Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Dziesięć dni, które wstrząsnęły światem

Posted by Marucha w dniu 2017-02-08 (środa)

Początkom urzędowania Donalda Trumpa w Białym Domu – podobnie jak w kampanii wyborczej – towarzyszy skierowana przeciwko niemu wściekła nagonka prowadzona przez wrogie mu media tzw. „głównego nurtu”.

Pretekstami do nowej fali protestów wymierzonych przeciwko głowie państwa był tym razem zbyt pospieszny – zdaniem krytyków – tryb uchwalania kolejnych dekretów, „wprowadzający chaos” oraz podpisany przez prezydenta dekret „O ochronie USA przed terroryzmem” zawieszający czasowo możliwość wjazdu do Stanów Zjednoczonych obywateli Syrii, Iraku, Iranu, Libii, Afganistanu, Jemenu i Somali.

Ów akt prawny do tego stopnia oburzył „dyżurnych obrońców wolności i demokracji”, że następnego dnia po jego podpisaniu na amerykańskich lotniskach oraz w różnych innych miejscach na całym świecie pojawili się demonstranci – w tym samym czasie i z takimi samymi transparentami! Oczywiście całkowicie spontanicznie… Także czołowi politycy Unii Europejskiej nie pozostawili na wzmiankowanym dekrecie suchej nitki obdarzając ponadto jego autora epitetem „nieprzewidywalnego”.

Na ile słuszne są te słowa krytyki i oskarżenia o „nieprzewidywalność”? Przyjrzyjmy się faktom.

Jak słusznie zauważa w swej publikacji David French z „National Review” dekret D. Trumpa to nic innego jak kontynuacja polityki jego poprzednika wobec obywateli Iraku (regulowanej dekretem B. Obamy z 2011 roku) oraz Syrii z lat 2014 – 16, kiedy to wpuszczano rocznie do Stanów Zjednoczonych po… kilkadziesiąt osób uciekających przed skutkami wojen wywołanych i prowadzonych przez USA na Bliskim Wschodzie.

Nieśmiało należałoby też zauważyć, że „pokojowy noblista” nie poprzestawał bynajmniej w swych działaniach na restrykcjach wizowych wobec ofiar amerykańskiej polityki, bombardując za swych kadencji wszystkie (z wyjątkiem Iranu) wymienione w oprotestowywanym dekrecie państwa muzułmańskie.

Nie wiem jak Państwo, ale ja nie przypominam sobie, by jego działaniom towarzyszyły wówczas masowe protesty społeczne w kraju i zagranicą ani też zgodny chór potępienia luminarzy europejskiej polityki. Ciekawe dlaczego?

Z kronikarskiego obowiązku dodam jeszcze, że dopuszczalne kwoty uchodźców określone w „dekrecie Trumpa” na 50 tysięcy osób rocznie stanowią średnią wydawanych rocznie pozytywnych decyzji z okresu ostatnich 15 lat. Dodać należy, że decyzja o wydłużeniu terminu rozpatrywania wniosków o wizy jest ze wszech miar posunięciem rozsądnym i odpowiedzialnym w sytuacji, gdy bardzo często nie sposób ustalić jednoznacznie tożsamości starających się o nie osób.

Zarzuty, że wprowadzenie dekretu wywołało chaos jest po prostu śmieszne: w pierwszym dniu jego obowiązywania na amerykańskich lotniskach zatrzymano w związku z nim 109 osób spośród 325 tysięcy przekraczających tego dnia granicę…

Zarzut wydania przez głowę państwa zbyt wielu dekretów – w ciągu pierwszych dziesięciu dni urzędowania D. Trump podpisał ich 6 – trudno uznać za trafiony: trzeba trafu, że jego poprzednik na urzędzie w analogicznym okresie czasu sygnował ich bowiem 9. No chyba, żeby autorzy owych pretensji chcieli zarzucić prezydentowi lenistwo…

Całkowitym idiotyzmem natomiast jest pomawianie Donalda Trumpa o „nieprzewidywalność”. Jak nietrudno zauważyć jego kolejne działania stanowią realizację obietnic składanych Amerykanom w trakcie kampanii wyborczej i wszystko wskazuje na to, że ta linia będzie kontynuowana! I może właśnie owa pełna PRZEWIDYWALNOŚĆ tak przeraża jego oponentów?

Relacje z Chinami

Aby wyrobić sobie zdanie na temat tego, jakie mogą być kolejne decyzje gospodarza Gabinetu Owalnego rzućmy okiem na główne wyzwania jakim będzie musiał stawić czoło oraz przypomnijmy jego kilka mniej znanych, publicznie złożonych obietnic.

