Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ani tryumf, ani zgon

Posted by Marucha w dniu 2017-01-10 (wtorek)

Wydarzenie dnia to przyjazd amerykańskiego wojska do Polski. Tego wojska jest tyle co kot napłakał, a i to w każdej chwili może wyjechać.

Jednak w Polsce krzyk, że to albo koniec rosyjskiej dominacji albo początek nowej okupacji. A na mój endecki zmysł polityczny ani to tryumf, ani zgon.

Obecność amerykańskiej brygady to taki polityczno – militarny erzac. Polska jest za słaba, żeby samodzielnie bronić swojej niepodległości. Polska jest za słaba i dodatkowo nieatrakcyjna, żeby mniejsi i słabsi sąsiedzi widzieli w niej oparcie dla własnego bezpieczeństwa. Wobec tego Polska musi uczestniczyć w układach dających gwarancję chociażby zwiększonego bezpieczeństwa. Na dzień dzisiejszy są nimi NATO i Unia Europejska. Udział w tych układach pociąga za sobą określone koszty polityczne, ekonomiczne i militarne. Jak pod tym względem wyglądamy? Koszty polityczne członkostwa w NATO są na razie nie duże podobnie ekonomiczne i militarne.

[Jaki rozum trzeba mieć, aby nawet po pijanemu przypuszczać, że NATO czy Unia Europejska (sic!) dają Polsce jakiekolwiek gwarancje zwiększonego bezpieczeństwa… – admin]

Z kolei korzyści pod każdym względem mogłyby i powinny być większe. Jeśli chodzi o UE to koszty polityczne robią się za duże w stosunku do korzyści. Korzyści ekonomiczne ewidentne [jakie, ku*wa? – admin] , ale z kolei ekonomiczne straty rosną, a korzyści i straty militarne członkostwa w UE dotyczą w niewielkim stopniu.

Co z tego dalej wynika? Otóż dla swego bezpieczeństwa i niepodległości Polska powinna dbać żeby mieć relacje z Rosją nie gorsze niż mają je Niemcy. Niestety są o wiele gorsze. Z innej strony Polska powinna mieć relacje z USA lepsze niż ma Rosja. [Ależ ma. Jest dla USA papierem toaletowym. Trudno o bliższe relacje. – admin]

Niestety już są albo za chwilę będą gorsze. O żadnych partnerskich relacjach ani z USA, ani z Niemcami, ani też z Rosją nie ma mowy. Nie te potencjały, nie to położenie geopolityczne.
[I nie ci ludzie, starannie wyselekcjonowani z najgorszego g*wna – admin]

Pozostaje zręczne manewrowanie, unikanie sytuacji konfliktowych i wykorzystywanie każdej sytuacji dla wzmocnienia swojej pozycji. Niestety Polska tego nie robi. Wręcz odwrotnie. Pcha się w konflikty na których traci jak na przykład Ukraina i nie potrafi skutecznie rozgrywać, jak w przypadku rurociągu po dnie Bałtyku, przez co osłabia swój potencjał.

W takim kontekście należy widzieć obecność amerykańskiego wojska w sile pułku. Czy realnie wzmacnia to nasze bezpieczeństwo? Nie. Czy zmniejsza to naszą suwerenność? Też nie. Czy wzmacnia to nasz potencjał ekonomiczny? Również nie. Czy poprawia to nasze relacje z USA, Niemcami albo Rosją? Nie, a w przypadku Niemiec i Rosji wręcz odwrotnie. No to po co?

Andrzej Szlęzak
Fot. Gazeta Lubuska
http://www.mysl-polska.pl

Oczywiście obecność amerykańskich żołnierzy nic nie znaczy dla bezpieczeństwa Polski (a raczej je naraża na szwank), natomiast jest ewidentnym przejawem braku suwerenności naszego szczęśliwego kraju i zdumiewa nas, że ktoś tego nie widzi albo udaje, że nie widzi. O ile wiemy, nigdy jeszcze żołnierze USA nie opuścili kraju, w którym się zainstalowali.
Admin

Odpowiedzi: 11 to “Ani tryumf, ani zgon”

  1. JerzyS said

    [Jaki rozum trzeba mieć, aby nawet po pijanemu przypuszczać, że NATO czy Unia Europejska (sic!) dają Polsce jakiekolwiek gwarancje zwiększonego bezpieczeństwa… – admin]

    Jak to jaki?
    Wystarczy taki,
    – jakI ma pan Ślęzak endecki zmysł polityczny!

    Pozostaje zręczne manewrowanie między sedesem a PISuarem i ,
    -unikanie sytuacji konfliktowych i wykorzystywanie każdej sytuacji!

