Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Od Urbana do Rydzyka, czyli jak likwidowano Polski Naród

Posted by Marucha w dniu 2017-01-31 (wtorek)

food-stamps-usaZmiany jakościowe zachodzące w Waszyngtonie powodują „wstrząsy tektoniczne” na całym obszarze imperium. W samych Stanach na światło dzienne zaczyna się przebijać ich autentyczny wizerunek, a nie jak dotąd wirtualna fikcja „najwspanialszego państwa świata”.

Paul Street, autor „The Empire’s New Clothes” [i], w swym najnowszym artykule zatytułowanym: „Nagie Imperium” [ii] wymienia szereg „osiągnięć” ostatnich dziesięcioleci. Zacytuję tylko kilka najważniejszych:

  • jawnie plutokratyczny system wyborów i sprawowania rządów, charakterystyczny dla „oligarchii” a nie „demokracji”;
  • militaryzacja polityki zagranicznej za pomocą ponad tysiąca baz wojennych na terytoriach stu „suwerennych” państw;
  • budżet wojenny równy sumie militarnych wydatków wszystkich pozostałych państw świata
  • rynek zatrudnienia, na którym 94% tworzonych miejsc pracy, to stanowiska tymczasowe, lub na cząstkę etatu;
  • zależność co siódmego obywatele tego „najbogatszego państwa świata” od darowizn żywności (tzw. food stamps).

Powyżej zacytowane przykłady materialnych „osiągnięć” Ameryki stanowią tylko cząstkę prawdy. Steve Turley[iii] opisuje jej kulturowe „sukcesy”:

„Nasze galerie handlowe są wszędzie identyczne. Nie sprzedają towarów specyficznych dla regionu, ale produkty globalnych korporacji. Podobnie jest z kinami, które obowiązkowo się w nich znajdują. Wszystkie oferują jedynie hollywoodzką produkcję. I to właśnie jest globalizacja.”

Steve nie wie zapewne, że wszystkie galerie handlowe w świecie są dokładnie takie same. Nawet napisy i reklamy są w języku angielskim, tak że porównując obrazki tychże z najróżniejszych stron świata nie można się zorientować, gdzie one są położone.

No cóż, niegdysiejsze marzenie czerwonych kremlowskich Żydów o światowej rewolucji, o tym by sprzedawać takie same walonki w domach towarowych od Moskwy do Lizbony, Los Angeles i Władywostoku, spełniło się dopiero teraz. Urzeczywistnili tą ideę trockiści, oponenci stalinizmu, którzy dziś pod mianem „neokonserwatystów” niszczą świat, ze swej waszyngtońskiej centrali. Przy czym nie walonki są tu istotne, czy zastępująca je dziś chińska tandeta, ale zachodnia pseudo-kultura, zabijająca dusze poszczególnych narodów.

Szczególnie dotkliwie dotyczy to Polski, której obywatele od czasów rozbiorów ze służalczym uwielbieniem akceptują „zachodnie wartości i kulturę”. Gniot czy knot, nie ważne, byle był zachodni – to dewiza Polaków. Ze swej strony Zachód w najmniejszym nawet stopniu nie akceptował wspaniałej polskiej kultury. Ona dlań po prostu nie istniała. Na szczęście jej depozytariuszem był Naród pod zaborami, obywatele II RP i PRLu.

O ironio, PRL będący półkolonią sowieckiego imperium, potrafił zawojować kulturowo wszystkie jego narody. Dziś, kiedy Rosja zaczyna się otrząsać również z kulturowej agresji Zachodu, przy okazji przywraca dawny blask polskiej kultury, mocno zakorzenionej w sowieckiej świadomości. Jeśli uda się jej wyjść obronną ręką z konfrontacji globalizmu, to być może, choć w skromnym stopniu, stanie się ona również depozytariuszem polskiej kultury.

