Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

E. Limonow: Przywróćmy Polsce Lwów i Wilno

Posted by Marucha w dniu 2017-01-14 (sobota)

Bartosz Bekier: Podróżując po ogarniętym wojną Bliskim Wschodzie, a także Donbasie, czy odwiedzając wcześniej wzgórza Sarajewa, z których strzelał Pan w kierunku miasta, miałem w pamięci wyznanie, które jest Panu przypisywane: „Lubicie słowa: wojna domowa? Ja bardzo”. Czy jest coś, co lubi Pan w wojnie domowej na Ukrainie?

Eduard Limonow: Jeśli chodzi o wojnę domową – przytoczył Pan fragment z mojej książki „Dziennik nieudacznika”, którą napisałem w Nowym Jorku w latach 1977-1978. Dla porównania, Partia Narodowo-Bolszewicka została założona w Moskwie w 1993 roku. Rzecz w tym, że istnieje Limonow-pisarz, autor 63 książek, i jest od 1993 roku Limonow-polityk. Jest sprawą oczywistą, że polityk jest w swoich wypowiedziach znacznie ostrożniejszy.

Jeśli zaś chodzi o wzgórza Sarajewa, to nigdy nie ukrywałem faktu, że uczestniczyłem w trzech serbskich wojnach w latach 1991-1993. Przy czym epizod z filmu dokumentalnego „Serbska epika”, z udziałem Radovana Karadzicia (produkcja BBC, reżyser: Paweł Pawlikowski), gdzie strzelam z karabinu, nie był akurat epizodem wojennym. Został on sfilmowany podczas treningu na strzelnicy, a potem wmontowany do filmu Pawlikowskiego, tylko w jego, Pawlikowskiego, celach.

To oznacza, że wzgórza Sarajewa wymyślił sam Pawlikowski, co podchwycili zachodni dziennikarze. Chociaż rzeczywiście walczyłem ze swoim oddziałem w Sarajewie, w dzielnicy Grbavica, dokumentuje to pewien film.

W filmie jest fragment, w którym Karadzić i ja stoimy ponad Sarajewem, on zaś pokazuje mi w dali swój dom i biuro. I jeszcze czyta poezję.

Przy okazji, Paweł Pawlikowski sam zachęcił mnie do tego, bym przeprowadził wywiad z Karadziciem. Uważał, że tak będzie bardziej interesująco, jeśli rosyjski pisarz porozmawia sobie z serbskim poetą i prezydentem bośniackiego, serbskiego państwa.

Partia Narodowo-Bolszewicka miała w Rosji, mówiąc łagodnie, swoje ciężkie chwile, jednak obecnie trudno uznać pana za totalnego opozycjonistę. Jak do tego doszło?

– Partia Narodowo-Bolszewicka została rozwiązana decyzją sądu w kwietniu 2007 roku. W 2010 roku założyłem partię „Inna Rosja”. W obecnym czasie czwórka naszych aktywistów znajduje się w więzieniach i obozach pracy. Pogłoski o naszym rzekomym zbliżeniu z rządem rozpowszechniane są przez naszych przeciwników – rosyjskich liberałów. Rząd represjonuje nas z każdego powodu, a także bez żadnego powodu: przeszukania w naszych biurach są na porządku dziennym.

Już w 1992 roku uprzedzałem, że za Krym i Donbas przyjdzie nam jeszcze walczyć. Potwierdzają to dokumenty i filmy wideo. Podoba się nam zjednoczenie Krymu z Rosją. W 1994 roku byłem aresztowany w Sewastopolu, w 1999 roku piętnastu moich towarzyszy zajęło jeden z budynków w Sewastopolu pod hasłem “Sewastopol – rosyjskie miasto” [ros. Севастополь-русский город!” – przyp. B.B.]. Uważamy jednak, że w Donbasie Putin jest zbyt niezdecydowany. Obecnie przypodobuje się patriotom, ponieważ patriotyzm jest popularny wśród ludu.

