Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Co się dzieje na świecie – 06.02.2017.

Posted by Marucha w dniu 2017-02-07 (wtorek)

Amerykańska logika: 1. Zbombardować Afganistan, 2. Zbombardować Irak, 3. Zbombardować Syrię, 4. Zbombardować Libię, 5. Zbombardować Jemen, 6. I opowiadać, że to muzułmanie są terrorystami.

Co się dzieje w USA? – Nic nowego. Ciągle ta sama glupota i otumanienie ludzi – pisała wczoraj pani Tiamat.

— Nie miałem i nie mam żadnych złudzeń co do Trumpa – odpowiedziałem. – Wyrażone przez niego poglądy i podjęte decyzje wskazują co najmniej na liczne niespójności i niekonsekwencje – to bardzo delikatnie przeze mnie powiedziane.
Ujął Trump niektórych swą (prawdziwą czy fałszywą) prorosyjskością, a ja od dawna zastanawiam się, w jakim stopniu jest to zaproszenie Rosji do wspólnej walki przeciw Trzeciemu Światowi…

Napisała pani Tiamat: Ja nie mam lojalności politycznych i nie bardzo mnie interesuje, co kto opowiada w czasie kampanii wyborczej. Natomiast bardzo mnie interesuje historia wojen i napadów na różne kraje w imię czegokolwiek: zazdrości, religii, racji stanu, strategii politycznej, walki o pokój, walki z terroryzmem czy w imię demokracji. Wojna jest wojną i zrzucanie bomb jeszcze nigdy nie zapewniło pokoju. A przyroda lubi harmonię i równowagę.

W XXI wieku cofnęliśmy się intelektualnie i socjalnie do epoki kamienia jeszcze nie rozłupanego. Humanizm i godność człowieka stały się właściwie pojęciami obelżywymi. Bo jaką godność ludzką może reprezentować syryjskie czy irackie dziecko, któremu zburzono dom rodzinny i wymordowano bliskich?

Kraje zachodnie pod hegemonią USA reprezentują cywilizację wampirów. Każdy, kto obserwuje uważnie wydarzenia choćby tylko ostatniego stulecia, zaczyna powątpiewać w postęp ludzkości. I nawet przeciętny obserwator może zauważyć pewien wzorzec geopolitycznych zachowań ze szczególnym akcentem na podbój Bliskiego Wschodu:

Zaczęło się od utworzenia sztucznego państwa rodziny Saudich, rozwalenia imperium otomańskiego, utworzenia sztucznych państw na Bliskim Wschodzie i masowego wypędzania ludności tubylczej z krajów roponośnych. Ale ta ludność Bliskiego Wschodu wcale nie miała ochoty nigdzie się ruszać. No to trzeba było jej w tym „pomóc”.

Produkcja uchodźców nie jest sprawą przypadku. Jest bardzo dobrze zaprogramowaną strategią podbicia Bliskiego Wschodu. Dlatego przygotowuje się coraz to nowe wojny w imię walki o byle co: islamizm, walkę z terrorem, z tyranią lokalnych władz, korupcją, Koranem i sektami muzułmańskimi. A wszystko to w imię demokracji.

Właściwie już nie ma znaczenia dla tych bogobojnych bigotów i przebierańców chrześcijańskich i demokratów, że przy okazji przepędzono z Bliskiego Wschodu 9 milionów chrześcijan. I nie wiadomo, ilu wymordowano, bo trupów chrześcijańskich też nikt nie liczy.

Cały Bliski Wschód jest masowo eksmitowany i ‚wyczyszczany’ z tubylców przy pomocy najokrutniejszych metod: od bomb i rakiet począwszy po broń chemiczną, tortury, zatrucie wody, morzenie glodem. Tak jakby teren przygotowywano pod nowe osadnictwo. Coś podobnego do przepędzania Indian Ameryki Polnocnej. To wygląda tak, że cały teren ma być zrównany z ziemią – łącznie z pomnikami historii i cywilizacji – bo ma widocznie nadejść prawdziwy właściciel źródeł energii: ropy i gazu Bliskiego Wschodu.

A że nie można było tak od razu atomem i neutronami zniszczyć całą ludzkość tych gazowo – roponośnych terenów, bo wyglądałoby to tak jak biblijne ludobójstwo w Kanaanie i mogłoby się brzydko kojarzyć – postanowiono przy pomocy dodrukowanych pieniędzy wypuścić tubylców do Europy – na pożarcie chrześcijanom i demokratom. Niech sie pozarzynają w ramach Konferencji Helsińskiej n/t praw człowieka i obywatela. A Bliski Wschód ma być zrównany z ziemią.

Polska prawicowa gościnność

Tymczasem tych bezdomnych niedobitków, którym udało się ujść z życiem i dotrzeć do Europy, należy dobić walką z… terroryzmem. Bo coś za dużo ich uciekło spod bomb i pożarów. Powinni zostać u siebie i walczyć o swój kraj i zginąć z godnością, dopóki nie zostanie kamień na kamieniu i ani jeden rebel, który śmiałby walczyć z demokracją zachodnią.