Współcześni obywatele terytorium pt. „III RP” zostali całkowicie pozbawieni swej rodzimej kultury. Niepodzielnie króluje na nim zachodni kicz, lub polskojęzyczne twory na jego podobieństwo. Fakt ten ma krytyczne znaczenie dla przyszłości tego terytorium i jego mieszkańców. Urodzonych i „wykształconych” (wytresowanych) w III RP obywateli, oprócz bezpośrednich związków w ramach rodzin, nie łączy nic, prócz terytorium Unii Europejskiej, do której przynależą. Stąd też z łatwością przenoszą się tam gdzie jest lepsza praca, lub przykładowo klimat, albo język który im bardziej odpowiada.

Zwykle, w takich przypadkach, gdy nie stanie już narodu, pozostaje ludziom tradycja i religia. Jednakowoż rola jaką gra w III RP kościół katolicki jest co najmniej dwuznaczna. Przykłady można mnożyć i pisałem o tym niejednokrotnie, ale przytoczę tu tylko wczorajszą mszę w parafii dużej krajowej metropolii. Ojcowie Kapucyni, którzy ją prowadzą, mają zwyczaj podsumowywania roku ubiegłego, po zakończeniu noworocznej kolędy.

Według oficjalnych stwierdzeń z ambony, w ostatnich kilku latach liczebność parafii zmniejszyła się z 22 do 17 tysięcy osób. Według referującego to księdza ponad jedna trzecia odwiedzanych mieszkań stoi pusta, gdyż (cytuję z pamięci): „mieszkańcy albo odeszli, albo wyemigrowali”. Poza tym, na sto chrztów w 2016 roku, odbyło się 200 pogrzebów. Ta szokująca statystyka współgra z ogólną krajową rzeczywistością, bo o propagandzie szerzonej przez okupanta, a zwanej „statystyką”, nie warto nawet wspominać.

Jak zwykle w każdą niedzielę, duszpasterz, nie zapomniał o reklamie „prasy katolickiej”. W tym wypadku był to lokalny miesięcznik „W drodze” [iv], który zachęcał artykułem na aktualny temat mieszanych małżeństw katolicko – muzułmańskich. Temat istotny, ale powinien być skwitowany, podobnie jak po stronie muzułmańskiej, krótkim stwierdzeniem z ambony, że takowe „śluby” nie istnieją. Sam fakt wdawania się w dywagacje świadczy jasno, że sponsorom i autorom tego „artykułu” zależy tylko na jednym; a mianowicie poprzez talmudycznie pokrętną argumentację, dać „moralną dyspensę” tym polskim kobietom, które jeszcze mają jakieś hamulce w zdziczałej pogoni za „egzotycznym” multi-kulti.

Ten powyższy przypadek, jak i multum innych, pokazuje wyraźnie że hierarchia kościelna działa na szkodę społeczeństwa. Szkodzenie innym nie należy do promowanych wartości chrześcijan, a jeśli na dodatek dokonują tego ci, którzy się mienią być apostołami Chrystusa, wzbudzać to musi najwyższe zaniepokojenie.

Dziwi też zaślepienie szeregowych duszpasterzy, którzy wyszli przecież z polskich rodzin i w przeciwieństwie do hierarchów, nie mają zabezpieczonego bytu materialnego przez swych mocodawców, ale żyją z datek wiernych. A przecież nie potrzeba być prorokiem, by przewidzieć, że przy utrzymaniu obecnych katastrofalnych trendów (nota bene lawinowo narastających) , które sami konstatują i przedstawiają, za pięć czy dziesięć lat nie starczy wiernych do ich utrzymania. Czyżby liczyli na datki od polskich prostytutek związanych z muzułmanami? A może na wsparcie coraz liczniejszych w naszym kraju Banderowców?

Jedno natomiast nie budzi wątpliwości, dzięki „żelaznemu” sojuszowi „ponad podziałami” od Urbana do Rydzyka, Naród Polski pozbawiony był szans na przetrwanie.

[i] https://www.amazon.com/exec/obidos/ASIN/1594518459/counterpunchmaga
[ii] http://www.counterpunch.org/2017/01/27/the-empire-has-no-clothes/
[iii] http://katehon.com/article/future-christianity-promising
[iv] https://www.wdrodze.pl/

Dr Ignacy Nowopolski
Unikający stereotypów myślowych analityk spraw politycznych i gospodarczych Polski i świata
http://3obieg.pl

Odpowiedzi: 31 to “Od Urbana do Rydzyka, czyli jak likwidowano Polski Naród”

  1. matirani said

    Polowa USmanów dostaje taka czy inna pomoc rzadowa, od panstwa, czyli jednak troche na koszt innych.
    American dream?
    😦

  2. matirani said

    http://www.counterpunch.org/2017/01/27/the-empire-has-no-clothes/
    The many dark truths about America behind the nationally narcissistic fantasy include:

    Globally unmatched and hyper-racialized incarceration rates.