Różnice, które dzielą nas z reżimem, są ogromne. Wypływają one z faktu, że Putin to prezydent dla bogatych. Jesteśmy zwolennikami ludowego socjalizmu [ros. народного социализма] w wariancie latynoamerykańskim. Wciąż powtarzam, że członkowie klas najbogatszych powinni zostać pozbawieni obywatelstwa, a ich majątki poddane ekspropriacji.

Jak według Pana powinny wyglądać relacje polsko-rosyjskie?

– Sądzę, że członkostwo w UE nic już Polsce nie daje i dać nie może. Z UE dostaniecie najwyżej tłumy migrantów. Tymczasem zbliżenie z Rosją pomoże w odzyskaniu polskich ziem, które w 1939 roku zostały wcielone do ZSRR po pakcie Ribbentrop-Mołotow, a następnie przyswojone przez Ukrainę.

Historycznie Polska i Rosja, mówiąc delikatnie, nie lubią się wzajemnie, a czasem nawet nienawidzą. Jednakże tylko wspólnie mogą odebrać ukraińskiemu imperializmowi swoje terytoria, Rosja – obszary rosyjskojęzyczne, Polska – swój Lwów i cztery województwa, naprawdę duży obszar. Na przykład województwo stanisławowskie i inne. W końcu miejsce narodzin Waszej narodowej bohaterki Maryny Mniszchówny znajduje się dzisiaj na Ukrainie.

Konieczna jest pragmatyczna transformacja naszych wzajemnych relacji. Polska i Rosja potrzebują się wzajemnie, chociażby w celu rozwiązania kwestii ukraińskiej. Ukraina zachowa prawo do swoich dziewięciu obwodów, będzie wtedy wielkości średniego, europejskiego państwa, z dwudziestoma milionami obywateli, stolicą w Kijowie i brakiem dostępu do morza. Niech tak się stanie.

W takim wypadku co dalej z przyszłością tzw. państw bałtyckich? Ktoś mógłby powiedzieć, że np. Republika Litewska w sferze swojej polityki etnicznej już dawno przekroczyła pewną granicę…

– W rzeczywistości rola państw bałtyckich jest bardzo przeceniana. Estonia, Łotwa i Litwa są mniejsze niż średnia dla regionu Rosji (a mamy ich 86), a według standardów europejskich znaczą one niewiele więcej niż Monako i powinny być postrzegane w tej samej kategorii co Luksemburg i Andora. Znaczenie państw bałtyckich w stosunkach międzynarodowych wynika z ich sąsiedztwa z Rosją. Bliskość Rosji – to jest to, czym oni grają, szantażują Zachód swoją geografią. Handlują swoimi antyrosyjskimi stanowiskami i udało im się zarazić UE swoją antyrosyjską histerią.

Nawiasem mówiąc, nie wszystkie państwa bałtyckie są jednakowe. Litwa historycznie była częścią Polski. Vilnius jakoś przypomina mi Wilno, czy może się mylę? Nie, nie mylę się. A Kłajpeda, pokaźnych rozmiarów port, była przyłączona do Litewskiej SSR po telefonie od Stalina. W kwestii statusu Kłajpedy działał już na początku lat 2000 pan Rogozin.

Jeśli Bałtowie lubią myć Skandynawom naczynia – niech myją. Rosja powinna zapewnić w tych krajach równe prawa dla mniejszości rosyjskiej, a wtedy władzę obejmą tam rządy przyjazne Rosji. Terytoriów państw bałtyckich nie potrzebujemy. Z czasem Bałtowie się uspokoją i zamienią swoje kraje w republiki turystyczne, takie z pocztówkami i gołębiami na rynku.

Rosyjski etniczny nacjonalizm (etnonacjonalizm) posiada niekiedy wyraźne konotacje antypaństwowe, uderzające w integralność terytorialną Rosji, zaś geopolitycznie maszeruje ręka w rękę z liberałami. Jaki nacjonalizm zaproponowałby Pan Rosji w XXI wieku?

