Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

O amerykańskiej okupacji w Polsce i o nadziei dla idiotów…

Posted by Marucha w dniu 2017-01-10 (wtorek)

To również z USA szły pieniądze na powstanie ZSRR. W USA powstawały zalążki ideologii nazistowskiej, w USA powstała eugenika. Z USA szły pieniądze na Hitlera (Prescott Bush), który za nie wybudował autostrady.

Trzeba być idiotą, aby wierzyć, że amerykańskie wojska przed czymkolwiek nas obronią. Stany Zjednoczone Ameryki to obecnie najbardziej agresywne państwo świata, które ma na sumieniu wojny i miliony ofiar oraz zamęt w wielu krajach.

USA zdradziły nas w Jałcie, a za komuny miliony amerykańskich rakiet było wycelowanych w Polskę. Co im takiego złego Polacy zrobili? Przecież to amerykanie współtworzyli z ohydnym i tępym ZSRR państwo satelickie – PRL. Dlaczego chcieli mordować nas, zwykłych ludzi.

Przecież to również z USA szły pieniądze na powstanie bolszewickiej Rosji, ZSRR. W USA powstawały zalążki ideologii nazistowskiej, w USA powstała eugenika. Z USA szły pieniądze na Hitlera (poczytajcie – „Prescott Bush), który za nie wybudował autostrady.

Amerykanie są podzieleni i choć są tam inteligentni i w miarę pokojowo nastawieni ludzie, to czy ich wola polityczna wejdzie na główny plan? Jak na razie słabo to im wychodzi. Hilary Clinton była wiedźmą, ekspozyturą środowisk, które dążyły do wojny z Rosją na naszym terenie. Właśnie dzięki amerykańskiemu wojsku, które prędzej czy później sprowokuje Rosję do wojny na naszym terenie.

To amerykanie wywołali rewolucję na Ukrainie, po to, aby ją okradać, m.in. plugawymi łapskami „geniusza ekonomii”, doradcy rządu Ukrainy niesławnego Leszka Balcerowicza.

To amerykanie wywołują niepokoje w Europie, dosłownie rękami swoich żołnierzy kierując islamskich najeźdźców na Europę. Z takiego stanu rzeczy cieszy się tylko Izrael, który dzięki wyjazdowi nadmiaru islamistów, liczy na względny spokój u siebie.

A Żydzi? Gdzie byli amerykanie gdy mordowano Żydów w obozach koncentracyjnych? Teraz amerykanie zrzucają winę z siebie na… Polaków, haniebnie oskarżając nas o współudział w holokauście.

Naprawdę tylko idiota może wierzyć, że w takiej sytuacji, amerykanie w liczbie czterech tysięcy morderców w mundurach, ochronią nasz przed czymkolwiek. Warto zadać pytanie, kto nas ochroni przed Amerykanami?

To USA i ich polskojęzyczni namiestnicy niszczyli naszą gospodarkę po przemianach w 1989 roku, o czym pisał m.in. Tymiński, relacjonując swoją rozmowę z amerykańskim ambasadorem.

Jaruzelski 25 września 1985 roku (nr 10 „Uważam Rze” z października 2015) spotkał się z Rockefellerem, gdzie już wtedy dzielono Polskę na strefy wpływów.

CIA nadzorowała przemiany w Polsce w 1989 roku. Na Opolszczyźnie przemiany nadzorował niejaki Ganley, który parę lat temu uczył demokracji Białoruś. Komuna, a właściwie Jaruzelszczyzna (najbardziej ohydni przedstawiciele PRL), w zamian za oddanie polskiej gospodarki zagwarantowali sobie nietykalność.

Chyba nie myślicie, że komunistom po 1989 roku nic się nie stało, dlatego, że było to zasługą wyłącznie „okrągłego stołu” i wcześniejszych umów w Magdalence.

Na litość boską, Amerykanie olewają nas z góry na dół – jakim trzeba być ślepcem, żeby tego nie widzieć. To nie są ani nasi przyjaciele, ani przyjaciele Europy.
[Po co być ślepcem, wystarczy być płatną ku*wą – admin]

Macierewicz… Masarka. Lubiłem faceta, ale to co teraz wygaduje… On i jego koledzy naprawdę bardziej nienawidzą Rosji, niż kochają Polskę.

Jacek Bartosiak, znakomity młody geopolityk, mówi o ogromnym konflikcie jaki szykuje się pomiędzy USA a Chinami. Tylko o gospodarkę, o forsę tu chodzi, i o nie używanie w wymianie międzynarodowej pustego dolara, który jest w istocie walutą fałszywą. Używając tej waluty, fundujemy amerykańskim dzieciom lepszy start w życie, okradając własne dzieci i niszcząc ich przyszłość.

Teraz Macierewicz sabotuje dobrą robotę [? – admin] Andrzeja Dudy i jego plany, aby Polska stałą się głównym portem końcowym nowego jedwabnego szlaku. Twierdzi bezmyślnie, że Chiny wprowadzą nam komunizm. Co za głupota… Polska ma szansę na relacjach z Chinami zarobić ogromne pieniądze!

Tak samo trzeba być idiotą by wierzyć w sojusz polsko-rosyjski. Obecnie płacimy ogromne pieniądze za rosyjski gaz. Dla Rosji jesteśmy frajerami, fundującymi wygodne życie ich miliarderom. Jeśli Rosja chce się na kimś wyżyć, wylewa na Polskę pomyje. [Trzeba być idiotą, aby pisać takie pierdoły. Zwłaszcza o Polakach fundujących – za co? – wygodne życie „rosyjskim” miliarderom. Trzeba być totalnym kretynem, aby pisać o pomyjach, bo jeśli ktoś je leje, to Polska na Rosję – admin]

Polska miała program atomowy w latach 70-tych, ale trzeba być idiotą albo frajerem, aby jak trybun ludowy popularny obecnie na YouTube wierzyć, że profesor, twórca polskiego programu atomowego zginął, bo pijany wsiadł do samochodu. Zaskoczę wszystkich, ale Gierek był polskim patriotą. Gomułka też. To co zbudowano w PRL siłą Polaków za ich czasów, Jaruzelszczyna wszystko wyprzedała.

