Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Zarys 45-lecia (2)

Posted by Marucha w dniu 2017-01-15 (Niedziela)

Poprzednia część: https://marucha.wordpress.com/2017/01/05/zarys-45-lecia-1/
Admin

„Polską politykę transformacyjną, której głównym narzędziem była prywatyzacja, uznać należy za błędną. Przeprowadzona ona została pospiesznie, bez jasnych kryteriów pozwalających na jej ocenę” – pisze prof. Paweł Bożyk w wydanej niedawno jego pracy „Apokalipsa według Pawła. Jak zniszczono nasz kraj”.

Przerażająca wymowa liczb

Przerażają liczby i fakty, które przytacza Autor. Oto one:

„Łącznie po roku 1989 zlikwidowano 657 zakładów wybudowanych po wojnie. Stanowiło to 41 proc. wszystkich przedsiębiorstw zbudowanych w PRL, pozbawiło pracy 834 pracowników [chyba 834 tysięcy? – admin], tyle ile wynosiło zatrudnienie w przemyśle w okresie międzywojennym.

Wśród zlikwidowanych przedsiębiorstw wyjątkowo duży był udział zakładów zatrudniających ponad 1000 osób, ubyło ich 242, a łączna utrata miejsc pracy z tego tytułu wyniosła aż 640 tys. osób., czyli 78 procent zlikwidowanych miejsc pracy w przemyśle. Co ciekawsze, często zlikwidowane wielkie przedsiębiorstwa były najsilniejsze ekonomicznie, najnowocześniejsze technologicznie i organizacyjnie”.

Tylko ok.10 procent zlikwidowanych zakładów nie można było uratować, resztę – podkreśla prof. Bożyk – zniszczono ze względów dogmatycznych [oraz łapówkarskich – admin]

Inwestorzy zagraniczni kupując za bezcen polskie przedsiębiorstwa natychmiast likwidowali ich produkcję i stwarzali rynek zbytu dla swoich wyrobów. Właśnie w ten sposób zlikwidowano polską elektronikę, gdzie pracowała wysoko wykwalifikowana kadra, w dużej części kształcona w USA i Europie Zachodniej. Los taki spotkał przemysły samochodowy, traktorowy, stoczniowy, produkcji lokomotyw i urządzeń kolejowych, obrabiarek sterowanych numerycznie.

Ogromny cios zadano przemysłom wysokiej techniki – na 142 zakłady powstałe w PRL zlikwidowano 77. Tak więc największy ubytek majątku nastąpił w przemyśle elektronicznym – trzy czwarte, i informatycznym – 70 procent.

Ideologiczne uzasadnienie operacji pozbywania się przemysłu stanowił pogląd, że firmy państwowe z natury rzeczy są mniej efektywne niż prywatne. Drugą wytyczną był pogląd Josepha Schumpetera, że „małe jest piękne”, zgodnie z którym małe firmy prywatne wymagają szczególnej troski, jako że są prawie zawsze efektywne, a wielkie przedsiębiorstwa powinny zostać rozparcelowane i zniknąć z mapy przemysłowej Polski.

Prof. Bożyk tak charakteryzuje los dumy polskiego przemysłu:

„Całkowicie zlikwidowano przemysł stoczniowy, w który tylko w latach siedemdziesiątych zainwestowano dwa miliardy złotych. W rezultacie należał on do najnowocześniejszych w Europie i na przykład w porównaniu z niemieckim przemysłem stoczniowym miał znacznie niższe koszty produkcji.

Tymczasem dziś, po ćwierćwieczu tamtych przemian, niemiecki przemysł stoczniowy ma pełen portfel zamówień, został w międzyczasie rozbudowany, i stanowi ważną dziedzinę gospodarki niemieckiej, a polskiego przemysłu stoczniowego nie ma, choć przed rozpoczęciem transformacji i prywatyzacji przemysł stoczniowy Niemiec był, zwłaszcza pod względem kosztów produkcji i nowoczesności daleko w tyle za polskim”.

To jeszcze jedno potwierdzenie w czyim interesie ekipa Donalda Tuska dobiła polskie stocznie.

Z pogromu pozostały przemysły materiałochłonne, głównie celulozowo-papierniczy, kopalnictwo rud metali, zagospodarowanie odpadów, przemysł gumowy, energetyka, kopalnictwo ropy i gazu, przetwórstwo paliw. Przyczyną takiego stanu rzeczy okazał się brak zainteresowania kapitału zagranicznego i krajowego ze względu na niską efektywność inwestowania w te branże.

Od Rakowskiego przez Balcerowicza…

W książce znajdujemy opisuj początków polskiego neoliberalizmu, którego ojcem chrzestnym był Mieczysław Rakowski – wtedy już premier, lokujący się po umiarkowanej stronie partyjnego establishmentu. Wraz z Jaruzelskim przepchnęli oni pakiet reform; „przepchnęli”, bo początkowo napotkali na silny opór w KC. Dopiero, gdy obaj zgłosili dymisję, Komitet zaakceptował kierunek zmian, odrzucając ich rezygnację.

Rakowski wynalazł sobie pomocników w osobach dwóch przedsiębiorców – Ireneusza Sekułę i Mieczysława Wilczka. Pierwszy został wicepremierem, drugi ministrem przemysłu. Obu ich Autor nazywa hunwejbinami.

Dziś, gdy niektórzy politycy i businessmani z tęsknotą wspominają Wilczka, warto przytoczyć opinię Profesora o sprokurowanej przez nich ustawie o działalności gospodarczej. Akt ten koncentrował się na likwidacji ograniczeń działalności gospodarczej, zgodnie z zasadą „co nie jest zakazane, jest dozwolone”. Zniesiono z małymi wyjątkami koncesje, dokonano równouprawnienia form własności. Autor jednak bezlitośnie obnaża istotę ustawy i opartej na niej polityce. Pisze on:

„Sformułowania te świadczyły o o dziecinnej wprost naiwności „nowych” reformatorów, skoro uważali oni, że demontaż ograniczeń typowych dla gospodarki centralnie planowanej jest równoznaczny z liberalną gospodarką wolnorynkową.

W rzeczywistości postępowanie takie szybkimi krokami doprowadziło do anarchii gospodarczej. Reformatorzy zapomnieli bowiem wprowadzić reguły zmuszające podmioty gospodarcze do postępowania zgodnego z logiką rządu. Reguł tych jest przecież niezliczona ilość, dotyczą one przy tym prawie każdego odcinka życia. Tylko na pozór gospodarka wolnorynkowa jest w pełni liberalna. W rzeczywistości jej funkcjonowanie jest szczelnie regulowane, niekoniecznie przez przepisy państwowe, częściej przez przepisy bankowe, ubezpieczeniowe, handlowe, inwestycyjne. Bez tych przepisów zapanowałaby anarchia”.

I zapanowała.

W rezultacie polscy kapitaliści pojawili się,

„gdy zgodnie maksymą ukradli pierwszy milion. (…) Dopiero upadające polskie przedsiębiorstwa państwowe stworzyły im raj, jakiego wcześniej nie było. Pomogli im w tym nie tylko Balcerowicz, lecz także powoływani kolejno ministrowie prywatyzacji, gospodarki czy współpracy z zagranicą. Co nie jest zabronione jest dozwolone. Dewiza ta … stworzyła pole do popisu spekulantom i kandydatom na milionerów. W praktyce wszystko było dozwolone, bo prawie nic nie było zabronione. Najpierw rzucili się więc na import, w pierwszej kolejności na spirytus i inne alkohole. (…) Siła przebicia dolara była tu nieprawdopodobnie wysoka. Pierwsi milionerzy pojawili się więc po kilku tygodniach od wprowadzenia reformy”.

P. Bożyk przypomina, że skala przekrętów na alkoholu musiała być znaczna, skoro przed Trybunałem Stanu chciano postawić nie tylko Balcerowicza i Bieleckiego, ale i kolejnych ministrów prywatyzacji. Oczywiście nic z tego nie wyszło.

Autor kontynuuje:

„Jeszcze większym przekrętem była prywatyzacja przedsiębiorstw państwowych. Tu można było dorobić się w majestacie prawa. Dzięki nadrzędnej zasadzie, że o wartości przedsiębiorstwa decyduje jego cena rynkowa, można było kupić fabrykę zatrudniającą kilka tysięcy ludzi za złotówkę i kupowano je masowo”.

Okazuje się, iż prywatyzowano także w Japonii w latach 50. i 60. Gdy firma państwowa lub prywatna upadała, rząd przejmował ją pod kuratelę, modernizował, usprawniał i odsprzedawał prywatnemu inwestorowi za godziwą cenę całkiem sprawne i konkurencyjne przedsiębiorstwo. Ale przecież w Polsce nie o to chodziło.

Również i Balcerowiczowi, który zaserwował Sejmowi na początku swego „panowania” pakiet 10 ustaw. Przyjęto je bez mała jednogłośnie, tyle że projektów tych posłowie nie czytali. Książka przypomina czytelnikowi credo dra Mengele polskiej gospodarki:

„Będąc na trampolinie, nie mamy czasu by sprawdzać czy w basenie jest woda, musimy skakać, jeżeli się okaże się, że basen jest pełen wody, skok będzie udany, jeżeli jednak wody w basenie nie będzie, tym gorzej dla nas”.

Można tylko podziwiać wyjątkowy cynizm Balcerowicza. On przecież wiedział, że wody nie było.

W ciągu pierwszych dwóch lat wdrażania „reform” dziennie traciło pracę 3000 ludzi. Reakcję społeczną na te zbrodnicze przedsięwzięcia tak opisuje Profesor:

„Polacy wydawali się omamieni. W ogóle przestało ich obchodzić, że przez pierwsze dwa lata znikało dziennie jedno wielkie przedsiębiorstwo, bo przecież tylko takie mogło zatrudnić 3000 ludzi. Żeby ukryć bezrobocie, w okresie tym na emeryturę sztucznie przesunięto prawie dwa miliony ludzi. Tym samym Polska stała się krajem, gdzie miliony emerytów ledwo przekroczyło 50 lat”.

Prof. Bożyk przedstawia również osławiony Program Powszechnej Prywatyzacji, autoryzowany przez ówczesnego ministra prywatyzacji – Janusza Lewandowskiego. Lewandowski wybrał brytyjską firmę doradczą S.G. Warburg, zatrudniającą prócz Anglików także osoby znające Polskę, szczególnie z Izraela. 512 przedsiębiorstw – ze świetnymi lub zupełnie dobrymi wynikami ekonomicznymi – podzielono na 15 funduszy Inwestycyjnych, zarządzanych przez zagranicznych specjalistów. Sposób ich prowadzenia został podyktowany przez zagranicznych ekspertów.

Resztki wspanialego kombinatu-imperium, Igloopol w Tarnawie Niżnej

Resztki wspaniałego kombinatu-imperium, Igloopol w Tarnawie Niżnej

Co ciekawe, w ostatniej chwili przyszli zarządcy zmienili dotychczasowe ustalenia – bez wątpienia mając na uwadze własne korzyści, nie brakowało wśród nich emigrantów po 1968 r [ciekawe, z jakiego plemienia – admin]. P. Bożyk przypomina, że najpierw Sejm odrzucił PPP, a w dwa tygodnie później przyjął. Od siebie dodam, że przyjęcie tego projektu odbyło wskutek przekonania do głosowania na „tak” ZChN-u.

Jakich argumentów i wobec kogo ze Zjednoczenia użyto, kroniki, jak dotąd, milczą. Rezultat okazał się tragiczny. Po przejęciu akcji tych przedsiębiorstw przez firmy zarządzające zakłady należące do NFI zaczęły zdecydowanie pogarszać swoje wyniki. Powód? Chodziło o uzyskanie największych wynagrodzeń za zarządzanie. Zarządcy zagraniczni zarobili na tym interesie 800 mln zł, tzn. połowę wartości przejętych firm. Wynik tej operacji był następujący: 57 najlepszych przedsiębiorstw przeszło w obce ręce, resztę zlikwidowano lub dopuszczano do bankructwa.

Z 512 podmiotów z NFI tylko 27 kwalifikowało się na giełdę. Nikomu za to oszustwo włos nie spadł z głowy. I w tym momencie tak spokojnie piszącemu Autorowi puściły nerwy:

„To po co, po diabła, był parlament, rząd, ministrowie, prokuratorzy, policja? Największą odpowiedzialność powinien ponieść Sejm, to on przecież zatwierdził Program Powszechnej Prywatyzacji, on powinien też dokonać oceny jego realizacji. A tu nic; setki przedsiębiorstw państwowych zamiast do restrukturyzacji produkcji doprowadzono do bankructwa, co gorsze, płacąc za to setki milionów złotych, które „wypłynęły” z Polski.

A odpowiedzialność rządu? Jego ministrowie przygotowali projekt … wprowadzając parlament w błąd. Żaden z celów tego projektu nie został zrealizowany. Dlaczego milczy wymiar sprawiedliwości? (…) A może te fundusze zostały zaprojektowane przez zagranicznych spekulantów w taki sposób, by w majestacie prawa ograbić Polskę z gigantycznych pieniędzy, doprowadzając jednocześnie do bankructw setki przedsiębiorstw państwowych?”