– Nie uważam siebie za nacjonalistę, my raczej nazywamy siebie imperialistami, ponieważ w skład Rosji wchodzi mnóstwo narodów, w związku z czym nie możemy sobie pozwolić na nacjonalizm. Nowoczesny, moskiewski nacjonalizm – to separatyzm, wiedzie on do przeszłości, do państwa rozmiarów księstwa moskiewskiego.

Nie ma nic dziwnego w tym, że my imperialiści występujemy przeciwko imperialistom ukraińskim. Oni jednak nie mogą robić czegoś zupełnie analogicznego, ponieważ swoje ziemie ukradli ZSRR, tymczasem my – możemy, ponieważ historycznie udało się nam aktywnie wywalczyć swoje imperium.

Natomiast Ukraina – to żulik, oszust, oni zawsze byli niesamodzielni. Biegali od polskiego króla, do moskiewskiego cara, z zadowoleniem witali okupację Niemiec w 1918 i 1941 roku, a teraz padli przed Wujem Samem.
Oni nie mogą istnieć samodzielnie.

A w Pana opinii Polska może istnieć samodzielnie, bez Wujka Sama, z własną podmiotowością w regionie? Jak Pan sobie wyobraża status quo w Europie Środkowej i Wschodniej po zbliżeniu polsko-rosyjskim? Mieliśmy swoje imperium, byliśmy w Moskwie, ale przegraliśmy je – nie tylko z uwagi na własne błędy i wady narodowe, ale z dużym udziałem Imperium Rosyjskiego.

– Tak, to prawda, historycznie Polska okazała się być nieszczęśliwie zakleszczona między dwoma silnymi narodami – Niemcami i Rosjanami (wcześniej jeszcze z Północy przez Szwecję, jednak ta szybko zeszła ze sceny wielkich państw). Cóż zrobić, geografia skazała Polskę na historyczny los, który był Polski udziałem.

Rosji też niezbyt się teraz wiedzie. W 1991 roku straciliśmy Ukrainę, Kazachstan, Uzbekistan, oraz inne terytoria w Azji Centralnej, czyli w sumie większą część populacji. Popełniono zbrodnię na narodzie rosyjskim. 27 milionów Rosjan znalazło się poza Rosją. Nie będziemy z tego tytułu płakać, będziemy pracować, będziemy żyć. Sam Bóg każe się nam wzajemnie wspierać – to nasza część planety.

Co więcej, historia jeszcze się nie zakończyła. Oto słabnie na naszych oczach Francja, nie jest już wielkim państwem. Po odzyskaniu (pokojowym) swoich ziem na Ukrainie i Litwie, Polska może zastąpić Francję w Europie – stać się państwem wielkim.

Wygląda na to, że współcześnie więdną też np. Włochy, więc walka o pozycje liderów w Europie jeszcze się nie zakończyła, a Polacy są odważnym, lubiącym wyzwania narodem. Obrażanie się i dąsanie z powodu tego, co było, to zajęcie bez perspektyw. To zachowanie depresyjne.

Wuj Sam? Cóż, Wuj Sam jest zmęczony, jeśli wierzyć Trumpowi, bardzo zmęczony wstawianiem się za leniwymi Europejczykami, i wygląda na to, że wkrótce splunie na ich los, koniec końców międzynarodowe koszmary rodzą się tylko w umysłach pokonanych narodów. Trump mówi: Ameryka nie chce (i nie może) być szeryfem dla całej planety. Niech inni sami się bronią.

No tak, USA jeszcze nie odcięło się od swoich upartych i bezczelnych wasalów, którzy ciągną je za nogawki krzycząc „Papa, wstaw się za nami”. Wszystko zmierza jednak do tego, że papa przestanie się wstawiać. Ameryka też nie jest wieczna. Niedołężnieje.

Niebawem inauguracja prezydentury Donalda Trumpa. Jakie przewiduje Pan inne geopolityczne konsekwencje wyboru Amerykanów z perspektywy Rosji?