[A co z tymi bezdomnymi niedobitkami, których jest ogromna większość, a którzy wcale nie musieli uchodzić z życiem, bo w ich krajach nie toczy się żadna wojna ani rewolucja? Którzy przyjechali do Europy by żyć za darmo, mieć dostęp do białych kobiet i zabawiać się dewastowaniem całych dzielnic? – admin]

I przypomina mi się taki cytat z wypowiedzi pewnego republikanina, członka Kongresu USA, który w roku 1899 składał przed Kongresem jako NAOCZNY świadek sprawozdanie z „operacji wojennej” na Luzon (Filipiny).

„You never hear of any disturbances in Northern Luzon…. because there isn’t anybody to rebel. That country was marched over and cleared out .. the good Lord in Heaven only knows the number of Filipinos that were put under ground; our soldiers took no prisoners; they kept no records, they simply swept the country and wherever and however they could get hold of a Filipino they killed him”.

Podaję w oryginale, by nie być posądzoną o fantazję. A po polsku to będzie mniej więcej tak: „Nie słychać o żadnych zakłóceniach w Północnym Luzonie, ponieważ nie ma już nikogo, kto by się buntował. Przemaszerowaliśmy ten kraj wzdłuż i wszerz, i wyczyściliśmy dokładnie… Tylko dobry Bóg w Niebie zna liczbę ofiar, które leżą pod ziemią; nasi żołnierze nie brali jeńców; nie rejestrowali zabitych; po prostu wymietli cały kraj i zabili każdego Filipińczyka, którego dopadli; gdzie bądź i jak bądź”.

To jest fragment raportu z inwazji na Filipiny w 1899 roku. Od tej pory niewiele się zmieniło. USA to kraj wampirów.

Tymczasem w Polsce rozpoczęła się ciekawa dyskusja na temat dziesięciu sierotek z Syrii, które wymagają leczenia i opieki, a które to dzieci rajcowie miejscy postanowili wziąć w opiekę. Rząd zaś tłumaczy, że sierotki to niepewny element, bo nie mają one dokumentów i nie można sprawdzić, czy przypadkiem nie nasłali ich terroryści.

[Czy nie chodzi przypadkiem o dzieci w wieku 20-30 lat, tzw. dzieci-uchodźcy? Nie wiem, pytam się, bo to dość częste zjawisko – admin]

(…)

Napisała Tiamat
Za http://zygmuntbialas.blog.pl

Zgadzamy się, iż najazd muzułmanów na Europę został celowo sprowokowany. Co więc mamy robić? Nie stawiać oporu ludziom, którzy za nic mają naszą kulturę i religię, nasze obyczaje i normy, a jedyne co rozumieją to pała w łeb?
Jeśli ktoś spuszcza na mnie rozwścieczonego psa, to w pierwszym rzędzie postaram się jednak unieszkodliwić psa, jaki stanowi bezpośrednie zagrożenie. Inne sprawy na razie schodzą na plan dalszy.
Admin

 

komentarzy 17 to “Co się dzieje na świecie – 06.02.2017.”

  1. Lovshak Ruskij Agient said

    Najważniejsza wiadomość dla Polski w tym kontekście to ta, że jak pierdzi Kaczy Napoleone…

    Jeśli chodzi o sprawy czysto wojskowe, to jestem zdania, że powinniśmy działać na rzecz włączenia Polski w amerykański system obrony atomowej. To w mojej ocenie byłoby optymalnym rozwiązaniem

    co tu jest do dodania….. jak powiedziałby Bolek…. będziecie mieli drugą Japonię… jeśli chodzi o bazy USA w Polsce…. Banda psychopatów i zdrajców…

  2. vendaval said

    Pani Tiamat pisze: „Kuwejt nałożył zakaz wydawania wiz obywatelom pięciu krajów muzułmańskich: z Pakistanu, Syrii, Iraku, Afganistanu i Iranu. Chodzi o podzial islamu na szyitów i sunnitów.”
    Korekta – w odróżnieniu od szyickiego Iranu (90-95%) i Iraku (jakieś 60% szyitów), większość ludności Syrii, Pakistanu oraz Afganistanu to sunnici (od 75 do 95%), a więc o jakimkolwiek podziale w tej właśnie materii raczej nie ma mowy.

  3. Maćko said

    Interesujacy punkt widzenia Jacques Heers, francuskiego historyka, na temat pogardy i rasizmu.

    Np. to zdanie: W XXI wieku cofnęliśmy się intelektualnie i socjalnie do epoki kamienia jeszcze nie rozłupanego.

    Co nas upowaznia do oceny epoki kamienia jeszcze nie lupanego jako gorszej moralnie od naszej? Moze tamci przodkowie byli etycznie od nas lepsi? Pomagali sobei nawzajem, zabijali tylko jak musieli jesc, nie niszczyli przyrody dla zabawy? Intelektualnie wiedzieli na peno mniej, ale moze mysleli lepiej?

