Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Niezdrowe spekulacje

Posted by Marucha w dniu 2017-01-26 (czwartek)

22 stycznie br. minęła 60-ta rocznica uprowadzenia i zamordowania Bohdana Piaseckiego. Z tej okazji w sobotnio-niedzielnym dodatku do „Rzeczpospolitej” („PlusMinus” z 21-22. 01. 2017) zamieszczony został obszerny artykuł autorstwa Dominika Smyrgały i Antoniego Wręgi zatytułowany „Krwawa cena współpracy z KGB?”.

Fotografia śp. Bohdana Piaseckiego i znicze przy wejściu do budynku przy alei Solidarności 82A w Warszawie, w którym został zamordowany.

Autorzy stawiają w nim tezę o radzieckim tropie w historii uprowadzenia syna Bolesława Piaseckiego [sic! – admin]. Miała to być kara za „zawiedzione oczekiwania mocodawców z Moskwy”, wymierzona ojcu uprowadzonego. Autorzy artykułu radziecki wątek rozszerzają także na kulisy śmierci samego przywódcy Stowarzyszenia PAX.

Moskwa miała przeprowadzić plan porwania Bohdana za pomocą ludzi w różnych okresach swojej biografii powiązanych z ZSRR. Dwóch głównych podejrzanych: Ignacy Ekerling i Michał Barkowski w czasie wojny przebywało na terenie Rosji, ich żony były zaś rosyjskimi Żydówkami. Również jeden ze świadków kioskarz Henryk Rysak był synem „członka Komunistycznej Partii Polski, oficera specnazu”. Nieprzypadkowo wybrano także miejsce przeprowadzenia akcji, „unikano Mokotowa, czyli tej części, gdzie znajdowała się Ambasada ZSRR”. „Żelaznych” dowodów na radzieckie sprawstwo mają zresztą autorzy w zanadrzu więcej.

Długie ramię Moskwy miało przemożny wpływ na przebieg toczącego się po porwaniu dochodzenia, o czym miało świadczyć jego blokowanie, liczne błędy i kierowanie go na ślepe tory. Wszystko to miało stanowić efekt świetnie opanowanej przez czekistów tzw. maskirowki, odsuwania podejrzeń od siebie i kierowania ich pod inny adres.

Poza sugerowaniem momentami mocno sensacyjnych scenariuszy, razi we wzmiankowanym tekście także duża doza prymitywnej i nachalnej propagandy rodem z „Gazety Polskiej”. Oto jej próbka: „Dla Sowietów nie było takiej zbrodni, której by nie uświęcił bolszewicki cel: panowanie totalne. Cóż to jest śmierć chłopca, jeśli miało to doprowadzić do łatwiejszego rządzenia znienawidzonym krajem”.

Znamienne również, że autorzy z równym zapałem z jakim przekonują do wątku radzieckiego w całej sprawie, całkowicie odrzucają hipotezę dotyczącą żydowskiego sprawstwa zbrodni.

W sprawie uprowadzenia i zabójstwa Bohdana Piaseckiego z całą pewnością do dziś jest więcej znaków zapytania niż odpowiedzi. Składa się na to szereg okoliczności, na czele z tym, iż tragedia poza wymiarem osobistym, miała również, a może nawet przede wszystkim jaskrawy kontekst polityczny. Z jednej strony Bolesław Piasecki i jego środowisko nigdy nie narzekało na brak groźnych przeciwników, z drugiej zaś cała sprawa toczyła się w złożonych realiach Polski Ludowej. Z całą pewnością stanowiła ona element bezwzględnej walki frakcyjnej w łonie partii.

O stopniu skomplikowania ówczesnych uwarunkowań świadczy już chociażby fakt, że nawet przychylny Piaseckiemu Gomułka również nie był zainteresowany pełnym wyjaśnieniem sprawy. Obawiając się rozpętania nagonki antysemickiej, która dodatkowo podgrzałaby i tak gorące już nastroje społeczne (niespełna trzy miesiące po przełomie październikowym), musiał liczyć się z bardzo silnymi jeszcze wpływami nieprzychylnych sobie sił w partii i resortach siłowych.

Autorzy z wszystkiego tego wyciągają jednak jeden wspólny mianownik i zdają się mówić: tak jak w przypadku katastrofy pod Gibraltarem, zamachu na Jana Pawła II, także i ta zbrodnia obciąża konto Moskwy.