    The imposition of poverty or near-poverty on half the U.S. population while the top tenth of the upper U.S. One Percent possesses as much wealth as the nation’s bottom ninety percent.

    The U.S. ranks ahead of only Turkey, Chile, and Mexico among thirty-one “advanced industrial nations” belonging to the Organization for Economic Cooperation and Development in measures of economic equality, social mobility, and poverty prevention.

    Shocking levels of racial, ethnic, and gender inequality.

    + The hyper-segregation and mass criminalization of the nation’s disproportionately poor Black population.

    + Rampant domestic police-statism and ubiquitous related public and private surveillance.

    + Transparently plutocratic electoral and policymaking systems and outcomes the mark the country as “an oligarchy” and “not a democracy” (mainstream liberal political scientists Martine Gilens of Princeton and Benjamin Page of Northwestern) regardless of which party or party configuration holds sway in elected offices.

    + The cultural and informational dominance of a corporate- and military-propagandist commercial media owned by a small handful of communications conglomerates.

    + The maintenance of more than 1000 U.S. military installations across more than 100 “sovereign” nations.

    + An empire (“defense”) budget that accounts for nearly half of world military spending and for 54 percent of U.S. federal discretionary spending.

    + The absence of affordable quality health care for tens of millions living in “the world’s richest country.”

    + More than a third of Black and Native American children live below the federal government’s notoriously inadequate poverty level while parasitic financers and other capitalist overlords enjoy unimaginable hyper-opulence.

    + The loss of 93 American lives to gun violence each day.

    + A recently discovered and unprecedented decline in the life expectancy for American working class whites.

    + A labor market in which 94 percent of jobs created over the last eight years have been temporary, part-time, and contingent, non-life time contract and “gig” jobs.

    + The reliance of 1 in 7 citizens on food banks in “the world’s richest country.”

    + The rampant pollution and poisoning of air, land, water, and food, contributing to sky-high cancer rates.

    (This is the short list, taken from the Age of Obama.)

  3. Listwa said

    Tekst do poprawki.

    „Jednakowoż rola jaką gra w III RP kościół katolicki jest co najmniej dwuznaczna”
    – Kościół gra jednoznacznie i niezmienie.

    „Ten powyższy przypadek, jak i multum innych, pokazuje wyraźnie że hierarchia kościelna działa na szkodę społeczeństwa”
    – tutaj troche się poprawił.

    Jednak tytuł szumny autorowi z treścią się rozjeżdza.
    „Od Urbana do Rydzyka, czyli jak likwidowano Polski Naród”
    – a dlaczego w czasie przeszłym?

  4. VA said

    Ksiądz po kolędzie wysłał kościelną i kucharkę?
    http://swidnica24.pl/ksiadz-po-koledzie-wyslal-sprzataczke-i-kucharke/

  5. Boydar said

    Tekst artykułu mocny, aż dziwne. Jednak ja napisałbym „datków” (‚ żyją z datek wiernych’).

    O co tu chodzi; czyżby istniała obawa, że przyparty do muru Polak zagryzie ich wszystkich gołymi rękami ?

  6. matirani said

    No i co z tego? On wyslal ich bo byl chory a inny pacan to wstawil do Gajówki, gdzie juz to bylo.
    A trzeci zrzedzi nieproszony 😉

    Sa ludzie i ludziska, pan do niego napisz z pretensjami a tu denuncjuj rabinów i muftich.

    Troche sie pan wysili i na pewno znajdzie jakiegos rabina handlarza organów czy ayatollaha pedofila czy zoofila.

  7. matirani said

    Ten „trzeci” to mialem byc ja, ala Radyob sie wpisal i moze byc 2znacznie

  8. Boydar said

    Następnym razem poproszę o zgodę na start a nawet i lądowanie. Git ?