Rosja dokonała w Polsce wiele zła. A Politechnika Warszawska czy Uniwersytet Warszawski to nie zasługa Rosji.
[A ch..j! Uniwersytet Warszawski założył car Aleksander, a korzenie Politechniki Warszawskiej sięgają roku 1826, też pod rosyjskim zaborem! – admin]

Ze wschodu, ale i Zachodu, przychodziła do Polski tępa siła, która, gdy akurat byliśmy słabi, nie miała dla nas litości i mordowała nas haniebnie. Oby pokutowali za to w piekle!
[Sam autorze zdechniesz w piekle za kłamstwa o Wschodzie – admin]

Polska nie ma przyjaciół, rozumiecie frajerzy? Albo jesteście tacy głupi, albo jesteście zdrajcami. My, Polacy, możemy liczyć tylko na siebie.

W roku 2008, podczas wspólnej kolacji (w której uczestniczyłem) Romuald Szeremietiew mówił o swoim spotkaniu z Izraelskimi generałami, którzy powiedzieli mu mniej więcej coś takiego: „Gdybyście Polacy nie byli podzieleni, poróżnieni, bylibyście nie do zdarcia, nie byłoby na was siły, która by was pokonała, gdybyście trzymali się razem”.

http://romualdkalwa.neon24.pl/

 

Komentarzy 48 to “O amerykańskiej okupacji w Polsce i o nadziei dla idiotów…”

  1. Piskorz said

    re art. ..”Gdzie byli amerykanie gdy mordowano Żydów w obozach koncentracyjnych? T” NO WŁAŚNIE..B. DOBRE PYTANIE!..NA NIE ODPOWIADA CZĘŚCIOWO D. WYMAN W SWOJEJ KSIĄŻCE „Pozostawieni swemu losowi. Ameryka
    wobec holocaustu 1941-1945. Polecam..Wydawnictwo P I W.

  2. Piskorz said

    re art..”profesor, twórca polskiego programu atomowego zginął, bo pijany wsiadł do samochodu.
    1. Z tym pijanym profesorem..to bajka dla dzieci..
    2. Twórca pol. programu atomowego…Za mocno powiedziane..Gen Kaliski był na tropie skonstruowania lasera i wykazania, że do reakcji jądrowe nie potrzeba żadnych uranów czy jak im tam..tylko laser..!!

  3. NICK said

    O źródle Admin zapomniał, podać.

  4. NICK said

    Zapewne ze, słusznego, wqórvienia.

    Poprawiłem…
    Admin

  5. WoobooDoobooBoom said

    W Polsce zawsze byla kleska urodzaju idiotow. Sorry, taki mamy klimat.
    Niestety, autor widac z tego samego plonu. Pytanie kto nim jest?

    – „My, Polacy, możemy liczyć tylko na siebie.”
    Czyli na co? Chyba tylko wylacznie na wlasna glupote.

    -„„Gdybyście Polacy nie byli podzieleni, poróżnieni, bylibyście nie do zdarcia, nie byłoby na was siły, która by was pokonała, gdybyście trzymali się razem”.

    I to powiedzieli izraelscy generealowie Szeremietiewowi? Autorze czas wziasc piglulki.

  6. Wełna said

    „Gdybyście Polacy nie byli podzieleni, poróżnieni, bylibyście nie do zdarcia, nie byłoby na was siły, która by was pokonała, gdybyście trzymali się razem”.

    Dlaczego oni to wiedzą a my Polacy od wieków mamy z tym problem, srając bez przerwy i potrzeby na nasza przeszłość.

    Reszta dno – Kałwa bardziej chciał dokopać Rosji, niż odnieść się do tytułowej okupacji.

  7. matirani said

    2. Piskorz – Polacy zrobili mini bombe TERMOJADROWA bez laserów.. Sciskajac deuter, bodajze, konwencjonalnymi srodkami wybuchowami w strukturze tetraedru – doprowadzili do syntezy w hel i beryl i do wydzielnia energii termojadrowej. Rok 1976 z pamieci

  8. xenia said

    Obama chce podpalić świat na odchodne https://www.wojna.info/2016/12/wikileaks-iii-wojna-swiatowa-rozpocznie-2017/ a Rosja nie jest żadnym zagrożeniem dla Polski jak się to przedstawia przez rządzących każdy kto szczuje przeciw Rosji wiadomo jakiej jest Narodowości i tak naprawdę o co mu chodzi.

  9. Joe said

    Takie mieli plany Xsenia….Ale Putin POraz kolejny im POkazal ze jest madrzejszy…Czy w takim stanie jak przeciwnik uzyskal dostep do tajemnic ,mozna cos zaczynac?W Waszyngtonie jest nerwowa stanu czerwonego…Ale prez.elekt jak dotad nie zgosil ze sa problemy z przekazywaniem rzadu…

  10. RomanK said

    A ja mam grzusca ..samca…
    W 1970 wszystko mialo ino sie zesralo….. jak scislo termojadrowa bombe..obcegami w kuzni u Palinowskiego.
    Izraelici doskonale znaja co znaczy pojecie solidarnosc….
    Niech kazdy uczony i dyplomowany tzw polak odwaznie uzywajacy ksywki…wytezy swoje zwoje i pomysli..Co to dokladnie znaczy to pojecie..jaki to sposob zorganizowania spolecznego polegajacy na tej zasadzie i dlaczego tego nie ma wsrod Polakow…a jak sie pojawilo ..to szybciutko udusilo…. dlaczego????

  11. Joe said

    ad 9…No i juz PO ptokach,Hilaria sie POddala przed SN i wycofala z dalszej „walki”…Taraz Kaczynski i Macierewicz na korepetycje do Lukaszenki.

  12. kail1410 said

    ‚To również z USA szły pieniądze na powstanie ZSRR.”

