Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Nędza z bidą w Polskę idą?

Posted by Marucha w dniu 2017-01-29 (niedziela)

Rosjanie mają prawdopodobnie inne przewody pokarmowe niż Polacy. Co i rusz ktoś z naszych dziennikarzy, a nawet ekspertów, okazuje swe wielkie zatrwożenie faktem, że jakoby na półki rosyjskich sklepów trafia fałszywy nabiał, niekorzystny dla zdrowia.

Ten fałszywy rosyjski nabiał to wszelkie wyroby seropodobne czy śmietanopodobne. Ich fałszywość polega na tym, że część tłuszczu mlecznego zastąpiono w nich olejami roślinnymi, najczęściej palmowym. Tymczasem Polakom taki fałszywy nabiał, którego od lat zatrzęsienie w polskich sklepach, nie szkodzi nic a nic.

Przypomnę w tym miejscu, że już ponad dwa lata temu zwracałem uwagę użytkowników Prawicy.net na rewelacyjną „śmietanę 18%” firmy JAGR. Zawiera ona 18% tłuszczu roślinnego. Z tego wynika, że tłuszczu mlecznego nie ma w niej wcale. Ta rewelacyjna „śmietana” dostała nawet w 2006 roku złoty medal na Międzynarodowych Targach Poznańskich:


Czy szkodliwy produkt spożywczy mógłby dostać złoty medal? Wykluczone! Skoro w Poznaniu „śmietana” wyłącznie z tłuszczu roślinnego dostała złoty medal, to musi ona być absolutnie zdrowa dla Polaków. Rosjanie mają po prostu beznadziejne przewody pokarmowe.

Wracam po raz kolejny do sprawy „roślinnego nabiału” nie bez powodu. Będąc dziś (21 stycznia) w sklepie sieci Dino (we wsi Kup), zlustrowałem tam półkę z serami. Wyrobów seropodobnych było na niej pod dostatkiem:


Ich producentem była firma dotąd mi nieznana (OSM Kowalew), więc postanowiłem kupić jeden z jej wynalazków i zdegustować go. Mój wybór padł na „krem topiony z papryką”:


Ponieważ mogę mieć przewód pokarmowy równie lichy jak Rosjanie, to na próbę zjadłem tylko połowę kostki (50 g). Smakował bardzo dobrze, choć był z oleju palmowego. Jutro zjem drugą połowę. Jeśli będę pisać komentarze, to będzie znaczyło, że przeżyłem, czyli górą polski przewód pokarmowy, nawet 64-letni.

Odruch sprawdzania wszystkiego (ufać jest dobrze, a sprawdzać jeszcze lepiej) kazał mi wyszukać wszystko, co wiadomo na temat firmy OSM Kowalew i jej produktów seropodobnych.

Przy tej okazji trafiłem na inny ciekawy materiał. Na Forum Mleczarskim pani Aneta Będkowska, Kierownik Biura Marketingu i Współpracy z Klientem w firmie Sertop (Tychy), wypowiedziała się na temat „analogów” (to taka ładniejsza nazwa wyrobów seropodobnych). Wypowiedź pani Będkowskiej jest z czerwca 2015 i ma to znaczenie.

Pani Będkowska wyjaśnia, dlaczego Sertop zaczął produkować „analogi”. Stwierdza, że
wszechobecny kryzys spowodował, że coraz więcej konsumentów zaczęło szukać w sklepach tańszych wyrobów. Postanowiliśmy wyjść naprzeciw ich oczekiwaniom i stworzyliśmy odpowiedniki najpopularniejszych smaków naszych serków topionych

Proszę zwrócić uwagę, że zdaniem fachowca od marketingu, w czerwcu 2015 trwał już w Polsce od pewnego czasu „wszechobecny kryzys”. Można oczywiście powiedzieć, że pani Będkowska nie zna się. Prawda jest jednak taka, że klienci, stojąc wobec wyboru: „droższy ser czy tańszy wyrób seropodobny”, wybierają wyrób seropodobny. Uznają, że ser to jednak zbyt duży luksus, jak na ich portfele.