W swoich wywodach publikujący na łamach „Rzeczpospolitej” autorzy rozmijają się jednak z żelazną logiką, którą nomen omen przypisują wszechmocnej KGB. Za wszystkim miał bowiem stać gen. Iwan Sierow, ten sam, który przesłuchiwał Piaseckiego pod koniec wojny. Jego motywem miało być, poza niespełnionymi nadziejami (czyżby chodziło o fakt, iż Piasecki nie został prezydentem Warszawy, co Sierow mu rzekomo przepowiadał?), przedwojenne i wojenne dossier Piaseckiego.

Czyli, podług rozumowania autorów artykułu, Piasecki zapłacił śmiercią syna za coś, co, jeżeli miałoby mieć wpływ na jego późniejsze losy, to bez wątpienia w momencie jego pierwszych kontaktów z Sierowem, a nie dopiero po upływie kilkunastu lat.

Przecież przesłuchując Piaseckiego na przełomie 1944/1945 Sierow doskonale zdawał sobie sprawę z jego przeszłości. Tuż po przełomie październikowym logika nakazywałaby również Rosjanom, aby wobec niepewnej cały czas jeszcze pozycji partii, mieć w odwodzie siłę, na której mogliby polegać. A taką gwarancję w Polsce A.D. 1956/1957 dawał jedynie Piasecki i PAX. Osłabianie go, czy wręcz próba jego eliminacji, nie mogły zatem być intencją włodarzy Kremla.

Czy zamiarem autorów tekstu było, aby ziarno rusofobii, po sympatykach idei Romana Dmowskiego, zasiać również wśród tych nielicznych już admiratorów dorobku Bolesława Piaseckiego? Czy stanowi to element szerszego planu, w ramach którego antysemityzm środowisk narodowych ma zostać zastąpiony przez wrogość do Rosji?

Po lekturze przywołanego tekstu trudno nie odnieść wrażenia, że sprawa zabójstwa Bohdana Piaseckiego do dziś posiada pewien kontekst polityczny. Co pewien czas pojawiają się kolejne interpretacje tej zbrodni.

W ciągu ostatnich lat doczekaliśmy się już ich kilku. Jakub Bukowski, nomen omen były pracownik MBP, pochodzenia żydowskiego, w swoich „Wspomnieniach Ubowca” (Warszawa ca 2003) sugeruje udział w dokonaniu zbrodni byłych żołnierzy NSZ, miała to być rzekoma „kara za zdradę” Piaseckiego i jego powojenną współpracę z nowymi władzami.

Kolejna z prac autorstwa Jacka Wilamowskiego zatytułowana „Dyrektywa: milczeć! Kulisy porwania i zabójstwa Bohdana Piaseckiego w 1957 r.” (Warszawa 2013) zdaje się przychylać do tezy o żydowskiej inspiracji zbrodni, najpełniej zarysowanej w pracach Petera Rainy.

Wydaje się, że to właśnie klasyczna już praca Petera Rainy „Sprawa zabójstwa Bohdana Piaseckiego” (Warszawa 1989, wraz z jej późniejszymi poszerzonymi wznowieniami) pozostaje najbardziej kompetentnym jak dotąd opracowaniem i dopóki nie pojawią się dokumenty rzucające nowe światło na sprawę, kolejne próby jej wyjaśnienia sprowadzały się będą jedynie do mniej lub bardziej jałowych dywagacji, nierzadko podsycanych niezdrową sensacją.

Maciej Motas
http://mysl-polska.pl

Żydowskie sprawstwo mordu na śp. Bohdanie Piaseckim znajduje się poza wszelkimi wątpliwościami (nawet zadane mu rany spełniały definicję mordu rytualnego). Dlatego wszelkie „odkrywcze” teorie na temat roli Rosji, polskiego podziemia itp. to, w naszych oczach, ewidentna robota płatnych dziwek dziennikarskich.

Zobacz choćby:
https://marucha.wordpress.com/2011/03/16/tvp-info-o-porwaniu-i-zabojstwie-bohdana-piaseckiego/
http://www.rp.pl/artykul/75790-Mordercy-Bohdana-uchodza.html#ap-9
http://www.fronda.pl/blogi/2013/ostatni-mord-rytualny,34545.html
http://www.gazetawarszawska.com/judaizm-islam/496-peter-raina-sprawa-zabojstwa-bohdana-piaseckiego
http://wolna-polska.pl/wiadomosci/tag/bohdan-piasecki
http://niniwa22.cba.pl/bohdan_piasecki_zabojstwo.htm

Ogólnie o mordach rytualnych:
https://marucha.wordpress.com/2009/04/14/mamy-wierzyc-ze-to-tylko-spisek/
https://marucha.wordpress.com/2009/04/18/mamy-wierzyc-ze-to-tylko-spisek-cz-2/

Admin

komentarzy 10 to “Niezdrowe spekulacje”

  1. Adam Ryglowski said

    A CO TO JEST ” P A X ” ???
    – __o
    ….
    Artykuł P . Motasa jest . – i co z tego ???