    Taa, ale ponoć SPORE sumy wraz z niezastąpionymi działaczami jak np. Władimir Iljicz to przyjechało od Niemców (złośliwcy gadają, że przez Niemcy, a ze Szwajcarii, ale kto ile na to dał i jak to naprawdę, NAPRAWDĘ było, to już się te złośliwce „nie pucują”). Heh. Jakoś tak ciągle Niemcy i Ruskie, no spółka jakaś diabelska.

    „Trzeba być idiotą, aby wierzyć, że amerykańskie wojska przed czymkolwiek nas obronią.”

    Oj bronią, bronią przed „nami samymi”, a ściślej przed tzw. „starymi Kiejkutami”. No
    zastanówmy się teraz wspólnie, jak to się stało, że te całe Gromosławy Dupaczewskie powstrzymały się przed poukręcaniem kaczystowskich łbów, przy okazji tubylczego „grudniowego majdanku”? Toż to sam pan Michalkiewicz pisał, że „czyjaś mocna ręka wcisnęła hamulec”, a czyja ręka mogła być, aż tak mocna? Zakładam, że to nie kontyngent, znaczy jego liczba – 4000 żołdaków, toż to nasi kibole zdolni by byli ich poskładać-, a właśnie proweniencja unych, zapędy Dupaczewskich ostudziła. Ale Gromosławy to jedno, a przeszkoleni i uzbrojeni „fachowcy” od filantropa Jerzego, czy pani Makreli, szturmujący nas od strony Kijowa, to drugie i mam nadzieję (niebezpodstawną), że i „prorosyjski” Trump nam tego bezpiecznika nie odłączy.

    „Amerykanie są podzieleni i choć są tam inteligentni i w miarę pokojowo nastawieni ludzie, to czy ich wola polityczna wejdzie na główny plan?”

    Że co proszę?
    Otóż moi państwo, czy wam się to podoba czy nie, „światem” żądzą bezpieczniaki „państw poważnych” – to oczywiste, że i oni mają swoje centrale – , ale tak się złożyło, iż na pierwszym miejscu pośród „wykonawców” jest adparitura Amerykańska. Wciąż jeszcze bez wahania rzec można, że to oni właśnie tym wszystkim kręcą (a spierać się możemy jedynie o możliwości, na pewno nie o metody). Takie jakieś panuje na „gajówce” przekonanie, że służby Amerykańców to złe, Izraelskie to sam diabeł wcielony, Niemieckie, czy Angielskie (et cetera) to świnie bez honoru, złodzieje i kmioty, Polskie Kiejkuty – tu już mi brak słów, więc ch.ujami ich nazwę, a panowie swoje podstawią. I racja, zgadzam się. Ale z jakiegoś, dla mnie niezrozumiałego powodu, wielu z was uważa, że w Rosji to same poczciwce w bezpiece pracują, że tam to jakoś inaczej jest, że wyrozumiali i dobrzy, że wielu z nich to Słowianie, aliści katolicy próby najwyższej i to oni nam powinni „nieba przychylić. Gówno prawda!!!
    Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć dlaczego Rosją mieliby rządzić jakoś moralnie wyżej predestynowani, a przynajmniej napisać, dlaczego wielu z was tak uważa?

    „To amerykanie wywołali rewolucję na Ukrainie, po to, aby ją okradać (…)”

    Nie, nie po to (wybaczcie państwo ignorancję i zarozumiałość), osobiście uważam, że chodzi o coś więcej. Ochłap ukraiński rzucony żydostwu, to tylko uwertura (jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby „kapitaliści” wyrzucili tyle pieniędzy w błoto, aby nakradło się jakieś małe stadko), a prawdziwą przyczyną tego bałaganu jest prozaiczna, USA potrzebuje sojusznika do załatwienia „kwestii chińskiej”. To są po prostu negocjacje. Nie poskutkowała marchewka, więc mamy kij(ów)

    No dobrze, dość na dziś.
    Czas spać.

    CDN.

  13. Rafal C. said

    Ad 5.
    Otoz to! Polacy, zacznijcie od tego co wszystkim Wam jest wspolne.Jesli na tym etapie sie poroznicie
    to jestescie zgubieni.Ale i tak Was kocham.

  14. Oto Czlowiek said

    POwiedzieli mu to na ucho ale i tez by go POcalowali w doope. Nasz geniusz KALISKI padl ofiara wlasnej…wiedzy, przecieto mu wezyk od hamulca i zahamowal na drzewie.

  15. Boydar said

    @ Pan Roman (10)

    „… to szybciutko udusiło … dlaczego???? …”

    Bo to była tylko bombka na choinkę. A takie bombki to się wiesza w Wigilię, a nie kiedy przyjdzie ochota.

    To, czy naród jest szczęśliwy i normalnie rozwijający, nie jest uzależnione od bombek czy reaktorów. Od wielu rzeczy, ale nie od tego. Na piasku nie wolno budować niczego poważnego, bo potem jest tylko problem. Najczęściej nie własny, tylko tych, którzy po nas.

    Nie potrafimy doprowadzić do sytuacji, kiedy np. właśnie Boże Narodzenie niesie nam to co nieść powinno (ilu z nas qurwia w żywy kamień na samą myśl o Świętach) a chcemy bombki wieszać. Niektórzy (jak mój teść n.p.) potrafią już trzy dni wcześniej przystrajać drzewko i kupować wódkę „na święta”. A jak przyjdzie co do czego to zamiast za opłatek i modlitwę łapią się za śledzia. Aż tyle im w miózgach zostało.

    Ta „świąteczna” dygresja to tylko metafora. Jednak całe nasze obecne życie postawiono na głowie, a nam wcale to jakby nie przeszkadzało.

  16. Yah said

    Autor swa wiedze opiera na matkomichnikowej wizji historii Polski polanej sosem Brzezińskiego i doprawionej postsolidarnością.