Ocenę pani Będkowskiej dedykuję wszystkim tym, którzy zachłystują się dostatkiem, w jaki rzekomo pławią się dziś Polacy. Jest to dostatek, w którym ser stał się luksusem.

Istotna jest też prognoza pani Będkowskiej. Pytana, czy produkcja „analogów” będzie się rozwijać, odpowiada, że „Zdecydowanie tak!” bo „Tak długo, jak długo będzie trwał kryzys, będzie istniało zapotrzebowanie na tańsze wyroby”.

Tak więc w czerwcu 2015 marketingowiec Aneta Będkowska oceniała, że nasza polska przyszłość to zdecydowanie kryzys. I teraz mam pytanie: Nie wierzyła w wyborcze zwycięstwo PiS, czy też uważała, że PiS i PO to jedno i to samo?

Piotr Badura
(1953) Ślązak z dziada pradziada, ducha polskiego, z wielką sympatią do Niemiec. W latach 1989-2014 wydawał i redagował lokalne czasopismo „Beczka” (działalność non-profit) we wsi Brynica w gminie Łubniany. Autor miesiąca Prawicy.net w marcu 2012.

http://www.prawica.net

Odpowiedzi: 13 to “Nędza z bidą w Polskę idą?”

  1. gnago said

    Zwyczajnie bydło ma przynosić dochód, takim krowom przed pysk jabłek się nie sypie

    Bydlę w kwiecie wieku

  2. Siekiera_Motyka said

    Dobry komentarz pod artykułem,

    „nie wierzyła w coś innego

    Nie wierzyła w wyborcze zwycięstwo PiS, czy też uważała, że PiS i PO to jedno i to samo?

    Nie wierzyła że najubożsi dostaną wolną od podatków kasę z 500+. PO dobrze wiedziało co zrobiło, że wydrenowali Polskę z bieżących i potencjalnych zasobów. Dobrze wiedzieli jaką kondycje ma ZUS, jak działają mafie na terenie 3RP, jak wygląda exodus za chlebem i kto zostaje w kraju. Pruska Ofensywa dobrze wiedziała jakie sektory zostały zlikwidowane przez klientele Berlina a jakie zostały, ze Polska gospodarczo stacza się na życzenie Angeli. Zabrali się pod koniec swoich świetlanych proeuropejskich rządów nawet za sektor górniczy, aby go restrukturyzować jak kiedyś polską elektronikę.
    PIS otwarło już 30+ zamkniętych przez PO komend policji. I co pan na to panie Piotrze? Co pan powie na temat naszych kochanych sąsiadów z zachodu?

    Jak zwykle debilne stwierdzenie – „wszystko wina PISu”
    A ja stwierdzam że „wszystko wina Tuska” bo „polskość to nienormalność”

  3. Stan said

    Jeśli klient w Polsce kupuje „Krem topiony z papryka” w którym jak widać na etykiecie
    znajduje się aż 8 substancji z E Numerem to tylko świadczy o całkowitej ciemnocie, głupocie
    zaćpanych klientów. Nie ma to nic z polityka ani z żadna partia do czynienia.

    Zazwyczaj ci, co to świństwo kupują mają dość pieniędzy, aby zakupić „gorzałę”
    wsiąść do samochodu i dojechać mimo to cało i zdrowo do celu.

    Gorzej sytuacja przedstawia się kierowcami wojsk USA zaproszonych przez „polskich” wasali.
    Kierowcy wojsk tych spowodowali już więcej wypadków (ze statystycznego punktu widzenia)
    niż pijani kierowcy polscy po spożyciu alkoholu i spożyciu wyrobów seropodobnych i śmietano
    podobnych opartych na bazie tłuszczów roślinnych z dużą ilością tzw. nienasyconych kwasów tłuszczowych
    powodujących mimo wszystko lepsza cyrkulacje krwi w organizmie niż produkty z naturalną śmietaną,
    w których to znajdują się duże ilości tzw. nasyconych kwasów tłuszczowych powodujących sklerozę,
    reumatyzm, brak koncentracji i utrudnienie prawidłowego obiegu krwi w organizmie.

