Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Arcybiskup chciał się zemścić na prezydencie Przemyśla?

Posted by Marucha w dniu 2017-01-21 (sobota)

Na jaw wychodzą w coraz większym stopniu związki kościoła greckokatolickiego z neobanderyzmem.

Po zatrzymaniu prezydenta Roberta Chomy na granicy polsko-ukraińskiej spotkała go jeszcze jedna próba poniżenia. Tym razem w kościele greckokatolickim.

[Związki Kościoła Greckokatolickiego z banderyzmem nie muszą „wychodzić na jaw”. Są od dawna bardzo dobrze znane i udokumentowane – admin]

Jeśli celem wyższego duchownego było rzeczywiście poniżyć prezydenta Przemyśla nikogo właściwie nie powinno to zdziwić. Wielu hierarchów kościoła greckokatolickiego od lat zachowuje się bardzo kontrowersyjnie. Nacjonalistyczna ukraińska narracja historyczna wydaje się bowiem dla nich ważniejsza niż Chrystus i wiara.

Najpierw Robert Choma, pomimo swoich licznych zasług dla Ukraińców otrzymał zakaz wjazdu na Ukrainę na okres pięciu lat. Tylko dlatego, że ma odmienne zdanie w kwestii zbrodniczej ideologii. A mianowicie nie ma zamiaru jej usprawiedliwiać, a tym bardziej ukrywać swoich poglądów.

Choć ze strony władz ukraińskich spotkała go krzywda, bez zmian, jak co roku zdecydował się uczestniczyć w greckokatolickich uroczystościach religijnych. Chodzi o święto Chrztu Pańskiego zwane potocznie „Jordanem”.

Atmosfera spowodowana fatalnymi decyzjami Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Ukraińskiej Służby Granicznej z pewnością z każdej strony nie była dobra (i do tej pory nie jest). Tym bardziej wśród greckich katolików, których za sprawą odpowiedniej polityki przez dziesiątki lat zdominowała ukraińskość. I niestety taka w wydaniu nacjonalistycznym.

Do archikatedry grekokatolickiej pod wezwaniem Św. Jana Chrzciciela w Przemyślu przychodzi więc prezydent tego miasta, najwyższy reprezentant władz. Czyni to pomimo faktu, iż kościół greckokatolicki nie wystąpił w jego obronie. Pokazuje tym samym, że jego dobrej woli i przyjaźni nie przewróci jakiś mocniejszy podmuch wydarzeń.

Trudno powiedzieć czy Robert Choma miał nadzieję, że duchowni greckokatoliccy dołączą do tej grupy Ukraińców, która wyraziła ubolewanie nad tym co go spotkało. Sam bowiem, tym razem nie chciał w tej sprawie się wypowiedzieć.

Z tego co jednak zdołaliśmy się dowiedzieć ze swoich źródeł nie tylko nie wyrażono z nim solidarności. Ks. arcybiskup Eugeniusz Popowicz, metropolita przemysko-warszawski nie wyczytał go na powitanie jako jednego z gości. Prezydenta własnego miasta. Człowieka, o którym wiedział, iż co roku jest tam obecny, bez względu na to, czy nam się to mogło wcześniej podobać, czy nie. Mało tego, ale w świetle ostatnich wydarzeń, kiedy prezydenta skrzywdzili właśnie greccy katolicy raczej niemożliwe, by ten duchowny nie zastanawiał się, czy prezydent przyjdzie. A skoro się zastanawiał to musiał zapewne zdawać sobie sprawę z tego – jak jego zdaniem należy potraktować najwyższego w mieście rangą gościa.

Abp. Popowicz zadziałał, jak by się mogło zdawać sprytnie, bo tym razem inaczej niż co roku przywitał wszystkich ogólnie. Wobec prezydenta uczynił to na końcu dopiero proboszcz. Niby nic, ale wierni natychmiast zauważyli tę zmianę.

Czy drodzy czytelnicy sądzą może, iż jego nieprzywitanie było czystym przypadkiem, nie mającym nic wspólnego z ostatnimi wydarzeniami medialnymi? Czy stanowiło przypadek, iż w tym roku uczyniono to niejako w przenośni „tylnymi drzwiami” – przez proboszcza. To wyjątkowo mało prawdopodobne, zwłaszcza, że prątki ukraińskiego nacjonalizmu już niemal całkowicie pochłonęły „pacjenta”, jakim jest kościół greckokatolicki.

