Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

„Trampek” na Kapitolu

Posted by Marucha w dniu 2017-01-26 (czwartek)

„Amerykański zamach stanu”, „Wróg sięgnął bruku”, „Ostatni elegancki prezydent opuścił Biały Dom”, „Widmo Trumpa”, „Trump przejmuje Amerykę”, „Gabinet Trumpa – rządem obrzydliwości”, „Nadeszła era Trumpa. To będzie prezydentura głupoty” – obwieściły polskie media i w większości, na wzór zachodni, zwłaszcza TVN, popadły w depresję.

AMERYKA WG TRUMPA

Sama uroczystość — podniosła, przemówienie nowego, 45. prezydenta USA — emocjonalne i głęboko patriotyczne.

W krótkim orędziu, adresowanym przede wszystkim do Amerykanów, nowy prezydent powiedział to, czego do tej pory świat Zachodu z ust prezydentów USA nie słyszał. Donald Trump mówił, m.in., o wielkiej niesprawiedliwości społecznej, o fatalnym systemie nauczania, który wypuszcza „młodych i pięknych studentów bez wiedzy”, o wydawaniu dolarów na obronę cudzych granic, gdy własne nie są należycie chronione, a armia niedoinwestowana.

„Bronimy cudze granice, a nie własne”, grzmiał z Kapitolu, „wydajemy biliony dolarów na zagranicę, podczas gdy infrastruktura Ameryki popada w ruinę i jest w stanie rozkładu”.

Mówił o narkomanii, rasizmie, przestępczości, które nękają społeczeństwo amerykańskie, o uleganiu globalizmowi kosztem rodzimej gospodarki, o wyprowadzaniu amerykańskiego przemysłu poza granice USA, co daje Amerykanom bezrobocie i ruinę fabryk.

To nie był oczekiwany przez polityków i media obraz USA. Wielki żandarm świata okazał się, wg nowego prezydenta, kolosem na glinianych nogach, który wymaga natychmiastowej reanimacji. Taki obraz Stanów Zjednoczonych mógł wywołać szok.

AMERYKA MUSI NAS OBRONIĆ

Polskie władze w tym wszystkim, jak na razie, zachowują się w miarę spokojnie i bez zbytniej histerii.

Jeszcze w trakcie transmisji uroczystości na Kapitolu, TVP cytowała opinię premier Beaty Szydło, która zadeklarowała, że „Polska i USA są partnerami i bez względu, co się będzie działo, możemy na siebie liczyć”.

Przed inauguracją premier Szydło zaznaczała, że: „Donald Trump pokaże, jakim jest prezydentem, kiedy rozpocznie swoją prezydenturę. (…) Jest duże oczekiwanie, co do tej prezydentury, jest też jak zawsze sporo pytań. Dla nas najważniejsze jest to, by współpraca pomiędzy USA i Polską była przynajmniej tak dobra jak do tej pory. A zależy nam na tym, by była jeszcze bardziej pogłębiona”.

Komentując stosunek Donalda Trumpa do NATO i jego opinię, o anachronizmie Sojuszu, stwierdziła, że ze strony prezydenta Trumpa jest to „niezręczność” i zinterpretowała jego słowa po swojemu: „decyzje NATO, które zostały podjęte na szczycie w Warszawie pokazują, że zaczyna się nieco inne myślenie w NATO”. (….) „Trump stwierdził, że NATO jest potrzebne, tylko zwrócił uwagę, że wymaga pewnego przeformułowania”.

Dla rządu Polski, obecnie najważniejszy jest stosunek prezydenta Trumpa — do Rosji i NATO.

Pisze o tym, m.in. Piotr Lisecki w tyg. „Do Rzeczy” (Nr.3 z 16 —22.01. 2017, art.: Amerykański zamach stanu), podtrzymując sugestię, że dla obrony przed atakiem Rosji niezbędne są jednostki wojsk USA stacjonujące w Polsce.

„Jeśli USA chcą utrzymać status mocarstwa, to nie kosztem naszego regionu”, ostrzega z kolei na łamach weekendowej „Rzeczpospolitej” Ryszard Czarnecki (PIS), wiceszef Parlamentu Europejskiego. Jest przekonany, że prezydent Trump nie zmieni kierunków w polityce zagranicznej „w kontekście zaangażowania NATO i amerykańskiej obecności na świecie, w tym w Europie”.