    Jednocześnie informuje, że jestem tu całkowicie prywatnie i nie jestem powiązany z żadną firma produkującą wyroby seropodobne czy śmietano podobne i nie otrzymuje z tego tytułu żadnych korzyści materialnych.

  4. EyWey said

    Warto przypominać skąd „`Nędza z bidą w Polskę idą?„`

    .https://www.youtube.com/watch?v=P7vkUlajBxA&list=TLGGHERKylOmEFoyOTAxMjAxNw

    Ponad 100 razy tylko w Czasach Nowożytnych Skorpion zła przeganiany był z kata w kat. A króluje i świętuje tworząc `bideł i nędzę` dla `stachanego` świata.
    Musi mieć mocnych mocodawców.

    Nowo-mowa talmudowa ? p/k `bydło`, samokrytyka ?

  5. Alina said

  6. Niktoś said

    @Stan

    Jesteś w błędzie jeśli chodzi o polskiego konsumenta. Nikt go nie szkoli, że składniki syntetyczne są szkodliwe dla zdrowia, a zwłaszcza te z literką E. Więc konsument nie ma wyboru gdyż nie ma do tego wiedzy. Od kontroli tego co jest na rynku dostępne do jedzenia zawsze i wszędzie w czasach nowożytnych, gdzie jest masowa produkcja żywności były i są organizacje rządowe. Nawet w ciemnym PRL-u tego typu gówno było znacznie mniej dopuszczane na rynek. Poza tym na rynku było dużo produktów bezpośrednio od drobnych producentów, którzy częstokroć dbali o smak i jakość. Obecnie nikt nie dba i nikogo nie obchodzi, że sery, wędliny są obrzydliwe w smaku. Nikt się tym nie przejmuje bo zgodnie ze starym jak PRL powiedzeniem, „człowiek nie świnia, wszystko zeżre”.

  7. AlexSailor said

    @Alina

    Proszę rozważyć te wizje.

    Zaraz po wojnie głoszone jest to, a w tym czasie w Polsce szaleje terror stalinowsko-ubecki, ginie zamordowanych jakiś kilkadziesiąt tysięcy ludzi, miliony są upodlone, wykluczone, szykanowane, dyskryminowane.
    Majątki są konfiskowane, nawet dostęp na studia jest dla niektórych grup mocno ograniczony.

    Granice Polski są nie tylko nie rozszerzone, ale Polska traci ponad połowę ziem sprzed II WŚ, a 1/3 licząc nabyte Ziemie Wyzyskane.

    Panuje powszechna bieda i odbudowa zgliszcz.
    Dopiero w latach późnego Gomółki i Gierka ludzie zaczynają jakoś żyć.

    Ale dalej z dyskryminacją, dalej z upodlaniem, dalej z ograniczaniem rozwoju.

    Co w tym czasie dzieje się w Niemczech, skąd nakazuje „wizja” uciekać?
    Ano w pierwszych latach po wojnie nie jest za ciekawie, a sytuacja aprowizacyjna jest nawet może gorsza niż w
    Polsce.
    Natomiast już 5-10 lat po wojnie jest lepiej, aż do dużo lepiej niż w Polsce.
    Zaś dwadzieścia lat po wojnie Niemcy doganiają kraje Zachodu jak Francja, żeby w latach późnego Gomółki i Gierka stać się jednym z najlepszych miejsc do życia na Ziemi.
    W latach 1970-2010 w Niemczech się wręcz przelewa dobrobyt.

