Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Dlaczego sytuacja w Donbasie zaostrzyła się właśnie teraz?

Posted by Marucha w dniu 2017-02-04 (sobota)

Rozmowa korespondenta Radia Sputnik Leonida Sigana z politologiem i publicystą Konradem Rękasem.

Panie redaktorze, sytuacja w Donbasie znowu wyszła na czołówki w mediach. Analitycy zastanawiają się, dlaczego zaogniła się ona właśnie teraz? Padają różne wersje, jaka jest Pana redaktora?

— Kiedy rozpoczęto wzmożony ostrzał Donbasu, a następnie przesunęły się lądowe wojska ukraińskie, atakując pozycje republik ludowych, to teoretycy wskazywali na trzy możliwości: że mamy do czynienia z prowokacją ukraińską, druga możliwość,że była to prowokacja, gdzieś w ośrodkach dowódczych armii ukraińskiej na zasadzie zaatakujmy, pokażemy, że Poroszenko nad niczym nie panuje, no i trzecia możliwość, że jednak skonsultowano to jeszcze nie z obecną administracją amerykańską, a z przedstawicielami poprzedniej i w ten sposób chciano ponownie zaognić relacje amerykańsko-rosyjskie i storpedować ewentualne porozumienie.

Wątpliwości do pewnego stopnia rozjaśnił sam Poroszenko, który powiedział, że przede wszystkim chodziło o storpedowanie ewentualnego zniesienia sankcji, no bo przecież nie może być zniesienia sankcji jeśli trwa wojna. Wojna, którą przecież sam podtrzymuje, i którą sam eskaluje. Który z tych scenariuszy jest prawdziwy? Może wszystkie w jakiejś części, trudno rozstrzygać w sytuacji chaosu, który panuje na Ukrainie.

Faktem też jednak jest, że nawet przeciętny mało zainteresowany czytelnik mógł zauważyć jak to w istocie wygląda. Prawidłowość jest bowiem zawsze ta sama — Ukraińcy rozpoczynają atak, siły republik ludowych starają się dotrzymać zawieszenia broni tak długo jak jest to możliwe, w propagandzie Kijowa pojawiają się głosy triumfalizmu na zasadzie nasza zwycięska ofensywa, tym razem wreszcie ich pokonamy, w końcu republiki ludowe nie wytrzymują i muszą bronić swoich obywateli. Następuje zwycięska kontrofensywa, kolejny kocioł, wojska ukraińskie są bite. I w tym momencie Kijów zaczyna płakać i domagać się międzynarodowej pomocy i powrotu do formatu mińskiego.

Umówmy się, Kijów też bardzo dobrze żyje z tego, że podtrzymuje napięcie w Donbasie, że co jakiś czas wzmaga zagrożenie wojenne. Mówiąc „Kijów” mam na myśli oczywiście oligarchów i elity polityczno-finansowe, bo zwykłym Ukraińcom żyje się coraz gorzej, coraz trudniej no, ale oczywiście to akurat nikogo z rządzących Ukrainą nie obchodzi.

Czy krajobraz zewnętrznej polityki Ukrainy zmienił się po ukazaniu się w „The Wall Street Journal” artykułu zięcia eksprezydenta Kuczmy oligarchy Wiktora Pinczuka i czy reakcja na artykuł „Partie wojny i prezydenta Poroszenki” nie znalazła wyjścia właśnie w Donbasie?

– Reakcja jest bardzo nerwowa i rzeczywiście pojawienie się nowego, czy raczej zgłoszenie swojego akcesu do gry politycznej tak poważnego gracza jakim jest Pinczuk musiało wywołać zaniepokojenie obecnych administracji kijowskich, które i tak czują jak stołki palą im się pod siedzeniami. Widać to zresztą po reakcjach dyplomatów kijowskich.

W Kijowie szykuje się kolejna ekipa, kolejna zmiana warty i Poroszenko nie nadąża już z eliminowaniem konkurentów i już wie, że ktoś strzeli mu w plecy. Teraz już tylko zaczyna nerwowo patrzeć po swoich współpracownikach, który pierwszy, czy dołączy do obozu nowych zwycięzców, ale nikt w tym towarzystwie za drugiego umierać nie będzie.

To jest gromada żulików, którzy dobrali się na zasadzie wspólnego obrabiania Ukrainy i bardzo chętnie siebie nawzajem wydadzą i siebie nawzajem okradną. Na miejscu Ukraińców liczyłbym tylko, że wymiana ta nastąpi możliwie bezboleśnie, że znowu nikt nie wymusi na nich nowej zabawy w Majdan i znowu nie skończy się to rozlewem krwi zwykłych Ukraińców.

Nie mogę nie poruszyć polskiego wątku, a mianowicie relacji polsko-ukraińskich. Czy jest dla Pana zaskoczeniem nowe podejście do tego tematu prezesa Jarosława Kaczyńskiego?

– Prezes Kaczyński, podobnie jak to się już wcześniej zdarzało ministrowi Macierewiczowi, jak się zdarzało to i innym politykom wyczuwa nastroje społeczne. może lepiej trochę niż inni jest poinformowany, czego oczekują nadzorcy i zwierzchnicy Polski w Waszyngtonie. I stąd też pozwala sobie na ton krytycyzmu. Niemniej jednak prezesa Kaczyńskiego zasłania fakt, że ciągle nie pełni formalnej żadnej funkcji w polityce polskiej, a więc dla wyborców PiS zawsze można powiedzieć: Proszę bardzo, najważniejsza osoba w partii, najważniejsza półoficjalnie osoba w państwie już mówi waszym językiem.