    Mój KSIĄDZ TYSIĄCLECIA – Kardynał , Prymas STEFAN
    WYSZYŃSKI – do tego klubiku „pseudokatolików ” miał
    stosunek cokolwiek ambiwalentny .
    A Jego polecenie A T … G E N U A (NA KOLANA )
    w Jego Rezydencji – do politykierów pax-u – jest ponadczasowe .

    Frankiści ? przechrzty ? lucyferianie ? utajnieni luteranie ?
    KI DIABIEŁ ???
    ….
    ALE – Sz. P. Gajowy – podsumowanie , z przypisami
    SAM MIODEK

    (co bym nie wyszedł na ostatnie bydlę – SZKODA CHŁOPAKA )
    …..
    ..
    .
    (a co tam u Wałęsowiczów ?)

  2. Siekiera_Motyka said

    Książka Raina

    http://gazetawarszawska.eu/2012/07/16/peter-raina/

  3. Joannus said

    Ad 1
    Wczoraj genitalia dziś PAX na tapecie,

  4. NICK said

    Tak to jest.

    On się nie bał.

    Śmierci.

    Pisz Pan Wandaluzja więcej.

  5. Adam Ryglowski said

    Ad 2. 3 . 4 /
    Dopiero czwartek /
    ad 3 ) OBRAŻONY ?
    ad 2 ) – ZA T A K I E . P R E Z E N T Y – to należy się
    SWOJA SIEKIERA w grzbiecie (własnym) – a MOTYKOM – mięso pogrzebane .
    ….
    za tą http . – będziesz BARDZO CHCIAŁ – ale NIE

    poradzisz

    Ad 4 – Druhu i przyjacielu serdeczny Drogi NICK-u –
    co Ty tutaj robisz ? ( Chybaś pomylił klatki schodowe)

  6. NICK said

    Ty też.

  7. Joe said

    To zydostwo bolszewickie nienawidzilo Piaseckiego.To zydostwo bolszewickie chcialo zeby Polska przestala istniec jako panstwo,a stala sie republika ZSRR.To zydowka wasilewska,nowotko i spolka,calowali d..pe Stalina zeby im to uczynil.Tak samo parli jak szechtery dzis do UNI…Piasecki im w tym przeszkodzl i dlatego dokonali zemsty.Duzo mam jeszcze argumentow ale i czas i pamiec do nazwisk nie ta.General broni,ktorego nazwiska nie pamietam,przyjaciel mojego wojka,wpletali go potem w afere rozporkowa i byl dyr.muzeum WP….Bylem swiadkiem i uczestnikiem wielu rozmow.To zydostwo wsciekle tak szalalo i szaleje do dzis.

