Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Polityka MON przyczyną gigantycznej dziury w budżecie

Posted by Marucha w dniu 2017-02-15 (środa)

Ustawa budżetowa na 2017 rok zakłada, że dochody kasy państwa wyniosą 325,4 mld zł, czyli ok. 16,7 proc. PKB, a wydatki – 384,8 mld zł, czyli 19,7 proc. PKB.

By sfinansować nowe i kontynuowane programy społeczne, rząd PiS zakłada dosyć wyraźny wzrost wpływów z podatków. Mają one wynieść 301,1 mld zł, co oznacza to, że przeciętnie każdy Polak odda państwu w tym roku 7835 zł. Może to być aż 9 proc. więcej niż 2016 r. i o 16 proc. więcej niż w 2015 r.

Oznacza to, że wydatki budżetu państwa mają być o 59,3 mld zł większe niż dochody!

Większość ekonomistów podkreślają, że budżet na 2017 r., czy szerzej – polityka fiskalna i gospodarcza rządu, jest niezbyt korzystna dla gospodarki. I to w kilku aspektach. Po pierwsze, wysoki deficyt budżetu oznacza, że dosyć szybko rośnie zadłużenie państwa. Jak podkreślał prof. Leszek Balcerowicz [Tu sobie autor wybrał autorytet… – admin], szybki wzrost i tak już wysokiego długu, wpływa negatywnie na gospodarkę, osłabiając tempo wzrostu PKB.

Negatywnie na gospodarkę wpływają też – zdaniem większości ekonomistów – takie reformy rządu PIS, które obniżają liczbę pracujących i chętnych do pracy Polaków. Chodzi przede wszystkim o obniżenie wieku emerytalnego. [W żadnym poprawnie zarządzanym państwie nikt nie powinien być zmuszany do pracy po 60-tym roku życia – admin]

Dlatego ekonomiści podkreślają, że polityka finansowa państwa, choć na razie mieści się w granicach, jest jednak mało odpowiedzialna.

Nie sprzyja podniesieniu gospodarki szalona polityka Ministerstwa Obrony Narodowej, która przez ideologię i propagandę rodzi wątpliwości i lęk (czyli przed Rosją, czyli przed Iranem – bez znaczenia) i jako zbawiciel przeprowadza na ziemię polską kolejnych, tym razem amerykańskich okupantów.

Na ich pobyt wydawana jest olbrzymia kasa z budżetu kraju. W ogóle na obronę państwo wydaje 2% PKB (dla porównania w Niemczech na te cele wydawane jest 1,2% PKB) – i to nie koniec. Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz poinformował, że polskie władze będą dążyć do zwiększenia wydatków na obronę narodową do wysokości 3 proc. PKB. Premier Beata Szydło zgodziła się z postulatem dotyczącym podwyższania wydatków obronnych i że polityka w kierunku podwyższania nakładów na obronę będzie realizowana.

A ile państwo wydaje na liczne przetargi wojskowego sprzętu, którego nie widzimy? Do tegoż bardzo ciekawą rzeczą jest w ostatnim tygodniu t.zw. „walka o Misiewicza”, której celem z pewnością jest odwrócenie uwagi od nieudanego przetargu o śmigłowce. Wciąż nie wiadomo, kiedy do polskiej armii trafią pierwsze dwa śmigłowce testowe. Minister obrony Antoni Macierewicz zapowiadał jesienią, że do końca 2016 roku maszyny znajdą się w Polsce. To jednak nie nastąpiło.

Prawie miesiąc temu rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz korygował ten termin, mówiąc o przełomie stycznia i lutego. Pierwsza dekada lutego już mija. A już 9 lutego Antoni Macierewicz zapowiedział, że dostawa pierwszych nowych śmigłowców dla wojska nastąpi najpóźniej w marcu.