    Zauważmy cechy polityki prowadzonej wobec Polski od , bez mała , 300 lat:

    – uniemożliwienie za wszelka cenę porozumienia z Rosją;
    – cywilizacja Zachodu jako Święty Graal – panaceum na wszystkie niedostatki Polski i Polaków;
    – Zachód jako rozkapryszona kobieta wiecznie niezadowolona z tego co robi Polska traktująca to niezadowolenie jako praetekt do wykorzystywania i oszukiwania Polski i Polaków

    Problem tkwi w tym, że większość Polaków bierze te przykłady manipulacji za swoje własne przemyślenia, czego przykladem jest powyższy artukuł>

    Większość Polaków uwierzyła że:

    – Rosja jest zła i jej celem jest zniszczenie Polski;

    – w Polsce jest źle bo nie dorośliśmy do demokracji ( jak by była możliwość wyboru osób chcących działać dla dobra Polski – vide sprawa Mateusza Piskorskiego);

    – w Polsce jest źle bo demokracja jest młoda ( …. a tradycja demokracji szlacheckiej jest dużo starsza od demokracji amerykańskiej , ale była to, przynajmniej początkowo, demokracja arystokracji, które następnie z zewnętrzną pomocą uległa degeneracji);

    – trzeba za wszelka cenę zaspokoić Zachód, by spojrzał na nas łaskawym okiem ( niestety z Zachodem jest jak z rozkapryszona kobieta z bajki O rybaku i złotej rybce – nigdy nie da się jej zaspokoić, a potrzeby tylko rosną).

    Zachód skończy tak jak żona rybaka z bajki, a większość Polaków spostrzeże z niedowierzaniem , że od XVIII w. goniła za nieistniejącą ułudą poświęcając siebie, rodzinę, Naród i Ziemie Ojczystą.

    Wiktoria wiedeńska ( wiktoria Zachodu a wielka przegrana Polski) przedłużyła tylko agonię Zachodu o 300 lat a w konwulsjach Zachód przyniósł całemu światu tylko zło, degrengoladę moralną, wojny, rewolucje, ludobójstwo. Wiem nie byłoby Mozarta, Haydna ale pewnie byłaby Polska. Czy warto było poświęcić Polskę dla muzyki ?

  17. Wełna said

    Ad. 12 Kali,

    „Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć dlaczego Rosją mieliby rządzić jakoś moralnie wyżej predestynowani, a przynajmniej napisać, dlaczego wielu z was tak uważa?”
    – może warto aby to Pan wytłumaczył dlaczego mamy myśleć inaczej.

    Rzucasz gościu jakimś śmieciem i karzesz nam się z tego tłumaczyć

  18. Yah said

    Ad 10

    „Izraelici doskonale znaja co znaczy pojecie solidarnosc….”

    Panie Romanie genialne ! Solidarność ale …. nie dla Polaków – kolejna kpina z Polski – czyli niszczymy Polskę Polskim rękami , a po zniszczeniu z udanym zdziwieniem mówimy – „No przecież sami tego chcieliście ( wolności, demokracji, wolnego rynku, niepewności jutra)”

    A największy z rodu Słowian słowem się nie zająknął, nie ostrzegł i poprowadził owce na rzeź ….. ech. Biedni Polacy, wciąż chcą komuś uwierzyć i zawsze wychodzą jak Zabłocki na mydle .

    Mnie rodacy już przestali denerwować , mnie jest ich po prostu żal.

  19. Boydar said

    Wydaje misię, że pomylone zostały solidarność z omertą i dintojrą.

  20. Yah said

    No tak, ale jak by Polakom zaczęto sprzedawać dintojrę, to nawet mniej rozgarnięci zorientowaliby się, że coś jest nie tak …. to nazwano to solidarnością mile łechcąc Polska próżność jacy to jestesmy solidarni – lepszych od „Ruskich” i innych demoludów bo jako jedyni walczymy o „wolność i demokrację”. Ech …… jak miałem tylko pewne przeczucia , ale co tam przeczucia nastolatka …

  21. Jabo said

    Panie Yah, ma pan absolutną rację. To co się w Polsce dzieje ma trzystuletnią tradycję. Znakomicie wypunktował pan cechy tego zjawiska. Co do „Solidarności”, to co pan przeczuwał, ja jako trochę starszy widziałem na własne oczy. Większość uczestników wydarzeń z osiemdziesiątego roku myślała tylko o tym, żeby do…..lić komunie, bez zwracania uwagi na skutki takich działań dla siebie i kraju. Kilkanaście procent chciało zrobić coś pozytywnego dla kraju, a tylko niewielka grupa wiedziała, o co tak naprawdę chodzi. Tych kilkanaście procent szybko się pozbyto, bo byli przeszkodą w realizacji celu, któremu miała służyć „Solidarność”. Jak to robiono zobaczyłem [tak naprawdę zwrócił moją uwagę na to mój kolega] na zjeżdzie regionalnym. Otóż, gdy na mównicy stanął ktoś z poza układu na sali pojawiały gwizdy i tupanie. Kiedy przemawiał ten,odpowiedni natychmiast pojawiały oklaski. Żródłem reakcji były niewielkie grupki osób rozmieszczone w różnych punktach sali. To nie było spontaniczne. Ci ludzie wiedzieli jak kierować zachowaniem osób zgromadzonych na sali. Ciekawe, kto ich tego nauczył i z czyjego nakazu to robili.

  22. RomanK said

    Panie Yah…. niech pan cierpliwie rozgryzie pojecie „solidarnosc”, element po elemencie..kazdy jeden- jaki wchodzi na to pojecie…
    Pan nie da sie mniuplowac ……panu Jabo…..
    i neich pan zostawi Polakow…skupi sie pan na samym pojeciu…i ludziach jako takich….ktorzy bez tego pojecia w akcji sa nadal ludzmi jako tacy….

  23. AlexSailor said

    ad 12 @Kali1410

    „Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć dlaczego Rosją mieliby rządzić jakoś moralnie wyżej predestynowani, a przynajmniej napisać, dlaczego wielu z was tak uważa?”