    😉

  4. Kwal said

    W kolejkach do polskiego konsulatu w Tel Awiwie zaledwie jedna na 20 osób mówi w języku polskim. Dochodzi nawet do tego, że niektóre z nich nie wiedzą nawet… gdzie Polska leży ! Rozdajemy izraelskim Żydom obywatelstwa jak ulotki. Problem w tym, że miażdżąca większość nowych Polaków nie ma o naszym kraju bladego pojęcia.
    Z roku na rok konsulat RP w Tel Awiwie wydaje coraz więcej polskich paszportów, a liczba naszych obywateli w Izraelu systematycznie rośnie. Nie jest to jednak spowodowane migracją Polaków do Izraela, ale uzyskiwaniem obywatelstwa przez potomków Żydów pochodzących znad Wisły.
    Lawina paszportów
    Aby ocenić skalę zjawiska, przyjrzyjmy się liczbom. Jak poinformowało w styczniu 2014 r. nasze MSZ, w kolejnych latach wydaliśmy w Tel Awiwie następującą liczbę paszportów: 2002 – 448, 2003 – 144, 2004 – 428, 2005 – 476, 2006 – 714, 2007 – 829, 2008 – 835, 2009 – 2 397, 2010 – 2 508, 2011 – 1 822, 2012 – 2 045, 2013 – 2 727. W latach 2004–2013 nasz konsul nie odrzucił ani jednego wniosku o wydanie paszportu obywatelowi polskiemu z Izraela.
    Od 1 maja 2004 do końca stycznia 2014 r. wydaliśmy Żydom 12 670 polskich paszportów. Nie wszystkie osoby go otrzymujące uzyskują obywatelstwo – część po prostu wymienia dokument na nowy, po upływie dziesięcioletniego terminu ważności. Jednak jednocześnie część z tych, którzy otrzymują obywatelstwo, nie ubiega się od razu o wydanie paszportu. Jak podała w kwietniu 2011 r. Polska Agencja Prasowa, w roku 2009 Polsce przybyło w Izraelu ponad 1000 obywateli, podczas gdy w tym samym czasie wydano 2 397 paszportów. W 2010 r. zaś w Izraelu miało przybyć Polsce już ponad 2,5 tys. obywateli, spośród których prawie wszyscy otrzymali paszporty. Zatem z roku na rok coraz więcej osób nie tylko wymienia paszporty, ale otrzymuje je po raz pierwszy.
    W samym tylko roku 2010 Polska wydała Żydom więcej paszportów niż w każdym innym roku po 1989. Od wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej w 2004 do 2013 r. liczba Izraelczyków, którzy uzyskali polskie paszporty, wzrosła zaś ponadsześciokrotnie z 428 w 2004 do 2 727 w 2013 r. W samym styczniu roku 2014 Ambasada RP w Tel Awiwie wydała ich do rąk obywateli 286, czyli więcej niż w całym 2000 r. Gwałtowny wzrost wydawanych dokumentów nastąpił za rządów Platformy Obywatelskiej. W porównaniu z 2008 w 2009 r. ich liczba wzrosła prawie trzykrotnie.
    Ponieważ do poświadczenia posiadania obywatelstwa polskiego Żydzi nie muszą nawet znać języka polskiego, dochodzi do głębokich patologii. Już w 2012 r. w artykule „Israelis line up for Polish citizenship” [Izraelczycy ustawiają się w kolejkach po polskie obywatelstwo], na stronie Ynetnews.com, Itamar Eichner informował, że w kolejkach do polskiego konsulatu w Tel Awiwie zaledwie jedna na 20 osób mówi w języku polskim. Dochodzi nawet do tego, że niektóre z nich nie wiedzą nawet… gdzie Polska leży.
    Niezależnie od artykułu Eichnera, o powszechności braku znajomości języka polskiego wśród osób ubiegających się o polskie obywatelstwo mogę zaświadczyć sam, gdyż miałem okazję przyjrzeć się z bliska temu procederowi, przebywając w Tel Awiwie.
    Kierunek: strefa Schengen
    Skąd tak raptowny wzrost skali zjawiska w ostatnich latach? Po przystąpieniu Polski do UE możliwość uzyskania polskiego obywatelstwa jest szczególnie atrakcyjna. Bogacące się na tym procederze izraelskie kancelarie prawne piszą wprost: „Polskie obywatelstwo jest teraz dla Izraelczyków o polskich korzeniach biletem do Unii”. Osoby posiadające polski paszport mogą bowiem zamieszkać w każdym z państw UE i mieć wszystkie prawa przynależne obywatelom państw członkowskich.
    Nowym polskim obywatelom wolno np. podejmować na obszarze Unii pracę i studia oraz inwestować i prowadzić biznes bez żadnych ograniczeń. Dlatego też zainteresowanie polskim paszportem w Izraelu z roku na rok rośnie. Jak podaje Eichner, większość wnioskodawców nie ukrywa, że nie chce nawet jechać do Polski, ale ma nadzieję swobodnie podróżować, pracować i studiować w innych krajach UE.