Niewątpliwie kluczową dla świata kwestią są stosunki amerykańsko – chińskie. Przez ostatnie dziesięciolecia relacje ekonomiczno – handlowe pomiędzy dwoma największymi dziś gospodarkami naszego globu układały się w szczególny sposób. Chiny wzięły na siebie rolę głównego producenta i dostawcy na amerykański rynek tanich towarów powszechnego użytku oraz rezerwuaru taniej siły roboczej dla amerykańskich korporacji lokujących w Państwie Środka swoje fabryki.

W zamian za otwarty amerykański rynek i intensywną industrializację kraju, Chińczycy rewanżowali się inwestowaniem w amerykańskie papiery dłużne (stając się głównym wierzycielem USA) oraz w inne sektory ich gospodarki. Ten model działał, dopóki obie strony odnosiły z tego tytułu korzyści: w chwili gdy wyczerpały się możliwości gospodarki opartej na przenoszeniu produkcji do krajów z tanią siłą roboczą, obie strony stanęły przed dylematem co dalej?

Dynamiczna industrializacja Chin spowodowana przeniesieniem tam produkcji światowych koncernów, w sposób naturalny spowodowała zwiększenie aspiracji chińskich obywateli – także w sferze wynagrodzeń za pracę. Aby lepiej zobrazować powstałą sytuację podam, że na dzień dzisiejszy pensje chińskich pracowników są czterokrotnie (!!) wyższe niż w sąsiednich krajach Azji Południowo – Wschodniej, Kambodży czy Laosie.

Dalsza pogoń przemysłu za tanią siłą roboczą straciła dziś rację bytu a wzrost płac Chińczyków spowodował wzrost cen produkowanych przez nich towarów. W sytuacji, gdy „tanie” chińskie towary przestały być tanie, zaś chińskie inwestycje w amerykańskie obligacje przestały nadążać za rosnącym tam lawinowo zadłużeniem państwa, cały interes przestał być dla Amerykanów opłacalny.

Ponadto Chiny dawno przestały przystawać do przyklejonej im etykietki „masowego producenta tanich towarów”. Industrializacja kraju wywołała błyskawiczny rozwój naukowo – techniczny, który sprawił, że zamiast kopiować zachodnie technologie, Chiny coraz częściej na ich podstawie są w stanie rozwijać własne, nie ustępujące w niczym pierwowzorom. To bardzo poważne wyzwanie dla amerykańskiego, europejskiego i japońskiego kapitału.

Chiny dążą do stworzenia zamkniętego cyklu produkcji od przetwarzania surowców po produkcję wysokich technologii w coraz większym stopniu z przeznaczeniem na rynek wewnętrzny. Zmusza je do tego spadek prosperity w krajach importujących ich produkcję co nie pozwala im na zwiększenie popytu. To z kolei ogranicza możliwości produkcyjne Chin, których eksport zmalał w ostatnim roku (tylko oficjalnie !) o 7,7 %!

Ratowano się sztucznym obniżaniem wartości juana, co w założeniu miało stymulować produkcję i eksport, ale… okazało się w efekcie drogą donikąd. Dlaczego? Po prostu dalsza dewaluacja chińskiej waluty zamiast stymulacji produkcji i eksportu może wywołać niekontrolowany odpływ kapitału z Chin i idący w ślad za tym krach chińskiej ekonomiki a to z kolei wywołać musi efekt domina: katastrofa amerykańskiej gospodarki a w ślad za tym całego światowego systemu opartego na dolarze, gdyż bez chińskich inwestycji w amerykańskie papiery dłużne FED nie będzie miał pokrycia dla kolejnych emisji dolarów.

W tym stanie rzeczy rozlegające się z Gabinetu Owalnego gniewne pomruki o ogłoszeniu Chin manipulatorem walutowym czy groźby obłożenia chińskich towarów 45% cłem należy traktować z przymrużeniem oka: doskonałą ilustracją ewentualnych skutków ich realizacji – naturalnie w przenośni – może być kultowa scena z doskonałej polskiej komedii „Sami swoi”, w której Kargul i Pawlak na złość sobie, niszczą suszące się na płocie koszule i gliniane garnki…

O świadomości istnienia takiego stanu rzeczy wiedzą doskonale w Waszyngtonie, toteż pomimo wspominanej retoryki jedną z pierwszych decyzji 45. prezydenta USA było wycofanie jego kraju z umowy TPP grupującej najważniejsze państwa obszaru Oceanu Spokojnego za wyjątkiem… Chin! Wbrew zatem panicznym prognozom wszelakich „ekspertów” śpijmy spokojnie: obaj giganci są tak od siebie uzależnieni, że skazani są na znalezienie kompromisu, co niewątpliwie nastąpi.

