Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Byli dowódcy krytykują polityków…

Posted by Marucha w dniu 2017-02-15 (środa)

Jest taki kraj w którym byli, wysocy dowódcy wojskowi i służb specjalnych krytykują polityków. Robią to w sposób w zasadzie już bezpośredni, mówiąc o osobiście doznanych upokorzeniach ze strony młodych ludzi otaczających ważnego urzędnika państwowego, będącego ich formalnym politycznym przełożonym.

Jak również o innych sprawach związanych z normalną, regularną czystką w służbach mundurowych.

Szczególnie dramatycznym przypadkiem jest upolitycznienie się przez publiczne wystąpienia – jednego z najważniejszych dowódców służb specjalnych, chodzi o kontrwywiad wojskowy.

Mówimy o dowódcy służby najtajniejszej z tajnych, ostatniej linii oporu, dalej już za nią nie ma niczego, nawet ściany. Co takiego musiało się stać, że taki człowiek w ogóle został odwołany, a po odwołaniu – nie służy w innej instytucji, gdzie byłyby wykorzystywane jego umiejętności i jego wiedza, tylko daje publiczne wywiady najbardziej znanym dziennikarzom?

Jest to wydarzenie bez precedensu. Jest to wydarzenie, którego nie da się pojąć. Jest to wydarzenie świadczące o upadku naszego państwa i jego rozkładzie. Mówimy o ludziach znających najbardziej poważne tajemnice państwa i NATO. Jeżeli mogą być tak sfrustrowani, że dają się zaprosić do mediów o godzinie największej oglądalności, to już nie jest pora bicia w dzwony. Czy trzeba brać tobołki i uciekać? [Przed kim? Ruskimi? – admin]

Nie jest jednak tak, że mundurowi mają kłaść ręce na szwach spodni i ściskać pośladki, salutując na każde mrugnięcie brwi politycznego przełożonego. Co więcej, tak być nie może! Nie na tym polega istota służby.

Faktem jest, że politycy mogą zniszczyć karierę swoimi złośliwymi i głupimi decyzjami, bo w tych instytucjach nie brakuje bagna i niechęci. Jednak sytuacja w której doświadczeni oficerowie, a nawet pracownicy cywilni tych instytucji, mający za sobą dorobek zawodowy i olbrzymie doświadczenie, są marginalizowania to skandal.

Ludzie z doświadczeniem nie mogą być popychadłami. To nie o to chodzi w armii i innych instytucjach powołanych do dbania o bezpieczeństwo. Jeżeli podwładny widzi, że rozkazy przełożonych są idiotyczne, złe i prowadzą do destrukcji – wszystko, co może zrobić, to zaprotestować. Jednakże od czasów pewnego słynnego obiadu, zawsze daje się za to głowę. To samo w sobie nie jest normalne, ponieważ tracimy w ten sposób wysokich specjalistów, a decyzje podejmują ludzie mianowani z klucza politycznego.

Bezwzględnie głos środowisk mundurowych musi być słuchany. Zasady tego mechanizmu powinny być zagwarantowane przez same korporacje zawodowe, którym służą oraz gwarantowane przez polityków. Ponieważ nie ma lepszych recenzentów głupoty decyzyjnej, niż fachowcy. Obecnie jedyną realną platformą wymiany opinii, są fora na niektórych portalach internetowych. W tym tylko nieliczne są wolne, bo niektóre jak prawdopodobnie – są moderowane przez czynniki podlegające stosownej kontroli. Jakiej możemy się tylko domyślać.

Czy normalnym jest więc sytuacja, w której chirurdzy milczą na temat operacji, które na żywym organizmie wykonuje grupa przypadkowych partaczy, wyselekcjonowanych jako uważni słuchacze parówek trzaskających w puszkach po piwie? Sytuacja jest szczególna, bo okazuje się, że ci ludzie już decydują jak operować samych chirurgów! Do tego przemeblowano klinikę, zdecydowano się na stworzenie nowego polowego oddziału z dochodzącymi lekarzami (z doskoku). Na to wszystko jeszcze dodaje się stałe oskarżenia o nielojalność, utratę zaufania i inne składowe w istocie żałosne, pokazujące z jak mizernej reputacji ludźmi mamy do czynienia.