    Po prostu myślenie życzeniowe.
    Jedni uważają amerykanów za filantropów i wcielenie cnót w stosunku do Polski, inni tak traktują „Unię Europejską”, kolejni Niemców, są nawet tacy, którzy tak myślą o Chińczykach.
    No to siłą rzeczy byłoby dziwne, gdyby nie było środowisk przychylnych Rosji i uważających Rosję za filantropa i wcielenie cnót wszelkich w stosunku do Polski.

    Ci ostatni mają nawet podstawy do takiego myślenia, bo faktycznie interesy Rosji i Polski są zbieżne niesamowicie.
    Tu jednak trzeba zastrzec, że są w Rosji środowiska bardzo dobrze życzące Polsce, ale i takie, które najchętniej by nas anihilowały.
    Tak samo jak w Polsce, również w Rosji wielu nie rozumie zbieżności naszych interesów, bo to jest trudne.

    Wracając do pytania.
    Z tym nie da się nic zrobić, trzeba traktować jak zjawisko przyrodnicze.

    „Oj bronią, bronią przed „nami samymi”, a ściślej przed tzw. „starymi Kiejkutami”.”

    Nie sądzę, a może nawet wręcz przeciwnie być.
    Kiejkuty dostaną sygnał, że panu się nie podoba i uszy po sobie.
    A te, które chodzą na pasku Rosji nawet nie zaskomlą, bo już w 1956r. silniejszym operacyjne panem był zachód.
    To co dopiero teraz???
    Jakieś nieśmiałe agenciki wpływu????
    Na to nie trzeba absolutnie czołgów, wystarczy trzech smętnych panów i kilka teczek.

    Jedyne, przed czym nas mogą potencjalnie, hipotetycznie, bardzo problematycznie, i już na siłę ocierając się o myślenie życzeniowe, bronić amerykanie, to przed naszym adwokatem zza Odry i Nysy.
    Tylko, że do tej obrony nie specjalnie jest potrzebna ich obecność tutaj (ja pomijam szkody i koszty, bo to chyba jasne).
    A na dodatek, to w każdej chwili mogą przyjść inne rozkazy i zamiast nas bronić przed Makrelą, wręcz będą działać na jej rzecz.
    Zwłaszcza, jak oni i ona dogadają się z Rosjanami, którzy nie przeganiali germańskiej zawieruchy spod Moskwy do Berlina.
    Tamci ponoć prywatnie obiecywali, że dopóki żyją, to granic naszych na Odrze i Nysie nie da się zmienić.
    Niestety większość z nich wymarła już.

  24. kail1410 said

    ad 23
    Pan AlexSailor.
    Dzięki za odpowiedź i to trafioną w przysłowiową dziesiątkę. Także uważam, że jest to „myślenie życzeniowe”, bo przecież każdy ocenia wedle swojej miary, więc człowiek przyzwoity widzi, albo chciałby widzieć w innych, ludzi przyzwoitych. No i przy ocenie „profesji bezpieczniackiej” rozchodzi się właśnie o to „albo”.
    Służby wywiadowcze zajmują się, z definicji, zbieraniem informacji cennych z punktu widzenia bezpieczeństwa i funkcjonowania państwa (obywatela, czy też „modnego” ostatnio suwerena) oraz ochrony jego szeroko pojętych interesów. No tak, ale co się dzieje, jeśli państwo „istnieje tylko teoretycznie” (a mam podejrzenie graniczące z pewnością, że Polska w tym względzie nie jest przypadkiem odosobnionym)? Wówczas cała ta wiedza i siła jaką dysponują bezpieczniaki, przechodzi na użytek tzw. „naszych elytarnych [qurwa jego mać] właścicieli” (ludzi których o przyzwoitość nie śmiałbym posądzać) i działania dla utrzymania jednego czy drugiego w dobrym humorze i dla jego „bezpieczeństwa i (wielkopańskiego) funkcjonowania oraz ochrony, onego szeroko pojętych interesów”, oczywiście pod transparentem „jedności, równości i braterstwa”. Tak jest w Polsce, Ameryce, „Uni Europejskiej”, Niemczech, Chinach, tak jest i w Rosji i wszędzie wzdłuż i w szerz „naszego” globu. Nie mam więc złudzeń co do funkcjonowania „służb”. Ot wszyscy ci bezpieczniacy są siebie warci.
    Nie mam sił i czasu pisać o „niesamowicie zbieżnych interesach Polski i Rosji, ale miałbym tutaj „dissentientes sententia” (pewnie jeszcze kiedyś będzie okazja o tym „pogadać”).

    Na koniec odniósł bym się do pana opnij na temat żwawości Rosyjskiej bezpieki w Polsce, bo mam wrażenie, że „nie docenia pan Rosjan” :). Kraj tak potężny jak Rosja (wtedy jeszcze Sowiety) który dysponował Polską przez pół wieku, posiadający niezwykle sprawną służbą wywiadowczą, szkolącą „naszych młodych adeptów”, musiał !!! (sic) zostawić (i zostawił) w naszym kraju sporo „tylnych drzwi” i nie mam co do tego wątpliwości. Zakładam też, że i pan jest tego świadom, a jedynie przez grzeczność i szacunek dla naszego Gospodarza napisał waść, co napisał 😀 .
    Pozdrawiam.

  25. Marucha said

    Re 24:
    Tak się zastanawiam, na jakim polu przejawia się działalność legendarnej „ruskiej agentury” w Polsce.

    Ma ona jakiś wpływ na ;politykę wewnętrzną czy zagraniczną?
    Na politykę gospodarczą?
    Może na kulturę i oświatę?
    Na media (nie licząc źle opłacanych i nie tak licznych ruskich trolli na forach internetowych)?

    Nigdzie tego wpływu nie widzę.
    Czyli agentura niby jest, ale jakby jej nie było, bo jej działalność ma zerową efektywność.

    Może co najwyżej agenci coś szpiegują i donoszą na Kreml. Np. o tajemnicach przemysłowych montowni koreańskich samochodów albo zarządzaniu supermarketami Carrefour….