Nie spodziewałbym się także żadnych radykalnych działań, wymierzonych w Iran, co mogło by spowodować eksplozję na nieprzewidywalną wręcz skalę. Być może zostaną ogłoszone jakieś niby – sankcje, ale nic poza tym. Aktualny lokator Białego Domu najwyraźniej nie zamierza – w przeciwieństwie do swego poprzednika – propagować hasła : „Chcesz poznać świat, wstąp do US Army” niestrudzenie popularyzowanego przez jego licznych poprzedników na urzędzie.

Kiepsko to wróży wszystkim miłośnikom buńczucznego pokrzykiwania i wymachiwania szabelką za pieniądze i pod ochroną Wielkiego Brata, dla których komunikat Białego Domu wydany po rozmowie Prezydenta USA z Sekretarzem Generalnym NATO mówiący, że jej przedmiotem było „finansowanie Sojuszu” brzmieć musi wręcz złowieszczo …

Rezerwy federalne

Chciałbym w uzupełnieniu do już wymienionych, dorzucić jeszcze dwie deklaracje, które u nas przeszły całkowicie niezauważone przez nasze media. Oto ciekawa wypowiedź – wówczas jeszcze kandydata na prezydenta – z 23 lutego 2016 roku : „…najśmieszniejsze jest to, że system Rezerwy Federalnej nie jest nawet częścią federalnego rządu! To niezależny prywatny bank centralny zaprojektowany i powołany do życia przez potężne lobby Wall Street nieco ponad sto lat temu. W nagrodę FED podarował systemowi finansowemu USA ogromne zadłużenie, pożerające Amerykę jak rak. Przy tym wszystkim urzędnicy FED nie ponoszą żadnej odpowiedzialności przed amerykańskim społeczeństwem…”

Istotnie, zgodnie z aktem „O rezerwie federalnej” z 23 grudnia 1913 roku, FED i rząd USA nie odpowiadają wzajemnie za swoje zobowiązania! Oczywiście można cytowaną wypowiedź uznać za wyborczą paplaninę ale… może ona być zapowiedzią audytu FED a następnie powrotu do waluty opartej na parytecie kruszcu, której emisja znalazłaby się w kompetencji rządu federalnego. Jakie to może mieć konsekwencje?

W dużym uproszczeniu aktualna sytuacja wygląda tak: wszystkie banki centralne wchodzą w światowy system bankowy, który obliguje je do trzymania swoich rezerw w dolarach. Skutki wyczerpania się rezerw walutowych doskonale ilustruje kryzys w Grecji. Wyobraźmy sobie przez chwilę, że podobny kryzys dosięga FED… Brr!

Wprowadzenie rozwiązań o których pisałem może mieć dla katastrofalnie zadłużonej gospodarki amerykańskiej wpływ zgoła zbawienny. Najpierw spłaca ona swoje zobowiązania dolarami drukowanymi w potrzebnej ilości przez FED a następnie rozpoczyna emisję waluty opartej na złotym standardzie, która stopniowo zastępuje będące w obiegu „stare” banknoty. Wierzyciele tymczasem zostają z gwałtownie tracącymi na wartości nominałami FED…

Taki scenariusz wymusi naturalnie przejście pozostałych krajów na walutę kreowaną w oparciu o złoto, co wywoła trzęsienie ziemi w krajach, których waluty są bezpośrednio powiązane z dolarem tak jak frank szwajcarski, jen czy euro. Na „miękkie lądowanie” mogą liczyć jedynie państwa mające znaczne rezerwy w złocie tak jak Chiny i Rosja.

Miłośnikom horrorów polecam wyobrażenie sobie sytuacji w jakiej w nowych realiach znajdzie się nasz kraj… To oczywiście tylko dywagacje – ostatnim, który próbował przeprowadzić podobną operację był J. F. Kennedy – jak wiemy, nie zdążył…

Ostatnim ciekawym sygnałem mogącym wskazywać kierunek najbliższych działań nowej amerykańskiej administracji była niedawna publikacja w „Real Clear Defense” pod znamiennym tytułem „Problemem Ukrainy jest sama Ukraina”. Sugeruje się w niej, że przygotowywany jest szczegółowy audyt przyznanych kijowskim władzom przez USA środków, przeprowadzany pod kątem zgodności ich wydatkowania z wymaganym przez donatorów przeznaczeniem. Nawet jeżeli w Waszyngtonie zrezygnują z żądania zwrotu zdefraudowanych sum (co sugeruje się w publikacji) to z całą pewnością kranik z pieniędzmi zostanie zakręcony.

Wiedzą o tym z całą pewnością ludzie rządzący dziś Ukrainą, co wyjaśnia nakręcanie przez nich spirali przemocy w Donbasie w nadziei na stworzenie faktów dokonanych lub kreowania się na ofiarę „rosyjskiej agresji”.

