Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ekspert: „Ukrainizacja rynku pracy zabija wzrost płac Polaków”

Posted by Marucha w dniu 2017-02-12 (niedziela)

Import taniej siły roboczej to wypychanie młodych na emigrację, upadek gospodarki i wynarodowienie kraju.

„Trzeba natychmiast zatrzymać masową imigrację zarobkową Ukraińców do Polski” – alarmuje ekonomista Cezary Mech.

Jego zdaniem taka polityka to droga do katastrofy na rynku pracy, zatrzymania rozwoju gospodarki, wypchnięcia kolejnych tysięcy młodych, wykształconych ludzi na emigrację i dezaktywizacji zawodowej milionów ludzi, którym bardziej niż konkurowanie z Ukraińcami o pracę za grosze opłacać się będzie życie z zasiłków.

Mech to były wiceminister w rządzie PiS Kazimierza Marcinkiewicza, b. podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów, wcześniej zastępca szefa Kancelarii Sejmu, a obecnie prezes Agencji Ratingu Społecznego.

W wywiadzie udzielonym portalowi businessinsider.com.pl ekonomista ostro skrytykował obecną politykę rządu, której celem jest utrzymanie niskich płac poprzez import taniej siły roboczej z Ukrainy. Zdaniem Mecha to zabójcza strategia i ekonomiczny absurd, prowadzący do wypychania z rynku pracy Polaków, którzy nie są w stanie przeżyć za oferowane im pensje i napędzania kolejnej fali emigracji na Zachód.

Ekonomista podaje przykład Irlandii, która w XIX wieku znalazła się w podobnej sytuacji jak Polska, kiedy z powodu masowej emigracji do USA w kraju zaczęło brakować rąk do pracy.

Pojawił się wtedy pomysł wypełnienia tej luki importem taniej siły roboczej z Indii. Gdyby Irlandczycy poszli tą drogą – dowodzi Mech – dziś nie było by ich państwa na mapie świata. Zamiast Irlandii byłby kolejny zamorski stan Indii. Jednak zdecydowali się na zupełnie inny krok – inwestycji w wydajne maszyny, infrastrukturę i wykształconych ludzi. Płace w Irlandii zaczęły rosnąć, gospodarka stała się nowoczesna i konkurencyjna a sam kraj, będący wcześniej pod brytyjską dominacją, po latach gospodarczego wzrostu i bogacenia się poczuł się na tyle pewnie, by w 1921 roku ogłosić niepodległość.

Taką samą drogą zdaniem Cezarego Mecha powinna pójść obecnie Polska. Jak dowodzi ekonomista, widoczny już obecnie brak rąk do pracy w Polsce to wielka szansa rozwojowa dla kraju. Jeśli powstrzyma się politycznie motywowaną ukraińską emigrację zarobkową, a uruchomi rynkowy mechanizm równoważenia podaży i popytu wymusi to na przedsiębiorcach lepszą organizację pracy, inwestycje w wydajność, zatrudnianie wykształconych ludzi i wzrost płac.

Ci przedsiębiorcy, których nie będzie stać na pracowników, po prostu znikną z rynku. To właśnie jest pożądany kierunek rozwoju, prowadzący do bogacenia się społeczeństwa – mówi Mech.

Co ciekawe, jak wskazuje w wywiadzie ekspert, drogą tą poszli już nawet Chińczycy, którzy z powodu polityki jednego dziecka i wyczerpania się możliwości migracji ludzi ze wsi do miast stanęli przed problemem braku rąk do pracy. Nie zdecydowali się jednak na import siły roboczej, a właśnie inwestycje w wydajność. Efekt? W długoterminowym ujęciu płace w Chinach rosną pięciokrotnie szybciej, niż w Polsce. Tylko w latach 2008-2015 średnia płaca w tym kraju wzrosła 2,5-krotnie. Oznacza to, że Chiny „z marszu” pokonują pułapkę średniego rozwoju, w której znalazła się Polska i w której bardziej się pogrążamy.

