Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Oto kto tak naprawdę wymyślił termin „polskie obozy koncentracyjne”

Posted by Marucha w dniu 2017-01-23 (poniedziałek)

Termin „polskie obozy koncentracyjne” stworzyli funkcjonariusze wywiadu RFN, którzy wcześniej pracowali dla III Rzeszy – mówi w wywiadzie dla portalu wPolityce prof. Grzegorz Kucharczyk.

Dodaje, że bardzo potrzebne są ustawy wprowadzające kary za używanie tego typu określeń.

„Kłamliwy termin +polskie obozy koncentracyjne+ stworzyli pod koniec lat pięćdziesiątych funkcjonariusze wywiadu Republiki Federalnej Niemiec, którzy w czasie wojny pracowali dla III Rzeszy. To byli ludzie, którzy po kapitulacji Niemiec znaleźli się w strefach okupowanych przez aliantów zachodnich, częściowo zostali przejęci przez Amerykanów, a potem zaczęli robić swoje na polu tak pojętej polityki historycznej.
Był to wynik nierozliczenia się państwa niemieckiego ze zbrodniami popełnionymi przez Niemców w czasach II wojny światowej” – powiedział w wywiadzie dla wPolityce badacz historii Niemiec prof. Grzegorz Kucharczyk.

Zaznaczył, że praktycznie żadnego zbrodniarza, który przebywał na terenie RFN, nie spotkała zasłużona kara, zwłaszcza za to, co zrobił na terenach wschodniej Europy.

„Pojawił się wtedy w Niemczech również wysiłek natury semantycznej, który wydawał się być z góry skazany na porażkę, w myśl zasady opracowanej przez ministra propagandy III Rzeszy Josepha Goebbelsa, że kłamstwa ciągle powtarzane, stają się prawdą” – mówił.

Na uwagę dziennikarza, że „w te działania byli zaangażowani m.in. eksnaziści Reinhard Gehlen i Alfred Benzinger, po wojnie twórcy zachodnioniemieckiego wywiadu”, odpowiedział: „Było w to zaangażowanych wiele osób. Inne agendy rządowe RFN nie reagowały na te oczywiste kłamstwa”.

Pytany o to, kiedy pojęcie to upubliczniono, wyjaśniał, że „kariera tego kłamstwa przyspieszyła po 1989 r.”. „Mamy do czynienia z zsynchronizowanym wysiłkiem, z jednej strony okazuje się, że symbolem dążeń wolnościowych Europejczyków był upadek muru berlińskiego, a z drugiej strony, że symbolem zła w XX wieku miały być +polskie obozy śmierci+” – powiedział.

[Co ciekawe – wiodącą rolę w upowszechnianiu tego kłamstwa wiodą Żydzi – admin]

Jako „dobry krok” ocenił internetową akcję #GermanDeathCamps prowadzoną przeciw niemieckiej stacji ZDF, która użyła określenia „polskie obozy zagłady” i przegrała w tej sprawie proces sądowy z Polakiem, więźniem niemieckiego obozu Auschwitz Karolem Tenderą.

„Wejście w świat mediów społecznościowych jest świetnym pomysłem. Ale to nie zwalnia instytucji państwa polskiego z działań dyplomatycznych. Nasze placówki dyplomatyczne na całym świecie powinny śledzić i reagować na kłamstwa. Bardzo potrzebne są ustawy, które wprowadzają karanie za używanie kłamliwych określeń o rzekomych +polskich obozach koncentracyjnych+” – uważa.

Profesor ma też nadzieję, że reforma edukacji zwiększy liczbę godzin historii w szkole. „Liczę, że zmieni program nauki historii, aby uczniowie nie musieli szczegółowo poznawać dziejów monarchii babilońskiej z czasów króla Hammurabiego czy dynastii Ramzesów w starym państwie egipskim, ale by poznawali dzieje Polski i Europy po 1 września 1939 r. Ta wiedza pomoże im dowiedzieć się, że państwo niemieckie nie przestało istnieć po 1 września 1939 r. i to jego agendy tworzyły i administrowały obozami śmierci w Bełżcu, Sobiborze, Treblince, Majdanku, Auschwitz i w wielu innych miejscach” – powiedział.(PAP)

Autor: sd
Źródło: PAP
11:25 23 stycznia 2017
http://malydziennik.pl

Komentarzy 14 to “Oto kto tak naprawdę wymyślił termin „polskie obozy koncentracyjne””

  1. MChciej said

    [Co ciekawe – wiodącą rolę w upowszechnianiu tego kłamstwa wiodą Żydzi – admin]

    Niemcy zaplacili i wiecej nie chca, wiec kogos innego czas zaczac doic. Lepszego kandydata niz zydowskie rzady w Polin nie ma.

  2. Dziadzius said

    10 wrzesnia 1952 roku zydzi i niemcy [ bengurion i adenauer] podpisali tak zwana Umowe Luxemburgska gdzie zydzi zobowiazali sie ze za [ 3-6 miljardow dmark??] nie beda winowac niemcow o straty majatkowe zydow i o holocaust ale winowac beda tylko nazistow — i tym samym zydzi zaczeli szukac innego winowajce [ no bo nazistow juz nie bylo] zeby zrodzic nowe mleko dajne( cash cow) przedsiebiorstwo holacust — i o dziwo bez klopotu [ tak gdzies w latach 1955-60] znalezli bezradna , bezmyslna, politycznie zdradzona i opuszczona i zastraszona Polske – a reszt to juz dzisiejsza historia

  3. ojojoj said

    jak Polska zaplaci 60 mld, to sie zrobi „czeskie bomby zaglady” – bo niemcy eksploatowaly czeskie fabryki broni, chyba ze ktos inny jest w kolejce

  4. Siggi said

    Campusy …
    http://en.truthaboutcamps.eu/

  5. bladymamut said

    Książki Tadeusz Walichnowskiego omawiają powojenną współprace syjonistów z nazistami.
    Poniżej fragment „Syjonizm a NRF”
    https://forum.wybudzeni.com/index.php?topic=2146.0

  6. NyndrO said

    To chyba niejaki singer wymyślił. Chyba jeszcze w latach ’70- tych. Za nim jeszcze szopy nie zapłacili myta.