Tyle, że w tym sezonie to już nie chwyta. Z tonu jaki coraz częściej pobrzmiewa w wypowiedziach zarówno OBWE i ONZ jak i Waszyngtonu trudno wywróżyć coś dobrego dla Petra Poroszenki i jego ekipy, pojawia się natomiast promyk nadziei dla mieszkańców umęczonego Donbasu.

Autor  – dziennikarz. Od 1976 roku jego publikacje ukazywały w Dzienniku Bałtyckim, Głosie Wybrzeża, Kurierze Gdyńskim, Gazecie Gdyńskiej. Ostatnio publikował w Dzienniku Trybuna oraz na portalu Głos Gdyni. Jest autorem przeszło pięćdziesięciu autorskich programów telewizyjnych „Weekendowy magazyn szachowy ” zrealizowanych w TV Szelsat w latach 1999 – 2000 oraz programów publicystycznych „Krótko i na temat” w TV Gdynia w 2001 roku.

http://gazetabaltycka.pl

Odpowiedzi: 15 to “Dziesięć dni, które wstrząsnęły światem”

  1. zolodu said

    I co? Wszystkich zatkało?

  2. banaco said

    Skoro nie ma tłoku, to coś napiszę…
    Nie zamierzam polemizować z całym artykułem, który czyta się dość przyjemnie, chociaż przedstawia mocno wyidealizowany obraz sytuacji… Ograniczę się do kwestii FED i długu:
    Niepotrzebnie autor podkreśla „odkrywczą” wypowiedź Trumpa o niezależności Rezerwy Federalnej od rządu, bo to chyba wszyscy zainteresowani tematyką wiedzą już od nastu lat na całym świecie… A poza tym, jak niby USA miałyby spłacić wierzycieli? Emitować kolejne tony papieru p.t. obligacje skarbowe na biliony dolarów, aby uzyskane w ten sposób dolary przeznaczyć na likwidację (wykup) już istniejącego długu? Czyli zaciągnąć nowy jeszcze wyższy (kwota + odsetki), aby zlikwidować stary… Ten dług jest nie do spłacenia i wszyscy zainteresowani to wiedzą… Ale przypuśćmy (teoretycznie), że USA wykupiło obligacje na biliony zamieniając je na biliony dolarów u wierzycieli i wprowadza nową walutę opartą na złocie, same będąc kosmicznym bankrutem, bo wszystkie pieniądze są u doytychczasowych wierzycieli. I kto będzie miał środki na przejście z „biletów” FED na „kruszcową” nową walutę? USA może uratować tylko ogłoszenie niewypłacalności i restrukturyzacja długu, albo „gruba kreska”, tzn.wojna.

  3. […] Tekst wzięty z  https://marucha.wordpress.com/2017/02/08/dziesiec-dni-ktore-wstrzasnely-swiatem/ […]

  4. kail1410 said

    ad 2
    Panie Banaco, ja również skorzystam z późnej pory i umiarkowanego gwaru, dodając coś od siebie.

    ” USA może uratować tylko ogłoszenie niewypłacalności i restrukturyzacja długu, albo „gruba kreska”, tzn.wojna.”

    Pewnie tak jak i ja nie wierzy pan w „restrukturyzację długu”, a dodał waszmość tę opcję jedynie dla podniesienia dramaturgii wpisu. Nie ma wątpliwości, że pijawki obsiadające zewłok USA, nie pogodzą się z utratą palemki pierwszeństwa, co oznacza wojnę, bo spalenie ksiąg obrachunkowych, zapewni nowy początek.

    Najważniejszym i w sumie jedynym na dziś dzień kłopotem Usraelców są Kitajce i to o nich chodzi, nie o Irańczyków. Iran (choć to smakowity kąsek dla bandziorów z Izraela) jest tylko kartą przetargową, rodzajem „subtelnych pertraktacji” pomiędzy USA i Rosją.

    Aby w miarę gładko pokonać Chiny, Stany muszą przeciągnąć na swą stronę Rosję. Rosjanie mają surowce, nie trzeba by ich ciągać przez cały Pacyfik, poza tym mogliby ograniczyć dostawy do Chin co dodatkowo osłabiłoby rosnącą potęgę, nie bez znaczenia byłyby też wschodnie rubieże naszego sąsiada, zwłaszcza te graniczące z CHRL, które można by wykorzystać do zwiększenia zakresu działań wojennych, gdyby się okazało, że same tylko siły wodne i lotnicze nie wystarczą. Przy okazji wiemy również, że w Rosji jest sporo tzw. broni ultymatywnej, która mogłaby zostać wycelowana w Pekin i okolice, co jeszcze bardziej ułatwiłoby Usraelcom rozgrywkę.