CDN

Zbigniew Lipiński

Paweł Bożyk, „Apokalipsa według Pawła. Jak zniszczono nasz kraj”, Wrocław 2015, Wydawnictwo „Wektory”, ss. 330.
Myśl Polska, nr 3-4 (15-22.01.2017)
http://www.mysl-polska.pl

Następna część: https://marucha.wordpress.com/2017/01/28/zarys-45-lecia-3/

Komentarzy 58 to “Zarys 45-lecia (2)”

  1. Kundun99 said

    Jak niszczono Polskę – Tutaj jeden przykład z mojego rodzinnego Poznania:
    Kombinat Państwowych Gospodarstw Ogrodniczych Poznań – Naramowice
    Pamiętam jak kiedyś czytałem artykuł pewnego ekonomicznego mędrca, który tłumaczył że uprawa warzyw i owoców pod szkłem, jest z punktu widzenia ekonomii nieopłacalna. Za to teraz opłacalne jest sprowadzanie tychże z Holandii. Jeden z takich wszechwiedzących, którzy niszczyli i niszczą Poznań, kilka dni temu zdechł a na pogrzeb jego truchła przywiózł swój tyłek sam Szechter.
    http://www.tunaramowice.pl/?pl_kombinat-naramowice,73
    A tak wyglądał ów Kombinat jeszcze w 1999 roku:
    >http://bi.gazeta.pl/im/82/20/10/z16910722Q,Szklarnie-na-Naramowicach-w-1999-r-.jpg
    A tutaj Polska Kronika Filmowa 1989/40 – od 2.54 minuty
    >https://www.youtube.com/watch?v=CZYGYGDBh1I

  2. Adam Ryglowski said

    To , co się stało po ’89 – to JEST TOTALNE NISZCZENIE POLAKÓW , i wszystkiego ,co Polskie . (A co to teraz oznacza … mało , kto wie )
    Hitler , – i jego Naród Niemiecki – przez ok . PIĘĆ LAT PROWADZIŁ WOJNĘ
    T O T A L N Ą z Narodem Polskim .
    KTO AKTUALNIE PROWADZI WOJNĘ NA ZNISZCZENIE PAŃSTWA CYWILIZOWANEGO (???)
    I POLAKÓW , w naszej Ojczyżnie ?
    -__-
    ps
    Światło zgasło .
    ….
    W tzw. Polsce stacjonuje USArmy .
    Czy ma chronić resztki oćmy ???
    Oni tu ZOSTALI ZAPROSZENI PRZEZ tych , których MAJĄ CHRONIĆ , PRZED
    WŁOŚCIANAMI ZNAD WISŁY ,
    a nie ,do obrony przed tym „bandyckim . przebrzydłym Putinem
    🙂
    😦
    🙂

  3. Wełna said

    „Łącznie po roku 1989 zlikwidowano 657 zakładów wybudowanych po wojnie. Stanowiło to 41 proc. wszystkich przedsiębiorstw zbudowanych w PRL, pozbawiło pracy 834 pracowników [chyba 834 tysięcy? – admin], tyle ile wynosiło zatrudnienie w przemyśle w okresie międzywojennym.”

    -POSPOLITY… czytasz to i nie grzmisz?

    Co ten Bożyk wypisuje; przecież był tylko ocet i z głodu pewnie dostał omamów, a w okresie międzywojenny Polska to potęga większa od Włoch i równa Francji była.

  4. matirani said

    Adminie – lapówki to tylko taktyka, celem byla likwidacje polskiej gospodarki
    ( …zniszczono ze względów dogmatycznych [oraz łapówkarskich – admin] )

  5. BORU said

    POLACY a czy ktos w POLSCE.Zresetowal tych co sprzedali caly majatek wielu pokolen POLAKOW.Widac nam to pasuje.A wiec nie narzekajmy.Ze robia nam krzywde.Na kolana I za……………………..c za miske zupiny jakiejs.Cicho ……….sza

  6. Greg said

    Ks.Piotr Glas w czasie Wielkiej Pokuty powiedział, że szatan NIENAWIDZI POLSKI i POLAKÓW.
    Co się zatem dziwita?

  7. Zdziwiony said

    „Nie telewizor, nie samochód, nie awans męża i nie pieniądze, ale
    każde dziecko jest szczęściem dobrych rodziców” – głosił plakat
    propagandowy z lat 70.

    A dziś posiadanie dzieci to „patologia”.
    Admin

  8. NICK said

    Ale to było złe.
    Dziecko jest złe.
    Większość kierowców to kobiety. We samochodach. Osobowych. Uśmiechnięte ze smartfonem… .

  9. Siggi said

    1/Kundun99 said
    —–
    Tak,Naramowice to był szyld,to była marka.
    Ale steropian wciskał Polakom ciemnoty o gigantomanii(tak jak w tej Kronice),o nie rentowności,zacofaniu.Dokładnie zniszczono łapami polskich zdrajców firmy na przyzwoitym poziomie po to,żeby zrobić miejsce konkurencji.Zarazem niszczono rynek pracy.Prof.Kierżun otwarcie mówi,że tym sposobem zrobiono z Polski półkolonię,co jest oczywistym faktem.
    Niestety w tym podłym „dziele” ma swój udział hiererchia kościelna.Ale zubożenie społeczeństwa przełożyło się na „chudszą”tacę.
    Nie jest dla nas żadnym pocieszeniem,że w innych krajach dawnego obozu socjalistycznego jest gorzej.Transnacjonalne korporacje,które faktycznie rządzą światem wykorzystały po 1990r czasowe „zamroczenie’geopolityczne w Europie wsch. i opanowały kluczowe dziedziny społeczno-gospodarcze,narzuciły swój model i jest to co widzimy codziennie,

  10. Adam Ryglowski said

    Ad 9} P. Siggi –
    Pomimo ,żeś P. w tym klubiku jest Osobą kontrowersyjną (..tak , jak ja ) , ale …
    Prof. Kieżun mówił o kolonii , a nie jakieś coś tam ….
    A jeżeli o tzw. „hierarchię kościelną ” od Glempa/ Glemba , do Dąbrowskiego
    i dalej POMAGIERÓW – TO oni mieli maxymę od Radziwiłłów – O TYM POSTAWIE SUKNA .
    Bezdzietne (?) s.syny układały się z czerwonymi ( „S …ć”) , co można uciągnąć , – i dalej być „DZIEWICAMI ”
    Parafiany , to nie tylko bezmózgi …..
    ….

    .
    A w kościołach Rz. -K . w tzw . Polsce robi się to samo ,
    co w muzeach .

    .
    tylko dla oszołomów , estetów , i
    D E S P E R A T Ó W

  11. Marta1973 said

    Wszystko oczywiście się zgadza. Brakuje jedynie cudzysłowu w nazwie witryny
    Powinno być „Myśl” „polska”.
    Albo nawet „Myśl” „”polska””.

    Wystarczy poczytać komentarze, zamieszczone w innym artykule.

    „~ rocznik 1957: służyłem w LWP i się tego nie wstydzę moja jednostka była w Malborku były to lata 77/78/79, nie popieram tego, że jacyś Amerykanie będą nas okupować, bo tak to odbieram, jeden okupant nas opuścił drugiego ściągnęli, armii nie mamy”

    Dobrze, że chociaż widzi w sowietach okupanta, a nie dobroczyńcę 🙂

    „~Topsel: Bezpieczni przed całym światem z Jankesami włącznie, to byliśmy za KOMUNY, kiedy to bezpieczeństwo zapewniały nam ruskie wojska u nas siedzące, ale w oczy się zupełnie nie rzucające, a Jankesi zdestabilizowali cały Bliski Wschód, spowodowali zalew falą imigracji i jeszcze im mało, a Polaczki im nadskakują za zdradę w II wojnie św. i denerwują pana Putina (może pańskiego pana, ale na pewno nie pana Polaków – Marta1973) , który im pokazał, że sikanie pod jego granicą kończy się tragicznie – patrz Krym.”

    Polskość i patriotyzm wprost się wylewa z tych postów.

    Ja rozumiem, że za 2000 zł od października na Viagrę może zabraknąć. Ale od czasu do czasu na jakąś rybę (fosfor!!), jarzyny i warzywa może starczy?

    .http://www.mysl-polska.pl/1121

  12. Moher49 said

    Rychło w czas się myślacze obudzili. Teraz to powinno się już wieszać wszystkich tych co się świadomie do upadku Polski przyczynili.

  13. Yah said

    U mnie w mieście zlikwidowano 25 tysięcy miejsc pracy, zlikwidowano zaczątki dobrze niezapowiadającej się produkcji zbrojeniowej a teraz ….. PiSowscy oficjele świętują z pompą stworzenie 50 miejsc pracy w call-center.

    Panie Boże zmiłuj się nade mną i wybacz za myśli, które mi przychodzą do głowy na temat tych moich bliźnich …..

    Na wspomnienie tej prawdy krzyczą, że to kłamstwa i plotki bo w komunie była nędza. Zawziętość, tępota w połączeniu z głupota i uporem znacznie większym niż najlepszy komunistyczny beton

  14. Marucha said

    Re 11:
    Ja się zgadzam z komentarzami czytelników Myśli Polskiej. Nie uważam, by patriotyczne było zezwalanie obcym wojskom na panoszenie się w kraju poza wszelką kontrolą. Ale jeśli p. Marta jest taką entuzjastką jankesów, to zapraszam na fora GaPol i podobnych.

    Zarazem przypominam, że komentarze to nie to samo, co artykuły i nie muszą być zgodne z linią ideologiczną pisma. Przepraszam też, że muszę (niektórym) tłumaczyć rzeczy tak oczywiste.

  15. Adam Ryglowski said

    DOKTRYNA JFK (KENNEDY’ ego) – ” N A J W I Ę K SZ E G O PRZYJACIELA
    POLAKÓW ” – była jasna . – zbombardowanie bombami „A” całą Europę Środkową -Polskę , Czechosłowację , Węgry , Rumunię … aby CZERWONY KOMUNIZM NIE PRZEDOSTAŁ SIĘ NA ZACHÓD .
    ….
    -___-
    ….
    w Rosji podobno ta zaraza ZDECHŁA (religią panującą jest PRAWOSŁAWIE –
    – I BARDZO DOBRZE !!!! )
    ….
    A GDZIE JEST TERAZ ???
    (bruksela , berlin , paryż , rzym , moskwa , pekin , ateny , sofia św.p.belgrad —
    — gdzie komuna zdechła – POSTAW xxx )

  16. NICK said

    Nauka i Myśl.
    Polska.
    Były odnowione.
    Yah. (13).

    Pisałem wielekroć.
    Np. O świdnickich projektach motocykli, śmigłowców, szybowców, częściach do poważnych projektów poważnych, rosyjskich samolotów (…).
    Pominę przyczepki samochodowe i samochody-chłodnie.
    Współpracujący Andrychów. Silniki.

    Sprawa jest prosta.
    Gdyby nie ‚1968’.
    Tzw KOR, zwłaszcza 1976, zarówno Macierewicz we spółce… .

    Gdyby nie infekcja Solidarnością.
    Czego nie rozpoznają. Niektórzy uczestnicy tej hucpy jednocześnie się legendować; próbując.

  17. MatkaPolka said

    W dyskursie politycznym i polityczno-historycznym z reguły operujemy pojęciami 27-lecie, III RP, (o IV RP na razie cicho), „komuna” – już rzadziej PRL.

    Cosik mi się z tymi liczbami nie zgadza

    Oficjalnie I Rzeczpospolita trwała od 966 r – 1050 lat do chwili rozbiorów przez 3 niemieckich cesarzy a tymczasem my ( w Gajówce) wiemy, że państwo polskie ma więcej niż 3000 lat

    II Rzeczpospolita powstała po odzyskaniu niepodległości Polski w 1918 r i ponoć trwała do 1939 czyli do napaści na Polskę Niemiec Hitlerowskich. Dla mnie II Rzeczpospolita POLSKA DMOWSKIEGO trwała od 1918 do 1926 r – tzn do zamachu majowego przeprowadzonego przez agenta pruskiego i masona brytyjskiego, którego wszyscy znają jako Jozef Piłsudski- to jego polityka doprowadziła do klęski wrześniowej

    III Rzeczpospolita to Polska Ludowa – której Żydzi odmawiają racji istnienia. A tymczasem III Rzeczpospolita została odbudowana z gruzów po zniszczeniach dokonanych przez zbrodniczą, nazistowską III Rzeszę niemiecką. Gierek był największym budowniczym Polski i za Gierka Polska odnosiła największe sukcesy – co się Żydom nie mogło podobać. – 1976 powstał KOR, w 1981 wprowadzono stan Wojenny, a od 1991 wprowadzono „Demokrację” – czyli Polskę zrujnowano

    Żydzi III rzeczpospolita nazywają dzisiejszą Polskę, bo niby jest „demokratyczna”, a tymczasem ta tzw. demokracja w stylu amerykańskim lub żydogermańskim to najgorsza DYKTATURA

    Teraz śpiewamy w kościołach – Ojczyznę wolną pobłogosław Panie.
    A ja śpiewam po staremu – Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie”

    Bo gdzie dochodzi Żyd do władzy tam zostaje smród i głód – najlepszym przykładem jest Polska
    Żydzi z pasją niszcz Polskę i te ruiny nazywają „demokracją i III Rzeczpospolitą

    No to powtórzmy

    ZADŁUŻENIE POLSKI JEST 35 RAZY WIĘKSZE NIŻ ZA GIERKA
    ZACHODNIE BANKI WYWOŻĄ Z POLSKI MILIARDY
    Oni i ich poprzednicy budowali Polskę po 1918 i 1945 roku
    .

    1956-1970 rok nadwyżka +3.5mld $ Władysław Gomułka PZPR
    1970-1980 rok zadłużenie 20.7 mld $ Edward Gierek PZPR

    Oni zadłużyli Polskę, która zapłaciła wysoką cenę wejściem do UE

    *1989 rok zadłużenie 35.0 mld $ Gen. Woj. Jaruzelski WRON
    *1995 rok zadłużenie 42.3 mld $ Józef Oleksy SLD
    *2000 rok zadłużenie 69.5 mld $ Jerzy Bużek AWS
    *2003 rok zadłużenie 106.9 mld $ Leszek Miller SLD
    *2005 rok zadłużenie 122.4 mld $ Marek Belka SLD
    *2006 rok zadłużenie 166.8 mld $ Jarosław Kaczyński PIS-
    *2007 rok zadłużenie na III kw. 205.0 mld $ Jarosław Kaczyński PIS
    *2008 rok zadłużenie około 500.0 mld $ Donald Tusk, PO (kiedyś Unia Wolności).

    Zapytajmy siebie samych? Jak to się stało? W ciągu 21 lat, zdrajcy, okupanci i wrogowie zdołali doprowadzić Polskę do śmiertelnej zapaści substancji materialnej Narodu.

    Wyróżniki tej zapaści:
    * Ponad 20 milionów Polaków żyje poniżej minimum socjalnego
    * Sześć milionów żyje w ubóstwie.
    * Osiem milionów żyje w nędzy.
    * Ponad 2 miliony jest bezrobotnych i pól miliona bezdomnych.

    Taki los zgotowano Narodowi Polskiemu.

    Oni wszyscy już byli i nadal są.