  9. matirani said

    Gwoli jednoznacznosci tylko, nic wiecej nic dalej. Mógl to pan wziac za niezasluzona agresje. Kapewu?

  10. Boydar said

    A ja chciałem tylko Pana Mackę dowartościować, nic więcej ani mniej 🙂

  11. pawel said

    „nie mają zabezpieczonego bytu materialnego przez swych mocodawców, ale żyją z datek wiernych” – Ale gdy zostaną odwołani nie będą mieli możliwości zbierania datek.

  12. Zgorzkniały said

    „Współcześni obywatele terytorium pt. „III RP” zostali całkowicie pozbawieni swej rodzimej kultury. Niepodzielnie króluje na nim zachodni kicz, lub polskojęzyczne twory na jego podobieństwo. Fakt ten ma krytyczne znaczenie dla przyszłości tego terytorium i jego mieszkańców. Urodzonych i „wykształconych” (wytresowanych) w III RP obywateli, oprócz bezpośrednich związków w ramach rodzin, nie łączy nic, prócz terytorium Unii Europejskiej, do której przynależą. Stąd też z łatwością przenoszą się tam gdzie jest lepsza praca, lub przykładowo klimat, albo język który im bardziej odpowiada.”

    opinie tych którzy wyemigrowali:
    http://natemat.pl/200427,mam-wrocic-na-budowy-wypchane-ukraincami-morawiecki-zacheca-polakow-do-powrotu-z-anglii-ale-chyba-nie-zna-realiow

  13. witek said

    Trzeba przyznać, że o. Rydzyk rozpoczął swoją działalność w dobrym kierunku.
    Ja pamiętam rozmowy z tuzami polskości jak śp prof Iwo Pogonowski czy Moor- Jankowski…
    Że teraz poszedł za jakimiś szemranymi Danielsami?!
    …kasa…kasa…kasa…
    Ale to sprawi, że z tego ” wielkiego dzieła” gooowno pozostanie.
    Klapka w marynarce z obrazkiem jak u Wałęsy.
    Tyle z niego pozostało i tyle samo pozostanie z o. Rydzyka 🙂

  14. Lily said

    „Wzrost pozycji kosciola i ksiedza,
    zawsze oznacza,ze bedzie nedza”.
    Mikolaj Rej, pisal w XVI wieku.

  15. Listwa said

    @ 14 Lilly

    Mikołaj Rej był protestantem.

  16. Lily said

    Re 15;Listwa
    Ale,to co napisal to pasuje jak ulal,do sytuacji
    w Polsce.Kosciol w Polsce,zawsze mial sie dobrze,pomijajac lata 1946-1989 (lata chude)
    „Bogaty kosciol,biedne owieczki”,najbardziej zal
    mnie biednych /glodnych dzieci.
    Cennik na uslugi duszpastreskie,w porownaniu do dochodow ASTRONOMICZNE.
    Tak jak Polacy daje sie doic,to nikt inny.

  17. Ewik said

    @ 16 Lily

    Nic tu nie pasuje. To tylko głupawy stereotyp.

    O czym mówimy? o wymiarze ekonomicznym czy religijnym?

    Czy ci co są bogaci w Polsce to są tacy bo przestaki chodzić do Kościoła i nie płącą astronomicznych sum za usługi duszpastreskie?
    a czy wszyscy którzy przestali chodzić do Kościoła (w miastach i wsiach) stali sie bogaci i wśród nich nie ma biednych dzieci?

    Kto rozwalił przemysł polski i polski system gospodarczy? Kto rządzi w Polsce i Europie?
    Wszystkie kluczowe decyzje i stanowiska to nie są katolicy. To nie księża i biskupi podejmowali i podejmują decyzje gospodarcze w tym wysokośc i ilość podatków.

    Bieda i bogactwo w Polsce nie zalezy w żadnym stopniu od wysokości stawek za usługi duszpasterskie.
    A poza tym , gdy ktoś ma problemy finansowe dostanie sakramenty za darmo.