    Z drugiej jednak strony, Rosjanie wiedzą, że po ewentualnej rozprawie z Kitajcami to oni zostaną wzięci na celownik jako wróg „demokracji” numer 1 i będą szczypani po doopie przez „światowego policmajstra”.

    Jednakże, Rosjanie nie mogą sobie również, pozwolić na przejęcia palemki pierwszeństwa przez Chińczyków. Wyobraźmy sobie sytuację kiedy to Yuan przejmuje kontrolę nad światowymi rynkami, dodatkowo Chiny jako największy wierzyciel Stanów, choćby po części, przejmuje technologię i interesy tego drugiego. Jedyne czego będzie im wtedy trzeba to terenów do ekspansji (bo u nich przeludnienie sięga zenitu) w okolicy i surowców, a wszystko mają na wyciągnięcie ręki w … Rosji.

    No to mamy klasycznego pata. Jak by się nie obrócił doopa z tyłu.
    Gdybym miał prorokować, to założyłbym, że Rosjanie jednak wybiorą za „sojusznika” USA, z tego prostego powodu, że stany są daleko i łatwiej będzie przypilnować „Chińską kolonię” USA, niźli potężnego Chińskiego Smoka. Ale wszystko oczywiście zależy jeszcze od owych „subtelnych pertraktacji”, które są, jak mniemam właśnie prowadzone. A Chinole też nie w ciemię bici i muszą sobie z takich rzeczy zdawać sprawę, a przynajmniej brać taki rozwój wypadków pod uwagę.
    A wracając do Iranu i jego opłakanej sytuacji, to dla nas maluczkich taki papierek lakmusowy, to na przykładzie jego losów z drobnym wyprzedzeniem, dowiemy się w którą ze stron i w jakiej formie potoczy się historia.
    No nic pora spać.
    Pozdrawiam.

  5. EyWey said

    Ludzie deliberują mimo ze w Biblii mamy wyłożone, mimo wszystko, od początku do końca.
    Nie zapominajmy o efekcie końcowym z Objawienia Świętego Jana. Nie znamy dat i sposobu ale śledząc rzeczywisty bieg wydarzeń widzimy kto niezachwianie wierzy w życie pozagrobowe i wypełnia co do joty wole Ojca swego Belzebuba. Na pewno nie są to `białasy`. Niespieszno rodom demonicznym na jego wiekuiste zaplecze. Tak wiec tu materializują co się da i jak się da, ku swej uciesze i w darze Panu Swemu Beliasowi.

    Kadzie tam wielkie, duże i głębokie ale do zaszczytu obsługi musza tu na ziemi się napracować i bardzo sterać. Stad Najlepsi w nagrodę żyją po 100 lat w zbytku i przepychu, mając co ich stalowa `dusza` z niebieską krwią zapragnie. Najbardziej ogłaszaną pozycją jest `Starszy Kotlarny`. Przedłużenie ich zawodu ziemskiego. A na Rot szyldów i ich Sworę przygotowane są miejsca specjalnego kultu, tuż przy Tronie pana, gdzie śmierdzi smrodem wiekuistym. Dlatego te Lala landy.

    `KOsmos`

    Dbaj o sile swej duszy bo po ziemskiej śmierci ona słabiutka i diabeł za capi jak bez pomocy !

  6. ana said

    .http://i0.wp.com/www.wehuntedthemammoth.com/wp-content/uploads/2016/02/pepetrump-600×600-2.png?fit=600%2C600

  7. Re: 4 Kail…
    Jedyna opcja bylaby monetaryzacja dlugu USA wobec lichwiarskiego kartelu finasowego, lecz w/g mojej opinii lichwiarski monarcha rotschild nie wyrazi na taki krok zgody… Wiec pozostaje utrzymanie obecnego statutu wobec podatnikowych amerykanskich gojow….
    Zobaczymy jak sie sprawy w niedalekiej przyszlosci nam wszystkim objawia…Cierpliwosci…
    =========================
    jasiek z Toronto

    http://polskawalczaca.com

  8. Yah said

    Wszystkie analizy dotyczące rzeczywistości prowadzimy na temat i w obrębie cywilizacji jaką znamy, a która powstała po upadku Konstantynopola, wraz z początkiem Renesansu i odkryciami geograficznymi i …… tylko taka cywilizacje znamy. Nazwijmy ją ( za Konecznym) zmutowaną cywilizacja łacińską. Podkreślam ZMUTOWANĄ – mutant często niewiele ma wspólnego z pierwowzorem.