  7. NyndrO said

    Przepraszam wszystkie szopy. Szkopy. Literówa.

  8. strach na wruble said

    Panie Ojojoju, jak Polska zapłaci 65 miliardów, to w kolejce ustawią się szopy.

  9. NyndrO said

    Druga też była.

  10. strach na wruble said

    .http://www.tapetus.pl/obrazki/n/113341_mlode-szopy-pracze.jpg
    .http://przechadzka.pl/wyprawy/nowe-miejsce/szopa.jpg
    .http://demotywatory.pl//uploads/201108/1313363153_by_misiek5_600.jpg
    .https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Szopa

    No to dobranoc.

  11. Piskorz said

    re 5. Bardzo dziękuję…b. ciekawe..To trzeba wiedzieć…

  12. Alina said

    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=19567&Itemid=46

    … Był to o. Maksymilian. Szedł krótkim krokiem, bo w drewniakach długim krokiem iść się nie dało, trzeba było je trzymać palcami nóg, żeby nie spadły. Szedł prosto ku grupie esesmanów, stojących w pobliżu pierwszego szeregu więźniów. Wszyscy drżeliśmy, ponieważ było to złamanie jednego z najostrzej i najbrutalniej przestrzeganych zakazów.

    Wyjście z szeregu oznaczało śmierć. Nowi więźniowie, którzy przyjechali do obozu, nie wiedząc o tym zakazie, za wyjście z szeregu byli bici, co powodowało niezdolność do pracy. A to z kolei równało się pójściu do komory gazowej. Byliśmy pewni, że o. Maksymiliana zabiją, zanim zdąży się przecisnąć. Ale stało się coś nadzwyczajnego, czego nie zanotowała historia 700 obozów koncentracyjnych, jakie zbudowała III Rzesza. Nigdy nie zdarzyło się, aby więzień obozu mógł bez poniesienia kary wyjść z szeregu. Było to dla Niemców coś tak niewyobrażalnego, że stali jak skamieniali. Patrzyli po sobie i nie wiedzieli, co się dzieje.

    – Co wydarzyło się dalej?

    Maksymilian szedł w więziennym pasiaku, z miską u boku, w drewniakach. Nie szedł jak żebrak, ani też jak bohater. Szedł jak człowiek świadomy wielkiej misji. Stanął spokojnie przed oficerami. Wreszcie opamiętał się kierownik obozu. Wściekły, zapytał swojego zastępcę: „Was will dieses polnische Schwein?” – „Co chce ta polska świnia?” Zaczęli szukać tłumacza, ale okazało się, że tłumacz jest zbędny. O. Maksymilianodpowiedział spokojnie: „Ich will sterben für ihn” – wskazując ręką na stojącego obok Gajowniczka – „Ja chcę umrzeć za niego”.

    Jeżeli wcześniej Niemcy stali jak oniemiali, to teraz pootwierali ze zdumienia usta. Dla nich, reprezentujących bezbożność laicką, było to coś niepojętego, że ktoś może chcieć umrzeć za innego człowieka. Patrzyli na o. Maksymiliana z pytaniem w oczach: czy on oszalał, czy może oni nie zrozumieli odpowiedzi. Wreszcie padło drugie pytanie: „Wer bist du?” – „Kto ty jesteś?” O. Maksymilian odpowiedział: „Ich bin ein polnischer katolischer Priester” – „Jestem polskim księdzem katolickim”. Oto więzień wyznał, że jest Polakiem, pochodzi z narodu, którego Niemcy nienawidzili, do tego przyznaje, że jest duchownym. Dla esesmanów ksiądz był wyrzutem sumienia.

    Ciekawe, że w tym dialogu o. Maksymilian ani raz nie używa słowa „proszę”. Jest tylko jego żądanie, którym złamał Niemca. Złamał sędziego, który uzurpował sobie prawo decydowania o życiu i śmierci, zmusił go do zmiany wyroku. Zachowuje się jak wytrawny dyplomata, choć za frak, wstęgę i ordery, służy mu pasiak, miska i drewniaki.

    Panowała wtedy cmentarna cisza, każda sekunda wydawała się trwać wieki. Wreszcie stało się coś, czego do dzisiaj nie mogą zrozumieć ani Niemcy, ani więźniowie. Kapitan SS zwrócił się do o. Maksymiliana per „pan”: „Warum wollen Sie für ihn sterben?” – „Dlaczego pan chce umrzeć za niego?” ….

  13. watazka said

    My sie bawimy w semantyke, a tak naprawde do kogo nalezy oboz-muzeum w Oswiecimiu??

  14. Alina said

    http://fakty.interia.pl/swiat/news-rmf-polski-oboz-koncentracyjny-we-francuskiej-prasie-szef-ga,nId,2342823

Sorry, the comment form is closed at this time.