nie wygrało żadnej wojny, a jego dzielni żołnierze częściej giną od przedawkowania narkotyków, bójek z miejscowa ludnością, czy robionych pod wpływem narkotyków czy alkoholu wypadków, niż w walce z tzw. wrogiem. Za to nadal skutecznie potrafią zabijać i terroryzować wiele krajów na świecie.

Niestety nie ma też żadnego napastnika, przed którym to obce wojsko miałoby nas bronić. Mimo usilnych prób zrobienia przez polskie władze wroga Rosji, ta zupełnie nie jest nami zainteresowana. Teoria „obrony” nie trzyma się więc kupy. Żołnierze amerykańscy mają stacjonować w Polsce, ale jak powiedział w sierpniu dowódca sił lądowych USA w Europie gen. broni Ben Hodges — „większość brygady będzie zazwyczaj w Polsce, ale mogą być okresy, gdy cała jednostka przeniesie się do innego państwa naszego regionu”. Na wycieczkę krajoznawcza zapewne.

W naszej historii mieliśmy już taki przypadek, że na własne życzenie sprowadziliśmy na nasze ziemie obcą armię. Zapraszającym był książę Mazowiecki Konrad, a zaproszonymi „obrońcami” Krzyżacy. O ile intencją Konrada, swoją drogą człowieka bardzo porywczego i okrutnego także wobec własnej piastowskiej rodziny, była obrona Mazowsza przed najazdami Prusów, Jaćwingów i Litwinów, które były realnym faktem, o tyle intencje Macierewicza i jego kolegów są co najmniej niejasne.

Umowa z Krzyżakami była prosta i jasna. Mieli bronic pogranicza Mazowsza przed Poganami i zdobywać dla Konrada nowe ziemie. Być może Konrad też był idiotą, że w to wierzył, i to poprzez wieki łączy go z Waszczykowskim i Macierewiczem?

Bo jeśli nie obrona naszego kraju jest motywem sprowadzenia tu obcych wojsk, to może właśnie atak? Amerykanie mają zdobyć Kaliningrad i oddać go Kaczyńskiemu? Też mało prawdopodobne, nie tylko to czy by „oddali”, ale to, że by go zdobyli. Bo przecież wystarczy, że Putin zaczerpnie głęboko powietrza i zdmuchnie te żołnierzyki ze swojej granicy.

O co w takim razie chodzi? Tu musimy wrócić do słów generała Hodges’a, który już zapowiada, że jego wojsko będzie się przemieszczać po naszym terytorium według własnego uznania. Pewnie i taka jest też umowa z okupantem.

Konrada Mazowieckiego Krzyżacy oszukali. Sfałszowali umowę lenną, a tę sfałszowaną, dającą Krzyżakom Ziemię Dobrzyńską i Chełmińską, oraz inne zdobycze na wieczną własność, zatwierdził papież w swojej bulli. Krzyżacy szybko po przyjeździe do Polski zaczęli przemieszczać się tam, gdzie wcale tego sobie nie życzyliśmy i napadać na polskie wsie, miasta i grody.

Amerykańscy okupanci takiego błędu nie popełnili, by potem musieli coś fałszować, a i nie wiadomo czy obecny papież by to im zatwierdził? Czasy jednak trochę inne. Zagwarantowali sobie z góry, że będą robić tu co chcą. I to nie za pomocą jakiejś wojny, po której wygraniu przegrany musi się na wiele zgodzić, ale po prostu ambasador USA wezwał do siebie Macierewicza na dywanik i projekt umowy kazał zanieść do podpisu pani Szydło i panu Dudzie.

Jest jednak coś co rzuca trochę światła na motywy prowaszyngtońskiej władzy, dla których zaprosiła do naszego kraju nowych Krzyżaków. Wielu z nas w Polsce oburzało się, ale i jednocześnie dziwiło, czemu ma służyć uchwalona w 2015 roku słynna ustawa 1066? Ustawa jak piszą na stronie Sejmu „dotyczy umożliwienia funkcjonariuszom lub pracownikom państw członkowskich UE i innych państw stosujących dorobek Schengen oraz państw trzecich udziału we wspólnych operacjach na terytorium RP (ochrona porządku i bezpieczeństwa publicznego, zapobieganie przestępczości, w trakcie zgromadzeń, imprez masowych, klęsk żywiołowych, katastrof)”.