    Wyrzućmy ich na śmietnik historii. Dla Polski nic dobrego nie zrobili. Ponad 8400 polskich strategicznych zakładów zniszczyli. Obcym służyli. Polskę zdradzili. Oni przehandlowali nam Polskę: staliśmy się ofiarą spisku.

    *Rząd Mazowieckiego UW od 12.09.1989. Rządził 16 m-cy, przygotował zbrodniczą ustawę o tzw. restrukturyzacji i prywatyzacji, która od 21 lat zabija naród i gospodarkę Polską.
    *Rząd Bieleckiego KLD od 12.01.1991. Rrządził 11 m-cy i 11 dni. Sprzedał obcym 1208 zakładów.
    *Rząd Olszewskiego ROP od 23.12.1991. Rządził 6 m-cy i 18 dni. Sprzedał 1 zakład. Zatrzymał prywatyzację. Został odwołany.
    *Rząd Suchockiej UD od 11.07.1993. Rządził 15 m-cy i 14 dni. Sprzedał obcym 21 strategicznych zakładów.
    *Rząd Pawlaka PSL od 26.10.1993. Rządził 16 m-cy i 12 dni. Sprzedał obcym 2269 strategicznych zakładów.
    *Rząd Oleksego SLD od 7.03.1995. Rządził 14 miesięcy. Sprzedał 598 strategicznych zakładów.
    *Rząd Cimoszewicza SLD 7.02.1996. Rrządził 20 m-cy i 18 dni. Sprzedał 992 strategicznych zakładów.
    *Rząd Buzka AWS od 31.10.1997. Rządził 47 m-cy i 19 dni. Sprzedał 1311 strategicznych zakładów.
    *Rząd Milera SLD od 19.10.2001. Rządził 30 m-cy i 15 dni. Sprzedał 548 strategicznych zakładów.
    *Rząd Belki SLD od 2.04.2004. Rządził 17 m-cy i 29 dni. Sprzedał obcym 477 strategicznych zakładów.
    *Rzad Marcinkiewicza PIS 31.10.2005. Rządził 8 m-cy i 15 dni. Sprzedał 271 strategicznych zakładów
    *Rząd Kaczyńskiego PIS od 14.07.2006. Rządził 15 m-cy i 24 dni. Sprzedał 18 strategicznych zakładów.
    *Rząd Tuska PO rządzi od 7.11.2007. Sprzedał 724 zakłady. Pozostało jeszcze 16 strategicznych zakładów.

    *Moralność i tradycyjne wartości rodzinne chrześcijańskie zastąpiono akceptacja dla zboczeń, pornografią, Sodoma i Gomorą. Homoseksualizmu uznany był kiedyś za zboczenie i chorobę psychiczna.

    Kiedyś powiedzenie *Ty Żydzie w du.pe jebany* uznano by za wyjątkowe chamstwo i ordynarne przekleństwo. A dziś to wyraz miłości i pieszczotliwości, dobrego tonu i fasonu, nadążaniem za duchem czasu, otwartości i tolerancji dla kochających inaczej. Takie czasy, wyjątkowej wulgaryzacji języka i życia publicznego, formowanego przecież przez żydowskie media. To ci dopiero ŻYDOWSKA PODMIANKA.

    A ja twierdzę, że NIE PRZEMOGĄ

    DONATAN i CLEO – My Słowianie

    Donatan, Dobrobit właściwie Witold Marek Czamara . Donatan ma pochodzenie polsko-rosyjskie: jego ojciec jest Polakiem, a matka Rosjanką. W duecie z Joanną „Cleo” Klepko wystąpili na Konkursu Piosenki Eurowizji w roku 2014

    Ich przeboje w stylu hip- hop mają rekordy popularności w Polsce

    Debiutancki album producencki Donatana zatytułowany „Równonoc. Słowiańska dusza”
    Album odniósł sukces komercyjny plasując się na 1. miejscu polskiej listy 24 kwietnia 2013 roku debiut producenta uzyskał status diamentowej płyty
    Drugi album Hiper/Chimera, który nagrał razem z Cleo uzyskało status ZŁOTEJ PŁYTY, przekraczając próg 15 tysięcy sprzedanych egzemplarzy[15]. Płyta znalazła się na 1. miejscu polskiej listy sprzedaży . We wrześniu 2016 sprzedaż albumu przekroczyła liczbę 90 tysięcy, dzięki czemu krążek otrzymał certyfikat POTRÓJNEJ PLATYNOWEJ PŁYTY

    Krytycy Donatana (m.in. publicyści „Gazety Polskiej”: Piotr Lisiewicz, Wojciech Mucha, Samuel Pereira, publicysta dwumiesięcznika „Polonia Christiana” Eugeniusz Kosiński), opierając się na jego twórczości i wypowiedziach, zwracali uwagę, że zachwala m.in. Armię Czerwoną, propaguje panslawizm, pogaństwo oraz promuje komunistyczne symbole: sierp i młot.
    W 2014 roku prezentacja sceniczna utworu „My Słowianie” podczas 59. Konkursie Piosenki Eurowizji w Kopenhadze wywołała kontrowersje z powodu oskarżeń o propagowanie seksizmu ( bo przecież nie SŁOWIAŃSZCZYZNY)

  18. MatkaPolka said

    W dyskursie politycznym i polityczno-historycznym z reguły operujemy pojęciami 27-lecie, III RP, (o IV RP na razie cicho), „komuna” – już rzadziej PRL.

    COSIK MI SIĘ Z TYMI LICZBAMI NIE ZGADZA

    Oficjalnie I Rzeczpospolita trwała od 966 r – 1050 lat do chwili rozbiorów przez 3 niemieckich cesarzy a tymczasem my ( w Gajówce) wiemy, że państwo polskie ma więcej niż 3000 lat

    II Rzeczpospolita powstała po odzyskaniu niepodległości Polski w 1918 r i ponoć trwała do 1939 czyli do napaści na Polskę Niemiec Hitlerowskich. Dla mnie II rzeczpospolita trwała od 1918 do 1926 r – tzn do zamachu majowego przeprowadzonego przez agenta pruskiego i masona brytyjskiego, którego wszyscy znają jako Jozef Piłsudski- to jego polityka doprowadziła do klęski wrześniowej

    III Rzeczpospolita to Polska Ludowa – której Żydzi odmawiają racji istnienia. A tymczasem III Rzeczpospolita została odbudowana z gruzów po zniszczeniach dokonanych przez zbrodniczą, nazistowską III Rzeszę niemiecką. Gierek był największym budowniczym Polski i za Gierka Polska odnosiła największe sukcesy – co się Żydom nie mogło podobać. – 1976 powstał KOR, w 1981 wprowadzono stan Wojenny, a od 1991 wprowadzono „Demokrację” – czyli Polskę zrujnowano

    Żydzi III rzeczpospolita nazywają dzisiejszą Polskę, bo niby jest „demokratyczna”, a tymczasem ta tzw. demokracja w stylu amerykańskim lub żydogermańskim to najgorsza DYKTATURA

    Teraz śpiewamy w kościołach – Ojczyznę wolną pobłogosław Panie.
    A ja śpiewam po staremu – Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie”

    Bo gdzie dochodzi Żyd do władzy tam zostaje smród i głód – najlepszym przykładem jest Polska
    Żydzi z pasją niszcz Polskę i te ruiny nazywają „demokracją i III Rzeczpospolitą

  19. MatkaPolka said

    A ja twierdzę, że NIE PRZEMOGĄ

    DONATAN i CLEO – My Słowianie

    Donatan, Dobrobit właściwie Witold Marek Czamara . Donatan ma pochodzenie polsko-rosyjskie: jego ojciec jest Polakiem, a matka Rosjanką. W duecie z Joanną „Cleo” Klepko wystąpili na Konkursu Piosenki Eurowizji w roku 2014

    Ich przeboje w stylu hip- hop mają rekordy popularności w Polsce

    Debiutancki album producencki Donatana zatytułowany „Równonoc. Słowiańska dusza”
    Album odniósł sukces komercyjny plasując się na 1. miejscu polskiej listy 24 kwietnia 2013 roku debiut producenta uzyskał status diamentowej płyty
    Drugi album Hiper/Chimera, który nagrał razem z Cleo uzyskało status ZŁOTEJ PŁYTY, przekraczając próg 15 tysięcy sprzedanych egzemplarzy[15]. Płyta znalazła się na 1. miejscu polskiej listy sprzedaży . We wrześniu 2016 sprzedaż albumu przekroczyła liczbę 90 tysięcy, dzięki czemu krążek otrzymał certyfikat POTRÓJNEJ PLATYNOWEJ PŁYTY

    Krytycy Donatana (m.in. publicyści „Gazety Polskiej”: Piotr Lisiewicz, Wojciech Mucha, Samuel Pereira, publicysta dwumiesięcznika „Polonia Christiana” Eugeniusz Kosiński), opierając się na jego twórczości i wypowiedziach, zwracali uwagę, że zachwala m.in. Armię Czerwoną, propaguje panslawizm, pogaństwo oraz promuje komunistyczne symbole: sierp i młot.
    W 2014 roku prezentacja sceniczna utworu „My Słowianie” podczas 59. Konkursie Piosenki Eurowizji w Kopenhadze wywołała kontrowersje z powodu oskarżeń o propagowanie seksizmu ( bo przecież nie SŁOWIAŃSZCZYZNY)

    >https://www.youtube.com/watch?v=L4OXi89sw2A

  20. Boydar said

    Poje.bało niektórych ze szczętem … zapewne jeszcze przed urodzeniem …

  21. Yah said

    Ad 11

    Pan Marto nie polecam ani ryb ( rtęć i zagrożenie demencją) ani jarzyn i warzyw ( pestycydy, azotyny i takie tam).

    Nie miałem tego pisać ale …. nie się Pani zastanowi bo przez Pani posty przewija się pogarda dla starszych , tak jak by bycie młodszym czyniło Panią z jakiegoś powodu mądrzejszą.

    Powinna czytać Pani starszych, próbować ich zrozumieć i na tej podstawie wyciągać wnioski a nie pokrzykiwać ” Precz z …. ”

    Miałem napisać jeszcze coś złośliwego na tema Viagry, ale powstrzymam się 🙂

  22. Zdziwiony said

    O upadku Gierka

    Pozycja Edwarda Gierka słabnie. 23 września 1976 roku powstaje Komitet Obrony Robotników – pierwsza jawna organizacja, która stawia sobie za cel walkę o prawa człowieka pod komunistyczną władzą.
    Cztery lata później jest już bardzo źle. Przeciwnicy Gierka w partii czują, że to moment, by sięgnąć po władzę. Uderzają w premiera Piotra Jaroszewicza. W lutym 1980 roku na VIII Zjeździe PZPR sekretarze wojewódzcy oznajmiają Gierkowi, że nie są w stanie zagwarantować, że premier zostanie wybrany w skład Komitetu Centralnego PZPR (powinien zebrać ponad połowę głosów). Gierek wypracowuje kompromis: sekretarze wybiorą Jaroszewicza do KC, ale nie zostanie on członkiem Biura Politycznego. Oznacza to jedno: Jaroszewicz nie może dłużej przewodzić Radzie Ministrów. Nowym premierem ma zostać generał Wojciech Jaruzelski, ale odrzuca ofertę. Proponuje Zdzisława Grudnia, ale Gierek nie chce o tym słyszeć. Premierem zostaje więc Edward Babiuch. Sparaliżowany nową pozycją, stremowany, nieskuteczny, ciągnie Gierka w przepaść. Gospodarka ledwo dyszy. Eksport towarów (trzeba zdobywać dewizy, by spłacać długi) ogołaca sklepowe półki, za wysokimi płacami nie nadąża wydajność pracy. Wszystko na kartki. Stanisław Kania, członek Biura Politycznego KC PZPR, czeka na moment, by przejąć władzę. Pod koniec lipca 1980 roku Gierek jedzie z rodziną na Krym. W książce Janusza Rolickiego „Edward Gierek. Życie i narodziny legendy” Piotr Kostikow, szef sektora polskiego w KC KPZR, opisuje ich spotkanie na lotnisku w Symferopolu.
    – Piotr, jestem strasznie zmęczony – zaczyna Edward. Kostikow zauważa zmarszczki, sińce pod oczami, bladą skórę, przygarbioną sylwetkę. Gierek mówi powoli, waży słowa, widać, że jest kłębkiem nerwów, spięty i zdekoncentrowany. Rozklejony, postarzały człowiek. Traci pewność siebie i to jest groźne, myśli Kostikow.
    Edward Gierek jakby nie widział intryg towarzyszy z KC. Nie dopuszcza myśli o zdradzie, więc szef polskiej sekcji przy KC KPZR rozmawia z Adamem Gierkiem. Wypływają daleko w morze, odpoczywają, trzymając się boi. Kostikow pyta: – Adamie, czy zdajesz sobie sprawę, że Kania będzie coraz bardziej zdecydowanie zmierzał do obalenia ojca?
    Adam długo milczy, wreszcie odpowiada: – Jestem o tym przekonany, ale ojciec, niestety, uwierzył, że nikt go nie ruszy.
    Kiedy na Wybrzeżu wybuchają strajki, Gierek z rodziną wraca z Krymu do kraju. Chce jechać do stoczniowców, ale Kania odradza. Robi wszystko, by 15 sierpnia o godz. 20 przemówienie do narodu wygłosił premier Babiuch. To katastrofa, bo Babiuch zacina się co chwilę. Dukając i stękając, prosi Polaków o jedność w trudnym momencie. Mówi, że Polski nie stać na podwyżki płac. Przemówienie fatalne. Strajkujący stoczniowcy gwiżdżą. Kania zaciera ręce. Staje na czele nieformalnego sztabu antykryzysowego. W odróżnieniu od załamanego Gierka tryska energią. 23 sierpnia dochodzi do przewrotu. Wszyscy członkowie Biura Politycznego i Sekretariatu KC PZPR mają złożyć na ręce Gierka dymisje. Ten ruch ma mu rozwiązać ręce, żeby mógł wybrać sobie ludzi, z pomocą których opanuje sytuację. Gierek wybiera nowe władze partii, całkowicie powolne Kani. I sekretarz ma poczucie, że wszyscy go opuścili. Nie wytrzymuje napięcia. Z objawami zawału trafia do szpitala w Aninie.
    Biuro Polityczne 5 września decyduje o odwołaniu Edwarda Gierka z funkcji I sekretarza KC PZPR. Jego miejsce zajmuje Stanisław Kania.
    Leonid Breżniew przysyła Gierkowi najserdeczniejsze życzenia powrotu do zdrowia.