    Jeśli czegoś nie dostrzegam, to proszę o poprawki.

  26. AlexSailor said

    Ad 25 @Marucha

    „Nigdzie tego wpływu nie widzę.”

    To znaczy, że są fachowcami, a nie dyletantami i dobrze działają.
    No i czy widział Pan działanie agentury niemieckiej w czasach PRLu, przed 1980r.?

    Tu trzeba zaznaczyć, że działania agenturalne są prowadzone w interesie danego kraju, co wcale nie musi być sprzeczne z interesem Polski.
    Ale tylko przypadkiem.

    Możliwe jest, ba mnie nawet na to wygląda, że osoby decyzyjne z pierwszych stron gazet właśnie taką agenturą są.
    Weźmy np. te wojska, które mają nas bronić.
    Owszem, „tarcza” w Redzikowie jest poważnym zagrożeniem dla Rosji, ale tak samo jak amerykanom daje pole manewru.
    To jest możliwość wymiany ciosów atomowych na terenie Polski i późniejszego pogodzenia się.

    Natomiast sprowadzenie poważniej siły 87 czołgów (dalej nie wiem czy M1A1 – złomy, czy M1A2 – i tak generację gorszych niż rosyjskie) w zasadzie nie tyle zwiększa zagrożenie Rosji, co możliwość prowokacji.
    Rosja jest o wiele słabsza konwencjonalnie niż same Stany, a już biorąc pod uwagę NATO z siłami Angoli, Franc i Turcji, tudzież resztą drobnicy (Włochy i Hiszpania np. mają taką samą ilość lotniskowców jak Rosja).
    W przypadku poważnego konfliktu militarnego MUSI użyć borni atomowej i podobnych, bo inaczej nie ma najmniejszych szans.
    To już nie ta technologia co za Hitlera i zima nie zatrzyma tak łatwo.

    Wojny miedzy podmiotami posiadającymi broń strategiczną dziś nie prowadzi się z użyciem środków militarnych, a jeżeli to na terenie państwa trzeciego (Syria, Jugosławia, Irak, Libia).
    Prowadzi się na polu informacyjnym w myśl sformułowanych częściowo zasad (nie odkrył ich oczywiście) przez Sun Tzu.

    Wojska radzieckie utożsamiane z rosyjskimi w czasie PRLu siedziały w koszarach i mowy nie było tym, że czerwonoarmiejcy niższej rangi nosa z nich wystawią, nie mówiąc nawet o pętaniu się na przepustkach.

    Amerykanie pętać się będą, a wówczas o konflikty nie jest trudno.
    Za kilka lat będą solą w oku większości Polaków i nic nie da zaklinanie rzeczywistości przez media.
    A jako, że zgonie z uchwalonym przez zdrajców prawem są bezkarni praktycznie, to jest ich ewentualne ukaranie
    zależy wyłącznie od władz amerykańskich, konflikty będą narastać.

    W krajach bałtyckich – co za określenie, to jest w krajach powstałych z ziem północnych kresów I RP, to jest województw Żmudzkiego, Trockiego, Wileńskiego, Wendeńskiego, Parnawskiego i Dorpackiego

    .https://pl.wikipedia.org/wiki/Rzeczpospolita_Obojga_Narod%C3%B3w#/media/File:Polish-Lithuanian_Commonwealth_(1619)_compared_with_today%27s_borders_PL.png

    .https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/97/Podzia%C5%82_administracyjny_I_RP.png ,

    gdzie jest olbrzymia mniejszość rosyjska, może być jeszcze gorzej niż w Polsce.

    A to raczej nie jest sprzeczne z interesem Rosji.

    Proszę odkopać sobie to, co mówił Michalkiewicz w czasie likwidacji naszego potencjału przemysłowego w latach 1990-1995 (później też).
    Otóż twierdził on, że na pytanie Niemców z RFN, czy ZSRR zgodziłby się na „zjednoczenie”, Szewardnadze (min. spraw zagranicznych) ku zaskoczeniu odparł, że tak, jeśli między Niemcami a ZSRR powstanie strefa buforowa.
    I dalej Michalkiewicz tłumaczył, że taka strefa to obszar państw, gdzie nie ma przemysłu ciężkiego, nie ma liczącej się armii, i w ogóle te państwa są bardzo słabe – co wymusza słabość ustrojową i ekonomiczną.
    To właśnie zostało zrealizowane.

    Obecnie czasy się zmieniły i niekoniecznie takie samo musi być stanowisko dzisiejszej Rosji, jak i Amerykanów, niemniej jednak.

    Działania agentury najskuteczniejszej, to jest wpływu, mają być niewidoczne.
    A jak są widoczne, to znaczy, że dupy a nie fachowcy, po prostu CIApy.

  27. Boydar said

    Dobrze że Pan Alex popełnił (23) i (26). Nie znaczy to, że zgadzam się z zawartymi stwierdzeniami czy tezami, na pewno nie z większością, ale pożytek jest (dla mnie) inny. Uwiarygodnił Pana Alexa jako może i mylącą się, ale stronę w rzeczywistej dyskusji. Bo do teraz to miewałem wątpliwości. Pozdrawiam.

  28. Wełna said

    Panie A S,

    to z tą agenturą jest jak z atomem w Iraku; zdaniem jakiegoś gnojka zwanego dziennikarzem – to, że jej nie znaleziono to tylko potwierdza, że jest, tylko został ukryta w miejscu niemożliwym do wykrycia.

    Pan i Kali, piszecie o tym co jest truizmem (agentury są wszędzie) a porównywanie działań bandyckich agentur szwabskich i angolskich z rosyjską jest zwykłą głupotą.

  29. Marucha said

    Re 27:
    Dobrze Panu napisał p. Wełna (28).
    Agentura mająca ZERO wpływów, to g…, nie agentura.

