Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Putin jest dobry na wszystko

Posted by Marucha w dniu 2017-02-03 (piątek)

Szanowni Państwo!

Co byśmy poczęli bez złego, zimnego rosyjskiego czekisty Putina? Na pierwszy rzut oka, zimny rosyjski czekista Putin jest nam potrzebny, niczym psu piata noga. Nie dość, że jest prezydentem Rosji, to w dodatku – popularnym. To dla nas, Polaków, nie jest dobra wiadomość.

Musimy bowiem pamiętać, że to państwo jest silne, które ma sąsiadów słabszych od siebie. Jeśli jest odwrotnie, jeśli silniejsi są sąsiedzi, to takie państwo jest słabe. Z tego punktu widzenia dla nas, Polaków, byłoby najlepiej, gdyby na czele Rosji stał ktoś taki, jak Borys Jelcyn, zwłaszcza w okresie schyłkowym.

Tymczasem jest odwrotnie – na czele Rosji stoi zimny rosyjski czekista Putin, który w dodatku cieszy się mniej więcej takim samym poparciem społecznym, jak Wiktor Orban na Węgrzech.

Wydawać by się tedy mogło, że prezydent Putin jest ostatnią osobą, bez której nie moglibyśmy sobie poradzić. A jednak są sytuacje, kiedy zimy rosyjski czekista Putin jest niezastąpiony i gdyby go nie było, trzeba by go na poczekaniu wymyślić.

Oto na granicy polsko-ukraińskiej zatrzymany został prezydent Przemyśla, bo ukraińska służba bezpieczeństwa postawiła mu zarzut „systematycznego prowadzenia działalności antyukraińskiej”. Spowodowało to interwencję na polskiego ministerstwa spraw zagranicznych, w następstwie której zakaz wjazdu na Ukrainę został prezydentowi Przemyśla cofnięty. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy oznajmiła, że ”powzięła wiadomość”, jakoby prezydent Przemyśla potępił antyukraińskie marsze. Słowem – że złożył pokajanije.

Jeszcze nie ochłonęliśmy z radości z powodu takiego szczęśliwego zakończenia, a tu, niczym grom z jasnego nieba, gruchnęła wieść o profanacji polskiego cmentarza w Bykowni. Mało brakowało, a popadlibyśmy w potężny dysonans poznawczy, gdyby ktoś przytomny nie przypomniał sobie o istnieniu zimnego rosyjskiego czekisty Putina. Zwłaszcza w takich sytuacjach Putin jest dobry na wszystko, a zwłaszcza – na obciążenie go odpowiedzialnością za wszelkie kłopoty w stosunkach polsko-ukraińskich.

Toteż od razu płomienni dzierżawcy monopolu na patriotyzm odkryli, że incydent w Bykowni musi być rezultatem starannie przemyślanej rosyjskiej prowokacji, której celem jest skłócenie Polski z Ukrainą. Jaka szkoda, że nikt nie wpadł na to wcześniej, kiedy prezydentowi Przemyśla wydano pięcioletni zakaz wjazdu na Ukrainę! Wtedy i ukraińskie władze mogłyby pławić się w stanie pierwotnej niewinności, bo jużci, wiadomo, że wszystkiemu winien jest Putin, a kto wie – może i prezydent Przemyśla nie musiałby składać żadnej samokrytyki, bo po cóż tu jakaś samokrytyka, skoro od początku mieliśmy do czynienia z rosyjską prowokacją?

Ta sytuacja przypomina mi przemówienie pułkownika Hipolita Kwaśniewskiego, który w marcu 1968 roku, w czasie tak zwanych „wydarzeń marcowych”, w ramach Studium Wojskowego UMCS w Lublinie, prowadził z naszą 3 kompanią ostre strzelanie. Wyniki nie były dobre, więc pułkownik Kwaśniewski zebrał nas i przemówił w te oto słowa: „to cała kompania nie wykonała strzelania, mimo, że karabinki były przystrzelane, warunki widoczności dobre. Ja tu podejrzewam waszą złą wolę i każdy jeden żołnierz, który nie wykona strzelania, będzie uważany za agenta Bundeswehry!”

Dzisiaj, kiedy sojusze się odwróciły, podejrzewanie kogokolwiek, że jest agentem Bundeswehry, byłoby nietaktowne – ale od czego mamy złego, zimnego rosyjskiego czekistę Putina? Putin jest dobry na wszystko, a już specjalnie – na głupstwa, które robią kolejne warszawskie rządy w stosunkach z Ukrainą.