    Wokół procederu wydawania paszportów rozwinął się nawet spory biznes. W Polsce jak i w Izraelu istnieją kancelarie prawne specjalizujące się w załatwianiu niezbędnych formalności. Należą do nich CK LAW OFFICE Kancelaria Adwokacka Piotr Cybula, Yoav Levi – Attorneys at Law czy Hawel Tocker & Co Law Office itp. Nawet jeśli wnioskodawca nie posiada wszystkich wymaganych dokumentów czy nie zna języka, to pomogą mu one wypełnić po polsku formularze i oświadczenia, a także wniosek o poświadczenie posiadania obywatelstwa. Poprzez współpracę z prawnikami w Polsce kancelarie izraelskie pomagają także swoim klientom składać i otrzymywać niezbędne dokumenty nie poprzez wydział konsularny w Ambasadzie RP w Tel Awiwie, ale poprzez odpowiednie urzędy w Polsce.
    Na stronach kancelarii prawnych można znaleźć informacje mówiące, że aby uzyskać polskie obywatelstwo, nie trzeba zrzekać się obywatelstwa Izraela czy któregoś z krajów zachodnich. Służba w izraelskim wojsku po 1951 r. także nie jest tu przeszkodą. Wielodzietnym rodzinom żydowskim proponowane są nawet specjalne rabaty. Na stronie jednej ze wspomnianych kancelarii prawnych można przeczytać:
    „Okoliczności historyczne, w tym zaangażowanie Polski w II wojnę światową, sprawiły, że gotowość pomocy Polski w sprawie uzyskania polskiego obywatelstwa dla obywateli izraelskich, którzy są bezpośrednimi potomkami polskich obywateli, jest najwyższa w całej Unii Europejskiej”.
    Większość osób wnioskujących o potwierdzenie polskiego obywatelstwa to trzecie pokolenie osób, które przybyło do Izraela z Polski. Eichner podaje, że według polskiej ambasady aż 55 proc. wnioskodawców to trzecie pokolenie, a 25 proc. to drugie pokolenie polskich obywateli. Osoby te więc, jeśli w ogóle były kiedyś w Polsce, to nie w celu poznania polskiej kultury, historii, języka i obyczajów, ale najczęściej w celu zapoznania się jedynie z pozostałościami historii i kultury żydowskiej oraz zwiedzenia obozów śmierci, przez co mogą mieć wypaczony obraz naszego kraju.
    Także pracownicy konsulatu w Tel Awiwie doskonale zdają sobie sprawę, że przyzwolenie na rozdawnictwo obywatelstwa godzi w interesy Polski. Nie protestują jednak, prawdopodobnie bojąc się stygmatyzacji związanej z oskarżeniami o antysemityzm. Są sterroryzowani poprawnością polityczną, która w tym przypadku przybrała karykaturalny obraz.
    Żydowscy żołnierze Armii gen. Andersa Żydowscy żołnierze Armii gen. Andersa
    Tymczasem jeżeli nic się nie zmieni, to na podstawie obowiązujących przepisów polskie obywatelstwo może teoretycznie uzyskać co najmniej kilkaset tysięcy Żydów z Izraela, ale także – z całego świata, których potomkowie pochodzą znad Wisły. Problem ten, traktowany jest jednak niczym gorący kartofel, przez co już dziś dochowaliśmy się tysięcy obywateli, którzy nie tylko nie czują się Polakami, ale traktują nasz kraj instrumentalnie. Oczywiście również przed II wojną światową część mieszkających u nas Żydów nie utożsamiała się lub nie integrowała z Polakami. Jednak oni tu żyli. Tymczasem miażdżąca większość Żydów z Izraela dostających dziś polskie obywatelstwo nie tylko nie mówi po polsku, lecz także nie zamierza tu mieszkać czy pracować.
    Trudno oczywiście powiedzieć, ilu Żydów z Izraela może ubiegać się o przywrócenie bądź potwierdzenie posiadania polskiego obywatelstwa w przeciągu kilku najbliższych lat. Patrząc jednak na obecną tendencję, można śmiało założyć, że do 2020 r. będziemy mieli w Izraelu dodatkowe 10 tys. obywateli, których nic nie łączy z polskim państwem.
    We wszystkich szanujących się państwach aby otrzymać obywatelstwo, trzeba spełnić podstawowe warunki, takie jak wieloletnie zamieszkiwanie na jego terytorium, płacenie podatków, znajomość języka, historii itp. Ale nie w Polsce, gdzie w przypadku osób, których przodkowie wyjechali z kraju i chcą obecnie potwierdzić posiadanie polskiego obywatelstwa, nie trzeba spełniać podobnych wymagań.