Wygląda jakby kościół greckokatolicki był „na usługach” ukraińskich nacjonalistów

Słowa „pacjent”, z książki „Rozmowy młodego diabła ze starym” C.S. Lewisa zostało tutaj użyte specjalnie. To wyśmienita lektura, pokazująca w jaki sposób stary doświadczony w kuszeniu diabeł usiłuje pokazać młodemu jak wywieść człowieka w pole. Oczywiście w ten sposób, aby się nie spostrzegł i myślał o sobie, iż czyni dobrze. To lektura godna polecenia każdemu i w fatalnej sytuacji choroby kościoła katolickiego obrządku greckiego winna być podstawową. Już samo uczynienie go tytularnym kościołem ukraińskim stanowiło zaprzeczenie misji, po jego stworzeniu kilka wieków temu. Kościół bowiem jest powszechny a nie narodowy.

Gdyby kościół greckokatolicki powszechnym pozostał nienarodowym – swoim obrządkiem mógłby właśnie nim przyciągać prawosławnych. Po to konkretnie zaplanowano Unię Brzeską w 1596 roku. Kościół greckokatolicki miał stanowić niejako bramę dla prawosławnych różnych narodowości, zachowując obrządek bizantyjski.

Kwestia ta nie straciła na aktualności, bowiem na Ukrainie istnieją jeszcze dwa inne kościoły prawosławne, jeden niezależny i jeden podległy Moskwie. Jaki zatem był cel dodawania przymiotnika „ukraiński” do nazwy kościoła? Czy chodziło o wykorzystanie tegoż obrządku do nacjonalistycznych celów ukraińskich?

W świetle wielu zachowań wyższych duchownych greckokatolickich wydaje się, że tak. Jeszcze w latach 80-tych kościół ten i jego duchowni (choćby na emigracji) bronili się przed zdominowaniem ich przez ukraińskich nacjonalistów, jednak opór ten został przełamany.

O tym jak do kardynała Lubomyra Huzara przychodzili na herbatkę działacze neonazistowskiej Swobody opisywał kilka lat temu ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Następca Huzara Ihor Woźniak, znany był z tego, że z pasją święcił pomniki ludobójców polskich kobiet i dzieci, którzy działali w ramach Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii. I obaj ci najwyżsi duchowni wypowiadali się o tych masowych mordercach w bardzo konkretny sposób.

Wspomniany wcześniej arcybiskup Lwowa Ihor Woźniak w swojej „nauce pasterskiej” powiedział, że „Stepan Bandera jest skarbem narodu” [Sic!], a kardynał Lubomyr Huzar, były zwierzchnik Kościoła grekokatolickiego twierdził, iż „OUN to nie jest dzień przeszły, ale współczesność i świetlany przykład rozwoju społeczeństwa ukraińskiego”. To ostatnie zdanie byłoby do bólu prawdziwe gdyby wymienić tragikomiczne w tym kontekście słowo „świetlany”, na inne zdecydowanie negatywne.

Nie powinny zatem dziwić ani piosenka UPA (Lenta za lentoju) śpiewana przez alumnów duchownego seminarium greckokatolickiego we Lwowie (dostępna na portalu Youtube – link 1). W tle są tam widoczne czerwono-czarne flagi UPA.

Nie powinien dziwić ksiądz Mychajło Arsenycz, który na Majdanie wzywał do fizycznej rozprawy z przeciwnikami i wychwalał mordercę przedwojennego posła Tadeusza Hołówki. Ten ostatni zresztą – bardzo wiele robił dla spełnienia przez państwo polskie oczekiwań przedstawicieli mniejszości ukraińskiej. I właśnie za to zginął, że doprowadzał do zgody. I na jego mordercę Dmytra Danyłyszyna powoływał się ksiądz Arsenycz na Majdanie. Należy też wspomnieć, że urodził się on w Matejowcach na Pokuciu, gdzie popełniono wiele zbrodni na Polakach, Żydach, Ukraińcach czy Ormianach.

Warto przypomnieć kazanie, które podówczas wygłosił na Majdanie: „Czy ludzie gotowi do każdych poświęceń dla ojczyzny, w tym swego życia, tolerowaliby dzisiaj takich Tabaczników i Janukowyczów? Czy nie postąpiliby z nimi jak Danyłyszyn? Tylko przez zamach (atentat) można prowadzić z nimi walkę. Z wrogiem nie może być innej rozmowy niż siła. Z wrogiem nie może być innej rozmowy jak rozmowa kul i wystrzał z armat. Z wrogiem nie może być innej rozmowy jak rozmawia z nimi nasz karabin. (…) Chcemy przekonać się, że jutro żaden Chińczyk, ani Murzyn, ani Żyd, ani Moskal nie przyjdzie nam ziemi odbierać” (link 2).