    Strajki w Gdańsku. Wicepremier Tadeusz Pyka zostaje wyznaczony przez partię do rozwiązania kryzysu. 19 sierpnia 1980 roku rozpoczyna negocjacje ze strajkującymi robotnikami. Odnosi sukces. Wojciech Giełżyński i Lech Stefański, dziennikarze „Polityki”, relacjonują, że oczarował delegatów: „Panowie, ja tu przyjechałem nie dlatego, że mi kazano, ale na ochotnika, bo lubię Gdańsk. Zależy mi na tym, żeby sprawę rozwiązać jak należy, bo mnie boli, że doszło do strajków, do konfliktu. Chcę wszystko załatwić, i to szybko, ale będę siedział tak długo, póki nie załatwię wszystkiego do końca, choćby do grudnia albo do przyszłego roku”. Po przeczytaniu postulatów strajkujących Pyka ocenia, że wszystkie są „w zasadzie do załatwienia”.
    – Chcecie trzyletnich urlopów macierzyńskich? A może lepiej wybudować więcej żłobków? Policzymy, co wypadnie taniej – mówi. Robotnicy uszczęśliwieni. Do kolejnej tury rozmów ma dojść późnym wieczorem. Delegaci obiecują rozesłać wiadomość o efektach porannego spotkania do innych zakładów i namówić je do udziału w rozmowach z wicepremierem. Wieczorem na negocjacje z Pyką stawia się 16 delegacji. Pyka rozpoczyna od propozycji, że skoro wszystko jest do załatwienia, to należy przerwać strajk i dopiero potem omówić szczegóły.
    Delegatom rzedną miny.
    Pyka tłumaczy: – Wy nie wiecie, kto ja jestem. W Warszawie by wam powiedzieli, że Pyka to taka kosa, że jak się weźmie, wszystko załatwi. Mam upoważnienie od najwyższych władz.
    Obiecuje.
    W sprawie mieszkań: – Ja wiem, że u was, w Gdańsku, jest szczególnie ciężka sytuacja mieszkaniowa, że 120 tys. ludzi czeka na mieszkania. Dobrze, damy wam dwie fabryki domów. Jedną normalną, na wielką płytę, a drugą francuską, na domki jednorodzinne, bardzo ładne domki. To was urządza?
    W sprawie mięsa: – No tak, wiem, że u was jest źle. No, ale jest już decyzja o imporcie 60 tys. ton. Załatwione.
    I wolnych sobót: – Oczywiście. Nie ma sprawy. Będą. W sytuacji, gdy zaopatrzenia, surowców, energii brakuje, to będzie nawet gospodarczo korzystne.
    Do godz. 6 rano Pyka załatwia po kolei wszystkie postulaty robotników. Na końcu porozumienia dopisuje zdanie: „Niniejsze porozumienie zostanie przedstawione do zatwierdzenia Radzie Ministrów”.
    Delegaci strajkujących zakładów czują się oszukani. Nie przerwą strajku. Pyka wysyła projekt porozumienia do Warszawy. Z 12 uzgodnionych punków rząd akceptuje trzy: o fabrykach domów, o imporcie mięsa i że komitety mogą działać po zakończeniu strajku. Pyka próbuje ratować sytuację: – Ja jestem wicepremier, profesor, ja od 20 lat współpracuję z Gierkiem, jestem z nim bardzo blisko. Czytaliście moją książkę o reformie gospodarczej, podobnej jak na Węgrzech, tylko znacznie lepszej? Ach, nie mogliście czytać, bo ona wyszła w nakładzie 1200 egzemplarzy, a w Polsce tak jest, że masowo wydaje się różne bzdury, a dobre książki są nie do kupienia.
    Robotnicy nie chcą już z nim rozmawiać. Partia każe Pyce natychmiast wracać do Warszawy. Następnego dnia wylatuje z rządu.

    O Zdzisławie Grudniu

    Zdzisław Grudzień. Jedni za plecami nazywają go „Pięknym Lolo” (niemal z ekstazą oglądał swoje wystąpienia w telewizji i godzinami przeglądał zdjęcia, które miały się ukazać w prasie). Inni, z niemiecka, mówią o nim po prostu „Dezember”.
    Nienawidził Ślązaków, siebie uwielbiał, skrzętnie ukrywał brak palca wskazującego w lewej dłoni, starał się przewyższyć Edwarda Gierka i poniżyć wojewodę Jerzego Ziętka. Nic, co popierał Ziętek i jego ludzie, nie mogło zyskać poparcia Grudnia. „Jorg” (tzn. Ziętek) próbował najpierw ignorować „Dezembra”.
    – Synek, dej se pokój – próbował przemawiać mu do rozsądku, co jeszcze bardziej denerwowało Grudnia.
    Schorowany wojewoda Ziętek w 1975 roku złożył urząd i przeszedł na emeryturę. Grudnia drażnił już tylko Edward Gierek.
    Michał Smolorz w swoim „Cysorzu” – opowieści o karierze Zdzisława Grudnia – maluje scenkę:
    – Czy nie uważasz, nieprawdaż, że ten cały Spodek kojarzy się ludziom w Polsce, szczerze i uczciwie mówiąc, tylko z, eee, towarzyszem Gierkiem? – zwierza się Grudzień jednemu ze swoich współpracowników. – Przecież mnie nie wypada, nieprawdaż, abym, ten tego, organizował tam spotkania, bo zaraz, ten tego, mówią, nieprawdaż, że żyję w cieniu Edka. Mamy wprawdzie, nieprawdaż, tę swoją Międzywojewódzką Szkołę Partyjną, ale tamtejsza sala, jest, eee, za mała, aby organizować w niej, tak szczerze i uczciwie mówiąc, masowe spotkania ze mną. Trzeba by wybudować jakiś nowy obiekt, który byłby, ten tego, odpowiedni dla naszych potrzeb.
    – Towarzyszu sekretarzu, ale pamiętajcie, że z inwestycjami jest krucho. Środowiska twórcze od dawna postulują budowę nowego teatru, opery, filharmonii. Nie ma sali dla orkiestry radiowej, no i te wielkie zaległości w budownictwie mieszkaniowym…
    Grudzień zniecierpliwiony: – Z tymi teatrami to oni niech nie podskakują. Rozmawiałem, ten tego, z dyrektorem filharmonii i on mi powiedział, nieprawdaż, że jest bardzo szczęśliwy w dotychczasowej siedzibie. Dla radiowej orkiestry też nie trzeba nic budować, bo oni mają
    przede wszystkim, nieprawdaż, nagrywać w studiu radiowym.
    A po co tutaj, szczerze i uczciwie mówiąc, nowy teatr? Przecież, ten tego, stoi na rynku Wyspiański i dyrektor też mi powiedział, że jest, ten tego, zadowolony. Kin mamy dosyć, żeśmy, ten tego, i tak kilka zlikwidowali, bo były nieopłacalne.
    – A środki finansowe na budowę hali? Przecież Warszawa nie da.
    – Jakoś musimy, nieprawdaż, znaleźć.

    Nowa sala widowiskowa, w której towarzysz Grudzień mógłby przemawiać do aktywu partyjnego województwa katowickiego, ma wyrosnąć w centrum Katowic, tuż obok gmachu komitetu wojewódzkiego, żeby towarzysz Grudzień mógł wchodzić na „prezydium” niemal wprost ze swojego gabinetu. Pieniądze, nieprawdaż, znalazły się szybko – na budowie Huty Katowice, w Narodowym Funduszu Ochrony Zdrowia oraz w kasie Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku. Inne budowy tracą priorytet. Roboty toczą się w szalonym tempie. W ciągu kilku dni w centrum miasta znika cały kwartał kamienic. Cenzura pilnuje, żeby nie ukazała się nawet wzmianka o budowie. Ale tajemnicy nie udaje się utrzymać. Grudzień każe każdemu z członków partii, a jest ich w województwie około 300 tys., wpłacić dziesięć procent od zarobków
    na rzecz budowy jego sali widowiskowej. Wielu towarzyszy się buntuje.Do Warszawy płyną listy ze skargami i donosami.

    Edward Gierek przyjeżdża z niezapowiedzianą wizytą do Katowic. W gabinecie Grudnia wybucha piekielna awantura, po której obydwaj sekretarze lądują w szpitalach – Grudzień w faworyzowanym przez siebie Ochojcu, Gierek – na ukochanej Ligocie.

    Budowy sali widowiskowej w centrum Katowic nie można już zatrzymać. 3 grudnia 1979 roku Zdzisław Grudzień po raz pierwszy przyjmuje w nowym gmachu delegatów Wojewódzkiej Konferencji Sprawozdawczo-Wyborczej PZPR. Wchodzą na mokry jeszcze beton przykryty wykładzinami. Oficjalna nazwa – Centrum Doskonalenia
    Kadr Kierowniczych i Specjalistycznych – nigdy się nie przyjęła. Ludzie od początku wolą mówić: „Dezember Palast”.

  23. NICK said

    Dobrze. (21). P. Zdziwiony.
    To uwagi, oceny i spostrzeżenia osobiste?

  24. Adam Ryglowski said

    Ad 17 – 18 ) Sz. Matko Polko
    Szanuję Panią za niesamowity zasób wiedzy – w głowie (i w jopkach -p.zew.)
    Ale i ja wiem , że Czesi „bobrowali” w Poznaniu , może też i w Gnieżnie .
    Co było przed Wielką Sobotą A.D. 966 – nie wiem .
    Ale to jeżeli ma wpływ , na dzieje Polski , to chyba podobny , jak tych , co byli umalowani na czerwono i wjeżdżali na tankach do Polski w ’44 – ’45 .
    NIE M A M POJĘCIA , – JAK MOŻNA ZAPOMNIEĆ , – O KRÓLESTWIE POLSKIM
    JAGIELLONÓW , – oraz o kilku ‚PRZYBŁĘDACH” – z wolnej elekcji szlachty –
    – a przede wszystkim o STEFANIE BATORYM .
    „JEGO” – KRÓLESTWO (a poprzednio był księciem Siedmiogrodu) – MIAŁO POWIERZCHNIĘ OK . M I L I O N A km (kwadratowych).
    ……..
    Reszta , po 1918 się zgadza w ogóle ( w szczegółach znów by była draka)
    Pisz , Kobito ( . 🙂
    bo to dobre , -i uczy

    A jak trafi Pani na krytykanta – sorry NIE JESTEM SZOWINISTĄ !!! KOCHAM SWOJE CÓRKI , – UWIELBIAM SWOJĄ WNUCZKĘ .
    SĄ TO MĄDRE KOBIETY ( i panienka też – chociaż szelma /po dziadku)
    PROSZĘ PISAĆ DALEJ – TAK OD SERCA

  25. Adam Ryglowski said

    a d 22 – P . NICK
    o co loto na temat opisu P. Zdziwionego ???

    Zaznaczam , że NIGDY nie wpłacałem 3% , 5% , czy dziesięcinę z moich poborów na „WIODĄCĄ SIŁĘ NARODU”
    a w mojej „fabryce” ( 25 000) – co piąty był umalowany „na czerwono „.

    ps
    i co z tego ?
    oni kasują emeryturki , jak ta la la
    ….
    a ja duję
    bo BANDA TROJGA PRZESUNĘŁA PRZEJŚCIE NA EMERYTURY Z 60 DO
    67 LAT (pomimo , że firmy opłacały podwyższony ZUS dla pracujących w warunkach niebezpiecznych i szkodliwych )

  26. Zdziwiony said

    Tak Panie Nick, przez dziesiątki lat mieszkałem na Śląsku.
    Osobiście byłem w zespole zaangażowanym w program informatyczny (koniec lat 70) dla okulistycznej kliniki na ul. Francuskiej w Katowicach kierowaną przez synową Gierka Panią prof. Ariadnę Gierek. Ten „Dezember” bardzo zaszkodził w rozbudowie tej Kliniki.

  27. matirani said

    13 Yah, wiemy co sie stalo po 81r.

    Tymniemniej pisze pan …Na wspomnienie tej prawdy krzyczą, że to kłamstwa i plotki bo w komunie była nędza. Zawziętość, tępota w połączeniu z głupota i uporem znacznie większym niż najlepszy komunistyczny beton…

    W komunie byla nedza, a jakze. Komuna byla niewolniczym gulagiem pracy w którym niewolnikom placono grosze, rózowej burzuazji zlotówki a jakies korporacje sobie zarabialy po drodze miliony.

    PRL to byl syf i to co mamy teraz w Poslce to tez syf.
    Ani wtedy ani teraz Polska nie bylo rzadzona przez Polaków dla Polaków. Z drobymi wyjatkami.

  28. NICK said

    Zatem to jest świadectwo.
    Zatem ważne.
    Zatem dzięki P. Zdziwiony.

    I, Adamie, też.

  29. Adam Ryglowski said

    Ad 26 …….
    CHOCIAM ENTELEGENCJA CÓŚKOLWIEK SZ P A G A T O W A, TO MAM
    malutkie , skromniutkie życzonko (od życzeń )…..
    PROSZĘ TEKST – ZAPODAJĘ spod nru 13 – Sz. P. Yah’a

    ….
    U mnie w mieście zlikwidowano 25 tysięcy miejsc pracy, zlikwidowano zaczątki dobrze niezapowiadającej się produkcji zbrojeniowej a teraz ….. PiSowscy oficjele świętują z pompą stworzenie 50 miejsc pracy w call-center.

    Panie Boże zmiłuj się nade mną i wybacz za myśli, które mi przychodzą do głowy na temat tych moich bliźnich …..