    Osoby pochodzenia polskiego mogą wnioskować o potwierdzenie posiadania obywatelstwa polskiego w trybie Ustawy z dnia 2 kwietnia 2009 r. o obywatelstwie polskim (Dz. U. z 2012 r., poz. 161). Jeżeli jedno z rodziców ma polskie obywatelstwo, to dziecko niezależnie od tego, gdzie sie urodziło, nawet nie wiedząc o Polsce nic, posiada automatycznie polskie obywatelstwo i prawo do polskiego paszportu.
    Podobna sytuacja ma miejsce, gdy dziadek wnioskodawcy z własnej woli wyjechał znad Wisły do Palestyny w latach 20 XX w. Jego wnukowie oraz prawnuki także będą posiadać nasze obywatelstwo i paszporty. Nawet gdy w przeszłości wyrzekł się on polskiego obywatelstwa przed władzami Izraela, nie oznacza to wcale, że on oraz jego dzieci i wnuki tracą do niego prawo.
    Mossad a sprawa polska
    Nie od dziś wiadomo też, że paszporty innych państw wykorzystywane są do działań wywiadowczych i akcji służb specjalnych. Nigdy jednak uzyskanie przez obcy wywiad prawdziwego paszportu dla swojego agenta, aby mógł działać pod obcą flagą, nie było tak łatwe jak dziś. Oprócz żydowskich agentów od lat prowadzących swoją działalność wywiadowczą nad Wisłą także Żydzi z Izraela, którzy otrzymali polski paszport, są doskonałym narybkiem dla izraelskiego wywiadu wojskowego Aman, służb kontrwywiadowczych Szin Bet czy Instytutu Wywiadu i Zadań Specjalnych – Mossadu.
    Zwerbowanie tych ludzi jest tym łatwiejsze, iż nie wymaga się od nich lojalności względem Polski. Dzięki polskim paszportom mogą zaś podróżować do krajów muzułmańskich, gdzie z paszportami izraelskimi nie zostaliby w ogóle wpuszczeni. Należy pamiętać, że działając w interesie Izraela, takie osoby występują także w imieniu Polski. Przez to również my będziemy ponosić ewentualne konsekwencje ich działań.
    Sprawa więźnia X – Bena Zygiera, występującego także pod nazwiskami Ben Alon, Ben Allen czy Benjamin Burrows, który zmarł w tajemniczych okolicznościach w izraelskim więzieniu, wyraźnie pokazała światu, jak Mossad wykorzystuje podwójne obywatelstwo Żydów do realizowania swoich interesów i przeprowadzania akcji specjalnych. Zygier będący obywatelem Izraela korzystał ze swojego australijskiego paszportu w trakcie kontaktów handlowych z Iranem i Syrią. Miał być również zamieszany w zabójstwo jednego z najwyższych rangą przywódców Hamasu Mahmouda ab-Mabhouha w 2010 r. w hotelu Al Bustan Rotana w Dubaju.
    W akcji dubajskiej wzięło udział 27 izraelskich agentów, którzy legitymowali się paszportami m.in. Australii, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Francji, Niemiec i Australii. Paszporty te były sfałszowanymi paszportami realnie istniejących ludzi. W przypadku Polski izraelskie służby wywiadowcze nie muszą fałszować, kopiować czy klonować paszportów, gdyż bardzo łatwo można zdobyć oryginały. Wystarczy, że izraelski agent znajdzie w swojej rodzinie polskiego przodka, o co nie trudno.
    Warto dodać, że według niektórych źródeł Mossad (nie mówiąc już o innych izraelskich służbach) może mieć rozsianych we wszystkich państwach świata nawet 30 tys. współpracowników.
    Równe szanse dla Polonii
    Aby uzyskać potwierdzenie polskiego obywatelstwa, Żydzi z Izraela, których przodkowie pochodzą z Polski, powinni spełniać takie same warunki jak Polacy mieszkający na Wschodzie, którzy chcąc chociażby otrzymać Kartę Polaka, muszą wykazać swój związek z polskością przez przynajmniej podstawową znajomość języka polskiego uważanego przez nich za język ojczysty oraz muszą znać i kultywować polskie tradycje i zwyczaje. Chodzi o równe szanse dla wszystkich, bez wyjątku.
    Dziś Polacy na Wschodzie, gdy ubiegają się o polskie obywatelstwo, często są odprawiani z kwitkiem pomimo spełniania wszystkich warunków. Rozdając jednocześnie Żydom paszporty jak ulotki, nasze państwo dzieli w ten sposób ludzi pochodzących znad Wisły na lepszych i gorszych, co nigdy nie powinno mieć miejsca.
    Dla Polonii i Polaków rozsianych po całym świecie zawsze powinno czekać polskie obywatelstwo i miejsce w kraju. Państwo polskie jest bowiem moralnie zobowiązane zapewnić wszystkim potomkom swoich obywateli możliwość uzyskania polskiego obywatelstwa.