    Niemcy stają się potęgą gospodarczą, naukową, handlową, a po woli i polityczną, żeby objąć praktycznie zarząd w całej Europie z wyjątkiem Wielkiej Brytanii oraz Rosji z Białorusią.

    W końcu Polska „odzyskuje wolność”.
    Zrównana z ziemią zostaje polska gospodarka w segmencie przemysłu ciężkiego, lekkiego, handlu, telekomunikacji, a nawet rolnictwa i przetwórstwa żywności.
    Jedynie nieliczne branże rozpaczliwie się bronią, jak np. transport.

    Dochody Polaków są 3-5 krotnie niższe przy podobnym poziomie cen jak w krajach Zachodu, a w szczególności Niemiec.
    Jeśli chodzi o siłę nabywczą również nie jest dużo lepiej 2-4 razy gorsza.

    Do tego rośnie dług publiczny osiągając wartość 3 bilionów złotych (1 biliona oficjalnie), a może i więcej, bo nie sposób policzyć zadłużenie samorządów.
    Polskie kobiety tłumnie wydają się za cudzoziemców, w tym ciapatych, ba chętnie stają się ich zabawkami lub konkubinami.
    Na koniec przyjeżdża do Polski obca armia.

    W tym czasie Niemcy systematycznie osiągają nadwyżki budżetowe i to mimo szalonej biurokracji, stają się hegemonem politycznym i gospodarczym Europy, któremu w zasadzie może się przeciwstawić tylko Rosja, oraz Wielka Brytania i Francja ze względu na posiadaną broń atomową.

    Jak się to ma do „wizji” i „proroctw”????????????????????????????????????????????????????????????????

    Bardzo chciałbym by się sprawdziły i to bez wojny.
    Ale czy można zamykać oczy na fakty???

    Dalej.
    Wiara.
    Owszem, w Polsce jest chyba najlepiej w Europie, a może i na świecie, odkąd wyrolowano Hiszpanię, oraz okpiono Irlandię.
    No, zostaje jeszcze niby Portugalia, zostają Filipiny, i Ameryka Łacińska.

    Niemniej, jest coraz gorzej.
    Nienawiść do księży i kościoła, rosnąca grupa „wierzących i niepraktykujących”, niewierzących, sekt i ludzi z dziwną mentalnością.

    Jak się to ma do materiału filmowego???

  8. NICK said

    Dobry brevier Panie Alex. (7).

  9. watazka said

    7
    AlexSailor
    E… tam panie Alex.
    Kaczynskim zawsze bylo dobrze: i za Stalina i za Gomolki.
    Niemcy sa zas spelnieniem marzen Hitlera, ktoremu marzyla sie zjednoczona Europa pod hegemonia Niemiec.

    A teraz Wegrzy skarza Unie o 6.5 miliarda dolarow, ktore stracily na sankcjach.
    A my, kiedy?

    Węgry wystawiły rachunek za antyrosyjskie sankcje

    https://pl.sputniknews.com/swiat/201701244680518-wegry-rachunek-za-antysankcje-rosja/

  10. Alina said

    7 AlexSailor
    Oj nieuważnie sie słuchało: zaczyna się warunków: JEŚLI WYBUCHNIE KOLEJNA WOJNA !!!! – powiedziała w 1946 roku.
    A WIĘC PRZEPOWIEDNIA DOTYCZY CZASU PRZYSZŁEGO. Bo o ile wiem jeszcze nie wybuchła trzecia wojna światowa? Można stwierdzić, że wciąż ją szykują, ale jeszcze nie ma.

  11. VA said

  12. NICK said

    Oj, nieuważnie Pani Alino. (10).
    Nie zauważa Pani wojny? Współczesnej i adekwatnej do techniki?

    A i mendiów pospolitych?

    Goebbels i „Urban” to wrzodziki.

  13. Joannus said

    Ad 11
    Niebezpieczne pomieszanie z poplątaniem

Sorry, the comment form is closed at this time.