Ma też nadzieję, że „nacisk Pentagonu, silne lobby przemysłu zbrojeniowego i Kongresu nie pozwolą Trumpowi” na wyprowadzenie wojsk z Polski. Ma też nadzieję, że po deklaracjach poprawy stosunków z Moskwą, Donald Trump wróci do starych praktyk amerykańskich, i nie będzie dążył do zmian relacji z Rosją. Ociepleniem relacji: Trump — Putin, radzi nie przejmować się, bowiem: „Putin gra swoją grę, by podzielić Amerykanów i Europejczyków”.

Prezydent RP Andrzej Duda natomiast ograniczył się do „zaćwierkania” (Twitter) konwencjonalnych życzeń, o jakiejkolwiek depeszy gratulacyjnej nie wiadomo, natomiast na stronie internetowej prezydenta RP jest adnotacja, że w 21 stycznia, czyli dzień po zaprzysiężeniu nowego prezydenta USA, w „rocznicę orędzia prezydenta USA, Woodrowa Wilsona, który w 1918 r. głośno upomniał się o niepodległą Polskę” odbyła się druga z cyklu „Drogi do niepodległości” debata historyków zaproszonych do Belwederu.

MEDIA O TRUMPIE — KPINY, POMÓWIENIA, SZKALOWANIE

Media przed zaprzysiężeniem nowego prezydenta USA szykowały Polaków na najgorsze, mimo że, co trzeba zauważyć, pokusiły się o przedstawienie gospodarczych aspektów prezydentury Trumpa (Rzeczpospolita) czy też obszernie z przedstawiły jego gabinet (Gazeta Wyborcza).

„Polityka” (nr.3, z 18-24.01.2017, art.: Nieobliczalny), piórem Andrzeja Lubowskiego, korespondenta z San Francisco, sugeruje czytelnikom, że Donald Trump to „nieobliczalny”, „notoryczny kłamca”, u wielu Amerykanów budzący „niesmak a nawet obrzydzenie”. Zapowiada w jego prezydenturze: ryzyko przemocy, planową ignorancję, populizm a nawet autokratyzm. Nie mniej jednak Donald Trump, wg „Polityki” może się okazać lepszym prezydentem niż kandydatem na prezydenta, ale musi do tej roli o dorosnąć!

Wpływ na polskie media negatywnych ocen Donalda Trumpa, płynących zza oceanu, był znaczący. W mediach pojawiały się takie opinie, jak Marka Galeottiego, amerykańskiego eksperta ds. Rosji, którą, posłużył się dwutygodnik „Fokus” (nr 2, 20.01-2.02.2017, art.: Wróg sięgnął bruku): „Gdyby Rosjanie ujawnili swoje haki, byłaby to deklaracja wojny z Trumpem, a tego Putin na pewno nie chce”.

Artykuł został napisany na podstawie materiałów z „The Guardian”, „The New York Times” i „The Atlantic”. „Fokus”, dołączył do kompletu krótką informację, o „metodzie starej jak świat”, czyli szantażu seksualnym, który, „nie skończył się w Rosji wraz z rozpadem ZSRR”; w innym zaś miejscu amerykańskiej zbiorówki, „Fokus” sugeruje, że „informacji o orgiach Trumpa nikt nie zweryfikował”.

Swego rodzaju perełkami w tego nurtu są dwa wywiady: z Radosławem Sikorskim, b. szefem polskiego MSZ „Ameryka, samolubny szeryf” dla weekendowego wydania „Rzeczpospolitej” oraz z Ryszardem Schnepfem, b. ambasadorem Polski w USA. „Dla Polski wygrana Trumpa oznacza niepewność jutra. Jego podziw dla Putina niepokoi” — dla „Gazety Wyborczej” (wyd. internetowe, weekendowe z 15.11.2016).

„Zbieżność retoryki Trumpa z tym, co od lat mówi Moskwa, jest dla mnie zastanawiająca i niepokojąca”, zwierza się gazecie b. szef MSZ. „Jeśli wsłuchać się w retorykę Trumpa i jego obozu, można dojść do wniosku, że USA w przyszłości nie będą już światowym policjantem w dobrym tego słowa znaczeniu, lecz samolubnym państwem, które dba przede wszystkim o swój interes”.