Duchowieństwo greckokatolickie usiłuje wpływać na sprawy w Polsce

W 70-tą rocznicę okrutnego wymordowania 130 tys. bezbronnych polskich cywilów (bez względu na płeć i wiek) inny duchowny greckokatolicki arcybiskup Światosław Szewczuk zadbał o to, by skłonić kościół rzymskokatolicki do podpisania wspólnego listu pasterskiego. Ten ostatni dokument pełen był przemilczeń i gimnastyki językowej, byle wierni nie wiedzieli co się stało, a przede wszystkim by nie padła nazwa ludobójców z OUN-UPA.

Pod listem podpisał się niestety abp. Józef Michalik, wtedy przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, a dziś arcybiskup senior diecezji przemyskiej.

Do podpisu został skłoniony także przewodniczący rzymskokatolickiej Konferencji Episkopatu Ukrainy abp. Mieczysław Mokrzycki. Wcześniej stawiał on opór i nie chciał podpisywać wspólnych listów, ze względu na zawieranie w projektach manipulacji i przemilczeń. Ostatecznie musiał zapewne zostać przekonany przez mniej znających się na sprawie wyższych duchownych z polskiej KEP.

We wspomnianym dokumencie, prócz przemilczeń i gimnastyki językowej zawarte jest dla niepoznaki wycieranie się słowem „prawda” oraz niestety „Chrystus”. Sam kościół greckokatolicki, który popełnił najprawdopodobniej kontrolowane foux pas wobec prezydenta miasta nagle zapomniał sytuacji kiedy prezydent szedł im w różnych sprawach na rękę.

Andrzej Zapałowski, były europoseł, działacz i społecznik z Przemyśla (traktowany przez nacjonalistów ukraińskich z tamtych stron jako jeden z czołowych wrogów na omawianym terenie) wspomina jedną z takich spraw: „W sytuacji konfliktu o nadanie jednej z ulic nazw Jozafata Kocyłowskiego, niemieckiego kolaboranta, prezydent ugiął się. Podjął w końcu decyzję, ulegając argumentom greckich katolików co do tej postaci, by poprzeć zmianę nazwy ulicy. Dziś, gdy już miejscowa mniejszość ukraińska stała się beneficjentami jego otwartości wobec nich, a on sam miał odwagę wyrazić inne zdanie osobiście może zobaczyć jak wygląda ich słynna wdzięczność”. [Wygląda, jak typowo żydowska wdzięczność – admin]

Niezaspokojone apetyty majątkowe kościoła greckokatolickiego

Warto nadmienić, że sama archikatedra greckokatolicka, gdzie gościł prezydent Przemyśla to dawny rzymskokatolicki Kościół Jezuitów. Przekazany został mniejszości ukraińskiej, by ją udobruchać po serii starań o Kościół Karmelitów, do którego mieli bezprawne pretensje. Co było punktem zaczepienia do twierdzeń, że kościół Karmelitów im się należy? Rzymskim katolikom odebrali go po rozbiorach Austriacy i przekazali greckim. Po odzyskaniu niepodległości władze II RP oddały go prawowitym właścicielom. Gest zaborców wystarczył do twierdzenia, iż kościół jest ich, a następnie do uzyskania w zamian kościoła Jezuitów.

Podobnych starań o majątek na komicznie lichych podstawach mniejszość ukraińska prowadziła o wiele więcej. Przy tym zarzuty afer, przed którymi broni się warszawski ratusz wydają się dziecinadą. Należy to od razu w tym kontekście zestawić z przykładem ze Lwowa. Polscy i rzymskokatoliccy wierni we Lwowie mają rzeczywiście najmocniejsze prawa do konkretnego majątku. Naturalnie próbują go bezskutecznie odzyskać. Cerkiew greckokatolicka w tym mieście idzie z nacjonalistycznymi władzami ramię w ramię i były jej przekazywane coraz to nowe budynki, będące w przeszłości własnością kościoła rzymskokatolickiego. Działo się to na dziko, po bandycku, rękoma nacjonalistów ukraińskich, zasiadających w radzie miejskiej.