Jeszcze z końca lat osiemdziesiątych znam się prywatnie z Jean-Marie Le Penem. Trump jest politykiem, jak mogłoby się wydawać, typu „lepenowskiego”. Udało mu się zyskać na sile poprzez mówienie Amerykanom gorzkiej i nieprzyjemnej prawdy. Zobaczymy, jak będzie zachowywał się w przyszłości. Moja opinia jest taka, że będzie szukał porozumienia z Rosją, w celu wykorzystania nas w walce USA z Chinami. I właśnie dlatego jestem wobec niego ostrożny.

W odniesieniu do sytuacji politycznej w Polsce i Rosji, co chciałby Pan przekazać Polakom, czytelnikom Xportal.pl?

Prędzej czy później, lecz nieuchronnie, dojdzie do pragmatycznego zbliżenia Polski i Rosji. Będzie to dla mnie wielki honor, a także realne potwierdzenie mojej myśli politycznej, jeśli proces ten zostanie zapoczątkowany nie przez rządy naszych państw, lecz przez nas, polityczne ugrupowania awangardy, która nie jest obciążona, mam nadzieję, uprzedzeniami naszych politycznych establiszmentów.
Ogromnie Was wszystkich pozdrawiam,
Wasz,
ЭЛимонов

Rozmowę przeprowadził: Bartosz Bekier
Redaktor http://www.xportal.pl
Tłumaczenie z języka rosyjskiego: Bartosz Bekier
http://www.prawica.net

Odpowiedzi: 24 to “E. Limonow: Przywróćmy Polsce Lwów i Wilno”

  1. BORU said

    Tylko I jedna solidarnosc miedzy narodami slowianskimi;ROSJA POLSKA.Moze dac Europie czy swiatu powszechny ;POKOJ.A to bedzie KONIEC rzadow swiata bogatych.Ktorzy bogaca sie kosztem malych panstw Niszczac te panstwa od SRODKA.
    TO POPROSTU koniec……………….WALL STREET.KONIEC SWIATA BANKIEROW.

  2. Maciuś said

    Pokojowo to nigdy nie nastąpi, powrót Lwowa i Wilna do Polski.

  3. peacelover said

    …a co z parchatymi ??!!
    Kto ten smrod wreszcie uspokoi i wystrzeli w przestrzen kosmiczna ??!!

  4. Poziomka said

    Zgoda przywróćmy. Ale co z inwentarzem?

  5. Boydar said

    Trzeba z piekłem negocjować, coby się streszczało. Możemy im paru nasiech za premię motywacyjną.

  6. Marcin said

    Powrót? Po trzęsieniu ziemi chyba.

  7. RomanK said

    Ha..madry facet!

  8. Yah said

    Dlatego tez solidarność wspólnoty Słowian, tak jak solidarność wspólnoty Polaków, ktoś chce za wszelka cenę uniemożliwić lub wręcz obrzydzić. Zwróćmy uwagę na powtarzające się w polskojęzycznych portalach reportaże na temat „wad narodowych” Polaków i Rosjan, na temat niezdolności do samostanowienia u jednych i u drugich. Oskarżenie Polaków o anarchię, a Rosjan , o opisywana przez Pana Romana „rabską duszę” czyli bezwolne poddanie się , jak to się w tych portalach pisze, rządom dyktatorsko – imperialnym.

    To wszystko wychodzi z jednego źródła. Źródła wrogiego Słowianom i innym narodom, które chciałyby żyć po swojemu.