Zarzuca mu możliwość zniesienia sankcji wobec Rosji, co jego zdaniem, jest preferowaniem „twardo pojętego krótkotrwałego interesu narodowego”. Sikorski dopuszcza, że obszar Europy Wschodniej stanie się „obiektem pierwszego testu w relacjach amerykańsko-rosyjskich”.

Podobne sądy ma Ryszard Schnepf, który uważał, że w przypadku wygranej Donalda Trumpa „potencjalne porozumienie Waszyngtonu z Moskwą mogłoby być dla nas niekorzystne”. Były ambasador twierdzi, że „Amerykanie są dumni, że walczą o demokrację i wolność na wielu frontach (…). To państwo urosło w siłę,” uważa. Czas pokazał a Donald Trump publicznie potwierdził, że USA nie są tak silne, jak mniema, że „obok najnowszych technologii i największego bogactwa na świecie, żyje Ameryka zapuszczona, zaniedbana, bezrobotna…”, jak sam zresztą zauważył.

Tylko „Gazeta Polska Codziennie” zaanonsowała uroczystości zaprzysiężenia Donalda Trumpa w weekendowym numerze — wielkim tytułem na pierwszej kolumnie „Nowy prezydent USA wielką nadzieją dla świata”. Nadzieję też ma prezes PiS, Jarosław Kaczyński, który liczy, że prezydent Trump zrealizuje obietnice złożone Polonii na spotkaniach przedwyborczych i pomoże Polsce odzyskać od Rosji wrak rozbitego pod Smoleńskiem samolotu.

„Jeśli chodzi o ściągnięcie wraku, to chętnie bym taką pomoc przyjął. Ale ja zawsze uważałem — i to była różnica między mną, a wieloma moimi przyjaciółmi, — że w tej sprawie musimy liczyć przede wszystkim na siebie”. Sceptyczny jest także wobec zniesienia wiz dla Polaków, jak i wobec współpracy USA i Rosji. „Jeśli prezydent Trump, jest kolejnym, który wierzy, że można lojalnie współpracować z Rosją, to sądzę, że się szybko zawiedzie”, uważa prezes Kaczyński, który, jak sam mówi, ze „spokojem podchodzi do prezydentury Trumpa”.

Lider PiS przyznał, że na ten temat rozmawiał m.in. z bliskim współpracownikiem Donalda Trumpa — Rudolphem Giulianim, który powiedział mu, że z ocenami należy poczekać.

I to jest, jak na razie jedyna rozsądna rada, jaką obóz Donalda Trumpa skierował pod adresem Polski.

Zofia Bąbczyńska-Jelonek, publicystka polska
https://pl.sputniknews.com

Odpowiedzi: 20 to “„Trampek” na Kapitolu”

  1. NICK said

    A. Polonusy tutejsze?
    HURRRA!
    „Nasz [wasz!] Trump”

  2. NICK said

    Belfast.

  3. Re: Artykul….
    Oto dzisiejsze przemowienie D.Trump’a (26.01.2017) n/t uruchomienia muru miedzy Meksykiem a US, „pipeline” (linia rur) na dostawe ropy I gazu z Kanady bez udzialu posrednikow „transportowych”, co w rezultacie obnizy ceny dla uzytkownikow na gaz I paliwa z udzialem amerykanskiego sprzetu I amerykanskich materialow (not from China anymore)..
    Wkrotce rozpocznie dzialalnosc caly przemysl motoryzacyjny: GMC, Toyota, Dodge etc..
    Znaczaca redukcja podatkow dla malych I duzych przedsiebiorstw…

    Wiecej na stronie (w. j. angielskim z ust D.Trump’a):

    ==========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  4. NICK said

    „Mur” tzw. meksykański jest po to aby Was nie przepuścić gdziekolwiek. FEMA czekają. Na Was.

    To nie ‚Meksykanie’ są zagrożeniem. Oni są pod pełną kontrolą.

    WY jesteście zagrożeniem. Znaczy Pan jest.

    Miet i Kafel nie są.