    Na wspomnienie tej prawdy krzyczą, że to kłamstwa i plotki bo w komunie była nędza. Zawziętość, tępota w połączeniu z głupota i uporem znacznie większym niż najlepszy komunistyczny beton
    TEKSTU SPOD 26 NIE PODAJĘ , BO I PO CO , A ZRESZTĄ JEST ZA MIEDZĄ .
    -___-
    tak – matiriani , czy , ja tam się wabi u P. Gajowego .
    Są kłamcy , są uzurpatorzy , – i są też żuczki gównojady (jak z bajek )
    ………….
    JA TEŻ NIE BYWAŁEM BEZ WINY , BO ONEGDAJ , I PORZĄDNYM LUDZIOM WSTAWIAŁEM CÓŚ ZA N I C.
    Starałem się za te wybryki przepraszać ,- choć nie wiem , czy były przyjmowane
    …..
    teraz widzę , i jeden , i drugi tekst –
    i co???
    To jakby porównywać opis zdobywania Berlina przez SS-schreibera do
    opisu pisarzy armijnych gen.Żukowa.
    ……….
    A może by tak Sz.P. Admin – jak nie po dobroci , to może ….
    p. Matirani wyautował (!!!!) – bo to NIE PIERWSZY TAKI troll-owski występ
    ….
    przykro mi , ale nie znoszę oszukistów , kanciarzy , …. i podrasowywujących
    CUDZE TEKSTY.

    Dobra rada …..
    … , bo guma

    .
    k sażalieniju
    Adam

  30. P. Zdziwionemu należą się słowa podziękowania za bardzo ciekawe informacje zawarte we wpisie nr 22. Potwierdzają niestety tylko moją wcześniejszą opinię, że, niezależnie od dobrych chęci, Gierek najzwyczajniej w świecie nie dorósł do roli faktycznego szefa państwa, do tego nie miał szczęścia i dobrej reki w dobieraniu sobie najbliższych współpracowników – chodzi tu nie tylko o tromtadrackiego Grudnia, ale i np. Szlachcica, nie mówiąc o miernocie Babiuchu, samego wojewodę Ziętka należy ocenić jako postać pozytywną, ale działał on w zasadzie tylko na poziomie wojewódzkim, i był już w tym czasie mocno starszawy.

    Co do samego Bożyka, to pisze dobrze i treściwie, ale dlaczego dopiero teraz?
    Poza tym nie do końca popisał się jako główny doradca Gierka przy podejmowaniu kluczowych decyzji w zakresie gospodarki. PRL zanadto otworzył się na zachód i wziął za dużo kredytów. I oto własnie chodziło sterującym tym wszystkim zza kulis silom.

  31. Rafal C. said

    Mam lat 70. Urodzilem sie w roku 1946. W Polsce. Nedzy nigdy nie zaznalem.Moi rodzice byli wyksztalceni. Wyksztalcenie zdobyli przed wojna. Moje dziecinstwo wspominam jako bardzo szczesliwe.
    W roku 1955 ,moj ojciec bedac dyrektorem duzego zakladu (przedwojenny oficer W.P.),ani slowem nie
    wypomnial ze chodzilem do kosciola. Uznal ze to moja decyzja. Mialem wtedy lat 9.Ale dosc o mnie.
    Dlaczego o tym pisze? Nigdy nie zaznalem „terroru komunizmu”. Bo nie bylo w polsce komunizmu.
    Ci bardziej obdarzeni przez boga zdolnoscia myslenia wiedza o co chodzi. Ci ktorzy bakaja o komunizmie
    nigdy takowego nie zobacza.Nigdy. A ci tak zwani bojownicy o „prawde” skoncza w historii annalach
    jako idioci narobiwszy wiele zlego.
    Bylem swiadkiem wielu zdarzen w historii Polski. I , dlatego, jesli wywesze trop ktory bedzie prowadzil
    do elimiacji naszej ojczyzny, uderze.

  32. La Reine Toronto said

    ad 31;tak to prawda; ja tez urodzilam sie pozniej ale wyksztalcenie zdobylam dzieki PRL i nigdy przenigdy nie pozwolam nawet tu na emigracji opluwac Polskie tego okresu.
    Nawet na studia nie mialam preferencyjynych punktow za pochodzenie i dostac sie bylo trudniej …bo rodzice byli dobrze sytuowani i mieli tez solidne wyksztalcenie.

    Dziecintwo tez bylo szczesliwe i zyje teraz wspomnieniami ze pamietam Polske czysta :wode mozna bylo pic z lesnych strumieni; zywnosc byla zdrowa i nikt nie mial alergii; dzieci mialy kolonie; ludzie jezdzili na wczasy czy do sanatoriow; mieszkania byly komunalne i ludzie nie zyli na ulicach; mozna bylo miec kury kolo domow jak byl specjalny teren wydzielony; warzywnik i ogrod skalny i sad…nie bylo antysemityzmu a kto byl a kto nie byl Zydem nie bylo wazne; nie bylo animozji miedzy dziecmi; itd. itp.ksiazki byly tanie; teatry; kina; koncerty…buty skorzane; odziez bawelniana/lniana/welniana ….bielskie tkaniny/milanowskie jedwabie; kozuchy polskie; torby; etc.

    Bylismy dumni z Ojczyzny ze zostala wyzwolona i patriotyzm byl widoczny…ale ‚obcy’ element dzialal i kuszono Zachodem i to jak….saxy dla studentow; wycieczki na Zachod….no i powolutku zaczelo a teraz ostatnia szansa! Nie dajmy jej zmarnowac.

    to tyle smutnawo mi tez Panie Rafale, czuj duch!

  33. MatkaPolka said

    Druga Polska Edwarda Gierka – anatomia upadku

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/04/mariusz-agnosiewicz-druga-polska-edwarda-gierka-anatomia-upadku

    Spis treści:

    MIĘDZYNARODOWE PRZYCZYNY OBALENIA GIERKA

    Paweł VI gasi opozycję w Polsce
    1978 — wybuch wojny psychologicznej
    Wyszyński sojusznikiem Gierka
    Ku Kościołowi narodowemu
    Śmierć Wyszyńskiego i internowanie Gierka
    1982 — wybuch wojny ekonomicznej
    Reaktywacja realnego socjalizmu w fazie gnilnej
    1989 — drugi etap budowy nowego systemu
    *
    Wraz z upadkiem Gomułki narodził się wyjątkowy, następnie zdeformowany historycznie projekt zastąpienia w Polsce realnego socjalizmu — socjalizmem narodowym. Brzmi groźnie, nieprawdaż? To jedna z przyczyn owej deformacji. Projekt utrzymał się przez 10 lat, a zakończył się nie tak jak głosi zwycięska historiografia — bankructwem ekonomicznym i buntem społecznym, lecz wielką operacją zagranicznych służb specjalnych. Niniejszy tekst jest rekonstrukcją tego procesu oraz próbą odpowiedzi na pytanie, jak doszło do tego, że trzydzieści lat — dosłownie: trzy dekady — po obaleniu Gierka od roku 2013 mówi się już o „Gierkomanii” w Polsce. Media wciąż jeszcze dmuchają i przyklepują ten proces, lecz sądzę, że jest on już nie do zatrzymania jako że do Gierka zaczęły się odwoływać mniej lub bardziej jawnie praktycznie wszystkie siły polityczne, zarówno tzw. lewica, jak i tzw. prawica, nie wyłączając z tego tzw. centrum. Ad rem.
    Międzynarodowe przyczyny obalenia Gierka

    Istnieje dostatecznie dużo przesłanek, by podważać oficjalną wersję upadku Gierka spreparowaną przez zwycięzców. Krytycyzm wobec historii pisanej przez zwycięzców to jedna z ważniejszych dyrektyw krytycznej historiografii. Istniało wiele powodów, by USA obawiała się prężnego rozwoju Polski, która w latach 70. zaczęła eksportować swoje towary do kolejnych krajów kapitalistycznych, rzucając wyraźne wyzwanie kapitalizmowi.
    W latach 70. doszło mianowicie do spektakularnego odwrócenia trendów, kiedy kraje bloku wschodniego zaczęły skutecznie wygrywać rywalizację z blokiem amerykańskim. Przyczynił się do tego cały kompeks czynników: porażka w Wietnamie, nie tylko militarna, ale i wizerunkowa, kryzys naftowy i energetyczny uderzający głównie w kraje zachodnie, kontrkultura hippisowska na Zachodzie, rewolucja w Iranie i utrata wpływów USA w tym kraju, lewicowy papież Paweł VI.
    W latach 70. USA zaczęły osuwać się w dół, a kraje socjalistyczne wzrastały. A wśród tych krajów Polska zaczęła wyrastać na gwiazdę całego tego procesu. Ludzie nosili wówczas na pochodach hasła „Gierek — czołowy przywódca międzynarodowego ruchu robotniczego”. ZSRR zaczęło bowiem popełniać błędy USA i zmianę trendów potraktowało jako okazję do ofensywy militarnej. Ugrzęzło w konsekwencji w Afganistanie. Polska natomiast nie tylko błyskotliwie się rozwijała, stając się realnym pomostem i łącznikiem między Wschodem a Zachodem, ale i zaczynała odnosić spektakularne sukcesy jako gwarant ładu między Wschodem i Zachodem. Kulminacyjnym elementem tego procesu był akt Końcowy Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie z Helsinek z roku 1975, który był realizacją propozycji polskiego ministra Adama Rapackiego. W konsekwencji tego dogadały się ze sobą kraje dwóch stron żelaznej kurtyny, które nastepnie po raz pierwszy w dziejach uchwaliły umowę międzynarodową o prawach człowieka, która miała być prawnie wiążąca dla jej członków. Polska nie podążyła za Rosją w imperializmie socjalistycznym, lecz zaczęła rozwijać się na zachodnich rynkach ze swoimi produktami.
    Była to dla Polski sytuacja idealna: USA traci impet międzynarodowy i popada w coraz większe problemy ekonomiczne, Zachód Europy pogrążony w dekadencji i relatywistycznym zwątpieniu zaczyna na nowo odkrywać „uroki marksizmu”, po drugiej stronie Rosja grzęźnie w Afganistanie realizując tę samą ściezkę porażki, co i USA. W Polsce tymczasem umacnia się silny ustrój gospodarczy i spektakularne sukcesy na arenie międzynarodowej, póki co bardziej prestiżowe niż ekonomiczne, ale ekonomiczne są już tuż tuż.
    Polska rozwijała się wówczas w wielu różnych kierunkach. Nawet polski sport znalazł się na najwyższych szczytach sukcesów międzynarodowych, co nie było dziełem czystego przypadku, lecz efektem przemyślanej polityki. Wanda Rutkiewicz jako pierwsza kobieta zdobyła wówczas Mount Everest. Mirosław Hermaszewski jako pierwszy i jedyny Polak poleciał wówczas w kosmos. Oto Polska socjalizmu narodowego bez neokolonialnych deformacji:
    Na początku 1977 KC PZPR w materiałach wewnętrznych miało świadomość tego, że jest na fali wzrostowej:
    Unowocześniono sieć dróg krajowych prowadząc obwodnice wokół większości miast, oraz budując wiele dwupasmowych dróg wylotowych i wiaduktów nad liniami kolejowymi. Zaczęto budować pierwsze autostrady oraz drogi szybkiego ruchu. Polska stała się producentem wielu wysokiej jakości nowoczesnych produktów przemysłowych o standardzie akceptowanym na Zachodzie.
    „Socjalizm rzucił wyzwanie i podtrzymuje je nadal, aby współzawodniczyć z kapitalizmem w dziedzinie społeczno-ekonomicznej, aby wykazać swoją przewagę w rozwiązywaniu ważnych problemów pokojowego życia społeczeństwa. Nie pozwolimy zepchnąć się z tej drogi. Kierując budownictwem socjalizmu partia swoją główną uwagę koncentruje na problemach podnoszenia poziomu życia społeczeństwa, umacniania pokoju i bezpieczeństwa w Europie i świecie, na pogłębianiu braterskich więzi z krajami socjalistycznymi i dobrosąsiedzkich stosunków z krajami o odmiennym ustroju społeczno-politycznym.”
    A także swoją wyjątkową pozycją jako najprężniejszego elementu bloku wschodniego:
    „(…) droga socjalistycznego rozwoju postawiła Polskę w rzędzie krajów, których gospodarka liczy się w świecie, że wzrost siły Polski i dobrobytu społeczeństwa może być tylko wynikiem dalszej, wytężonej pracy całego narodu. Polska jako drugi co do wielkości potencjału po ZSRR kraj wspólnoty wnosi określony, poważny wkład w umacnianie siły i znaczenia wspólnoty. Dlatego też zrozumiały jest fakt, że Polska stanowi jeden z głównych celów rozpętywanych przez imperializm kampanii propagandowych przeciwko krajom socjalistycznym”.

    Edward Gierek – „Nikt mnie już o nic nie pytał” (1/3)

    >https://www.youtube.com/watch?v=MAq0bs5laYM

  34. MatkaPolka said

    Dlaczego Polska i Polacy byli i są cały czas niszczeni.
    Polska 1939-1945 i 1989 – 2012

    http://polacy.eu.org/2140/dlaczego-polska-i-polacy-byli-i-sa-caly-czas-niszczeni-

    Polacy!!! Przeczytaj cie to wszyscy. Dlaczego „przyjaciele” Polski zniszczyli nas w 1939-1945. Dlaczego ci sami „przyjaciele” zniszczyli nas w 1989-2012. Kto się bał i boi Polski i Polaków. Najwięksi „przyjaciele” Polski i Polaków to Amerykanie.

    Szperając w sieci postanowiłem połączyć te dwie istotne dla Polski i Polaków informacje. Kto i dlaczego nas niszczył i niszczy?!! Kto i dlaczego nas się bał i boi?!! Dlaczego jesteśmy ciągle pod okupacją?!! Dlaczego uchodzący za naszych przyjaciół amerykanie sprzedali nas, zniszczyli w czasie i po IIwś?!!
    Dlaczego ci sami przyjaciele amerykanie sprzedali nas i zniszczyli (niszczą do chwili obecnej) w 1989-2012?!! Kim byli i są ci „przyjaciele” amerykańscy?!! Kto rządził i rządzi Ameryką?!! Kto tym wszystkim sterował i steruje.?!!

    2) A tutaj trafiłem na spisek przeciw Polsce –

    – „My bardzo chętnie poprzemy waszą niepodległość, ale powiedz co zrobić z Waszym przemysłem?”. Szczęka mi opadła, więc mi tłumaczył: „Na Japonię mieliśmy 20 lat czasu, aby się przygotować na ich atak. Okazało się to niewystarczające. Wy z waszym wykształceniem i z waszym przemysłem w ciągu dwóch lat zdestabilizujecie rynki światowe, a my nie będziemy mogli się temu przeciwstawić. Więc, jeśli powiesz, co zrobić z waszym przemysłem, to poprzemy waszą niepodległość.”