Numer ustawy — 1066 (nazwijmy ją — o bratniej pomocy), kojarzy się z pewnym historycznym wydarzeniem. W 1066 roku Wilhelm Zdobywca przypłynął z „bratnią pomocą” do Anglii, którą w bratni sposób po prostu podbił.

Czy Amerykanie chcą podbić Polskę? Oczywiście, że nie, bo po co podbijać coś co już do nich należy? Chodzi raczej o przypilnowanie amerykańskich interesów, które raz lepiej a raz gorzej reprezentuje reżim w Warszawie.

Otóż rzecz w tym, że Polska mogłaby się stać ważnym elementem projektu Nowego Jedwabnego Szlaku, czyli budowy lądowego szlaku transportowego z Azji Wschodniej, który stanowiłby alternatywę dla dostaw morzem, które odbywają się pod kontrolą floty U.S. Navy.

O tym, że w polskim interesie jest zaangażowanie w ten projekt mówił w listopadzie 2015 roku jeszcze prezydent Andrzej Duda. Coś się jednak chyba od tego czasu zmieniło. Udział w tym projekcie jest zgodny z interesem Polski i naszą racją stanu. Jest za to całkowicie niezgodny z interesem Stanów Zjednoczonych, którego delegaturą nad Wisłą jest ta władza. Dla USA nie przewidziano w tym projekcie żadnego miejsca.

Szlak potrzebował centrum przeładunkowego w naszej części Europy i dobrą lokalizacją dla niego mogła być Łódź. Na skutek działań Macierewicza, który za pośrednictwem Agencji Mienia Wojskowego doprowadził do anulowania sprzedaży Chińczykom działki pod terminal przeładunkowy w Łodzi, już prawdopodobnie nie dojdzie. Jedwabny Szlak będzie musiał zostać zmodyfikowany i podobnie jak wskutek tej samej proamerykańskiej szkodliwej dla Polski i jej gospodarczych interesów polityki, tak jak Nord Stream 2, ten też ominie Polskę i poprowadzi prawdopodobnie przez Słowację i Czechy na Zachód Europy.

Stracimy na tym miliony i perspektywy na przyszły rozwój kraju, który będzie się stawał coraz bardziej zaściankowy. Być może przewidywane są też jakieś społeczne niepokoje? Wtedy, w zgodzie z ustawa 1066, Macierewicz będzie mógł wyprowadzić przeciwko własnemu społeczeństwu, amerykańskie wojsko z koszar?

W naszym kraju, z jego historią, zawsze to lepsze niż miałaby to robić „bratnia” Bundeswehra? Bo komu jak komu, ale Niemcowi to byśmy się nie podporządkowali. Nie zapominajmy, że USA po 70 latach od zakończenia II WŚ do dziś okupują Niemcy i Japonię, o których nie da się do końca powiedzieć, że są w pełni politycznie suwerenne. Za jedną i drugą okupację i miejsce pod swe bazy, Stany Zjednoczone zapłaciły wysoką cenę jaką było pokonanie Niemiec i Japonii, które też kosztowało dziesiątki tysięcy ich żołnierzy.

My, niczym niebawem prostytutki pod amerykańskimi koszarami, sami się okupacji domagaliśmy. Przynajmniej taka jest wersja oficjalna, bo osobiście nie znam nikogo, kogo by cieszyła ta zdrada polskich interesów. Choć różnie w Polsce oceniamy stan wojenny z 1981 roku, to na pewno wszyscy się zgodzimy z tym, że nikt z nas nie odczuwał strachu, gdy przy koksownikach stali polscy żołnierze. Byli to przecież nasi ojcowie, bracia, synowie. Można było z nimi pogadać, razem ponarzekać, zapalić z nimi papierosa.

Do amerykańskiego żołnierza w tej sytuacji podchodzić ochoty nie będziemy mieli. Bo co takiemu powiedzieć? Jak zacząć rozmowę? How do you do? Czy od razu — Fuck you? Yankee go home!?