To postępowanie nie zasługuje nawet na szlachetną nazwę polityki, bo polega na bezcelowym i mechanicznym żyrowaniu w ciemno wszystkiego, co zrobi rząd w Kijowie. W dodatku politycy ukraińscy, a ściślej – tamtejsi żydowscy oligarchowie – znakomicie opanowali umiejętność odcinania kuponów od prezentowania Ukrainy, jako państwa specjalnej troski, któremu lepiej się nie sprzeciwiać, podobnie jak lepiej się nie sprzeciwiać upośledzonemu na umyśle dziecku.

Gdyby nie było Rosji, a zwłaszcza Putina, trudno byłoby te wszystkie głupstwa popełniane przez rządy w Warszawie jakoś wytłumaczyć. Na szczęście Putin jest, dzięki czemu nasi Umiłowani Przywódcy mogą swemu bęcwalstwu nadawać pozory racjonalności, a w porywach – nawet myśli strategicznej. Cóż zatem byśmy poczęli bez złego, zimnego, rosyjskiego czekisty Putina?

Stanisław Michalkiewicz
http://michalkiewicz.pl

Odpowiedzi: 15 to “Putin jest dobry na wszystko”

  1. banaco said

    Tak sobie czytam p.St.Michalkiewicza i się zastanawiam, czy wciąż pozostaje przy swoim, jakże często głoszonym poglądzie, że „polityka wschodnia” L.Kaczyńskiego (t,j, wspólnie z Ukrainą dobrowolnie przyjęta rola amerykańskich psów gończych w stosunku do Rosji) sama w sobie nie była – i nie jest – niczym złym… Błędem tylko było podjęcie się jej za darmo…
    Czyli, że kurewstwo nie jest złem samo w sobie – złe jest tylko darmowe…

    Stanowisko Michalkiewicza jest takie, że polska polityka wschodnia już nawet nie jest durna, ale jej po prostu nie ma.
    Brak korzyści materialnych z lizania dupy USmanom i Banderlandowi uważa za ostatecznie pogrążający dowód głupoty.
    Admin

  2. Wieś Rządzi Światem said

    Pogląd, ze Rosja pod rządami żydowskiego popychadła, moczymordy Jelcyna byłaby dla Polski lepsza to mamroty w alkoholowym ciągu, albo cyniczna manipulacja.

  3. Rymstx said

    # 1 Zwracalem uwage na to wiele lat temu, bo nie jest to pierwszy raz kiedy autor gani dawanie doopy za darmo bo to grzech. Co innego gdy zaplaca. Niestety, to nie bulwersuje wielu czytaczy ktorzy widza podteksty, wiekopomne madrosci medrcow syjonu lub przenosnie literackie i kpiny. Co do kpin pelna zgoda. Tylko dlaczego ze swego narodu, o ile sie do niego nalezy?

    ——
    Autor gani dawanie dupy.
    A jeśli odbywa się to w dodatku za darmo, wtedy pozostaje mu już tylko naigrawać się z dupodajcy.
    No bo co ma zrobić? Apelować do jego rozumu? moralności? Przecież to nie ma sensu.
    Admin

  4. Plausi said

    Rzeczywistość i fikcja krainy U

    „Im Endeffekt haben wir ein ukrainisches Nichtrussland, das der erste Kandidat für die Rolle eines nicht betriebsnotwendigen Vermögens ist, der in schwierigen Zeiten wie ein überschüssiger Ballast abgeworfen werden kann“, so Marachowskij.

    https://de.sputniknews.com/politik/20170203314396674-ukraine-ballast-westen-russland-multipolare-welt/

    „W efekcie końcowym mamy ukraińską Nierosję, która jest pierwszym kandydatem do roli majątku zbytecznego do funkcjonowania systemu (światowego), który w ciężkich czasach może zostać odrzucony jak nadmierny balast.”

    To jest kolejne rozważanie n.t. perspektyw krain pomocniczych systemu, które zostały utworzone dla potrzeb pewnego etapu rozwoju globalnego systemu, który, jak przytaczaliśmy już, znajduje się w przebudowie od dziesięcioleci. Marachowski wspomina, że wiele krain w rodzaju kriany U zostało powołanych do życia, przy czym wymienia tu byłe sowieckie republiki. Ciekawym byłoby, jak byłaby tu pozycja III Rzeczpospolitej ?

    Jest rzeczą uderzającą, że wiele analiz prezentowanych polskim odbiorcom trąci zaściankowością i ignorowaniem faktorów globalnych, to wiedzie, jak w cytowanym już przypadku NSZZ do licznych iluzji i rozczarowań. Media, nie tylko gówngo nurtu, znajdują niezwykłe upodobanie w ignorowaniu aspektów pozaregionalnych i globalnych polityki, które mają dramatyczny wpływ na sytuację w Polsce, co utrudnia nie tylko szerokiej publiczności ale również znacznej części elit zrozumienie mechanizmów działania.