A Polacy ślepo wierzą we wszystko, co czytają w sieci na oficjalnych stronach rządu. Jeszcze ufają obietnicom, przetargom, obcym żołnierzom, czekają na bajeczne podniesienie pensji, program 500+ itd. Lecz budżet Polski na 2017 mówi sam za siebie – Polska ma oszczędzać, zrezygnować ze zbytecznych zakupów… oby stać ją było chociaż na spełnienie części programów systemu ubezpieczeń społecznych.

Jan Radžiūnas
http://dziennik-polityczny.com

Odpowiedzi: 24 to “Polityka MON przyczyną gigantycznej dziury w budżecie”

  1. AlexSailor said

    „By sfinansować nowe i kontynuowane programy społeczne, rząd PiS zakłada dosyć wyraźny wzrost wpływów z podatków. ”

    Wpływy z podatków w 2017r. prawdopodobnie RADYKALNIE spadną.
    A wydatki jeszcze nigdy nie zmieściły się w zakładanym budżecie.

  2. Stan said

    „Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną,
    obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka.

    I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek,
    po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.”

    Siła ta prowadzi do destrukcji, destabilizacji i to nie tylko Polski i Polaków,
    ale i innych państw europejskich, które będą ponosić z tego tytułu tragiczne konsekwencje.

  3. Alina said

  4. Maćko said

    Wydatki na obrone, jesli owocuja przydatnym sprzetem i wyszkoleniem, to sa jak najbardziej potrzebne i pies morde lizal budzetowi…
    1.2% Niemiec to jak 20% Polski 😉 wiec porówanie do doopy, nie zapomiunajac juz o opinii samych Szwabów, ze ich armia nie wytrzyma 3 dni zmagan bo nie maja ani amunicji ani sprzetu ani czesci zapasowych… 😉

  5. Zerohero said

    Pan Paćko wierzy w niemiecką propagandę o słąbości armii niemieckiej? A szerzej – natowską propagandę o słabości NATO? Ja nie wierzę.

    Do czego Pan Maćko chce wykorzystywać ten „przydatny” sprzęt? Chyba nie do obrony Polski. Przed Niemcami z definicji nie obronimy się, bo mamy sprzęt produkcji zachodniej. On przestanie działać gdy się zbuntujemy. Przed Rosją? Przed Rosją nie mamy co się bronić, bo USA wręcz dyszą żądzą jej zniszczenia. Niech zatem podatnik amerykański zapłaci za naszą obronę przed Rosją. Czemu my mamy płacić? Tylko kto nas obroni przed USA! Mmay zakaz kupowania broni w Chinach i Rosji, Iranie oraz zakaz rozwijania własnej (de facto).
    Może najpierw powalczyć o suwerenność a potem budować armię?

    „pies morde lizal budzetowi…” — proponuję to powiedzieć ludziom czekającym w kolejce do lekarza. PIES WAM MORDY LIZAŁ. BĘDZIEMY BOMBARDOWAĆ IRAN ALBO ROSJĘ. NA TO PÓJDZIE KASA. SZALOM.

    „1.2% Niemiec to jak 20% Polski” — i tak było w 1939. Polacy nie potrafią zbudować silnego państwa i gospodarki, ale chcą budować silną armię. Jak zwykle.

  6. Alina said

  7. Joannus said

    Ad 6
    Kit z gazem dupkowym,

  8. Stan said

    Ad: 7 Jonnus
    „Kit z najtańszym gazem na świecie także.”

    Tyle się mówiło o wykorzystywaniu naszego tranzytowego położenia między Rosją a zachodem i robieniu na tym interesów.
    O tym się mówiło w latach 90 – czyli wtedy gdy:

    1. W polskich władzach było jeszcze trochę trzeźwo myślących ludzi, a nie obłąkańców opętanych nienawiścią do Rosji.
    2. Polska jeszcze nie była członkiem UE, zatem mogla jeszcze podejmować decyzje wbrew interesom Zachodu,
    który teraz eliminuje nas jako konkurenta do rosyjskich konfitur.
    3. Polska jeszcze nie była amerykańskim wasalem, w którego interesie również leży,
    żeby wszelkimi sposobami otaczać Rosję państwami którzy są wrogimi.
    Za te głupotę (lub zdradę) polskich „elit” politycznych Polacy będą płacić przez pokolenia.