    Z otwartymi rękami powinniśmy witać także Żydów, którzy stęsknieni za swoją polską ojczyzną chcieliby do niej powrócić, aby budować jej wielkość. Muszą oni jednak najpierw czuć się Polakami i identyfikować się z Polską. Nie można bowiem tolerować wykorzystywania państwa polskiego i traktowania go jako narzędzia do partykularnych celów. Polski interes powinien być tu najważniejszy i wszystkie osoby przebywające na obczyźnie mieniące się Polakami powinni spełniać takie same kryteria.

    Gabriel Kayzer

  5. Marucha said

    Re 4:
    Z otwartymi rękami powinniśmy witać także Żydów, którzy stęsknieni za swoją polską ojczyzną chcieliby do niej powrócić, aby budować jej wielkość. Muszą oni jednak najpierw czuć się Polakami i identyfikować się z Polską.

    Chciałbym zobaczyć takich Żydów w rzeczywistości, a nie tylko w poprawnej politycznie wyobraźni autora.
    Śmiechu warte.

  6. Dziad Wernyhora said

    Pani Tiamat reprezentuje myślenie antysystemowe ale osadzone w masońskim paradygmacie myślenia (np. „Wojna jest wojną i zrzucanie bomb jeszcze nigdy nie zapewniło pokoju.” – stara hippiska? Pokój za wszelką cenę?).
    „Zaczęło się od utworzenia sztucznego państwa rodziny Saudich, rozwalenia imperium otomańskiego,[…]” – no a jak inaczej utworzyć Wielki Izrael?

  7. revers said

  8. Plausi said

    „Amerykańska logika:”

    Nie, to chodzi o plan USRAela, tak sugeuruje poniższy link

    http://miksa.neon24.pl/post/132759,turecki-gambit#comment_1321567

    i warto się nad tym zastanowić, kiedy kontyngenty najemników z Polski muszą brać w tym udział.

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/globa/#Polska

    Przez USRAel rozumienimy grupę administratorów powołanych przez MWF do realizacji jej poleceń.

  9. Aguirre said

    Tekst napisany przez naiwną lewaczkę/lewaka. Wyczuwa się niechęć do chrześcijaństwa, kojarząc anglosaski-protestantyzm z chrześcijaństwem w ogóle. Dla anglosaskich-protestanckich, zjudaizowanych bandytów chrześcijanin z Syrii czy Armenii nie należy do „Nowego-Izraela” nowych wybrańców Boga, dlatego może zginąć i nie liczy się ilu takich zginie. Dlatego tak to wygląda. Purytańska wersja tej herezji jest najbardziej szkodliwa i niestety za dopustem Bożym przetrwała w Hameryce Pn. a dzięki postępowemu podejściu KK do spraw prozelityzmu rozlewa się również po Ameryce pd., gdzie wcześniej dzięki Hiszpanom panował katolicyzm.

    Pani Tiamat jest przede wszystkim bystrą analityczką sytuacji politycznej.
    Czy ma odchylenie lewackie, czy prawackie – jest sprawą drugorzędną.
    Admin

  10. wiosna said

    „Rozdawnictwo polskiego obywatelstwa jak ulotek” osobom noszacym nazwiska niemieckie

    bedzie uniemozliwiac rozroznienie wsrod mieszkancow Polski Zyda od Niemca.
    Pomagajmy, ile mozna jednym i drugim w swojej
    charyzmie ‚Za wolnosc Wasza i nasza”

  11. Plausi said

    Refleksje na temat imperium

    „Kraje zachodnie pod hegemonią USA reprezentują cywilizację wampirów. ”

    Warto zwrócić uwagę na to, że chodzi o imperium globalne

    https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/globa/

    i imperia, zawsze funkcjonowały na zasadzie wysysania sił żywotnych z prowincji imperium. To ma niewiele wspólnego z cywilizacją (zachodnią czy inną) ale ze strukturą imperium, które nawet uważa się dziś za globalne. Nawiasem mówiąc, także Chiny, nie zaliczane do cywilizacji zachodniej, od lat uprawiają swą politykę rabunkową nie tylko w Afryce, także w innych regionach, ich polityka nie ustępuje w niczym tej USRAela.

    „Produkcja uchodźców nie jest sprawą przypadku. Jest bardzo dobrze zaprogramowaną strategią podbicia Bliskiego Wschodu.”

    Tego rodzaju operacje są szczegółowo przygotowywane przez sztaby specjalistów, migracja jest bronią masowego rażenia, przynajmniej tak dowodzi pani Kelly M. Greenhill

    http://kdgwna.blogspot.com/2015/03/syj.html#Nazd

    BW został już dawno podbity, państwo o nazwie Herec stanowi bastion kontrolny tych terenów. Wcale nie głupie jest przy tym rozniecić w tych trudnych do kontroli prowincjach imperium wojny domowe, to potania koszta kontroli tych prowincji i nie wymaga zbytnich środków. Irak był dość niezdarnym posunięciem, chociaż także tam zadbano o stały konflikt między Sunitami, Szyitami i Kurdami. To co wielu określa mianem „błędów” na BW jest raczej celem.

    Pierwszy link wyjaśnia pewne aspekty globalnego imperium, dodać trzeba, że USA, które od dawna przygotowują swój zmierzch, „kordonem sanitarnym” wokół UE usiłują ten zmierz wydłużyć. Pierwszy link w Plausi, 8 omawia szczegółowiej ten aspekt.