Nacjonaliści ukraińscy nie bez przyczyny chcieli kościół greckokatolicki przyspawać do siebie. Bali się bowiem oporu ludzi takich jak w przeszłości abp. Grzegorz Chomyszyn, czy bp. Bazyli (Wasyl) Maściuch. Przeto chodzi o uświęcenie i wylegitymowanie nacjonalizmu ukraińskiego wiarą, jakoby był on z nią zgodny. W przeciwnym razie wierni bardzo szybko dostrzegliby, iż neobanderyzm jest ideologią rażąco sprzeczną z Ewangelią. Wiara w Boga i jego zasady stanowiłaby poważnego przeciwnika na drodze ukraińskiego nacjonalizmu do absolutnego zawładnięcia umysłami. Bóg ma być na usługach ukraińskich nacjonalistów, a kościół greckokatolicki winien neobanderowców w ich zamiarach uwiarygodniać wobec ludu, usypiać jego sumienie.

Chodzi o to, by tak – jak to widzieli widzowie oglądając film „Wołyń” nie było już dwóch popów. Jednego mówiącego językiem szowinizmu ukraińskiego, opatulonego w podróbkę wiary, a drugiego językiem Ewangelii. Przekaz ma być teraz jeden, bez żadnej wątpliwości wyłącznie służący banderowskiemu ultra nazizmowi. Nacjonalizm ukraiński oraz wszystko co związane z OUN i UPA jest totalitaryzmem.

Totalitaryzm bowiem zawsze próbował w jakiś sposób neutralizować kościół. Jednak tylko neobanderyzm absolutnie jakimś kościołem zawładnął, bo sowieci byli „zmuszeni” go bezwzględnie niszczyć, a Niemcy i komuniści po 1945 roku w Polsce szykanować, dokonując mordów na księżach włącznie. Na naszych oczach toczy się walka dobra ze złem. Umieszczenie na Ukrainie, w jednym z kościołów greckokatolickich czerwono-czarnego witraża z ojcem Bandery, Andrijem, jest tego bezpośrednim przykładem.

Ateiści będą widzieć w tym jedynie walkę ideologii totalitarnej o opanowanie umysłów i też będą mieli rację. Jednak tylko wierzący i praktykujący dostrzegą w tym coś więcej – walkę duchową absolutnego zła z dobrem, a konkretnie podszycie się pod nie.

Nadszedł najwyższy czas, by interweniowała tutaj Stolica Apostolska. Bowiem przykład potraktowania prezydenta Chomy, który podchodził do greckich katolików zawsze z otwartym sercem (przez co nie raz spotykał się z mniej lub bardziej zasłużoną krytyką) pokazuje wyraźnie, że zaraza neobanderyzmu nie tylko rozprzestrzeniła się na kościół greckokatolicki. Ma on pełnić w planach ukraińskich nacjonalistów rolę jednego z głównych źródeł zarazy.

Aleksander Szycht

Link1:

Link 2:

http://prawy.pl

komentarze 34 to “Arcybiskup chciał się zemścić na prezydencie Przemyśla?”

  1. RomanK said

    Zawsze jebelek jest objawa zblizajacej sie Kary Bozej….
    To ostatni rok niepodleglosci Ukrainy…..

  2. Marcin said

    Stolyca bedzie interweniować. Zaraz po beatyfikacji Szeptyckiego.

  3. Dziadzius said

    Kiedy moja kuzynke [ ktora wtedy byla w ciazy] ryzuny przecieli pila do drzewa wzdlusz na pol na zywego to ‚batiuszka” prowadzil pogrzeb jednej polowy ciala tej ofiary [ uznanej za * ukrainskaja polowyna* ]a druga polowe [ta Polska polowe] te sukinsyny rzucili na gnojowke razem z cialem jeszcze nie narodzonego dziecka . To powiedzcie mi ze „pop” nie byl ryzunem i w swietej Polskiej meczenskiej krwi nie maczal rak po lokcie.

  4. marek said

    Jak wiadomo władze Polski Podziemnej w doopie miały pomoc ginącemu Wołyniowi w latach 43-45.
    AK nie wywiązała się ze swoich powinności, a mogła i miała środki szykowane na akcję Burza.
    Pomóc mordowanym Polakom usiłował niejaki hrabia Adam Ranikier, prezes Rady Głównej Opiekuńczej. Niestety Delegatura Rządu na kraj odmówiła pomocy, pomimo ze znali sytuację na Kresach.
    W lipcu 43 pisał:
    Gwałty i morderstwa na Polakach z dniem każdym przybierały na sile i barbarzyńskich formach. Topniał stan posiadania polskiego w tej odwiecznie należącej do Polski ziemi, a panowie z Delegatury nie pozwoliwszy nam na organizowanie obrony, nie raczyli myśleć o tym, że złemu trzeba było przynajmniej próbować zaradzić, a nie zostawiać te rzesze polskie na Kresach bez żadnej pomocy. Przecież przykład jaki miał miejsce w Rownem, gdzie dwaj nasi delegaci uzyskawszy od Kreishauptmanna broń, rozdali ją Wołyniakom, którzy dzięki temu nie tylko potrafili wziąć Ukraińców w ryzy, ale na około Rownego kraj cały doprowadzić do ładu i porządku, przeczy kategorycznie tym naszym mędrkom, którzy teraz powiadają, ze i tak nic by się nie dało zrobić, bo władze niemieckie by nie pomogły. Trzeba było działać, a nie przyglądać się suchym okiem dziełu zniszczenia odpychającemu granice Polski na zachód.