    Europejskie państwa cieszą, że będą mieć zaopatrzenie w tani rosyjski gaz.
    Martwić się powinna Polska i Ukraina, bo będzie mieć najdroższy gaz w Europie.

    Niemcy zasypią nas tanimi nawozami, a polskie zakłady będą bankrutować, bo będą mieć drogi towar.
    Europa będzie mieć paliwo do ekologicznych elektrowni, a Polska będzie płacić kary za brudną energię z węgla.

    Jeżeli powstanie Nord Stream 2, Polska nic z tego nie będzie miała.
    Ale jeżeli nie powstanie Nord Stream 2, to Polska też nic z tego nie będzie miała.

    Tak samo nic nie będzie miała z Turkish Stream.
    Mogliśmy zarabiać miliony dolarów na tranzycie gazu przez Polskę na zachód Europy.
    Ale dla naszych rządzących ważniejszy był interes złodziejskiej Ukrainy niż Polski.
    Tyle się mówiło o wykorzystywaniu naszego tranzytowego położenia między Rosją a zachodem
    i robieniu na tym interesów. I co? I nic zero, nul.
    Nienawiść do Rosji kosztuje.

    Polacy nie rozumieją, ze nie kupując bezpośrednio gazu od Rosji sami sobie szkodzą i w efekcie i tak dają zarobic
    i Rosji i Niemcom, kupując od Niemców gaz rosyjski o 100 $ droższy i w końcu o to chodzi, aby wasale zawsze
    byli wasalami i niewolnikami, a sąsiadom żyło się coraz lepiej.

  9. Alina said

    http://www.pch24.pl/czy-budowa-strzelnic-przywroci-nam-wolnosc-,49484,i.html

  10. Boryna said

    Ta agentura broni najpierw Izraela, Kosowa, Ukrainy a nie Polski.

  11. semperparatus said

    Re.5…PKB Niemiec…licząc przy uwzględnieniu siły nabywczej euro i złotego jest tylko ok.4-krotnie wyższy od PKB Polski…Niemcy mają obecnie 4% udział w światowym PKB(w 1914 roku miały 10%)…a Polska-1%…

  12. Maćko said

    111. Semper… dziekuje za uwagi – byc moze.. Wydaje mi sie jednak, ze IVReich moze na zbrojenie poswiecic duzo wiecej pieniedzy niz Polska… jest ich 80mln? i maja dochod na lebka 5 razy wyzszy od polskiego, ten realny. A ceny sprzety placimy w Yeuro czy USD takie same lub nawet drozej, bo nie kupujemy 100 tylo 5 … pozdrawiam

  13. Yah said

    Ad 4

    Doprawdy Panie Matatjahu. Polsce potrzebne są pieniądze na przetrwanie polskiej ludności, a nie na sprzęt, który przed nikim nas nie obroni , a tylko zasili kasę pana ulubionych Słowian znad Jordanu.

  14. Yah said

    Ad 12

    I pisz pan ładnie po polsku, bo mnie to denerwuje te dziwne wstawki typu yeuro, reich itd.

  15. semperparatus said

    Re.12 Mają dochód „na łebka”…przy uwzględnieniu siły nabywczej obu walut…ok.2 razy wyższy niż Polska…x 2 razy więcej ludności=4 razy wyższy dochód globalny…5 razy wyższy dochód to brednia…można sprawdzić w statystykach…Poza tym Niemcy sa teraz bardzo słabe wewnętrznie…zbiorowisko pedałów i degeneratów…z amerykańskim buciorem na szyi…To tylko cień Niemiec z momentu apogeum ich potęgi(1914 rok)

  16. Maćko said

    Sila nabywcza tobzdura no kólkach bo odnosi sie do piwa i swininy a nie do sprzetu wojskowego.

    Nie badzi pan taki hop do przodu szybki Bil ani nieuprzejmy.