  8. Ad. 4. NICK said
    Ponieważ zostałem Zaproszony do zabrania głosu to mówię:
    Było u nas 8 braci Motasów. Pięknych blondynów. Zawsze mieli coś ciekawego do powiedzenia. Macieja nie pamiętam. Jednak to nie Motas proponował mi pisanie do Sobowtórów.
    Już skomentowałem artykuł: Dr Dominik Smyrgała, Antoni J. Wręga, KRWAWA CENA WSPÓŁPRACY Z KGB – Mija właśnie 60 lat od dnia uprowadzenia i zamordowania Bohda Piaseckiego, syna założyciela i prezesa Stowarzyszenia Pax. Sprawcy do dziś pozostają nieznani. Czy sprawa wykracza poza granice Polski? Rzeczpospolita PLUS MINUS, 21-22 I 2017, s. 32-33.
    Oto MOJE: Wkrótce po upadku Chruszczowa otrzymałem od aktywisty PAX NAJDZIWNIEJSZĄ propozycję: Skontaktowania się z żyjącymi w Szwajcarii synem Bolesława Piaseckiego Bohdanem i jego matką ??? Odpowiedziałe, że Nie Będę Pisał do Sobowtorów. Ta sprawa nie dawała mi jednak spokoju, aż zaczęła NABIERAĆ SENSU w Procesie Lubelskim o Złoto Stalina. Gdy Wałęsa kazał Wyrzucić z Polityki Kaczyńskich to ci UNAWNILI Złoto Stalina, w sprawie którego składałem zeznania przed sądem w Stuttgarcie:
    Okazało się, że w/s Złota Stalina zaangażowani byli m.in. biskup krakowski Karol Wojtyła jako kapelan PAX-owskich Księży Patriotów, oraz policmajster Bieruta i Gomułki Wacław Osuch, który aresztował Bolesława Piaseckiego i mego ojca, których osadził na Zamku Lubelskim. Piasecki uwolnil się pisząc list do Sierowa, namiestnika Berii w Polsce, a ojca wybronił konsulat amerykański w Królewcu, gdyż ojciec był potrzebny Amerykanom do ZAMACHU NA STALINA.
    Jak pisałem wielokrotnie to Generalissimusa wziął w Kijowie do niewoli w wojnie Ukraińskiej marszałek mego ojca Góra-Dolina. Stalin wiózł do Pragi złoto na wykupienie przez Holokaustów USA. Złoto to ojciec wysłał przez marszałków Żukowa i Broz-Titę i Górę-Dolinę do Szwajcarii, zaś Generalissimusa podarował swemu Prowodyrowi, Nikicie Chruszczowowi, który utworzył w Moskwie Tryumwirat Beria-Chruszczow-Żdanow z Opozycją Żukow-Stalin.
    Ojciec miał tego Prowodyra od Bolesława Piaseckiego, u którego Nikita schronił się po Wygnaniu z Moskwy przez Stalina za ZŁAMANIE na stalingradzkiej Radzie Wojennej Samowładztwa, co spowodowało podporządkowanie się Frontu komisarzom leningradzkim, dzięki czemu Leningrad WYGRAŁ Wojnę.
    Piasecki skłonił Chruszczowa do podpisania Rozkazu Antykomunistycznego Wehrmachtu więc ten został Katem w Treblince, gdzie zyskał przydomek Iwan Groźny. Codziennie był spektakl: IWAN PROWADZIŁ PRZEZ OBÓZ ŻYDA BIJĄC GO KIJEM – że gratulował mu Hitler z Podaniem Ręki, bo tak dobrego Antikomunistischbefehla Nie Widział: https://marucha.wordpress.com/2016/08/14/czy-hitler-rzeczywiscie-zginal-w-bunkrze-w-berlinie//
    *****
    https://marucha.wordpress.com/2013/07/07/wolne-tematy-29-2013/
    203. AniaK powiedział/a – 2013-07-16 (wtorek) @ 14:36:44
    Bardzo Pani dziękuję za ten wpis, bo to ja ROZWIĄZAŁEM obie sprawy, ale ani Olewnikowie, ani Wieczorkowie nie odezwali się do mnie, choć powinni przysłać adwokatów. – Jeśli ja oskarżam Urszulę Sipińską o Trucicielstwo Polityczne i oddanie Zachodniego Wybrzeża USA spermie jerozolimskiej, a jej adwokat CHOWA SIĘ przede mną, to o CZYMŚ świadczy.
    Z tej racji sprawy Olewnika i Wieczork upodobniły się do mordu Politycznego na Bohdanie Piaseckim., z powodu KONTRYBUCJI. Po updku Chruszczowa zaproponowano mi – jako skoneksjonowanym z Piaseckimi – Napisanie do Bohdana Piaseckiego i jego matki w Szwajcarii, na co odpowiedziałem, że nie będę pisał do SOBOWTÓRÓW. Wkrótce potem padła w towarzystwie opinia, że Żydzi zapłacili za Bohdana kontrybucję czyli skorumpowali sprawę. Uznałem to za szczególnie WREDNE, gdyż Zasadnicze było KTO POLOWAŁ NA BOLESŁAWA PIASECKIEGO? co Wyjaśniłem.
    Po powrocie do Polski w r. 1990 starałem się o wizytę u pana Jarosława Piaseckiego – również przez znanych polityków – ale nie zdołałem. Po tym NIEPOWODZENIU napisałem recenzję, którą załączam.