    Tyle hrabia.
    ===
    Nasi* obecnie zarządzający Polin, niewiele różnią się od tych z ówczesnej Delegatury.
    Widły w doopie, pardon, tryzub w doopie, może by ich czegoś nauczył.

  5. Mis z Okienka said

    Jest tylko jeden prawdziwy kosciol: Przedsoborowy Kosciol Rzymsko Katolicki.

    Wszystkie inne koscioly i religie sa stworem ludzkim.

  6. RomanK said

    Dziadzius..prosba o podanie miejsca dat i nazwiska ofiary..czyli panskiej kuzynki…i pare szczegolow!!!! Bardzo wazne….

    Panie Marek!
    Odwieczny to jest BOG!
    Ksiastwo Halicko Wlodzimierskie przypadlo po smierci kniazia Bolka Jerzego Halickiego Trojdenowicza jego kuzynowi krolowi Polski Kazimierzowi Piastowiczowi zwanemu Wielkim… nie Krolestwo Polskiemu.
    Przez przyjecie schedy przyznano mu tytul Kniaz Rusi Czerwonej – Halicko Wlodzimierski…miedzy innymi. 1340 rok jak otruto Bolka Jerzego.I tak wielu mialo pretensje do schedy zatem silowo Kazimierz zabral najpierw ziemie przemyska i sanocka a po paru latach Hlicz Lwow i tzw Rus Czerwona a Wlodzimierz z Luckiem, czyli Wolyn zabrali Litwini.

  7. piwowar said

    Jeszcze rok temu chciało mi sie przypominac wszem i wobec, iz wedle opinii Wielkiego Świata (kształtowanej przez jego włascicieli) wszelkie antypolskie, polakożercze czy polakobójcze działania są jak najbardziej pozytywne, prowadzą bowiem do odpolaczania cywilizacji. To tylko skromny wstęp do odsłowiańszczania świata. Dlatego nie ma żadnego zdziwienia, a nawet oburzenia na zjawiska na wschodzie i na zachodzie.

    Dlatego pozbawieni jesteśmy jakiejkolwiek motywacji do przeżycia jako naród. To efekt wielopokoleniowego programu, konsekwentnie wprowadzanego ogniem i mieczem a przede wszystkim profesjonalną demagogią i propagandą.

    Co zatem robić? Z nawałnicą nie sposób walczyć. Należy być nawałnicą. Tak, różaniec też, ale i narzędzia fizycznego działania. Najwyższy posługuje sie człowiekiem w realizacji Dobra, ale ten z kolei ma przywilej wolnej woli.

    Tyle na razie.

  8. piwowar said

    Ojciec naszego znajomego montował na Wołyniu skuteczną samoobronę. W roku 1968 zginął na rządowym polowaniu, które organizował. Sa podejrzenia, ale chyba nieoficjalne. Długo by czekali na okazję.

  9. marek said

    Panie Roman, cytat był z hrabii.
    Jak się Pan nie zgadzasz, ze Wołyń był wówczas polski, to Pan napisz wprost, po co ta epistoła?

  10. marek said

    Zresztą, zauważyłem, że Pan bardzo lubi dosrywać dyskutantom, bardzo często czepiając się słówek nieistotnych w szerszym kontekście.
    Ma Pan coś przeciwko argumentacji hrabiego Ranikiera, proszę argumenntować, a nie pieprzyć o odwieczności Boga, czy Rusi Czerwonej.

  11. JerzyS said

    „Tym bardziej wśród greckich katolików, których za sprawą odpowiedniej polityki przez dziesiątki lat zdominowała ukraińskość.
    I niestety taka w wydaniu nacjonalistycznym.”
    Niestety nie nacjonalistycznym , – tylko SZOWINISTYZNYM!

    Poza tym,
    – dobrego wychowania i dobrych manier,
    trudno wymagać od operatorów wideł,
    choćby nawet bardzo religijnych i pobożnych!