    Więc jeśli są dzieci w Polsce głodne, to jakie są tego przyczyny? To nie dlatego idą do szkoły bez posiłku, bo rodzice wydają każdego dnia wszyskie pieniądze na usyłgi duszpastrskie.

    Nasza bieda polegana tym że jestesmy głupi. Bo trzeba umieć szukać przyczyn , nie tylko biedy materialnej.

  18. Lily said

    Re Ewik.
    Widze,ze prawda boli,oj boli.

    Jaka prawda, Pani Lily?
    Admin

  19. Matirani said

    Uwaga do 17. Lily to bardzo lubiane wsród koczowników imie….. 😉

  20. Listwa said

    @ 18 Lily

    Odpowiedz na pytania i zobaczymy kogo boli.

  21. Piszę więc jestem said

    „Protokóły MĘDRCÓW SYJONU”:

    „Wyraz „wolność” wystawia społeczeństwo na
    walkę przeciwko wszelkiej władzy,
    nawet Boskiej i przyrodzonej.
    Oto przyczyna dla której przy objęciu władzy będziemy
    zmuszeni wykreślić wyraz ten ze słownika, jako określenie
    zasady siły zwierzęcej, zamieniając tłum w
    stado zwierząt krwiożerczych.
    Prawda, że zwierzęta te, po opiciu się krwi, zasypiają i wówczas
    łatwo je zakuć w kajdany, ale jeśli nie dać im krwi, wówczas
    nie śpią i walczą.” (Wykład III § 21. Wolność).

    „Wolność mogłaby być także nieszkodliwą i istnieć w państwie bez uszczerbku dla pomyślności narodów, gdyby oparta była
    na
    zasadach wiary w Boga, na braterstwie ludzkości,
    lecz
    poza obrębem myśli o równości, której przeczą
    podstawy tworzenia,

    jakie ustaliły podległość.
    Naród, posiadający wiarę podobną, byłby

    rządzony przez rady parafialne i kroczyłby naprzód spokojnie,

    kierowany dłonią swego pasterza duchownego, posłuszny

    Boskiemu podziałowi na ziemi.

    Oto przyczyna, dla której musimy podkopać wiarę,

    wyrwać z umysłów gojów zasady Bóstwa i ducha, zmieniwszy

    wszystko przez wyliczenia arytmetyczne i potrzeby materialne.”

    (Wykład IV § 3. Wolność i wiara).

    „Zadaniem naczelnego naszego rządu jest

    osłabianie rozumu społecznego przez krytykę,

    oduczanie od rozważań, mogących wywołać opór,

    zwrócenie sił intelektualnych w kierunku

    bestreściowego krasomówstwa.” (Wykład V § 7. Doniosłość krytyki).

    Oni wiedzą Kto i Jak im zagraża, tylko my, małodusznie,
    lekceważymy sobie nauczanie Kościoła Katolickiego,
    nieustannie rozważając
    podłą działalność wrogów i ich zgubnych nauk!

    Jak chcesz zachować zdrowie nie znając nawet podstaw higieny?!

    Jak chcesz żyć po Bożemu nie znając podstaw Jego Nauki?!

    Czy ktoś, kto działa na szkodę, jakiejkolwiek, wspólnoty,

    jest dalej Bratem – czy może jednak ZDRAJCĄ?!

  22. Alina said

    http://zaprasza.net/a.php?article_id=34126

  23. Lily said

    Re 20;Listwa
    Widze,ze tez prawda boli.
    Prosze mnie napisac,w ktorym miejscu myle sie
    z prawda,a dopiero potem oczekiwac na odpowiedz.

  24. Boydar said

    @ Pani Lily

    „… w którym miejscu mylę się z prawdą …”

    Nie myli się Pani. Pani namolnie podstawia zamiast prawdy to, co próbują wykreować i wdrożyć od tysiąca lat. Pani nie czytała Ponerologii. Już nie pamiętam czy sedno ujęte było tak czy nieco inaczej, ale i tak sprowadza się do klasyki – „Można oszukiwać wszystkich (ludzi) przez pewien czas, a część ludzi przez cały czas, ale nie da się oszukiwać wszystkich przez cały czas”

  25. Piszę więc jestem said

    Teza Staszica dotyczy nienawiści protestanta do Katolicyzmu.