Aby to zmienić – mówi Mech – płace w Polsce powinny rok do roku rosnąć dwucyfrowo. Obecny wzrost na poziomie 3-4% to o wiele za mało, szczególnie w obliczu rozkręcającej się inflacji. Tak się jednak nie dzieje ponieważ wicepremier Mateusz Morawiecki zamiast prowadzić politykę zmierzającą do wzrostu płac dąży do zatrzymania ich wzrostu poprzez „ukrainizację” rynku pracy.

„Podczas gdy w Chinach władze utrzymują podaż pracy w metropoliach, co wymusza podniesienie płac, my na siłę sprowadzamy pracowników z Ukrainy, co te podwyżki zupełnie hamuje. A dzieje się tak, gdyż „Planu Morawieckiego” jedynie na slajdach diagnozuje konieczność wyrwania się z pułapki średniego dochodu, podczas gdy w praktyce tym procesom się nie przeciwstawia, wspierając masowy napływ pracowników z Ukrainy z przyczyn politycznych” – mówi Mech w wywiadzie dla businessinsider.com.pl.

Jego zdaniem taka polityka to prosta droga do gospodarczej i społecznej katastrofy. „Ukrainizacja” już teraz skłania przedsiębiorców do zastępowania droższych Polaków tańszymi pracownikami ze Wschodu. Przez to firmy nie zarządzają efektywniej swoją kadrą, nie podnoszą wynagrodzeń, nie dokonują inwestycji, a polskiemu rządowi pozostają jedynie „krokodyle łzy” nad losem wykształconych Polaków na emigracji. Gospodarki Zachodu drenują Polskę ze zdolnej młodzieży.

„Niemcy i Holendrzy nie otwierają się na rynek ukraiński i nikt o dyskryminacji tam nie mówi” – mówi Mech. „Nie mówi się także o dyskryminacji Meksykanów, którzy chcą pracować w USA. Zresztą, kiedy Ukraińcy staną się zbyt drodzy, to skąd będziemy ściągać tańszych pracowników? Z Indii, z Zakaukazia? A co potem? Nigeria? Przecież to jest jakiś absurd ekonomiczny zmuszający młodzież do emigracji, stare pokolenie na bieda-emeryturę, a kraj na wynarodowienie. Tylko Polski żal” – kończy wywiad ekonomista.

http://wolnosc24.pl

komentarzy 21 to “Ekspert: „Ukrainizacja rynku pracy zabija wzrost płac Polaków””

  1. Kowalski said

    Sluchac dydlece nasienia ktore rzadza POLSKA.Z wami jest ;;;;TOTALNY KONIEC

  2. Rzeczpospolita potrzebuje polskich rzemieślników, polskich mieszczan, polskich chłopów, polskich rolników i polskich przedsiębiorców oraz inteligentów, a nie potomków czerni.

  3. RomanK said

    Rzeczpospolita tak…ale gdzie taka jest???
    System globalny polega na zasadzie sustainable development …tzn rozwijac sie mozna ale tylko przy pmocy najtanszej sily roboczej(pracy)..stad nastepuje jej przesuniecie zwsze w w gore piramidy… Do EliZion..nie wleza wszyscy, bo nie wolno,,,,
    Zasada Demografii i inwestycji w demografie- (najbardziej kosztowna ale i najbardziej zwrotna)….przedzej czy pozniej zawsze o sobie przypomni…czesto jednak….. za pozno…
    Najlepszym przykladem sa Chiny..ktor doprowadzilu do akumulacji srodkow przez wstrzymanie demografii…jak sie okazuje zazynaja placic…bo i tak jest za pozno….

  4. Wieś Rządzi Światem said

    Belgium: Visa liberalisation for Ukraine ‚will happen before summer’ – EU’s Juncker:https://youtu.be/lGvPZjDlzy8

  5. Boydar said

    Chyba „będzie” (potrzebowała), Panie Przemysławie …
    Będzie. Pan Mecenas ma rację, chwilowo naszego państwa nie ma.