    Warunkiem poparcia niepodległości przez USA było zniszczenie polskiej gospodarki. Warunkiem przyjęcia do UE, jak nam wmawiała wewnętrzna propaganda, była likwidacja hutnictwa, górnictwa, stoczni, cementowni, cukrowni itd. Państwa europejskie przed wejściem do UE, swój przemysł intensywnie dofinansowywały, a nam kazano nasz przemysł zniszczyć.

    Nasze rządy i społeczeństwo na to pozwoliły. Plan zniszczenia gospodarki pod nazwą „Planu Balcerowicza” Polacy z Lechem Wałęsą na czele przeprowadzili ochoczo. Bezwzględnie wykorzystano ciężką psychozę, na którą zapadliśmy w 1989 roku. Z tej psychozy musimy się otrząsnąć, musimy znaleźć odwagę, by przyznać się, że daliśmy się oszukać jak dzieci. I przypomnieć sobie, że przecież przez wieki nie byliśmy niedołęgami.

    Po I wojnie światowej od zera potrafiliśmy zbudować II RP, wielkim wysiłkiem całego narodu stworzyliśmy nowoczesny przemysł. Zbudowaliśmy Centralny Okręg Przemysłowy, zbudowaliśmy Gdynię. Polska doganiała czołówkę europejską. Do dzisiaj się tym chlubimy.

    Po II wojnie, mimo jarzma komunizmu, potrafiliśmy zbudować tak potężny przemysł, że jego konkurencji na rynkach obawiały się nawet USA. Pamięć o Katyniu, Smoleńsku, Jałcie, pamięć o 1939, 1945 i o 1989r nie prowadzi do wrogości z Niemcami, Rosją, Anglią i USA.

    Pamięć ta musi być żywa, aby nie odbierać politykom argumentów. Szczególnie politycy nie powinni wypominać tego bez potrzeby. Kanclerz Schroeder powiedział: „Niemcy o naszych interesach na wschodzie myśleć muszą zawsze, mówić – nigdy”. Politycy krajów konkurencyjnych znają wiedzę społeczeństwa i jego nastroje /mają wywiad/. To wystarczy by miarkowali swe naciski. Wywołanie społecznej psychozy może całkowicie ubezwłasnowolnić polityków.

    Taką sytuację mieliśmy 1989r, gdy Polacy gotowi byli rozszarpać każdego krytyka „planu Balcerowicza”, co kosztowało nas utratę przemysłu. W 2004 gdyby „ulica” nie oszalała: „chcemy do Unii”, politycy mogli wytargować bardzo korzystne warunki w traktacie akcesyjnym. Irlandczycy kolejnym „nie” wywalczyli warunki tak korzystne, by powiedzieć „tak”. Niemcy, Francja czy Anglia, mogą bezkarnie łamać zasady UE. Nie tylko z powodu swego bogactwa, lecz również dlatego, że wszyscy wiedzą iż te narody będą bronić swych interesów, z wyjściem na ulicę i zmianą rządu włącznie. Gdy jednak PiS spróbował wesprzeć finansowo stocznie, UE za karę nakazała ich likwidację. Stoczniowcy poszli „na bruk”, lecz ani jeden nie „wyszedł na ulicę”. – całość google.pl.

    3) Tak, ten program w Polsce jest prowadzony od lat siedemdziesiątych XX wieku, nosi on nazwę dekapitalizacji przemysłu polskiego, jeżeli można zdekapitalizować czyjś przemysł, ekonomię i gospodarkę, to można i zdekapitalizować cały naród. Ten plan wymyślili ludzie z Grupy Bilderberg, m. in. Kissinger.

    Mogę tylko przypomnieć, że totalna dekapitalizacja polskiego majątku narodowego prowadzona jest od 1975 roku, zgodnie z Programem Kissingera z 1972 roku – „Program strategiczny działalności gospodarczej rządu Stanów Zjednoczonych w krajach postkomunistycznych”. Został opracowany w 1970 roku przez zespół prof. R. Pipesa. Zatwierdzony w 1972 roku przez Departament stanu do realizacji.”

  35. matirani said

    30. Panie KK – to zdanie jest nie do konca prawdziwe:
    „PRL zanadto otworzył się na zachód i wziął za dużo kredytów. I oto własnie chodziło sterującym tym wszystkim zza kulis silom.”

    1. Inwestycje w zaklady pracy a nawet sama produkcje w przemysle ciezkim finansuje sie kredytem wszedzie na Swiecie. Nie uwazam, ze by to bylo dobre, ale tak jest. ( Kredyt Spoleczny rozwiacuje to lepiej )

    2. Otwierac sie gdzie indziej nie bylo mozna. Stopien zacofania rosyjskiego przemyslu w latach 70 byl ogromny a i tak rzadzili w przemysle i wydobywnictwie Amerykanie ( Sutton i wlasne obserwacje ), Japonia za daleko, wiec kontakt z Zachodem byl jak najbardziej wskazany.

    3. Sterujacym nie tyle chodzilo o zdluzenie kraju ile o zmiane mentalnosci calego spoleczenstwa. Z patriotyzmu i dosc solidarnego dzialania „dla dobra naszej Polski” na egoistyczny konsumizm i wyzzuty z ptriotyzmu liberalizm. Kredyty praktycznie byly splacane i do splacenia gdyby nie… fale strajków manipulowanych czesto przez unych.
    *****

    31. Panie Rafale – no to wal Pan, jest w kogo nawet na tej stronie.

  36. #12 p. Moher49, i tez mnie szlag trafia….Od pierwszego dnia Magdalenowskiej hucpy bylo oczywiste ze to najazd „Hunów” i czeka nas zaplanowana chazrska grabież mienia i gospodarki Polskiej. Teraz wszyscy madrzy ..same „profesory i eksperci”..A zaczelo sie juz od KORu i Radomia/ Ursusa w 1976 jako proba sil przed rozpierducha Solidarnosci z rownoczesnym „przewietrzenim” na emigracji patriotycznej i myslacej czesci spoleczenstwa. Reszta narodu zamilkla na cale lata….w „chocholim tancu”

  37. Re. Matka Polska (kom. nr 33): napisał Pan bardzo wiele cennych, zwłaszcza tą o owej psychozie z 1989 r. związanej z tym, że niestety – choć oszukani – daliśmy w swej masie przynajmniej moralne przyzwolenie na to, żeby za cenę złudnych obietnic dostatniego życia na Zachodzie, zlikwidować „komunistyczny” majątek.

    Ale z jedną rzeczą zgodzić się absolutnie nie mogę: mianowicie, że była możliwość wynegocjowania lepszych, a nawet „bardzo korzystnych” warunków członkostwa w UE. W najlepszym wypadku, gdyby warunki te negocjowali z naszej ludzie kierujący się li tylko polską racją stanu, a nie pionki i narzędzia rożnych zachodnich sił wpływu i wywiadów, owe warunku mogły być tylko nieco lepsze.

    Polska to nie Irlandia, to zupełnie inna skala, naturalnie nie pod względem poziomu dobrobytu i stopy życiowej, ale pod względem terytorium, populacji i potencjału gospodarczego. Nie było opcji, żeby obydwie strony, tj. kraje starej Unii, zwłaszcza Niemcy, i niby niepodległa Polska mogły wypracować obopólnie korzystne warunki naszego członkostwa w eurokołchozie. Nie po to wciągano nas do UE, by robić sobie dodatkową konkurencję, ale po – od samej strony gospodarczje – by pożreć i skonsumować nasze szeroko pojęte zasoby, gdyż pożeranie nowych ofiar jest podstawowym warunkiem trwania i jakiej takiej gospodarczej kondycji tego biurokratyczno-ideologicznego, z natury niewydolnego gospodarczo tworu. Widać to dokładnie teraz, gdy nie ma już czego pożerać.

    Tzw. akcesja do UE to jedna z największych klęsk dziejowych naszego narodu na przestrzeni całej jego historii.

    ——
    Polską racją stanu było NIEWCHODZENIE do Unii. To były najlepsze warunki do wynegocjowania.
    Admin

  38. re. Matirani (kom. nr 34):

    Nie operujmy raczej w kategoriach „prawdziwości”, co słuszności (bądź nie) określonych poglądów i ocen. To raz. Dwa – będę upierał się dalej, że oceny zawarte w tym zdaniu nie są bynajmniej wyssane z palca.

    Nie kwestionuję potrzeby pewnego otwarcia się na Zachód, ale nie w takiej skali, do jakiej doszło. Zadłużać się w zachodnich, czytaj w żydowskich bankach, równało się zakładaniu sobie powroza na własną szyję, bo za cudzym pieniądzem idzie zawsze cudza władza, a przynajmniej wpływ polityczny. Żydowscy, niemieccy itd. macherzy umieli zwyczajnie lepiej liczyć i kalkulować na całe lata do przodu niż otaczający Gierka doradcy pokroju p. Bożyka, który był notabene wtenczas przecież jeszcze bardzo młody. To, że mógł zostać on w ogóle pierwszym doradcą Gierka najlepiej świadczy o mizerii ówczesnej PRl-wskiej myśli ekonomicznej i całej ekonomicznej partyjnej biurokracji, w której buszowali zresztą w zdecydowanej większości synowie „narodu wybranego”, za pełnym przyzwoleniem samego Gierka.

    Czy Pan zresztą naprawdę jest gotowy uwierzyć, że Zachód udostępnił by p. Polsce swoje najnowsze, rokujące na przyszłość technologie? Nie, on sprzedawał jej zazwyczaj te dobre dzisiaj, ale o których już wiedział, że będą przestarzałe już za rok kilka, w związku z rozpoczynającym się wielkim globalnym kryzysem naftowym.

    Japonia również mogła być rozważana jako potencjalnie źródło pozyskania kapitału i innowacyjnych technologii, sam odległość nie była tu jakąś nieprzebytą przeszkodą, gdyż posiadaliśmy wtedy całkiem liczną flotę handlową. Inna rzecz, czy byłaby tym zainteresowana (ale tego dogłębnie, zdaje się, nie sprawdzano) i czy pozwolił by jej na to Wielki Brat zza oceanu.

    Zgadzam się oczywiście na całej inni z Panem, że „sterującym” chodziło głównie o zmianę mentalności ogółu Polaków przez zaszczepienie im typowego konsumeryzmu, wykreowanego już wcześniej i dobrze przetestowanego na społeczeństwach zachodnich. Gierek najlepiej nadawał się do tej misji i dlatego został posadzony na samej górze. We wspomnieniach opublikowanych przez b. rezydenta placówki KGB w W-wie, nazwisko mi akurat wypadło, został oceniony pod względem ogólnych walorów politycznych zdecydowanie niżej niż Jaruzelski, a nawet Kania.

  39. A tak w ogóle, to cała dekada Gierka i firmowana przezeń polityka wypada dość dobrze i kusząco w generaliach, zdecydowanie gorzej w szczegółach.
    Owszem, był całkiem przyzwoitym człowiekiem i nawet polskim patriotą, ale miernym politykiem – to zresztą nie on wcale tak naprawdę kreował rzeczywistość, ale ci co mieli i zmonopolizowali dostęp do jego ucha. Proponuję, celem pewnego poszerzenia wiedzy, choćby następującą lekturę :
    http://www.piastpolski.pl/spor-o-dekade-gierka-cz-1/

  40. Cóż, link nie chce zaskoczyć, więc naparwdę zainteresowani tematem mogą wrzucić ogólny:
    http://WWW.PIASTPOLSKI.PL

    Następnie odszukać w „Kategoriach” dział „Historia” – tamże są dostępne trzy części dość obszernego tekstu pt. „Spór o dekadę Gierka”, który w ogólnych zarysach przedstawia plusy i minusy „przerwanej dekady”.

  41. Maćko said

    37 KK – zgoda z piewszym zdnaniem o slusznosci, przyznam ze zmienialem w moim zdaniu pare wyrazów i nie do konca bylem zadowolony z tego co wyszlo, ale produkcja musiala isc dalej, wiec przeszedlem do nastepnego „gniazda obróbczego” 😉

    Dodatek do kredytów – w istniejacym otoczeniu kredyty praktycznie wszyscy musimy brac.

    I tu dygresja ogólna dla mlodych czytelników:

    NIE TYLKO JEST ISTOTNE CO SIE ROBI ALE TEZ JAK SIE ROBI!

    Wracajac do naszych kredytów a szczególnie do tych gierkowskich, to trzeba bylo patrzec cos sie podpisuje, z kim sie podpisuje i jaki jest wachlarz potencjalnych konsekwencji w opcji najczarniejszej tego co sie mialo podpisac. Ze tak nie zrobiono i ze Czlowiek madry po szkodzie to widzimy na przykladzie frankowiczów.

    Technologie: Polsce nie byly od razu koniecznie potrzebne najnowsze, przydaly sie i te starsze:

    1. Skoczyc do przodu technologicznie z poziomu przestarzalego sowieckiego opartego na przestarzalym USanskim
    2. Nawiazac kontakty i poszpiegowac co sie tam dzieje za Zapadzie gromadzac wiedze i umiejetnosci a baczac na bledy
    3. Wlasnymi silami skoczyc „po japonsku” do przodu zasuwajac do czola postepu po cieciwie a nie wlec sie powtarzajac bledy pionierów.

    Pozdrawiam i ciesze sie ze mozemy „szlifowac diamenty” a nie „szukac wegla”

  42. RomanK said

    MIle zlego poczatki:-))))))

    PZPRowska -Dekada Gierka…PZPRowska-dekada Jaruzela….i dekady dwie PostPZPRRowskie…..PRLubis…..

    1998 roku napisalem do Mazowieckiego I Krzaklewskiego- to, co pan Bozek wydrukowal w 2015tym:-))))))
    A wybitni intelektualizdzi do dzis nie moga pojac..nie mowiac o tym zeby wymienic z nazwiska i imienia zlodzieji, ktorzy rozkradli resztowke PRL oligarchizujac sie w PRL-bis….
    Prac naukowych na temat -„Jak sie wzieno i stalo” jest ci u nas dostatek….po 30 latach nie ma nadal kogo wsadzic za wyjatkiem Piskorskiego, ktory siedzi ……dla zasady:-)))))

  43. Ad. Maćko: Użycie takiego czy innego słowa jest rzeczą drugorzędną, jeśli wszyscy rozumiemy, o co mniej więcej chodzi.