    Sojusz głęboko wierzących grekokatolików
    i głęboko wierzących szowinistów jest tu oczywisty i zrozumiały!

    Mamy tylko dowód , że Watykan i kościół katolicki w Polsce,
    jest ślepy, tak jak był podczas rzezi wołyńskiej i innych zbrodni.
    Jaka jest różnica miedzy tryzubem zwykłym a poświęconym i jak to ofiara ma rozróżnić?!

    Jednego Księdza potrafią odsunąć za kazanie, a innych księży za najcięższe zbrodnie nie?
    Ciekawe?

  12. NICK said

    Pan BÓG. Jeśli już GO zaczynasz.
    Uważać. (6).

  13. ENKI said

    Robert Choma – prezydent Przemyśla – czy dojrzał do zaszczytu i obowiązków?

    Absolwent Wydz. Prawa i Administracji na UMCS. Już jako prezydent Przemyśla osławił się kilkakrotnie,
    usługami na rzecz środowiska ukraińskiego; teksty na ten temat znikły z internetu.
    Natomiast nagłośniony, powielany jest nadzwyczajnie skandal z „niewpuszczeniem Chomy na Ukrainę”.
    Ja uważam to działanie za chwyt propagandowy, polsko-ukraiński i pro banderowski; o takim wydźwięku:
    my tu walczymy, sprzeczamy się, nie ma mowy o wspólnym banderowskim froncie…my są cacy patrioci.
    W wyniku tego zakazu Choma powinien odzyskać „polską” twarz przed wyborami samorządowymi.
    A że Choma nie dorósł moralnie i politycznie do roli prezydenta sławnego grodu Przemyśl? Nic to!

    Wszak Kuchciński – marszałek sejmu – jaki był i jaki jest, każdy widzi:
    „Wicewojewoda w Rzeszowie, woj. podkarpackiego pan Marek Kuchciński, narodowości ukraińskiej,
    protegowany Unii Wolności, znany ze swych sympatii banderowsko-upowskich. Szczególną aktywność
    wykazał w załatwianiu pochówku na cmentarzu wojennym strzelców siczowych w Przemyślu dla
    ludobójców z UPA zabitych podczas napadu na Birczę”. /Na rubieży.republika.pl/
    I taki marszałek Kuchciński, w razie niedyspozycji prezydenta RP, automatycznie zajmie urząd prezydenta
    i będzie rządził; jak to było po śmierci Lecha Kaczyńskiego – wtedy błyskawicznie podjął rządy Komorowski.

  14. Kościół greckokatolicki z Rusi to synagoga Szatana. Oni tam Diabła wyznają, a nie Chrystusa.

  15. NICK said

    Więcej niż mniej, Przemysławie.

  16. Trzeba piętnować kłamstwa historyczne i totalitarną mowę ukraińskich nacjonalistów. Choć po rozmowie z przyjacielem lat dziecinnych, który z dwóch stron ma korzenie ukraińskie, zwątpiłem w jakiekolwiek porozumienie. Ukraińcy zamiast wyprzeć się tej nazistowskiej mniejszości budują na niej tożsamość. Jakie to przykre.

    Przykre dla mnie jest to, że księża odprawiający tak piękną Mszę w kościele grekokatolickim (aż mi smutno się zrobiło jak po wizycie w kościele grekotatolickim wróciłem do naszej, posoborowej świątyni) dali się zarazić taką mową nienawiści.

    Żal mi Ukraińców, trzeba się za nich modlić, by ujrzeli światło, że są kierowanymi przez banksterów na harcownikami. Depczą pokój i to co tak szczęśliwe (dla nich) dostali w 1991.

  17. Adam Ryglowski said

    Ad 12 } P. NICK’ u
    Wstydż się Pan – coś Pan NABAZGRAŁ
    ….
    A W. Sz. PAN ROMAN K (AFEL) – ( spod 6)
    ZASŁUGUJE NA P E Ł N Y SZACUN
    a nie jakieś podgryzanie łydek
    🙂
    -__-
    a fe

  18. RomanK said

    Panie Marek…dyskutantow to ja bardzo szanuje i odrozniam od tych , ktorzy maja wiele opinii, ale nie za bardzo wiedza jakich i dlaczego.
    Hrabia pisze co pisal… bo mu topnialo” odwiecznie”….jak by zapomnial ze 125 lat rzadzila tam Austro -Wegierska Korona.