    Andrzej Żuławski, LITY BÓR, Polska Oficyna Wydawnicza „BCW”, redaktor Katarzyna Merta, Warszawa 1991, ISBN 83-85167-95-1,323
    Lity Bór jest synonimem zagubienia i błądzenia, co oddał bandyta Paramanow w Ostatnim Słowie. Styl jest szczegółoworzeczowy i refleksyjny – bardzo ciężki – co można nazwać dostojewszczyzną czyli psychologizowaniem, ale nie intelektualizmem, bo AŻ nie radzi tu sobie. AŻ czytał Dostojewskiego i starał się nim zainteresować Andrzeja Wajdę, który trzymał się jednak od Dostojewskiego z daleka. Książka została napisana w 1. 1968-69, przed śmiercią idola mej wczesnej młodości, zbuntowanego po chuligańsku Marka Hłaski. Akcja dzieje się w dużej części na Dworze „księcia warszawskiego” Andrzeja Wajdy. Tłem muzycznym i politycznym jest antysyjonistyczne przemówienie Gomułki w Sali Kongresowej Pałacu Stalina w Marcu 68, gdy pienił się na Syjonistyczną Piątą Kolumną. Niesamowity jest ciąg zdarzeń w trakcie tego przemówienia – nawet symboliczny – ale szczegółowość narracji każe widzieć w tym literaturę faktu.
    AŻ jedzie najpierw do swej pierwszej miłości Ewy, Córki Poety K, którym był wyraźniej Julian Tuwim. Patrzą na transmisję z Sali Kongresowej PKiN, gdzie aktyw PZPR skanduje antysemicko a Ewa płacze, że będzie musiała opuścić Ten Kraj. Gdy wchodzi na trybunę Towarzysz Wiesław opuszczają mieszkanie i jadą do Byłej Żony Wajdy. Potem AŻ dostrzega swego młodszego brata Antka na cokole pomniku Powstańców Getta, któremu kiwa ręką oraz Adolfa Rudnickiego. Wyskakuje do AR a ten pyta czy „słyszał To”, i z mądrą miną objaśnia: „Znowu zacznie się doszukiwanie żyda.”
    U Byłej Żony AW AŻ zostawia Ewę i jedzie pożyczonym mercedesem do SPATiF-u na Krakowskim Przedmieściu, gdzie jest już tylko fasolka po bretońsku, a kierowniczka mówi mu o szaleństwie jego starszego brata Jurka, następcy Zbyszka Cybulskiego w Filmie Polskim. Po fasolce wsiada do samochodu, gdzie widzi w lusterku twarz Antka, który mówi: Porozmawiajmy o Dostojewskim: – Wiesz, Dostojewski mówił, że Rosja zginie przez Żydów i Polaków”. Miałem to za reminiscencję, ale AŻ zastanawia się, jak Antek tam się znalazł, i odpowiada, że ma drut, którym otwiera każdy samochód. Jego sutanna jest brudna od sypiania w gruzach i na klatkach schodowych, więc schował się pod siedzeniem. Studiował teologię – żeby Mordować Niedowiarków.
    Zatrzymuje się w Grandzie, gdzie w trakcie nastawionego na cały regulator pienienia się Gomułki pijany Andrzejewski ma do AŻ mowę oskarżycielską: „Zawsze ciągnęło was do żydostwa. – Twój ojciec nie flirtował z Falangą ale skłaniał się jednak do Mocarstwowej Prawicy ONR-owskiej, ale ONA wyciągnęła go z tego i wychowała na ludzi – choć nie do końca – więc straszne musiały być te męki i abstrakcyjne zarazem, skoro podała nazwisko swego kochanka, ojca swojego dziecka, w dalekiej Polsce.”
    Reżyser Poręba awanturuje i oskarża Żydów, przekrzykując Gomułkę w telewizorze. W trakcie tego Oskarżenia bufetowa podała kieliszek chwiejącemu się Andrzejewskiemu z poufałym szeptem: „To już siódmy panie Jureczku.” Andrzejewski wyraził się tak, gdyż chciał wyminąć Piaseckiego, którego się wszyscy bali, współczuli i za wyjątkiem Żydów popierali, a który był, jak Mirosław Żuławski, do podporządkowania polskiego antysemityzmu Kościołowi, który był Widelcem do jedzenia antysemitów.
    Nagle telewizyjne charczenie Gomułki i okrzyki Poręby zagłuszył krzyk Jurka – syna TEJ z moskiewskiego łoża tortur: „Toż to spisek przeciwko Najjaśniejszej Panience, Królowej Korony Polskiej i Żydowskiej”. Poręba, młody chłop na schwał, rzuca się na niego z 3 gorylami, ale ten robi z nich durnia, śpiewając ”Meine ijdische Mamme…”, co może być argumentem, że był szkolony w Izraelu.