    Nie wiem dlaczego, ale wszyscy zakładają albo trwanie znanej nam cywilizacji, albo jej modyfikację, albo powrót do źródeł rzymsko-łacińskich tejże cywilizacji. Oczywiście wnikliwy obserwator wydarzeń dziejowych porównując sytuację obecną do czasów formowanie się podstaw cywilizacji łacińskiej, powinien zdać sobie sprawę, że jakakolwiek naprawa, jakikolwiek powrót do źródeł jest nierealny, a uniemożliwia to …… demokracja.

    Wielokrotnie pisałem, że cywilizacje tworzą elity a nie masy. To elity kształtują masy wedle swoich wyobrażeń za pomocą różnych metod oddziaływania. W ustrojach niedemokratycznych elity odpowiedzialne za kształtowanie rzeczywistości łatwo zidentyfikować. W ustrojach demokratycznych są one ukryte i kształtują rzeczywistość za pośrednictwem polityków, których ludzie wybierają w demokratycznych wyborach. Wybory byłyby demokratyczne, gdyby :

    – masy byłyby na tyle mądre i inteligentne zgłosić kandydatów rzeczywiście dbających o interesy tych mas
    – masy byłyby na tyle mądre i inteligentne by nie poddawały się manipulacji i nie wybierały osób, które działają na ich szkodę.

    Obserwacja historii ustrojów demokratycznych pokazuje , że tak nie jest. Masy nigdy nie są mądre i inteligentne, nie ma czegoś takiego jak zbiorowa inteligencja, jest natomiast opisana przez Le Bona psychologia tłumu wykorzystywana przez pseudoelity do demokratycznego manipulowania i kierowania społeczeństwami, które, nie zdając sobie z tego sprawy, działają na swoja własną szkodę.

    Tak wiec elity muszą mieć pomysł, wolę i narzędzia oddziaływania na masy celem ukształtowania zrębów, a następnie budowy jakiejś formy cywilizacji. Czy elity, które postrzegamy jako zwolenników tradycji mają w planach powrót do źródeł cywilizacji łacińskiej ? Może i mają, nie mniej jest do zupełnie niemożliwe. Na fundamentach cywilizacji łacińskiej, przez 500 lat zbudowano twór, który z ta cywilizacja nie ma nic wspólnego. Powrót oznaczało by zburzenie systemu, który funkcjonuje na świecie od 500 lat , do którego wszyscy się przyzwyczaili i bez którego nikt nie wyobraża sobie rzeczywistości.

    To co teraz widzimy przypomina wysoką wieże zbudowana na fundamentach rzymskich,ale o eklektycznych wieżach nijak się mających do architektury romańskiej. To co robi Putin czy Trump to próba wybicia w tych wieżach małych romańskich okienek. Czy zmieni to styl architektoniczny budowli ? Nie to nadal będzie budowla eklektyczna a nie romańska.

    Tyle dygresji architektonicznych. Wracajac do meritum. Mim zdaniem, nie ma już możliwości ewolucji cywilizacji jaka znamy. To ostatnie stadium liberalnego kapitalizmu. Lenin pisząc „Imperializm jako najwyższe stadium kapitalizmu” pomylił się bo tytuł powinien brzmieć „Globalizm jako najwyższe stadium kapitalizmu” przy czym przejście z imperializmu do globalizmu odbyło się poprzez fazę kapitalizmu państwowego obowiązującego miedzy innymi w ZSRR.

    Co dalej ? Skoro to co widzimy to mutacja cywilizacji łacińskiej to istnieją dwie możliwości :

    – dalsza mutacja i dalsza degeneracja prowadząca do jeszcze większych wynaturzeń ( codziennie słyszymy o czymś co 5 lat temu byłoby nie do pomyślenia)
    – upadek cywilizacji, a wiec świata jakiego znamy.

    Moim zdaniem obydwa procesy będą zachodziły jednocześnie i się uzupełniały.

    Owszem elity ( przypominam tylko, ze elity to nie politycy, tylko ktoś zupelnie inny) są za utrzymaniem obecnego status quo, ale istniejącą rzeczywistość powstała dzięki jednostkom inteligentnym ( działającym świadomie lub nieświadomie na rzecz elit ) i funkcjonuje dzięki osobom inteligentnym. Elity zauważyły, że osoby inteligentne, alruistyczne i nie psychopatyczne stanowią przeszkodę w realizacji ich planów. Co więc robią:

    – promują osoby mało inteligentne, a przede wszystkim mało inteligentne społecznie nie zdające sobie sprawy z powiązań pomiędzy osobami, organizacjami związkami i łatwo poddające się manipulacji. Osoby takie często czynią zło, myśląc, że działają w dobrej wierze.
    – do zadań szczególnie ważnych wybierają inteligentnych psychopatów, którzy nie zastanawiają się nad konsekwencjami, o ile tylko mogą czerpać przyjemność, ze znęcania się nad ludźmi..