  5. Ehze said

    CZY ELITY SKONCZYLY JUZ Z TRUMPEM? CZY BEDA ROBILY WSZYSTKO BY GO KONTROLOWAC LUB SIE GO POZBYC? – VIDEO:

  6. Piszę więc jestem said

    Rewelacja:

    Sąd wydał wyrok, a ja nawet nie wiem konkretnie,

    kto i za co jest NAPIĘTNOWANY?!

    Oto efekt mowy trawy – wszystko i nic.

    Slang jest dla ulicy – kultura wymaga: Tak, Tak, Nie, Nie – reszta . . .

    Pan Jaś z Toronto zagraża KOMU?!

    A kto ma zaświadczyć, że inni są „kochani”???!

    Po wpisach, to biada aktywnym, bo już widać kto i po co pisze!

    (ad.4 tak dla zawrzenia)

  7. u said

    Fajnie i dosadnie powiedzial Stephen Bannon (( szef streategistow Trumpa a wg medialnego giganta Breibart to wlasnie geniusz Bannona wyniosl Trumpa do wladzy)dziennikarzowi z NYT M.Grynbaum: ‘Keep Mouth Shut and Listen’ i ‘You Have No Power’. Bannon nigdy sie nie tlumaczy ani przeprasza tylko krotko, tresciwie odpowiada mendom ( o ile w gole chce z nimi rozmawiac) na zadawane pytania. Wg jego opinni to “I want you to quote this,” Mr. Bannon added. “The media here is the opposition party. They don’t understand this country. They still do not understand why Donald Trump is the president of the United States.”
    I chyba ma racje, ze tuzy (hahaha) dziennikarskie nie wyniuchaly zmian bo maja za tepe mozgi do rozwiazania takiej „zawilej lamoglowki.” Wiadomo, dlaczego bo brain washing wciaz dziala. Przecietny obywatel szybciej wytrzezwieje anizeli zarazeni establishmentowa zaraza.

  8. watazka said

    Zdecydowanie za wczesnie jest zachwycac sie czymkolwiek i kimkolwiek.
    Historia nam pokazuje, ze w wybranych ( w roznym stopniu demokracji) politykach szukamy idoli i celebrytanow.
    A przeciez zostali podobno wybrani do roboty, a nie do spacerowania po cat walku i pokazywania sie w TV za pieniadze.
    A jednak stworzylismy sobie takie holywoodzkie ZOO ku uciesze gawiedzi.
    W tym politycznym kasynie, gracz ma przegrac – a nie wygrac pieniedzy przeznaczonych dla wlascicieli kasyna.

    Radosc byla wielka gdy Obama dostal Pokojowa Nagrode Nobla … a priori.
    Glownie za wielkie przemowienie w Czechoslowacji.
    Walese nosilismy na rekach zamiast spuscic mu lanie a priori, zeby sie przyznal, kto go przyslal.

    Nie inaczej z kazdym nowowybranym „przedstawicielem narodu”.
    Nie mam osobiscie nic przeciwko Trumpowi, bo to nie moj prezydent i niech sie Amerykanie martwia/ciesza, kogo sobie wybrali.

    Ale wydaje mi sie, ze troche za wczesnie robic z niego mesjasza i zbawiciela swiata.
    Zobaczmy najpierw, co potrafi.

    W miedzyczasie, oczywiscie nalezy sobie zadawac pytania, co my bedziemy miec z tych wyborow.

    Naturalnie Sikorski powinien zamknac dzioba, nie dlatego, ze jest glupi i nie wie o co chodzi, ale dlatego, ze jest bardziej niz oczywiste, ze reprezentuje interesy korporacji USA, ktore walcza z Trumpem.
    Sikorski pracuje dla starej administracji USA. Z Polska ma naprawde niewiele wspolnego. A wiec jego opinia jest OPLACONA.
    A juz mi sie zdawalo, ze Sikorski znow porzuci polskie obywatelstwo.
    Niestety, na razie mu sie nie oplaca.
    I to tyle na temat reprezentowania interesow polskiego narodu.