    Jeszcze bardziej surrealistyczne jest zakończenie książki: AŻ jedzie do szpitala psychiatrycznego w Pruszkowie. Na III piętrze niezakratowanego okna widać rudą głowę Antka i białą Jurka. Jurek – na Powitanie – wyskakuje z okna i pada głową na beton. AŻ wyjmuje mu z ręki kartkę i Czyta: TO JA ZABIŁEM SYNA BOLESŁAWA PIASECKIEGO. Podpis Jerzy Fejgin-Pawłowski. Po chwili kartkę wyrywa mu kapitan Dariusz, który przejął po swym ojcu śledztwo w sprawie zamordowania Bohdana Piaseckiego. Trzeba zapytać o to byłego Kapitana Darka, męża piosenkarki Anny German, którego ojciec, pułkownik SB pożegnał AŻ: „A do pana nie mam pretensji że pan zerżnął mi synową przed ślubem.”
    Książka jest polskim Dolce Vita, przy którym Fellini jest żebrakiem, i dynamitem politycznym. Wielokrotnie opisywano porwanie Bohdana i relacjonowano zeznania świadków, ale Pułkownik SB Wacek nie dał się zwieść. Nawet ja zauważyłem, że nagrany głos rzecznika porywaczy: HALO TU KSIĄDZ…, ma doskonałą dykcję – toteż Pan Pułkownik rozpoznał w tym głos Jurka, filmowego następcy Zbyszka Cybulskiego. Matka Jurka, bundówka Fejgin-Pawłowska, przyznała się w Moskwie do uwiedzenia przez funkcjonariusza Defensywy Mirosława Żuławskiego, ojca AŻ, ale w Warszawie wybuchła afera Pana Rotmistrza, o czym piszę w książce Incydentu nie było, wobec czego Fejginównę zesłano do obozu a małego Jurka do makarenki.
    Mirosław Żuławski ocalał we Lwowie, gdyż wygrał zorganizowany przez Putramenta konkurs na wiersz O Stalinie. Fejgnówna z Jurkiem zostali wydani Niemcom, ale Jurek uciekł do bogatych krewnych matki w Warszawie a matka miała zginąć w Oświęcimiu, ale Andrzejewski mówił, że uratowała Mirosława od zarzutu mordowania Żydów i komunistów.
    W oddziale partyzanckim była lwowska kochanka Mirosława, Marynia, która urodziła Antka. Była porucznikiem NKWD i wydała Mirosława i Bolesława Piaseckiego, a potem zamordowała we Lwowie żonę Mirosława, nacjonalistkę i antysemitkę, która jednak ukrywała przed Niemcami 3 Żydów, aby w Pradze Czeskiej, którą nazywała Zadupiem, zająć jej miejsce. Żuławski i Piasecki należeli z moim ojcem do kilku, których uwolniono z Zamku lubelskiego. Mój ojciec był oskarżony o podpisanie wyroku na sztab NKWD do walki z AK i NSZ-tem, ale wybronił go konsulat USA w Królewcu.
    Marynia, matka Antka, miała nieszczęście spotkać na swej drodze do kariery generalskiej pułkownika SB Wacka, który odegrał pewną rolę w aresztowaniu Bolesława Piaseckiego, i któremu – może z tego powodu – powierzono śledztwo w sprawie porwania Bohdana. Ten na sobowtóra Bohdana nabrać się nie dał. Szybko „wyniuchał”, że w spisku była nauczycielka angielskiego więc ożenił się z nią, ale ta uciekła mu w Jugosławii, czym „go skompromitowała”. Ujawnił jednak zwłoki Bohdana i przekazać śledztwo swemu synowi Dariuszowi.
    Ja wiem, że ujawnienie przez Wacka zwłok Bohdana zburzyło montowaną w Szwajcarii grę sobowtórów Bohdana i jego matki Haliny z Kopeciów, wobec czego Marynka dostała miast nominacji generalskiej rozkaz Powieszenia się, gdyż do niej należała likwidacja zwłok, które odnaleziono – jak pisała prasa – w piwnicznej ubikacji gmachu Warszawskiego Sądu Powiatowego. Wacek odnalazł te zwłoki szybko, ale zastawił pułapkę, wobec czego Marynka nie mogła ich zlikwidować. Gdy zabito stróża i wobec odsuwania od śledztwa Wacek przekazał sprawę Gomułce, który kazał to ogłosić.