  30. Re: 29 Marucha. \
    Wystarczy zobaczyc kto w „kneSejmie” lub ilu jest Rosjan a ilu jest zydow.
    (to samo w sluzbach publicznych, sady, prokuratury, policji itp.).
    Czy te zydowskie k…rwy maja nas Polakow wszystkich za idiotow???.
    =======================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S Panie Gajowy, prosze mi przeslac swoj adres E-mail (pusta koperte) na moj adres: jasiek80@outlook.com
    Przesle Panu innym Czytelnikom Gajowki bardzo ciekawy tekst w formacie doc (MsWord). Bardzo polecam.

  31. Boydar said

    Panie Jaśku, czy Pan jest jakiś wczorajszy ? W takim razie niech Pan spróbuje przedprzedprzedwczorajszości –

    Gajowy Marucha, DGMarucha@gmail.com

    Od 2006-11-15 nic się specjalnie nie zmieniło

    https://marucha.wordpress.com/about/

  32. Yah said

    Ad 22

    No cóż, łatwiej analizować zjawisko tzw. Solidarności teraz, gdy znamy mechanizmy globalizmu. Prawie 40 lat temu nikt nie przypuszczał, że świat podąży akurat w takim kierunku.

    Wygląda na to, ze Solidarność została zbudowana paradoksalnie jako przeciwstawność interesu narodowego i interesu wspólnoty. Ale kto czytał wtedy Ferdinanda Tönnies’a. Tym, którzy go znali mogłoby coś zacząć świtać w głowie.

    Przeczytajmy definicje słowa solidarność:

    – poczucie wspólnoty i gotowość niesienia innym pomocy wynikające ze zgodności poglądów i dążeń
    – praw. współodpowiedzialność za działania lub ich zaniechanie

    Z definicji, wynika, że jest to ewidentnie töniesowski Gesellschaft skupiające się wokół działań i dążeń i stojący w sprzeczności z typowym dla społeczeństw tradycyjnych ( a takim społeczeństwem byli Polacy jeszcze do niedawna – miałem się nie odnosić do Polaków ale ….) Gemeinschaft.

    Gemeinschaft to po prostu wspólnota, a wspólnota nie koncentruje się wokół działań tylko wobec zupełnie innych aspektów takich jak ( za Wikipedią) :

    ” trwałość – nieprzypadkowość, nie przelotność;
    duchowość – coś co przekracza sferę interesowności (przeciwnie do stowarzyszenia);
    ekskluzywność – podział na swoich i obcych (ojkofilia i ksenofobia), gdzie przynależność do wspólnoty jest samoistna (np. przez narodziny) i dożywotnia;
    tradycja – rozciągłość w czasie: pamięć o zmarłych, troska o żywych, jak i nienarodzonych, dążenie do przetrwania. Intensywność troski o wychowanie jest wyrazem żywotności wspólnoty;
    bezwarunkowość przynależności – możemy należeć tylko do jednej wspólnoty duchowej danego poziomu. Jeżeli wydaje się, że jesteśmy członkami dwóch lub więcej wspólnot (na przykład mniejszości narodowe), o tym do której należymy dowiadujemy się w przypadku konfliktu (np. wojny).”

    Czy Solidarność to wspólnota, z jej charakterystycznymi cechami , czy zrzeszenie dążące do określonego celu niekoniecznie zbieżnego z interesami wspólnoty. Po prawie 40 latach, chyba nikt nie ma wątpliwości, że było to zrzeszenie i to zrzeszenie przeciwstawiające się interesom wspólnoty, a wiec również interesowi narodowemu.

    Czy jakiekolwiek działania Solidarności służyły zaspokojeniu potrzeb narodu ? Czy wywodzące się z Solidarności partie zadbały o to by państwo i władza zaspokajały potrzeby wszystkich tworzących społeczeństwo ? Raczej nie, więcej próby obrony interesów wspólnoty okrzyknięto awanturnictwem i populizmem.

    Gdy popatrzymy na angielskie znaczenie słowa solidarność ( a trzeba bo Solidarność wymyślono za granicą, tak jak powstania):

    -union arising from common responsibilities and interests, as between members of a group or between classes, peoples, etc.:
    to promote solidarity among union members.

    -community of feelings, purposes, responsibilities and interests.

    zawraca uwagę, że solidarność to związek zakładany zawsze dla osiągnięcia określonych CELÓW i w INTERESIE członków tego związku, kasy społecznej ( mającej wspólne interesy) , albo narodów ( które chcą osiągnąć jakiś cel).

    Nie ma czegoś takiego jako ogólnonarodowa solidarność – jak wmawiano nam w latach 80-tych. Tak więc, albo solidarnie realizujemy interesy jakiejś grupy społecznej kosztem innych , albo tworzymy wspólnotę i dbamy o interes narodowy, który możemy nazwać racją stanu.

    W latach 80-tych, chyba nikomu nie przyszło do głowy, że walka z „komuną” to walka z państwem polskim, a upadek komuny to początek zaniku polskiego Gemeinschaft, a w konsekwencji upadek Polski jako państwa Polaków.

    Po 1989 roku zaczęła powstawać „nowa” Polska – typowy dla epoki globalizmu Gesellschaft, w którym nie związani ze sobą emocjonalnie ludzie ludzie zawierają pisane lub nie pisane umowy , których celem jest INTERES grupy osób, partii politycznej, korporacji realizowany kosztem większości społeczeństwa.

    Tyle na temat Solidarność.

    Globalizacyjny konflikt Gemeinschaft vs. Gesellschaft odbywa się również na łonie kościoła. Kościoły tradycyjne ( tradycyjni katolicy i prawosławni) to typowy Gemeinschaft, któremu przeciwstawia się Gesellschaft neokościoła skupiającego wszystkie religie wokół celu jakim jest pokój, ekologia i szczęście – tu na Ziemi – teoretycznie dla wszystkich, a praktycznie tylko dla wybranych.

  33. NICK said

    Nieźle, Panie Yah.

  34. Joe said

    Panie A.S…agentura niumiecka za komuny miala sie dobrze a nawet bardzo dobrze…Pedal na pedale dzialali jako STASI ….eee nerdowska!! Bo szwaby mialy i maja tylko jeden kierunek OST.