    NIC nie usprawiedliwia Mordercow i ich mocodawcow w tym Cerkiew Banderowska- Unicka!
    Smiem twierdzic ze wladze polskie sanacyjnego podziemia -nie za bardzo sie przejmowaly, bo mordowano przedewszystkim ludnosc wiesniacza…chlopow.
    Wszystkim odwiecznie kresowym marzycielom pod rozwage… co by bylo gdyby zarowno Wolyn- jak i Podole ostalo sie przy Polsce do dzis dnia????
    Tak panei Mileschristi….nie ma porozumienia ….zadnego….ani z Banderowska Cerkwia ani z jej wyznawcami banderowskimi Ukrami!
    Pan nie zapomina, ze za jeszcze Rusini….prawoslawni i katolicy.
    I ze to Polska stworzyla Unicka Cerkiew…..

  19. NICK said

    Aha. (17).
    Pan nie wie co ‚srom’ znaczy.
    Gdyby Pan wiedział to…………….. .

  20. Adam Ryglowski said

    AD 19 pytanie strategiczne
    wg mnie , to łechtaczka-
    a może otwór do kopulacji ???
    Srom – zewnętrzna część żeńskiego układu płciowego. Srom składa się z dwóch warg sromowych większych i dwóch mniejszych, spoidła przedniego i tylnego warg, wędzidełka warg sromowych, wzgórka łonowego, łechtaczki, napletka łechtaczki, wędzidełka łechtaczki oraz przedsionka pochwy.

    Osobny artykuł: Żeński układ płciowy.

    Srom składa się z większych i mniejszych struktur anatomicznych. Ich rozwój następuje w kilku fazach, przede wszystkim w okresie płodowym oraz w okresie dojrzewania. Wejście do macicy jest chronione przez: wargi sromowe większe, wargi sromowe mniejsze, przedsionek pochwy, a także naturalną florę bakteryjną. Normalne zewnętrzne mycie zazwyczaj wystarczy do zapewnienia dobrego zdrowia sromu, bez potrzeby uciekania się do mycia wewnętrznego.

    ——
    Mógłby Pan nam oszczędzić szczegółów, do których bez trudu mogą dotrzeć osoby zainteresowane.
    Admin

  21. Adam Ryglowski said

    przepraszam – wychodzę
    no comments
    ……..
    z ….
    i z ……
    nie wypada gadać

  22. NICK said

    Ale pojechał. (20).
    Następny zresztą.
    Z resztą.

  23. Adam Ryglowski said

    P. Admin –
    przepraszam , ale to było dla NICK’a,
    a nie lekcja biologii

  24. NICK said

    Czy to coś zmienia?
    Lekcjo?
    Co to sprośnie się wyjawiasz?

  25. Re 20:
    Panie! Takie opisy to studentom ginekologii, a nie tutaj!

  26. NICK said

    Gdyby nie Pan Przemysław, śmiałbym się.
    Dużo rzadziej… .

  27. Dziadzius said

    @6, Panie RomanK,
    Niestety takich detali o tym mordzie ja juz nie mam – oprucz tylko tego co mi moj ojciec powiedzial a on o tym sie dowiedzial od naocznego swiadka swego brata kiedy w 1970 ojciec byl na wizycie w Polsce- bo obaj juz odeszli z tego swiata.
    Moge tylko powiedziec ze to bylo na gospodarce kolo Bialozurki kolo Krzemienca a co do czasu to rok 1941 juz pod jesien bo pamietam ze meza tej ofiary ( jego koledzy ) ukraincy przywiazali do gruszy i kiedy on sie darl to ( wedlug mego wujka) wsadzili mu gruszke do geby. Tu winuje i siebie i moich rodzicow , Siebie bo nie bylem na tyle natreteny zeby wydobyc od nich detale mojej przeszlosci a ich winuje ze nie chcieli pozostawic po sobie pamiec Z smiercia moich rodziow zerwala sie nic pamieci mego pochodzenia ,moich ojcow i praojcow – Wiem tylko tyle ze moj dziadek byl w jakiejs gwardii cara i rozbudowal nasz dom i majatek zlotymi rublami ( a to pamietam od samej Babci) .

  28. Halszka said

    @4, p. Marek

    Nazwisko prawidłowo: Adam Ronikier

  29. La Reine Toronto said

    ad 27 nam Polakom wyrywa sie korzenie i chyba zaden inny narod tak nie cierpial w Europie jak my.
    Jestesmy bez korzeni….w wiekszosci . To nasza strata. Nawet slyszalam ze ksiegi parafialne zostaly wywiezione za granice a teraz zaczela sie moda na szukanie swoich przodkow za pomoca internetu, oczywiscie odplatnie….