    Taki z niego endek, jak ze mnie filosemita.
    Admin

  2. witek said

    „Pozostaje zręczne manewrowanie między sedesem a PISuarem i ,
    -unikanie sytuacji konfliktowych i wykorzystywanie każdej sytuacji!”

    – czyli zesrać się w lesie!

    ( endek niby, a naraża naszą ojczyznę na manewry polsko- rosyjsko- amerykańskie)

  3. Zerohero said

    „Polska jest za słaba, żeby samodzielnie bronić swojej niepodległości.”

    Niepodległość z definicji może być obroniona jedynie przez samego zainteresowanego.

  4. Zerohero said

    „Jednak w Polsce krzyk, że to albo koniec rosyjskiej dominacji albo początek nowej okupacji. ”

    Ilość amerykańskiego wojska nie ma znaczenia, chodzi o precedens. Poza tym już obecna ilość wystarczy aby wesprzeć jakiś pucz albo ochronić rząd – w zależności do woli USA. Kto stawi opór? Tu są tylko stada baranów. Stu Izraelczyków w razie czego pogoni pół Polski.

  5. eski-mośki said

    *zerohero*
    Pogonimy.
    Dziękujemy za wsparcie. Goiku.

  6. Racjonalista said

    Pozbyliśmy się sowietów w rosyjskich mundurach, a teraz weszli do Polski sowieci w mundurach amerykańskich. But sowiecki spoczywa na polskim karku praktycznie nieprzerwanie od czasu „wyzwolenia”. Hitlerowska okupacja była nieporównanie bardziej krwawa, za to krótsza. Sowiecka okupacja tylko w okresie stalinowskim docinała resztkę polskich elit metodami fizycznymi. Potem przeważnie ograniczała się do postępującej degeneracji narodu, która uległa przyspieszeniu po 1989, kiedy to zmieniono metodę sowietyzacji z marksistowsko-leninowskiej na doskonalszą sowietyzację metodą Gramsciego. Gdy wreszcie Polacy mimo agresywnych mediów zaczęli się orientować w sytuacji, powstała ustawa 1066, a teraz wkroczyły do Polski obce wojska.

  7. RomanK said

    Tam – gdzie siedzi amerykanski Marines ze swoim psem…tam jest cala potega Ameryki… i nikt wiecej:-))) i nic wiecej…..
    Polska i Polacy to……. ewentualny collateral demage. I takie sa fakty.

    Panie Szlezak jesli pisze pan:
    Polska jest za słaba, żeby samodzielnie bronić swojej niepodległości. Polska jest za słaba i dodatkowo nieatrakcyjna, żeby mniejsi i słabsi sąsiedzi widzieli w niej oparcie dla własnego bezpieczeństwa.

    To znaczy….. ze sie nei liczy- jako podmiot polityczny…rozumie to pan??? czy nie?????……i nie ma zadnego wobec …zadnego….. zatem pisanie cyt :
    Wobec tego Polska musi uczestniczyć w układach dających gwarancję chociażby zwiększonego bezpieczeństwa. Na dzień dzisiejszy są nimi NATO i Unia Europejska…koniec cytaty…

    to belkot odcietego lba….

  8. NICK said

    Ponieważ to już drugi i słuszny komentarz Pana RomanaK.
    TAK.

  9. Tak dla pewności pytam: to jest ten sam „oryginalny” Andrzej Szlęzak, b. prezydent Stalowej Woli, znany krytyk L. Kaczyńskiego, z tytułu pastowanego stanowiska uznawany często nieoficjalnie za „najwyżej postawionego <>”?

  10. Rafal C. said

    Jakos nikt z komentujacych nie wspomina o powolnym zajmowaniu pozycji do ataku na wschod.
    A mnie zdaje ze to jest necaca opcja dla politykow i strategow Zachodu. Pomyslcie, raz na zawsze
    rozprawic sie groznym przeciwnikiem i zawladnac olbrzymim obszarem.
    Oczywiscie, zadanie niezwykle trudne, ale, biorac pod uwage szybki wzrost militarnego potencjalu
    „przeciwnika”, inna okazja moze sie nie trafic. Ofiary? Oczywiscie beda,i to w nadmiarze, ale czgoz sie nie robi w imie szerzenia demokracji.

  11. pokrzywa said

    Autor: „na mój endecki zmysł polityczny…”. Panie, pański zmysł nie zagospodaruje nawet i Jan Engelgard. Natomiast szansę na zagospodarowanie tego zmysłu ma pan u JarKacza. Niech pan nie rezygnuje…

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s