W naszym interesie jest łączenie a nie dzielenie. Chociaż brzmi to banalnie, w naszych realiach jest poważnym problemem i wielkim wyzwaniem.

Jeżeli środowiska mundurowe są już tak zdesperowane, że byli zwierzchnicy chodzą do telewizji i opowiadają o niekompetencji przełożonych, to koniec. Po prostu koniec, absolutna pustka i upadek. Dalej jest już tylko zamach stanu, albo przejście na drugą stronę.

Mówimy o sytuacjach skrajnych, jednak one właśnie się dzieją i powinny być rozpatrywane jako elementy ryzyka, jakie należy brać obecnie pod uwagę. Mówimy o zdesperowanym środowisku tysięcy ludzi, którzy wiedzą do czego służy broń i jak się manipuluje systemem.

Chociaż być może o to chodzi, żeby sprowokować te środowiska do desperacji? Jednakże jesteśmy w sytuacji, w której kwiat i najbardziej wartościowi ludzie naszych służb mundurowych, albo już odeszli, albo właśnie będą odchodzić.

To wszystko jest już nie tylko smutne, ale bardzo niepokojące. Ten, kto nie utrzymuje własnej armii i innych służb, będzie utrzymywał cudze – i to bardzo szybko. Proszę pamiętać, noszenie munduru to nie jest zabawa w chowanie się po lasach w krótkich majtkach. Coś takiego jak zaufanie podwładnych do przełożonych, może być oparte tylko na autorytecie. Umiłowanie Ojczyzny, to druga strona tego samego medalu. Nie może jednak opierać się na strachu przed utratą dochodów. Ponieważ szybko znajdą się inni, którzy te dochody będą chcieli uzupełnić.

Jak władza może tego nie rozumieć? Przecież to jest naprawdę oczywiste. W pewnych stolicach i wcale nie na wschodzie – zacierają ręce i wkładają już pieniądze do kartonów (taką mamy sprawdzoną tradycję)…

Nigdy, ale naprawdę nigdy, nie można pozbawiać ludzi w mundurach ich indywidualnego poczucia własnej godności. Wiedzieli to nawet w obozach jeńców wojennych. Można bowiem zrobić wszystko, tylko trzeba to zrobić w sposób rozsądny. Jeżeli już władza chce się pozbyć jakichś ludzi, to np. powołuje się nowy oddział uczelni wojskowej, gdzie tych wszystkich, których się nie chce mieć na funkcjach – przenosi się (na zasadzie – tu mamy dla pana etat) z zachowaniem stopnia i nawet dając podwyżkę. Wówczas zawsze można takich ludzi jeszcze wykorzystać, a już nie są funkcyjni.

W PRL-u była instytucja „Studium Wojskowego”. Po co więc to całe zło? Te wszystkie niepotrzebne emocje? Można osiągać te same cele bez konfliktów i bez ryzyka. Chodzi bowiem o to, żeby było miło. Inaczej nie da się rządzić.

O morale Żołnierzy i innych noszących mundury, to naprawdę nie ma potrzeby pytać…

Krakauer
https://obserwatorpolityczny.pl

Odpowiedzi: 11 to “Byli dowódcy krytykują polityków…”

  1. pawel said

    Fajny artykuł. Po niewielkich korektach można go wykożystać wiele razy.

  2. GerenalHuk@end.fr said

    Do wodce i zolnierze zamiast krytyki i jekow winni zrobic sie nalezy.

  3. Janiger said

    Autor dolaczyl do grona placzek i odkryl hameryke: „Jest to wydarzenie świadczące o upadku naszego państwa i jego rozkładzie.”
    Innych, duzo wczesniejszych wydarzen swiadectwa upadku nie dostrzegl?
    Gdy sie glosuje na gudlaskie zonty to sa tego konsekwencje.

  4. Maćko said

    ….mówiąc o osobiście doznanych upokorzeniach ze strony młodych ludzi otaczających ważnego urzędnika państwowego, będącego ich formalnym politycznym przełożonym….

    Do porównania: http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/11/gen-izydor-modelski-wojskowe-przyczyny-kleski-wrzesniowej-1939-r-czesc-i-1/
    …Chora dusza polska i w następstwie zgnilizna moralna jest największą i zasadniczą przyczyną naszej klęski militarnej w 1939 r….