    Prawdziwe elity, kreują więc „elity” ( bo tak je postrzegają społeczeństwa), które nie są w stanie efektywnie zarządzać rzeczywistością.

    Pierwsza grupa poprzez własną głupotę, druga gdyż psychopatyczne wilki szybko wykańczają owce, a inteligentniejsze owce zaczynają unikać wilków, nawet gdy ceną jest korzystanie ze znacznie gorszego pastwiska.. System zaczyna się chwiać w posadach. Wszystkie teorie zarządzania mówią, że nie może osoba superinteligentna zarządzać ogromnym zespołem za pośrednictwem osób mało inteligentnych i psychopatów. W takim przypadku musiałaby by istnieć ciągła kontrola tejże osoby nad podwładnymi i de facto ciągle ręczne sterowanie. Teoretycznie jest to możliwe, ale na krotka metę. Przykład – wczesne stadium ZSRR.

    Tak więc co by nie zrobiły światowe elity i tak doprowadzi do upadku stworzonej przez nich konstrukcji. Jeśli zmienią zarządzających, ci an masse sprzeciwia się ich decyzjom tworząc nowa liczniejsza elitę. Oczywiście taki scenariusz jest zupełnie nierealny. Jeśli sytuacja pozostanie bez zmian, system z roku na rok będzie się stawał coraz mniej wydolny i w końcu upadnie pod własnym ciężarem.

    Co dalej ? Trudno powiedzieć, przez ostatnie kilka tysięcy lat powstało i upadło wiele cywilizacji. Jedne wskutek oddziaływania czynników zewnętrznych inne wskutek błędnych wewnętrznych decyzji. Jedne pozostawiły po sobie spuściznę wykorzystywana przez kolejne cywilizacje inne pozostały zupełnie zapomniane.

    Cywilizacja żydowska ma paradoksalnie korzenie egipsko – babilońskie z wiodaca rolą stanu kapłańskiego.

    Cywilizacja rzymska korzystała ze spuścizny cywilizacji greckiej, przy czym prawdziwa cywilizacja rzymska, przetrwała w Bizancjum.

    W Rzymie powstał twór eklektyczny zarówno pod względem kulturowym, narodowym jak i synkretyczny religijnie. Zdominowany został następnie przez chrześcijaństwo, ale cywilizacja, którą nazywamy łacińską była zawsze konglomeratem kultur narodów GERMAŃSKICH i z Rzymem, z mieszkańcami Lacjum nie miała nic wspólnego.

    Cywilizacja Zachodu jest wiec, nawet nie tyle mutacja cywilizacji łacińskiej, tylko mutacją cywilizacji germańskiej z domieszkami alementow babilońskich , która wykorzystała elementy rzymskie i chrześcijańskie to stworzenia czegoś, co zaczęło kwitnąć w Renesansie i co teraz na naszych oczach się kończy.

    Jeśli po upadku naszej cywilizacji powszechnie obowiązujący stanie się chiński model kulturowy – ateistyczny, ale szanujący państwo – to czy będziemy mogli powiedzieć , że jest to kontynuacja cywilizacji łacińskiej ? Nie . W takim razie, czy zdobycie Rzymu przez plemiona germańskie możemy traktować jako kontynuacje cywilizacji łacińskiej. Nie – to był zupełnie inny obcy twór, nienawidzący wszystkiego co nie germańskie, a najwyższe stadium tej nienawiści mogliśmy zaobserwować , w rożnych przejawach przez ostatnie 300 lat.

  9. Ola z Podola said

    Yoh, pięknie wyjaśnione, jak krowie na miedzy. Tylko gdzie te Chłopy..?

  10. Sebastian said

    Czyli co, Panie Yah, mam rozumieć, że nasi przodkowie Polacy przez całe wieki myśląc że czerpią wzorce z cywilizacji łacińskiej to czerpali z teutonskiej ? Wpajano w szkole fałszywą nazwę święte cesarstwo rzymskie narodu niemieckiego a powinno być Sacrum Imperium Romanum. Polska i Polacy wytworzyli swój własny wzór cywilizacji, doskonałym przykładem jest sobór w Konstancji, podziw jaki wzbudziła tam Polska delegacja dyplomatyczna, a z drugiej strony skowyt germańców. – Pozdrawiam Sebastian

  11. EyWey said

    Y
    Odważny wywód ! Szkoda ze, tak generalnie,

    Tęcza z prawdy jest zrobiona i pokazywana, utopia poglądowo – historyczna.

    Dziś tak łatwo o `jazdę po bandzie`, ?

    Ostatnią `wzorcową` demokracją była Libia i co z niej zostało i komu ona przeszkadzała ?