    W prawdziwych dolcach Polska ma okolo 10 a 4 Reich okolo 50.

    Ze sa slabi i oslabiani to wiem, podobnie jak Polska. Ale ich mozliwosci sa 10 krotnie wieksze niz Polski, chocby i z powodu posiadania zasobów i dostepu do kredytów.

    Panie 0H – albo sie ma armie i uzbrojenie albo sie tego nie ma.

    Jak sie nie ma to jest sie niczym.
    Kropka.

    Jak sie ma armie i sprzet i zapasy i zaplecze to wtedy mozna sie liczyc na arenie a mozna i nie… ale to daje mozliwosci których inaczej sie nie ma i miec nie bedzie.

  17. Yah said

    Ad 16

    Nie reich panie darze Yahve tylko rzesza – po polsku rzesza. Wyraźniej trzeba do pana

  18. semperparatus said

    Re.16 Ja Panu fakty a Pan mi serwuje jakiś bełkot…niczym nie poparty…bez odpowiedzi proszę…

  19. Maćko said

    18. Semper – no moze trzeba troche wiecej wiedziec o gospodarce aby zrozumiec to, co napisalem. Z czasem pan to zlapie.

  20. semperparatus said

    Jesteś pan ignorantem…

  21. Stan said

    Szanowni Panowie.
    Dziękuje, chociaż tu można się trochę pośmiać.
    Wystarcza tylko informacja:
    Niemcy w 2016 roku mają nadwyżkę w bilansie handlowym + 243 mld Euro,
    obroty handlowe przekroczyły 1.4 tryliony Euro.

    USA od 1980 roku wypracowała w bilansie handlowym ponad 10 trylionów $ minus i dalej nie są w stanie opanować sytuacji.
    Niemcy przeznaczyli na wojsko w 2016 roku 34 mld Euro.

  22. Maćko said

    20. Semper …- Niemcy sa slabe, Polska jest silna i nie potrzebuje sprzetu wosjkowego ani armii a ja jestem ignorantem. Jasne.

  23. Maćko said

    http://www.prawica.net/6601
    Zwiększenie wydatków na marynarkę wojenną

    Washington Times poinformował, że rząd Polski w środę ogłosił zwiększenie wydatków na marynarkę wojenną, uzasadniając to rosyjskim potencjałem morskim i rakietowym na Bałtyku.

    Dziennik następująco określił cele tej decyzji:

    „Celem jest osiągnięcie potencjału zablokowania rosyjskiej floty przy wyjściu z zamarzających portów i ataku na kraje bałtyckie i skandynawskie w możliwym przyszłym konflikcie”.

    żródło:
    http://www.washingtontimes.com

  24. Maćko said

    Jeżeli dobra polityka zagraniczna może wojnie zapobiec, może ją starannie lub niestarannie przygotować przez swe sojusze czy konflikty, to oczywiście istnieje jeszcze i przygotowanie gospodarcze wojny. W książce gen. Norwida-Neugebauera, która jest wyraźnie wojskowa i — z wielką dla przejrzystości korzyścią — unika odbiegania ku innym sprawom, niema o tym nic. A jednak niema Polityka gospodarcza nie przygotowała tej wojny; ale czy czynniki gospodarcze są za to odpowiedzialne? rozumnego człowieka któryby nie wiedział, że polityka gospodarcza państwa może prowadzenie wojny ułatwić lub utrudnić, że na losach przyszłej kampanii wojennej zaważy tak lub inaczej. Nie pragnę się rozwodzić dłużej nad tym zagadnieniem…
    z: https://myslnarodowa.wordpress.com/2012/11/09/jak-sanacja-doprowadzila-do-katastrofy-politycznej-i-militarnej-ii-rp/#Sanacja_kontra_ukraincy

Umieść kropkę albo > bezpośrednio przed linkiem do obrazka lub filmu, aby go na razie nie wyświetlać. Rób akapity w dlugich tekstach. Zobacz też https://marucha.wordpress.com/cenzura/ odnośnie cenzury, pisania komentarzy etc.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s