  9. RomanK said

    Dokladnie panie Yah..widzi to pan teraz???? To wl;asnei o to chodzi o to co laczy nie dzieli i stanowi o jednosci..o ta Solidarnosc Slowian ..ze jak uderza jednego pod Omskiem zaplacza wszyscy nad Odra i Dunajem…. Tego sie boja najbardziej….
    Jest mozliwa tylko jedna solidarnosc …tylko Zydow….obojetnei gdzie i jak ale jedno ich laczy….i o to dbja….ale.. wg talmudycznej nauki…solidarnosc dla nas…dla gojow wieczna wojna…neich nienawidzi syn ojca i matki, brat brata..dziel…dziel../. masz tu Kadyceusz Polskli..mac nim wode….mac….
    Niech sobie buduja pomniki na grobach i neich je sobei rozwalaja,,i znow sie morduja i znow placzj i buduja pmoniki ,ktore sie im w nocy rozwali , erzeszczac to oni ,,tooni….by sie znowu mordowali…Proste…

  10. Wełna said

    Panie Romanie,
    pokłada Pan naiwne nadzieje w jedności Słowian i utopijnej Solidarności a sam opluwa wysiłek wcześniejszych pokoleń, uniemożliwiając jedność samych Polaków. Wokół czego i po co mają się ci Polacy i.in. jednoczyć, jak wszystko w przeszłości było złe.

    @ artykuł,

    „– Tak, to prawda, historycznie Polska okazała się być nieszczęśliwie zakleszczona między dwoma silnymi narodami”.
    – nieźle gada ale i on powtarza brednie na temat „nieszczęśliwego” położenia. Były lata, że pozwalało ono nam być potęgą.

    Problemem jest tylko warstwa mająca wpływ na nasza politykę, jak wieki temu przekupna szlachta, tak teraz prowadzeni na smyczy alchemików „politycy”

  11. RomanK said

    Welna..nie zryj tego….bo ci szkodzi.
    Zastanow sie glebko nad madroscia powiedzenia ..wszystko dobre co sie dobrze konczy….
    eeeeee to chyba za trudne na ciebie..poprostych jakatych, co wykwikuja swoje mondrosci… oni ci wytlumacza na migi:-))))

  12. Wełna said

    Panie Romanie… wolę pokwikiwać niż być pospolitym chamem. Pozdrawiam

  13. Yah said

    Ad 9

    Tak Panie Romanie ale solidarność czy to Słowian, czy to Polaków nie jest możliwa bez wykreowania, za zgodą społeczeństwa, altruistycznych, gotowych do poświęceń ELIT. I nasi przeciwnicy zdają sobie z tego sprawę.

    Dlaczego ruch Solidarności upadł ? Bo nie pozwolono mu by zdążył elity wykreować, albo inaczej – nie był przygotowany do zadań jakie przed nim postawiono po 1980. Wykorzystali to wrogowie stawiając na czele ruch od dawna przygotowywane do przejęcia władzy ELITY – ale nie nasze i bynajmniej altruistyczne.

    A u nas w narodzie nie ma ani tradycji, ani nawet zaczątku takiej elity. Jeśli pojawiała się grupa takich osób w przeszłości momentalnie było wywoływane powstanie etc. i elita była eliminowana. Czym były powstania listopadowe, styczniowe czy warszawskie. Nie walka o wolność, honor tylko procesem eliminacji elit.

    Chcąc coś zmienić należałoby przeanalizować i poddać miażdżącej krytyce niepożądane cechy polskich elit, które zamiast budować bezpieczny byt narodu narażały tenże na niebezpieczeństwo zagłady.

    Czyli czytamy książki do historii a rebous, bo to co prawdziwie patriotyczne jest w nich krytykowane i opisywane jako słabość lub wręcz zdrada, a to co jest opisywane jako sukces jest tylko kolejnym krokiem wiodącym do zagłady Polski i Polaków.

    Oczywiście próby takich działań będą nazwane tańcami na grobach bohaterów lub profanacją patriotyzmy ale …… BEZ TEGO NIGDY nie odwrócimy fatum wiszącego nad Polską. Tworzonego przez obcych, ale nieświadomie prowokowanego przez nas samych.

    Od kilkuset lat wszystkie próby pozytywnych zmian na ziemiach polskich są udaremniane przez obcych, albo opłaconych przez obcych zdrajców przy czym same niepowodzenie tłumaczone są nie przez prawdziwe, pochodzenie z zewnątrz przyczyny tylko WRODZONĄ ANARCHIĄ i nieumiejętnością rządzenia Polaków.