    Mogę się w niektórych punktach zgodzić z Pańską oceną, pozostają jednak liczne „ale”.

    Pisze Pan np., że w „istniejącym otoczeniu kredyty musimy praktycznie wszyscy brać”, może to i prawda, że Gierek był zmuszony co nieco wziąć, powinien jednak zwracać baczną uwagę ile i od kogo bierze.

    Ciekawe kto np. zaaranżował osobiste potkanie Gierka w 1973 r. z D. Rockefellerem, prezesem „Chase Manhattan Bank” (do 1955 r. „Chase National Bank”, a obecnie JP Morgan Chase & Co), „amerykańskim królem nafty” i głównym założycielem (w tymże roku) tak ważnej globalistycznej agendy, jaką jest Komisja Trójstronna – wspomniane w cz. 3 „Sporu i dekadę Gierka”?

    Ciekawe czy p. Bożyk – ówczesna gwiazda PRL-owkiej myśli ekonomicznej, był wówczas za tym, ba zaciągać pożyczki w USD, który, jeśli się nie mylę, już kilka lat wcześniej utracił jakiekolwiek pokrycie w złocie?

    Pisać tego rodzaju mądre i pryncypialne książki po 30 latach od zbrodniczej „transformacji” to (jak to już celnie zasugerował p. RomanK) żaden wyczyn, mimo całego ich waloru dokumentacyjnego.

    Albin Siwak, budowlaniec z zawodu, zdobył się na wydanie swoich pierwszych „obrazoburczych”, obnażających ogólne tło tejże tzw. transformacji prac już chyba gdzieś ok. 15 lat temu, gdy „europejskość” była jeszcze w pełnym rozkwicie i rozpędzie, a przyznanie się do polskości i patriotyzmu graniczyło, w pewnych sferach, co najmniej z „obciachem”.

  44. MatkaPolka said

    ZMODEROWAŁO SIE

    Druga Polska Edwarda Gierka – anatomia upadku

    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2016/04/mariusz-agnosiewicz-druga-polska-edwarda-gierka-anatomia-upadku

    Spis treści:

    MIĘDZYNARODOWE PRZYCZYNY OBALENIA GIERKA

    Paweł VI gasi opozycję w Polsce
    1978 — wybuch wojny psychologicznej
    Wyszyński sojusznikiem Gierka
    Ku Kościołowi narodowemu
    Śmierć Wyszyńskiego i internowanie Gierka
    1982 — wybuch wojny ekonomicznej
    Reaktywacja realnego socjalizmu w fazie gnilnej
    1989 — drugi etap budowy nowego systemu

  45. Maćko said

    43 KK – w sumie wygląda, że mamy dużą zbieżność opinii a róznice są nieuniknione jako wynik pracy analitycznej naładowanego informacją mózgu i bipolarnej specjalizacji analityków ( wszystko bierzemy pod lupę ).
    Miło że zauważamy tak róznice w podobnym jak i zbieżności w odrębnym.

    Nie pamiętałem o spotkaniu Gierka z Banksterami. Nie jest to nic dziwnego, gdyż Rockefellerowie są maszynami do robienia kasy, więc całowali się z Castro, Mao, Brezniewem, Thatcher no i z Gierkiem i Jaruzelkiem też. Interesy są interesami a nasze 312.000km2 są interesujące z wielu punktów widzenia, siedzenia, inwestowania i rabowania.

    Morgans.. czytałem z 600 stron ich historii, podonie jak Standard Oil ( też czytałem ), zatrudniali TYLKO najlepszych, a najlepsi są na pewno lepsi od nas i trudno nam, tak z marszu, wyobrazić sobie jak działają. Wysilając się można sobie wyobrazić, że ktoś z Morganów zadzwonił do właściciela kopalni w której pracował Gierek, ten do dyrektora tejże a ten z kolei do Gierka z gratulacjami serdecznymi i wyrazami podziwu dla karriery byłego pracownika. Tak połechtany były górnik z pewnością wyraził zgodę na sprzedaż węgla po specjalnej cenie i spotkanie z wampirami finansów.
    ( czytać autobiografie wielkich postaci daje dużo użytecznej wiedzy )

    Co do konieczności selekcji i negocjacji branych kredytów to chyba jasno się wyraziłem, może Pan rzuci okiem, jest tuż pod „dygresją” : „Wracając do naszych kredytów a szczególnie do tych gierkowskich, to trzeba było patrzeć cos się podpisuje, z kim się podpisuje i jaki jest wachlarz potencjalnych konsekwencji w opcji najczarniejszej tego co się miało podpisać. Że tak nie zrobiono i że Człowiek mądry po szkodzie to widzimy na przykładzie frankowiczów.”

    Co do pisania „takich wspomnień w takim momencie” to cóz, są ogromnie wartościowe o ile ktoś je przyczyta. Dlaczego? No dlatego, że ludzkie działanie jest motywowane obrazem przyszłości ( Metacybernetyka Kosseckiego ) który tworzymy w oparciu o pamięć ( Ojciec Guz się kłania ) więc ta wiedza jest niesamowicie istotna, aby podobne błędy nie były powtarzane.

    Czy za pózno? No tego to jeszcze nie wiemy. Niby lepiej pózno niż wcale, ale też oręże w InfoWar robi się szybko anachroniczne.

    Z drugiej strony, np. ja, 20 lat temu byłem zapracowany a teraz mniej, więc mogę sobie pozwolić na luksus czytania i pisania. U innych ludzi może być podobnie. Poza tym, u wielu budzi się sumienie. Przed śmiercią, ten co pomagał w kreacji FEDu, Roosevelt chyba, powiedział, że tego żałuje. Za pózno, ale …inaczej się ocenia wydarzenia z prespektywy lat i na podstawie wiedzy jaką się gromadzi w życiu.
    pozdrawiam

  46. MatkaPolka said

    Albina Siwaka pt: „Trwałe Ślady”

    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2015/08/Trwa%C5%82e-%C5%9Alady.pdf

    ”(…) 4 stycznia 1972 roku w Warszawie zebrał się Centralny Komitet Żydów w Polsce. Mam wykaz nazwisk i tematy tam omawiane. Chodzi o to, żeby polską gospodarkę uzależnić i firm i finansjery żydowskiej w taki sposób, by po kilku latach Żydzi mieli decydujący wpływ na to, co się dzieje w Polsce. Wtedy, gdy otrzymałem te materiały nie byłem jeszcze politykiem ogarniającym swą wiedzą tę dziedzinę życia i polityki i dlatego nie zwróciłem większej uwagi na te sprawy. Jeśli poruszano temat Żydów, uważałem, że to Polacy “przeginają” niepotrzebnie temat.

    Absorbowały mnie sprawy związków zawodowych, problemy budownictwa i praca mojej brygady. Dlatego nie analizowałem informacj i otrzymanej od przyjaciela i nie przywiązywałem dużej wagi do tego tematu. Ten jednak dał mi kolejną notatkę, z której wynikało, że 4 marca 1972 roku ponownie zwołano Centralny Komitet Żydów w Polsce. W czasie tego spotkania zajmowano się osobami narodowości polskiej, zajmującymi kluczowe stanowiska w administracji państwowej, partyjnej i wojskowej.

    Najogólniej rzecz biorąc Żydzi podzielili ludzi sprawujących władzę na swoich i obcych. Postanowiono odsuwać od władzy i z życia społecznego ludzi nieżyczliwych Żydom. Nadal jednak dość chłodno odnosiłem się to tych wiadomości. Poważnie zainteresowałem się sprawą dopiero po otrzymaniu kolejnej informacji mówiącej o nadzwyczajnym posiedzeniu prezydium Centralnego Komitetu Żydów, w dniu 11 czerwca 1978 roku, w którym zasiadały osoby, które jednocześnie pełniły wysokie funkcje w polskim rządzie i w Biurze Politycznym PZPR.

    Rozpatrywano tam sprawę podwyżek cen na artykuły żywnościowe, w tym mięsne aż o 80%. W czasie obrad tego żydowskiego prezydium padły tam słowa: ‘Trzeba potrząsnąć drzewem, żeby spadły zepsute owoce”. Tymi “zepsutymi owocami”, które chciano strząsnąć z drzewa mieli być Gierek i Jaroszewicz.

    Wytypowane zostały zakłady, w których dojdzie do rozruchów, a więc będzie to “Ursus” i radomski “Walter” oraz ‘Naftoremont” Oszołomiony tą informacją z początku nie mogłem uwierzyć, że możliwe jest takie manipulowanie załogami robotniczymi. Jednak po dwóch dniach słyszę w Sejmie jak Premier Jaroszewicz mówi: Mięso i jego przetwory zdrożeją o 69%, a drób o 300%, oraz, że towarzysz Pierwszy Sekretarz Edward Gierek popiera te podwyżki.

    Następnego dnia po wystąpieniu Premiera Jaroszewicza, tj. 25 czerwca dochodzi do fali strajków i protestów w Radomiu, Ursusie i Płocku. 26 czerwca odbywa się telekonferencj a Edwarda Gierka z Pierwszymi Sekretarzami Komitetów Wojewódzkich PZPR. Gierek mówi: Uważam, że w ciągu dnia jutrzejszego i w poniedziałek muszą odbyć się we wszystkich miastach wojewódzkich masowe wiece. Nawet po sto tysięcy ludzi, muszą to być ludzie dobrani. W oparciu o dobrany materiał muszą towarzysze powiedzieć, że nie popierają metod chuligańskich i narzuconej woli niewielkich grup. Towarzysze, jest to potrzebne jak słońce, jak woda, jak powietrze. Jeśli tego nie zrobicie to będę musiał się zastanowić”.

    W trakcie pełnienia funkcji szefa Komisji oraz członka Biura Politycznego, generał zaproponował mi przewodniczenie polskiej delegacji na Zjazd Partii w Kampuczy. Ze względu na zdobycie nowego doświadczenia i poznania tego egzotycznego kraju, chętnie się zgodziłem. Po powrocie poszedłem do niego, by zdać mu relację z tej wizyty, a on przywitał mnie pochwałą: Wiem, że przyjęto wasze wystąpienie bardzo dobrze i dużo rozmawialiście z Pierwszym Sekretarzem i członkami ich Biura Politycznego.

    Następnie zapytał mnie: Co ciekawego zauważyliście w ich życiu działalności? Zwięźle i konkretnie przedstawiłem generałowi przebieg całego Zjazdu, oraz tematy poruszane w czasie naszych rozmów.

    – Czy już wszystko, spytał, innych uwag nie macie?

    – Mam, ale wolałbym ich nie przedstawiać, bo nie chcę was towarzyszu zdenerwować.

    – Mimo to, proszę powiedzcie mi, o co chodzi, bo nie lubię niedomówień.

    Oni, towarzyszu generale, cieszą się z faktu, że są inną rasą niż my Europejczycy i, że nikt z Europy nie może wmieszać się w ich władzę.

    – A konkretnie, o kogo im chodzi?

    – Konkretnie o Żydów. Oni bardzo dokładnie wiedzą, co Żydzi robili w ZSRR będąc w NKWD i kto to był Beria. Znają też nazwiska naszych Żydów w Polsce i tych, co w Ameryce doszli do fortun i władzy. I z tego są szczęśliwi, że ich ten rak, jak sami mówili, nie toczy.

    Jaruzelski pomyślał chwilę i odrzekł:

    -To nieprawda, że nie mają swojego raka. U nich tym rakiem są Wietnamczycy i oni mogą się w ich rasę wmieszać. A w ogóle, rozumując jak wy, towarzyszu Siwak, doszhbyśmy do podważenia przyjaźni między narodami. A przecież chodzi nam po dobre stosunki i przyjaźń między narodami.

    – Towarzyszu generale (przerwałem niegrzecznie), dlatego nie chciałem wam o tym mówić, ale skoro już o tym mowa, to uważam, że dobre stosunki między narodami to sprawa, o którą warto i trzeba walczyć i umacniać te stosunki. Natomiast sprawa, nazwijmy to mniejszości narodowej, i to takiej, która wcale pięknie się nie zapisała w naszej historii, to jeszcze inny problem. Dlatego proszę was, poprzestańmy na tym, co już zostało powiedziane.

    Ta rozmowa umocniła generała w przekonaniu, że jestem źle do Żydów nastawiony, sam tolerował ich, a często nawet głośno mówił, że Żydzi są inteligentniejsi od Polaków. O tym, że tak sądził, świadczyć może sprawa Urbana, któremu powierzył funkcję Rzecznika Prasowego rządu”.

    Mój kolega z MSW, stwierdził tak:

    ‘Wielu generałów, którzy chcieli awansować, dało namówić się na żony Żydówki, bo one były gwarancją, że będą lojalni.

    Mój przyjaciel, generał Wacław Czyżewski, wyjaśnił mi tę sprawę tak:

    Kiedy skończyłem studia i awansowałem, to wezwano mnie do kadr i mówią – Towarzyszu generale, zapowiadacie się na dobrego dowódcę i jest przed wami duża przyszłość, ale musicie rozwieść się z żoną, a my wam damy inną – nie Polkę.

    Oczywiście, że odmówiłem, bo po pierwsze, mieliśmy już troje dzieci, a po drugie, sam sobie żonę wybrałem i nie pozwolę, by ktoś mi dyktował w tych sprawach. Oczywiście, że to zważyło na moich awansach.

    Byliśmy z Moczarem przyjaciółmi i wszystko o sobie wiedzieliśmy – mówił generał Czyżewski. Przecież całą okupację dowodziliśmy partyzantką na Lubelszczyźnie i tajemnic przed sobą nie mieliśmy. I ten głupi Mietek uległ im i rozszedł się z żoną Polką. Przez całe życie tego gorzko żałował i zmądrzał dopiero przed śmiercią, gdy stwierdził:

    Pochowajcie mnie między Polakami na Porytowych Wzgórzach”.

  47. Marucha said

    Trochę mnie wkurza mówienie o długach Gierka i porównywanie ich z długami Trzeciej Pomrocznej.
    1. Długi Gierka były bez porównania mniejsze.
    2. Długi Gierka były spłacalne.
    3. Za te długi coś w Polsce zbudowano – do dziś jeszcze się wyprzedaje resztówkę po PRL.