    Po pogrzebie Maryńki pułk. Wacek odprowadzał tramwajem Żuławskich i, podpity, zwierzał się: „Podłoże mordu jest intelektualne – jakby od Dostojewskiego pisarza: – Pasuje to do Marka Hłaski – ale on leżał w Domu Pracy Twórczej na dziwce – i to JAKIEJ!?” – Hipoteza VI, mówił szeptem: „Doradcy sowieccy…” Ale tu wycofał się: „To pasowałoby do Stalina, żeby utrzeć takiemu Piaseckiemu nosa…, ale teraz? Pan Pułkownik tak mówił, gdyż czuł się asekurowanym przez Nasera, który musiał interesować się sprawą. Pułkownik Wacek myślał sobie, że skoro Marek Hłasko położył się tak – tak żeby Wszyscy widzieli – na Pierwszej Kurwie PRL-u to chyba Nieprzypadkowo – czyli alibi ZA DOBRE. Oficerem SB, który w r. 1973 proponował Bolesławowi Piaseckiemu ujawnienie morderców jego syna był więc chyba Wacek a materiałem dowodowym powinna być tytułowa książka.
    AŻ opisuje szczegółowo zamordowanie Bohdana, wobec czego można to skonfrontować z materiałami śledczymi, których wersje prasowe mówiły o uprowadzeniu z ulicy, co powinno odnosić się do sobowtóra, który powinien być przysłany z Moskwy lub Izraela, o czym Pułk. Wacek wiedział, ale podejrzewał NKWD czyli Maryńkę, gdy był to Bund, czyli Powszechny Żydowski Związek Robotników Polski i Rosji, a MSW robiło tylko pozory, żeby sprowadzić sprawę na manowce. Po Antysyjonistycznym przemówieniu Gomułki lasalowski Bund postawił na rewolucję antymarksistowską, wobec czego pisarz Mirosław Żuławski zorientował się, że Bundowi będzie potrzebny autorytet moralny i intelektualny, do czego jego syn Andrzej, scenopisista Andrzeja Wajdy, się nadawał.
    Mirosław kazał synowi opisać zabójstwo Bohdana Piaseckiego i przesłać Markowi Hłasko w Kolonii, który zaczął karierę od chodzenia po Warszawie z Gwiazdą Dawida, jako ekspiacji za mordowanie Żydów przez Piaseckiego i Żuławskiego, który realizował wyłożony w Dziełach Testament Stalina: „Władzę w Polsce oddałem Żydom, gdyż tylko oni będą ja sprawować w mojej intencji. Oni nauczą polaczków szacunku dla Związku Sowieckiego.”
    Marek Hłasko na Żyda nie wyglądał i z żydostwem nie miał formalnie nic wspólnego, toteż owe błazenady – żeby wszyscy Polacy chodzili z Gwiazdą Dawida – wyglądały bezinteresownie, ale był to szkolony w Izraelu terrorysta. Wobec tego tytułowa książka miała być politycznym kapitałem kryminalnym. MH dał AŻ izraelski nóż wojskowy do zamordowania Bohdana. Jego protektorem był chyba stalinowski propagandzista i brat propagandzisty Roosevelta Gross, ojciec autora SĄSIADÓW. Protektorem Bundu był zaś Nadrabin ZSRS Lazar Kaganowicz, teść Stalina. Bund jest ideologicznie lasalowski a najwybitniejszym politykiem lasalowskim był Adolf Hitler.
    Było to zagranie kapitałem kryminalnym dla awansowania AŻ na prezydenta postkomunistycznej Polski. To powinno się udać, ale Pułkownik Wacek przewidział taki obrót sprawy i poradził Gomułce zamordowanie MH – na co Gomułka się zgodził dopiero po ustaleniu przez Bundesdinst, że MH zamordował w Hollywood Krzysztofa Komedę, tylko dlatego, że ten był Polakiem. MH został zamordowany, ale rzeczonego kapitału kryminalnego nie przechwycono. Został on przekazany przez Bundesdinst dopiero Gierkowi, czym moczarowcy chcieli skontrować ofensywę izraelską nad Suezem w r. 1973.
    Jest domysł, że mord na Bohdanie Piaseckim był kapitałową grą Cyrankiewicza na młodszego syna Bolesława Piaseckiego Jarosława. Cyrankiewicz był jednak tylko beneficientem tego, gdyż – dzięki temu – zmusił Chruszczowa do pocałunku Braterstwa, czym uratował stanowisko premiera. Zamachy na Bolesława Piaseckiego powinno organizować KGB, gdyż ten pośredniczył między Chruszczowem a dowództwem Wehrmachtu na Białorusi.