  6. Loli said

    inna odslona multikulti nowego nieporzadku swiata. Polska nie potrzebuje dalszych zombie z Ukrainy. Polska potrzebuje wyeksportowac tych ktorzy przybyli z powroterm. Polska potrzebuje Polakow

  7. Archer said

    Pisałem podobnie na polskojęzycznych portalach, że ukraińcy są zagrożeniem w dłuższej perspektywie dla polskiej gospodarki i państwa. Ale co zrobić, jak menażeria polskojęzyczna zarówno z PiS jak i wcześniej z PO, PSL, SLD futruje Upadlinę ile może, za pieniądze polskiego podatnika. Taki Kwaśniewski brał łapówki od ukraińskich oligarchów i reprezentował ukraińskie interesy kosztem Polski. To on chciał żeby rurociąg Jamalski przebiegał także przez Upadlinę, na co ruskie nie mogli się zgodzić. Rurociąg i tak powstał po dnie Bałtyku, a polaczki stracili przez tą kanalię zyski z transferu ruskiego gazu na zachód.

  8. ERROR 404 NSZ said

    Będąc ostatnio w Lublinie, rozmawiałem z właścicielem jednej z lokalnych firm ( a to nie jest przypadek odosobniony..), płaci ukraińcowi
    3000 zł na rękę i nic go więcej nie obchodzi…

  9. Joannus said

    ”Import taniej siły roboczej to wypychanie młodych na emigrację, upadek gospodarki i wynarodowienie kraju.”

    Powyrzsze słowa wydają się być krótkim i najlepszym komentarzem.

  10. Regina said

    „…….a polskiemu rządowi pozostaje jedynie”krokodyle łzy” nad losem wykształconych Polaków na emigracji.” Niestety, te łzy,to łzy obłudy sięgającej nieba. Styropianowe rządy traktują emigrację zarobkową Polaków, jak kurek bezpieczeństwa dla swoich wariackich rządów. Wręcz panicznie boją się powrotu Polakow z emigracji. Boją się, że ci młodzi ludzie np.pogonieni z W.Brytani (w wyniku brexitu),wrócą i dobiorą się im do tyłka,jak przyjdzie im żyć w rzeczywistości stworzonej przez styropianowców i ich pomioty(jakoś ich pomioty nie muszą emigrować). Dlatego tak ochoczo zalewają nasz kraj upaińcami.Spolegliwi (na razie!) Ukraińcy,to bezpieczeństwo dla ich zabawy w rządzenie(państwo teoretyczne). Program500+,którym się tak przechwalają przerzucili na barki polskiego podatnika. Miał być finansowany z opodatkowania firm zachodnich, w tym marketów. Jak im Zachód pogroził paluchem,to nabrali wody w gęmbę i siedzą po cichu,jak pies z podkulonym ogonem. Teraz czarują Polaków,jak to oni będą zmieniać UE.Ble,ble,ble.A póki co,to UE. zmieniła nasz kraj nie do poznania.Aby było głupio i śmiesznie,to program 500+ jest inwestycją Polaków w produkcję gazarbajterów na Zachód. Miałby on sens,gdyby szedł w parze z ustawą,która nakazywałaby wykształconym Polakom,na emigracji zwracać koszty wykształcenia.Na Węgrzech wprowadzono wymóg pracy w kraju dla absolwentów lub zwrot kosztów za studia.Widocznie potrafią zapewnić godziwe warunki swoim absolwentom.

  11. Lily said

    Po okraglostolowy kolonialny rzad w III.R.P,
    chce Polski bez Polakow-Slowian(Tubylcow).
    „Was Polakow nie bedzie”,mowia o tym publicznie,i glosno od 1989 r.
    W III.R.P,za polonofobie,polakozerstwo,
    paragrafow nie ma.
    Z Polski,jako Kuwejtu Europy(jej bogactw
    naturalnych) chca inni korzystac.Stad to wszystko.
    Od 2004 r(pomaranczowej rewolucji) rozpoczeli
    ta pro-ukrainska polityke, ci z lewa,jak i z prawa.
    „Gierojom slawa”,przejal calkowita wladze,wiec
    robi to co chce.A,jak Tubylcy beda sie sprzeciwiac,to zalatwi ich Ustawa 1066.