Pocieszającym jest fakt, że problem, który stworzył nam u naszych północnych granic średniowieczny mazowiecki książę, też się w końcu rozwiązał… po 700 latach, i to już w pierwszej połowie 1945 roku, z pomocą Armii Radzieckiej.

Może z tym okupantem nie będzie to aż tak długo trwało? Apropos powtarzania się historii, pamiętajmy również, że rok 2017 to setna rocznica Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej. Być może Ameryka chce trzymać rękę na naszym pulsie?

Jarosław Augustyniak, polski publicysta, Warszawa
Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.
https://pl.sputniknews.com

Odpowiedzi: 36 to “Amerykanie chcą podbić Polskę? Putin dogadał się z Celsjuszem.”

  1. Dziadzius said

    Jest nie mozliwe zeby dmuchaczki z Rosji mialy jakis wplyw na temperature w Polsce – dlaczego – no proste tyle smorodu [ smrod jest ciezszy od normalnego powietrza] co rzad Polski produkuje to zadne dmuchaczki zielonych ludzi Putina nie wydmuchaja tego bez miotacza ognia ale ustawionego w samej Warszawie a moze lepiej w samym Sejmie podczas obrad.

  2. JurasB said

    Dobry artykul, dziekuje. Oby takich wiecej, szczegolnie na terenie kraju celem odglupiania polactfa, tych co juz som jewropejczykin a chcieli by zostac hamerykanami”.

  3. NICK said

    A pisaliśmy.
    Szlak będzie.
    Wykorzystać.
    Lepper próbował.

    Niech to trafi… .

    P.S. drobnym druczkiem; Chiny próbują nas cenić; głęboko historycznie i gospodarczo, współcześnie.
    P. JPT przewiduje, mając podstawy, że tego się nie da.
    Może mieć rację.
    Dlaczego?
    Tu, naprawdę, trzeba mieć perspektywę.
    Analizując wieki całe.

    Lechitów.

    Dwa chrzty. [„pierwszy się nie przyjął”]

    JEST ciągłość.
    Od Stworzenia.

  4. Stan said

    Bardzo dobry artykuł.
    A kto temu jest winny?
    Czy ktoś konsultował przyjazd okupantów ze społeczeństwem?
    Czy było referendum? Czy przyjazd nowych okupantów (tym razem na własne życzenie) jest zgodny z Konstytucja ?
    Gdzie jest prawo?

    Jaka była reakcja na „test” przejazdu (w 2016) „okupantów” przez Polskę?
    Przecież ci „zza morza” byli witani na terenie Polski chlebem, sola i kawa.
    Co niektórzy dostali nawet sernik i makowiec.
    Kto z Państwa pozwoliłby aby nieznajomy zamieszkał wspólnie z rodzina pod jednym dachem
    i na koszt biednej rodziny? I miał prawo robić co chce i sam decydować o wszystkim?

    Żadne wzajemnie szanujące się społeczeństwo nie pozwoliłoby na przyjazd nowych „okupantów”.
    Winne jest całe społeczeństwo, które toleruje wszytko, a tym samym zgadza się z decyzjami
    wampirów reprezentujących interesy swoje i interesy hien i wampirów „zza morza”.

    Nic dodać nic ująć. Płacz, bieda, cierpienia będą logicznym tego konsekwencja.
    Tylko kwestia czasu.

  5. Adam Ryglowski said

    Redakcja może nie zgadzać się z poglądami Pana Jarosława Augustyniaka – ALE JA – OWSZEM , OWSZEM
    PODPIERAM TEN TEKŚCIK

    no i jak w dzióbkach ? filozofów i krytykantów ( k … ów)

  6. Stan said

    „Panowie żołnierze amerykańscy, wracajcie do domu, my nie chcemy więcej wojen.
    Przez nasz kraj przetoczyło się ich aż zanadto.
    Jeśli nie wiecie co znaczy pożoga wojenna (bo Wy uciekniecie jak do tej pory uciekacie
    ze wszystkich Waszych wojen i wojenek) to odsyłam Was do naszej historii.