    Książkę LITY BÓR dostałem od kogoś, kto kupił ją przypadkowo na wyprzedaży makulatury Za Grosik? choć jeszcze kilka łat temu rozmawiałem na ten temat z kompetentnymi i zainteresowanymi kapitałowo. W porównaniu z tym Fellini jest żebrakiem – co świadczy o potędze stalinowsko-ruzweltowskiej propagandy grossowskiej.
    ***
    Po ogłoszeniu tej recenzji Fakultet Papieski i Civitas Christiana zorganizowały konferencję w/s Bohdana Piaseckiego – że aula Fakultetu była ZATŁOCZONA. Na sali był Hindus Peter Raina, autor książki: JAK ŻYDZI ZAMORDOWALI BOHDANA PIASECKIEGO.
    Wszedłem na mównicę, pokazałem książkę LITY BÓR i zapytałem, czy ją KTOŚ zna? ale nie było nikogo. Wówczas zwróciłem się do dr Petera Rainy – że on ZNAĆ JĄ MUSI, czemu zaprzeczył. Powiedział tylko, że pytał MSW Antoniego Macierewicza, Czy są jakieś nowe materiały do sprawy Bohdana Piaseckiego, na co ten odpowiedział, że SĄ, ALE ZGŁOSIĆ SIĘ MOŻE PO NIE TYLKO RODZINA. Dałem mu tą książkę i rozdałem zainteresowanym kilkanaście egzemplarzy Recenzji. – Dlaczego jednak Rodzina NIE ZGŁOSIŁA SIĘ? to można tłumaczyć tylko „wredną plotką”, która dotyczy też mnie, gdyż zamordowany miałem być ja, jako SPADKOBIERCA Zamachowca (Czesława Stefana Prawdzica-Tella) – czyli że Bohdan Piasecki zginął przez POMYŁKĘ, gdyż mój stryj podał się z Bolesława Piaseckiego, do którego Beria miał Zaufanie.
    Powtarzanie BREDNI, bo winnym jest TEATR ŻYDOWSKI, który robi Pozory których udowodnić nie można, co sprowadza sprawę na manowce ku Kontrybucji od Żydów. Nie jest to jednak całkiem bezsensowne, gdyż jeśli na Bolesława polował Chruszczow, który, po wygnaniu przez Stalina za złamanie na radzie wojennej w Stalingradzie samowładztwa znalazł schronienie u Bolesława Piaseckiego, to mógł wyjść stamtąd żywym tylko po podpisaniu Des Antikomunistischbehls Wehrmachtu, co mógł mu załatwić Tadeusz Mazowiecki. Przed ATAKAMI Chruszczowa Piasecki mógł bronić się zaś tylko Ugodą z Żydami, co jest dobrym powodem do plotek o Kontrybucji.
    Piasecki był człowiekiem Serowa, namiestnikiem Berii w Polsce, a mój dziadek zamordował Stalina a stryj Berię, który tworzył SAMOISTINNĄ UKRAINĘ żydowską. – Atakowanie Teatru Żydowskiego uważam za szkodliwe dla Polski.
    Piasecki w liście do Serowa UJAWNIŁ okupacyjną służbę Nikity Chruszczowa u Hitlera i mego ojca, z której to racji Wieczorem przed aresztowaniem Prymasa Wyszyńskiego Piasecki otrzymał od Julii Brystygierowej telefon, żeby się spodziewał Nocnych Gości więc przesiedział noc przy kawie z Pistoletem. Miał być aresztowany przez Chruszczowa, który chciano go Zamordować kilkakrotnie później.
    Beria i Gomułka dokonali wyjątkowego Oszustwa – że Złoto Stalina zdobył nie mój ojciec, ale Bolesław Piasecki, który przywłaszczył sobie wydawnictwo SZANIEC. Z tych racji Piaseccy nie chcieli mieć ze mną nic wspólnego, choć Wyjaśnienie sprawy z nimi – a zwłaszcza zabójstwa Berii przez mego stryja ucharakteryzowanego na agenta Berii Bolesława Piaseckiego – obiecywał mi również Antoni Macierewicz.

  9. NICK said

    Przeczytałem. Wydaje się, że starannie.
    Panie Prawdzic.(8).

    Nie ukrywam. Trochę zrozumiałem i dziękuję.
    Głębsza analiza zajmie mi trochę czasu, którego nie szkoda.
    Mam za małą wiedzę historyczną.
    A, tu, szkoda.

    Pan MUSI być.

  10. NICK said

    Nawiasem.
    Osoby.
    Cytowane przez P. Juliusza SĄ ciągłością.
    Skutkowo/przyczynowo.
    I, realnie.

Sorry, the comment form is closed at this time.