    Z kolei, nie nalezy przesadzac, ze wszystko wiemy. Wszystkiego nam nie powiedza.
    Mozemy spekulowac, podgladac i zadawac sobie rozne pytania:

    Np. czy Polska dostanie wizy?
    Dla mnie, jako Polaka sprawa jest o tyle wazne, ze choc nigdy sie do USA nie wybiore – to jednak troszke mnie niepokoi dlaczego Polska jest jedynym krajem w Unii , ktory nie posiada wjazdu bezwizowego do USA. Czym sobie zasluzylismy na takie „wyroznienie”?
    Przeciez tak bardzo sie staramy padac do nog Amerykanom. My, lojalne slugusy. Juz tyle pieniedzy wplacilismy korporacjom, ze powinnismy miec te wizy oplacone do 10-tego pokolenia!

    Niepokoi mnie tez ilosc kompletnie bezuzytecznej broni , ktora Polska zakupuje za pieniadze podatnika; i ciagle musimy liczyc na stary sprzet sowiecki.

    Nie nalezy sie spodziewac, ze chocby prezydent USA byl najlepszym z wszystkich dotychczasowych prezydentow swiata, w jakis sposob bedzie kochac Polske. Bo przeciez my nie mamy zadnych wspolnych interesow z USA. Nie jestesmy sasiadami i juz od czasow sowieckich nie nadajemy sie na jakakolwiek strefe wplywow po jakiejkolwiek stronie.
    Nie sprawdzilismy sie jako polityczny think-tank w Europie.
    Co bardzo ladnie widac w naszych sejmowych rozhoworach.

  9. Joe said

    „Establishmentowa zaraza” dobrze zdaje sobie sprawe ze swojej bezsilnosci.Wycieraja nimi podlogi na kazdym kroku.
    A co to dla nich znaczy?…Utrata dostepu do koryta i kwik.Ciazkie czasy dla nich ida,a kredyty nabrane trzeba splacac.

  10. Miet said

    Upłyneło zaledwie kilka dni od momentu, kiedy Trump stał się prezydentem. Zrobił w ciągu tych kilku dni więcej dla Ameryki niż wszyscy jego poprzednicy poczynając od Regana, przeez całe lata.
    Jak już nie raz pisałem, nie spodziewam się cudów, chociaż się czasami zdarzają. W polityce zagranicznej będzie mu bardzo trudno bo od wieków jest wiadome w czyich jest rękach.

    Jeżeli coś zmienini, choćby nie wiele ale na dobre, to może być duży doping dla jego następców.
    Już teraz wiadomo, że całej plejadzie najrozmaitszych dewiantów mówi – NIE!. Dlatego właśnie dewianctwo wpadło w skrajną histerię i zaczyna wierzgać kończynami na wszystkie strony.

    Według kanonów politycznej poprawności, która już niemal stała się obowiązującą religią, prezydentem Stanów miała być kobieta – nie ważne, czy mądra, czy nadająca się do tej roli – ważne że po Murzynie powinna być baba i koniec, kropka.
    Sprawa się rypła i feminazistki dostały szału i szaleją jeszcze po dziś dzień.

    Polityczna poprawność sparaliżowała edukację w Ameryce na każdym poziomie.
    Nauczyciele są oceniani nie wg. tego jak uczą ale głównie czy ich postawy są zgodne z kanonami PP.

    To spowodowało, że do zawodu nauczycielskiego nie garną się ludzie, którzy mają do tego zawodu powołanie, zastępują ich prostacy, cwaniacy, szukający lekkiego zarobku.
    Czy możecie zrozumieć, że na dzień dzisiejszy w Kalifornii największym problemem w szkołach jest zadecydować, czy ubikacje w szkołach powinny być koedukacyjne, czy raczej każda szkoła powinna dobudować tzw, ubikację neutralną.
    Uczeń przecież może dzisiaj czuć się chłopcem a jutro dziewczynka a po jutrze może obojnakiem.:-)))

    Jeżeli Trump zrobi coś w tej branży, to będę jeszcze bardziej dumny z tego, że na niego głosowałem. Łatwo mu na pewno nie będzie.