    Oczywiście są to insynuacje , w które jednak większość z nas uwierzyła,

    Dlaczego poddałem krytyce słowo solidarność / Bo okazało się dla nas, Polaków tak samo zabójcze jak słowo powstanie.

    Powstanie Warszawskie miało, w odbiorze ogółu , przynieść wyzwolenie Warszawy z rąk Niemców i żeby zapobiec wyzwalaniu stolicy przez Armią Czerwoną. Entuzjazm, radość a konsekwencje …….. zagłada miasta.

    Solidarność miała przynieść socjalizm z ludzka twarzą, czyli model szwedzki
    . Oczywiście należy przyjąć , że wszelki dążenia do wyrwania się spod parasola ZSRR w ówczesnej sytuacji geopolitycznej były dziecinadą. Problem pojawił się dlatego, że „pierwsza” Solidarność stwarzała zagrożenie , że ten katolicki socjalizm z ludzka twarzą, zamiast przyspieszyć rozpad ówczesnego statu quo w Europie i na świecie tylko go utrwali. NO bo nie oszukujmy, gdyby ludzie mieli to co PRL-lu plus pełne półki plus odrobinę więcej swobód czy walczyli by o coś jeszcze ? Chyba nie.

    Dlatego stan wojenny, likwidacja „pierwszej” Solidarności i kreowanie mitu „drugiej”, obcej nam Polakom solidarności, która zamiast szwedzkiego modelu dobrobytu doprowadziła do utworzenia w Polsce czegoś na kształt neokolonii.

    Tak wiec nie krytykuję powstańców, członków ruchu, ale naiwność elit, które nie znały, albo nie chciały znać prawdziwych przyczyn zrywów. Zresztą, nawet jak znały ( generałowie zamordowani przez powstańców listopadowych) to byli w imię po szczeniacku pojętego patriotyzmu eliminowani.

    Nam Polakom powinna przyświecać ewangeliczna zasada ” Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie!”

    Roztropni bo od kilkuset lat szykują na nas zasadzki, w które niestety wpadamy .

    Nieskazitelni, bo nasze słabości są natychmiast zauważane i wykorzystywane przeciwko nam.

    Problem tkwi w tym, że nasze słabości to pozytywne cechy we wspólnocie , ale śmiertelne zagrożenie pośród wilków w czasach w jakich przyszło nam żyć.

    Co w takim razie robić ?

    Na początek, każdy powinien sobie opracować jakąś metodę identyfikacji swój – obcy, następnie przetestować ją i wobec obcych stosować metodę bardzo ograniczonego zaufania.

    Każde pozorne, ładnie wyglądające zaoferowane nam dobro przeanalizować pod katem owoców, które może nam przynieść.

    Uważnie słuchać mądrych ludzi, a mądry oznacza taki, który mówi prawdę ( niekoniecznie dla nas wygodną) i z głoszenia tej prawdy nieodnoszący żadnych korzyści.

    Uważnie obserwować wszelki nowo powstające ruchy pod kątem drobnych, pozornie nic nie znaczących działań mogących zdemaskować prawdziwy cel powstania.

    Niestety musimy być nieufni. Nasza dziecięca ufność we własne siły ( często nadmierna) i w bezinteresowną pomoc od obcych jest wykorzystywana przeciwko nam