    Zaprawdę powiadam Wam, że gdyby Wasz dom palił się wiele razy to teraz chodzilibyście w obdartych gaciach.
    Zobaczcie jaki piękny jest nasz kraj, nie niszczcie go… Bo MY nie damy go zniszczyć Waszymi rękami…”

    ——
    Apel skazany na powodzenie…
    Podobnie jak szwedzki sposób na odstraszanie gwałcicieli: „Nie gwałć” na koszulce.
    Admin

  7. Boydar said

    Kiedy anglosyjon planował kampanię Hitlera, nie spodziewał się chyba, że wewnętrzne tendencje i dążenia „odbiją” tak silnie. W sumie wyszło jak wyszło, ale wrodzone tendencje do Drang nach Osten, nie oszukujmy się, pozostały. Yankee go home, to piękne zawołanie; ale mimo wszystko ja bym jeszcze nie krzyczał za głośno, ciasto jeszcze nie wyrosło. Rok czy półtora ostrożności nam nie zaszkodzi. A i nic tu nie dzieje się bez czujności Putina; komuś trzeba zawierzyć, zwłaszcza jeśli się ma taką plażę na ręce.

  8. revers said

    raczej spopielic, wlasnie na RT pokazala sie na chwile wiadomsoc ze Polin zakupila u amerykanow 70 rakiet samosterujacych zdolnych przenisc ladunki nuklearne. Juz kreskowka Tomek Atomek nie bedzie smieszyc, ale Antek Atomek bedzie straszyc.

  9. BORU said

    CO tu pisac narzekac plakac I lamentowac.Wszyscy ktorzy doprowadzili nasz kraj.Do stanu upadku.Kwalifikuja sie tylko;;;;;;;ROZWALKI

  10. Wełna said

    „…ale wrodzone tendencje do Drang nach Osten, nie oszukujmy się, pozostały.” – one się, Panie Boydarze, dla Polski już zrealizowały, pozostało tylko formalne zatwierdzenie – ale o to „Polacy” niedługo sami będą na kolanach prosić.

    Przyszli tu po to aby wybić Polakom z głowy: myślenie o jakiejkolwiek, puki co, zmianie opcji politycznej i marzenia o jedwabnym szlaku.

  11. Marucha said

    Re 7:
    A na co Pan proponuje czekać i jakie ma w związku z tym ewentualne nadzieje?

  12. Boydar said

    Jeżeli nie dane jest nam rozdawać karty we włąsnym kraju, to przyjmijmy za pewnik, że jednak żaden stolik nie pozostał bez nadzoru.

    Ochotę na nas, przynajmniej w sporej części mają żydoszkopy, bo zawsze mieli. Ale Rosja ma konieczność. Ta konieczność jest kilka rzędów wielkości większym imperatywem niż mrzonki po Bismarcku. Ale tu się nie da inaczej jak w białych rękawiczkach. Gdyby Rosja chciała „uporządkować” banderowców, uczyniła by to przez dwie doby. Z Polską nie jest tak łatwo bo nie ma dobrego pretekstu i konfiguracja jest zupełnie inna. Poza tym, jeszcze nie wiemy co musi się zdarzyć, aby historia mogła istotnie drgnąć w koleinie. Zachowajmy więc spokój i przynajmniej godność.

    Rozpatrywanie, ewentualnych „ruchów” BRD GmbH w takich kategoriach wcale irracjonalne nie jest. Ktoś kto prorokowałby że sprowadzą sobie na głowę milion terrorystów, trzy lata temu okrzyknięty by został wariatem. A jednak się stało. Poza tym, mogą stać przed problemem „gdzie żyć” z zupełnie innych powodów niż ludzkie, także przyroda ma „coś” do powiedzenia. A my te teorie hurtem wrzucamy do worka ze spiskowymi, moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie.

  13. Yah said

    Ad 12

    Jednym zdaniem BRD jest mniej przewidywalna od FR, co usiłują ukryć rządzący Polska chóralnym , głośnym antyrosyjskim skowytem. Czyżby po to by Polacy sie nie zorientowali, że będzie VI zabór pruski.

  14. Wełna said

    „Ochotę na nas, przynajmniej w sporej części mają żydoszkopy, bo zawsze mieli. Ale Rosja ma konieczność. Ta konieczność jest kilka rzędów wielkości większym imperatywem niż mrzonki po Bismarcku.” – PANIE BOYDARZE – PAN TO NA POWAŻNIE !!!