  5. AlexSailor said

    Zupełnie nie zgadzam się z autorem.
    On chyba udaje głupiego i nie wie co się działo w Polsce przez 27 ostatnich lat, a nawet więcej.

    Co robiły te najtajniejsze z tajnych, ci doświadczeni fachowcy, kiedy złupiono nasz kraj bez jednego wystrzału??
    Głupie pytanie.
    Każdy kumaty wie co robili, albo pomagali łupić, albo sami łupili, albo pilnowali, żeby nikt nie przeszkadzał.
    Po prostu śmiech na sali, nawet nie ma co pisać.

    A jak wygląda nasza bojowa armia i co robi???
    Ano generalnie urzęduje do emerytury po 15 latach.

    Szkoda gadać.

    Koszar pilnują zaprzyjaźnione firmy ochroniarskie.

    Tak, mimo, że dowodzą nimi durnie i pajace, mają stać na baczność i wykonywać rozkazy.
    Mogą składać oficjalne raporty i doniesienia o popełnieniu przestępstwa.
    Mogą również odmawiać wykonania głupich rozkazów – wojny nie ma, nic wielkiego im nie zrobią.

    A jak nie chcą, to zawsze pozostaje droga wyjątkowa.
    Której nikt nie podejmie.

    Nie chcę już pisać na temat żenujących spraw widocznych zza płotów koszar chronionych przez firmy ochroniarskie
    a także wartości bojowej całej posiadanej kupy złomu w porównaniu z dwoma rakietami z głowicami 0,5-5 Mt.

    Przypomnę, że jedna głowica zapakowana na TIRa i przewieziona w odpowiednie miejsce i pozostawiona w zakupionym magazynie w odpowiednim miejscu jest więcej warta niż ćwierć naszej armii.
    Nie chcę pisać więcej, bo nie o to chodzi.

  6. Alina said

  7. Piskorz said

    re 1. Najpierw to trzeba wziąć słownik ortograficzny do ręki..

  8. Maćko said

    Krakauer pisze „nasz kraj”.

    ( …Jest to wydarzenie świadczące o upadku naszego państwa i jego rozkładzie….)

    Hipokryta. Artykul, jak zwykle Krakauera, to lanie wody i cobydgybanie.

    Bylby wdzieczny Panu Gajowemu za niezasmiecanie badziewiem Gajówki. Sezon ogórkowy to lipiec.

    Zadanie dla nas – poszukac i podsunac ciekawsze artykuly Adminowi, aby nie musial sam sie grzebac w sieci szukaja perelek a znajduja bobki.

    Nie podzielam aż takiego krytycyzmu.
    Admin

  9. Cybersecurity said

    @4 Maćko said

    Artykuły nt. Powstania listopadowego i styczniowego, w prawej kolumnie http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2015/11/gen-izydor-modelski-wojskowe-przyczyny-kleski-wrzesniowej-1939-rP-czesc-i-1/ są nieznane. Panie Maćku. Nie mam słów uznania za wywołanie tych tematów, aby usunąć historyczne kłamstwa szkolne.
    Pozdrawiam

  10. Yah said

    Ad 9

    A co Pan Paćko wywołał. Dał link tylko do tego co dziś od rana parę osób cytowało.

  11. Maćko said

    9. Cybersecurity – Wiele madrych osób nam/mi pomaga wiedziec wiecej o swiecie i o Polsce, za co maja moja wdziecznosc i uznanie.
    Pan Jerzy, Pan Roman, Pan Boguslaw, Pan Józef, Pan Maciej, Pan Jan, i kolejny Pan Jan… to sa nauczyciele, przewodnicy, wychowawcy.
    Chwala ich pracy. – jak sie obcuje z madrymi ludzmi to sie znajduje madre i diagnostyczne pozycje zródlowe.
    Ciesze sie, ze sie panu przydal podany link.

    W 4 zwrócilem uwage, na zbieznosc oceny stanu moralnego WP wtedy i dzisiaj. Modelski celnie opisuje wywolane zla atmosfera powiklania w armii.
    Pozdrawiam.

Sorry, the comment form is closed at this time.