  35. Wełna said

    „Solidarność” – to nazwa własna, niewiele mająca wspólnego z samym znaczeniem tego słowa.
    Dla Pana Romana jest jak pierwsza miłość – porzuciła, zdradziła sk…wiła się, ale nadal coś tam się w serduszku tli.

  36. Boydar said

    Panie Wełna, fałszuje Pan historię. Nawet historię Pana Romana. Pan Roman, a nie On jeden, wyraźnie i za każdym razem oddziela Pierwszą Solidarność od „drugiej”. Traci Pan mocno takim takim (35) wpisem na wiarygodności.

  37. Wełna said

    Już o tym dyskutowaliśmy, pytanie pozostało bez odpowiedzi – to kiedy ta pierwsza przepoczwarzyła się w tę drugą???

    Tylko nie pisz Pan, że po stanie wojennym, bo już na pierwszym zjeździe (atak na małż. Gwiazdów, lizanie dupy korowi itp. Lityński, Buzek) była opanowana przez „swoich”.

    To był stopniowy proces, a nie punkt w czasie.
    Wiadomo jednak, kiedy zarejestrowano „drugą solidarność”.
    Admin

  38. Boydar said

    Pojęcie „była opanowana” nie oddaje faktycznego stanu rzeczy. Drzewo daje się poznać po owocach. Gdyby była opanowana, cały numer ze stanem wojennym nie byłby konieczny. Widać właśnie nie była; i zorientowano się, że raczej nie ma szansy być. Dlatego przeszli do planu B.

    Sama różnica w liczbach świadczy, że tych „nieopanowanych” było co najmniej ponad siedem milionów. Wśród pozostałych zaś nie jest powiedziane że byli to ci sami. Tych samych było około miliona. To jest realna ilość sprzedawczyków, agentów i prowokatorów. A więc proporcja jak jeden do powiedzmy ośmiu. To nie jest „opanowanie”, to jest przyczółek który okazał się za słaby na wqurwionych oczekiwaniem na normalność Polaków. Gdyby jeszcze en masse wiedzieli, kto jest prawdziwym wrogiem i co to jest normalność. Z jakiegoś powodu nikt im tego nie powiedział. To byli w większości prości ludzie, na strategicznej polityce się nie wyznawali. I wiele nie chcieli; chleba dla dzieci i normalnego spokoju.

  39. Wełna said

    „…to jest przyczółek który okazał się za słaby na wqurwionych oczekiwaniem na normalność Polaków” – oczekiwanie na co – na mannę z nieba obiecywaną przez radio wolna europa.

    TO TAKI SAM SPOSÓB MYŚLENIA – MANIPULACJI, JAK DZISIAJ O ZAGROŻENIU ZE STRONY ROSJI – wystarczy kilku „prowodyrów” z kasą a masy będą szły za nimi jak barany na rzeż.(i co z tego, że nie wiedzieli)

    „I wiele nie chcieli; chleba dla dzieci i normalnego spokoju.” – głupota ich nie usprawiedliwia – wówczas nikt z głodu się nie wieszał, załatwili to, że teraz kilkanaście osób dziennie.

    Panie Gospodarzu,to są ludzie mający wpływy w pierwszej:

    -Bronisław Geremek
    -Karol Modzelewski
    -Jacek Kuroń
    -Henryk Wujec
    -Tadeusz Syryjczyk
    -Tadeusz Mazowiecki
    -Janusz Onyszkiewicz
    -Antoni Macierewicz
    -L. J. Kaczyńscy
    -Władysław Frasyniuk
    -Waldemar Kuczyński
    -Jerzy Buzek
    -Ludwik Dorn
    -Stefan Kurowski
    -Cezary Józefiak
    -Witold Trzeciakowski
    -Jerzy Stępień

    inni byli w tej drugiej….?

  40. Wełna said

    Jeszce jedno,

    „Gdyby była opanowana, cały numer ze stanem wojennym nie byłby konieczny.”

    Ze stanem wojennym jest jak alchemikami w czasie II WŚ (jakoś podoba mi się to określenie) ma rządzić kilku a nie miliony.

  41. Boydar said

    Panie Wełno, Pan uważa tak, a ja uważam tak. Nie ma w tym żadnego braku szacunku. Artykułujemy swoje racje. Każdy jak potrafi i czuje.

  42. Wełna said

    Jasne…

  43. NICK said

    Nie MA!
    Cezury między ‚solidarnościami’.
    To jest ciągłość.

    Tylko co niektórzy tego nie zauważają.
    Wtedy też nie zauważyli..?.. .

    Teraz som mondrzy?

    Błędów swych nie uznają.

    Dalej pouczają.

    Temat zastępczy brzmi ‚solidarność’ i po co to roztrząsać???

  44. revers said

    Dlatego mozna juz na sprzmierzonym serwerze amazona.com kupic wycieraczke do butow w bialo czerwonym klorze, czyli poklepywanie sie po plecach na poligonach, ilzenie tubylcom w biznesach lub przypominanie gdzie ich miejsce, paszportow bezwizowych Polakom do dzis dali, ani Trump nie wspomnial..

    http://www.goniec.net/goniec/inne-dzialy/goniec-poleca/polska-flaga-sprzedawana-jako-wycieraczka-do-butow-w-amazonie.html

  45. matirani said

    43. A Pan Nick w 78-81 to co dobrego dla Polski i dla Solidarnosci zrobil?
    Eh? No co????

    Fakin’Mloman.

  46. Boydar said

    I jeszcze drań na Dmowskiego nie zagłosował

  47. NICK said

    Pan znowu się pomylił. Mać. Ka. (45).
    Nie zarzucam ‚dopalaczy”.

  48. Tamtaki said

    Ty, Matirani! Ja pierwszy napisalem, ze Nick to megaloman. Co do fakin czy f*cking to nie bede sie klocil.

Sorry, the comment form is closed at this time.