  14. RomanK said

    Panie Yah…..neich pn wroci troszke…a wszystko sie wyjasni… Fialarami na jakich buduje sie solidarnosc….sa jak juz panu przytoczylem cztery waryunkujace, kondycje, cnoty:- roztropnosc, sprawiedliwosc, umiarkowanie i mestwo.
    Kada jedna z tych kondycji odnosi sie do ludzi..do czynnika ludzkiego.
    Oczyweicie wszystkie cztery kondycje sa ewangelicznymi…
    Oczywiscie dobrze pan ocenia….odpowiadjac na postawione przez siebie pytanie ; dlaczego ruch solidarnosc upadl….ze::: NIE POZWOLONO.!!!!! Dokladnie nie pozwolono na utrzymane kondycji -jakie warynkowaly doskonalene i rozwoj solidarnosci.
    SIlowo..przemoca lamiac opor nei wykazujac zadnego UMIARKOWANIA…NIESPRAWIEDLIWIE….NIEROZSADNIE….i LAMIAC MESTWO ludzi poprzez represje i najbardziej nieludzki system wypedzenia ..masowe wypedzenie, represje i wiezienie….
    Jednak najwieksz zasluga do zaszczepienia strachu, ktorym zamno mestwo Polakow….ma kard Glemp…ktory swoim kazaniem w niedziele pierwszA STANU WOJENNEGO..nierosadnie i niesprawiedliwie nazwal rezim komunistycznu ” naszymi bracmi”….
    Nierozsadnie wezwal do posluszenstwa niesprawiedliwej i uzurpatorskiej wladzy, straszac rozlewwem krwi bratniej….w czym nie wykazal ani roztropnosci ani umiarkowani…..ale tym zlamak mestwo Polski….
    Tym ukatrupil polska solidarnosc….Polacy ktorzy winni byli tylko oporu biernego….zostawili swoich wlasnych przedstwicieli , swoich wlasnych braci i siostry, jacy ich reprezentwali i bronili skutecznie, te nowe odrosle wlasne elity zostawili swojemu losowi w kryminalach….i podkuliwszy ogony poszli lizac reke uzurpacji.
    Wielu do dzis nie moze tego przezuc:-)) i odbija sie to bzydkim oddechem….che o tym zapomniec…czy usprawiedliwic sam siebie…

    Za pare dni bunczuczni SBecy chelpili sie tym:-))) mowiac w kryminale..no i co????…widzicie za kogo nadstawialiscie dupy????
    Macie swoja solidarnosc… Teraz widziecie sami, ze tych chamow mozna tylko trzymajac krotko za morde i goniac do roboty…..
    Oni nie musieli za drutami ukrywac swego zadowolenia i glosno cieszyc sie, ze Czarny w obronie wlasnej dupy sprzedal Solidaruchow:-)))
    Co robic????
    Dobrze pan pisze..sluchac madrych…i swoich.
    Po czym ich pan pozna?? Po czterech cechach jakie takowych wyrozniaja jak diament w popiele: sa rozsadni, sprawiedliwi, umiarkowani i skromni i czuje pan od nich mestwo..odwage cywilna ….
    I Niech pan szuka i zadaje sie tylko z takimi.
    Wtedy poczuje pan cos…dokladnie mowie- poczuje pan fizycznie,,cos co da panu pewnosc i jasnosc i bezpieczenstwo i spokoj i ogromne mestwo..rozsadne umirkowane i skromen mestwo..na wszystkic poziomach..i sam sie pan bedzie dziwil bo pana reakcje beda pana zaskakiwac:-)))
    .Poczuje pan, ze ma pan oparcie w tych i na tych ludziach, poczuje pan sile solidarnosci grupowej… Da to panu poczucie Swoich! Na Swoim…i da moc do walki o Swoje!
    Tylko tyle.

  15. RomanK said

    Panie Welna..ma pan racje, nie wszystko mozna sobie wybrac..zatem musimy sie obejsc tym czym mozna..kwicz pan sobie do woli:-))))

  16. Boydar said

    Wprawdzie nie wszystko Pan Mecenas wymienił, ale to już nie jest mucha; idzie się najeść. Tylko bez tego co zapomniał, idzie się też i udławić.

  17. Wełna said

    Ad. 15,

    POSPOLITY … wspaniałomyślny…

  18. Wełna said

    „Nierozsadnie wezwal do posluszenstwa niesprawiedliwej i uzurpatorskiej wladzy, straszac rozlewwem krwi bratniej….w czym nie wykazal ani roztropnosci ani umiarkowani…..ale tym zlamak mestwo Polski….”