    Sam tekst Tiamat pomimo słusznych obserwacji zawiera wiele uproszczeń, n.p. „Zaczęło się od utworzenia sztucznego …”, było to dziełem jeszcze obowiązującego wówczas imperium brytyjskiego, będącego już wówczas w trakcie procesu likwidacji, państwo otomańskie rozpadało się już wówczas i trudno je uważać za imperium, aczkolwiek zwyczajowo używa się tego terminu.

  12. Aguirre said

    ad Admin) Ma znaczenie słuchanie albo czytanie analiz ludzi niechętnych lub wrogich chrześcijaństwu (a lewica zawsze jest wroga ortodoksyjnemu katolicyzmowi) może wypaczać, gdyż zawsze nawet jeżeli analiza geopolityczna słuszna, starają się w niej przemycić antychrześcijański jad i to rzuca cień na ich całościowe analizy. Swoją drogą ciekawe czy nick Tiamat wziął się z fascynacji babilońskim (najmroczniejszym) pogaństwem czy może satanistycznym zespołem metalowym?

  13. watazka said

    2
    Vendaval

    Nigdzie nie pisze o religii Kuwejtu
    Mimo, ze istnieje istotny podzial miedzy sunnitami i szyitami – swiatowa mafia zrobila z tego wielki konflikt religijny. Swiatowe dranie maja duzo doswiadczenia. W sekularnej Jugoslawii, potrafili stworzyc nieistniejacy konflikt religijny.

    W Syrii mieszkaja rozni muzulmanie. Assad jest wlasciwie szyita, bo Alawici to odlam szyicki, a jego zona jest sunitka.
    Irak byl caly czas swiecki i religia nie miala zadnego znaczenia. Kazdy mogl wierzyc w co chcial.

  14. watazka said

    Marucha
    Na razie Europa tak zglupiala, ze pretensje ma nie do siebie, a do ofiar wojen.
    Cala Europa walnie przyczynila sie do przepedzenia ludzi z Bliskiego Wschodu. No to gdzie maja pojsc?
    I za co maja byc wdzieczni?.
    Ja to niektorym rodakom bardzo bym poradzil porozmawiac z katolikami, nie tylko Polakami, ktorzy mieszkali w Syrii i w Iraku co mysla o polityce europejskiej, polskich mysliwcach nad Aleppo, belgijskich bombach w Syrii czy angielskich zakazanych pociskow w Jemenie, Syrii, Libii i francuskich mysliwcow na calym Bliskim Wschodzie.
    Chrzescijanie z Bliskiego Wschod, ktorzy musiel uciekac z zyciem tez nie znosza EUropy z jej zasranymi deklaracjami o jakichs wartosciach.

    Widac ze pan Marucha jest mlody i nie pamieta niemieckiej okupacji ani niemieckich samolotow. Trzeba popytac tych, ktorzy przezyli wojne.
    Ja nie chce niczego krakac, bo niczego sie tak nie boje jak wojny – udalo mi sie przezyc 3 bombardowania i to nie w Polsce.
    Z Jugoslawii Polska nie przyjela ANI jednego chrzescijanskiego Serba tylko samych rzeczywiscie terrorystow z Czeczeni i KLA.
    Teraz mamy cale obce armie na polskiej ziemi. I niemieckie czolgi? Przed kim nas beda bronic?
    Przeciez to strach.
    Gdzie bedziemy uciekac?
    Do Syrii?

  15. watazka said

    4.
    Kwal
    Z otwartymi rekami to juz wpuscilismy zydow,, ktorzy przydatni sa tylko na tyle, na ile nie wpuszczaja muzulmanow do Polski, ale przyjdzie za to nam z Polski uciekac, co sie juz zreszta od lat odbywa i jakos nikogo to nie martwi. Zasiedlimy Polske Ukrami i zydami a sami bedziemy spac na podlodze
    Tymczasem bluzgamy na muzulmanow, ktorzy nas omijaja a lizemy zadki zydkom i ukrom.
    Typowe.

  16. Marucha said

    Re 14:
    Panie Watażka, Pan Marucha młody to już był, a teraz zajmuje się chętnie wnukami, wozi je po różnych miejscach, uczy rozmaitych potrzebnych w życiu głupot itd. Wojny osobiście wszakże nie pamięta.

    Poza tym, Panie Watażka, nie wiem, czy Pan zauważył w swej pasji polemicznej, iż piszemy o dwu grupach ludzi.

    Pan – o jakichś chrześcijańskich uchodźcach z wojny i pożogi. Jest ich zdecydowana mniejszość w Europie.

    Ja zaś piszę o tabunach dziczy, jaka przewala się przez Europę, podnosząc wszędzie poziom przestępczości, i to w tych ciężkich kategoriach (gwałty, pobicia, handel narkotykami, podpalenia).

    Reszta Pana wpisu jest, niestety, nie na temat.