  12. RomanK said

    Drogie panie – Regina i Lilly… BINGO!!!!!

  13. Maciej said

    @ 10

    Pani Regino, niech Pani nie będzie naiwną i nie sądzi, że ktoś będzie Polaków eksmitował z wysp, to abstrakcja, Polacy którzy wyemigrowali w swoje masie na wyspy w 90 % wrośli już w tamtą gospodarkę i są jej trybem zamachowym … Tym bardziej naiwnym jest sądzić, że wrócą i komuś tyłek złupią – bo gdyby mieli taką moc to nigdzie by nie wyjeżdżali – tylko wzięli sprawy w swoje ręce przed wyjazdem ekonomicznym …

    Generalnie bardzo dobry wywiad, tylko brakuje mi jeszcze jednej uwagi – czyli ogromnych kosztów w postaci opodatkowania pensji Polaków – po stronie pracodawcy, oczywiście wielkie ponad narodowe byty sobie z tym świetnie radzą traktując Polaków jako tubylców, ale mali przedsiębiorcy polscy mają często skrępowane portfele gdzie te koszty pracy są zupełnie inaczej odczuwalne … PiS to kwintesencja socjalistów, gdyby chcieli ratować polskie portfele i podnosić jakość życia Polaków i polskich rodzin to rozpoczęli by od wprowadzania ulg podatkowych i obniżenia podatków. Przygotowywana reforma podatkowa na 2018 rok, pewnie zbilansuje się na 0 dla szarego obywatela, albo uderzy w jakąś grupę społeczną … 500 zł to tylko kupno elektoratu, co nie zmienia faktu słuszności inicjatywy, bo jest to w dużej mierze realna pomoc w warunkach polskich dla polskich rodzin … Choć przyznana w obliczu kalkulacji politycznej …

  14. markglogg said

    Premizlaus Crucis said
    2017-02-12 (niedziela) @ 15:19:23

    Rzeczpospolita potrzebuje polskich rzemieślników, polskich mieszczan, polskich chłopów, polskich rolników i polskich przedsiębiorców oraz inteligentów, a nie potomków czerni.

    I pomyśleć, że w okresie kiedy powstawały ZRĘBY późniejszej Rzeczpospolitej, czyli w wiekach XII-XV, to wszystko wyglądało na odwrót: książęta i królowie z radością lokowali w powstających wtedy miastach NIEMIECKICH rzemieślników (np. w Krakowie, który dostał przywileje miasta na prawie Magdeburskim w 1254 roku) oraz ŻYDOWSKICH kupców, sprowadzonych nie z Chazarii (tego typu żydzi doszli tylko do Lwowa, w XIII wieku wchodzącego w skład Rusi Czerwonej) ale sprowadzonych też z NIEMIEC skąd ich wtedy wyrzucano, czyli żydów Aszkenazyjskich mówiąc po hebrajsku.

    I mówi się, z narodową dumą, że król Kazimierz Wielki zastał Polskę drewnianą, a zostawił ją murowaną. Co mój, zmarły już kolega, profesor ASP w Krakowie, Stanisław Wiśniewski komentował dopowiedzeniem: a od kogo pożyczał on pieniądze aby tę Polskę wymurować?”

    (A ja sobie myślę, że to było/jest bardziej romantycznie mieszkać w chacie z bali a nie murowanej. Niestety to romantyka, całkowicie nie pasująca do dzisiejszych czasów OBŁĄKANEJ GLOBALNEJ URBANIZACJI – proszę zauważyć jak wielu Ukraińców pracuje na budowach drapaczy chmur – potworków w Warszawie chociażby.)