    A czy wiemy, ze w prywatnych zbiorach oraz w archiwum Watykańskim i Waszyngtońskim, słowem w niewielu miejscach, schowane jest odbicie w obrazie, przedmiocie i druku rzeczywistości.

    Przy tym nasze nauki są odbiciem czyichś, z reguły bardzxo chorych ambicji, z dominantą ukrytego tymczasowego, `światowego` rządu.

    Wracam do Biblii, powszechnie od jakiegoś czasu, mimo wymuszonych edyktów, pomieszania i wytłoczeń, zawartej tam prawdy, którą można spokojnie odnieść do działań i rodzajów ludzkości na przestrzeni Dziejów.

    Żydzi Ehuda nie są biali.

    Niestety wielu ma być zwiedzonych i żałość bierze tej rzeczy, jak się widzi mądrych i otwartych rodaków [ rasowo gatunkowo po Bożemu Białych – każdy kolor, jest czegoś, jakiegoś stanu odwzorowaniem, tak tu na ziemi jak i w niebie, a w dole jest ich kategoryczny zanik, co właśnie tu paroby Lucyfera wprowadzają na sile ! ] błądzących w ciemnościach jak np. ODYN ici.

    Bóg ma się jednak nad nami ulitować i przed ostatecznym rozrachunkiem do każdego, wartego jego zdaniem, zapukać i to dobitnie ! ! !

    http://image.slidesharecdn.com/o-co-bog-nie-zapyta-1205703690173599-5/95/o-co-bog-nie-zapyta-1-728.jpg?cb=1205678491

  12. Ante Portas said

    Myślę sobie bardzo luźno, że „demokracja” jest tam i tylko tam gdzie Rotszyldowie kontrolują finanse, a tam gdzie nie kontrolują należy pilnie ją wprowadzić.
    W Syrii demokracji nie ma, bo okrutny reżimowiec Baszszar al-Asad nie chce być marionetką w łapskach żydowskich klanów, zatem musiała zostać stworzona „opozycja syryjska” i ISIS jako narzędzia pomocne w jej wprowadzanie.
    To, że się nie udało do końca, nic to, bo wiele innych celów zostało zrealizowanych, a podstawowym jest utrzymywanie zbrodniczego zamętu tak długo, jak długo będzie konieczne.
    Wszystko dzieje się zgodnie z wolą architektów NWO-skiego planu.
    Najnowszymi historycznie ofiarami antyrotszyldowego oporu zostali Saddam Husajn i Mu’ammar al-Kaddafi.

    Mam złe przeczucia jeśli chodzi o Polskę, gdyż „dobra zmiana” dalej zadłuża nasz kraj, co by oznaczało dalsze forsowanie polityki prorotszyldowskiej, niestety.

    Jarosław Kaczyński swego czasu długo rozmawiał z Wiktorem Orbanem, czekam zatem cierpliwie na owoce płynące z tego spotkania, ponieważ jedną z pierwszych rzeczy(fundamentalnych) dla Węgier było spłacenie lichwy i wypędzenie banksterów.

  13. Yah said

    Ad 10

    Panie Sebastianie nie sprawdzi Pan z czego czerpali wzorce. Piszą w podręcznikach do historii , że z łacińskiej, ale ….. czy to prawda. Czy my naprawdę musieliśmy z czegoś czerpać wzorce ? Wmówiono nam, że musimy !!!

  14. EyWey said

    Ciągnące się za Polska nieszczęście !

    To co mówi to to jest bez sensu i zaprzecza jakimkolwiek faktom.

    Gdyby były czasy stosów lub brzytwy niechybnie by to miała. Totalna historyczna burleska.

    Ludzie w to G.O wierzą. Wmawiają brudy jakoby Słowianin z Żydem mieli po drodze, w tym stworzyli sobie drugi Izrahell i to koniecznie zaplanowany przez Instancje zwykle niewidoczna.

    No i co ja takiego Dobrego zrobiłem ze tak mnie Nienawidzą wmawiając mi twarda dupe i miękkie serce z pretensjami, a jak !. No i jak tu żyć `panie` z koniecznością pańskiego do mnie Parchania.
    Idź dziadu j, parch do Słowianina. No ktoś na mycki się poodmieniał czy mnie się wydaje, ze świat na łbie ostał.

    .https://www.youtube.com/watch?v=dz05yF5CaSQ

    Zakłamać i powtarzać aż uwierzą. !

    Casy CIA

  15. Joe said

    Wszystko zaczelo sie od Watykanu…tam nawsadzali masonow jak zapalek w …I stalo sie to co mialo sie stac.Bolszewizm,wojny i dziadostwo POlitycznie POprawne….Czy swiat cywilizowany moze jeszcze nizej upasc jak UPA….?

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s