    Pani miesza ją z aktualnym stanem rzeczy, czyli, że

    Kościół instytucjonalny opanowała V Kolumna judaszowa i to

    Pani wrzuca do jednego worka tryumfalnie krzycząc „prawda”!

    Niestety takie mieszanie pólprawd podlega pod inną
    definicję, niejakiego ks.prof.Tischnera, który w 3 stopniu „prawd” umieści „G-prawda”!

  26. Isreal said

    ad25 i głosił tę 3 z „prawd”

  27. Listwa said

    @ 23 Lily

    „Prosze mnie napisac,w ktorym miejscu myle sie
    z prawda,a dopiero potem oczekiwac na odpowiedz”

    – choćby i w tym zdaniu. Z prawdą można się mijać a nie mylić.
    Jak w ciągniku nie ma ropy to się jedzie na stacje benzynową i tankuje, a nie sie doi krowy i pije wiecej i wiecej mleka.

    „Ale,to co napisal to pasuje jak ulal,do sytuacji
    w Polsce.Kosciol w Polsce,zawsze mial sie dobrze,pomijajac lata 1946-1989 (lata chude)
    „Bogaty kosciol,biedne owieczki”,najbardziej zal
    mnie biednych /glodnych dzieci.”

    – tu jest błąd, wcale Kościół nie miał tak źle za PRL. I wcale nie miał tak dobrze wcześniej. Prosze ustalic jak miał , zanim zaczniesz pisać.
    Przeciętna rodzina nie wydaje miesiecznie tyle na Kościół żeby z tego powodu były biedne dzieci. Poza tym jest dobrowolnoć i nie ma przymusu dawać na Kościół.

    Przyczyny biedy u dzieci i u „owieczek” są inne. Wpływa na to cała tzw. polityka gospodarcza, grabież majątku, niszczenie struktury gospodarczej, niszczenie edukacji i wychowania.

    Ale zawsze możesz udowodnić że Balcerowicz to biskup, Krzaklewski to proboszcz, a Buzek to zakonnica. Zmieni to optykę patrzenia.
    Więc trzeba lać rope a nie pić mleko jeśli chce sie orać ciągnikiem a nie samemu ciągać pług.

    Czytam nie po raz pierwszy ten biedny slogan jak to owieczki sa biedne bo Kościoł jest bogaty, ale jakoś nie spotkałem sie z sensownym uzasadnieniem tego gniota.

    Zatem możesz juz odpowiadać na pytania. .
    .

  28. matirani said

    Szanowni rzuca okiem na 19… niby ne Sara czy Vivi ale tez nie lepiej

  29. Boydar said

    @ argument Pana Macki (28 i 19)

    A co to ma do rzeczy; trzeba patrzeć w pierwszej kolejności co jest pisane i jakie może odnieść skutki, przynajmniej u niektórych czytających. Nick niesie przesłanie, ale nigdy nie ma pewności jakie. Popatrzcie Macka na swój.

  30. matirani said

    Panie Radyob, uzywane nicki sa dowodem dokonanego przez dana osobe wyboru.

    Jesli Marucha, Miet, Roman, Macko wybieraja takie, to maja do tego powód.
    Podobnie jaka Pana Radio idzie do pary z zawodem i pasja.

    Z drugiej strony pseudonimy takie jak Yah, Lily, S*ag, Isreal czy Siggi maja inne znaczenia. Czasami niewinne czasami nasycone trescia.
    Pani Lily nie tylko pisze jak pisze ale tez i popiera to zydowskim imieniem.
    Proste jak drut.
    Pani Reine uwaza sie za królowa, co tez widac po jej wpisach. Na pewno nia jest, oczywiscie.

    Tak, wiec, PAnie Radyobie, spoko, nie zlosc sie Pan na wyslannika tylko przeanalizuj komunikat.
    Powodzenia i spokoju zycze

  31. Boydar said

    A jeśli ma imię Lilianna ? Lily w takim kontekście jest dość sympatyczne i równie adekwatne. Mój nick jest efektem technicznej usterki klawiatury. tak się zaczął i tak zostało.

Sorry, the comment form is closed at this time.