  48. Joannus said

    Ad 47
    ”Trochę mnie wkurza mówienie o długach Gierka i porównywanie ich z długami Trzeciej Pomrocznej.”

    Mnie także, ale bardziej ujadanie na propolski kurs PRL.
    Kiedy już praktycznie Polska stanie się tylko regionem unii, albo gniazdem syjonistów, będą jeszcze ujadali na niedostatki.
    Mądry i bogobojny człowiek cieszy sie ze swego domku, nawet z narzuconym lokatorem. Głupi raduje się gdy mu go rozwalają, bo nie był na miarę wygodnej willi z dostatkiem, nawet będzie się chełpił z udzielanej pomocy burzycielom.

    Dokładnie.
    Admin

  49. NICK said

    Zdziwiony. Krytyczny. RafałC. La Reine.
    Tak!
    Czytam dalej.
    Doczytałem do (32).

  50. NICK said

    Zacytuję we międzyczasie: „USA obawiała się prężnego rozwoju Polski, która w latach 70. zaczęła eksportować swoje towary do kolejnych krajów kapitalistycznych, rzucając wyraźne wyzwanie kapitalizmowi.”. MatkaPolka.

  51. NICK said

    „1998 roku napisalem do Mazowieckiego I Krzaklewskiego- ”
    To teraz napisz Pan; do diabła.
    Widzisz Pan różnicę?!?
    RomanieK.

  52. Adam Ryglowski said

    Ad 48 } a P. panie Joannus – to chyba z tych , co zrobiły „BYZNES” wykupując mieszkanie lokatorskie , czy domek ze SPÓDZIELNI , – ZA K W A R T A L N E ,
    a może pólroczne pobory.
    Bo ja , jako SKOŃCZONY IDIOTA (młody byłem) – kupiłem takie cóś od osoby prywatnej , a podlegające Gospodarce komunalnej , – pomimo , że po ‚ 81 byłem tego „WŁAŚCICIELEM ” .
    Poprzedni lokatorzy – WICIE , ROZUMICIE – między innymi , skasowali ok . 150 m (2) podłogi na strychu (część została – 5/4 cala – zdrowa sosna / jodła –
    – nie dało rady zerwać , bo była za blisko stolca (okr . bud. konstrukcji nośnej dachu ).
    Końcowym qui pro quo było to, że spółdzielnia „ZALEGUJĄC NA OK . 50 M (2)
    PŁACIŁA ” tyle miesięcznie , co kasowała jednorazowo za 3 „trwałe” ondulacje ,
    żony , jej siostry i ich matki .
    ….
    Pytanie do 48 – warto było od podstaw remontować – czy lepiej , co by to
    ” się spaliło „.

    MIEĆ SKURWYSYNA POD DACHEM , – TO SĄ DWA WYJŚCIA –
    – ubić karalucha , karaczna , czy coś podobnego
    – wyjść , tak , jak się stoi ( opcja na posoborowego Świętego )
    …..
    A mówienie o długach Edwarda Gierka –
    – TO N I E P O RO Z U M I E N I E
    TO BYŁY INWESTYCJE W MŁODYCH POLAKÓW – WCHODZĄCYCH W
    DOROSŁE ŻYCIE .
    – M I E J S C E PRACY
    – WŁASNY DACH NAD GŁOWĄ
    …..

    .
    frankowicze , eurowcy , złotówkowi kredytobiorcy – popytajcie tatków ,
    wójciów , teściów – Z A ILE O N I . DOSTAWALI M-3 , M-4 , a może i cóś ciut więcej
    -___-

  53. matirani said

    Joannus – dygresja: na calym Swiecie stosuje sie patriotyzm posuniety nieco w strone nacjonalizmu a nawet szowinizmu, jako element kontroli poddanych, szczególnie w karajach o niskiej wiedzy historycznej.

    Nie ma chleba, ale popatrzcie jaki z nas wspanialy naród a wszsytkiemu winni inni.

    To tak moderujac troche przekonanie o potriotycznych korzeniach propagowania folkloru i polskosci za PRLu
    pozdrawiam

  54. MatkaPolka said

    Jaruzelski wprowadził stan wojenny, bo opozycja demokratyczna KOR-u we władzach Solidarności zaczęła tracić znaczenie, a do głosu zaczęła dochodzić „EKSTREMA” czyli autentyczny czynnik narodowy.

    Zmiany w Polsce i odsuwanie od władzy Żydów po ciemnej nocy żydowskiego terroru zaczęła się po 1956 r. od Gomułki (powrót do odchylenia nacjonalistycznego) i trwała aż do końca Gierka – Chamy i Żydy.

    Trzeba przypomnieć kto zakładał KOR – Komitet Obrony Robotników (Michnik, Kuroń, J.J. Lipski, Macierewicz, Kaczyńscy…) – dzieci stalinowców – finansowanych z Zachodu.

    Walkę na szczytach władzy miedzy komunistami Żydami a komunistami narodowcami dobrze opisane są w opracowaniu – „Judeopolonia XYZ” – „- Judeopolonia. – Nieznane karty historii PRL”.

    Jej autorem był płk MSW Zdzisław Ciesiołkiewicz— pod jego nazwiskiem książka została wznowiona w 1989 przez wydawnictwo Unia Nowoczesnego Humanizmu Władysława Brulińskiego).

    Ciesiołkiewicz był również członkiem Zjednoczenia Patriotycznego „Grunwald” ( również reżyser Bohdan Poręba i aktor Filipski ) (wygoogluj )

    Jaruzelski obalił Gierka – bo polska gierkowska była najlepszym okresem dla Polski – największa dynamika rozwoju kraju – wybudowano najwięcej mieszkań, najwięcej zakładów, a na to Żydzi nie mogli się zgodzić; Gomułka i Gierek byli narodowcami i ograniczali rolę Żydów

    Gierek tępił Żydów z KOR-u no to zrobili mu ogólnopolskie „Strajki o Kiełbasę” i doprowadzili do usunięcia Gierka – patrz „Przerwana Dekada” „ Nikt mnie już więcej nie pytał”

    Żydzi są mistrzami w sterowaniu masami – i wykorzystywaniem ruchów społecznych mas dla osiągnięcia swoich celów.

    Stan wojenny Jaruzelski wprowadził na życzenie Geremka i Macierewicza, a także o dziwo papieża Santo subito Jana Pawła II. To papież podobno zaproponował, a potem już w osobnym liście kilka dni po ogłoszeniu stanu wojennego gen. Papież przyznawał Jaruzelskiemu rację, że stan wojenny był „mniejszym złem”

    Jaruzelski był organizatorem „Okrągłego Stołu” – zdrady narodowej, gdzie Żydzi z SB, dogadali się. z Żydami z KOR-u i kościoła (JudeoEpiskopatu)

    Jaruzelski dopuścił KOR do władzy – powstała Gazeta Wyborcza Michnika, Unia Wolności objęła władzę , premierem został Mazowiecki – „nasz” premier, a prezydentem Jaruzelski -„wasz” prezydent ,

    Jaruzelski zapewnił panowanie żydowskiej sitwy w Polsce – i ten stan trwa do tej pory.

    Stan wojenny to było 10 lat recesji gospodarczej – puste sklepy i haki w sklepach – kartki na wszystko (mięso, cukier, papierosy, wódka ..), dewaluowanie wartości przemysłu – przygotowanie do rozbioru Polski, PLUS masowa emigracja z kraju (MSW paszporty dawała bez kłopotu) – czyli w istocie depopulacja narodu i wyeksportowanie najbardziej zaangażowanej części społeczeństwa. –

    W Polsce zostali Żydzi ci co najwięcej byli „prześladowani” – i przejęli władzę. Kwarantanna „opozycji demokratycznej” w komfortowych warunkach to nie było wiezienie. Ci co nie „z towarzystwa” byli wiezieni w innych warunkach – a naród biedował.

    Stowarzyszenie Poszkodowanych przez stan wojenny – tak łatwo nie rozgrzeszy Jaruzelskiego.

    Potem nastąpił Mazowiecki i Balcerowicz – i rozkradanie kraju – wywłaszczenie narodu pod hasłem uwłaszczenia.
    Uwłaszczenie Żydów – nomenklatury partyjnej i oficerów Służb Specjalnych na majątku wypracowanym przez cały naród i społeczeństwo.

    Żadnej możliwości inwazji Sowieckiej nie było – Imperium zła było już od dawna przygotowywane do rozkładu, co też natychmiast nastąpiło; nota bene zastąpione innym imperium zła – „zachodnia demokracją”

    Czy słowa Michnika – „Odwalcie się od Generała” cos nam mówią?

    Czy rozstrzelano członków KOR-u i Opozycji Demokratycznej – no nie – pełnią cały czas swoja role – Michnik, Macierewicz, Kaczyński – naznaczonych przez gen. Kiszczaka jako „Opozycja Demokratyczna”

    Tak wprowadzenie „Stanu Wojennego” było nielegalne w sensie prawnym wbrew Konstytucji, wbrew obowiązującemu prawu.
    Akcja tylko teoretycznie była wymierzona przeciw „Opozycji Demokratycznej” dążącej i do wywrócenia systemu. – w istocie Stan wojenny wprowadzono na jej własne życzenie

    Czy komunistyczna władza w Polsce, żydokomuna, zainstalowana przez Stalina w ogóle była legalna?
    Czy „Opozycja Demokratyczna” w Polsce reprezentująca obcy interes – USA- duży Izrael, i mały Izrael,
    Interes Niemiec i Rewanżyzmu niemieckiego – jest i była w ogóle legalna ?
    .
    Bez żadnego najmniejszego „Wystrzału z Aurory” nastąpiła rewolucja i nastąpiło kompletne wywłaszczenie narodu zamiast jego uwłaszczenia.

    Po przemianach ustrojowych, po transformacji ustrojowej, po kryminalnej prywatyzacji nastąpił kolejny akt agresji na Polskę. – Nastąpiło Zjednoczenie Niemiec i rozpoczęła się Agresja Niemiec na Polskę i inne kraje Europy środkowo wschodniej w ramach Unii Europejskiej, przy zaangażowaniu USA i NATO(Żyda z Manhattanu), a nada wszystko Międzynarodowego Pana Bankowego – (MFW, Bank Światowy)

  55. Ad. 37: Admin – kapitalne ujęcie i zamknięcie tematu w tych kilku lapidarnych słowach. .

  56. Re: 47, 48: Tytułem pewnego osobistego wyjaśnienia – nie jestem wcale zdeklarowanym krytykiem zarówno samego Gierka, jak i PRL. Popełniłem nawet dość długi tekst ku jego obronie (i Gierka i „narodowego” skrzydła w PZPR), nie mogąc znieść szczeniackich wycieczek zawodowego „antykoministy” P. Gontarczyka.

  57. Zdziwiony said

    Warto się w tym miejscu zastanowić, czego ludzie oczekują od życia? Przede wszystkim pragną, jak potwierdzają to wszystkie badania i obiegowe opinie, bezpieczeństwa socjalnego i fizycznego. Ponadto każdy Polak chce, jak twierdzi jedna z naszych starych mądrości, począć syna, wybudować dom i zasadzić drzewo.
    (bez kropki!)

    Te polskie pragnienia nie są wcale oryginalne. Należą do kategorii potrzeb ogólnoludzkich. Gdy spojrzy się na dokonania III Rzeczypospolitej, to ponad wszelką wątpliwość okazuje się, że w pierwszej kolejności zniszczyla ona tak bezpieczeństwo socjalne, jak i fizyczne swych obywateli. Natomiast z perspektywy wybudowania domu, a choćby nabycia małego mieszkania za pośrednictwem agencji nieruchomości uczyniła istną mrzonkę.

    Dziś nikt nas o nic nigdy nie pyta. Głosujemy albo i nie, i tyle z naszej demokracji.
    Skoro jednak Gierek w najgorszym kryzysie lat siedemdziesiątych nie zdecydował się na zmniejszenie budownictwa mieszkaniowego, nie podniósł też jego ceny (a za mieszkanie lokatorskie płaciło się 10 procent jego wartości, natomiast za własnościowe 30), to dlaczego wkraczający dziś w życie młodzi ludzie znikąd nie mogą liczyć na jakąkolwiek pomoc?

    Dziś kolejki wyniosły się ze sklepów, a pojawiły w urzędach zatrudnienia,
    a w czasie mrozów są też w noclegowniach dla bezdomnych.

  58. Zdziwiony said

    Edward Gierek pisał w1993 roku.

    Gorbaczow stał się komisarycznym syndykiem socjalizmu w Związku Radzieckim, jak i w Europejskich krajach, czym zasłużył sobie na okazywaną mu przez Zachód dozgonną wdzięczność. Obcina on kupony z tej transakcji po dzień dzisiejszy.

    Po rozpadzie ZSRR powoli wyłania się z kurzu zawieruchy Rosyjska Federacja i oparta o nią Wspólnota Niezależnych Państw. Nowa Rosja wyłania się z trudem i w bezpardonowej walce o władzę. Trwa ów szczególny poker między prezydentem Jelcynem a przewodniczącym Rady Najwyższej. Jest to jednak wewnętrzna sprawa Rosji i krajów powołanych po rozpadzie ZSRR.

    Nie przyniosą pożytku jakiekolwiek próby mieszania się w wewnętrzne rosyjskie spory, montowania przeciwwagi dla tej lub innej tendencji. Przekonany jestem, że uprawiana przez niektóre siły polityczne w Polsce antyrosyjska krucjata i przedstawianie Rosji współczesnej jako spadkobiercę Rosji carskiej i jej antypolskiej polityki przyniesie niepowetowane szkody.
    Jesteśmy skazani przez historię na współżycie ze Wschodem, takim jaki on jest, na współdziałanie gospodarcze z tym bogactwem surowców i, dziś jeszcze bardziej niż przedtem, chłonnym rynkiem. W programie przezwyciężania naszych trudności współpraca z Rosją, Ukrainą i Białorusią zająć winna poczesne miejsce.
    Życie ma swoje reguły gry, a do nich należy nie brak zaufania, lecz tworzenie rzetelnej współpracy opartej o wzajemne interesy i korzyści.

Sorry, the comment form is closed at this time.