    Przypadek krainy U jest poważnym ostrzeżeniem dla mieszkańców naszego kraju, którzy uważają się za Polaków, ale jak widać, ostrzeżenia o tym zagrożeniu można było znaleźć w tym forum już przed laty. Jak widać w Rosji analizuje się w zupełnie innym wymiarze jak w Polsce.

  5. Kataw Zar said

    Jak informowaliśmy w połowie grudnia, w rozmowie z Goniec TV Toronto, która miała miejsce w Kandzie w październiku 2015 roku Antoni Macierewicz, wówczas jeszcze poseł PiS, był pytany o kwestię chińskiego projektu Nowego Jedwabnego Szlaku. Zdecydowanie zareagował już na słowa o tym, że w Łodzi powstają terminal i połączenia kolejowe Polska-Chiny.

    – Nic w Łodzi nie powstaje. Powstają gazetowe opowieści – śmiał się obecny szef MON.

    Zapytany o stosunek PiS do tego projektu, Macierewicz powiedział, że nie chce wypowiadać się w imieniu partii, ale przedstawił własny pogląd na ten temat.

    – Koncepcja Nowego Jedwabnego Szlaku i ekspansji Chin jest częścią całościowej koncepcji porozumienia Europy Zachodniej z Rosją i Chinami i wyeliminowania z obszaru euroazjatyckiego wpływów Stanów Zjednoczonych – mówił Macierewicz. – Oraz zlikwidowania Polski jako niepodległego podmiotu – podkreślił. – To Polska, jako największy kraj na styku między wpływami rosyjsko-chińskimi i niemieckimi jest jednym potencjalnym krajem mogącym zorganizować alternatywę wobec takiej eurazjatyckiej superpotęgi – dodał.

    http://www.kresy.pl/wydarzenia,azja-pacyfik?zobacz/chinczycy-wycofuja-sie-z-wielkiej-inwestycji-w-lodzi-przez-decyzje-macierewicza

    Kontrolowana przez Macierewicza AMW ostatecznie uniemożliwiła chińską inwestycję w Łodzi.

  6. Kataw Zar said

    W oparach takiego absurdu jak w wypowiedzi Macierewicza, nawet gdyby Ukraińcy zaorali czołgami Cmentarz Orląt, i tak znaleźliby się PiSmani twierdzący, że to ruskie czołgi były.

  7. Zerohero said

    Musimy bowiem pamiętać, że to państwo jest silne, które ma sąsiadów słabszych od siebie

    To jest całkowita bzdura niestety. Przykłady:

    1. Silna Anglia i silna Francja sąsiadowały ze sobą, a kolonizowały państwa z drugiego końca świata.
    2. Aztekowie byli lokalnym mocarstwem, a zostali zniszczeni przez Hiszpanię, która z nimi nie sąsiadowała!
    3. Irak został zniszczony przez USA. Nie sąsiadował.
    4. Silna Japonia sąsiadowała z silnym ZSRR.
    5. Słabe państwa afrykańskie sąsiadują ze słabymi państwami afrykańskimi.
    6. Słabe państwa Ameryki Południowej sąsiadują ze słabymi państwami Ameryki Południowej.
    7. Starożytny Rzym upadał nie mając przy swoich granicach praktycznie żadnych państw. Z wyjątkiem Persji, ale to nie Perska go najechała.

    Ogólnie rzecz biorąc teza Michalkiewicza nie ma sensu, ponieważ nie uwzględnia nowoczesnego transportu, geopolityki, środków komunikacji, ekonomii.
    Co więcej….jest to teza bałamutna odwracająca uwagę od zagrożeń takich jak dominacja USA, a promująca podsr..wanie naszym sąsiadom. Czytam opinie „patriotów” polskich i coraz częściej znajduję tezy, że sensem istnienia Polski jest zniszczenie Niemiec i Rosji.
    Do diabła z taką skretyniałą Polską!

  8. Magua said

    Zerohero said
    2017-02-04 (sobota) @ 11:29:34

    Musimy bowiem pamiętać, że to państwo jest silne, które ma sąsiadów słabszych od siebie

    To jest całkowita bzdura niestety. Przykłady:

    1. Silna Anglia i silna Francja sąsiadowały ze sobą, a kolonizowały państwa z drugiego końca świata.
    2. Aztekowie byli lokalnym mocarstwem, a zostali zniszczeni przez Hiszpanię, która z nimi nie sąsiadowała!
    3. Irak został zniszczony przez USA. Nie sąsiadował.
    4. Silna Japonia sąsiadowała z silnym ZSRR.
    5. Słabe państwa afrykańskie sąsiadują ze słabymi państwami afrykańskimi.
    6. Słabe państwa Ameryki Południowej sąsiadują ze słabymi państwami Ameryki Południowej.
    7. Starożytny Rzym upadał nie mając przy swoich granicach praktycznie żadnych państw. Z wyjątkiem Persji, ale to nie Perska go najechała.