Za chwilę padnie pytanie o konkret, jakie zmiany w związku z tym w polityce polskiej nastąpią wobec Ukrainy? Czy wreszcie skończy się żyrowanie polityki ukraińskiej, czy skończy się popieranie partii wojny w Kijowie, czy nie w wywiadach prasowych, ale w notach dyplomatycznych ktoś zażąda zniszczenia kultu Bandery na Ukrainie. A wówczas prezes Kaczyński powie do kogoś: „A to nie do mnie tylko do Pani prezes”, „A to nie do mnie tylko do ministra Waszczykowskiego”, „A to nie do mnie tylko do ministra Macierewicza”.

To jest takie dwumyślenie, taka dwoistość w polityce polskiej. Politycy nauczyli się tego przez dwadzieścia kilka lat tak zwanej transformacji ustrojowej w Polsce. Polaków niestety ciągle jeszcze można uśpić słowami, dlatego z oceną ewentualnych zmian w polityce polskiej poczekajmy, aż one rzeczywiście zajdą, bo jeden wywiad prezesa Kaczyńskiego jeszcze zmian nie stanowi.

https://pl.sputniknews.com/

komentarzy 9 to “Dlaczego sytuacja w Donbasie zaostrzyła się właśnie teraz?”

  1. Kojak said

    To jest takie dwumyslenie ? Brednia ! Zadne dwumyslenie ! Syjonistyczne herszt Kaczynski zwyczajnie uprawia gobbelsowska propagande ! Ten ,,firer ,PYYYSS zwyczajnie lze na syjponistyczne zamowienie ! Wie ze Polscy sa wyczuleni na tym punkcie a juz wysadzenie pomnika w powierze ktorym byl poswiecony ofiarom banderowskich zbrodniarzy rozjuszylo POlakow ! Dlatego ta syjonistyczna marionetka lze jak zalagany pie ! Pamietajmy ze ten syjpoonistyczny oszust Kaczynski polecil swojej zalosnej i opetretkowej marionetce niejakiemu Dudzie wywiezienie miarda euro na Ukraine w darze pogrobowcom z UPA ! Toljest prawdziwa twarz oszusta Kaczynskiego i jego PYYSSowskych kompanow !

  2. revers said

    https://www.theguardian.com/world/2017/feb/03/un-envoy-nikki-haley-criticises-russian-aggression-in-ukraine
    A o McCainie, Robercie Kaganie ani slowa? przeczez juz przed Wigilia zagrzewali do wojny banderowcow w ramach rozpoznania stanowisk ogniowych opoczencow.

    https://www.theguardian.com/world/2017/feb/03/un-envoy-nikki-haley-criticises-russian-aggression-in-ukraine

    Inni tez beda chcieli na wojnie wzbogacic sie, daleko od polityki Poroszenko nie odejda.

  3. RomanK said

    ani o pani podsekretarz Victorii Nulland rozdajacej kolacze na Majdanie i 5mld.dollarow…..

  4. matirani said

    Do #3 – Te 5 mld to juz bylo. Ciekawe ile oraz jak teraz sie tam „inwestuje” 😉

  5. Władek said

    Takie „dwumyślenie”, „dwoistość” czy dwuwładza jak np. Kaczyński-ambasada USA w Warszawie, to rzecz najbardziej charakterystyczna tzw. kaganatów, czyli tworów geopoliycznych wytworzonych przez chazarskich koczowników. POLIN bardzo ładnie wpisuje się w ten schemat.

  6. revers said

    Dla propagandy antyrosyjskiej wymyslono nowa kraine na terenie Rosji Krygoborgstan ktora jest pod ciezka okupacja Rosji ze wszelkimi konsekwencjami ucisku, wiezien politycznych, masowej inwigilacji.

    Moze ktos znalazl na mapie podobny stwor? lepszy pod wzgledem opresji od Guantanamo na Kubie.

  7. Głos Prawdy said

    Myślę, że władze Ukrainy domagają się nowego wlewania pieniędzy i broni, przede wszystkim z USA.

  8. Głos Prawdy said

    Setki milionów osiadały w kieszeniach Kijowskiej junty. Jak powiedziała Maria Zacharowa, jak jeszcze wyciągnąć pieniądze? Reformy obiecane przeprowadzone nie były, faktycznie mało co zmieniło się, tylko podgrzewać temat wojny.

  9. Halszka said

    Ciekawy komentarz Rostisława Iszczenko: Czemu Biden właśnie teraz przybył do Kijowa?

    Biden, wiceprezydent w rządzie Obamy, pożegnał się z Obamą, odebrał od niego jeszcze wysokie odznaczenie – po czym już następnego dnia był w Kijowie. Pytanie, po co?

    Pytanie jest o tyle ciekawe, że poprzednio, właśnie po pierwszej wizycie Bidena w Kijowie rozpoczęła się inwazja armii ukraińskiej na Donieck i Ługańsk. Krążyła wtedy wiadomość, że taką decyzję podjął na miejscu właśnie Biden.

Sorry, the comment form is closed at this time.