  11. anonim said

    ad.4 Nick
    Mur to będzie działał w OBIE strony.
    W waszymgtonie mogą sobie robić podśmiechujki jak to Chińczycy pokojowo przejmują od Rosji Syberię ale gdy to samo robią im Meksykanie wracający na siłą im odebraną ziemię na pewno ich nie bawi prawda?
    Raz że zlikwiduje się narastającą za kilka dekad groźbę demokratycznego powrotu do macierzy skradzionych Meksykowi terytoriów

    a dwa
    Czarny lud…każdy potrzebuje czarnego luda.
    W USA pod rządami Trumpa będą to Chińczycy, Meksykanie i terroryści 🙂

  12. NC said

    Pani Zosia Bąbczyńska-Jelonek błędnie cytuje prezydenta Trumpa „…wydajemy biliony dolarów na zagranicę”.
    Trump tego nie powiedział.
    Powiedział „…wydajemy miliardy dolarów na zagranicę”

    Niestety, dość typowy błąd, wynikający z amerykańskiego nazewnictwa wielkich liczb.
    Admin

  13. NC said

    To, że Żyd Schnepf i szabesgoj Sikorski ubolewają nad zwycięstwem Trumpa może mnie tylko cieszyć.

  14. Ehze said

    Tak, Trump podpisal juz w ciagu tych paru dni wiele „executive orders”. Ale: problem z „executive orders” jest taki, ze szybko moga one byc „odpisane” przez nastepnego prezydenta. Np:
    Regan podpisal „executive order” o zniesieniu finansowania aborcji, Obama ten order anulowal, i teraz Trump z powrotem go odkrecil. I tak dalej i tym podobne.
    Oczywiscie: takie „executive orders: ktore zostana fizycznie zrealizowane (jak order o linii gazowej, ktora bedzie fizycznie ZBUDOWANA za Trumpa) nie beda mogly byc odkrecone.
    Obama rzadzil za pomoca „executive oders” i ma to co ma: jego „legacy” jest wymazywana bardzo szybko. To samo moze stac sie z Trumpem jak odejdzie. Czy nastapi po nim nastepny Trump? Watpliwre.
    A wiec trzymajmy pace by dokonal jak najwiecej TRWALYCH rzeczy.

  15. Ehze said

    Czy jak slyszelismy w mowie inauguracyjnej Trumpa o amerykanskich opustoszalych rdzewiejacych fabrykachi lezacych w polach jak GROBY to nie przypominalo nam to Polski? DOKLADNIE TO SAMO zniszczenie dokonane przez globalistow.
    Produkuja pare butow w Azji za dolara I sprzedaja w Ameryce Polnocnej za 200 dolarow.
    Cwane!
    Trump – dla Ameryki – z tym skonczy.
    Ktos skonczy z tym dla Polski?

  16. Ehze said

    Re 7, U:
    „Tuzy” lewackiego dzienikarstwa nie wyniuchaly zmian, bo sa tak otumanione swym zadufaniem, ze uwazaja wykreowany przez samychsztuczny swiat sa swiat prawdziwy. (Jak Amerykanie mowia: zyja w „echo chamber” – sali w ktorej slysza tyljko odbijajace sie ich wlasne klamstwa)
    Czyli: sa pierwszymi i najwiekszymi ofiarami swej wlasniej dzialalnosci zaklamywania rzeczywistosci.
    Czy ta swiadomosc, po tym co sie stalo z wyborami Trumpa, ich obudzi z tego chocholego snu?.
    Juz widac, ze nie. I to jest dobre dla nas. W tym nasza nadzieja, ze pozostana (przez samych) oglupieni.

  17. NICK said

    P.W.J. (6)
    Pan nie zrozumiał.
    „Pan Jaś z Toronto zagraża KOMU?!”
    Światu obecnemu.

  18. NICK said

    Może tak być. (11). Anonim.
    Może.

  19. Isreal said

    „Trampek” – jak pieszczotliwie …
    dureń jakiś???
    zanosi się na ciekawą prezydenturę (już się dzieje)
    trzymałem kciuki za to, że utrze kinola tym z Polski rodem „demokratom” – hilariom radomskim , bernim etc. – doczekałem się i kibicuję

    a czas pokaże (już pokazuje), „tylko dajmy Czasowi czas”

  20. Joe said

    16…”Tuzy dziennikarstwa” ida w odstawke…moze juz co niektore sie nawracaja i zdaza wskoczyc do odjezdzajacego POciagu.Jednego juz sa swiadomi,ze Republikanie to POwazni POlitycy, rozmawiaja z POwaznymi ludzmi…A te ruchy pierwsze na szachownicy,to typowa zagrywka … rozpoczynajaca.

Sorry, the comment form is closed at this time.