    -POSPOLITY … chyba do reszty och..łeś – marzyło Ci się więcej „Wójków” ???

  19. Dinozaur said

    Dinozaur wybrał się do Lwowa – wrócił przed ciamajdanem . Wirlu ludzi pytało go : Kiedy wreszcie przyjdą Polacy ?

  20. peacelover said

    add 13 Yah i..
    add 14 RomanK

    …Ciekawe inspiracje i sugestie,
    lecz by je mozna bylo wprowadzac praktycznie w zycie
    i w rezultacie stwozyc:
    nasz bitny zwiazek patriotyczny (co chyba jest celem ??! ),
    to trzeba najpierw zdobyc srodki ,
    oraz stworzyc pewny mechanizm wykrywania wrogow !!
    Zatem szukajmy inwestorow, a liderzy (Elita!) sami sie znajda !!

  21. Lovshak Ruskij Agient said

    Pytam siebie, czy tego chcę, pytam Polaków, czy tego chcą….. ceną za zmiane granic i odzyskanie przez Polskę dawnych ziem na Wschodzie, będzie, może być ich zabranie, zabezpieczenie przez Wojska najwspanialszej Armii Świata jak to zesikała sie z radści szydło, ceną może być powrót do granicy polsko niemieckiej sprzed września 39 roku… tak myśle, że taki scenariusz jest brany pod uwagę. Czy myślicie, że Chachły będą spokojnie stały z widłami i patrzyli jak Polskie Pany wracają…. przecież oni już są dozbrajani przez USA i UK d walki z Polakami…. nie rozumiem polityki tego rosjanina, znaczy rozumiem, ale nie podzielam….

  22. Lovshak Ruskij Agient said

    Przecież Stolcmann i biden jr i reszta neoconw nie dzałają na Ukrainie po to, aby Polskaw jakiś sposób gospodarczo związałą się z Ukrainą, tylko po to aby upodlić ten umęczony kraj zrobić tam prawdziwą Upadlinę i tak jak u nas w 89 za kilka Hrwien sprywatyzować wszystko dla Wu Sama…

  23. Lovshak Ruskij Agient said

    Jeżeli Pani Premier, matka Katolickiego Kapłana mówi o US Army jako o najwspanialszej Armii Świata, to ja nie chciałbym nic wiedzieć o jej wierze ani sumieniu i nic mieć z nią wspólnego. Mogę podesłac setki filmików, w kórych ta najwspanialsza armia,bez powodu zabija cywilów, całe wioski w iraku, czy afganistanie… no ale dla kryptosyjonistów przebranych w katolickie szaty to chyba norma. Wczoraj błogosławili wermacht idący na wschód, dziś będa błogoslawić kaplany z żagania morderców z US Army… no bo to Rosja zaczeła… j to Maciorewicz kłamał Rosja zaczła konflikt w Gruzji….. smutne jak okłamuje się spoeczenstwo….

  24. Lovshak Ruskij Agient said

    Znam starszych, którzy formalnie, dla korzyści czepali pełnie korzyściw latach 70 i 80 z przynależności do PZPR, kochali Socjalizm bez wysiłku i Wyśmiewali USA. Dziś ich dzieci sąw USA, oni zrelaksowani ichodź zdenerwowani tym co wyrabia Rosja w kaliningradzie i na krymi, bo panie jak tak mozna, ale ja nie mam obaw, to ten tp Polaka, z którego każdy Rosjanin poczciwie śmieje się, bo jego dzieci wierne carowi beda, tylko musza pokazac dokumenta dziadka, nie ojca bron Boże !!! 🙂

    To taka Polska cecha narodowwa, zaradność dziejowa i zdobycz cywilizacyjna, przecież Macioewicz to taki typ oportunisty…. Dzirżynski chodziłby do Mciorewicza na korepetycje, gdyby miał taką władzę… no cóz dzieki modlitwie Macierowicza mamy american boyz in Poland przepraszam in Polin , ale czy była to modlitwa katolicka czy modlitwa faryzeusza?

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s