    Ogólnie rzecz biorąc teza Michalkiewicza nie ma sensu, ponieważ nie uwzględnia nowoczesnego transportu, geopolityki, środków komunikacji, ekonomii.
    Co więcej….jest to teza bałamutna odwracająca uwagę od zagrożeń takich jak dominacja USA, a promująca podsr..wanie naszym sąsiadom. Czytam opinie „patriotów” polskich i coraz częściej znajduję tezy, że sensem istnienia Polski jest zniszczenie Niemiec i Rosji.
    Do diabła z taką skretyniałą Polską!

    Swietne podsumowanie.
    Chyba Olszanski ma racje mowiac ze plan jest taki aby wciagnac Rosje w dlugotrwaly konflikt ktory ja oslabi i zmusi do uleglosci wobec imperium. Rola natomiast Polski w tym wszystkim jest aby walczyc i wykrwawic sie na tyle by wpasc w traume i w ten sposob dac sie zepchnac bez wiekszego wysilku poza margines spoleczno-polityczny (jak to juz bywalo w histori), bo na miejsce Polakow inny narod ma przyjc i czerpac pelnymi garsciami profity wynikajace z polozenia geostrategicznego.

  9. Marucha said

    Pan Kataw Zar:

    Czy to Pan jest korespondentem „Najwyższego Czasu”? I zarazem reżyserem filmowym?

  10. Wieś Rządzi Światem said

    >Z tego punktu widzenia dla nas, Polaków, byłoby najlepiej, gdyby na czele Rosji stał ktoś taki, jak Borys Jelcyn, zwłaszcza w okresie schyłkowym.

    A czemu nie żydo-bolszewicy?

  11. Kataw Zar said

    Kataw Zar znaczy po hebrajsku korespondent zagraniczny. Piszę z zagranicy i to jedyne, co uprawnia mnie do posługiwania się tym pseudonimem zbieżnym z publicystą NCz!.

    Ok, dziękuję.
    Admin

  12. Boydar said

    Mimo właściwie niepodważalnych argumentów przedstawionych przez Pana Zerohero (7), dostrzegam w felietonie Naszego Znakomitego Publicysty dno, które usprawiedliwia użycie pozornie nietrafionych paralel. Słowo dno odnosi się tu do kolejnego poziomu przekazu a nie do oceny treści. No ale może to tylko mój wrodzony optymizm puszcza bańki 🙂

  13. Fox said

    Faktycznie dobrze, że idioci w rodzaju miejscowych komentatorów nie rządzą światem.
    Ad.1 Banaco – Ty to jakiś chory jesteś, co? Za darmo to ci żona dupy nie da.
    A w świecie polityki każdy dyma każdego. Większy mniejszego na ogól. I to jest właśnie kwestia ceny, za ile i kiedy? Czy z góry czy z dołu. Ale ty oczywiście jesteś za głupi żeby pojąć, że w polityce nie ma norm moralnych. To nie są stosunki międzyludzkie. Tu obowiązują inne prawa.
    Michalkiewicz ma rację, jeśli już chcemy zrobić amerykanom ‚laskę’ to trzeba za to barć dużą kasę i z góry.

    Ad.2 kolejny mędrzec. Oczywiście, że tak. Dla nas byłoby lepiej. Tak samo jak dla nas lepiej żeby była słaba Ukraina i wiecznie skonfliktowana z Rosją. Dla Rosji najlepiej żeby prezydentem USA został ktoś w rodzaju Obamy – czyli słaby i łatwy do wyruchania prezydent. Dla nas energiczny i cieszący się poparciem prezydent Rosji jest niewygodny. Właśnie pijanica Jelcyn był idealny. Nie dbał o interesy Rosji i za gorzałkę można było to i owo załatwić.
    Ale ty jesteś za tępy żeby pojąć że każdy ma inny interes i nie koniecznie te interesy muszą być jednakowe.

    ——
    Pan jest może nie całkiem, ale jednak idiotą.
    Admin

  14. Boydar said

    O ile prostak i cham z ambicjami mędrka to to samo co „nie całkiem idiota” to można próbować się zgodzić z Panem Gajowym.

    @ ob. Fox

    Po co miesza pan do swoich dywagacji małżonkę Pana Banaco ? Pańska ma opory ? Może mieć rację.

  15. banaco said

    Ad.13 – dzięki za ten wielce pouczający gejzer politycznego pragmatyzmu, który ma swe źródło niewątpliwie w europejskim (chrześciańskim), a nie talmudycznym systemie wartości…

Sorry, the comment form is closed at this time.