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2015/06/PAN-w-Z-nem.jpg

  15. Marucha said

    Re 14:
    I pomyśleć, że w okresie kiedy powstawały ZRĘBY późniejszej Rzeczpospolitej, czyli w wiekach XII-XV, to wszystko wyglądało na odwrót: książęta i królowie z radością lokowali w powstających wtedy miastach NIEMIECKICH rzemieślników (…)

    Tak, ściągano rzemieślników, jakich w Polsce wtedy brakowało – a nie analfabetów czy półanalfabetów, nie tylko niezdatnych do żadnej kwalifikowanej pracy, ale i niechętnych do jej podejmowania, za to mającej ogromne wymagania i skłonnej do rozrób, zadym i wandalizmu.

    Ci niemieccy rzemieślnicy zresztą naturalizowali się już w następnym pokoleniu.

  16. markglogg said

    Jak dotąd ci Ukraińcy, którzy w liczbie ponad miliona do Polski „za chlebem” przyjechali, nie są ani analfabetami, ani półanalfabetami – w końcu w ZSRR edukacja była na wysokim poziomie. Co więcej, wielu z nich powoli zajmuje miejsca (lekarzy np. oraz informatyków, znanych mi osobiście) opuszczane przez Polaków, którzy – też „za chlebem” – do krajów gdzie chleb jest o dwie klasy mniej smaczny niż w Polsce (Anglia. USA) wyjechali. I Ukraińcy pracujący w Polsce, ze względu na podobieństwo języków, już nawet po kilkunastu latach staną się Polakami. Za wyjątkiem oczywiście tych, którym płacą (np. fundacje „kanadyjskie”) za „ukraiński nacjonalizm”. Tak jak za „polski nacjonalizm” płacono prominentnym działaczom Solidarności.

  17. Marucha said

    Re 16:
    Akurat nie Ukraińców miałem na myśli, lecz przybyszów z Płn Afryki i krajów islamu, których na razie nie ma wielu, ale których będzie więcej.

    Co zaś się tyczy Ukraińców, to pracodawcy mają BARDZO różne doświadczenia z ich (nie)kompetencją zawodową.
    Wątpię, czy Ukraińcy za kilkanaście lat „staną się Polakami”. Przez całą swoją historię nie nauczyli się jeszcze być LUDŹMI. Dużo bardziej prawdopodobne jest powstanie dobrze uzbrojonych oddziałów rezunów.

  18. NICK said

    Niestety.
    Gajowy. (17).

  19. markglogg said

    Oczywiście na pytanie to (@ 17) warto odpowiedzieć w kontekście masowej emigracji do Kanady, po II WŚ, tych ukraińskich „rezunów”. Naprawdę nie stali się oni, jako obywatele kanadyjscy, mniej LUDŹMI niż Polacy, którzy do Kanady przybyli w tym samym okresie i z podobnych powodów? Może ktoś znający bliżej tę sprawę odpowie.

    Powiem krótko: Ukraińcy w Kanadzie to siedlisko banderyzmu. Wpływowego.
    Admin

  20. Er said

    Rządy w Polsce często spierały obcych, opierały się na obcych, byle tylko zaszkodzić swoim. Czy teraz może być inaczej?

  21. markglogg said

    Ad opinia Admina nt. Ukraińców versus opinia jednego z mych byłych studentów na ten sam temat. Jego wrażenia pochodzą z niedawnej pracy w Szkocji. Ma on obecnie lat blisko 40:

    dyl 14 Luty 2017 o 18:05 Edytuj
    „Trzeba natychmiast zatrzymać masową imigrację zarobkową Ukraińców do Polski” – alarmuje ekonomista Cezary Mech.

    I najważniejsze.
    Jestem za uciszeniem Mecha za jego ujadanie i szczucie przeciwko Ukraińcom – gdyż pracując ostatnio w jednym zakładzie na stanowisku operatora maszyn zdecydowanie wolałem towarzystwo krwistych Ukrainek aniżeli tych naszych zjewreizowanych i coraz sztuczniejszych Polek, niezależnie czy tych w Polsce czy za granicą.

Sorry, the comment form is closed at this time.