  17. Plausi said

    O «uchodźcach z wojny i pożogi » 

    @Marucha, 16 i wiele poprzednich

    Na temat tzw. „uchodźców“ wypowiadaliśmy się wielokrotnie, odsyłamy do linku:

    https://marucha.wordpress.com/2017/02/08/statystyki-nie-pozostawiaja-watpliwosci-srodowisko-uchodzcow-to-wylegarnia-przestepcow/#comment-652104

    Wyjaśnijmy raz na zawsze, co to słowo oznacza, weźmy choćby gadzinówkę Wikipedia:

    „Uchodźca (ang. refugee, niem. Flüchtling, ros. беженец) – osoba, która musiała opuścić teren, na którym mieszkała ze względu na zagrożenie życia, zdrowia, bądź wolności. Zagrożenie to jest najczęściej związane z walkami zbrojnymi, klęskami żywiołowymi, prześladowaniami religijnymi bądź z powodu rasy lub przekonań politycznych. “

    Jeśli osoba opuści teren, na którym podstawa uchodźctwa nie występuje n.p. Turcję, przestaje być uchodźcą a staje się migrantem, niezależnie od tego jak istotne były uprzednie przyczyny uchodźctwa. Oznacza to, że mamy do czynienia z inwazją migrantów a nie uchodźców, jak media utrzymują. Dla lepszego zrozumienia odsyłamy do pracy Kelly M. Greenhill „Weapons of Mass Migration“ (Broń masowej migracji).

    Jako ćwiczenie umysłowe pozostawia się czytelnikom odpowiedzieć na pytanie:

    dlaczego prawie WSZYSTKIE media, nie tylko gadzinówki, używają błędnej terminologii ?

    Pokutuje poza tym powszechnie mit, że narody są odpowiedzialne za wojny, chętnie obciąża się odpowiedzialnością za wojnę w Europie Niemcy, czy Arabów na BW, w każdym razie stronę, która przegrała starcie i jeszcze nadal istnieje. Nikt nie obarcza n.p. odpowiedzialności za I Wojnę Austrii, choć ponoć od niej się I Wojna „zaczęła“.

    W stosunku do Niemców panuje wśród Polaków dość dziwaczny stosunek, o ile część społeczeństwa, głównie starszego, które przeżyło indoktrynację sprzed reform lat 90-tych, jest głęboko przekonana o winie Niemców no i naturalnie Sowietów, o tyle inna część wcale nie stawia sobie pytania o przyczyny wojen i deklaruje swą nierozerwalną przyjaźń z tym narodem.

    Przypmnimy jeszcze raz, nie ma żadnego tworu państwowego o nazwie Niemcy, piszemy tworu, gdyż RFN brakuje parę atrybutów suwerenności. Także III Rzeczpospolita jest dość dziwnym wytworem polityki światowej, byłoby pomocnym, gdyby patrioci w Polsce się nad tym zastanowili, czyimi patriotami właściwie są, na czyje zlecenie ?

    Musimy sobie uświadomić, że za napad na Irak, Afganistan, Libię, pewnie Syrię, wg. tej interpretacji, byłby odpowiedzialny także naród polski, tzn. my.

    Naszym zdaniem jest teoria odpwiedzialności narodów równie bezzasadna, jak powszechne przekonanie o „uchodźcach“. Aby wywołać wojnę, potrzeba pieniędzy, bardzo dużo pieniędzy, i kto tymi pieniędzmi dysponuje ? No kto ? Były bankier Rotszylda Ferdynand Lips sugerował nawet, że wojny światowe są jedynie realizowalne dzięki powołaniu w krajach zaangażowanych tzw. banków centralnych, przypomnijmy, że obecny bank centralny świata FED został utworzony w 1913 roku, tzn. akurat na czas.

    Zainteresowanym zwraca się uwagę na to, że przed II Wojną utworzono dodatkowo BIS, którego zadaniem jest nie tylko sprawna organizacja aktywnych wojen światowych, ale także kontynuowanie wojny po jej formalnym zakończeniu, nie bez racji zwraca red. Michalkiewicz na fakt, że I Wojna została zakończona finansowo w roku 2010, tzn. trwała ok. 100 lat, II Wojna trwa. Spróbujmy wyciągnąć z tego wnioski.

    Nie chcielibyśmy sprowokować poglądu, że to wyłącznie Żydzi, są za wojny odpowiedzialni. Byłoby tak, to nie spotkały by ich pospólstwa na Wschodzie tzw. Aszkenazyjczyków prześladowania w II Wojnie i likwidacja części mniej rozgarniętego pogłowia. Interesujący sposób selekcji rasowej w tym społeczeństwie, co prawda niezbyt chrześcijański, ale za to w pełni zgodny z mozaizmem, który jak wiemy ma niewiele wspólnego z europejskim przynajmniej chrześcijaństwem, choć niektórzy święci usiłują nam to wmówić.

    Obciążanie narodów odpowiedzialnością za wojny, jest naszym zdaniem bardzo mylącym fałszowaniem przyczyn, ciekawe w czyim interesie fałszuje się opis tych zjawisk ?

    Pozwoliliśmy sobie zamieścić ten przydługi tekst, ale sposób myślenia wielu irytuje nas i według naszego rozeznania i doświadczenia utrudnia zrozumienie sytuacji Polski a i wyciągnięcie właściwych wniosków, a to może być znowu nieszczęsne.

Sorry, the comment form is closed at this time.