  15. Wełna said

    A ten milion terrorystów – to nie sami – tylko „ktoś” im podesłał z tych samych powodów dla których wywołali obie wojny.

  16. Boydar said

    Jeżeliby na przykład „przewidywać” pięć lat temu że FR udzieli Assadowi pomocy wojskowej w takim zakresie i z takim skutkiem, to faktycznie można umieścić ją na liście „nieprzewidywalnych”.

    Jeżeli jest nieprzewidywalna to wyłącznie w pozytywnym kontekście. Czego o żydoszkopach powiedzieć się nie da, nawet po pijaku. Oni od tysiąca lat są bardzo przewidywalni.

  17. Boydar said

    Panie Wełna, Pan tak na poważnie ?

    To znaczy że co, komu podesłano; Grenzschutzom ? Bahnschutzom ? Polizei ? Bundeswehrze ? Landtagom ? I co oni tam jeszcze mają ?

    Jaja sobie Pan Wełna robi. Ciotka Makrela też reprezentuje określone dostojne grono zarządców BRD; jakoś dziwnie wszystkim pasowało.

  18. Wełna said

    „…jakoś dziwnie wszystkim pasowało.” – każdemu z innego powodu i dlatego to tak trudno pojąć. A ciotka, kto nią steruje, najlepiej widać jak miota się w stosunku do Rosji.

  19. Boydar said

    W sumie nie odpowiedziałem Panu Wełnie na (14).

    Tak, zupełnie poważnie, tylko inaczej niż można to zinterpretować na pierwszy rzut oka. Rosja ma na nas ochotę. Jako na poważne i przewidywalne państwo pod swoim bokiem. I Rosja ma głęboko w dupie, kto u nas będzie sprawował władzę, byleby zachowywał się względem Rosji przyzwoicie i nie rył prod każdym kamieniem czy fundamentem. Rosja niczego od Polski innego nie potrzebuje, bo wszystko co Imperium potrzeba, już od Boga dostali. Za wyjątkiem niektórych sąsiadów i własnych władców. Jak się jednak okazuje, można to szybko nadrobić 🙂

  20. Boydar said

    Jak Pan sądzi, kto i po co wrzucił do sieci cipę Makreli ? Putin ?

  21. Wełna said

    „Jak Pan sądzi, kto i po co wrzucił do sieci cipę Makreli ? Putin ?” – otóż to – i nie jest to zapewne, nawet sama gra wstępna.

    Rosjanie jak sądzę nie mają złudzeń co do Polski, poza tym mają dużo poważniejsze sprawy do załatwienia – stąd moja wątpliwość co do stopnia zaangażowania w Polsce w porównaniu z Niemcami, którzy mają tu życiowe interesy.

  22. Marucha said

    Re 19:
    Polska – i państwo poważne?
    To oksymoron.

    Polska od 300 lat nie jest państwem poważnym. A polscy patridyjoci spieprzyli najlepszą z możliwych form istnienia państwa polskiego, jaką było wydarte Germańcom z pyska Królestwo Polskie, będące w unii personalnej z Rosją. Oto kwintesencja naszej mądrości politycznej.

    Zanim Polska stanie się „państwem poważnym”, to jej już nie będzie. Z przyczyn demograficznych.

  23. Marta1973 said

    Takie credo oprawić w ramki, panie Gospodarzu!
    Nareszcie pan to z siebie wydusił 🙂 Ile lat to panu zajęło?

  24. Boydar said

    Ani ja ani zapewne Pan Gajowy, sami demografii nie naprawimy. Ale starajmy się sprawić, aby relacje damsko męskie społeczeństwa powróciły do wskazanego przez Boga wymiaru.

    To oczywiście nie jest uwaga do Gospodarza, bo stara się bardzo i ciągle, tylko taka bardziej natury ogólnej. A Polska będzie, proszę się nie martwić; choćby i tylko dlatego, że diabłu i jego sługusom to nie pasuje. Świat się zaczął od pary 🙂

  25. Boydar said

    Niech Marta nie sra po krzakach tylko się przyzna ilu Polaków na ten świat przyprowadziła.

  26. Marucha said

    Re 23:
    Ile lat p. Marcie zajęło zrozumienie tego, co nieustannie głoszę?