    W Toronto jest wiele rodzin pamitajacych zbrodnie na Wolyniu, i jak czegos slucham to sprawdzam czy nazwiska sa oficjalnie na liscie pomorodowanych w naszych polskich rejestrach. I sa.

  30. RomanK said

    Ksiegi zostaly wywiezione do Polski…i utworono tzw administracyjne archidiecezje..np Lwowska miala siedzibe w Lubaczowie.Tam znajdowaly sie wszystkie dokumenty. akty chrztow, malzenstw , zgonow..etc… i tam tez dyskretnie prowadzono rejestracje mordow parafia za parafia. Stad najbardziej wiargodne dane sa ze zrodel koscielnych.
    Kazdy wypadek powinien byc odnotowany i zarejestropwany, udokumentowany.
    Oczywsice „zeznanie” takie i tym podobne- jak wyzej pana Dziadziusia-, nie sa zdnymi zeznaniami w znaczniu prawa i historii, nie maja zadnego znaczenia dokumentalnego..
    Najbardziej wartosciowe sa relacje miejscowych Rusinow, ktorzy w zdecydowanej wiekszosci przypadkow z zachowaniem prywatnosci chetnie dokladnie podaja informacje z podaniem nazwisk mordujacych i nawet wymieniaja co za to dostawali z majatku pomordowanych.
    Ludzie ci -jakby z duza ulga wyrzucali ze siebie dlugo trzymane informacje…mordercy sa doskonale pamietani i ..wbrew opiniom w Polsce- wcale nei sa darzeni szacunkiem a wrecz przeciwnie.
    Idzie za nimi, jak smrod opinia…win ludej mordowal..detyny rezal didow i baby….
    To wina polskich rzadow ,ze do dzis nie ma pelnej i wyczerpujacej dokumentacji zbrodni, ktora pozwolilaby pociagnac do odpowiedzialnosci karnej zbrodniarzy.I ukrocic dzialania tzw hostorykow wybielajacych UPA na Ukrainie.

  31. JerzyS said

    Przecież IPN to ekspozytura niemieckiego rządu!

    i co nadal Pan Roman się dziwuje?

  32. Lovshak Ruskij Agient said

    IPN JEST JAK PAVLO KOVOL… CAŁE ZŁO TO WINA RUSKICH A O ZBRODNIACH NIEMIECKICH CZY UKRAIŃSKICH, CICHO SZA . W IMIE NOWEJ POLITYKI HISTORYCZNEJ BRATNICH NARODÓW… RAMIE W RAMIE DZIELNA ARMIA POLSKA WALCZYĆ MA ZE ZŁYM RUSKIM RAZEM Z BRATEM UKREM I LITEWSKIMI SZAULISTAMI, BRAVO BRAVO, CYMESIK POWIEDZIAŁBY DZIŚ UKRYWAJĄCY SIĘ POD ZMIENIONYM NAZWISKIEM ŻYDOBOLSZEVIK MACIOREWICZ….

  33. Dziadzius said

    @30, RomanK,
    Zupelnie sie zgadzam ze moj opis tego okrocienstwa nie moze byc przyjety do historyczngo opisu upowskich mordow bo nie mam potrzebnych podstawowych danych tak jak naprzyklad nazwisko ofiary, czas i miejsce mordu, i nazwisko swiadka [ kroren bylby zapisal lub zdal opis o tym mordzie] – niestety swiadek tego korderstwa ( moj wujek) nie byl ” gramotnyj” a wtedy nie bylo i do kogo zlozyc ten opis – soltysa rosyjanie zabili i spalili jego dom i biuro [ ludzie mowili ze sie sam zabil i spalil dokumenta a szczegiolnie o osadnikach] – policjant ( moj chrzestny) zginal jak dzien po wkroczeniu rosjan pojechal do nich na wywiad do Krzemienca- Ksiedza zabili upowcy bo ksiadz mial prawdopodobnie spalic ksiegi parafialne. Ale faktem jest ze ten mord byl i ja moze jestem tym jeszcze jednym pozostalym ktoren o tym mordzie cos wie- a ile innych takich nieznanych mordow bylo o ktorych az do sadu ostatecznego tylko oprawcy i ofiary wiedza..

  34. Sokal said

    „Nadszedł najwyższy czas, by interweniowała tutaj Stolica Apostolska’
    Stolica interweniuje w Polsce już od kilku wieków, np. sprawa Krzyżaków. A robi to tak, że Polskę uwalono do pariasa Europy.
    Ciekawe kiedy to w końcu zauważycie !

Sorry, the comment form is closed at this time.