  27. Boydar said

    A’propos spraw naturalnych

    http://kobieta.onet.pl/uroda/gwiazdy/wpadka-manifest-czy-prowokacja/v4bhdv

    Jak dla mnie to wcale nie wpadka … taka puchata panna budzi na nowo moje dawno zapomniane emocje.

  28. Boydar said

    Ponieważ topic odchodzi z wolna do archiwum 🙂 na zakończenie proponuję artykuł, dziwnie zbieżny z moimi odczuciami

    http://monsieurb.neon24.pl/post/136306,bundeswehra-w-bulu

  29. Piszę więc jestem said

    Jak można podbić coś co nie istnieje?!

  30. Wełna said

    To ciekawsze…

    cóż za „dramatyzm”
    To ussmany będą nas „bronić” przed szkopami ? Berlin w 3 godziny ? Ciekawe czy ten złom zapali po spuszczeniu z ramp kolejowych.Zakładam ,że Leo-piardy będą je holować.
    nadużycie link skomentuj
    kfakfa 11.01.2017 16:25:15

    @kfakfa 16:25:15
    Do holowania kupią 96 sztuk F 16 po 100 mln sztuka z lat osiemdziesiątych. Wersja A i B. Do niczego innego się nie nadają, na pewno nie przeciw PAK FA.
    nadużycie link skomentuj
    bjes 11.01.2017 23:50:07

  31. Piszę więc jestem said

    Zapytam jeszcze raz:

    jak można być szybszym od np.:

    lasera; atomu; medialnej zadymy?!

    Wobec zakutego w kajdany niewolnika?!

    Wciąż wielu ma „eurowizję” bez kontaktu z realem,

    bez „animatorów” elokwencji i zakutej animacji,

    Polaka; Rodaka; zapędzonego w norę „PRZETRWANIA”?!

    W 1983 miało być morze ognia na linii WISŁA, i to ze strony,

    KAŻDEJ!

    A dzisiaj, 33 lata potem, trzeba kukiełki, marionetki stawiać
    (USA armiejcy!)

    ponad TECHNIKĘ?!

    PARANOJA, KRETYNIZM, i Boże ratuj.

  32. Boydar said

    „… 1983 miało być morze ognia …”

    Miało, i co, nie było ? To znaczy tylko, że ktoś powiedział NIE !

  33. Piszę więc jestem said

    Tak dla ogółu, plan był ,czy nie? Stan Wojny z NArodem?!

    Właśnie takie wpisy, robią z Pana bzykającą muchę.

    Albo był plan, albo nie.

    To samo było z planem NKWD i GESTAPO w Zakopanem:

    Zlikwidować 27 MILIONÓW Polaków do 1978 roku!

    Był taki plan?

    Proszę sie rozejrzeć dookoła, dali radę?!

    A Pan mnie? – mnie atakuje . . .

    dla ścisłości:

    P.Boydar, wpis 32 o godz. 00.15.37

    PS. JAk każdy widzi, piszę w miarę możliwości konkretnie,

    bez dwuznaczności i tych podłych insynuacji, które mają

    zabezbieczyć autora – bijąc w podbrzusze interlokutora.

    Przykre, ale realne jak IVRzesza w RP – niestety.

  34. Boydar said

    Sam Pan Greg widzi, że zakaz nie może dotyczyć wyłącznie Pana Ricka.

  35. Piszę więc jestem said

    Czyli Panie Boydar, mam być „utulony we śnie”?

    Dzięki, bo coraz mniej mam motywacji by . . .

    znosić coś co śmierdzi i upadla . . .

    Czy to mieści się w konwencji ?!

  36. Boydar said

    @ PWJ (35)

    Utulony czy nieutulony, nie czuję się kompetentny wyrokować. Uważam natomiast, że po rozrzuceniu samemu widłami przyczepy gnoju, na wiele spraw „śmierdzących i upadłych” od razu zmienia się nam perspektywa. I jakby każdy miał takie doświadczenia, to rozmowa na dowolny temat inaczej by przebiegała; tak bardziej na poziomie trawy. Co konstruktywnym wielce bywa. Wiosna idzie, Panie Pisarzu, po łąkowych błotach; nowa szansa przed Panem, choć konwencja stara jak świat.

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s